najwcześniejsze wspomnienie z dzieciństwa

12.06.06, 14:36
Pamiętam, jak leżę w łóżeczku i widze powoli idacego po ścianie pająka,
takiego z tych *grubszych*, czarnych. Patrzę na niego, a on powoli się
przemieszcza... w końcu wchodzi za meblościankę.
Nie umiem nic powiedzieć, grzecznie leżę. chyba się nie bałam. W tym samym
pokoju siedzą rodzice przy małej lampce..
Pamiętam ten obraz dokładnie (kolor ściany, wzorki na niej, ciepłe swiatło
lampki)
Ze starych zdjęć (układ mebli) wynika, że miałam wtedy ok 10mies...
    • drzejms-buond Re: najwcześniejsze wspomnienie z dzieciństwa 12.06.06, 15:30
      ooooooooo jeeeeeeeeezuuu jak tu jaaaaaaaaasno....


      klaps? ale za co? za co pytam???
      aaaaaaaaaaaaaaaa!!!
    • Gość: mousee1 Re: najwcześniejsze wspomnienie z dzieciństwa IP: *.centertel.pl 12.06.06, 21:14
      moje nawcześniejsze wspomnienie z dziecinstwa to widok pijanego ojca, kolejne
      wspomnienia podobnie...wolałabym tego pająka
      • rickardo69 Re: najwcześniejsze wspomnienie z dzieciństwa 05.08.06, 00:46
        o kurczaki... to po sasiedzku nasi ojcowie chyba pili!
        • Gość: a Re: najwcześniejsze wspomnienie z dzieciństwa IP: 193.180.9.* 12.08.06, 12:44
          Słucham radia...Jak się mocno podgłosiło, to materiał na głośniku drgał dość
          mocno i wyraźnie. Zdziwiony , zapytałem matki, kto to śpiewa w radiu, a Ona mi
          powiedziała, że czterech chłopaków (albo pięciu...) nie pamiętam. Zaintrygowało
          mnie w jaki sposób Ona widzi tych czterech śpiewających chłopaków , kiedy ja
          widzę tylko kawałek drgającej materii...Podgłaszałem i sciszałem, ale nic nie
          zobaczyłem...Potem miałem hipotezy, że trzeba patrzeć od drugiej strony:)
          Oceniam, że miałem jakieś 3 lata.
    • Gość: Vp Re: najwcześniejsze wspomnienie z dzieciństwa IP: 82.177.97.* 12.06.06, 21:42
      Miałam niecałe półtora roku i przypatrywałam się jak ojciec odpiłowuje gałązki
      z domowej lipki - takie drzewko w sporej donicy. Chyba zapytałam wtedy "co to"
      albo "po co" bo zapamiętałam jak mi tatuś wyjaśnił, że na wiosnę trzeba
      przyciąć gałązki żeby drzewko było zdrowe. I wtedy przypomniało mi się, że
      widzę to już drugi raz, ale oczywiście nie umiałam tego powiedzieć. Tak więc
      ten pierwszy raz musiał być wtedy gdy miałam 4-5 miesięcy.
      Niedługo potem rozbiłam sobie głowę o tę donicę. Zapamiętałam że pędziłam na
      czworakach po podłodze i walnęłam czołem aż mnie zamroczyło, a donica pękła na
      dwoje, przykładam rękę do głowy, widzę krew i w krzyk... Co było potem nie
      pamiętam, tylko z opowiadań dowiedziałam się, że mama narobiła jeszcze
      większego krzyku, wybiegła ze mną na ulicę, zatrzymała jakiś samochód i na
      pogotowie - tam łepetynę pozszywali. Bliznę mam do dziś i taką wypukłość z
      prawej strony. Ponieważ akurat w płatach czołowych mieści się podobno
      inteligencja, śmiem twierdzić, że ten wypadek miał znaczenie decydujące o moim
      aktualnym IQ (kwalifikującym do Mensy). A drzewko uschło :-)
      • Gość: Michałek Re: najwcześniejsze wspomnienie z dzieciństwa IP: *.aster.pl 14.06.06, 01:03
        Gość portalu: Vp napisał(a):
        "Ponieważ akurat w płatach czołowych mieści się podobno
        inteligencja, śmiem twierdzić, że ten wypadek miał znaczenie decydujące o moim
        aktualnym IQ (kwalifikującym do Mensy). A drzewko uschło :-)"

        Zaczynanie zdania od "ponieważ" jest niepoprawne gramatycznie a w związku z tym śmiem twierdzić, że twoje aktualne IQ kwalifikujące do Mensy to lipa.
