ipro
22.06.06, 22:32
Czasem zdarzają się sytuacje, które z przykrych stają sie komiczne, wskutek
czyjegoś niefortunnego tekstu. Oto co mnie sie przydarzyło.
Niedawno zmarła pewna Pani, bardzo znana, wielu osobom w moim otoczeniu
zawodowym. Wszyscy dowiedzieli się w mgnieniu oka, że odeszła, jednak nie
było wiadomo jak się stało dokładnie. Mnóstwo osób na pogrzebie - byłem także.
Kilka dni potem spotkałem jej znajomego. Byli po imieniu, znali się dobrze.
Zapytałem faceta: czy wie Pan jak to się stało, że Pani X nie ma juz z nami?
Odpowiedź była taka, że usiadłem: No tak - umarła. :))))
Żelazna logika!!! Wpisujcie swoja podobne sytuacje.