"Jednoliterowe" historyjki

04.09.06, 18:15
Pigmejska policja pilnie poszukuje przemyconego, polskiego psa Pimpka, ponieważ podczas przechodzenia przez posterunek patroli pieszych, piesek poważnie pogryzł paru pracowników.
    • Gość: NIE filolog Re: "Jednoliterowe" historyjki IP: *.hsd1.tx.comcast.net 04.09.06, 20:19
      Proponuje nastepna historyjke na OSTTNIA litere poprzedniego postu. A wiec, ad rem:
      Wewnatrz wlozonej wen wisni, Witold Wiktorowski widzial wewnetrzna wibracje
      wiosennych wlosow wisni. Widzac wyzej wspomniane, wyciagnal wisniowke,
      wykrzyknal "WOW". Widzieliscie Witolda?
      • jedzoslaw Re: "Jednoliterowe" historyjki 05.09.06, 01:22
        Akupresurę akceptowano akcydentalnie, albowiem Aleksander alarmował Akademię,
        albo ambasadę Australii. Asygnował amerykańskich anestezjologów, agresywnie
        atakując australijskich aromaterapeutów. Ale Australijczycy anemicznie
        anonsowali, aby Aleksandrowi asystować.
        • Gość: e. Re: "Jednoliterowe" historyjki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.06, 01:24
          ćiekawe ćiemu ćisza? :):):)
          • Gość: NIE filolog Re: "Jednoliterowe" historyjki IP: *.hsd1.tx.comcast.net 05.09.06, 01:39
            Ah! Andrzej algebraicznych almanachow autor apsiknal. Andy, areyou (!!!) absent?
            Ale anemia arcycksiecia Artura, acan Antoni? Alez absolutnie.
            • syriana Re: "Jednoliterowe" historyjki 05.09.06, 16:20
              eee..
              entuzjazm euforyczny epidemicznie emitował emir Etiopii emocjonując się emu...
              • Gość: Atojaxxl Re: "Jednoliterowe" historyjki IP: *.is.net.pl 05.09.06, 16:43
                Ubogi, uroczy Ulryk - utracjusz ubóstwiający ubiór ugierowy - ulegając uczuciu
                uwielbienia ,ukradkiem ukwiecił ustronną ulicę ukochanej Urszuli ukorzenionymi
                ułudkami.
                • Gość: Ioioio Re: "Jednoliterowe" historyjki IP: *.c9.msk.pl 05.09.06, 17:22
                  Ironiczny ignorant intensywnie interweniował informując idiotów (innych
                  intelektualnie)i igrał intuicyjnie
                  • palnick Re: "Jednoliterowe" historyjki 17.01.08, 08:15

                    Eligiusz emablował Eugenię erotycznie. Efektowne erupcje emocji
                    ekscytowały Eugenię. Eksplozja Eligiusza. End.
              • Gość: Nina Re: "Jednoliterowe" historyjki IP: *.knc.pl 12.04.08, 11:01
                było "się" :P
        • Gość: Atojaxxl Re: "Jednoliterowe" historyjki IP: *.is.net.pl 05.09.06, 16:58
          ćmielowska ćma ćpała ćwikłową ćwiartkę ćwierkając ćwierćnuty
          • Gość: Biolog Re: "Jednoliterowe" historyjki IP: *.hsd1.tx.comcast.net 05.09.06, 18:00
            Yyyyyyyyyyy, ygrekowal yak.
            • kujakot Re: "Jednoliterowe" historyjki 05.09.06, 18:11
              Kazimierz kupował koke karcąc kicajacego karaczana kamaszam
              • Gość: Grylzdyl Fataan Re: "Jednoliterowe" historyjki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.06, 18:33
                Maurycy macał mokre mydło. "Mam myć moją mordę?"
                • internetauta Re: "Jednoliterowe" historyjki 05.09.06, 19:02
                  Ludzie! Jakie to wszystko dziwne! Wczoraj sam myślałem, czy by nie założyć
                  takiego wątku, ponieważ w mym zeszycie nazbierało się sporo jednloliterowych
                  zdań alfabetycznych, a tu patrzę- wątek jest! Uwielbiam takie zabawy, więc
                  niebawem wkleję tu parę swoich zdań- aktualnie mój zeszyt jest poza zasięgiem.
                  Najdłuższe stworzone przeze mnie na razie zdanie ma 44 wyrazy.
                  • syriana Re: "Jednoliterowe" historyjki 05.09.06, 19:17
                    no to zapodaj coś, czekamy

