mbalasa
17.04.06, 22:45
Mój kolega z pracy ma kumpla, który jest kierowcą i często rozwozi towar w
różne miejsca w kraju. Udawał się w trasę spod Opola i zaproponował mojemu
koledze, żeby z nim jechał. Nie ujechali daleko jak zobaczyli w rowie rower i
śpiącego koło niego pojaczka. Długo się nie zastanaiwając wpakowali go do
wozu i zabrali. Po jakimś czasie znaleźli podobny podobny rów, wiec położyli
w nim śpiocha oraz jego rower, tyle że było to pod.... Bydgoszczą..... ;-)