co trzeba robić,gdy ma się romans z facetem?

IP: 62.233.130.* 24.06.06, 11:10
    • Gość: Morela Złotowłosa Re: co trzeba robić,gdy ma się romans z facetem? IP: 62.233.130.* 24.06.06, 11:19
      Za wcześnie mi się wysłał post. Mam teraz okazję nawiązania romansu - pierwszego
      w moim życiu - z bardzo interesującym mężczyzną - starszym ode mnie sporo,ale
      bardzo inteligentnym,interesująco opowiadającym o różnych aspektach historii i
      polityki (którymi to dziedzinami ja się pasjonuję). Powiedział,że jest mną
      bardzo zainteresowany (oczywiście wiadomo w jakim sensie - plusem jest to,że ten
      sens nie ma być odhumanizowany,tylko połączony z "uczuciem" - niekoniecznie
      miłości). Teraz wszystko zależy ode mnie.Deytdować się na letnią przygodę
      erotyczną, czy nie? A jeśli tak, to jakie = ogólnie- zasady obowiązują w takich
      kontaktach? Bo to byłby mój pierwszy romans... Nie mam wprawy.
      • Gość: ruda lola Re: co trzeba robić,gdy ma się romans z facetem? IP: *.chello.pl 24.06.06, 16:59
        Jak się ma romans z facetem, to trzeba robić!
      • Gość: Mon Re: co trzeba robić,gdy ma się romans z facetem? IP: *.c31.msk.pl 24.06.06, 17:18
        to jesteś na dobrej drodze żeby dojść do wprawy...po Twoim poście i pytaniu
        można się zorientować że nie jesteś zbyt dojrzałą osobą, więc nie rozumiem, co
        tak naprawdę Cię pociąga w tym starszym facecie. Może to że się Tobą
        zainteresował?
        • Gość: Morela Złotowłosa Re: co trzeba robić,gdy ma się romans z facetem? IP: 62.233.130.* 25.06.06, 00:29
          Mon,zapewniam Cię,że nie jest to pierwszy mężczyzna,który się mną zainteresował.
          Sama nie wiem skąd nagle nabrałam takich dziwnych chęci.Zawsze byłam spokojna
          grzeczna. Może to dlatego,że zaczęły się wakacje - odetchnęłam po zdaniu
          trudnego egzaminu, jest gorąco, hormony szaleją, człowiek pięknieje ze
          słońcem...Chyba nie dojdę do wprawy bo musiałabym mieć liczne doświadczenie w
          tej kwestii a u mnie nic. Jak dotąd podstawą moich związków była "duchowość" -
          tak to nazwę umownie, a nie "fizyczność"
      • Gość: leeloo Re: co trzeba robić,gdy ma się romans z facetem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.06, 21:07
        ja bym na Twoim miejscu sprawdzila czy ma żone :)
        Bo to wrozy klopoty
        • Gość: ruda lola Re: co trzeba robić,gdy ma się romans z facetem? IP: *.chello.pl 24.06.06, 22:19
          Żona to mały pikuś, lepiej sprawdzić ilość potomstwa i przeliczyć, czy się
          opłaca mieć "wspólne zainteresowania".
          • Gość: - Re: co trzeba robić,gdy ma się romans z facetem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.06, 22:28
            A skąd ten pomysl, Morelo Zlotowlosa, zeby sie konsultowac w takiej sprawie na tym forum? ;-)
          • onka75 Re: co trzeba robić,gdy ma się romans z facetem? 03.07.06, 14:42
            Boskie. :) I jakie realistyczne. :)
        • Gość: Morela Złotowłosa Re: co trzeba robić,gdy ma się romans z facetem? IP: 62.233.130.* 25.06.06, 00:51
          No... ma żonę. Ale nie opowiada mi o niej ,że "żona go nie rozumie, że wcale ze
          sobą nie śpią". Paradoksalnie najuczciwszy układ świata : "Chcesz - wchodzisz,
          nie chcesz - nie wchodzisz" :) Gdzieś ktoś kiedyś napisał,że Włosi tacy są :
          zapraszają na wieczorną lampkę wina połączoną z poranną kawą. Każdy wie o co
          chodzi i albo się decyduje albo nie.
          • kochanica-francuza pieprznąć gościa o kant stołu 25.06.06, 15:14
            Gość portalu: Morela Złotowłosa napisał(a):

            > No... ma żonę. Ale nie opowiada mi o niej ,że "żona go nie rozumie, że wcale z
            > e
            > sobą nie śpią". Paradoksalnie najuczciwszy układ świata : "Chcesz - wchodzisz,
            > nie chcesz - nie wchodzisz" :) Gdzieś ktoś kiedyś napisał,że Włosi tacy są :
            > zapraszają na wieczorną lampkę wina połączoną z poranną kawą. Każdy wie o co
            > chodzi i albo się decyduje albo nie.


          • Gość: Water Proof Re: co trzeba robić,gdy ma się romans z facetem? IP: *.icpnet.pl 28.06.06, 11:38
            Nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe, tzn. nie rób świństwa żonie tego gościa.
            Znajdź sobie kogoś wolnego. Kobiety, gdzie ta solidarność jajników???
          • Gość: grubasek Re: co trzeba robić,gdy ma się romans z facetem? IP: *.linkprojekt.pl / *.zakoniczyn.net 03.07.06, 14:13
            moja przyjaciółka "wplątała się" w taki układ. i tekst był ten sam: ona mnie
            nie rozumie, nie sypiamy ze sobą itd. zakochała się bardzo a facet przez ponad
            rok mówił to samo, aha: rozwiodę się z nią, będziemy razem tacy szczęśliwi. NIE
            WARTO!!!!nie zaczynaj, szkoda twojego czasu, a będzie naprawdę źle jak się
            zakochasz.
            • Gość: Morela Złotowłosa. Re: co trzeba robić,gdy ma się romans z facetem? IP: 62.233.130.* 03.07.06, 15:40
              grubasek - BŁAGAM!!! CZYTAJ UWAŻNIE! On NIE mówił mi,że żona go nie rozumie.
              Iczytaj możliwie WSZYSTKIE moje posty - bo napisałam w którymś z nich,że
              ZREZYGNOWAŁAM,bo facet okazał się palantem do kwadratu.
      • wredna.suka Re: co trzeba robić,gdy ma się romans z facetem? 25.06.06, 00:03
        W ostatnim zdaniu przeczytała:
        Nie mam upławy...
        Szkoda, że mnie oczy pomyliły. to nadawąło by pikanterii.
        A tak... nuda nuda nuda...
    • Gość: caralooh Re: co trzeba robić,gdy ma się romans z facetem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.06, 23:53
      moim zdaniem powinnaś się o to zapytać na forum:'Na luzie':>
      a tak swoją drogą ile masz lat dziecinko? mamusia wie jakie głupoty wypisujesz
      w internecie?:>
      • Gość: Morela Złotowłosa Re: co trzeba robić,gdy ma się romans z facetem? IP: 62.233.130.* 25.06.06, 00:21
        Caralooh,jakbyś był bystrzak,to wiedziałbyś,że mam 32 lata. Spytałam
        żartobliwie, dlatego na FH. Nie musicie mi ubliżać. Na razie nic nie zrobiłam. :)
        • wredna.suka Re: co trzeba robić,gdy ma się romans z facetem? 25.06.06, 00:30
          Jeszcze nic nie zrobiłaś?
          I masz 32 lata? Gdzieś Ty sie uchowała?
          Z drewna jesteś?
          • Gość: Morela Złotowłosa Re: co trzeba robić,gdy ma się romans z facetem? IP: 62.233.130.* 25.06.06, 00:34
            Eeee, Wredna, nie powiedziałam że NIC. Nigdy nie miałam ROMANSU z dojrzałym
            facetem - romansu opartego głównie-chociaż nie jedynie-na sexie. Do tej pory
            było odwrotnie . Jeśli sex to tylko "w towarzystwie uczucia". A tu kroi mi się
            letnia przygoda erotyczna... :)
            • Gość: chinahead Re: co trzeba robić,gdy ma się romans z facetem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.06, 01:13
              eee tam ,może ci sie jakis lepszy ,przystojniejszy,mlodszy trafi w te
              wakacje.Wyjedź gdzieś na troche ,może jakaś wycieczka zagraniczna? poznasz
              kogos ,mily romans ,a nie brnięcie w jakieś dziwne związki z żonatymi
              facetami.....
              • Gość: Morela Złotowłosa Re: co trzeba robić,gdy ma się romans z facetem? IP: 62.233.130.* 25.06.06, 01:20
                Ale ten jest przystojny mimo że starszy ode mnie. I "naukowiec z wykształcenia"-
                będzie o czym porozmawiać "PO" :) A na wycieczkę to mnie nie stać,kurczę.A może
                "żona się nie dowie?" :) :) :) Śmiać mi się chce z samej siebie. :)
                • wredna.suka Re: co trzeba robić,gdy ma się romans z facetem? 25.06.06, 11:21
                  Noo mnie tez sie chce smiac... z Ciebie....
                • Gość: grubasek Re: co trzeba robić,gdy ma się romans z facetem? IP: *.linkprojekt.pl / *.zakoniczyn.net 03.07.06, 14:20
                  oj, mogłam to też przeczytać ;-) poważnie teraz - no, jak masz takie podejście
                  to życzę ci jednego: żebyś szczęśliwie wyszła za mąż i po paru latach się
                  dowiedziała, że jakaś kobieta wdała się w taki"letni romansik" z twoim ślubnym.
                  ciekawe jak się poczujesz????
                  • Gość: Morela Złotowłosa. Re: co trzeba robić,gdy ma się romans z facetem? IP: 62.233.130.* 03.07.06, 15:43
                    grubasek-dziękuję za "życzliwość" i miłe życzenia. Obawiam się,że nie rozumiesz
                    kompletnie o czym mowa ale to już wcześniej poradziłam,żebyś przeczytała
                    WSZYSTKO co napisałam na ten temat.
            • kochanica-francuza Nie romansować z żonatym 25.06.06, 15:16
              i jeszcze te bajeczki z cyklu "żona go nie rozumie" - taaa, a nie rozumie go
              głównie latem, kiedy wokół rozebrane młódki (sama mam 32, hehe)
              • carton kochanica-francuza, czytaj uważniej 26.06.06, 13:28
                Czytaj uważniej. Morela napisała: "Ale nie opowiada mi o niej ,że "żona go nie
                rozumie, że wcale ze sobą nie śpią".

                kochanica-francuza napisała:

                > i jeszcze te bajeczki z cyklu "żona go nie rozumie" - taaa, a nie rozumie go
                > głównie latem, kiedy wokół rozebrane młódki (sama mam 32, hehe)
                • kochanica-francuza To ty czytaj uważniej 28.06.06, 23:13
                  Dawno przeprosiłam Morelę za niedoczytanie.
            • ira22 Re: co trzeba robić,gdy ma się romans z facetem? 25.06.06, 15:48
              No to droga Morelko, jeśli dotąd nie przespałaś się z tym panem, to nie masz
              romansu (takiego jak opisywałaś), ewentualnie flircik...
              Jako starsza o równe 10 lat, zawsze solidna i "porządna", radzę: jeśli baaardzo
              masz ochotę, to... .
              W końcu jest lato, słońce, wakacyjny nastrój... . Tylko się nie zakochuj!;P
              A po skosumowaniu znajomości - zwiewaj jak nadalej!
              • Gość: Morela Złotowłosa Re: co trzeba robić,gdy ma się romans z facetem? IP: 62.233.130.* 25.06.06, 16:09
                ira22, ja NIE napisałam,że już go mam -ten romans znaczy się.Ja się zastanawiam
                czy go mieć :)Ten flircik to fajna sprawa tak w ogóle. Jakieś oczy mam bardziej
                błyszczące,usta bardziej czrewone...Ale nie,NIE ZAKOCHAM SIĘ. Z tego wynikłyby
                tylko kłopoty.
                • kochanica-francuza Re: co trzeba robić,gdy ma się romans z facetem? 25.06.06, 16:10
                  Ale nie,NIE ZAKOCHAM SIĘ.

                  Ha! A skąd wiesz?
                  • Gość: Morela Złotowłosa Re: co trzeba robić,gdy ma się romans z facetem? IP: 62.233.130.* 25.06.06, 16:16
                    Ha! Dobre pytanie,Kochanica! Mam nadzieję,że "jeśli w ogóle coś" to ogarnie mnie
                    "szał namiętności i żądz" i nie będę chciała niczego innego jak tylko ognistych
                    przeżyć :)
                    • ira22 Re: co trzeba robić,gdy ma się romans z facetem? 25.06.06, 16:32
                      Jeśli potraktować pytanie dosłownie, to młode i śliczne 32 - latki zazwyczaj
                      wiedzą co trzeba robić;)
                      A co trzeba robić, gdy ma się romans z nie - facetem?

                      Pozdrawiam.
    • Gość: norsk_skogskatt Re: co trzeba robić,gdy ma się romans z facetem? IP: *.w86-197.abo.wanadoo.fr 25.06.06, 12:06
      Jak tylko letnia przygoda wakaczyjna, to lepiej, aby facet
      był żonaty i dzieciaty i w dodatku do tej żony dobrze
      uwiązany np. finansowo.
      Wtedy masz gwarancję, że nie będzie się za Tobą ciągnął jak
      smród po gaciach po wakacyjnej przygodzie.
      A co robić? Głównie uważać, aby
      żonba faceta nie napadła gdzieś na Ciebie z wałkiem.
      Uważam jednak, że gadki o zamierającym małżeństwie bez seksu
      to prymitywna podrywka na niskim poziomie.
      Pewnie osobnik obawia się, że bez ew. przyrzeczenia małżeństwa
      nie póJdziesz z nim do łóżka.Fuj!
      Jeżeli nie masz ochty na trwały związek, to lepiej poszukaj sobie faceta, który uczciwie przyzna,
      że musi sobie trochę poszaleć na boku.
      • Gość: Morela Złotowłosa. Re: co trzeba robić,gdy ma się romans z facetem? IP: 62.233.130.* 25.06.06, 14:45
        norsk_skogskatt , on właśnie NIE wstawia mi gadki o zamierającym małżeństwie,
        jaki uczciwy, nie? :) :) Nawet sobie dokładnie wyjaśniliśmy,że NIE połączy
        nas Wielka Miłość. On przyznał uczciwie, że chce byśmy poszaleli... :)
    • Gość: jaija Re: co trzeba robić,gdy ma się romans z facetem? IP: *.elblag.dialog.net.pl 25.06.06, 13:54
      Wydaje mi się, Morelko, że wiem, co czujesz. Facet jest przystojny, w jakiś
      sposób Ci imponuje, a poza tym "działa" na Ciebie. I fajno.
      Ale wyobraź sobie siebie za lat 20: masz męża, o którym myślisz sobie, że Cię
      kocha, a tu nagle dowiadujesz się, że jakaś 32-letnia gó..ara ;) ma z nim
      romans! Jak byś się poczuła?
      Wydaje mi się, że godząc się na taki układ, przede wszystkim zadowalasz ego
      tego pana. Myśli sobie: lecą na mnie młode laski, jestem świetny, nie jest ze
      mną źle. O Tobie myśli natomiast tylko w kategoriach "przelecenia", miłej
      przygody. Podejrzewam, że gdybyś "zaciążyła", albo, co się zdarza, zakochała
      się, szybko by ostygł jego zapał.
      Zresztą - romans, taki płomienny, wybucha z siłą pożaru, nie zważa na nic. Jak
      masz wątpliwości, czy wejść w układ, czy nie, to lepiej za wiele sobie po tym
      nie obiecuj ;)
      • paulina.galli Re: co trzeba robić,gdy ma się romans z facetem? 25.06.06, 14:23
        Morela :)
        Przede wszystkim zobaczyc go nagoi :):):)
        Po tym calkiem mozliwe ze ci przejdzie i nie bedzie problemow co robic dalej :):
        • Gość: Morela Złotowłosa Re: co trzeba robić,gdy ma się romans z facetem? IP: 62.233.130.* 25.06.06, 14:53
          paulina.galli, super! To jest doskonały pomysł! Dziękuję, Ciociu DOBRA RADA :)
      • Gość: Morela Złotowłosa. Re: co trzeba robić,gdy ma się romans z facetem? IP: 62.233.130.* 25.06.06, 14:51
        jaija, Twoje słowa są jednymi z Najmądrzejszych jakie usłyszałam w życiu!
        "Podejrzewam, że gdybyś "zaciążyła", albo, co się zdarza, zakochała się, szybko
        by ostygł jego zapał." Widzisz, wzięłam pod uwagę ewentualną ciążę i
        zabezpieczenie przed nią, ale nie pomyślałam, że mogę się zakochać...Przecież
        latem to takie łatwe i najbardziej możliwe.Oczywiście nie obiecuję sobie zbyt
        wiele. Mam wakacje, 2 miesiące wolnego - akurat czas na dwumiesięczną przyjemną
        przygodę. Ale "mądrze mówisz", jaija. I dziękuję Ci za tę 32-letnią gów...rę. :)
    • kochanica-francuza chodzić z nim do łóżka?:-) nt 25.06.06, 15:13
      • Gość: Morela Złotowłosa Re: chodzić z nim do łóżka?:-) nt IP: 62.233.130.* 25.06.06, 15:20
        SORKI,żE KRZYCZę, ALE ON N I E POWIEDZIAł,żE żONA GO NIE ROZUMIE. WOGóLE O
        żONIE NIE ROZMAWIAMY.
        • kochanica-francuza Oj przepraszam, nie doczytałam :-( 25.06.06, 15:32
          Tak czy owak pieprznąć. Gościa o kant stołu.
          • kochanica-francuza My piękne i mądre trzydziestki dwójki 25.06.06, 15:34
            zasługujemy na coś lepszego niż sfrustrowany dziadek, który latem przejściowo
            chce żonę wymienić na młodszą, a potem do niej wrócić. Howgh.
            • Gość: Morela Złotowłosa Re: My piękne i mądre trzydziestki dwójki IP: 62.233.130.* 25.06.06, 15:42
              "zasługujemy na coś lepszego niż sfrustrowany dziadek, który latem przejściowo
              chce żonę wymienić na młodszą, a potem do niej wrócić." To jest bardzo mądre,
              Kochanica, co napisałaś. Chyba Was posłucham - tych, co mi odradzają, Ale mam
              słabą silną wolę i obawiam się,że jeden jedyny raz zrobię to z nim. :) Powiem
              Ciże z niego nie taki dziadek - tzn.wiekiem może tak,ale poza tym jeszcze do
              rzeczy.Nie mam tu na myśli jego hmmm... "oprzyrządowania"
              • kochanica-francuza Ja rozumiem 25.06.06, 15:48

                > słabą silną wolę i obawiam się,że jeden jedyny raz zrobię to z nim. :) Powiem
                > Ciże z niego nie taki dziadek - tzn.wiekiem może tak,ale poza tym jeszcze do
                > rzeczy.

                umysł, porozumienie intelektualne i teges... Ale za tym intelektem kryje się
                chłop, któremu się wydaje, że sam ma 30, i jest baaaardzo obrażony na zonę, że
                mu się zestarzała... Ta "szczerość" układu to też taka zagrywka , a w razie
                czego jest "czysty" - powiedział ci przecież o żonie. To bardzo wygodne.
                • kochanica-francuza W lecie każdy może 25.06.06, 15:52
                  podobnie jak i o każdej innej porze roku. Ale - wolna z wolnym!
                  • ira22 Re: W lecie każdy może 25.06.06, 15:59
                    "Bo latem to zupełnie co innego,
                    każdy owad może ten tego i w ogóle..."
                    Kochanico, to jest FH, nie np. Społeczeństwo. Tak też potaktowałam ten wątek,
                    stąd mój post. Z przymrużenim oka.
                    • kochanica-francuza Re: W lecie każdy może 25.06.06, 16:08
                      ira22 napisała:

                      > "Bo latem to zupełnie co innego,
                      > każdy owad może ten tego i w ogóle..."
                      > Kochanico, to jest FH, nie np. Społeczeństwo.

                      no ale wątek jest serio
                      • Gość: Morela Złotowłosa Re: W lecie każdy może IP: 62.233.130.* 25.06.06, 16:14
                        ira22 napisała:
                        "Bo latem to zupełnie co innego,
                        każdy owad może ten tego i w ogóle..."
                        Kochanico, to jest FH, nie np. Społeczeństwo.

                        no ale wątek jest serio
                        No,może nie do końca serio :) Generalnie "sprawy miłosne" latem mają "mniejszy
                        ciężar gatunkowy", zauważyłyście?
                        • kochanica-francuza Re: W lecie każdy może 25.06.06, 16:39

                          > No,może nie do końca serio :) Generalnie "sprawy miłosne" latem mają "mniejszy
                          > ciężar gatunkowy", zauważyłyście?

                          Nie. O każdej porze roku taki sam.
                          • metalwrona Re: W lecie każdy może 25.06.06, 18:49
                            kochanica-francuza napisała:

                            >
                            > > No,może nie do końca serio :) Generalnie "sprawy miłosne" latem mają "mn
                            > iejszy
                            > > ciężar gatunkowy", zauważyłyście?
                            >
                            > Nie. O każdej porze roku taki sam.

                            A właśnie, że nie taki sam ;). W lecie nawiązuję więcej przelotnych romansów,
                            a w zimie to mam ochote na "stałego" misia ;). Ja w wieku Moreli takich
                            dylematów mieć nie będę, bo wolę się wyszalec teraz, tak "trochę" przed 30 ;).
                            Ira 22 cos o tym wie, prawda ;)?
                            A więc Złotowłosa, baw się wesoło, młodośc do tego słuzy :D! Odrobinka
                            szaleństwa kazdemu dobrze zrobi :>.
                            • Gość: zenotka Re: W lecie każdy może IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.06, 19:55
                              > A właśnie, że nie taki sam ;). W lecie nawiązuję więcej przelotnych romansów,
                              > a w zimie to mam ochote na "stałego" misia ;). Ja w wieku Moreli takich
                              > dylematów mieć nie będę, bo wolę się wyszalec teraz, tak "trochę" przed
                              30 ;).
                              > Ira 22 cos o tym wie, prawda ;)?
                              > A więc Złotowłosa, baw się wesoło, młodośc do tego słuzy :D! Odrobinka
                              > szaleństwa kazdemu dobrze zrobi :>.
                              >
                              >
                              Jesli uwazasz ,że uwiedzenie żonatego i być może dzieciatego faceta jest zabawą
                              to nie mam słów.Postaw sie w sytuacji jego rodziny ,czy chcialabyś żeby twój
                              mąż /tatuś romansował sobie z jakąś panią? uważam to za obrzydliwe i nie widze
                              w tym nic śmiesznego,ranienie innych nigdy nie jest dobre i zawsze może sie na
                              nas zemścić.A podkreslanie,że jest słoneczko i takie tam bla bla totalnie do
                              mnie nie przemawia.Dla mnie taka osoba jest zwykłym śmieciem i tyle
                              • Gość: Morela Złotowłosa Re: W lecie każdy może IP: 62.233.130.* 25.06.06, 20:05
                                Zenotka,czytaj najpierw uważnie a potem odpisuj,dobrze? Ja nie napisałam,że go
                                uwiodłam.Ja go do niczego nie zmuszam - to on mi zaproponował romans, a ja nie
                                zdeklarowałam się.Dlaczego uważasz,że to ja ranię jego żonę? (on nie ma dzieci)
                                a nie że to właśnie on ją rani? W końcu dla mnie to obca kobieta a dla niego
                                żona. Oczywiście,że nie chciałabym żeby mój Tatuś romansował z jakąś panią. Nie
                                obrażaj mnie też,pisząc,że jestem śmieciem.Szanuję Twoje poglądy,nawet się z
                                nimi zgadzam, dlatego też nie powiedziałam mu TAK. Pozdrawiam upalnie
                                • ira22 Re: W lecie każdy może 25.06.06, 23:09
                                  Morelko, spokojnie...
                                  Zenotka kierowała swoj post chyba do przedmówczyni, tzn. Wrony.
                                  Jakkolwiek by nie brzmiały "zachęty" do romansowania, to jeśli ktos wchodzi na
                                  FH i nie widzi uśmieszków, puszczanych oczek itd. to no, chyba do Armii
                                  Zbawienia.

                                  Pozdrawiam i udanych wakacji:D
                                  • Gość: Morela Złotowłosa Re: W lecie każdy może IP: 62.233.130.* 25.06.06, 23:45
                                    A tak,w rzeczy samej,chyba masz rację, ira22 W swoim gorącym zapale wakacyjnym
                                    nie zorientowałam się :)
                                    Również Cię pozdrawiam i życzę niezapomnianych wrażeń wakacyjnych.Może jakiś
                                    niewinny flircik...:)
                                    • metalwrona Re: W lecie każdy może 26.06.06, 11:21
                                      Gość portalu: Morela Złotowłosa napisał(a):

                                      > A tak,w rzeczy samej,chyba masz rację, ira22 W swoim gorącym zapale wakacyjnym
                                      > nie zorientowałam się :)
                                      > Również Cię pozdrawiam i życzę niezapomnianych wrażeń wakacyjnych.Może jakiś
                                      > niewinny flircik...:)


                                      O nie, jak niewinny flircik do iry22 to ja się nie zgadzam ;). Jej nie wolno ;P.
                                      I rzeczywiście, jak ktos tu przychodzidzi moralizować tego typu "krzywdzisz
                                      rodzine, jego żonę, to niemoralne", rany, no ludzie, ludzie, jak to mawiała
                                      moja anglistka! To jest Forum HUMORUM, tu z przymróżeniem oka trzeba ;)!
                                      • Gość: B_Bartolini Urocza z ciebie mitomanka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.06, 11:54
                                        ...ale to jest FH, wieć proszę o pisanie humorystycznych wątków, ale nie
                                        debilnych
                                      • ira22 Re: W lecie każdy może 26.06.06, 13:16

                                        >
                                        >
                                        > O nie, jak niewinny flircik do iry22 to ja się nie zgadzam ;). Jej nie wolno ;

                                        Wrono, a ja pytam: jakim prawem?!
                                        Od kiedy to córki ustawiają życie matkom?
                                        I to takim wspaniałym jak ja;)
                                        Wszak nie jestem jeszcze ubezwłasnowolniona. I jestem baaardzo dorosła. I jestem
                                        odpowiedzialna. I mnie podobno kochasz.
                                        Czy zabraniasz mi tylko "niewinnego flirciku" ? Do "winnych" nie masz
                                        zastrzeżeń?
                                        Pomijając fakt, że nie chce mi się...
                                        • Gość: B_Bartolini Re: W lecie każdy może IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.06, 13:22
                                          Wstydziłabyś się - skoro jesteś już "baaardzo dorosła", to na flirty jest już
                                          za późno - wnuki niańczyć i o życiu wiecznym myśleć, a nie o pierdołach!!!
                                          • ira22 Re: W lecie każdy może 26.06.06, 13:31
                                            Gość portalu: B_Bartolini napisał(a):

                                            > Wstydziłabyś się - skoro jesteś już "baaardzo dorosła", to na flirty jest już
                                            > za późno - wnuki niańczyć i o życiu wiecznym myśleć, a nie o pierdołach!!!


                                            Ani mi się śni wstydzić:)
                                            1. Na flirty nigdy nie jest za późno.
                                            2. Wnuków nie niańczę - nie mam.
                                            3. Jeśli będę miała, to też nie będę niańczyć. To nie mój obowiązek.
                                            4. Co do życia wiecznego - kwestia światopoglądu.
                                            5. Jestem "baaardzo dorosła", nie stara.
                                            6. Wyluzuj.
                                            7. Pisałam, że "nie chce mi się".

                                            Pozdrawiam wakacyjnie.
                                        • metalwrona Re: W lecie każdy może 26.06.06, 13:58
                                          ira22 napisała:
                                          > Wrono, a ja pytam: jakim prawem?!
                                          > Od kiedy to córki ustawiają życie matkom?
                                          > I to takim wspaniałym jak ja;)
                                          > Wszak nie jestem jeszcze ubezwłasnowolniona. I jestem baaardzo dorosła. I
                                          jeste
                                          > m
                                          > odpowiedzialna. I mnie podobno kochasz.
                                          > Czy zabraniasz mi tylko "niewinnego flirciku" ? Do "winnych" nie masz
                                          > zastrzeżeń?
                                          > Pomijając fakt, że nie chce mi się...

                                          A od wtedy ustawiają, od kiedy piszą na tym samym forum ;).
                                          Kocham Cie, bardzo, ale... no dobra, powiem to... jeszcze byś mi konkurencję do
                                          flirtów stanowiła i co wtedy ;)))???
                                          • metalwrona Re: W lecie każdy może 26.06.06, 13:59
                                            I jeszcze do założycielki wątku: i jak Morelko, jaka decyzja ;)?
                                            • kochanica-francuza Do metalwrony i iry 26.06.06, 15:17
                                              eee, może na każdą z Was leci inny typ facetów i problem rywalizacji sam się
                                              rozwiąże, hę?
                                              • ira22 Re: Do kochanicy 26.06.06, 15:51
                                                kochanica-francuza napisała:

                                                > eee, może na każdą z Was leci inny typ facetów i problem rywalizacji sam się
                                                > rozwiąże, hę?

                                                Pewnie tak, biorąc pod uwagę różnicę wieku i , co za tym idzie, upodobań:P

                                                A teraz zupełnie serio: mam męża, którego kOCHAM i SZANUJĘ.
                                                Wrona zaś, jest całkiem inteligentną i dość ambintną osobą. Od września w
                                                klasie maturalnej.
                                                My tylko świetnie się rozumiemy. W związku z tym możemy sobie pożartować na
                                                prawie każdy temat.
                                                • kochanica-francuza Hmmm, na męża jakoś nie wpadłam 27.06.06, 14:46
                                                  jak się urodziłam, prababcia była wdową, babcia rozwódką, a mama rozwiodła się
                                                  dwa lata później, więc automatycznie nie biorę pod uwagę opcji "chłop w domu"
    • Gość: Morela Złotowłosa Re: co trzeba robić,gdy ma się romans z facetem? IP: 62.233.130.* 26.06.06, 15:24
      A od dzisiaj mam jeszcze większy problem! Problem-gigant, rzec by można. Bo
      pojawił się na mojej drodze pewien mężczyzna - młodszy od tego naukowca,za to
      strasznie cnotliwy! Ale i okropnie wartościowy! Wiecie, z tych co są rycerscy,
      szanują kobietę i traktują ją jak rycerz białogłowę. Ja tam nie jestem
      cnotka-niewydymka, ale też nie jakaś puszczalska. Chyba muszę poszukać trzeciego
      i na niego się zdecydować,bo tak łapać kilka srok za ogon to też do niczego
      dobrego nie prowadzi. :)
      • kochanica-francuza Skąd ich tylu bierzesz? 26.06.06, 15:33
        Ja mam jak wiadomo romans z Blemanem, ale platoniczny... :-)))
        • Gość: Morela Złotowłosa. Re: Skąd ich tylu bierzesz? IP: 62.233.130.* 26.06.06, 15:47
          Kochanica, ja nie wiem. To "jakoś tak samo". Ten starszy naukowiec to mi
          dosłownie powiedział,że chce...no,wiecie,co. Natomiast ten drugi to chyba na
          razie "nic do mnie nie ma". Mam zamiar dzisiaj go ciut skusić,tzn. mam plan,że
          udając zmęczoną i śpiącą królewnę -oprę mu głowę na ramieniu.A że łun rycerz,to
          mnie nie odtrąci.I to na razie będzie pierwszy mój krok do oswojenia go. Tak na
          marginesie - zauważyłyście, jak często mężczyzni nabierają się na naszą pozę
          zagubionej dziewczynki?Od razu budzi się w nich instynkt opiekuńczy i chęć
          pomocy.Oczywiście mam na myśli Prawdziwych Mężczyzn a nie niewydarzonych
          niedorostków.
          • ira22 Re: Skąd ich tylu bierzesz? 26.06.06, 15:53
            Morelo, to nie problem. To możliwość wyboru!
            • ira22 Re: Skąd ich tylu bierzesz? 26.06.06, 16:30
              Dzisiaj na śniadanie jadłam morele.
              Pyszne i piękne, aż żal było nadgryzać. Pachniały kusząco... .
              Jeśli twój pseudonim gościu Morelo jakoś Cię charakteryzuje, to nie ma się co
              dziwić, że jest tylu zainteresowanych:)
              • Gość: Morela Złotowłosa Re: Skąd ich tylu bierzesz? IP: 62.233.130.* 26.06.06, 16:38
                ira22 a czy Ty mnie znasz może przypadkiem? Bo mnie tak nazwano ze względu na
                cerę - w kolorze morelowym i ciało - podobno takie aksamitnie morelowe czy jakoś
                tak. Włosy rzeczywiście mam blond i to powoduje,że kolor mojej twarzy jest
                intensywnie zmorelowany.Ale to nie ja się tak nazwałam,tylko moi koledzy i
                koleżanki. Ale chętnych to nie ma zbyt wielu bo ja poza miłą buzią mam wredny
                charakter.A i podobno moja skóra ma sdmak moreli! To jest dziwne,ale często to
                słyszę gdy mnie ktoś całuje. Jakiś mutant genetyczny ze mnie :)
    • Gość: Morela Złotowłosa. Re: co trzeba robić,gdy ma się romans z facetem? IP: 62.233.130.* 26.06.06, 16:40
      Dziewczęta moje kochane.Właśnie wychodzę spotkać się z tym rycerskim kolegą. Jak
      wrócę to Wam wszystko odraportuję. Trzymajcie za mnie kciuki :)
      • ira22 Re: co trzeba robić,gdy ma się romans z facetem? 26.06.06, 16:52
        Morelo, chyba się jednak nie znamy.
        Za to Morela jaka jest - każdy widzi. Tym bardziej podtrzymuję to co napisałam
        w poprzednim poscie.
        Wredny charakter u kobiety bywa wyzwaniem dla inteligentnych mężczyzn z
        charakterem.
        Trzymam kciuki (tak raczej mentalnie).
        • Gość: cicha.voda Re: co trzeba robić,gdy ma się romans z facetem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.06, 17:07
          Morelko, nad czym Ty sie zastanawiasz...bierz tego bardziej podobnego do Jean'a
          Michell'a Jearre'a i do dzieła :)
          • Gość: Morela Złotowłosa Re: co trzeba robić,gdy ma się romans z facetem? IP: 62.233.130.* 26.06.06, 21:23
            cicha voda - jesteś genialna! Rzeczywiście jeden z nich ma coś wspólnego z JMJ
            (jak Ty dokładnie czytasz moje wątki i wiesz czego pragnę,haha). Przynajmniej
            wiek a poza tym też ma w sobie coś dzikiego,nieujarzmonego.No to chyba zaszaleję
            wakacyjnie!
    • Gość: Morela Złotowłosa Re: co trzeba robić,gdy ma się romans z facetem? IP: 62.233.130.* 27.06.06, 00:22
      Problem rozwiązał się sam. Ten naukowiec stwierdził,że...rezygnuje! Przyczyny
      nie podał.A tylko spróbujcie śmiać się ze mnie to Wam głowy pourywam! :)
      Kochanica, miałaś rację.Na pocieszenie powiem sobie,że ten palant nie był mnie
      wart.
      Dobrej nocy,Dziewczyny. :)
      • Gość: jaija Re: co trzeba robić,gdy ma się romans z facetem? IP: *.elblag.dialog.net.pl 27.06.06, 14:00
        pewnie naukowiec poczytał sobie ten wątek i zwątpił :P
        • Gość: Morela Złotowłosa Re: co trzeba robić,gdy ma się romans z facetem? IP: 62.233.130.* 27.06.06, 15:19
          jaija. I pies z nim tańcował - jak mówiła moja Babcia.Tzn.z tym naukowcem,nie z
          wątkiem
    • Gość: . Re: co trzeba robić,gdy ma się romans z facetem? IP: 62.233.130.* 27.06.06, 11:11
      .
    • yoma Re: co trzeba robić,gdy ma się romans z facetem? 27.06.06, 14:18
      Cieszyć się, że to nie jest romans z kobietą :)
      • ira22 Re: co trzeba robić,gdy ma się romans z facetem? 27.06.06, 21:49
        Morela, powodzenia!
        :)))
        • Gość: zenotka Re: co trzeba robić,gdy ma się romans z facetem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.06, 00:12
          Nie chcialam Cie obrazic Morela ,zresztą nie kierowałam personalnie tej
          wypowiedzi do nikogo ,po prostu za dużo widzialam pewnych sytuacji,niewinnych
          romansików ,ktore kończyły sie rozwodem ,rozbiciem czyjejś rodziny i
          cierpieniem dzieci ,jest pare rzeczy, z ktorych nie lubie żartować i gdzie
          zawodzi mnie poczucie humoru,tak już mam po prostu .Życzę ci wszystkiego
          najlepszego ,bo fajnie sie Ciebie czyta i mysle ,że gdzies tam czeka na ciebie
          szczęscie;),tyle.
    • tymon99 męska odpowiedź: 28.06.06, 12:13
      Trzymać się z daleka!! Romans z żonatym facetem to jedno z większych gówien, w
      jakie się można wpakować dobrowolnie.. jeśli nie jest uczciwy wobec żony, to i
      wobec Ciebie nie będzie!!
    • Gość: ada Re: co trzeba robić,gdy ma się romans z facetem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.06, 12:28
      Powiem tyle - popatrzcie wokół jak kończą się takie romanse. Nie macie
      przykładów obok siebie? Ja mam trzy. Pierwszy - żona się dowiedziała, zaczęła
      wydzwaniać do "tej drugiej" z pogróżkami, syf się zrobił straszny. Drugi - po
      zakończeniu ognistej przygody koleżanka wpadła w depresję, z któej wychodziła
      bardzo długo - a też przecież miała się nie angażować - to było kilka lat
      temu, do teraz jest sama. Trzeci, świeżutki - skończyło się ciążą i aborcją, za
      którą kochanek "honorowo" zapłacił. Dziewczyna jest teraz w skrejnej depresji z
      powodu aborcji.
      Podsumuję tak - masz szczęście, że zrezygnował. A na drugi raz sama uciekaj, bo
      nie potrafisz przewidzieć jak daleko idące będą konsekwencje takiego układu.
      • Gość: Morela Złotowłosa Re: co trzeba robić,gdy ma się romans z facetem? IP: 62.233.130.* 28.06.06, 13:51
        Ada,rzeczywiście mam szczęście.Tylko że on nie zrezygnował przez wzgląd na swoją
        żonę ani nawet przez wzgląd na mnie.To jest człowiek,który nie ma skrupułów.
        Wiem, że nie pierwszy raz tak postąpił.Tzn.teraz to wiem.Najpierw ucierpiała
        moja kobieca duma,ale gdy potem wyszedł na jaw jego charakter to zrobiło mi się
        go tylko żal. Kompleksy czynią go takim - jeżeli niespodziewanie dziewczyna
        zgodzi się na jego propozycją - on ucieka,obawiając się że nie sprosta
        wyzwaniu.A jeszcze gorzej gdy tą dziewczyną jest osoba młoda i bardzo wrażliwa
        wewnętrznie.Może nawet mu wybaczę.Kiedyś.
        • kochanica-francuza Re: co trzeba robić,gdy ma się romans z facetem? 28.06.06, 15:37
          Gość portalu: Morela Złotowłosa napisał(a):

          > Ada,rzeczywiście mam szczęście.Tylko że on nie zrezygnował przez wzgląd na swoj
          > ą
          > żonę ani nawet przez wzgląd na mnie.To jest człowiek,który nie ma skrupułów.

          Biorąc pod uwagę to i dalszy opis - dupek .
    • Gość: Morela Złotowłosa. Re: co trzeba robić,gdy ma się romans z facetem? IP: 62.233.130.* 03.07.06, 13:55
      Faceci są beznadziejni :) Albo chcą iść do łóżka albo się obrażają.I kto ich
      zrozumie? A mówi się,że to my - Kobiety - jesteśmy skomplikowane. :)
      • Gość: grubasek do Złotowłosej IP: *.linkprojekt.pl / *.zakoniczyn.net 03.07.06, 16:11
        wybacz, teraz przeczytałam wszystko(moja wina...). tak już mam niestety,
        najpierw mówię, później myślę(zdarza się hihihi). jestem od roku mężatką i
        jakoś tak zatraciłam poczucie humoru ;-) jeśli chodzi o zdradę. obiecuję, że
        następnym razem przeczytam DOKŁADNIE I WSZYSTKO, a dopiero wezmę udział w
        dyskusji. miłego dnia!!!
        • ira22 Re: do Złotowłosej 03.07.06, 20:29
          Morelo, twój wątek ma szasę dobić do 2500 postów.
          Temat dość kontrowersyjny, a zawsze znajdzie się ktoś, kto nie przeczyta
          wszystkiego..., :P
    • Gość: popopo Re: co trzeba robić,gdy ma się romans z facetem? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.07.06, 14:54
      Ze wszystkiego mozna wyciągnąć jakąś życiową naukę i zrobić coś pożytecznego
      dla siebie. A jak jeszcze można to zrobić z przyjemnością, to czemu nie? Lepiej
      miec co wspominać niż potem żałować że się nie spróbowało.
      • Gość: rewe [...] IP: *.acn.waw.pl 03.07.06, 15:33
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Morela Złotowłosa. Re: co trzeba robić,gdy ma się romans z facetem? IP: 62.233.130.* 04.07.06, 15:42
      Wątek podupadł z powodu upału czy z powodu braku pomysłów?
      • Gość: kochankanr1 Re: co trzeba robić,gdy ma się romans z facetem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.06, 17:56
        a ja jako jedyna zamierzam odpowiedzieć na postawione w poście pytanie co
        trzeba robić,gdy ma się romans z facetem? otóż trzeba być zawsze uśmiechniętą,
        bo skrzywioną na twarzy zone to on ma w domu i drugiej mu niepotrzeba;)seks to
        podstawa udanego romansu-kochanki nie boli głowa nigdy!!!Zawsze moze ci sie
        wzalic bo kochanka nie krytukuje nie ocenia tylko wysłucha. a poza tym to chyba
        nic więcej, od kochanki nie oczekuje sie wiele. Kochanka ma z tego pełne
        namiętnosci noce, skradzione godziny i ten dreszczyk emocji. Jest jedna zasada
        zero obietnic!!! i zobowiązan! nie wolno robic sobie żadnych złudzeń.
        pozdrawiam wszystkie kochanki!!!! i kochanków !!!
        ps. no i czekam na lincz ze strony żon....heh
        • Gość: Morela Złotowłosa Re: co trzeba robić,gdy ma się romans z facetem? IP: 62.233.130.* 07.07.06, 14:53
          Kochanko nr1 otóż właśnie o to mi chodziło :) O solidną treściwą
          odpowiedź.Bardzo dziękuję. Przemyślę temat i może gdzieś kiedyś
          wkrótce...:)Pozdrawiam chłodno w ten upalny dzień
          • Gość: pOKOjówka Re: co trzeba robić,gdy ma się romans z facetem? IP: *.eranet.pl 07.07.06, 15:13
            odpowiedz jest prosta,jak świński ogonek-trzeba szeroko rozkŁadać nogi..
            po prostu..
        • mozambique Re: co trzeba robić,gdy ma się romans z facetem? 07.07.06, 15:33
          no i jest pytanie, czy to sie suma summarum opłaca
Inne wątki na temat:
Pełna wersja