                    :)
                    • internetauta Re: "Jednoliterowe" historyjki 05.09.06, 19:20
                      Nie przeszkadzać mi w szukaniu zeszytu!
                      Jeszcze trzy kartony do przejrzenia...
                      • palnick Re: "Jednoliterowe" historyjki P 21.09.06, 01:32
                        Portugalska policja pilnie poszukuje podstępnie przemyconego, polskiego pudla
                        psa Pankracego, ponieważ podczas przechodzenia przez pirenejski posterunek
                        patroli pieszych, piesek poważnie pogryzł paru pracowników, powodując
                        powszechną psychozę paraliżującą północną połowę państwa. Porucznik Perez
                        podejrzewa paragwajskiego prestidigitatora parokrotnie przyłapanego podczas
                        przerzutów przemytniczych. Prezydent postanowił przyznać piękną posiadłość pod
                        Porto, pani/panu potrafiącym przyprowadzić poszukiwanego pudla przed piątkiem
                        poprzedzającym pierwszy poniedziałek października.
        • Gość: Ć ĆĆĆĆĆ IP: *.autocom.pl 11.09.06, 19:13
          Ćwiartkę ćwikłowej ćmagi ćpała ćpająca ćma.
    • Gość: ;p Re: "Jednoliterowe" historyjki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.06, 19:27
      głodny Grzegorz gryzł gwałtownie gorzki gulasz gdy Gryzelda gniewnie gwałciła
      Gniewomira .
      • immanuela Re: "Jednoliterowe" historyjki 05.09.06, 20:41
        Anemiczny ajatollah Ammamini aktywnie adaptował antyczny akt (akwarelką!)
        Achillesa, absorbując alternatywny alkohol (absynt albo ajerkoniak).
        • ryste Re: "Jednoliterowe" historyjki 05.09.06, 22:38
          Kary koń kopnął kulawego kominiarza kopytem - kominarz konał.
          • bryzg1 Re: "Jednoliterowe" historyjki 17.05.07, 11:00
            Łysy łoś lakomie łypał łaknąc łani łykającej łuskany łyżką łubin.
    • Gość: Atojaxxl Coś dla cudzoziemców :) IP: *.is.net.pl 05.09.06, 20:38
      Szczwana szczeżuja szczypała szczodrze szczerbatymi szczątkami szczerozłotej
      szczęki szczupłego, szczudlastego szczeniaka szczającego szczęśliwie.
    • czwarty.wymiar Czy czart cegielnikom cegły czernił? 05.09.06, 22:02
      Charcząc cegielnik chyżo chwycił czarną cegłę:
      - Ciekawe... - cisną cicho.
      - Co? - cmoknął czerwonolicy czeladnik Cezary.
      - Cegła, ciemna cała - czarna cokolwiek, cała czerwień czmychła!
      Cezary chrząknął chrapliwie:
      - Czarna, czarna... Czarcio czarna! Ciekawe czemu?
      - Cholera! - chamsko ciepnął ceglarz - Cokolwiek charakterystyczna czerń... Czyżby czart czarował cegły? Ciekawe czasy, co?!
      - Chep! - czknął Cezary - ci.. czart...
      - Cicho cyniku! Choroba, cicho! Cymbał... - cedził cegielnik.
      • czwarty.wymiar Wyjaśnienie 05.09.06, 22:14
        Z powodu cenzury "wypikało" w przedostatniej linijce "pa" zostawiając tylko "ci.." :]
        • sukiennica Re: Wyjaśnienie 05.09.06, 22:42
          Krakowianie klatwe klada! Kaczory (krnabrne kurduple)kwacza, kasaja, kiepsko
          krajem kieruja. Klatwa! Klatwa! KONIEC
          • Gość: Grylzdyl Fataan Re: Wyjaśnienie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.06, 00:04
            Człowiek człowiekowi człowiekem
    • n_l Re: "Jednoliterowe" historyjki 05.09.06, 23:26
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=23468828&s=0
      • hanka_79 Re: "Jednoliterowe" historyjki 06.09.06, 00:32
        CUDO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        Wspaniały wątek!
        • noizzy Re: "Jednoliterowe" historyjki 06.09.06, 01:09
          ziom za ziomem zielskiem zioną, zaraz zbudują zakon zielarzy, zieby (?) zaleczyć
          zęby zdrowymi ziołami ;)
          • jedzoslaw Re: "Jednoliterowe" historyjki 06.09.06, 09:30
            Irena imputowała: "Internet istotnie idealnym igrzyskiem". Imaginowała
            imprezowanie imadłem i istotnie Internet -iluzorycznie- interesujący
            intensywniej. "Immanentnie Internet igrcem idealnym"- imputował Ireny
            interesant, Innocenty.
            • Gość: milicja Re: "Jednoliterowe" historyjki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.06, 09:33
              "Yyyp!"- yęczał Yeti. ;)
              • Gość: Grylzdyl Fataan Re: "Jednoliterowe" historyjki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.06, 14:26
                Irenę interesował interes Ireneusza. Istotnie - interes imponujący. Ile idiotek
                idealizuje impotentów?
    • goborek Re: "Jednoliterowe" historyjki 06.09.06, 14:51
      Łobecnie łowicka łorkiestra łodegra łoberka
      • sukiennica Re: "Jednoliterowe" historyjki 06.09.06, 18:59
        Ambitnie awansujaca Anna A., aprobuje amory analne.
        • immanuela Re: "Jednoliterowe" historyjki 07.09.06, 10:42
          Ekscentryczny elektryk Eugeniusz emanował ewidentną elokwencją:
          Eee... Elżbietko, eksperymentujemy eee... erotycznie?
          • Gość: bw.com Re: "Jednoliterowe" historyjki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 11:17
            Eeeee...
            Ekstrawertyczny Eryk elektryzując Elizę elitarną elokwencją, ewentualnie
            enigmatyczną euforią, emanował ekscentrycznym elementem egoizmu... :-)
          • zefir1600 Re: "Jednoliterowe" historyjki 07.09.06, 11:18
            Eustachy ewidentnie emanował energią erekcyjną. Erotyczne eksperymenty
            elektryzowały Ełstacha.
            • immanuela Re: "Jednoliterowe" historyjki 07.09.06, 11:33
              Ulryk, uduchowiony unita udowadniał unisono:
              Urynał ukradkiem ujeżdżam!
              Utajniony urolog?
              • zefir1600 Re: "Jednoliterowe" historyjki 07.09.06, 12:02
                Geniusz Gienek galopem goniąc gigantyczne grabie, gniótł grunt giczałkami.
                • immanuela Re: "Jednoliterowe" historyjki 07.09.06, 12:17
                  Imaginuj interlokutorze: Istotnie Internet inspirującym instrumentem.
                  Immanentna immanuela ;-)
      • harthausen Re: "Jednoliterowe" historyjki 07.09.06, 20:31
        Łonufrego Łogórka "Łodyńdź łod łodkna"
    • Gość: duckhunter Re: "Jednoliterowe" historyjki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 21:04
      kaczo! krzyknął kaczor...
      • zefir1600 Re: "Jednoliterowe" historyjki 07.09.06, 22:13
        Ryszard Ruburaczyński "rombnął" Renatę Rozczochrańską różową "ruzgą". Renata
        rzekła; rozpustnik!!!
        • immanuela Re: "Jednoliterowe" historyjki 08.09.06, 15:10
          K..., - klął konkretnie komandos Karlik ku konsternacji księdza katechety
          kroczącego krakowskim Kazimierzem.
          • bw.com Re: "Jednoliterowe" historyjki 08.09.06, 19:20
            Majowe muskanie Magdaleny miłosnymi mruknięciami Marcela malowało mocne momenty
            miłowania marzycieli... Mówili mało, myśleli może... Miłość mnożyła mżonki
            majowe...
            • zielonamysz Re: "Jednoliterowe" historyjki 08.09.06, 21:32
              EH!!Eteryczna Ewelina evidentnie emanowala erotyzmem egerii, entomolog Eugeniusz
              energicznie eliminował: elkową etolę,espadryle ergo elementy ewolucyjnie epigonskie.
              Erekcja.Eurytmia.Erupcja.
              Ewakuacja.
              Etatowy erotoman entomolog eliminował etos,etykę,etykiete.
              Eskapada i eskapizm. End.