        • merivel A ile Ty, Michalku, masz latek? 14.06.06, 10:57
          I co z Ciebie taki preskryptywny lingwista? Slyszles o zjawisku 'idiot
          savant'?
          • Gość: Zibby Re: A ile Ty, Michalku, masz latek? IP: 82.153.171.* 14.06.06, 11:00
            Panowie prosze Was, to forum to powinna byc zabawa a wy juz chcecie je zamienic
            w wojne, tylko po co Wam to, co chcecie udowodnic??? Zabawmy sie!!!
          • tooz Re: A ile Ty, Michalku, masz latek? 14.06.06, 16:06
            Michalek nie slyszal nawet o takim wyrazie jak "sarkazm"...
        • Gość: aga Re: najwcześniejsze wspomnienie z dzieciństwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.06, 13:08
          Jesteś bardzo złośliwym człowiekiem skoro krytykujesz coś takiego. Przecież
          jeżeli ktoś pisze, że ma taki a nie inny IQ, to jak możesz w to wątpić po
          przeczytaniu kilku zdań ( bo przecież iloraz inteligencji nie ma nic wspólnego
          z gramatycznym czy też nie - pisaniem,dla Twojej wiadomości jest to zdolność
          rozwiązywania problemów - najogólniej mówiąc). Ciesz się życiem człowieku a nie
          przyczepiasz się i to jeszcze do tego mylisz pojęcia. Pozdrawiam:)
          • Gość: fuks Re: najwcześniejsze wspomnienie z dzieciństwa IP: *.jmdi.pl 14.06.06, 15:18
            i do tego zdanie można zacząć od ponieważ. bo niby dlaczego nie? chyba ci się
            michałku pomyliło z "więc" - od którego się nie zaczyna zdania. wpadłeś jak
            śliwka w kompot....plum...
        • Gość: gaga Re: najwcześniejsze wspomnienie z dzieciństwa IP: *.hsd1.sc.comcast.net 15.06.06, 17:56
          hahahaMichalek, lipa domowa racze dodac
        • maupa13 Re: najwcześniejsze wspomnienie z dzieciństwa 16.08.06, 02:37
          Gość portalu: Michałek napisał(a):

          > Gość portalu: Vp napisał(a):
          > "Ponieważ akurat w płatach czołowych mieści się podobno
          > inteligencja, śmiem twierdzić, że ten wypadek miał znaczenie decydujące o
          moim > aktualnym IQ (kwalifikującym do Mensy). A drzewko uschło :-)"
          >
          > Zaczynanie zdania od "ponieważ" jest niepoprawne gramatycznie a w związku z
          tym> śmiem twierdzić, że twoje aktualne IQ kwalifikujące do Mensy to lipa.

          nie lipa, a lipka, czytajże ze zrozumieniem! ;))
        • Gość: Paddinktun Re: najwcześniejsze wspomnienie z dzieciństwa IP: *.gdynia.mm.pl 27.02.07, 13:41
          Ale jest licencjonowane poetycko, poezja ma wiele wspolnego z matematyka a wiec
          Mensa, czuje, jak najbardziej uprawniona.
        • mala-izunia Re: najwcześniejsze wspomnienie z dzieciństwa 27.02.07, 14:51
          Zaczynanie zdania od "ponieważ" jest niepoprawne gramatycznie a w związku z tym
          > śmiem twierdzić, że twoje aktualne IQ kwalifikujące do Mensy to lipa

          Zaczynanie zdania od "poniewaz" jest jak najbardziej poprawne. Smiem
          twierdzic, ze jestes na bakier z gramatyka.
      • heca7 Re: najwcześniejsze wspomnienie z dzieciństwa 24.07.06, 21:26
        Pamiętam jak miałam tylko 4 zęby 2 na górze i 2 na dole. Skakałam na fotelu i
        chyba coś wołałam do brata, w pewnym momencie bęc spadłam z fotela i przecięłam
        sobie język na wylot tymi zębami. Dobrze, że nie miałam ich wtedy więcej.
        Pamiętam, że nie mogłam nic jeść bo rana mi krwawiła a lekarz powiedział, że
        jest zbytnio zasklepiona żeby ją zszyć. Za to oduczyłam się ssać smoczek.
