Gość: apsik
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
22.03.06, 14:35
Znacie jakieś przykłady impulsywnego i specyficznego działania ludności
wiejskiej?
Oto jeden z nich:
Jak to rolnicy zwalczają ptasią grypę (za Dziennikiem Wschodnim)
W Potoku Starym pod Janowem Lubelskim rolnik pobił sztachetą łabędzia, który
spokojnie siedział przy drodze.
W poniedziałek 56-letni Stanisław W. jechał traktorem. Na widok łabędzia
zatrzymał pojazd. – Z płotu wyrwał drewnianą sztachetę i uderzył ptaka – mówi
Barbara Wróblewska z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji.
Okładany sztachetą łabędź zaczął uciekać. Przedostał się na teren
niezamieszkanego gospodarstwa. Rolnik w końcu dał mu spokój i odjechał. Ktoś
jednak widział jego wyczyn. Zawiadomił policję.
Funkcjonariusze odszukali ptaka. Siedział nieruchomo na śniegu. Obok leżała
złamana sztacheta. Łabędzia zbadał weterynarz. Okazało się, że jest tylko
potłuczony i może wrócić do stada, które zadomowiło się na pobliskim stawie.
Stanisław W. odpowie za znęcanie się nad zwierzęciem. (er)