          • zielonamysz Re: "Jednoliterowe" historyjki 08.09.06, 19:21
            Gwarek Gustka gibajęcy godoł gwaro gupie godki,gryzac grule gotowane godzine
            gdziesik, gdzie go gardego gazdzina Gabrysiakowa goronco goscila.
            • internetauta Re: "Jednoliterowe" historyjki 08.09.06, 19:36
              A:

              Amerykański arcybiskup Atanazy atakował artystycznie abdykującego
              aryjsko-asyryjskiefo antropologa Alojzego Aleksowicza artykułem absurdalnie
              absorbującym albańskich archeologów, a arkusz algebro-algorytmiczno-arytmetyczny
              archiwizuje arabską aglomerację akademiczną.

              E:

              Ewakuowano euforycznie entuzjazmowane egzystujące emancypantki ewidentnie
              eufemistycznie elekrtyzujące echo eteru, ewentualnie erupcję Etny ekumienicznie
              emigrującej etnografa Eulaliusza.

              I:

              Incydentalnie inwigilowany imigrant Innocenty irracjonalnie intratnie
              internowany i informowany improtowanym Internetem instytutu irytujących i
              impresjonistycznych informatyków inaugurujących inwentaryzację imion i
              inskrypcję informatora Innego Imerium.

              P: (najdłuższe)

              Powiadomienie: "Po przyznanie pękatej pensji plus proporcjonalnie przeogromnej
              premii przekazywanej przeważnie przez Prezydenta pomagającego panu Prokuratorowi
              pilnie proszę przyjechać pięknym pospiesznym pociągiem pocztowym przejeżdżając
              przez perfidne przedmieścia poPRL-owskiej Piły przypominające patetyczne
              paryskie peryferia, ponieważ przejazd przemierzającym Pacyfik pasażerskim
              portowcem przerwano pamiętając pewien przykry przypadek pasażerski". Podpisano:
              Pesymistycznie Panujący Pan Przemysław

              Niegdyś dnie spędzałem na wymyślaniu a potem przedłużaniu i urozmaicaniu takich
              historyjek!
              • Gość: szubad Re: "Jednoliterowe" historyjki IP: *.chello.pl 09.09.06, 10:58
                Kanclerz koronny kontrowersyjnie kończył kampanię kitajską. Kręcił karygodnie
                kiedy konnica krzyczała karczemnie: koniec kpie! koniec! Krwawicy koniec!
                kostucha kaput! Kres kalkulacjom, klamstwom, katordze! Konspiracyjnym
                konszachtom kule kartaczy...!
                Każdy kombinował, kapował, kwasił. Koegzystencja, komunikacja kulały. Kompletna
                kicha, koszmar, kaszana. Kamrat kamrata klął, krzywdził, krzyżował...kamrata
                krwią kormorany karmił ...Karawaniarze kręcili kokosy....Kosaćce kwitły
                konającym kremowo, krzepiły kojąc konwulsje...
                • zefir1600 Re: "Jednoliterowe" historyjki 10.09.06, 22:54
                  Ełtanazyjne egzorcyzmy ewangelika Ełzebiusza, elktryzowały esbecki elektorat.

    • kozborn Re: polecam! 11.09.06, 00:28
      Tadeusz, tudzież Teofil tarmosząc tiulową tunikę tryskał tutejszym trybalizmem.
      Trzystu talibów trzepło Tadeusza tudzież Teofila trzema tonami talerzy. Tąpnął
      tragicznie. Teraz, Tereso, trzeba Tadeuszowi tudzież Teofilowi taniej trumny.

      --

      www.zlewychowanekaczki.blox.pl

      Jakąż zagadką jest człowiek! Lepiej go j*bać niż próbować zrozumieć!
      • kozborn Re: polecam! 11.09.06, 00:32
        ups, sorki! niech będzie "trumny taniej"
        • zefir1600 Re: polecam! 11.09.06, 10:54
          Jędza Julia jadła jabłko jonatan jadąc Junakiem. Jurny Jarek, jakobin
          jerozolimski, jechał jak Julia językiem jodłując jazzowo.
          • immanuela Re: polecam! 11.09.06, 11:30
            - Oto owoce! - orzekł opolanin Olaf, okryty obcisłym ortalionem, opój, obikok
            oraz onanista, obierając ostrożnie ostrężyny.
            - Owszem - odrzekła obnażona Otylia.
          • wesola_oska Re: polecam! 11.09.06, 11:34
            olaboga! Olka olewają opiniotwórcze opoje! o ochronę optował, o opiece on
            oficjalnie onegdaj opiniował. Och ostro ogrywają Olka oenzetowcy, orka od opola
            odkąd opieszale ogolone ogórki odpadają od obórki.
            • Gość: dyzio Re: polecam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.06, 12:55
              Igraszki Ireneusza i Izoldy irytowały ignorującą ich Irene.
              • immanuela Re: polecam! 11.09.06, 13:14
                Ekshumowany eksmąż Eugenii, esteta Eugeniusz Elizejski, elektryfikowal
                ekspresowo Ełk, ewentualnie Elbląg, ewidentnie eksponując elektrowstrząsy
                elektromagnesem.
                • constance2 Re: polecam! 11.09.06, 13:23
                  Łodejdź łobuzie łod naszej Łoleńki łoświadczyny łodrzucomy.
                  Łokropnie łoburzony łojciec Łoleńki Łukasz Łodyga.
                  • Gość: agugu Re: polecam! IP: *.inteligo.com.pl 11.09.06, 13:31
                    ale Agnieszka aktorka angielska afront afiszowała a Anka Apaczom Apap
                    aplikowała. Andrzej apostołował Antoni agitował ale abdykował analnie aranżował
                    ażuru.
                    • Gość: usemka Re: polecam! IP: *.ghnet.pl 11.09.06, 17:21
                      Ulicą Uniemyską ukradkiem uciekał upokorzony ukochany ułomnej ulicznicy
                      Urszuli - uwielbiający ustne upomnienia untersturmfuehrer Udo Ulrich Ungeheuer,
                      uduchowiony Ulmianin ujmującego usposobienia, uosobienie uległości und umiaru,
                      uroczo umorusany ugotowaną uryną. Ubrudzony, upstrzony usterkami ubiór
                      uciekiniera ukazywał ubóstwo. Ustawiczne uchylenie upiornie uśmiechniętych ust
                      ujawniało ubytki uzębienia. Uporczywie udawanym uśmiechem udanie ukrywał
                      uczucie upodlenia. U ujścia ulicy, umyślnie uderzony uzdą uczynnego uzbeckiego
                      uczonego, umiarkowanie używającego uszu, upadł. Umarł???
                      • kozborn Re: polecam! 11.09.06, 19:42
                        Łukasz, łatając łapcie łubinem łypał ładnej Łucji. Łapiąc łapami łyżkę, łyknął
                        łazanek. Łucja, łania-łyżwiarka, łup!
                        • Gość: Atojaxxl P...Pamflet panegiryczno-patriotyczny .... IP: *.is.net.pl 17.09.06, 14:51
                          Pamflet panegiryczno-patriotyczny panoramę pradziejów państwa polskiego
                          pokazujący,prześwietnemu panu prezydentowi poświęcony, przez poetę Pawła Pełzaka
                          (prześladowanego podobno politycznie) popełniony...
                          Pogryzając pajdę przaśnego placka praszczur Piast powiedział patrząc
                          podejrzliwie ponad posłańcami Pańskimi: Pielgrzymujecie per pedes? Podglądacie?
                          Podsłuchujecie ? Posłuchajcie przeto !!!! Pierworodny potrzebuje pierwszych
                          postrzyżyn. Piwnice pełne pieczystego, piwa prosowego, placków pszenicznych,
                          plastrów, prażuchy, podpłomyków przypalonych, polewek przyprawionych prawdziwym
                          pieprzem... Pójdżcie, postrzyżyny poczyńmy, pojedzmy, popijmy.
                          Postrzyżyny przebiegły pomyślnie, potomek przeżył. Podczas posiłku przybyli
                          posłowie potwornego Popiela. "Precz! precz! Popielu, przegiąłeś pałę!
                          Przerąbane! - Piast pogroził posłańcom. Potem Popiela pokonał przy pomocy
                          pramyszy. Posłannicy Pańscy pobłogosławili potomstwu Piasta. Poszli potem prosto
                          przez państwo Polan... Po Popielu pamięć pogasła...
                          • immanuela Re: P...Pamflet panegiryczno-patriotyczny .... 17.09.06, 20:22
                            Ale afera! Artysta Atojaxxl atrakcyjną anegdotę audytorium aplikował.
                            Autentyczną ambrozję! Aplauz!
                            Atojaxxl absolutnym arcymistrzem arcytrudnych arkanów adaptacji, arbitrem
                            absurdu, amdasadorem alegorii, attache absolutu! Ach! Admiruję Atojaxxla!
                            Apage antagoniści!
                            Azaliż awansuje Atojaxxl? Ajuści! AUREOLĘ ATOJAXXLOWI!
                            • Gość: Atojaxxl I...Imponująca impreza imieninowa immanueli IP: *.is.net.pl 18.09.06, 18:37
                              Integracyjno-imieninowa impreza imieninowa Immanueli imponowała innym istotom.
                              Ikra importowana "irlandzka idylla", intrygujący indyk irysami inkrustowany,
                              iberyjski imbryk imbirowych ingrediencji...istotnie ilość idealna !!!! Ichtiolog
                              Iwo Iławski imputował inżynierowi Idziemu Iwanowowi izolowanie Izraelitów.
                              Idiosynkrazja Idziego??? Inwektywy!!! Ichtiolog intruzem !!! Insektem !!!
                              Interweniowała Immanuela integrację internacjonalistyczną inteligentnie
                              inscenizując.
                              • immanuela Re: I...Imponująca impreza imieninowa immanueli 18.09.06, 19:44
                                Celującą cenzurkę czujnemu człowiekowi czarującemu cięgiem celnymi czasownikami!
                                Czarkę cappucino czempionowi crazy comedy! Czterdziestoczterocyfrowe czeki!
                                Chylę czoła! Ciao! :-)
                                • atojaxxl O...Odpowiedź oczywiście obmyślam 18.09.06, 20:46
                                  Otarłam oblicze. Obiegłam osiedle. Obłąkane oczy obmyłam oburącz owocowym
                                  octem.Odbyłam obrzędy oczyszczające organa.Owłosienie ogarnęłam. Obcięłam
                                  odciski. Ocucona oczekuję odmłodzenia. Odpoczywam...ogień ogniska obserwuję.
                                  Okulary olśniewająco odbijają otoczenie. Ołówek ostrugany...Oto odpowiedź!!!!!!!
                                  OOOOO!!! Oracja o ormiańskiej ornamentacji osobistych ornatów opata....Oczekuj!
                                  Ostrzegam - odważne opinie osobiste oparte o omackiem odbyte obserwacje onych!!!
                                  • immanuela Re: O...Odpowiedź oczywiście obmyślam 19.09.06, 10:49
                                    Hordy hałaśliwych Hucułów handlowały hurtowo hiszpańską heroiną.
                                    Habilitowany hodowca hiacyntów, hrabia Herman Horodyński huknął histerycznie:
                                    Hak haniebnym handlarzom hery! Hamburgerem hipnotyzować hultajów! Halabardą
                                    haratać! Huzia! Heblować hardych huncwotów!
                                    • Gość: www Re: O...Odpowiedź oczywiście obmyślam IP: 193.109.212.* 19.09.06, 16:22
                                      ... wnet wysoko wycenioną wyimaginowaną wesoło wypowiedź werbalną wysmażę, w
                                      wyrku wygodnym, wymoszczonym wszerz i wzdłuż...
                                      • Gość: kulturkampf Re: O...Odpowiedź oczywiście obmyślam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 17:54
                                        PO po PiSie próbuje polepszyć Polskę pozostawioną po podziale, ponieważ
                                        pierworodny pokraczny pieSzczoch Prezydent panował przedpołudniem –
                                        prawdopodobnie północą Polski, Pan Prezes premier - pokrewny prezydenta -
                                        panował po południu – probabilistycznie południem.
                                        Ponadto przystojny premier polemizował połowicznie, poprzez ponapychane
                                        policzki posiłkiem. Próbował przedstawić prowincjonalne, pesymistyczne,
                                        perfidne poglądy przykryte płaszczykiem patriotyzmu. Persona PiS-u -
                                        podchmielony prostak - peroruje propagandowo policzkując PO poprzez
                                        przypisywanie Platformie popularyzacji pornografii.
                                        Perfidne przedwyborcze prowokacje pokazują Polakom patologiczne, pogardliwie,
                                        podstępne, plugawe postępowanie pozbawione - pyci-pyci – przyzwoitości.
                                      • immanuela ŻŻŻ 20.09.06, 13:36
                                        Żartujesz? Żeby żonglować żartami życzę żywcem żłopać żywiecką żubrówkę. Żwawo!
                                        • atojaxxl Ooooooo........ 20.09.06, 19:01
                                          Oto O! Otyłe ! Oaza okrągłości! Ocean ociężałości ! Odkształcony owal
                                          • immanuela LLL 20.09.06, 19:34
                                            Larum lateksowym lejkiem lansować? Luuuzik! Leworęczny lastrykarz Leon
                                            lakierował lazurowo lejek lekkomyślnie lejąc lwa lamperią... lapsus linguae...
                                            Lampionem!!!
                                            • ira22 Re:GGG 20.09.06, 20:26
                                              Groźny grzybek grzmiał grubiańsko: Grzesznicy gnijący, gó..ane gnojki! ,
                                              Golnąwszy gorącego grogu, gorzałki gdańskiej, gryząc gorzką gorczycę, gruchnął
                                              gołą glacą gościa. Głupek!
                                              • ira22 I I I 20.09.06, 21:40
                                                Indyk Ideolog insynuuje:

                                                Idioci,inteligeciuchy!
                                                Innsynujecie indoktrynację, ignorujecie inseminację, ideologiczne informacje.
                                                Imputujecie idiotyczne idiomy!
                                                Inne Indyki istnieją inaczej; instytucjonalnie, irracjonalnie... .
                                                Imaginujcie: Ile informacji impregnujecie ideowo!
                                                Istnienie idioty (izwinitie Illiczu) imperatywem!

                                                Ira.
                                                • ira22 Re: I I I 20.09.06, 22:44
                                                  Wybaczcie, zagapiłam się, reguł nie doczytałam.
                                                  Mea culpa! Obiecuję poprawę.
                                    • atojaxxl W...Wachlarz wyznań wysyłam 19.09.06, 18:11
                                      Wachlarz wyznań wdzięcznych wysyłam walizką wielmożnemu wicepremierowi,
                                      wielkogłowemu wizjonerowi wojskowego wychowania. Widuję waści wieczorami,
                                      wielbię wymowność, winszuję wszechwiedzy, wróżę wiekopomną wiktorię. Wielu
                                      wrogów waści widzę wszędzie. Wojnę wydaj wywrotowcom!!! Wywieszaj wszeteczników,
                                      wypruj wnętrzności... wreszcie wyjedź, wino wypij,wypocznij, wymysły wyrzuć,
                                      wrażenie wstydu większego wywietrzeje. Wdzięczna wychowanka
                                      • palnick Re: W...Wojciech Wierzejski 11.05.07, 10:10
                                        Wojciech Wierzejski wykrztusił wredną wiadomość wskazującą wyraźnie wyczerpanie
                                        wszystkich wątpliwych walorów wspólnoty wydrwigroszy. Widoczna wyraźnie
                                        wariacka wizja wykluczająca wszystkich wyróżniających się wrażliwością wiedzie
                                        wprost w wyalienowanie. Wojciecha wyróżnia wstydliwa wada. Wodogłowie wraz z
                                        wczesnym wytrzebieniem wywołało wypaczenia wszechpolskie. Widzi wszędzie
                                        wynaturzenia, wszeteczników, wykolejeńców. Wizerunek wojowniczego wampira
                                        wyrźnie wzmacnia wredotę Wierzejskiego.
                                  • palnick Re: O...Odpowiedź oczywiście obmyślam 21.09.06, 00:01
                                    atojaxxl napisała:

                                    obserwacje onych!!
                                    ------
                                    Hak huśtawki hałasuje histerycznie, huśtając harcerkę harce huczne honorowo
                                    hamującą. Hulaka Henryk hańbą handlując hurtowo, honor hultajów, hazardzistów,
                                    hien hardo haracze halabardą. Hrabina Hanna hebluje huncwotów haniebnie. Hołota
                                    hojnie hipnotyzuje halkami hordy hiszpańskich hipokrytów.
                                    • immanuela Www 21.09.06, 08:53
                                      Wystarczy! - warknął wstawiony Wieńczysław Wiśniewski wyposażony we
                                      wspaniałe... wymiary. Wędrując wzdłuż Wisły wytrzeźwiał wytrwale wyzyskując
                                      Wiesławę. Wiesia wstydliwie wzdychała.
                                      • atojaxxl aaaaaaa.... (który to już raz) 21.09.06, 20:41
                                        Agent agentowi agentem.Aklimatyzacja agentury administracyjnie aktualizowana.
                                        Albowiem agent alarmuje asystentów analizujących automatycznie adresy
                                        aferzystów.Akcja asystentów ambarasuje alianckich amatorów akt armii
                                        artylerzystów. Armaty-anachroniczne atrapy!!! Artretyczne autorytety awansują
                                        asekuranckich admiratorów. Autentycznych awanturników!!! Agentom arszenik azali
                                        azyl ???
                                        • palnick LLLLLL 18.03.07, 08:11
                                          Lucyna leniwie lustrowała ladacznice.

                                          Leon:
                                          - Lepiej lustruj liberałów, lunatyków lub lewicowych lotników.
                                          Lucyna:
                                          - Los liberałów lekki. Lunatycy lewitują. Lotnicy latają. Logiczne?
                                          Leon:
                                          - Logiczne, lecz Lech lubi lustrowanie.
                                          Lucyna:
                                          - Lubi, lecz ladaco lekko limituje lustrację.
                                          Leon:
                                          - Los liberalnej latryny lepszy latoś?
                                          Lucyna:
                                          - Lamenty lewicy lokują liberałów luksusowo.
                                          Leon:
                                          - Lewica leczy ludzi lekko.
                                          Lucyna:
                                          - Lewica lamentuje letargicznie.
                                          Leon:
                                          - Lachy lubią lewicę.
                                          Lucyna:
                                          - Lachy lubią ladacznice.
                      • Gość: agugu Re: polecam! IP: *.inteligo.com.pl 12.09.06, 09:35
                        chylę czoła!:)
    • zbyfauch Re: "Jednoliterowe" historyjki 21.09.06, 08:59
      Bazyli, bezwłose bydlę, bezzębny bękart bratysławskiej bohemy, bekał
      beznamiętnie. Bogobojną Barbarę bolał biust.
      „Bzynąłbym Barbarę” - burknął Bazyli.
      „Brzemiennam brzydalu” – bąknęła.
      „Byłoby bosko Barbaro. Brzemienność bezprzedmiotowa. Błagam.”
      „Bosko byłoby badylowi Bazylego. Bzykanie bezprokreatywne brzydkie Bogu. Bywaj
      Bazyli”
    • zbyfauch Re: "Jednoliterowe" historyjki 21.09.06, 16:12
      Kruczowłosa Katarzyna kucnęła koło kominka kołysząc kusząco krągłym kuperkiem.
      Krzysztof krzyknął: „Kopulujmy Kararzyno!”
      „Klawo kombinujesz kochany. Krocze Katarzyny kwiczy konwulsyjnie. Kopulujmy!”
      Kurtyna.
      • atojaxxl aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!! !!!!!!!!!!!!!!!!! 06.10.06, 17:03
        aksamitny alt anorektycznego artysty absorbował adeptów akademii albańskiej.
        Aliści analnie alarmowali artystę aby abdykował...
        • immanuela łłłłłłłłł 09.10.06, 11:32
          Łomatko! - łkał łysiejący łowiczanin, łyżwiarz Łukasz Łokietek, łowinięty
          łachmanami łgarz, łazęga łaknący łapówek, łopatologicznie łaskocząc Łucję
          łodyżką łopianu...
          • palnick Re: u 19.01.07, 00:22
            Umierająca Urszula usiłowała usidlić Ukrainca. Udając uległą umiejętnie
            ukazywała uda. Ukrainiec ukontentowany urodą ud Urszuli uległ. Ubawiona Urszula
            umarła.
    • palnick M - mentalny menel 27.11.06, 12:28
      Maratończyk medalista, młodzieżowy mistrz Mazowsza, Michał Max Markowski
      manewrował majestatycznie monstrualnym mercedesem macochy Marianny Mikoś –
      malborskiej manicurzystki.
      - Muszę myśleć marketingowo, mamrotał. Momentalnie myśl młodziana musnęła
      meandry materialistycznego mamienia miłośników mistrza. Mogliby mnie miłować!
      - Muszę mieć możliwość manipulowania mediami!
      Męczennicy mierności mogą milczeć. My mistrzowie możemy mieć miłość,
      mieszkania, majątki...macochy. Michał mimochodem międlił Marlboro, machinalnie
      macając miejsce między mięśniami. Macocha musnęła muskulaturę Michała.
      Mimowolne mrowienie macerowało mu miednicę. Męskość mogła mozolnie manifestować
      możliwości mężczyzny. Młoda, miła Marianna mrucząc, mogła mu miękko masować
      miejsca miłosne. Markowe majtki Marianny mieściły mokrą muszelkę. Mocarny maszt
      Michała metodycznie mełł muszelkę macochy. Maestria młodzieńca mocno
      mobilizowała Mariannę. Macocha mdlała. Młodzi mówili mało, może myśleli mnożąc
      mrzonki. Migotliwe, magiczne, majowe manewry miłosne musiały mieć mankamenty.
      Mąż Marianny, magnificencja Mikołaj Markowski, majętny magnat maklerski
      majstrował makabryczny magiel. Mrukliwy malkontent, małoduszny mańkut, miał
      mnóstwo maniakalnych myśli. Marszczyć maszynerią magla makijaż małżonki,
      maltretować młotkiem, masakrować milczkiem Mariannę – marzył manierycznie.
      Materia martyrologii małżeńskiej martwicy męczyła Mikołaja.
      Miotając marynarką myślał:
      - Michał mści matkę Milenę męczennicę, marudną marzycielkę.
      Masywnego Mikołaja męczyła masochistyczna maskarada małżeństwa.
      Mechaniczny matriarchat matrony Mileny malował mdłą, mętną, miałkość Marianny.
      Mizoginiczny Mikołaj, małomiasteczkowy megaloman musiał medytować. Mgła
      melancholii musnęła melonik Mikołaja.
      - Może menopauza miota mną melodramatycznie?
      - Może mentalność menadżera manipuluje moim mysleniem?
      Muszę mieć możliwość mącenia, manifestowania meritum myśli moich. Metafizyczny
      meteor moralności Mikołaja miał metaboliczną metamorfozę. Melatonina moderowała
      magnificencję. Marazm minął.
      Michał musiał miarkować miłosnego menueta Marianny. Marionetkowy mer Malborka
      Maurycy Moskal, mentalny menel, maszerował mimo miejsca miłosnej mety młodych.
      Metoda mamienia mieszkańców metropolii mogła monitorować mezalians.
      Mer, miał możliwość mataczyć. Mikołaj myślał mianować Maurycego menadżerem
      mennicy. Mennica, matecznik monetarystów, mgławica malwersantów, metafora
      meliny, mamiła marksistę Maurycego magnesem mamony. Materializm masonerii mass-
      mediów minimalizował mądrość mieszkańców Malborka.
      Maurycy mędrkując mył mordę mydłem. Maj monotonnie męczył marznącą mżawką.
      • immanuela Re: M - mentalny menel 27.11.06, 12:32
        Palnicku, szapoba!
        • palnick K - kawiarniana katastrofa kapitana kawalerii 27.11.06, 16:47
          immanuela napisała:

          > Palnicku, szapoba!
          -----
          Dziękuję serdecznie :-)

          A to napisał mój kolega Piotrek:

          KAWIARNIANA KATASTROFA KAPITANA KAWALERII

          Królewski kuzyn, książę Karol Kazimierz Kresowiecki – Koniecpolski kuriozalnie
          korzystnie kupił kameralną kawiarnię ”Kaprys” koło krakowskiego Kopca
          Kościuszki. Konserwatywni krakowianie kochali kolorową, kiczowatą kawiarenkę,
          która kusiła kunsztownymi krzyżackimi komnatami, klasyczną kolumnadą koryncką,
          kaskadą kreteńskich kasetonów, komfortowymi kopenhaskimi kanapami,
          konstantynopolitańskimi kandelabrami, kaszmirowymi kaukaskimi kobiercami,
          kryształowymi karafkami, kartezjańskimi klepsydrami, kopiami klejnotów
          Kleopatry, kwiatami – kasztanowca, konwalii, kaczeńcami.
          Korpulentni krakowscy kupcy, kolejno komentując kształty koszmarnych
          karmazynowych kanap kawiarnianych, kierowali kroki ku klasycystycznemu
          kościołowi Karmelitów koło książęcej kawiarni. Każdej kanikuły kupcówna Kamila
          Kordonówna, kochanka kulawego koniuszego Korfantego Kowalskiego, kupującego
          królewskiej kamaryli kare konie, kokietowała kleryka karmelitów Klemensa
          Kudłatego, kusząco kosztując kolumbijską kawę, która kosztowała krocie.
          Kabotyński kelner Karol Kaszub, kamuflując kolosalne koszty kawy, kazał
          klerykowi każdorazowo kalkulować kalorie kruchych kwadratowych
          kremówek „kapryski”. Kiedyś komiczny kutwa Klemens kunktatorsko kalkulował
          koszt każdego kawałka keksu, które kupowali klienci kawiarni: kapitan
          kawalerii, kapelmistrz, kanonier, karciarz, komediowy karzeł, Katalończyk ….
          Kilkakrotnie ku kawiarni kierowała kroki księżniczka Ksenia Koniecpolska,
          której kawa kolumbijska korzystnie kształtowała kobiecą kibić. Kiedy
          księżniczka kroczyła kawiarnianymi komnatami, kokieteryjnie kręcąc kuperkiem,
          kosztujący keks kapitan Kornel Konkol karykaturalnie kopiował każdy krok
          królewskiej kuzynki. Kończąc klownadę karkołomnej konfiguracji kroków,
          kurtuazyjnie komplementował krasnolicą księżniczkę. Kawiarniani klienci
          konspiracyjnie klaskali kapitanowi - kpiarzowi.
          Konfidencjonalne karesy kawiarniane kosztowały kapitana kawaleryjską karierę.
          Katastrofą, którą Kornel Konkol, kawalerzysta-kawalarz kończył kapitańskie
          kpiny, krocząc ku koszarom karnej kompanii, kierował krzywoprzysięzca,
          konfident księcia Kazimierza, kaprawy karierowicz kapral konnicy –
          kmieć „Karamba”.
          Każdą kolejną kameralną kolację kończył kapitan, kokietujący kiedyś kapryśną
          krakowską księżniczkę Ksenię, kuszącym, kalorycznym kawiorem – koszarową
          kaszanką.
          Kiedy, koniec końców, kapitan – katorżnik kończąc kilkuletnie
          koszarowe „kanikuły” konsekwentnie kontynuował kontrowersyjną komediofarsę
          krzepki komendant „kurortu” kategorycznie kazał kończyć kpiarzowi kopiowanie
          kogokolwiek kiedykolwiek.
          Krewki kawalarz, kiedyś kapitan kawalerii, korzystnie kupił kuźnię kresową.
          Kiedykolwiek Kornela kusi kopiowanie kogokolwiek, Kuba – kapitański kamrat –
          karci krnąbrnego kowala!!!!!
          • palnick Re: K - katastrofa komuchów. 20.03.07, 08:32
            Katastrofa! Kwilił Kardynał Kiszczak konspiracyjny kamrat Komorowskiego. Kiedyś
            Kiszczak kurtuazyjnie komplementował kolesi Komorowskiego. Kochał każdego kto
            konsekwentnie krył kradnących komuchów. Kokietował korzystnie kształtujących
            kariery korpulentnych kombinatorów. Koniec komfortu, kres kradzieży.
            • palnick Kaczyńscy kapitulują - katastrofa komuchów. 20.03.07, 09:36
              Kaczyńscy kapitulują!
              Krzyczał karykaturalnie konserwatysta Komorowski, który kiedyś korzystnie
              kupił kopię komnaty krzyżackiej komtura Klinsmanna.
              Kaskady kretyńskich komentarzy kamratów kabotyna Komorowskiego kusiły
              Kurskiego.
              Komorowskiego kierujemy konieczne ku kazamatom karnej kompanii - kalkulował
              Kurski.
              Kontrowersyjna komediofarsa kolegi Komorowskiego - kaprawego, komicznego
              Kaszuba - kończyła kiczowatą karierę kretyna. Koniec karkołomnej konfiguracji,
              kurtuazyjnych kroków. Kres klownadzie!
              Komiczne kaszubskie kopiowanie kroków Kaczyńskiego, kusiło kły Kurskiego.
              Koniec kiczowatego kontredansu konfidentów krzyżackich!
              Katastrofa! Kwilił krwawy Kardynał Kiszczak,konspiracyjny kamrat Komorowskiego.
              Kiedyś Kiszczak kurtuazyjnie komplementował kolesi Komorowskiego. Kochał
              każdego kto konsekwentnie krył kradnących komuchów. Kokietował korzystnie
              kształtujących kariery korpulentnych kombinatorów. Koniec komfortu, kres
              kradzieży.
              Kaczory konsekwentnie kierowały katów ku kamaryli Komorowskego. Komorowski
              kąsał koalicjantów Kaczyńskiego komicznie kicając ku krzewom kaliny. Krzaki
              kryły kwieciem karierowicza. Kapitan kawalerii kategorycznie kazał kończyć
              Komorowskiemu konsumpcję kaszanki.
              Kierował krzywoprzysięzcę, katorżnika Komorowskiego ku katu.
              Kat kunsztownie kęsił kordelasem.
              Komorowski kończył karierę.
              Kurski klaskał.
              Kurtyna.
              • palnick Kaczyńscy kontratakują! 21.08.07, 06:36

                Autor: wolomin_w_nocy 17.05.07,

                Kolezanki, koledzy,

                Kieruje krajem:
                kwitnacej korupcji, komunistycznych klamstw, kolesiostwa,
                kumoterstwa, kombinujacych konfidentów.

                Koniec, koniec, koniec. Komunikuje kazdemu - koniec.
                Kontratakiem kieruje kierownictwo kraju.

                Kolezanki, koledzy krotko kierunki kursu kierownictwa:

                kazdy
                kto konspiruje - kajdany,
                kto krzywo komentuje - kazamaty,
                kto kłótnie konstruuje - kraty,
                kto kosztownosci kryje - kamasze,
                kto kontratakuje - kamieniołomy,
                kto kontrreformacje konfirmuje - kwity, kwity, kwity!

                Kontrolowac kazdego,
                kwitować kazdego.

                Koleżanki, koledzy -
                Koniec komunizmu!
    • palnick Piękny Pogrzeb 20.03.07, 10:56
      Piękny pogrzeb Platformy.

      Platforma pęka podług podziałów politycznych. Pułkownicy parokrotnie próbowali
      pokierować przewrotem. Potem Palikot piłował podstawy porozumienia pachnącego
      przedszkolem. Podziały pogłębiał paranoidalny przywódca. Pyskówki, przepychanki,
      psychoza paraliżująca pozytywne przemiany partii przynisły Platformersom
      pieskie perspektywy. Pieniactwo, podejrzliwość, pazerność prorokowały problemy.
      Partia pilnie poszukiwała prawdziwego przywódcy. Poniosła porażkę. Przeciętny
      Polak poznał prawdziwe przyczyny problemów Platformy. Prasa próbowała pomagać
      pokurczom. Polerowała plastikowy posąg przywódcy. Prawda prześwitywała przez
      platynę pokrywającą piękną postać pana platformersów. Parokrotnie próbowano
      podliftować pajaca, przykryć pustkę polityczną prezentowanych planów.
      Przemycano plotki pomagające przypinać pyski przeciwnikom. Próbowano
      podstępnych podchodów, prowokacji. Poszukiwanie prawnych powodów pogrążenia
      prezydenta, premiera przyniosło porażkę. Prokuratura pomoże przedsiębiorcom PO
      powiedzieć prawdę. Polska policja, pomoże politykom, posłom PO. Panika
      przywiedzie Platformę prosto pod płot. Pewny pogrzeb polityczny
      prestidigitatorów PO początkiem prawdziwej, pełnowymiarowej polityki pilnującej
      przyszłej pomyślności Polaków.
      Polska piękniejsza po pogrzebie.
      Prawdziwsza.
      • Gość: Kotecek Re: Piękny Pogrzeb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.07, 11:10
        Potęga podświadomości pozwala przewidzieć pomysły przywódców
        Prawdę policzki palą
        Podstępni pigmeje pokazują palcem
        Place pod partyjne pałace
    • mario320 Re: "Jednoliterowe" historyjki 11.05.07, 03:27
      Przeciez piszac podobne pierdoly podwazacie panowie podstawy pradawnego
      porzadku ponadideologicznych podzialow panujacych panidiotycnie.Pa, pa.
    • palnick Re: "Jednoliterowe" historyjki - TTTT 14.05.07, 10:53
      Trybunał - trupa tryglodytów temidy, troskliwie tuli tajniaków towarzyszy.
      Tytani trzymania teczek tajemnie, tarasują torsami trasę temidzie.
      Tragiczne tępe trolle tańczą tango tasując talię towarzyszy tajemniczo.
      Twierdzą: to tragedia, trwoga targać towarzyszy, to tylko trzpioty.
      Trybunał tamponem tamującym tor tylko tym, traktującym temidę trzeźwo.
      Tak trzeba, twierdzą twardo.
      • palnick Re: "Jednoliterowe" historyjki - TTTT 20.12.07, 10:58

        Teutoński tłumok, tleniony tandetnie, twierdzi twardo: Teraz ty też
        tysiące trzymasz. To Tusk - trabant tekturowy.
    • palnick Re: "Jednoliterowe" historyjki EEEEEE 16.05.07, 22:23
      Ewa! Emanujesz emocjami. Etyka elit ekscytująco ewoluuje. Elity elokwentnie,
      europejsko, explicite eliminowałyby endemicznych etranżerów. Empatyczna Europo
      ekskomunikuj elegancko, eremitów!
    • wariant_b Re: u 17.06.07, 16:48
      "Żurawinę żabo żresz - żałosne. Żywokost żryj - żyrafy żarłoczne żuchwą żmudnie
      żują - żyją. Żółty żółw żyworodny żwawo żre - żyje. Żabi żołądek żylasty żywność
      żurawinowa żarzy żywicznie żelazistym żużlem." żargonem żeglarz żartował.
      Żaba żygała.

      (Żenada - rzyga się przez rz.)
      • palnick Re: u 12.04.08, 08:18

        Ułan umierał uratowawszy Urszulę. Ugodzony umiejętnie upadł.
        Ukochana ułana, Urszula uklękła uwznioślona.
    • Gość: misior Re: "Jednoliterowe" historyjki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 21:27
      Polska policja poszukuje psa Pimpka ponieważ pogryzł pana profesora poniżej pępka
      Bogaty Bartosz bałamucił biedną Brygidę
      Kielecki kolejarz kopał konającego krościastego kaletnika klejonym kolorowym korkiem
      • palnick Re: "Jednoliterowe" historyjki 16.07.07, 11:40
        Michała miłość męczyła Marzenę. Molestowanie, macanie, mocowanie, międlenie
        miało miejsce. Marzena marzyła móc masakrować męskość Michała.
        • ostatni_krzyk_dody Re: "Jednoliterowe" historyjki 16.07.07, 13:15
          Anna - akceptowała autoerotyzm austriackiego alkoholika Anzelma. Akceptowała
          autoerotyzm alkoholika, albowiem aprobowała altruizm. Anzelm - analny akrobata -
          amator, amoralnie alienował Annę - ascetyczkę i abstynentkę.
          • palnick Re: "Jednoliterowe" historyjki 22.08.07, 20:48
            Karygodne krytykowanie koalicjanta kluchowatych kurdupli. Kaczy
            kierownik karcąco kiwa krótką kończyną. Klęknij, krzycz
            konwulsyjnie: komentowałem kłamliwie, kompletnie kretyńsko,
            kabotyńsko !!!
    • Gość: misior Re: "Jednoliterowe" historyjki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.08, 13:46
      Jan jadł Jagody jak jądra jelenia.
      Zenon zabił Zuzannę zrabowaną zapalniczką.
      Piotr pił piwo, potem podpalił pub.
      • palnick Re: "Jednoliterowe" historyjki 13.01.08, 20:04

        Palikot poniżał prezydenta pod pozorem pytania.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja