Palec pod budkę bo za minutkę....

IP: *.acn.waw.pl 11.06.06, 12:43
    • Gość: weźno zamykam budkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.06, 23:02
      • Gość: wredna Re: Palce z pod budki bo za chwilę otwieramy budkę IP: *.kom / *.os1.kn.pl 12.06.06, 09:18
    • Gość: Rachela Re: Palec pod budkę bo za minutkę.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.06, 09:44
      Palec pod budkę, bo za minutkę budka szklana zamykana! Cyk cyk cyk, więcej nikt!
      • drzejms-buond Re: Palec pod łódkę 12.06.06, 10:49
        bo za minutkę
        łodka utonie
        w grobowym tonie
        ....
        • Gość: trusiaa Re: Palec pod łódkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.06, 12:55
          ...przeszła minutka - zamknięta budka.
          • Gość: wredna Re: Palec pod łódkę IP: *.kom / *.os1.kn.pl 12.06.06, 13:02
            mineło kilka minutek i palce wylazły znowu pod budkę
    • Gość: trusiaa Re: Palec pod budkę bo za minutkę.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.06, 13:18
      Na piwo?
      • Gość: runa Re: Palec pod budkę bo za minutkę.... IP: 82.160.18.* 12.06.06, 16:35
        Palec pod budkę bo za minutkę budka się zamyka na złotego byka cyk cyk cyk więcej nikt:)
        • oxy_gen_86 Re: Palec pod budkę bo za minutkę.... 12.06.06, 16:42
          My bawilismy sie tak:
          Ktos stawal na srodku "podworka" i glosno wrzeszczalll (na pol osiedla) - ktos
          sie bawi w (tu padala nazwa zabawy)? palec pod budke bo za minutke zamykamy
          budke (liczylo sie do 10), jak ktos nie zdazyl wlozyc swojego palucha
          pod "budke" to zawsze przypadal mu najgorza rola w zabawie...ale byl wykluczony
          z zabawy (ehh dzieci bywaja okrtune;P) :D:D


          Kurczze teraz smarki juz sie tak nie bawia, dziewczynki nie skacza w gume ani
          na skakance, nie "jezdza" wozkami, nie graja w "dwa ognie" (popularny zbijak),
          nia bawia sie w chowanego, krokodyla, syfa itd.


          To byly czasy...:D:D:D
          • Gość: pampa Re: Palec pod budkę bo za minutkę.... IP: *.autocom.pl 12.06.06, 19:57
            Palec pod budkę
            bo za minutke
            budka zamknięta
            nie ma klienta
            klient w Warszawie
            siedzi na ławie
            pali papierosa
            dym mu leci z nosa!

            Tak było u mnie w przedszkolu.
            • meduza7 Re: Palec pod budkę bo za minutkę.... 13.06.06, 10:25
              palec pod budkę bo za minutkę budka się zamyka, nikogo nie wtyka.
          • Gość: recznik Wariant do berka IP: 195.117.157.* 13.06.06, 13:59
            Kto sie bawi w berka, palec pod cukierka (sic !), bo za minutke zamykamy
            budke ! Juz minutka przeminela i budeczka sie zam-kne-la !!!
            Ach, czy dzieci jeszcze bawia sie w berka ? Bylo kilka wariantow berka, miedzy
            innymi kucany - najbardziej upierdliwy dla goniacego...
            • oxy_gen_86 Re: Wariant do berka 13.06.06, 14:07
              Berek...:D:D

              JAk bylam w podstawowce (1-2 klasa) to na przerowie gonilismy sie po korytarzu.
              MAtkooo ile bylo wrzaskow no i kontuzji;P

              Ale bylo fajnie ;))))

              A bawiliscie sie w "RAz, dwa, trzy...czarownica patrzy"??
              • meduza7 Re: Wariant do berka 14.06.06, 10:03
                u nas się mowiło "baba jaga patrzy"
                A kto pamięta co to byla za zabawa - mówiło się "wywołuję wojnę naprzeciwko -
                male piwko, średnie piwko, duże piwko - Anglii!" I chyba piłką się rzucało.
                • oxy_gen_86 Re: Wariant do berka 14.06.06, 10:25
                  Meduza no pewnie;)))

                  U mnie sie mowilo: wywoluje piwko na przeciwko, piwko na przeciwko (tu padala
                  nazwa panstwa) i rzucalo sie patyk:D
                  Tak w ogole u mnie zabawa polegala na tym, ze rysowalo sie duzy okrag i
                  dzielilo na tyle czesci ile bylo osob. Kazdy z uczestnikow wybieral sobie nazwe
                  jakiegos panstwa i powiekszal badz tracil swoje terytorium. To tak w duzym
                  skrocie.
                  • meduza7 Re: Wariant do berka 14.06.06, 10:31
                    Mnie się kojarzy, że w momencie tego rzutu piłką należało odbiec jak
                    najdalej... i potem nie wiem co. chyba ta osoba wywołująca musiała lapać.
                    A to: Dzień dobry ci królu Lulu! Dzień dobry wam dzieci śmieci! Gdzieście były
                    i coście robily?
                    • oxy_gen_86 Re: Wariant do berka 14.06.06, 10:44
                      Zgadza sie - trzeba bylo "uciec" jak najdalej, potem sie trafialo ta osobe
                      patykiem (czy cos takiego). Kurcze juz nie pamietam.

                      A tej zabawy z krolem-lulem nie znam...
                      My bawilismy sie tez w "farby" (byl diabel, matka i fabry). Farby wybieraly
                      sobie jakis kolor i siedzialy na lawce.
                      Diabel mowil: Puk, Puk..
                      Matka: Kto tam?
                      Diabel: Diabel z zelazna pała.
                      Matka: CZego zada?
                      Diabel: Farby
                      M; jakiej?
                      D: (np.) zielonej
                      M: jak takiej nie bylo odp. np. poszla do beczki zmienic majteczki, poszla w
                      droge i zlamala noge itd. ;)).
                      NAtomiast jak kolor byl to matka brala od diabla okup;P Zadala np. 50ciu
                      stowek, Diabel wyplacal a Farba w tym czasie uciekala. Nastepnie Diabel ja
                      gonil;P

                      Ciekawe kto wymyslam te zabawy? :D:D
                      • meduza7 Re: Wariant do berka 15.06.06, 16:11
                        no wlaśnie, kto to wymyślał? to były takie "dzikie" zabawy, nie żadne
                        oficjalne "stary niedźwiedź mocno śpi". Chyba jedne dzieciaki dla drugich, a
                        potem to się przenosiło z podwórka na podworko i z pokolenia na pokolenie,
                        obrastając po drodze w różne lokalne warianty.
                        A z królem Lulem było tak, że trzeba było odpowiedzieć "Byliśmy tam i robiliśmy
                        to" po czym gestami pokazać co, a król musiał zgadnąć.
                        • billy.the.kid Re: Wariant do berka 15.06.06, 17:20
                          królu-lulu to było PRZRYWANE WOJSKO.
                          a zbijak i dwa ognie to dwie różne gry. chociaz obie z piłką.
                          • billy.the.kid Re: Wariant do berka 15.06.06, 17:22
                            rysowane koło i rzucanie patykiem to była gra w PAŃSTWA.
                            • toop.toop Re: Wariant do berka 27.07.06, 18:47
                              hmm a ja pamietam z podstawówki, że chłopaki wymyslali "głupie" zabawy
                              1. robili proce i strzelali z papierowych kulek
                              2. robili "nibypistolety" z drewnianego spinacza do bielizny z którego
                              strzelało sie przy uzyciu ziaren zbórz lub małych ziarenek grochu
                              3. ze sreberek po czekoladzie lub cukierkach robiło sie robaki => robiło sie
                              czopek z takiego sreberka i do srodka wkladało sie kulke z łozyska. taki czopek
                              kładło sie na lekko pochylonym np. blacie i ów robak schodził na sam dół wzdłuż
                              => prawa fizyki. Jak nas było kilkoro to scigalismy się czyj robak bedzie
                              pierwszy na dole. I wcale nie zależało to od wielkości robaka ale od gładkosci
                              jego powłoki
                              4. my dziewczyny skakałysmy w gumę i także wymyslałysmy różne warianty gry

                              FAJNIE BYŁO
                              • Gość: g Re: Wariant do berka IP: *.cust.tele2.de 27.07.06, 19:28
                                chyba jestesmy z tego samego racznika ,ach gdzie te czasy.
    • Gość: 100mil Re: Palec pod budkę bo za minutkę.... IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 21.08.06, 19:18
      W te piwko, naprzeciwko to się:
      1.krzyczało głośno kogoś imię np.Marek
      2.Rzucało wysoko piłkę(w góre) i Marek miał szybko złapać piłkę,a reszta
      ucikała jak najdalej
      3.Jak Marek złapał piłkę krzyczy STOP
      4.Wszyscy zatrzymują się w tym miejscu gdzie zdążyli odbiec
      5. Marek wybiera jedną osobę najczęściej ta która jest jego najbliżej
      6.Teraz marek może zrobić trzy kroki/skoki z rozbiegu
      7.Wybrana osoba przez Marka rozstawia nogi(bez skojarzeń:) tak aby mógla
      przelecieć miedzy nogami piłka
      8.Gdy trafi Marek osoba ma kluche, gdy nie to Marek ma kluche
      9.Marek wywołuje osobę i wszystko od nowa:)

      To tak żeby przypomnieć jak w to się gra może swoje dzieci bedziemy uczyć tej
      zabawy:):)

      POZDRAWIAM
Inne wątki na temat:
Pełna wersja