inaa1
09.07.06, 11:15
miejsce: autobus
osoby: dziewczęI, dziewczęII
DziewczęI - ,,Zepsuł mi się odkurzacz, a ja nie mam kaski, żeby dać do
naprawy, a nowego na pewno nie kupię!"
DziewczęII - ,,Oj, masakra! A co właściwie nie działa?"
DziewczęI - ,,Nie odkurza śmieci tak dobrze jak kiedyś."
DziewczęII - ,,A wymieniłaś worek?"
DziewczęI - ,,Worek? Jaki worek? To się jakiś worek w odkurzaczu wymienia?
miejsce: impreza u koleżanki
współlokatorka koleżankiI
współlokatorka koleżankiII
WKI - ,,W poprzednim mieszkaniu miałam paskudną lodówkę - ciągle z niej
śmierdziało".
WKII - ,,A myłyście ją czasem?"
WKI - ,,Nieeee... A po co? To lodówki nie czyszczą się same?"
Nic tylko westchnąć za poetą: ,,Kobieto, puchu marny..."