Dodaj do ulubionych

co was wkurza w waszych domownikach??

    • rudy_rudolf bałagan w kuchni 15.08.06, 09:44
      np moja siostra ma strasznie głupawy zwyczaj, który raczy objawiać w kuchni: bez
      względu na porę (ranek czy wieczór), dzień tygodnia (wtorek , sobota), zawsze po
      tym jak robi sobie kanapkę zostawia bałgana na stole (otwarte masło, napoczęty
      ser, brudny nóż, itd. w zależności na co akurat ma ochotę i czego do spełnienia
      zachcianki używa)
      nie pomaga gadanie, narzekanie, prośby.
      wrrr..może ktoś ma pomysł jak zwalczyć jej przyzwyczajenie??

      zrelaksuj się na
      www.asiaq.pl
      • Gość: donik Re: co was wkurza w waszych domownikach?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.06, 11:55
        A kilka powodow by sie znalazlo:
        -spuszczanie wody przez dwie sekundy, wszystko miemal zostaje, a potem sie
        dziwia ze sie kibel zatyka (spluczka jest na przytrzymanie) i w ogole nie
        bardzo pachnie w polaczeniu z punktem 3
        -reczniki osobne do nog i buziaka, tyle ze te same dla CALEJ RODZINKI (teraz
        mieszkam sama i przesadzam w druga strone, dla kazdego po 2-3 reczniki i
        zmieniam co chwile;-)
        -nie opuszczanie klapy od sedesu
        -zadna moja rada nie jest dobra, dopoki mama sama na nia nie wpadnie, tyle ze
        wtedy to juz jest jej pomysl
        -w sobote nalezalo sprzatac juz od rana, zawsze! - teraz sprzatam kiedy mam na
        to ochote, i wcale nie jest brudno...
        -w zasadzie mama wszystko potrafila zrobic lepiej, poprawiala po wszystkich, a
        najgorsze, ze ja chyba mam to samo w stosunku do swoich domownikow
        A w zasadzie to milo poczytac, ze wszedzie sa podobne przeboje;-)
        • morula1 Re: co was wkurza w waszych domownikach?? 15.08.06, 12:29
          łoooł.. to sie poscik rozkrecil
          tak sobie czytam Wasze wypowiedzi
          i okazuje sie ze wiele rzeczy mi umknelo
          o ktorych powinno sie wspomniec

          np. moja mama tez zawsze zwraca mi uwage jak juz wychodze
          czy nie moge jeszcze czegos na siebie zalozyc
          bo moze sie przyda , poza tym zawsze przed wyjsciem padaja 2
          podstawowe pytania czy mam bilet (karte miejska) i
          czy mam klucze do domu.. bo jak wroce to nikogo nie bedzie...

          umknelo mi tez napisanie o grach w jakie moja rodzinka
          uwielbia grac
          wszyscy poza mna siedza po pare godzin dziennie na kurniku...
          wieczne klotnie o to "kiedy skonczysz przy kompie
          bo ja tez chcialbym/alabym usiasc"

          oszalec mozna...nieraz jest tak ze tylko wejde do domu zdaze
          dojsc do kompa w swoim pokoju
          nawet przy nim jeszcze nie usiade a juz z konca
          drugiego pokoju slysze krzyk
          "odejdz... ja tu jeszcze siedze zaczekaj az skoncze"

          paranoja
          • ricofederico Re: co was wkurza w waszych domownikach?? 15.08.06, 13:19
            A do mnie wlasnie przyjezdza dzisaj poja dziewczyna ktorej nie widzaialem ponad trzy miechy i to pierwsza taka przerwa w naszym zwiazku no i stesknilem sia za wszystkim:

            - robieniem makijazu godzinami i niezlego sajgonu przy tym dookola(oprocz kosmetykow musi miec w zasiegu reki, papierosy, popielniczke, cos slodkiego do jedzenia, fajke wodna, czasem piwko, moze tez byc aktualnie jedzony obiad lub kolacja)

            - wiecznym spoznianiem sie zawsze i wszedzie (jak gdzies wyjezdzamy to chociaz termin wyjazdu minal powiedzmy wczoraj - Ona wciaz sie pakuje:)

            - notorycznym gubieniem wszystkiego (nawet jesli miala cos we wlasnej torebce:)
            - kompletnym abnegactwem kulinarnym:) Nie mowie ze jestem mistrzem ale jak widze jak Kredka miesza np.leczo to normalnie odpadam. Na 100% cos za chwile znajdzie sie poza garnkiem i wyladuje na scianie, stole, na niej lub na mnie:)