    • Gość: ja Re: najwcześniejsze wspomnienie z dzieciństwa IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.06.06, 22:13
      a ja pamiętam, jak kończyłam równo roczek i miałam na talerzyku do wyboru:
      obrączkę, ołówek i różaniec. Pamiętam jak się zastanawiałam co jest fajniejsze:
      pierścioneczek czy koraliki.
      • Gość: annajustyna Re: najwcześniejsze wspomnienie z dzieciństwa IP: *.54.210.223.tisdip.tiscali.de 13.06.06, 18:20
        Ja zlapalam za kieliszek:)))). Widac najmocniej swiecil:)))). pamietam, jak
        jechalam w wozku-spacerowce i zgubilam czerwona lopatke (upadla na tzw. kocie
        lby). I pamietam, jak juz mieszklaismy z rodzicami w pierwszym mieszkaniu, jak
        nagle otoczyla mnie taka czarna plama - bardzo dlugo utozsamialam to
        2wylonienie" sie z plamy jako poczytek mojego jestectwa...A moze wlasnie wtedy
        (musialam miec kolo 2 lat) zaczelam calkowicie kojarzyc swiat zewnetrzny???
    • Gość: vinio Re: najwcześniejsze wspomnienie z dzieciństwa IP: *.dyn.optonline.net 13.06.06, 18:55
      ffff
    • nessie-jp Re: najwcześniejsze wspomnienie z dzieciństwa 13.06.06, 18:56
      Jakiś cholerny wujaszek-sadysta dał mi "czekoladkę"
    • Gość: nomis Re: najwcześniejsze wspomnienie z dzieciństwa IP: *.59.jawnet.pl 13.06.06, 19:22
      ja też mam wspomnienie z pająkiem... tylko że rzucanym we mnie jak miałam
      jakieś 6 lat :/ do tej pory panicznie boję się chodzących po mnie robali!
      a z wcześniejszych to może jak robiłam śniadania z babcią :)albo jak malowałam
      z tatą płot i jeździłam na małym rowerku...
      i jeszcze jedno drastyczne: u dentysty pierwsza moja wizyta - była okropna:
      bolało, płakałam, krzyczałam, a dentystka cholernie na mnie wrzeszczała i do
      tej pory nie nawidzę dentystów i wizyt u nich :/
      Ale jakoś w przeciwieństwei do was ja nie apmiętam rzeczy które działy się dy
      miałam rok i mniej... ciekawe czemu?
    • Gość: szwet14 Re: najwcześniejsze wspomnienie z dzieciństwa IP: *.cust.bredbandsbolaget.se 13.06.06, 19:38
      Ok.10 miesiecy, rodzice spia, ja stoje w lozeczku, pokoj oswietlony sloncem, na
      reke siada mucha i chodzi i ma wielkie oczy. "Placz i zgrzytanie zebow."
    • Gość: yunna Re: najwcześniejsze wspomnienie z dzieciństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.06, 19:41
      Moje pierwsze wspomnienie z perspektywy podlogi - leżę i widzę jakieś nogi (tak
      od kostki w dól)i slyszę okropny kaszel. Jak opowiedzialam to kiedyś babci to
      wyjasnila mi: polożyla mnie na pierzynie na podlodze, zebym nie spadla z kanapy,
      bo babcia musiala cos tam robić w innym pomieszczeniu, nogi owszem - bo nie bylo
      ściany tylko taka szmatka na sznurku dzieląca pokój na polowę, kaszel tez się
      zgadza bo mieszkal tam bardzo chory czlowiek. No i wszystko by pasowalo gdyby
      nie to, że babcia mieszkala tam tylko kilka tygodni i o takich szczególach
      wlaściwie zapomniala. A mnie rodzice na weekend majowy podrzucili - urodzilam
      się w styczniu - więc to moje wspomnienie z jakiegoś czwartego miesiąca życia.
      Nikt mi nie wierzy, ale pomyślcie - kto opowiadalby mi takie pierdoly? To muszą
      być moje wspomnienia!!!
      • iza_ciekawa20 Re: najwcześniejsze wspomnienie z dzieciństwa 15.06.06, 23:27
        A to dziwne bo pamięć rozwija się około 7 - 8 miesiąca życia - ponoć u każdego
        dziecka - przetestowane psychologicznie. :))
        • Gość: Magdaleda Re: najwcześniejsze wspomnienie z dzieciństwa IP: *.chello.pl 18.06.06, 10:21
          Guzik prawda, dzieci pamiętają nawet życie płodowe, tylko ta pamięć znajduje
          się na poziomie podświadomym, ponieważ w tym czasie świadomość nie jest jeszcze
          ukształtowana. Więc świadomie nic nie pamiętają, a padświadomie bardziej lubią
          tą muzykę, której słuchała mama w czasie ciąży, albo to jedzenie, które
          najczęściej jadła. MOja mama w ósmym miesiący ciąży była 3tyg. w szpitalu i 2x
          dziennie dostawała zastrzyki tak bolesne, że trzęsła się przed każdym. Od
          maleńkości wariuję na widok igły. Co ciekawe, nie tak bardzo ze strachu, co z
          okropnego obrzydzenia, doprowadzającego niekiedy do omdleń. Dopiero niedawno
          dowiedziałam się o tym opbycie mamy w szpitalu i zastrzykach, kiedy była ze mną
          w ciąży.
    • Gość: nolwen58 Re: najwcześniejsze wspomnienie z dzieciństwa IP: *.w83-200.abo.wanadoo.fr 13.06.06, 20:13
      jest lato jestem na kocu ,na dzialce a przede mna paraduje kura , widze tylko
      jej lapy i pazury, potem pytalam mame czy kury sa wielkie.
    • saga1985 Re: najwcześniejsze wspomnienie z dzieciństwa 13.06.06, 20:17
      Rodzice zabrali mnie do dziadków na wieś, którzy akurat bili świniaka :( Za
      tylnie nóżki świnka przywiązana w wejściu do stodoły... I te kury, które
      wyrywały sobie kawałki skóry (chyba - takie coś włochate było) :( do tej pory
      mnie mdli jak sobię przypomnę :/
    • Gość: Tuptek z Eire Re: najwcześniejsze wspomnienie z dzieciństwa IP: *.b-ras1.prp.dublin.eircom.net 13.06.06, 20:37
      Z opowiadań rodziców dowiedziałem się że miałem wtedy około 2,5 roku.Mama
      siedziała na tapczanie i czytała książkę,tata na fotelu i czytał
      gazetę.Pamiętam każdy najmniejszy szczegół.Podszedłem to stolika na którym stał
      telewizor,otworzyłem szufladę,wyjąłem szarą papierową torbę w której były
      bezpieczniki(takie małe,szklane ;-).Potem poszedłem do drugiego pokoju,wszedłem
      do wnęki biurka gdzie na ścianie było gniazdo elektryczne.Z zaciekawieniem
      włożyłem jeden z bezpieczników w jedną dziurkę.Nic.Potem włożyłem drugi
      bezpiecznik w drugą dziurkę i zobaczyłem jak drucik w bezpieczniku zapala się
      na czerwono...Od tej chwili nic już nie pamiętam.Ale rodzice opowiedzieli mi że
      podobno darłem się wniebogłosy.Nie mogli mnie znaleźć.Chyba niezłe kuku sobie
      zrobiłem ;-) Trauma wpłynęła na wybór szkoły średniej i poszedłem na
      telekomunikację ;-)))
    • drzewko_szczescia Re: najwcześniejsze wspomnienie z dzieciństwa 13.06.06, 21:06
      Ludzie- kocham was!!!! A więc jest na świecie jeszcze ktoś, kto ma TAK wczesne
      wspomnienia! Bo w moje wspomnienie nikt nie chce uwierzyć! Oto ono- pamiętam
      relację w telewizji z pierwszego lądowania ludzi na Ksieżycu. Pamiętam
      telewizor na nóżkach, stojący w pokoju pod oknem, podłogę z desek pomalowanych
      na żółto. I tego kosmonautę skaczącego po Księżycu. To był dom sąsiadki mojej
      babci, poszliśmy do niej całą bandą, bo moja babcia nie miała telewizora. Ja
      miałam wtedy 10 miesięcy i PRZYSIĘGAM, że to pamiętam. Nikt mi oczywiście nie
      wierzy :(((
      Pamietam też, jak mój ojciec zakładał u babci żyrandol w pokoju. Miałam wtedy 2
      lata, siedziałam na nocniku, a tata majstrował przy żyrandolu stojąc na
      krześle. Acha, przed założeniem żyrandola tata doprowadził do babci domu
      elektryczność! Po czym dostał zapalenia wyrostka robaczkowego, i po tym właśnie
      zidentyfikowałam datę tego wydarzenia.
      I jeszcze pamiętam, jak w wieku lat 2,5 wracałam z tatą pociagiem znad morza,
      był straszny upał i ojciec chciał mi zdjąć sukienkę. Pamietam, jak się darłam
      ze wstydu i upokorzenia, że musiałam siedzieć w samych majtkach :)
      • iza_ciekawa20 Re: najwcześniejsze wspomnienie z dzieciństwa 15.06.06, 23:33
        No to wskazuje tylko na to, że wiekiem jesteś starsza ale to że pamiętasz jest
        bardziej prawdopodobne niż opis osoby, która stwierdziła że pamiętała coś w
        wieku 4 - 5 miesięcy (pamiec jest sensoryczna i nietrwała, więc wątpię w
        słuszność tego zapamiętania).
    • Gość: ania Re: najwcześniejsze wspomnienie z dzieciństwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.06, 21:40
      Pamietam jak byłam na podwórku i trawa była taka ogromna sięgała mi za kolana.
      To była zielona kraina mażna było sie położyć i swiata nie było widać:))
    • titta Re: najwcześniejsze wspomnienie z dzieciństwa 13.06.06, 21:55
      Jestem z jakims krewnym (wujkiem?) w ogrodzie. Sadza mnie na chwile na galezi
      drzewa (asekurujac), cos opowiada. Pamietam ksztalt drzewa. Nie ma lisci,
      ziemia jest brazawa, blotnista. To musiala byc wiasna. A poniewaz wiem kiedy
      drzewa zostaly wyciete, musze miec jakies 15-16 miesiecy.
      Tez mi nikt nie wierzy.
      Pamietam tez jak sie budze, luzeczko nie stoi w normalnym miejscu (wiem to), za
      nim stoi beczka. Jest remant (tapetowanie). Meble w "duzym pokoju" staja na
      srodku, a po pokoju kreci sie dwuch opcych ludzi -"panow malarzy" i tata. Ja
      mam ksiazeczke o ogrodzie, taka mala, szersza niz dluzsza, na obrazkach sa
      stylizowane kwiaty w cieplych barwach, w tym sloneczniki. Marudze zeby mi
      czytac. W koncu jeden z panow siada ze man i czyta. Mam niespelna dwa lata (tu
      juz date mozna co do dnia ustalic). Ale z tego okresu mam juz regularne
      wspomnienia, tyle ze niedatowane.
      (Ciekawe, ze ze zlobka umiem opisac zabawki, opiekunki, uklad mebli, jedzenie,
      slowa taty, ktory po mnie przychodzil, ba, kolor swoich rajstop, a nie pamietam
      zebysmy spali albo byli wysadzani na nocnik ;)
    • Gość: veevaa Re: najwcześniejsze wspomnienie z dzieciństwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.06, 22:14
      Jak nawialam z domu;) Mialam niecale 3 lata. To dluga historia, i nie ucieklam
      od rodzicow:D Tylko do nich:D
    • Gość: Agnieszka Re: najwcześniejsze wspomnienie z dzieciństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.06, 22:17
      Tak wczesnych wspomnień nie mam, ale pamiętam, że kiedyś bawiłam się z babcią w
      niemowlaka, juz jako łażący brzdąc - to znaczy babcia przychodziła i dawała mi
      smoczka, ja go wypluwałam i wyłam - nie jestem pewna, czy babcia wiedziała, że
      to zabawa:)))
      Pamiętam też swoje własne myśli z konkretnej sytuacji - byłam na pobraniu krwi z
      palca, wielka rana :)))), po powrocie do domu, wszyscy mnie wozili w wózku, a ja
      ryczałam i myślałam sobie, że fajnie jest jak mnie tak wożą - miałam może ze dwa
      lata.
    • Gość: Robertos Re: najwcześniejsze wspomnienie z dzieciństwa IP: *.tvk / *.tvk-gaj.pl 14.06.06, 00:02
      Mialem koło 2.5 roku, była zima. Leżałem z rodzicami w łóżku i patrzyłem jak
      sikorka wcina słoninę na balkonie. Następne wspomnienie to 3.5 roku i
      przeprowadzka. Pamiętam jak jechałem Starem razem z ojcem obok kierowcy.
      • Gość: jaija Re: najwcześniejsze wspomnienie z dzieciństwa IP: *.elblag.dialog.net.pl 14.06.06, 00:34
        Zadziwiające - ja też pamiętam pająka ;)
        I jeszcze, jak w moim łóżeczku wyrywam mamie butelkę z kaszą rano i jaka ta
        kasza pyszna ;)
        I jeszcze, jak to koniecznie chciałam iść z kuzynką do kąpieli, ale mi nie
        pozwolili ;) Kuzynka była dorosła, ja - 3 latka :D
        I jeszcze, jak mama gadała czule do znajomych niemowlaczków, podczas gdy ja,
        dziecię niewinne, miałam mord w oczach i snułam okrutne myśli o tym, jak rąbię
        owe niemowlaki na kawałki, duszę, rozdzieram, itp. makabryczne rzeczy!!!
        SERIO!!! Pamiętam, jak nic! A byłam wtedy naprawdę mała i zazdrosna o mamę, jak
        widać ;)
        I jak ciocia mi potajemnie smoczka dawała, bo mama zabraniała już ssania w
        obawie o mój zgryz
        • zoyka6 Re: najwcześniejsze wspomnienie z dzieciństwa 16.08.06, 00:49
          opowiadałam mamie że pamiętam iż razem spadłyśmy z krzesła odczas oglądania
          telewizji. Wszysto ponoć dokładnie opisałam, a dopiero potem mama powiedziała
          mi , że miałam wtedy 2 lata. Pamiętam też że jak miała m ok. 1 roku to ojciec
          straszył mnie wilkiem wkładając marynarkę na glowę ( on nigdy nie był całkiem
          normalny)
      • Gość: ja1502 Re: najwcześniejsze wspomnienie z dzieciństwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.06, 00:46
        pamiętam jak z babcią zasypilyśmy. lóżeczko stalo tu obok jej tapczanu.
        wysywalam rączkę przez szczebelki lózeczka i 'kręcilam loki' na glowie babci. i
        to mnie bardzo uspakajalo. czulam, ze bez tego nie zasnę.
        pamiętam jak babcia przygotowywala mi czystą pościel. a ja myslalam wtedy, ze
        mi zaraz bedzie b. przyjemnie. mialam wtedy pewnie niecale dwa lata.
        pamiętam swoje urodziny (dwa latka), jaką czerwona sukienke mialam i jak
        wchodzilam na stól. achhhh cudownie.
    • Gość: trala Re: najwcześniejsze wspomnienie z dzieciństwa IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 14.06.06, 01:07
      Pierwsze wspomnienie: wielka, łysa, plastikowa lalka i odgryzionymi przeze mnie
      palcami.

      Kiedy zapytałam o nią rodziców powiedzieli, że rzeczywiście lalka była, raz
      nawet na skutek przeciągu spadła z półki, a wchodzący do mieszkania hydraulik
      rzucił się przez cały pokój na ratunek myśląc, że to dziecko i nieźle się przy
      tym poturbował :/
    • larwinia Re: najwcześniejsze wspomnienie z dzieciństwa 14.06.06, 08:06
      a ja pamietam jak na moje pierwsze urodziny przyjechalo bardzo duzo gosci, byl
      tort i wszystko, a ja w nocy przed tymi urodzinami obudzilam sie i zaczelam
      strasznie kaszlec. okazalo sie ze mialam zapalenie krtani, moglam sie udusic,
      wiec rodzice zawineli mnie w taki niebieski kocyk i zawiezli na pogotowie. potem
      bylam z tydzien w szpitalu wiec z urodzin nici.
      • Gość: trusiaa Re: najwcześniejsze wspomnienie z dzieciństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 10:46
        Prawie rok - pierwszy spacer boso po trawie i mój wrzask paniczny bo tlawa
        glizieeee! Zakładanie pierwszych bucików - biało czerwone trzewiki z
        dziurkowanymi noskami (bardzo mi się to nie podobało). 1,5 roku przed
        wyjściem "na choinkę" mama zakłada mi aksamitną wiśniową sukieneczkę zapinaną z
        tyłu na kryształowy koralik - nienawidziłam tej sukieneczki, bo ciasno
        wchodziła przez głowę, a potem przypinanie kokardy na czubku głowy (do mózgu
        jak mi się wydawało).
    • julotnia Re: najwcześniejsze wspomnienie z dzieciństwa 14.06.06, 11:53
      miałam ok 5 lat.jechałam na rowerku z czterema kółkami na chodniku przed
      blokiem...z naprzeciwka szedł starszy mily pan, jak sie później okazalo-na moje
      nieszczescie-dziadek sąsiada.zachaczylam jednym kółkiem o jego nogę i biedny
      dziadzio sie przewrócił.tak sie tego przestraszyłam, że uciekłam z miejsca
      wypadku.nawet sie nie obejrzalam....i tak się wszystko wydało.mala Julitka
      przewróciła dziadka!pozdrawiam!
    • Gość: magggie Re: najwcześniejsze wspomnienie z dzieciństwa IP: *.gts.pl 14.06.06, 12:03
      Ja mam dwa takie wspomnienia, ale nie wiem, jak je chronologicznie ustawić.
      Jedno z nich, to jak byłam z ojcem na spacerze i narobiłam w gacie (już sama
      laziłam a pieluchy dość wcześnie przestałam nosić). I ojciec powiedział, że za
      karę sama będę musiała uprać te galoty. Nie wiem, co było dalej...
      A drugie jest ze żłobka. Dorwałam się do wózeczka dla lalek - takiego
      wypasionego, bujanego - w tamtych czasach to był rarytas. No i przyszła pora na
      posiłek, chyba śniadanko. A ja z tym wózeczkiem na śniadanie. Trzymałam go
      kurczowo, żeby przypadkiem jakaś baba mi go nie ukradła. Jadłam więc i
      pilnowałam wózka jednocześnie. Byłam raczej niejdakiem, więc spożycie śniadanka
      zajęło mi sporo czasu. Pani chciała mi ten wózek odebrać, ale wszczęłam
      awanturę na cały żłobek - jakby ktoś mi dziecko własne chciał zabrać. Wszystkie
      koleżanki mnie za ten wózek znienawidziły, ale miałam to gdzieś! Bo miałam
      wózek bujany!
      • Gość: Michu Re: najwcześniejsze wspomnienie z dzieciństwa IP: 192.168.* / *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.06, 12:52
        Ponieważ... (nie zaczyna się zdania od "ponieważ" - do Mensy juz nie trafię ;) ) piszą same kobiety, to ja coś napiszę.
        1. wspomnienie: leżę na plecach i rzygam. Duszę się i jest mi średnio :)
        2. wspomnienie: oglądam w TV jakiś koncert jazzowy. Facet gra na saksofonie, też chciałem spróbować. Znalazłem parasol, podobna końcówka... Bardzo solidnie go zaparkowałem w gardle. Wszystkie kobiety spanikowały, tylko moja niania (a co? miałem! :-) ) uratowała mnie od uduszenia.
        3. wspomnienie: oglądam jakiś film w tv. SF - scena, w której po innej planecie chodzi ktoś niewidzialny. Zostawia tylko ślady na piasku. I... niedawno widziałem ten film! Beznadziejny gniot z lat 50-tych, ale potwierdziło się, że moje wspomnienie to prawda :-))))))
    • Gość: k Re: najwcześniejsze wspomnienie z dzieciństwa IP: 80.51.224.* 14.06.06, 13:11
      Najwczesniejsze wspomnienie to chyba widok pokoju zza drewnianych pretów
      łozeczka... A kolejne - nie wiem ile miałam lat ale byłam wzrostu przecietnego
      psa Bernardyna. Zakopane i obowiazkowe zdjęcie z pieskiem. Moja głowa i jego
      łeb były na tej samej wysokości, strach w oczach ( moich:-) i przekonanie,
      ktore pozostało ze mna na dlugo, ze w Zakopanem mają psy wielkosci
      człowieka...:-)
    • Gość: Jacobs Re: najwcześniejsze wspomnienie z dzieciństwa IP: 62.233.249.* 14.06.06, 13:19
      Stoimy z drugim berbeciem przed kominkiem . W kominku płoną spodnie mojego ojca . Ojciec i mama wpadają do pokoju zaniepokojeni zbyt długą ciszą . Na pytanie kto to zrobił odpowiadam : To nie ja to Rafał , a Rafał wskazuje na mnie .
      PS
      Do dziś lubie kominki .
Pełna wersja