Gość: chuck
IP: *.acn.waw.pl
30.08.06, 13:46
To święta prawda. Na początku szukają i dają się podrywać "towarom" ładnie
opakowanym co to świetnie wygląda i ma gadane. Dobrze jest z takim się
pokazać i pochwalić przed koleżankami jaki to on dobry "w te klocki". To
ważne żeby koleżanki sikały z zazdorści. Potem czar pryska, okazuje się że
Wasz Brad Pitt to zwykły palant który przy pierwszej lepaszej okazji ucieka
pod skrzydła innej i porzuca swoją zdobycz. Najcześciej taki pozostaje nadal
singlem bo małżeństwo przewijanie pieluch i spacer z dzieckiem to nie dla
niego.
A pozostałe grono "quasimodów" z okularami co to nigdy nie szaleli na
imprezach nie stroili się w piórka powoli żeni się zakłada rodziny.
Wczesniej nie byli brani pod uwagę; bo nie ładny, nie ciekawy, ogółem nic
ciekawego.
I co ? i potem kapryśna panna chodzi po forum i płacze wszystkim że nie ma
już prawdziwych facetów, że każdy facet to świnia bo myśli to o jednym i
zdardza.
A Wasz quasimodo pcha w supermarkecie wózek z dzieciakim, pomoga żonie z
siatkami ku waszemu póżniejszemu zdziwieniu, że jak taki facet mógł się
ożenić z tak brzydką dziewczyną. Ano mógł bo z ładnej miski jeszcze nikt się
nie najadł.