            ...i tak moglbym wymieniac majac swiadoomosc ze ja tez robie mostwo rzeczy ktore wkurzaja moja Kredeczke.. ale najfajniejsze jest to ze mamy mnostwo WSPOLNYCH zachowan ktore np. wkurzaly nasze rodziny lub poprzednich partnerow a NAM NIE PRZESZKADZAJA!!!! I do wszystkiego podchodzimy z humorem:)


            --
            Majk Kocha Kredke
    • cioccolato_bianco Re: co was wkurza w waszych domownikach?? 15.08.06, 14:19
      nawiazywanie ze mna (prob) rozmowy z samego rana, kiedy jestem baardzo zaspana
      wchodzenie do kuchni, kiedy ja tam wlasnie weszlam (kuchnia mala, wszyscy sie
      objaja o siebie miedzy lodowka a kuchenka)
      odslanianie/zaslanianie mi okien (jakbym sama nie umiala)
      kiedy zajmuja lazienke w celach czytelniczych, jak ja sie spiesze!
      glosne kichanie, kaslanie, echanie i wydawanie innych tego typu dzwiekow
    • 0x0001 Re: co was wkurza w waszych domownikach?? 15.08.06, 14:48
      Znakomity watek - faktycznie budujace jest to, ze niemal wszyscy maja podobne
      problemy. Nie mieszkam z rodzicami juz od 8 lat, wiec szczesliwie nie musze
      codziennie
      tego doswiadczac, ale wystarczy, ze jestem w domu dluzej niz 2 godziny i:
      - tato nie domyka drzwi od kibla gdy w nim siedzi
      - mama raczy wszystkich domownikow i gosci muzyka, czy tego chca, czy nie.
      Polega to na tym, ze wpada znienacka do salonu w ktorym ktos rozmawia, wrzuca
      jakies cd do odtwarzacza i odpala na caly regulator (tak, ze kontynuacja
      dyskusji jest mozliwa jedynie na migi). Oczywiscie natychmiast znika,
      prawdopodobnie przyczajajac sie gdzies w poblizu i nasluchujac, czy aby nikt
      nie przyciszyl.
      - zadbany ogrodek, nowa elewacja, a kabina prysznicowa przecieka od 10ciu lat!

      Z kolei u tesciow widze bardziej typowe symptomy:
      - zjadles juz?/dlaczego tak malo?/30 posilkow w ciagu dnia (nie potrafia
      zrozumiec, ze jadam jedynie sniadania i obiady, bez deserow, drugich sniadan,
      przedobiadow, podwieczorkow, przedkolacji, kolacji i posilku ok 22, ktorego
      nazwy nie znam)
      - sprzatanie co sobote od 7 rano
      - poczucie winy, ze swietnie sobie z zona radzimy bez ich pomocy i ciagle proby
      placenia za nas w roznych sytuacjach. Dodam, ze nasze dochody netto wynosza
      mniej wiecej tyle, co dochody moich tesciow i rodzicow razem wzietych.
      - "dobre rady" na wszelkie tematy
      - potwornie glosne rozmowy, nie potrafia dostosowac natezenia glosu do sytuacji
      i pory dnia.
      - zmywanie to prawdziwy rytual, ktory koniecznie trzeba wykonac bezposrednio po
      posilku, naczynia nie moga poczekac 30 minut w zlewie.

      Rozkrecilem sie, wiec teraz moja zoncia:
      - Sprzatanie 2x czesciej, niz to naprawde konieczne; w szczegolnosci
      halasowanie odkurzaczem w momencie gdy ogladam cos ciekawego w tv (na szczescie
      prawie udalo mi sie ja oduczyc)
      - Chowanie butow/kapci do schowka, chocbym potrzebowal je znowu zalozyc za 15
      min. (problem aktualny i nieuleczalny)
      - Gdy robi herbate, nigdy nie napelni kubka do konca woda, przez co marnuje sie
      jakies 25% potencjalnej pojemnosci naczynia (problem rozwiazany tak, ze herbate
      robie sobie sam)
      - Gdy ja gotuje, wszelkie brudne sztuce, przyboty kuchenne i naczynia laduja w
      zlewie. Gdy np. mieszam co jakis czas sos, nie moge spuscic lyzki z oka, bo
      zaraz jako brudna wyladuje w jakims garze z brudna woda. To samo z nozami,
      wyciskarka do czosnku, tarka, cedzakiem itp itd. Czasem czuje sie, jakbysmy
      mieli w kuchni wprowadzony HACCP... (problem nieuleczalny - ma to zapisane w
      genach)
      - Nie potrafi usnac wiedzac, ze ja nie spie. (odkad mamy dziecko, problem
      zanika - jest zbyt zmeczona by pielegnowac ten zwyczaj. Niestety, ja tez nie
      mam sily nie spac i usypiam razem z nimi :))

      I to chyba wszystko. Ten watek ma wlasciwosci terapeutyczne, bo spisawszy
      wszystkie wady domownikow doszedlem do wniosku, ze nie jest az tak zle. Z
      pewnoscia jest wiecej rzeczy, ktore u kazdego z nich lubie.
    • szklany_klosz Re: co was wkurza w waszych domownikach?? 15.08.06, 14:49
      Dobry wątek! Mój luby zawsze zostawia skapety i majtki na środku pokoju.
      Szukajac czegoś w szafce, wyrzuca polowę rzeczy na podloge i oczywiscie je
      zostawia. Kiedy chce mi sprawic przyjemność, zmywa naczynia, tylko talerze,
      garnków nie zauwaza. Ma tez paskudny zwyczaj dlubania w nosi, kiedy mu sie
      wydaje, że nikt tego nie widzi, ohyda!
    • Gość: bogusia Re: co was wkurza w waszych domownikach?? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 15.08.06, 15:48
      Po 24 latach malzenstwa, malz do dzis dnia nie wie jak sie trzyma i uzywa
      zelazko czy rure odkurzacza, gotowac tez nie umie. W ogole w sprawach
      gospodarstwa domowego- analfabeta.Ale, ogolnie jest dobrym mezem i jeszcze
      lepszym ojcem.Denerwuje mnie Jego wydzieranie sie na syna. Do coreczek jest
      dobrym kochanym tatuskiem, a na syna, to "huzia na jozia"no a mnie matke.
      serce boli. On uwaza, ze ja syna na mamisyncia wychowuje a ja uwazam , ze
      pruski dryl to nie zaden model wychowawczy. I jak sie rzadko klocimy, to w
      sprawie syna potrafimy sie poklocic.Moze dlatego, ze mezczyzna od mezczyzny
      wiecej wymaga ?
      Moze odezwalby sie ojciec ..jak to jest z tym wychowaniem syna przez ojca ?
    • Gość: desperat Re: co was wkurza w waszych domownikach?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.06, 17:36
      siemka,
      a mnie wkurza mój brat. No właśnie... mój brat, a nie na przykład wasz ulubiony
      piesek, czy swinka morska (nie żeby obsikiwał fotel, czy gryzł moje ciapki). No
      i świnke se moge wymienić albo oddać do zoo. Proszę o odpowiedź jak wyszkolić
      mojego brata. Zapodawajcie jakieś dobre metody.

      PS To nie jest ani mały siku-majtek, ani down, a wydawałoby się normalny
      człowiek... no właśnie wydawałoby się...
    • Gość: tula Re: co was wkurza w waszych domownikach?? IP: *.maxnet.66.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 15.08.06, 19:15
      moj tato po powrocie z pracy lazi po calym domu i odworku i zostawia swoje
      ciuchy - na plocie koszulke na masce samochodu jeansy i smiga w samych gaciach
      (mieszkamy na uboczu cale szczescie) a gdy do mnie wpadaja znajomi to
      przychodzi sie witac takze w stroju niekompletnym :) czesto zostawiam wlaczony
      komputer bo cos tam sie sciaga i wychodze z domu - po powrocie komputer jest
      oczywiscie wylaczony i transfer przerwany ><' rodzice zamiast od razu po
      przyjezdzie do domu wprowadzic auto do garazu zostawiaja je bo wiadomo ze ich
      osobista parkingowa czyli ja wieczorem pochowam auta, ci jeszcze? zostawianie
      gazet w toalecie (furia), łażenie po świeżo startej podłodze (bonie możan 3
      minut poczekac az wyschnie), odpowiadanie 'nie jestem glodny' na pytanie czy
      cos im zrobic do wszamania, a jak już zobie i usiade sobie za stolem to
      przychodzi i kradnie z talerza polowe rzeczy po czym mowi "albo dobra mi tez
      mozesz zrobic' <sciana> :) jedyny domownik ktory mnie nie wkurza to moja mama
      ale to chyba tylko dlatego ze wlaczam tryb awaryjny mozgu kiedy stara sie
      wywolac afere o jakas pie.. :)
      • Gość: Olina2 Re: co was wkurza w waszych domownikach?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.06, 19:42
        Super wątek.
        Mój 17-letni syn od dwóch lat nie mieszka w domu, gdy wraca na 3-4 dni w czasie
        roku szkolnego nie mogę się opanować i zmuszam go do sprzątania. Ale nie budzę
        go rano po imprezie, gdzie spotyka się z przyjaciółmi. Nie sprawdzam na szcęście
        kompa rano , bo zainstalował drugi. Ciągle pytam jak się impotuje lub przetwarza
        wiadomości, wkurza ich to ( męża, syna i córkę). Syn jest teraz w Kanadzie,
        pracuje w dużej firmie na zlecenie ( jest niepełnoletni) a ja mu daję rady,
        które go wkurzają. Cholernie jestem z niego dumna, jednocześnie chciałabym mieć
        nad nim jakąś kontrolę. Lecz z drugiej strony wychowywałam go na niezależnego,
        zaradnego faceta. Tylko trudno połączyć jedno z drugim. On już jest dorosły.
        Córkę (13 lat) wychowujemy podobnie, i też będzie trudno przestać kiedyś
        traktować jak dziecko...
        Czym wkurzają lub nie? W pokoju syna sajgon, w garderobie też. Jak wchodzę po
        coś, to toruję sobie drogę wykopując ścieżkę.Dużo by pisać. Najważniejsze, wiele
        mi pokażał ten wątek, uchichrałam się, ale też wiele zobaczyłam.
        Pozdro znad morza.
    • Gość: aldek z cze-wy Re: co was wkurza w waszych domownikach?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.06, 20:01
      Mnie najbardziej wkurza to że starszy gdy oglądam film na kompie a jest godzina np. 2 w nocy budzi się i wchodzi do pokoju z zapytaniem czy w kompie ustawiłem program do automatycznego wyłanczania, po czym robi mi wypominki że powinienem oglądać filmy w dzień bo z kolei w nocy prąd zużywam :).
      A najlepiej jest wtedy gdy zaczne czytać lub się uczyć po nocach (lecą teksty że marnuje prąd, szkoda oczu itd.)
      • Gość: agane Re: co was wkurza w waszych domownikach?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.06, 20:10
        Mnie czasami denerwuje moja mama, któa ma obsesję na punkcie mojego jedzenia,
        pomimo, że nigdy nie byłam na żadnej diecie, i wage ciała mam normalną. Prawie
        codziennie słyszę teksty typu:
        - powietrzem się nie najesz
        - nie będziesz miałą siły chodzić i funkcjonować
        Przy czym często zostawia mi żółte karteczki na stole co jest do jedzenia. Ale
        ostatnio to przeszła samą siebie. otwieram lodówkę, a w środku do jakiegoś
        opakowania przyklejona karteczka: "pyszna polędwiczka".
        Nie wiedziałam już czy się śmiać czy płakac;)
          • kiniox Re: co was wkurza w waszych domownikach?? 18.08.06, 09:03
            Mnie też raczej nic nie wkurza, bo każdy ma swoje świry i po prostu dobrze jest
            to zaakceptować. Trzy czwarte opisywanych zachowań jest po prostu normalna. Ani
            dziwna, ani zwariowana. Co więcej, to właśnie ludzie, którym one przeszkadzają,
            wydają mi się ciężcy we współżyciu. Ciekawa jestem, czym oni irytują otoczenie.
            Pozdrawiam serdecznie.
            • Gość: awu Re: co was wkurza w waszych domownikach?? IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 20.08.06, 00:50
              Myślę, że jeżeli komus coś przeszkadza w domownikach, ale podchodzi do tego z
              dystansem, to właśnie teraz o tym pisze. Wszyscy jesteśmy tylko ludzmi, do tego
              mamy rozmaite charaktery, upodobania, temperamenty i małe dziwactwa, i jeśli
              czyjeś nam trochę przeszkadzają, w życiu codziennym to jest to zupełnie
              normalne. Nawet najukochańsza mama, siostra, córka potrafi czasem wkurzać gdy
              robi coś zupełnie nie "po naszemu". A autorzy dwoch poprzednich postów to
              ponuraki bez ikry i najlepiej niech stąd spadają jak im sie nie podoba. Nie
              sądzę, aby ktoś tu pisał tylko po to, aby pokazać, jaki jest "cool" i "spoko",
              bo tak naprawde i tak wszyscy jesteśmy anonimowi... A usmiać się można po pachy
              czytając, co ludzie wyprawiają w zaciszu domowym,zupełnie prywatnie. Ja
              osobiście mam wiele serdecznej życzliwości zarówno dla autorów postów, jak i
              dla samych bohaterów...
              • kiniox Re: co was wkurza w waszych domownikach?? 20.08.06, 21:53
                Jestem ponurakiem bez ikry, bo nic mnie nie wkurza w moich domownikach? To
                dopiero zabawne. Niektóre odpowiedzi są bardzo dowcipne, ale niektóre wydają mi
                się po prostu agresywne i do tych się odniosłam w moim poście. Niektórym
                naprawdę wszystko przeszadza w ludziach. Czemu zaraz "spadaj stąd"? Skąd te
                nerwy? Zupełnie niepotrzebnie. Pozdrawiam.
        • jagna28 Re: co was wkurza w waszych domownikach?? 18.08.06, 10:50
          Skąd ja to znam? Jestem w ciąży i notoryycznie słyszę, że teraz to muszę jeść za
          dwoje - bzdura! Miałam ostatnio potyczkę z ciotką, która generalnie nie słyszy
          jak się mówi "nie" i w ogóle na to nie reaguje. Siedziałam z nią w pracy. Ciotka
          zaproponowała, że kupi nam w cukierni obok coś słodkiego. Grzecznie odmówiłam
          tłumacząc, że to pora śniadaniowa, a ja właściwie jeszcze nic nie jadłam, że nie
          mam ochoty itd. itp. W odpowiedzi słyszałam tylko: "Oj kupię nam, kupie
          serniczka" i poszła (na odchodne usłyszała jeszcze stanowcze "nie, dziękuje").
          Wraca po paru minutach z serniczkiem i zabiera się do krojenia. Ja znowu swoje:
          "nie krój mi, ja dziękuję, nie chcę, nie mam ochoty"... Ukroiła. Ostatni mój
          argument (liczę, że zadziała): "sernik ma za dużo cukrów i tłuszczów, nie
          powinnam szprycować się taką ilością słodkości bo grozi mi cukrzyca ciążowa".
          Ciotka ogląda sernik z każdej strony. Przygląda mu się bardzo dokładnie po czym:
          "Ale on jest zrobiony z serka chudego, możesz jeść". Ostatecznie warknęłam, że
          "NIE DZIĘKUJĘ!!!". Zmarszczyła brew, odeszła kawałek, skosztowała i dodała "A
          wiesz, że ten sernik to nic a nic nie jest słodki?" ;-) Ręce mi opadły ;-)
      • natku Re: co was wkurza w waszych domownikach?? 16.08.06, 16:12
        Moj facet jest taki sam. Jak cos mu zginie to od razu: "co z tym zrobilas"?
        Szczegolnie jezeli chodzi o pilota do telewizora. Nie ma znaczenia to ze on
        zawsze go trzyma (i zmienia mi programy przed oczami!),albo ze nic nie
        ogladalam....nie, on jest swiety - to ja musialam sie podkrasc i mu schowac!
        Raz zostawil pilota w lodowce! Teraz jak mu cos ginie to mowie "sprawdz w
        lodowce!" ; ) Na szczescie te oskarzenia coraz rzadziej sie zdarzaja...chyba
        troche zmadrzal!
      • mal-go Re: co was wkurza w waszych domownikach?? 15.08.06, 20:56
        wyłaczanie przez męza telewizora, gdy chce obejrzec film, palenie w mojej
        obecnosci (gdyby wiedzial, ze mi to szkodzi robilby o czesciej),wyciaganie za
        włosy z łóżka podczas cięzkiej migreny, "rzucanie panienkami" pod moim
        adresem, kilkugodzinne monologi, które maja mi pomoc uwierzyc, jaka to jestem
        wredna suka.......i tak dalej i tak dalej.... w nieskończoność.
      • mariusz838 Re: co was wkurza w waszych domownikach?? 15.08.06, 21:04
        nie no można się uśmiać z waszych wypowiedzi, a raczej ze zwyczaju waszych
        domowników. Oto "tradycje" moich wspólokatorów.
        - notoryczne niedomykanie szafy jakby było ciężko to zrobić (brat)
        - po każdym posiłku coś w stylu cmokania w celu wydostania z uzębienia resztek
        pożywienia. Ojciec potrafi tak robić przez pół godziny, a kiedy nie wytrzymuje i
        zaczynam robić tak samo by pokazać mu jak jest to denrwujące to ten mówi "nie
        pozwalaj sobie ! nie będziesz mnie przedrzeźniał"
        - nie odkładanie na miejsce i nie zakręcanie pasty do zębów (tata,brat)
        - nie pojmowanie tego, że jest ręcznik do nóg i do twarzy "przecież to wszystko
        jedno" (tata)
        - zostawianie wszędzie lakierów do pazkonkci, pilniczków, zmywaczy do paznokci
        póki ja ich nie wyniose (mama)
        - paradowanie w samych bokserkach pod domu i przyjowanie w nich nietypowych
        gości (listonosz, akwizytor, dozorca),a brat nie raczy się nawet ubrać przy
        niezapowiedzianych gościach z rodziny.
        - drapanie się po plecach sztućcami, którymi ktoś potem je (tata)
        - używanie talerzy, szklanego, kubków jako popielniczke (tata)
        - tata ma manię oszczędzania, czyli chodzenie po domu i mówienie "wyłącz
        telewizor jak nie oglądasz: albo komputer albo tv" nie ważne, że coś ściągam
        albo, albo, pretensje że nalewam "TYLE" wody do wanny kiedy on potrafi rozkręcić
        wode na cały zycher i pójść do drugiego pokoju a woda się leje, leje tak samo
        sprawa ma się z permanentnym nie wyłączaniem światła w wc.
        - wąchanie skarpetek w celu sprawdzenia czy nadają się do ponowanego użytku
        WIADOMO, ŻE NIE! ale i tak brat kładzie je pod łóżkiem by rano wynieść je do
        kosza na brudy.
        - moja mama wiecznie przesiaduje w moim pokoju,bo tata zawsze akurat ogląda coś
        innego, a ona właśnie ma swój serial.
        i wiele innych to by było na tyle..
    • Gość: hapa Re: co was wkurza w waszych domownikach?? IP: *.chello.pl 15.08.06, 21:15
      Wkurza mnie zostawianie na rolce 5 cm papieru toaletowego ( bo nie chce się
      założyć nowego), otwieranie nowych opakowań pasty do zebów, żelu, kremu, dzemu
      ale nie wyrzucanie pustych opakowań, codzienne harczenie mojego męża do
      umywalki. NIe pali więc nic mu w gardle nie zalega. I na koniec całkowity brak
      porządku w pokoju mojej córki.
    • Gość: RuDa@ Re: co was wkurza w waszych domownikach?? IP: *.c245.petrotel.pl 15.08.06, 21:55
      Mnie wkurza jak np: moja mama nakupuje ręczników , ścierek itp i pochowa do
      szafy i to tak leży nie wiem ile a ona i tak używa tych starych recznikow !!??!!
      albo jak ktos do mnie dzwoni to koniecznie musi wiedziec kto i po co ... jak jej
      nie chce powiedziec to strzela focha , ojciec tak ogolnie to mnie nie wkurza ...
      moj braciak mnie doprowadza do pasji tym ze zyje .... moj chlopak mnie czesto
      wkurza tym ze zawsze musi lepiej wiedziec odemnie i zachowuje sie jakby pozjadal
      wszystkie rozumy.
    • Gość: ciocia Ada dopiero twoje dziecko bedzie kupowac jedna musztar IP: 216.210.99.* 15.08.06, 21:58

      Powinnas ich "wyrzucic" z domu i kupic sobie lepszych rodzicow.
      Nie zapominj ze ty jestes taka sama.
      Dlatego jak bedziesz juz dorosla powinnas kupawac dwie musztardy.
      Jedna dla ciebie do maczania kielbasy a druga dla twojego przyszlego dziecka.
      Nastepne pokolenie ma tylko szanse na 20% zmian wyglada wiec na to ze dopiero
      twoje dziecko bedzie moglo kupowac jedna musztarde.



      morula1 napisała:

      > na pewno przydarzylo sie Wam cos takiego
      >
      > cos co was wkurza w waszych domownikach..
      >
      >
      > u mnie na przyklad - moj ojciec zawsze jak je kielbase to zamiast
      > wylozyc troche musztardy na talerz to macza ja cala w sloiczku
      > a potem znajduje jakies resztki miesa w musztardzie
      >
      > albo np. jak ma pozmywac naczynia to oplukuje wszytko woda
      > i juz uwaza ze jest pozmywane
      >
      > ma on tez glupi zwyczaj zagladania mi do pokoju po uchyleniu drzi..
      > rozglada sie po calym pokoju jakby czegos szukal i ...
      > wychodzi (?!)
      > albo maja mama zawsze jak wchodzi do mnie do pokoju i nie daj Boze swiatlo
      > sie umnie pali.. bo noc za oknem..
      > pierwsze co ona robi to gasi swiatlo po czym dopiero pozniej pada pytanie "co
      > robisz?"
      > jest to tak zwana oszczednosc swiatla..
    • Gość: mysz Re: co was wkurza w waszych domownikach?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.08.06, 22:16
      A mój mąż wyniósł z domu rodzinnego nawyk czytania w kiblu ( niestety poza
      kiblem nic nie czyta). Nie wiem czy on ma zatwardzenie i tak musi. Jak idzie do
      kibla to robi straszne zamieszanie i pyta o tą gazetę co ją wczoraj czytał i
      nie przeczytał i potem szuka odpowiednich okularów i wszyscy są w to
      angażowani.Potrafi około 22 zablokować kibel na 1/2 godziny i jest oburzony gdy
      ktoś woła przez drzwi, że chce wziąć prysznic. Mnie to brzydzi ale milczę bo
      innych wad nie ma.
      • maria333 Re: co was wkurza w waszych domownikach?? 16.08.06, 21:20
        Gość portalu: mysz napisał(a):

        > A mój mąż wyniósł z domu rodzinnego nawyk czytania w kiblu ( niestety poza
        > kiblem nic nie czyta). Nie wiem czy on ma zatwardzenie i tak musi. Jak idzie
        do> kibla to robi straszne zamieszanie i pyta o tą gazetę co ją wczoraj czytał
        i > nie przeczytał i potem szuka odpowiednich okularów i wszyscy są w to
        > angażowani.Potrafi około 22 zablokować kibel na 1/2 godziny i jest oburzony
        gdy> ktoś woła przez drzwi, że chce wziąć prysznic. Mnie to brzydzi ale milczę
        bo > innych wad nie ma.

        Nie ma nic przyjemniejszego niż sobie w spokoju poczytać w kibelku :)
    • Gość: sylwia Re: co was wkurza w waszych domownikach?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.06, 22:42
      troche się pośmiałam, wszystko znajome, ale "mój" doprowadza mnie do rozpaczy,
      gdy po całym dniu, wieczorem zasiada w fotelu przed telewizorem i zaczyna się:
      drapanie po głowie, skubanie jakichś skórek przy paznokciach u nóg,
      podłubywanie w nosie, głaskanie różnych części ciała i "korona" włożenie rąk do
      majtek i obwąchiwanie ich, ręce cały czas w ruchu po prostu KOSZMAR, nie da się
      tego wszystkiego nie widzieć, powiedziałam, że kupię parawan i postawię przy
      fotelu, bez echa
    • Gość: Bernikla bladolica Re: co was wkurza w waszych domownikach?? IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 16.08.06, 00:00
      Dawno sie tak nie pośmiałam , to jest świetny wątak bo jak widac wiele osób ma takie "problemy" piszę to w cudzysłowiu bo tak naprawde to nie jest żadne publiczne pranie brudów tylko humorystycznie przedstawione przywary bliskich, których i tak kochamy najbardziej na świecie. Mnie " wkurza" wizyta moich studentów w domu , córka i syn . W ciagu dwóch dni potrafią w domu zrobic taki bałagan ze potem sprzątam kilka dni .Córka powinna sie doktoryzowac z tego tematu ha ha ha ha. Przymykajmy oczy na te "wkurzajace nas wady " bo sami tez je mamy i to sporo . Ja wkurzam wszystkich gderaniem i tym ze jestem "w gorącej wodzie kąpana" ale i tak mnie bardzo kochają . Pozdrawiam wszystkich wesolutko , więcej humorku życzę.
      • Gość: jaija Re: co was wkurza w waszych domownikach?? IP: *.elblag.dialog.net.pl 16.08.06, 00:34
        Powrócę do wątku :"weź coś na siebie, bo potem może być zimno". Powiedziałam
        dziś stanowczo, że jestem dorosła, potrafię zadbać o siebie, no i chłopak się
        ze mnie śmieje, że taka mamina córeczka jestem, że mamusia mnie cały czas
        niańczy. I że proszę już więcej nie wygłaszać tego tekstu, bo biorę na siebie
        coś i bez przypominania. Mama coś tam zamruczała pod nosem.
        Parę godzin później - szykuję się do wyjścia. Mama: ale weź coś na siebie...
        Ja - już śmiejąc się, bo nie miałam siły - przecież już dziś o tym
        rozmawiałyśmy, czemu znowu mi to mówisz? Mama: no ale nie przy... (i tu pada
        imię mojego chłopaka). Umarłam ze smiechu. Widać, jest niereformowalna.
        Inna sprawa - licytowanie się. Kiedy mowię, że jestem zmęczona, bo zrobiłam to,
        to, to, i jeszcze tamto, mama odpowiada: a ja też to robiłam, a nawet więcej...
        I przy każdym tego typu wymienianiu czegoś tam ciężkiego jest uwaga : "a ja
        też", "a ja to..." No cóż.
        Aha, kiedy dokądś idę, to jest też nieśmiertelny tekst: "weź ze sobą jakieś
        kanapki".
        • Gość: awu Re: co was wkurza w waszych domownikach?? IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 20.08.06, 01:11
          Akurat "licytowanie się" to naprawdę mało przyjemna rzecz. Wiem, bo mój były
          też tak robił - nigdy nie mogłam mu się wyżalić, jak to kobieta, że czasem mi
          ciężko, że miałam trudny egzamin na studiach, itd. bo zaraz się zaczynało:" a
          co ja mam powiedziec?..." A przecież czasem wystarczyło tylko wysłuchać bez
          udowadniania, że on ma jeszcze gorzej, ale świetnie sobie radzi. W sumie nie
          wiem, czemu to miało służyc, chyba poprostu miał kompleksy. Dobrze, że to już
          przeszłość.
    • Gość: Bernikla bladolica Re: co was wkurza w waszych domownikach?? IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 16.08.06, 00:15
      Brawo MORULA 1 za pomysł . Dzieci które uczą się dziennie i nie zarabiaja dlaczego mają wyprowadzac się z domu rodzinnego ? Chyba, że maja uczelnie daleko tak jak moje dzieci . Rodzice powinni byc dumni , że dzieci chcą zdobywac wiedzę. Ja z meżem robimy wszystko, żeby im to ułatwic .Moje dzieci pracują całe wakacje i dużo nam pomagają. Pozdrawiam wszystkich cieplutko i wesolutko .
    • Gość: Klog Re: co was wkurza w waszych domownikach?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.06, 02:51
      Świetny temat.
      Najbardziej wkurza mnie mój ojciec, a jest tego trochę ;-)
      1)Siorbanie - potrafi siorbać nawet ziemniaki (co nie jest proste), jak zaczyna
      zupę to wychodzę (od paru lat nie jem już zup ;-), do tego obgryzanie i
      wysysanie kosteczek gotowanego kurczaka... i parę innych "zwyczajów"
      2)Stukanie łyżeczką podczas mieszania herbaty (raz mój brat się przy tym obudził
      a śpi w innym pokoju :-)
      3)Ciągłe bezsensowne przeklinanie a jak coś spieprzy to zwala winę na matkę
      4)Chodzenie w gaciach po domu np. do godz. 14:00
      Teraz najlepsze:
      5)Myjąc podłogę potrafi płukać mopa w ubikacji
      ...i wiele, wiele innych :-)
      Najgorzej że zaczynam się do niego upodabniać
      Chyba czas się wyprowadzić póki nie jest za późno :-)
    • biedronka202 Re: co was wkurza w waszych domownikach?? 16.08.06, 09:31
      Strasznie mnie wkurza jak mój mąż:
      -rzuca brudne ciuchy i skarpety na dywan, gdzie mogłyby leżeć nawet kilka dni
      gdybym nie zwróciła mu uwagi
      -po wytarciu naczyć rzuca zmiętą ścierke na kredens zamiast ją rozwiesić żeby
      wyschła
      -po zrobieniu śniadania zostawia wszystkie produkty na kredensie (o okruchach
      nie wspomnę ;p)

      to by chyba było tyle...z tych bardziej wkurzających :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka