Dodaj do ulubionych

Piszemy limeryki - reaktywacja.

    • Gość: Bea Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.mtp.com.pl 08.01.07, 13:26
      Ło matko.
      Zjadłam to ciastko.
      A tak się opierałam.
      Palec Boży w tym, że się poddałam.
      Uzależnienia od igraszek słusznie się obawiałam.
    • Gość: Bea Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.mtp.com.pl 08.01.07, 13:28
      Ło matko.
      Zjadłam to ciastko.
      Lecz po cholerę mi partner na stałe.
      Przemyśleć więc całą sprawę jadę właśnie do Spale.
      Za szybki on. Wolę, by do sprawy zabierał się powoli, ospale.
    • Gość: Bea Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.mtp.com.pl 08.01.07, 13:29
      Ło matko.
      Zjadłam to ciastko.
      I jak opiewa norma,
      siódmego dnia tygodnia
      idę po prośbie: pomóż się pozbyć balastru kochany tatko.
    • Gość: Bea Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.mtp.com.pl 08.01.07, 13:32
      Ło matko.
      Zjadłam to ciastko.
      Lecz nie chcę bachora.
      Na samą myśl o tym, to już jestem chora.
      Wiem. Rymu zabrakło. Choroba!
    • Gość: Bea Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.mtp.com.pl 08.01.07, 13:34
      Ło matko.
      Zjadłam to ciastko.
      Czy zrobi się ze mnie kopciuszek?
      Czy szybko urośnie mi brzuszek?
      Coś ty najlepszego zrobiła wariatko.
      • matyldazalogowana Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 08.01.07, 22:45
        Gość portalu: Bea napisał(a):

        > Ło matko.
        > Zjadłam to ciastko.
        > Czy zrobi się ze mnie kopciuszek?
        > Czy szybko urośnie mi brzuszek?
        > Coś ty najlepszego zrobiła wariatko.

        Pewnej miłej panience z Koluszek
        dziwnie coś zaokrąglił się brzuszek
        i dlatego od rana
        szuka pana Mariana
        ten z Koluszek jednakże już uszedł.

        tak jakoś mnie naszło... ;-)
        • zielonamysz Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 09.01.07, 06:41
          Pewien pan,powiedzmy, z Wiesbaden
          choć lat mial sto(z okladem!)
          na widok smakowitej czekoladki
          gubil w mig swoje gatki
          i nie swiecil swym wnukom przykladem.

          Czekoladki bywaja rozne..
    • Gość: Bea Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.mtp.com.pl 08.01.07, 13:35
      Ło matko.
      Zjadłam to ciastko.
      Na takie ogiery
      mam za subtelne maniery.
      No więc co radzisz tatko?
    • Gość: Bea Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.mtp.com.pl 08.01.07, 13:37
      Ło matko.
      Zjadłam to ciastko.
      Za późno na pas cnoty
      nawet, jak nie mam ochoty
      na te coraz wymyślniejsze psoty.
      • obrobka_skrawaniem Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 08.01.07, 13:48
        Ło matko. Dzisiaj pewna Bea
        do limeryków się zabiera.
        Z zapałem je tworzy
        (czy to palec boży?),
        lecz coś w każdym nie tak, cholera!

        Polecam do poczytania (i zastosowania):
        www.limeryki.pl/
        pl.wikipedia.org/wiki/Limeryk

        • Gość: Bea Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.mtp.com.pl 09.01.07, 11:21
          Tak krawiec z Grójca kraje,
          jak mu materiału staje.
          Gdy tylko czasu mam trochę,
          robię za idiotę.
          I wtedy okaleczony limeryk powstaje
        • Gość: Bea Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.mtp.com.pl 09.01.07, 11:26
          Zaniżam poziom wątku Palnicka,
          gdzie przecież króluje limeryka.
          Obróbkę to drażni.
          Nici więc będą z przyjaźni.
          Nici też z puenty, kółko się zamyka.
        • Gość: Bea Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.mtp.com.pl 09.01.07, 11:28
          Obróbka mieszkająca w Skrawaniu,
          oddała duszę szczytnemu zadaniu.
          By wątek Palnicka
          (to czysta limeryka)
          nie odstawało od ideału.
        • Gość: Bea Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.mtp.com.pl 09.01.07, 11:31
          Nie ma czasu babka z Kanady
          pisać do swojej szuflady.
          W szufladzie rupiecie
          a w głowie śmiecie.
          Dlatego wychodzą bohomazy.
        • Gość: Bea Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.mtp.com.pl 09.01.07, 11:33
          Pierwsze co obstawia Bea,
          to to, że ma coś do powiedzenia.
          Czy jest gdzieś dla niej miejsce
          gdzie mogłaby umieszczać swe "wiersze"?
          A co ma do tego miejsce jej pochodzenia?
        • Gość: Bea Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.mtp.com.pl 09.01.07, 11:36
          Przyjaciel z gminy Gadał
          wredne pytanie mi zadał:
          Lubisz pisać limeryki?
          Więc czemu nie nauczysz się techniki?
          Takich przyjaciół mi los nadał.
        • Gość: Bea Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.mtp.com.pl 09.01.07, 11:39
          Bea mieszkająca w Krzemieniu,
          chciała tylko wypłakać się na czyimś ramieniu.
          Obróbka nie rozumie ??,
          że nie każdy, jak Ona umie.
          Przecież limerycy nie rodzą się na kamieniu.
        • Gość: Bea Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.mtp.com.pl 09.01.07, 11:42
          Coś się tak limeryków uczepiła?
          jakby cię żadna inna zmora nie trapiła.
          Czas goni,
          a ty spieszysz się powoli.
          Radzę ci, byś te wszystkie śmieci do kosza wyrzuciła.
        • Gość: Bea Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.mtp.com.pl 09.01.07, 11:46
          Przysięgam. Ostatni na dziś.

          Uprawia mieszkanka Spale
          gimnastykę zapamiętale.
          Gdy robi wygibasy,
          ma na sobie podwiązkę i obcasy.
          Jej kochaś potem odwiedza dyżurujące szpitale.

      • Gość: Bea Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.mtp.com.pl 08.01.07, 13:56
        Wdzięczna Ci jam.
        Wiem, że to chłam.
        Lecz taki lajF.
        Idę na five.
        Pointa poszła na z pamiątkami kram.
        • obrobka_skrawaniem Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 08.01.07, 14:14
          Pewna Bea z gminy Grójec
          całkiem nieźle już rymuje.
          Jeszcze tylko chwila
          i z wdziękiem motyla
          wszystkich tutaj zakasuje.
    • Gość: Qrrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 08.01.07, 19:25
      Jedna panna Marianna w Wiesbaden
      uwielbiała wciąż jeść czekoladę...
      • Gość: kot_behemot Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.broker.com.pl 08.01.07, 20:05
        Jedna panna Marianna w Wiesbaden
        uwielbiała wciąż jeść czekoladę
        Jadła w nocy i we dnie
        W weekend i w dni powszednie
        Się starannie nie patrząc na wagę
        • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 08.01.07, 21:20
          Jedna panna Marianna w Wiesbaden
          uwielbiała wciąż jeść czekoladę
          Tuż po obżarstwa starcie
          miała straszne zaparcie
          a policzki niezdrowo blade.
          • Gość: Qrrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 08.01.07, 21:56
            Jedna panna Marianna w Wiesbaden
            uwielbiała wciąż jeść czekoladę.
            Z apetytu więc wzrostem
            rosło zatem- to proste-
            to, co z tyłu zaczyna się na "d".
            • Gość: kot_behemot Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.broker.com.pl 08.01.07, 22:04
              Jedna panna Marianna w Wiesbaden
              uwielbiała wciąż jeść czekoladę.
              Stąd również wynika
              Miłość do cukiernika
              I wyrobów Torten mit Schokolade.
            • Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 08.01.07, 22:09
              Jedna panna Marianna w Wiesbaden
              uwielbiała wciąż jeść czekoladę,
              nie zważająć na skutki,
              bo już oddech ma krótki,
              na zakrętach zarzuca zaś zadem.
              • Gość: kot_behemot Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.broker.com.pl 08.01.07, 22:26
                Jedna panna Marianna w Wiesbaden
                uwielbiała wciąż jeść czekoladę,
                hobby skutek ma taki,
                że w okolicy braki
                i marcepan w sklepach trza kłaść naladę.
                • Gość: Qrrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 08.01.07, 22:40
                  Jedna panna Marianna w Wiesbaden
                  uwielbiała wciąż jeść czekoladę.
                  A obfitość jej ciała
                  charakteryzowała
                  się szczególnym, w dół miękkim opadem.
              • matyldazalogowana Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 08.01.07, 22:38
                Jedna panna Marianna z Wiesbaden
                uwielbiała wciąż jeść czekoladę
                więc gdy chłopca z Botswany
                zobaczyła - o rany!
                odjechała z nim w noc - jednośladem
                • Gość: Qrrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 09.01.07, 08:23
                  Jedna panna Marianna z Wiesbaden
                  uwielbiała wciąż jeść czekoladę.
                  I na widok tabliczek
                  zaczynała wręcz kwiczeć
                  i szlag trafiał wszelaką ogładę.
                  • zielonamysz Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 09.01.07, 09:39
                    A przy okazji i z okazji:

                    Rzekł pewien polityk z Mazowsza:
                    By nie ostała nam sie zadna wsza
                    Potrzebna rewolucji ciotka,
                    miotła i zmiotka,
                    I kwasu! siarkowego! nam trza!
                  • 3bezatu Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 09.01.07, 09:55
                    Jedna panna Marianna z Wiesbaden
                    uwielbiała wciąż jeść czekoladę.
                    Gdy jej chłopu ktoś zagrażał,
                    ten się wcale nie narażał,
                    lecz ustawiał se z niej barykadę.

                  • matyldazalogowana Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 09.01.07, 09:58
                    Jedna panna Marianna z Wiesbaden
                    uwielbiała wciąż jeść czekoladę
                    skutkiem tejże słabości
                    była nieco przy kości
                    no i miała kłopoty z przysiadem
                    • Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 09:24
                      Jedna panna Marianna z Wiesbaden
                      uwielbiała wciąż jeść czekoladę
                      twierdząc, że dla dziewczyny
                      lepsze są endorfiny,
                      niż cud talia i chudy pośładek.
                      • qqruq9 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 10.01.07, 14:21
                        Jedna panna Marianna z Wiesbaden
                        uwielbiała wciąż jeść czekoladę
                        czekoladę ostro grzała
                        i śmietaną przyprawiała,
                        na efekty czeka latem.
    • Gość: Qrrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 09.01.07, 10:49
      Kuchni polskiej miłośnik w El Passo
      denaturat zakąszał* kiełbasą...

      *nawet nie wiem, czy to poprawnie(?)
      • Gość: Craqoof Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.crowley.pl 09.01.07, 12:17
        Kuchni polskiej miłośnik z El Passo
        Denaturat kakąszał kiełbasą
        Przy czym z lekka seplenił.
        Mówił że są saleni
        Ci co zgonem go starsnym wciąz strasą

        Przeczytałem sobie ostatnia stronę i musze Ci się przyznać, że
        niektóre "limeryki" wprawiły mnie w osłupienie. Ciekaw jestem po czym się tak
        limerykuje...?:)No, rzekłbym beautiful!

        Pozdrawiam
        • Gość: Qrrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 09.01.07, 13:18
          Kuchni polskiej miłośnik z El Passo
          Denaturat zakąszał kiełbasą.
          Ale że to niezdrowo,
          zmienił na w wyborową
          (tę kiełbasę, bo trzymał gość fason)

          Pewnie po denaturacie zakąszanym wyborową.
          Rzecz jasna- z musztardówki;-)
          Pozdrawiam Craqoofku.
          • 3bezatu Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 09.01.07, 14:24
            Kuchni polskiej miłośnik z El Passo
            Denaturat zakąszał kiełbasą.
            Kiedy zjadł również bigos
            To wykrzyknął: Amigos!
            Najszczęśliwszy ja człowiek w El Passo!



            Kuchni polskiej miłośnik z El Passo
            Denaturat zakąszał kiełbasą.
            Kiedy zjadł również bigos
            To wykrzyknął: Amigos!
            Dzisiaj będę znów tańczyć paso*


            *Oczywiście będzie to paso doble:-)

            • Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 15:43
              Kuchni polskiej miłośnik z El Passo
              denaturat zakąszał kiełbas(s)ą,
              i z okrzykiem "klin klinem!"
              struł trucizną toksynę...
              Trudno było go schwytać na lasso.
              • Gość: kot_behemot Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.broker.com.pl 09.01.07, 16:15
                Kuchni polskiej miłośnik z El Passo
                denaturat zakąszał kiełbasą,
                zjadł był też schabowego
                i bigosu do tego
                podążyły na zewnątrz znaną trasą...
                • Gość: Qrrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 09.01.07, 16:35
                  Kuchni polskiej miłośnik z El Passo
                  denaturat zakąszał kiełbasą.
                  Potem papier i flaszkę
                  czule wkładał pod paszkę
                  mówiąc, że przyjaciele to dwa są.
                  • obrobka_skrawaniem Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 09.01.07, 16:49
                    Kuchni polskiej miłośnik z El Passo
                    denaturat zakąszał kiełbasą.
                    I poprawiał korniszonem,
                    po czym lądował pod stołem
                    mamrocząc: „jak upaść, to z klasą”.
                    • menopa Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 09.01.07, 18:19
                      Kuchni polskiej miłośnik z El Passo
                      denaturat zakąszał kiełbasą.
                      A jego swojski tu kolega,
                      pił przez pajdkę suchego chleba.
                      Trzeba uszanować tradycję naszą.
                      • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 09.01.07, 18:44
                        Kuchni polskiej miłośnik z El Passo
                        denaturat zakąszał kiełbasą.
                        I tak chodził po pueblo
                        aż go nagle coś yebło.
                        Potrąciła go seniora kolasą.
    • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 09.01.07, 18:46
      Znany wszystkim torrero z Nawarry
      przed corridą miewał strszane koszmary
      • Gość: kot_behemot Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.broker.com.pl 09.01.07, 20:43
        Znany wszystkim torrero z Nawarry
        przed corridą miewał straszne koszmarry:
        śniło się mu co noc,
        że choć skarpet miał moc,
        do żadnej nie mógł znaleźć on parry.
        • 3bezatu Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 09.01.07, 20:49
          Znany wszystkim torrero z Nawarry
          przed corridą ma straszne koszmary:
          Oto staje na arenie,
          Byk układa się na ziemię
          I olewa swą rolę ofiary.

          • 3bezatu Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 09.01.07, 20:55
            Znany wszystkim torrero z Nawarry
            przed corridą ma straszne koszmarry:
            Zmorry, potworry, upiorry
            Noże, siekierry, toporry
            No i on w charakterze ofiarry.
            • Gość: Qrrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 09.01.07, 21:06
              Znany wszystkim torrero z Nawarry
              przed corridą ma straszne koszmarry:















              Byk
              go bierze na rogi
              wielki, że Boże drogi,
              a wygląda on tak: "OKóLARRY"
              • Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 13:37
                Znany wszystkim torrero z Navarry
                przed corridą ma straszne koszmary :
                aplauz i tłumów krzyk
                w sytuacji, gdy byk
                ma ku niemu miłosne zamiary.
            • Gość: Qrrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 09.01.07, 21:14
              Do Norrisa, co mieszkał raz w Baku,
              wciąż mówili: "cholerny mięśniaku".
              Darł się: "Mówcie po ludzku!",
              więc mówili doń: "Chucku",
              a niekiedy zwracali się: "Chucku".

              Do Norrisa, co mieszkał w Jakucku,
              wciąż mówili: "pierdoło" i "fucku".
              Płakał więc przy koniaku:
              "Mówcie do mnie per: "Chucku!",
              no a oni złośliwie, że: "Chucku".

              ;-)
            • obrobka_skrawaniem Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 09.01.07, 21:58
              Znany wszystkim torrero z Nawarry
              przed corridą ma straszne koszmarry:
              wdzięczy się doń Manuella
              z IQ około zerra.
              Rzekł: "nie zawracaj panna gitarry."
        • matyldazalogowana Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 09.01.07, 22:06
          Znany wszystkim torrero z Nawarry
          przed corridą miewał straszne koszmarry:
          na widowni tłum australopiteków
          a z otwartego boksu dla byków
          naciera Giertych młody i star(r)y.
          • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 09.01.07, 23:08
            Znany wszystkim torrero z Nawarry
            przed corridą miewał straszne koszmarry:
            Gdy otworzy oczęta
            szczęściem nic nie pamięta
            chociaż śnił, że w objęciach tonie Qurarry.
            • Gość: Qrrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 10.01.07, 15:18
              Składam oficjalny protest przeciwko wykorzystywaniu mnie w limerykach w
              charakterze koszmaru!
              • Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 15:31
                Wszystkim znany torrero z Navarry
                przed corridą ma straszne koszmary ,
                gardło ściska mu trema
                bowiem pewności nie ma,
                czy zasłuży na uśmiech Qrrary ?
                • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 10.01.07, 17:01
                  Wszystkim znany torrero z Navarry
                  przed corridą ma straszne koszmary,
                  Nie ma bowiem pewności
                  czy byk zgniecie mu kości
                  a on wrócić chce w łoże Qrrary.

                  -
                  Protest uwzględniony :-)
                  • Gość: Qrrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 10.01.07, 20:21
                    No! :-)

                    Wszystkim znany torrero z Navarry
                    przed corridą ma straszne koszmary:
                    zwiewa on przed kobietą
                    poprzedzoną muletą,
                    za nią welon, ksiądz, świadek, wikary.
                    • obrobka_skrawaniem Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 10.01.07, 20:37
                      Wszystkim znany torrero z Navarry
                      przed corridą ma straszne koszmary:
                      byk całkiem niemrawy,
                      banderillo bez wprawy
                      i w dodatku pikadorzy niezdary.
    • Gość: kot_behemot Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.broker.com.pl 09.01.07, 21:24
      Była panna gdzieś z okolic Łagiewnik
      Co z ziewnięć swych stworzyła ziewnik
      Najlepsze egzemplarze
      Na sumie pokaże
      Możemy to przyjąć za pewnik
      • zielonamysz Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 09.01.07, 21:46
        Kuchni polskiej miłosnik z El Passo
        Zjadał pajde chleba z kiełbassą
        Potem seta
        luneta
        Choc daleko, lecz chlop trzymal fason.
      • Gość: Qrrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 09.01.07, 21:50
        Jeden Chińczyk osiadły w Pińsku
        lubił śpiewać zmierzchem przy wińsku.
        Chlał po polsku zawsze,
        ale co ciekawsze,
        to śpiewał wyłącznie po chińsku.
        • eilean_donan Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 10.01.07, 07:50
          Znany wszystkim torrero z Nawarry
          przed corridą ma straszne koszmary,
          na arenę zamiast kłusem
          biec, pojechał autobusem,
          nagle szept gdzieś: „Uwaga! Kanary!”
          • eilean_donan Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 10.01.07, 08:00
            Kuchni polskiej miłośnik w El Passo
            denaturat zakąszał kiełbasą.
            Przy tym menu wygląd zmienił,
            nos w odcieniu miał czerwieni
            i fioletu. Wymięka Picasso.

    • Gość: Bea Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.echostar.pl 10.01.07, 11:06
      Autor: qqruq9
      Się limeryków raz chłopu zachciało,
      tematów sprośnych miał w głowie nie mało.
      Lecz gdy się składał ku ich pisaniu
      niewygód mokrych doznawał w ubraniu,
      bo mu się w portkach reaktywowało
      _____

      Co za marnotrastwo
      powie prawodastwo.
      Z takiej obfitości
      tyle możliwości.
      Jakież z tego byłoby narodzin bogactwo.
      • qqruq9 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 10.01.07, 14:23
        Jędrna Lola z Gwadelupy
        nie lubiła gotować zupy
        • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 10.01.07, 19:32
          Jędrna Lola z Gwadelupy
          nie lubiła gotować zupy
          Z lekkim więc obrzydzeniem
          wzbogacała ją pierdzeniem
          a pod stołem piętrzyły się trupy.
          • Gość: kot_behemot Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.broker.com.pl 10.01.07, 19:35
            Jędrna Lola z Gwadelupy
            nie lubiła gotować zupy
            choć ją prosi rodzina
            to nie zważa dziewczyna
            na protesty wygłodniałej grupy
            • obrobka_skrawaniem Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 10.01.07, 19:54
              Jędrna Lola z Gwadelupy
              nie lubiła gotować zupy.
              Ale mąż choleryk
              w tri miga (lub cztery)
              wybił jej z głowy te wygłupy.
              • Gość: Qrrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 10.01.07, 21:23
                Jeden człek płynąc na Gwadelupę
                miał koszmary, gdy zjadł starą zupę:
                oto czuje świąd kusi,
                i by spojrzeć nań, musi
                dość uważnie to robić przez lupę.
              • qqruq9 Re: Piszemy limeryki - Gwadelupy 10.01.07, 22:08


                Jędrna Lola z Gwadelupy
                nie lubiła gotować zupy
                z wanilii robiła laski
                ząbkami gryzła kiełbaski
                zbierała napletki jako łupy

                • matyldazalogowana Re: Piszemy limeryki - Gwadelupy 10.01.07, 22:13
                  Z okazji byczego tematu pozwalam sobie przypomnieć limeryk autorstwa Ruty, bo to
                  mój ulubiony.

                  Znakomity matador w Kadyksie
                  nogi w "iks" miał(w tym jedną z nich w gipsie)
                  swą wygrywał karierę
                  raz po raz - walkowerem,
                  gdyż ze śmiechu przewracał aż byk się.
                  • Gość: zielonamysz Re: Piszemy limeryki - Gwadelupy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.07, 08:25
                    Płyną wieści wprost z Gwadelupy:
                    żywioł, zgliszcza, żałosne skorupy.
                    Brak szampana
                    i pana,pszem pana
                    I ogolnie jest do dupy.
          • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 11.01.07, 17:18
            Jędrna Lola z Gwadelupy
            nie lubiła gotować zupy
            Mąż szanował tę cechę,
            Mówił: Jola jest w dechę!
            Bowiem chętnie dawała dupy.
    • Gość: Qrrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 11.01.07, 01:33
      Jeden dziadek, co mieszkał w Workucie,
      jak coś znalazł, to chował w bucie...
      • matyldazalogowana Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 11.01.07, 10:06
        Jeden dziadek, co mieszkał w Workucie,
        jak coś znalazł, to chował w bucie...
        wniosek stąd oczywisty:
        chód miał dość posuwisty
        i kulawy, bo z jednym pies uciekł.
      • Gość: Qrrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 11.01.07, 11:41
        Jeden dziadek, co mieszkał w Workucie,
        jak coś znalazł, to chował w bucie.
        Całą resztę zaś śmiele
        poutykał przy ciele,
        co tłumiło popędy i chucie.
        • Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 11:55
          Jeden dziadek, co mieszkał w Workucie,
          jak coś znalazł, to chował w bucie,
          kiedy te znaleziska
          gniotły go po odciskach,
          tracił całkiem zapał do uciech.
          • qqruq9 Re: Piszemy limeryki Workucie 11.01.07, 23:24
            Jeden dziadek, co mieszkał w Workucie,
            Jak coś znalazł to chował w bucie,
            nawet miłość życia
            i niechęć do picia
            upchnął do niego na moje wyczucie.
          • Gość: zielonamysz Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.07, 08:31
            jeden dziadek, co mieszkał w Workucie,
            Jak coś znalazł,to chował to w bucie,
            flaszki dwie(niedopite)
            trzy kondomy( zuzyte)
            no i szczekę(babciną) w lizucie.
    • Gość: Qrrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 11.01.07, 01:34
      Jeden dziadek, co mieszkał był w Utah,
      różne skarby chował do buta...
      • matyldazalogowana Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 11.01.07, 09:30
        Jeden dziadek, co mieszkał był w Utah,
        różne skarby chował do buta:
        dwa fistaszki, blondynkę,
        starych kondomów skrzynkę,
        bodaj wszystkie opisała już Ruta...
        • matyldazalogowana Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 11.01.07, 10:02
          Dopiero teraz zauważyłam dziecko drogie! co ty robiłaś o tej porze nad klawiaturą?
          • Gość: Qrrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 11.01.07, 11:35
            Jeden dziadek, co mieszkał był w Utah,
            różne skarby chował do buta,
            jak na przykład klejnoty,
            ale nie miał ochoty
            nigdy wkładać swojego tam fiuta.

            Matyldziu, dziecko, bezsenność w Krakowie:-)
        • Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 10:17
          • matyldazalogowana Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 11.01.07, 10:23
            skoro wszystko to już opisałaś, to rzeczywiście nie ma co strzępić języka... ;-D
        • Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 10:24
          Dziś huragan nad Gwadelupą,
          to cierpliwośc stracił mąż-głupol,
          bo choć błagał : kochanie,
          zupa - przed drugim daniem !
          żona zawsze dawała ją mu po.
          • Gość: Qrrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 11.01.07, 11:59
            Płyną wieści wprost z Gwadelupy:
            żywioł, zgliszcza i same skorupy.
            W stłuczce mąż tonie cały,
            wokół poupadały:
            marchew, groszek, koperek i krupy.
            • Gość: Qrrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 11.01.07, 12:16
              Płyną wieści wprost z Gwadelupy:
              żywioł, zgliszcza, żałosne skorupy.
              Przyjechała raz, dwa, trzy
              żandarmeria, i patrzy:
              waza z zupą na stole, pod- trupy.

              brrr, jakie to smutne...
              • qqruq9 Re: Piszemy limeryki - glista 11.01.07, 17:10
                Była pupa, a w niej glista
                i pytała:co tak śwista?
                • qqruq9 Re: Piszemy limeryki - glista 14.01.07, 11:52
                  Była pupa, a w niej glista
                  i pytała:co tak śwista?
                  To Romek świstał na flecie,
                  a Adrew przyświstywał w duecie.
                  Była to muzyka kocia oczywista.
    • Gość: Qrrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 12.01.07, 09:47
      Stewardessa w warszawskiej Ochocie
      wszystko robi dosłownie w przelocie...
      • Gość: Qrrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 12.01.07, 09:52
        Stewardessa w warszawskiej Ochocie
        wszystko robi dosłownie w przelocie...
        W trasie Paryż- Bogota
        przeleciała pilota,
        (wszystko, co można rzec o jej cnocie).
        • eilean_donan Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 12.01.07, 17:21
          Rzeczona stewardessa z Ochoty
          aliści pilnie strzeże swej cnoty,
          bowiem przeleciała niecnota
          automatycznego pilota
          (Tylko skąd te poranne wymioty?)
          • Gość: Qrrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 12.01.07, 22:29
            Pewien młodzian z Inverness
            tuż po zmierzchu nosił dres.
            Na perswazje całkiem głuchy,
            że są lepsze inne ciuchy,
            mawiał: W dresie mniejszy stres.
            • Gość: Qrrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 12.01.07, 22:47
              Jedna panna gdzieś w Epirze
              ma huśtawkę: niże- wyże.
              Myślałby kto, że depresja?
              Och, bynajmniej, jogi sesja
              i jeżdżenie na fakirze.
              • Gość: Qrrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 12.01.07, 23:02
                Mieszkał żul w miasteczku Patra,
                który lubił piwo Tatra.
                Był obleśny po wypiciu,
                duże braki miał w obyciu,
                za to śpiewał jak Sinatra.

                • Gość: Qrrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 12.01.07, 23:16
                  Wszyscy w wiosce gdzieś na Bali
                  ciecz ognistą równo chlali.
                  Nawet święty człowiek- szaman,
                  mówił dziarsko: Bracia, kaman,
                  a co potem, to mi wali.
                  • zielonamysz Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 13.01.07, 07:01
                    Stewardessa na warszawskiej Ochocie
                    wszystko robi dosłownie w przelocie.
                    Przeleciala raz pana.
                    Górą -w samolocie. Zaspana.
                    Wiec skad ciaza?- probuje dociec.

                    Mili mieszkancy wioski na Bali
                    misjonarza ze smakiem szamali.
                    Co za gość!
                    nie ma ość!
                    Tak sie tubylce zachwycali.
                    • Gość: Qrrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 13.01.07, 10:02
                      Jeden kowal z wyspy Bali
                      to miał jaja jak ze stali.
                      Gdy służyły za kowadło
                      i tłukł po nich jak popadło,
                      to mężczyzny zasłabiali.
                    • obrobka_skrawaniem Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 13.01.07, 17:25
                      Mili mieszkancy wioski na Bali
                      misjonarza ze smakiem szamali.
                      Mieli po nim zgagę
                      i dużą nadwagę;
                      wszystko przeszło, gdy go wys.ali.
              • qqruq9 Re: Piszemy limeryki -Epirze 14.01.07, 12:37
                Jedna panna gdzieś w Epirze
                ma huśtawkę: niże-wyże-
                -raz na górze, raz na dole,
                czy to w windzie , czy w stodole,
                bo z fantazją dziewczę chyże.
          • obrobka_skrawaniem Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 13.01.07, 15:57
            Stewardessa w warszawskiej Ochocie
            wszystko robiła dosłownie w przelocie.
            W przelocie jadła i spała,
            w przelocie się kochała;
            jak to robiła trudno dociec.
            • obrobka_skrawaniem Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 14.01.07, 15:22
              Stewardessa w warszawskiej Ochocie
              wszystko robiła dosłownie w przelocie.
              W przelocie się nadziała
              na pilota część ciała,
              a mówi, że cnotę straciła na płocie.
              • Gość: kot_behemot Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.broker.com.pl 14.01.07, 15:44
                Raz Adam w ogrodzie Eden
                Rwał na jabłuszko Ewę
                Nieczuła panna
                Chciała bananna
                Wiec musiał zjeśc je sam jeden.
                • obrobka_skrawaniem Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 14.01.07, 16:09
                  Raz Adam pod Karnakiem
                  chełpił się swoim ptakiem.
                  Lecz Ewie ciało
                  nie wystarczało,
                  więc musiał się obejść smakiem.
      • Gość: kot_behemot Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.broker.com.pl 12.01.07, 19:21
        Stewardessa w warszawskiej Ochocie
        wszystko robi dosłownie w przelocie
        przeleciała i pana
        i po bułki się z rana
        stewardessie lata lecą też jak

        hej przeleciał ptaszek kalinowy lasek

        na robocie.
    • Gość: Bea Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.beyond.pl 12.01.07, 10:44
      Z Tobą, mieszkańcem Teb
      nie można tete a tete.
      A tak bym chciała
      być z Toba sama.
      Ale Ty się natychmiast nudzisz i boli Cię grzbiet.


    • Gość: Bea Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.beyond.pl 12.01.07, 10:49
      Ten wątek
      jak niewiniątek.
      Nikt nikomu w pysk nie daje.
      Każdy każdemu słodycze rozdaje.
      Czyżby to był nowej maniery początek?





      • qqruq9 Re: Piszemy limeryki wątek 14.01.07, 12:51
        To jest nowej ery początek,
        zaczyna się rzeź niewiniątek,
        dużym dają w papę ,
        mniejszym po łapie.
        a w co dostanie świątek?
    • kafar.pl Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 13.01.07, 15:10
      Pewien menel z Koszalina
      gwałcił flamę swą na szynach
      Wyglądał pociesznie
      bo gwałcił pospiesznie
      by zdązyć przed pociagiem do Cieszyna.
      • eilean_donan Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 13.01.07, 15:29
        Pewna pani z miasta Śrem
        kładła sobie na twarz dżem.
        W odbiciu lusterka
        ujrzała monsterka
        Fik ! i wiecznym śpi już snem.

        • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 13.01.07, 16:27
          Pewien proboszcz ambitny z Nieświeża
          kandydować chce na papieża.
          I do rangi wręcz hobby
          podniósł tworzenie lobby
          oraz haseł w formie pacierza.
          • Gość: Qrrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 14.01.07, 00:02
            Jest filozof- żul pod Haliczem
            ze stoickim zawsze obliczem.
            W filozofii swej ma
            główne filary dwa,
            po kolei: Kantem i Niczem.*

            * niestety, też nie moje.
            • Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 14.01.07, 00:14
              W zaśniedziałym sitowiu na Śniardwach
              z braku śniegu zaśmierdła się pardwa,
              zasiedziała się jesień
              odejść w świat jej nie chce się
              a ciśnienie wciąz spada o bar, dwa..
              • Gość: Qrrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 14.01.07, 00:43
                Z obniżonym ciśnieniem na Wigry
                kaczki dwie tkwią, ni gry ich, ni igry
                już nie bawią, być może
                skusi mróz ich za morzem,
                staw odetchnie, jak pójdą na migry.*

                *analogicznie: wyprz- wyprzedaż, migry- migracje, etc.
                • Gość: Qrrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 14.01.07, 00:59
                  Rzekła żona raz w mieście Opoczno:
                  Stary wstań i po fajki mi skocz no.
                  Nadal w głowę zachodzi
                  czemu zrobił to, do dziś
                  sprawa ta tajemnicą jest mroczną.
                  • matyldazalogowana Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 14.01.07, 11:04
                    Rzekła żona raz w mieście Opoczno:
                    Stary wstań i po fajki mi skocz no.
                    chłop poleciał i tyle
                    (ponoć dom stawia w Pile)
                    może go pogoniła za mocno?
                    • qqruq9 Re: Piszemy limeryki - Opoczno 14.01.07, 11:49
                      Rzekła żona raz w mieście Opoczno:
                      Stary wstań i po fajki mi skocz no.
                      Podskoczył skocznie,
                      teraz odpocznie,
                      bo raźno wywijał moszną.
                      • qqruq9 Re: Piszemy limeryki - Marsie 14.01.07, 12:01
                        Zielony Marsjanin mieszkał na Marsie,
                        łikend ziemiański zamarzył mu się.
                        Poczuł podnietę,
                        skoczył w rakietę,
                        lecz zamiast w Ziemiance zakochał się w psie.
                • qqruq9 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 14.01.07, 12:27
                  Z obniżonym ciśnieniem na Wigry
                  kaczki dwie tkwią, ni gry ich, ni igry
                  kaczka co była ze szych
                  miała dość gier tych
                  rzuciła sieci na wydry
              • qqruq9 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 15.01.07, 12:00
                W zaśniedziałym sitowiu na Śniardwach
                z braku śniegu zaśmierdła się pardwa,
                wdepła w nią gruba ryba
                kudły z głowy wyrywa
                i głośno przeklina: o ka twa twa!
              • qqruq9 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 15.01.07, 12:09
                W zaśniedziałym sitowiu na Śniardwach
                z braku śniegu zaśmierdła się pardwa,
                leciały nad nią dwie kaczki,
                od smrodu dostały sraczki.
                Do cna rozluźnione pieją: kwa kwa!
    • Gość: Bea Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.07, 12:59
      Feministka ze Zgierza
      nie odmawiała rano pacierza
      Bo zwyczajnie zapominała.
      Inny sposób na rozpoczynanie dnia miała.
      Na spowiedzi do swojej metody Ojca Przełożonego przekonała.
    • kurrara1 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 15.01.07, 13:56
      Pewien facet posiadał w Warce
      panie na wirującej pralce.
      Nie czynił tego z perwersji,
      lecz by, wg. jego wersji,
      nie bardzo męczyły go harce.



      • kurrara1 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 15.01.07, 14:38
        Pewien facet na Żoliborzu
        różne rzeczy posiadał na łożu.
        Cacka i bibeloty,
        damy zaś i kokoty
        tylko na seksualnym podłożu.
        • kurrara1 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 15.01.07, 15:22
          Jeden poseł, co bywał w Oriencie,
          żonę posiadł na ostrym zakręcie.
          Potem rzekł poseł Putra:
          Cała ta Kamasutra
          to mi tylko ułatwia poczęcie.
          • kurrara1 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 15.01.07, 18:29
            Pewien facet nieśmiały w Taszkiencie
            miał o paniach mgliste pojęcie.
            W urodziny we flakon
            wetknął z trudem raz taką,
            którą kumple wysłali w prezencie.
    • Gość: JaJacek o Romku G. ...... IP: *.acn.waw.pl 15.01.07, 22:17
      Pewien bigot, co życie wiódł podłe,
      Stworzył Boga na wzór swój i modłę;
      Bóg był wielki, choć z gliny
      (Tak jak większość rodziny)
      I nie musiał dla innych być godłem.
      • eilean_donan Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 15.01.07, 22:45
        Pewien pan, co urodził się w Trieście
        był niepewny, tak – na procent dwieście,
        gdyż dylemat taki czuł,
        czy iść w górę, czy też w dół,
        więc zamieszkał na schodów podeście.
        • eilean_donan Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 15.01.07, 23:31
          Raz miłośnik natury w Trieście
          zdybał hożą dziewicę w agreście.
          Ledwie dokończył dzieła,
          panna błogo westchnęła,
          kolce z tyłka wyjmując, „nareście !”
          • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 16.01.07, 20:00
            Pewien tłoku miłośnik w Trieście
            się z rozkoszą włóczył po mieście.
            Ciżbę zawsze wybierał
            bo się chętnie ocierał
            o wydatne atrybuty niewieście.
            • matyldazalogowana Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 16.01.07, 22:51
              Pewien tłoku miłośnik w Trieście
              raz matronę musnął (kg 200)
              no i było lirycznie
              -organoleptycznie
              gdy go ona trąciła (o żesz cie...)
              • kurrara1 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 16.01.07, 23:05
                Pewien dramaturg (m. Żory)
                legł w sanatorium tak chory,
                że biegli leczyć go ostro,
                lecz nie aż tak, żeby z siostrą
                nie mieć namiętne love story.
            • matyldazalogowana Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 16.01.07, 23:02
              Pewien miły Pan Hrabia w Kamieniu
              co rusz miewał refluks przy jedzeniu
              choć już biedna kucharka
              łzy roniła do garka
              zawsze łamał się przy grzebieniu.
              • kurrara1 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 16.01.07, 23:07
                Żul - filozof ze wsi Wuje
                wciąż niezmiennie kontempluje.
                rzekł mu raz ktoś: Kawalerze,
                pluj otwarcie! Plujże szczerze!
                A nie kątem, jak te szuje.
              • kurrara1 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 16.01.07, 23:09
                Obfita flama gdzieś z Gera
                ciałem na gacha napiera.
                Ale dla niego to nie raj,
                stęka więc jej: Nie napieraj,
                albo przynajmniej nie tera!
                • kurrara1 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 16.01.07, 23:15
                  Wyrodny tata w Malborku
                  do synka się zwracał "potworku",
                  choć i po prawdzie kuł ów
                  w oczy pokraczny tułów,
                  na głowie zaś grządka szczypiorku.
                • kurrara1 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 16.01.07, 23:22
                  Jedna zła żona w Rybniku
                  trzymała męża w słoiku.
                  I go, rzecz oczywista,
                  zakręcała przez "twista",
                  mówiąc: Trzymaj się, byku!
                  • kurrara1 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 16.01.07, 23:25
                    Jedna dama w Kampinosie
                    zatrudniła raz gosposię.
                    "Kładę oto barki na twe
                    cały dom, co nie jest łatwe,
                    bo nie prosty on, lecz w skosie."
                  • kurrara1 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 16.01.07, 23:27
                    W małym dworku w Kampinosie
                    wzięła dama służkę- Gosię,
                    by ta, mimo braku krzepy,
                    rozwieszała w dworku lepy
                    na tej damy muchy (w nosie).
                    • kurrara1 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 16.01.07, 23:42
                      W zborze, tam gdzie płynie Prat
                      minął w przejściu brata brat.
                      "Pochwa!"- rzucił prędko skrócie,
                      pomijając: "lony", chucie
                      bowiem gnały go na chat.
                    • Gość: krecia Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.dsl.club-internet.fr 16.01.07, 23:53
                      Kurraro jedna, trucizno-
                      limeryki nie sa latwizna;
                      co dwie minuty tworzysz
                      i wcale sie nie trwozysz
                      czy pachnie to tega polszczyzna ?
                      • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 17.01.07, 00:07
                        Jak widzisz, Ewo, limeryk,
                        to w kupie same litery.
                        Polszczyzną nie trap się,
                        raz jedzie wręcz na psie,
                        raz boska (jak rzekł pewien kleryk)
                        • irsila Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 17.01.07, 11:00
                          Kurrary dość liczne z Qurrary
                          znają tajemną magię i czary.
                          Posiadły również muzy zaklęcie
                          by rymowac ślicznie, zawzięcie.
                          Mimo to, nie traćmy w siebie wiary.
    • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 17.01.07, 09:47
      Pan dyrektor szkoły z Wrocławia
      na Giertycha w TV puszczał pawia.
      I dostawał ruptury
      gdy szykował matury
      myśląc - boże co ten palant wyprawia!
      • kurrara1 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 17.01.07, 12:15
        Erudyta, co mieszkał pod Bonn'em,
        wyrzekł: "Kości zostały rzucone!"
        A do czego ta mowa?
        Właśnie się zdecydował
        rzucić jędzę, wychudłą swą żonę.

        • kurrara1 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 17.01.07, 12:23
          Teraz będzie o niczym limeryk,
          nie z Europy, ani też z Ameryk,
          ni z Australii, Afryki,
          całkiem znikąd i dziki,
          nawet rymu nie będzie posiadał.

          ;-)

          • obrobka_skrawaniem Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 17.01.07, 12:31
            Teraz będzie o niczym limeryk,
            nie z Europy, ani też z Ameryk,
            ni z Australii, Afryki,
            całkiem znikąd i dziki,
            a stworzył go pewien choleryk.

            ;-)
          • Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.07, 12:45
            Teraz będzie paskudny limeryk,
            nieudolny, mściwy, nieszczery,
            a powodem zawiść,
            jak to innym tak iść
            może dobrze, do jasnej cholery !
            • kurrara1 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 17.01.07, 14:07
              Teraz będzie limeryk bez sensu,
              który wypadł był babci z kredensu,
              a konkretnie z szuflady,
              bez polotu, ogłady,
              po forumie gazety by się snuł.
              • Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.07, 14:39
                Dla odmiany, inny limeryk
                zwiewny może być, ezotery-
                czny i barwny jak piórko
                co się wznosi ku chmurkom
                gdy rubasznej ma dość atmosfery.
                • kurrara1 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 17.01.07, 14:59
                  Teraz dwa limeryki-bliźniaki,
                  gdzie pojawią się, kłótnie i draki.
                  Od jednego są jaja,
                  które wszystko podwaja,
                  przede wszystkim zaś błędy i braki.

                  Teraz dwa limeryki-bliźniaki,
                  gdzie pojawią się, kłótnie i draki.
                  Od jednego są jaja,
                  które wszystko podwaja,
                  przede wszystkim zaś błędy i braki.
                  • Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.07, 15:49
                    Bywa także taki limeryk
                    przeznaczony dla wyższej sfery
                    normą formy przejęty
                    sprawia, że z braku pointy
                    nudny jest , jak dzień bez afery.
                • sylwia_re Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 17.01.07, 15:00
                  Będę pisać limeryk o niczym
                  brak mu sensu i puenty brak, przy czym
                  nie ma także w nim głębi
                  ani grzeje, ni ziębi,
                  bo od dziś nic się dla mnie nie liczy
                  • sylwia_re Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 17.01.07, 15:14
                    mała poprawka:

                    Będę pisać limeryk o niczym
                    brak mu sensu i puenty brak, przy czym
                    nie ma także w nim głębi
                    ni mnie grzeje, ni ziębi,
                    bo od dziś nic się dla mnie nie liczy
                • obrobka_skrawaniem Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 17.01.07, 15:08
                  A teraz rubaszny limeryk,
                  co nazywa cztery litery,
                  i inne części dosadnie
                  oraz bardzo nieprzykładnie –
                  oburzą się pruderyjne mohery.
                  • kurrara1 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 17.01.07, 15:42
                    To limeryk jest, który szwagierka akreigawzs yrótk ,tsej kyremil oT
                    przykleiła, podła, do lusterka akretsul od ,ałdop ,ałielkyzrp
                    W lewo łypie więc prawa awarp cęiw eipył owel W
                    strona, bardzo ciekawa awakeic ozdrab ,anorts
                    w prawo lewa spode łba też zerka akrez żet abł edops awel owarp w
                    • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 17.01.07, 16:11
                      Ten limeryk
                      jest od sknery:
                      sknera
                      zżera
                      mu litery.
    • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 17.01.07, 15:04
      Sołtys Józef, co mieszka pod Wschową
      cierpi strasznie na rwę kulszową.
      Dadwyrężył się lekko
      rwąc dzieweczkę za dziewką.
      Nie pogardził i babcią klozetową.
      • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 17.01.07, 15:16
        Pewien treser aż gzieś pod Włoszczową
        tak wyćwiczył swą wesz łonową,
        że przyćmiła trzy słonie
        i woltyżera konie
        stając cyrku się wielką ozdobą.
        • eilean_donan Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 17.01.07, 17:45
          Teraz będzie limeryk z aluzją
          konkluzją, dyfuzją i fuzją
          ni to ni owo
          paraleśmianowo
          możliwe, że także z konfuzją.

          W malinowym chruśniaku, parka z Rawy
          się migdali, choć on dość niemrawy.
          Rzekła ona : to ma rączka,
          bierzże przykład z tego bączka
          i do sedna nareszcie przejdź sprawy.
          • eilean_donan Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 17.01.07, 17:56
            W malinowym chruśniaku, parka z Rawy
            się ukryła przed wzrokiem ciekawych.
            Śledząc żuczki i skorki
            robi skręty z machorki
            i, by taniej też było – to z trawy.
            • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 17.01.07, 18:12
              W malinowym chruśniaku, parka z Rawy
              wzięła w ręce swoje własne sprawy.
              On zakłada nelsona,
              dźwignię zaś jego żona.
              Dusząc się, każde wzrok ma kaprawy.
              • kurrara1 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 18.01.07, 00:11
                W malinowym chruśniaku parka z Rawy
                chrzęści słabo, pan jakiś niemrawy.
                Ona robi mu gwiazdy,
                a on bez prawa jazdy
                i p a r k o w a ć ma jakieś obawy.
                • Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.07, 15:16
                  Komunikat meteo z Oksywia :
                  limeryków stada wiatr wywiał,
                  gnane wichrów porywem
                  czują się nieszczęśliwe,
                  czym chudzinki sie będą odżywiać?
                  • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 19.01.07, 09:37
                    Komunikat lokalny z Włoszczowej:
                    Edgar stawia pomnik teściowej,
                    bo kobita poczciwa
                    zgodna oraz uczciwa,
                    istna gwiazda koalicji rządowej.
    • kurrara1 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 18.01.07, 15:15
      Ujrzał żul lunatyka w Tobago,
      gdy po dachu przechadzał się nago...
      • Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.07, 16:02
        Ujrzał żul lunatyka w Tobago,
        gdy po dachu przechadzał się nago,
        żul zżuł w ustach przekleństwo
        patrząc na bezeceństwo :
        pokazywać się - z taką nadwagą?
        • obrobka_skrawaniem Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 18.01.07, 16:10
          Ujrzał żul lunatyka w Tobago,
          gdy po dachu przechadzał się nago.
          Stąpał po tych dachówkach
          niczym gekon lub mrówka,
          choć na jawie był straszną łamagą.
          • kurrara1 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 18.01.07, 17:31
            Ujrzał żul lunatyka w Tobago,
            gdy po dachu przechadzał się nago.
            Zaraz zrzucił więc łaszki
            i tamtejsze z nim daszki
            jął obchodzić z wielka powagą.
            • obrobka_skrawaniem Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 18.01.07, 17:38
              Ujrzał żul lunatyka w Tobago,
              gdy po dachu przechadzał się nago.
              Żul gibkości
              mu zazdrości:
              „Pokręciło by cię lumbago!”
              • kurrara1 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 18.01.07, 17:45
                Ujrzał żul lunatyka w Tobago,
                gdy po dachu przechadzał się nago.
                Kiedy przyjrzał się lepiej,
                spostrzegł, że go telepie:
                jakaś baba okłada go lagą.
                • 3bezatu Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 18.01.07, 17:49
                  Ujrzał żul lunatyka w Tobago,
                  gdy po dachu przechadzał się nago.
                  Żona żula żałuje
                  że nie on tak wędruje…
                  Wtedy mogłaby zepchnąć go lagą.



                  Ujrzał żul lunatyka w Tobago,
                  gdy po dachu przechadzał się nago...
                  Żona żula w krzyk:
                  Rozbieraj się w mig!
                  Też próbować dziś będziesz łamago!




                  Kurraro, co Ci się stało w nicka? Czyżbyś nie była już domowa?
                  Pozdrawiam.
                  • obrobka_skrawaniem Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 18.01.07, 17:59
                    Ujrzał żul lunatyka w Tobago,
                    gdy po dachu przechadzał się nago,
                    na piorunochronie ćwiczył
                    sobie węzeł ratowniczy
                    i rozglądał się za knagą.
      • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 18.01.07, 18:21
        Ujrzał żul żigolaka pod Rzgowem
        kiedy żmudnie obtańcowywał krowę.
        • kurrara1 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 18.01.07, 20:25
          Speleolog z miastka Radacz
          interesował się ladacz-
          nicami, i bardzo chętnie
          penetrował je namiętnie,
          jak odkrywca oraz badacz.
        • 3bezatu Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 18.01.07, 21:12
          Ujrzał żul żigolaka pod Rzgowem
          kiedy żmudnie obtańcowywał krowę.
          Żigolak: to moja praca!
          Żul oczami przewraca:
          Ale czemu wciąż tańce ludowe?!?
          • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 18.01.07, 22:26
            Ujrzał żul żigolaka pod Rzgowem
            kiedy żmudnie obtańcowywał krowę.
            Kiedyś zaś pod Żorami
            tańczył z trzema krowami.
            Żul to widząc mocno pukał się w głowę.
            • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 18.01.07, 23:18
              Ujrzał żul żigolaka pod Rzgowem
              kiedy żmudnie obtańcowywał krowę.
              Były to zaś treningi
              po to by Rusin Kingi
              przyćmić sukces i ją pobić na głowę.
            • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 18.01.07, 23:22
              Ujrzał żul żigolaka pod Rzgowem
              kiedy żmudnie obtańcowywał krowę.
              Biedak w głowę zachodzi
              czemu w bliskości Łodzi
              chłop odrzuca babeczki wystrzałowe?
              • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 18.01.07, 23:26
                Ujrzał żul żigolaka pod Rzgowem
                kiedy żmudnie obtańcowywał krowę.
                Mieli łyżwy do tego,
                żul pomyslał: Kolego,
                ty z nią ćwiczysz łyzwiarstwo figurowe!
                • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 18.01.07, 23:52
                  Ujrzał żul żigolaka pod Rzgowem
                  kiedy żmudnie obtańcowywał krowę.
                  Żul poważnie się żachnął
                  żigolak ręką machnął,
                  na zlecenie mam zadania rozpłodowe.
    • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 19.01.07, 00:39
      W Wigilię w Garwolinie
      po ludzku gadały świnie.
      A jedna wołała,
      że odda się cała
      za wieczór z Lepperem przy winie.
      • qqruq9 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 19.01.07, 10:42
        W Wigilię w Garwolinie
        po ludzku gadały świnie
        kto mnie dziś podłoży
        do poselskiej loży
        tego Simon nie ominie
        • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 19.01.07, 11:27
          W Wigilię w Garwolinie
          po ludzku gadały świnie
          A wszystkie knury
          w sposób ponury
          źle mówią o polskiej krainie.
          • kurrara1 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 19.01.07, 12:24
            Jeden jogin z okolic Damaszku
            pod swą szatą siedem miał ptaszków.
            Może stąd te zwyczaje,
            że gdy słońce już wstaje,
            przesiaduje on goły na daszku.
            • kurrara1 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 19.01.07, 12:31
              W jednym mieście, pamiętam, że na "f",
              dopuściła się żona raz gafy.
              W pewien sobotni ranek,
              gdy zapukał kochanek,
              męża szybko schowała do szafy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka