kobieta i technika -dwie historie autentyczne

09.07.06, 11:15
miejsce: autobus
osoby: dziewczęI, dziewczęII
DziewczęI - ,,Zepsuł mi się odkurzacz, a ja nie mam kaski, żeby dać do
naprawy, a nowego na pewno nie kupię!"
DziewczęII - ,,Oj, masakra! A co właściwie nie działa?"
DziewczęI - ,,Nie odkurza śmieci tak dobrze jak kiedyś."
DziewczęII - ,,A wymieniłaś worek?"
DziewczęI - ,,Worek? Jaki worek? To się jakiś worek w odkurzaczu wymienia?

miejsce: impreza u koleżanki
współlokatorka koleżankiI
współlokatorka koleżankiII
WKI - ,,W poprzednim mieszkaniu miałam paskudną lodówkę - ciągle z niej
śmierdziało".
WKII - ,,A myłyście ją czasem?"
WKI - ,,Nieeee... A po co? To lodówki nie czyszczą się same?"

Nic tylko westchnąć za poetą: ,,Kobieto, puchu marny..."
    • Gość: zołza Re: kobieta i technika -dwie historie autentyczne IP: *.skranetcan.pl 09.07.06, 11:44
      Nie obrażaj kobiet; te dwie infantylne idiotki nie zasługiwały na to miano!
      • Gość: ania Re: kobieta i technika -dwie historie autentyczne IP: 81.21.196.* 09.07.06, 14:12
        nooo ja nie chcialabym obrazac kobiet ale sama znam kilkanascie takie historii
        np. sasiatka prosi ojca zeby poszedl i sprawdzil bo cos jej w
        samochodziestrasznie stuka ale tylko jak jezdzi,noi po ogledzinach okazalo sie
        ze owszem zapomniala ze wozi pod siedzeniem sloik po ogorkach :)))
      • no_yogin Re: kobieta i technika -dwie historie autentyczne 09.07.06, 17:12
        Jeśli już, to nie dwie, lecz jedna; ta druga się znała :)
    • Gość: melmire Re: kobieta i technika -dwie historie autentyczne IP: *.fbx.proxad.net 09.07.06, 15:12
      Ale przeciez w dialogu braly udzial dwie kobiety, jedna "wiedzaca" druga nie,
      czemu w ocenie ogolnej kobiet mamy brac tylko te co nie wiedza? I myslisz ze
      moj chlop wie ze lodowke trzeba myc? (tzn.pewnie wie, poza wiedzeniem niewiele
      z tego wynika :)
    • Gość: ja Re: kobieta i technika -dwie historie autentyczne IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 09.07.06, 15:23
      Siostra budzi mnie o 5 rano, bo ma zaraz wyjerzczac, sieje panike zdenerwowana
      i mowi zebym jej szybko podłączył laptopa pod internet, bo ona musi cos zrobic
      i jest jej to KONIECZNIE potrzebne. No to ja wstaje zaspany, podłączam tego
      laptopa, instaluje sterowniki do modemu, mecze sie z 10 minut, a okazało się,
      że siostra miała sprawdzic na stronie jeden aderes (tam dokąd się wybierała).
      Ową stronę miała zapisaną u siebie w laptopie w ULUBIONYCH i twierdziła, że
      musiała podłaczyć laptopa, ponieważ nie znała adresu strony, żeby wejść przez
      mój stacjonarny komputer, a u siebie miała zapisane...
      • Gość: Water Proof Re: kobieta i technika -dwie historie autentyczne IP: *.icpnet.pl 09.07.06, 16:07

        > Siostra budzi mnie o 5 rano, bo ma zaraz wyjerzczac, sieje panike zdenerwowana

        Cóż, niektórzy nie znają się na komputerach, inni na ortografii...
        • Gość: ja Re: kobieta i technika -dwie historie autentyczne IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 09.07.06, 16:16
          > Cóż, niektórzy nie znają się na komputerach, inni na ortografii...

          Ale masz koleś problem o głupią literówkę.
          • Gość: zołza Re: kobieta i technika -dwie historie autentyczne IP: *.skranetcan.pl 09.07.06, 18:04
            Problem to masz Ty, i to, niestety, ortograficzny, że litościwie nie wspomnę o
            literówkach (tak, tak, w liczbie mnogiej, niestety).
            • kochanica-francuza Re: kobieta i technika -dwie historie autentyczne 09.07.06, 19:23
              Gość portalu: zołza napisał(a):

              > Problem to masz Ty, i to, niestety, ortograficzny

              A nawet drugi - gramatyczny - do tego.
            • Gość: ja Re: kobieta i technika -dwie historie autentyczne IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 09.07.06, 20:13
              Gość portalu: zołza napisał(a):
              >Problem to masz Ty, i to, niestety, ortograficzny

              Może zanim zaczniesz zwracać komuś uwagę na literówki, sama nauczysz się
              poprawnie pisać i nie będziesz się kompromitować.
              • Gość: zołza Re: kobieta i technika -dwie historie autentyczne IP: *.skranetcan.pl 09.07.06, 20:28
                Uprzejmie proszę o dokładne wskazanie mojej rzekomej kompromitacji. Nawiasem
                mówiąc, nie zwracałam uwagi na literówki, napisałam, że litościwie je pomijam.
                A poza tym, mam wrażenie, że jednak piszę poprawnie. W przeciwieństwie do
                Ciebie, chociaż widać, że dla chcącego nic trudnego.
                • Gość: ja Re: kobieta i technika -dwie historie autentyczne IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 09.07.06, 20:48
                  > Uprzejmie proszę o dokładne wskazanie mojej rzekomej kompromitacji.

                  Twoja rzekoma kompromitacja, polega na tym, że zwaracasz mi uwagę o głupią
                  literówkę, a sama owej uwagi nie napisałaś poprawnie.

                  >Problem to masz Ty, i to, niestety, ortograficzny [...]

                  A jeśli masz wrażenie, że powyższy fragment Twojej wypowiedzi jest napisany
                  poprawnie to jest to tylko Twoje złudne wrażenie.
                  • Gość: zołza Re: kobieta i technika -dwie historie autentyczne IP: *.skranetcan.pl 09.07.06, 21:03
                    Niestety, nie wskazałaś/wskazałeś d o k ł a d n i e, w którym to miejscu się
                    skompromitowałam. Poza tym sama/sam piszesz o mojej rzekomej kompromitacji
                    (rzekomy - błędny, mieprawdziwy, mylący). I mam wrażenie, że masz złudne
                    wrażenie, że Twoja wypowiedż jest napisana poprawnie.
                    I to by było na tyle, jak mawiał Jan Tadeusz Stanisławski.

                    A prościej - nie chce mi się z Tobą gadać; zgłoś się, kiedy Twoje ego dorośnie
                    do przyznawania się do błędów (nawet drobnych). Samopoczucie wtedy wzrasta
                    bardzo! Gwarantuję!
                    • Gość: ja Re: kobieta i technika -dwie historie autentyczne IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 09.07.06, 21:46
                      > Niestety, nie wskazałaś/wskazałeś d o k ł a d n i e, w którym to miejscu się
                      > skompromitowałam

                      Nie będę Ci wskazywał jaki dokłądnie błąd popełniłaś, skoro jestes taką alfą i
                      omegą to powinnaś go zauważyć.

                      > A prościej - nie chce mi się z Tobą gadać; zgłoś się, kiedy Twoje ego
                      dorośnie
                      > do przyznawania się do błędów (nawet drobnych).

                      Mi z Tobą też się nie chce. A czy ja się nie przyznaje do błędów??? Owszem,
                      zdaża mi się je popełniać i dlatego nie czepiam się jak ktoś popełni jakiś
                      drobny błąd, w przeciwnieństwie do Ciebie. Ty jesteś tak mądra, że nawet nie
                      wiesz gdzie walnęłaś byka.
                      • Gość: zołza Re: kobieta i technika -dwie historie autentyczne IP: *.skranetcan.pl 09.07.06, 21:52
                        Aaaaaaaaaaaaaaaa! Nie "mi" tylko "mnie"!!!!!!!!!! To raz, a dwa "zdaRZA"!
                        I dalej nie wiem, gdzie walnęłam byka.
                        I to by było na tyle.
                        • Gość: ja Re: kobieta i technika -dwie historie autentyczne IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 09.07.06, 21:58
                          >Problem to masz Ty, i to, niestety, ortograficzny,

                          OMG skoro jesteś, aż tak tępa, że nie widzisz w powyższym zdaniu błędu (a może
                          nie chcesz go widzieć, bądź rżniesz głupa) to Ci go wskaże. Coś tam jest chyba
                          nie tak z tymi przecinkami, nie sądzisz?

                          Natomiast w Twojej kolejnej wypowiedzi też są jakieś ciekawe wyrazy typu:
                          mieprawdziwy, wypowiedż (napisałem to w innym poście).
                          • the_dzidka Re: kobieta i technika -dwie historie autentyczne 11.07.06, 19:19
                            Po pierwsze: przecinki "należą" do interpunkcji, nie ortografii.
                            Po drugie: w przytoczonym przez Ciebie zdaniu nie ma ani jednego błędu
                            interpunkcyjnego ani ortograficznego. Jego konstrukcja dopuszcza zastosowanie
                            takiego a nie innego układu znaków interpunkcyjnych.
                            Już się może przestań wygłupiać, bo się pogrążasz niepotrzebnie.
                            • rosalie1990 Re: kobieta i technika -dwie historie autentyczne 12.07.06, 10:38
                              witaj Dzidka, nie pierwszy raz na tym forum się spotykamy.
                              niestety zgodzić się z Tobą nie mogę - jest tam błąd. NIE MOŻNA postawić
                              przecinka przed 'i'. jest tylko jeden wyjątek, gdy coś wymieniamy (np. ...i
                              chuchał, i dmuchał..). Zatem błąd tam jest.
                              pozdrawiam ciepło
                              • klymenystra Re: kobieta i technika -dwie historie autentyczne 12.07.06, 16:08
                                humpf... moj zmysl filologiczny chyba spi- bo nie widzi nic zlego w tym
                                przecinku :)
                    • Gość: ja Re: kobieta i technika -dwie historie autentyczne IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 09.07.06, 21:51
                      Aha i jeszcze jedno: co to jest mieprawdziwy, wypowiedż?

                      Dalej masz WRAŻENIE, że piszesz poprawnie?
                      • Gość: zołza Re: kobieta i technika -dwie historie autentyczne IP: *.skranetcan.pl 09.07.06, 22:02
                        Wiesz, żal mi Cię! Nic innego nie umiesz, tylko czepiać się literówek?! Ja się
                        Twoich nie czepiałam.


                        Dobranoc, mój Książę.
                        Niech Ci się przyśni wykład profesora Miodka, może ze snu coś utkwi w Twojej
                        główce.
                        • Gość: ja Re: kobieta i technika -dwie historie autentyczne IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 09.07.06, 22:06
                          Gość portalu: zołza napisał(a):

                          > Wiesz, żal mi Cię! Nic innego nie umiesz, tylko czepiać się literówek?! Ja
                          >się Twoich nie czepiałam.
                          > Dobranoc, mój Książę.
                          > Niech Ci się przyśni wykład profesora Miodka, może ze snu coś utkwi w Twojej
                          > główce.


                          Też mi Cie żal. Nie wykręcaj kota ogonem, bo pierwsza się do mnie przyczepiłaś
                          o literówkę i jeszcze bezczelnie śmiesz twierdzić, że to ja się czepiam????
                          Żałosna jesteś.
                          Zdaje się, że mówiłaś coś o przyznawaniu się do błędu. Więc, może przeczytaj
                          ten fragment, który napisałaś i weź go sobie głębiej do serca, a nie potrafisz
                          tylko innym wytykać.
                          • Gość: zołza Re: kobieta i technika -dwie historie autentyczne IP: *.skranetcan.pl 09.07.06, 22:11
                            Ostatnie zdanie świadczy o Twojej polszczyźnie.
                            Żegnam na zawsze.
                            • Gość: ja Re: kobieta i technika -dwie historie autentyczne IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 09.07.06, 22:24
                              Gość portalu: zołza napisał(a):

                              > Ostatnie zdanie świadczy o Twojej polszczyźnie.
                              > Żegnam na zawsze.


                              To nara głupia zołzo.
                  • p-iotr Re: kobieta i technika -dwie historie autentyczne 11.07.06, 15:58
                    Odpowiadasz na :
                    Gość portalu: ja napisał(a):

                    > >Problem to masz Ty, i to, niestety, ortograficzny [...]
                    >
                    > A jeśli masz wrażenie, że powyższy fragment Twojej wypowiedzi jest napisany
                    > poprawnie to jest to tylko Twoje złudne wrażenie.

                    No niestety, misiu. Napisała dobrze. Jeżeli Ci chodzi o przecinki, to też są
                    użyte jak najbardziej poprawnie.
                    Następnym razem poczytaj troche o zasadach interpunkcji zanim zaczniesz
                    gardłować.

                    pzdr
          • Gość: Water Proof Re: kobieta i technika -dwie historie autentyczne IP: *.icpnet.pl 09.07.06, 18:35
            Nie koleś, tylko koleżanka...
      • Gość: zenotka Re: kobieta i technika -dwie historie autentyczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.06, 00:42
        Gość portalu: ja napisał(a):

        > Siostra budzi mnie o 5 rano, bo ma zaraz wyjerzczac, sieje panike
        zdenerwowana

        jeśli nadal nie widzisz błędu ( nie literówki ) to pojawił sie w wyrazie :
        WYJEŻDŻAĆ
        a nie WYJERZCZAĆ
        nie ż ani nie cz
        kiepska orotgrafia powinna być piętnowana ,tyle
        • Gość: ja Re: kobieta i technika -dwie historie autentyczne IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 10.07.06, 01:47
          Gość portalu: zenotka napisał(a):

          > Gość portalu: ja napisał(a):
          >
          > > Siostra budzi mnie o 5 rano, bo ma zaraz wyjerzczac, sieje panike
          > zdenerwowana
          >
          > jeśli nadal nie widzisz błędu ( nie literówki ) to pojawił sie w wyrazie :
          > WYJEŻDŻAĆ
          > a nie WYJERZCZAĆ
          > nie ż ani nie cz
          > kiepska orotgrafia powinna być piętnowana ,tyle


          Po pierwsze kto powiedział, że ja tego błędu nie widzę? Po drugie jeśli chcesz
          zwracać uwagę na czyjeś błędy, to mogłabyś sama pisać poprawnie.
          Zdanie zaczyna się wielką literą, najpierw się stawia dwuktopek, przecinek,
          bądzi inny znak interpunkcyjny, a dopiero potem przecinek. Po "a" też powinien
          być przecinek, a na końcu zdania stawia się kropkę. I ty mówisz, że kiepska
          ortografia powinna być pietnowana, zgadza się, ale zacznij od siebie.
          • Gość: ja Re: kobieta i technika -dwie historie autentyczne IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 10.07.06, 01:48
            >a dopiero potem przecinek

            Znaczy spacje, nie przecinek.
          • Gość: Water Proof Re: kobieta i technika -dwie historie autentyczne IP: *.icpnet.pl 10.07.06, 12:57
            Po "a" też powinien
            > być przecinek,

            Hehe, chyba PRZED "a"... :P
          • Gość: zenotka Re: kobieta i technika -dwie historie autentyczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.06, 13:40
            > Zdanie zaczyna się wielką literą, najpierw się stawia dwuktopek
            Moje skromne pytanie brzmi ( jesli już czepiamy się nie tylko kiepskiej w twoim
            wydaniu by nie rzec przerażającej ortografii) co to jest dwuktopek? jakis
            neologizm? rozumiem ,że zabolało Cię strasznie twoje nomen omen ego i tworzysz
            prawdziwe elaboraty na temat :Dlaczego oni wmawiają mi ,że nie znam się na
            ortografii,a ja znam się przecież tak dobrze? a wystarczyło tylko
            napisać :fakt powinnienem był napisać wyjeżdżać .A co do mojej ortografii ,nie
            jestem polonistką ,staram sie tylko nie pisać muj,twuj,kapósta ,resztą czyli
            przecinkami nie zawracam sobie az tak glowy ,zresztą nawet sami literaci mająz
            tym poniekąd problem,żeby jednak tak zupełnie CIę nie dołować pożegnam się z
            tobą czymś swoiskim:nie pszejmój się głópim ż,rz po holerę komó takie
            utródnienia.
            • Gość: ja Re: kobieta i technika -dwie historie autentyczne IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 10.07.06, 16:17
              To nie ja zacząłem się przychrzaniać o jakieś głupie literówki. I wcale mnie
              nie boli, jak mi jakiaś debilka zwraca uwagę, której sama NIE POTRAFI POPRAWNIE
              NAPISAĆ. Bo w twoim poście powyżej jest kupa błędów.
              • matyldazalogowana Re: kobieta i technika -dwie historie autentyczne 10.07.06, 17:06
                Wpadliśmy swego czasu z wizytą do cioci, która mając piec węglowy uważała, że
                nie musi wynosić śmieci, bo przecież wszystko może spalić. Otóż, otworzyła nam
                postać z piekła rodem: wzrok dziki, włos zmierzwiony, twarz czarna, ubranie
                uwalane sadzą. Kuchnia była w jeszcze gorszym stanie: ściany w sadzach, blachy
                na piecu podniesione a wśród nich garnki, dookoła wszędzie pełno pomidorowej z
                makaronem. Ciocia miała do nas spore pretensje, że nikt jej nie ostrzegł, że po
                włożeniu w piec paru pustych opakowań po dezodorantach/lakierach do wł. nastąpi
                coś na kształt ostrzału artyleryjskiego. :-)
                • Gość: tomeczek Kobieta i dezodorant :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.06, 10:59
                  matyldazalogowana napisała:

                  > Ciocia miała do nas spore pretensje, że nikt jej nie ostrzegł, że po
                  > włożeniu w piec paru pustych opakowań po dezodorantach/lakierach do wł. nastąpi
                  > coś na kształt ostrzału artyleryjskiego. :-)

                  Przecież takie ostrzeżenie jest na każdym dezodorancie, lakierze i w ogóle
                  podobnych substancjach pod ciśnieniem! Aż sprawdziłem na swoim dezodorancie (i
                  tak nie miałem zamiaru wrzucac go do ognia). :)
                  Niewskazane jest nawet zostawianie takich rzeczy w samochodzie; w aucie na
                  odkrytym parkingu w upał temperatura może łatwo przekroczyć tę krytyczną dla
                  dezodorantu, a wtedy...
              • ryba4567 Re: kobieta i technika -dwie historie autentyczne 10.07.06, 17:19
                Forum Dom Wariatow nie ma ostatnio zadnych uzytkownikow,moze powinniscie
                ochronic je przed likwidacja i tam udowodnic,ze nie wynaleziono jeszcze tego
                lekarstwa!!!
                Bawcie sie dobrze!!
                • ryba4567 Re: kobieta i technika -dwie historie autentyczne 10.07.06, 17:20
                  Napisalo mi sie to w zlym miejscu,caluski,pa
              • Gość: zenotka Re: kobieta i technika -dwie historie autentyczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.06, 17:40
                Gość portalu: ja napisał(a):

                > To nie ja zacząłem się przychrzaniać o jakieś głupie literówki. I wcale mnie
                > nie boli, jak mi jakiaś debilka zwraca uwagę, której sama NIE POTRAFI
                POPRAWNIE
                >
                > NAPISAĆ. Bo w twoim poście powyżej jest kupa błędów.
                to fajnie ,poczułam sie jak za dawnych lat -znów ktos oceniał
                moje "wypracowanie",dzięki YO
              • rosalie1990 Re: kobieta i technika -dwie historie autentyczne 12.07.06, 10:41
                ej ej! Ty się chłopie zrobiłeś agresywny. odrobinę opanowania.
              • Gość: XXL Re: kobieta i technika -dwie historie autentyczne IP: *.orange.pl 12.07.06, 11:03
                Gość portalu: ja napisał(a):

                > To nie ja zacząłem się przychrzaniać o jakieś głupie literówki. I wcale mnie
                > nie boli, jak mi jakiaś debilka zwraca uwagę, której sama NIE POTRAFI
                POPRAWNIE
                >
                > NAPISAĆ. Bo w twoim poście powyżej jest kupa błędów.

                Daj już sobie spokój. Zrobiłeś błąd ortograficzny w słowie "wyjeżdżać" (chodzi
                o to RZ zamiast Ż), najpierw udajesz, że to literówka, potem twierdzisz, że
                widzisz błąd, potem znów nazywasz to litrówką, na końcu obrażasz kobietę,
                nazywając ją debilką. Przenieś się może na jakieś inne forum, bo tu nie
                pasujesz, nie tylko ze względu na swoją ortografię, głównie ze względu na
                poziom intelektu i kultury osobistej.
              • ar11 Re: kobieta i technika -dwie historie autentyczne 12.07.06, 14:39
                Skończ już dziecko, nie kompromituj się jeszcze bardziej. Do książek... Ale
                intelektu niestety nie da się wyczytać.
        • misiak38 Re: kobieta i technika -dwie historie autentyczne 10.07.06, 23:12
          Gość portalu: zenotka napisał(a):


          > kiepska orotgrafia powinna być piętnowana ,tyle


          upierdliwosc rowniez
    • Gość: marengo Re: kobieta i technika -dwie historie autentyczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.06, 21:21
      Wróćmy do inteligentnych inaczej - bez obrazy, gdyby było o mężczyznach tez by
      się przykłady znalazło :)

      Sekretarka w firmie podchodzi do xero, kładzie _czystą kartkę_ tam, gdzie
      umieszcza się oryginał, potem naciska "2" i "start". Z zadowoleniem bierze 2
      czyste kartki, które wyszły i równie czysty oryginał. Na zdziwioną minę
      obsewrującego - "no co, zabrakło mi do mojej drukarki"...
      • Gość: zołza Re: kobieta i technika -dwie historie autentyczne IP: *.skranetcan.pl 09.07.06, 21:26
        Piękne; czego jej zabrakło, czystych kartek?!
        • Gość: ja Re: kobieta i technika -dwie historie autentyczne IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 09.07.06, 21:48
          > Piękne; czego jej zabrakło, czystych kartek?!

          To pytanie retoryczne, czy nie potrafisz czytać ze zrozumieniem i wnioskować?
      • blue_eyes Re: kobieta i technika -dwie historie autentyczne 09.07.06, 22:01
        to już UL, nie powtarzajmy się, ludzie...
        • Gość: B. Re: kobieta i technika -dwie historie autentyczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.06, 22:52
          No tak. Zabrakło jej czystych kartek, a skoro nie umiała wyciagnąć ich z tego
          pojemniczka w ksero, i nie miała innego źródła z którego mogłaby je pozyskać, to
          co tam - wcale nie najgłupszy pomysł:)
          Jeszcze jedno: to nie jest wątek dotyczący poprawnej polszczyzny. Jasne że o
          język trzeba dbać i pielęgnować jego czystość i poprawność, ale bez przesady. Te
          całe forum to Forum Humorum więc ma być miło, śmiesznie i wesoło.
          • kohol Re: kobieta i technika -dwie historie autentyczne 10.07.06, 10:41
            U mnie w poprzedniej pracy ten pojemniczek w ksero był zamknięty, a papier było
            reglamentowany.
            Kartki czystej - w razie potrzeby - nie kserowaliśmy, tylko tę pokrywę (była
            czyściutka :)).
            • donpedro72 pszekasz bABIe KlafiaTurE....... 10.07.06, 17:47
              Przez dfie kłupie pipy smarnował sie takji fajny fontek bo sie bladzie kłuciły
              o jakieś tak literki ABO BŁENDY czy coś. Daj babie klafiaTURE...
              .
              • kohol Re: pszekasz bABIe KlafiaTurE....... 13.07.06, 09:58
                E, a Ty to umisz si adekwatnie wpisywoć?
    • Gość: ona mezczyzna i technika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.06, 18:21
      moj kolega z pracy - mgr inzynier budownictwa podchodzi do mnie ktoregos dnia
      mocno zafrasowany i mowi: "sluchaj, trzeba koniecznie do serwisu ksero
      zadzwonic"
      ja: "czemuz?"
      on: " bo sie toner skonczyl i trzeba go wymienic!"

      nawet nie pomyslal biedaczek ze mozna to zrobic wlasnorecznie bez pomocy
      tzw "sily fachowej"
      • Gość: Grzchu Re: mezczyzna i technika IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 10.07.06, 22:14
        Jeśli chodzi o mężczyz i technikę to moim zdaniem górują amerykanie :) Córka
        jakiś czas temu wyjechała do USA, poznała chłopaka. Podczas podróży samochodem
        mieli małą przygodę, mianowicie złapali kapcia. Koło zapasowe mieli, narzędzia
        też były w samochodzie. Nie pamiętam dlaczego nie mogli wezwać pomocy
        technicznej, ale z jakiegoś pododu nie było to możliwe. No i co tu zrobić????
        Więc zadzowniła córka do tatusia i wytłumaczyłem jej inteligencikowi krok po
        proku jak ma zminić głupie koło :) Ale przyznam, że nie było to łatwe :)
      • Gość: tomeczek Re: mezczyzna i technika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.06, 11:01
        Gość portalu: ona napisał(a):

        > nawet nie pomyslal biedaczek ze mozna to zrobic wlasnorecznie bez pomocy
        > tzw "sily fachowej"

        I dobrze zrobił, że nie pomyślał!
        Bo to zależy od typu ksero.
    • Gość: kalaa Re: kobieta i technika -dwie historie autentyczne IP: *.N4U.krakow.pl / *.n4u.krakow.pl 10.07.06, 22:26
      Moja siostra w torebce zalała swój telefon komórkowy fluidem (nie mam bladego
      pojęcia jak to zrobiła).No i wpadła na genialny pomysł jak go wyczyścić:
      rozłożyła,umyła pod kranem i położyła na ciepłym kaloryferze żeby wyschło
      (baterię też)...
      • marianna125 Re: kobieta i technika -dwie historie autentyczne 11.07.06, 10:52
        Moja mama miała budzik, stary rosyjski nakręcany budzik. Obudził by umarłego
        swoim dzwonieniem. Razu pewnego, pewnikiem ze starości, zatrzymał się i nie
        chciał już tykać. Moja mamam w przypływie geniuszu, nalała do niego oleju po
        frytkach, żeby go nasmarować:) Donoszę uprzejmie że nie pomogło:)
      • ryba4567 Re: kobieta i technika -dwie historie autentyczne 24.07.06, 15:39
        Hi,Kalaa,telefon mozna umyc,tylko nie mozna umyc baterii.Telefom musi byc
        rozebrany na male czesci i dobrze wysuszony,bedzie pacowal,daje Ci 100% gwarancji!!
        pozdrowienia,
    • zielony_listek ale wstyd! 12.07.06, 15:36
      Kupiłam dla mamy sliczna lampę typu Tiffany (z takim witrażykowym kloszem).
      Przywiozłam ja z kloszem osobno w licznych papierkach poowijanym, coby nie
      potłuc, złożyłam do kupy podstawkę, klosz i żarówkę, pstrykam - i nic.
      Sprawdziłam żarówkę - niby OK, ale włożyłam nową - nic. Sprawdziłam kabelki czy
      sie nie odłaczyły przy oprace - OK. No trudno, mowie, zawiozę reklamować. Na to
      siostra mojej mamy: a to do kontaktu nie trzeba włączyć? i po co mi było,
      nieszcęsnej, politechnike kończyć!

      pozdrawiam
      zielony_listek
    • Gość: bazz Kobieta, mężczyzna i technika... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 14:20
      ...z Sympatycznym Panem Sprzedawcą w tle.

      Miejsce akcji: nadmorski sklep ogólnospożywzy

      Mama: czy jest woda Żywiec Zdrój?

      Sprzedawca: No nie ma. To byłby cud jak by pani gdzieś Żywca dostała. W
      hurtowni to jest tragedia. Nie wożą, bo taki upał. Z Coca Colą zresztąjest to
      samo.

      Dziewczyna: Aaa, bo gazowane???

      Sprzedawca: Niee... po prostu jest za gorąco.

      Mężczyzna (fachowym tonem): Samochód z lodówką trzeba!


      Złożyłem się po wyjściu ze sklepu :D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja