Dodaj do ulubionych

Czy widzieliście kiedyś ducha?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 21:12
Albo coś, czego nie da się logicznie wytłumaczyć?
Obserwuj wątek
    • megas2 Re: Czy widzieliście kiedyś ducha? 13.09.06, 21:19
      Moja babcia wyśniła z miesięcznym wyprzedzeniem datę śmierci sąsiadki. Sąsiadka
      umarła dokładnie tego dnia.

      Zdaje się nawet, że zdarzyło się to już dwa razy, lecz nie pamiętam żadnych
      szczegółów drugiego przypadku, więc mogę się mylić.
    • Gość: int1 Re: Czy widzieliście kiedyś ducha? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 21:54
      jestem dorosłym, wykształconym człowiekiem i nie wierzę w *nadprzyrodzone*
      zjawiska, ale :)) :

      jako kilkuletnie dziecko (5-6lat)szłam długim, pustym korytarzem pewnego
      internatu. Znałam to miejsce bardzo dobrze, osoba która się mną opiekowała była
      tam wychowawcą. I wyobraźnia spłatała mi strasznego figla - pamiętam to
      wrażenie do dziś: wydawało mi się, że po tym pustym korytarzu, naprzeciw mnie,
      idzie dziewczynka odbijająca o podłogę piłkę. A raczej sam cień dziewczynki i
      piłki! Trwało to kilka sekund i uciekłam okropnie przerażona.

      pamiętam wszystko z detalami: dokładne miejsce, kolor scian, to wrażenie, że to
      dziewczynka, że ma dwie kitki, że jest mojego wzrostu, że się zbliża...

      Wiem, że brzmi to niedorzecznie, sama nie wierze, że to się zdarzyło. Wiem, że
      musiała być to dziecięca wyobraźnia, ale samo wspomnienie jest dla mnie
      wstrząsające. Nigdy tego nie zapomniałam i nigdy nie chciałabym przeżyć czegoś
      podobnego.
    • Gość: maciekjakcholera Re: Czy widzieliście kiedyś ducha? IP: *.broadband.pl 14.09.06, 10:46
      sporo widzialem...a bylo to tak: w czasach studenckich pracowalem jako ciec
      nocny w zrzeszeniu prawnikow polskich na brackiej(wawa) nie wiem dokladnie ile
      ma ten budynek lat ale ze 150 pewnie tak nocami zaczalem widziec czarne postacie
      katem oka przemykajace siedzace chodzace itd na poczatku myslalem ze poprostu
      boje sie jestem sam w wielkim starym budynku itd ale pewnego dnia przyszla
      kolezanka z moja przyszla zona w odwiedziny i...uciekla po 15 minutach jak potem
      okazalo sie widziala czarna postac (nic jej o moich zwidach nie mowilismy!)
      bardzo sie wystraszyla...potem przyzwyczailem sie do nich nawet czasem
      zagadywalem :) i to tyle...:)
    • waldek1610 ja widzialem..... 14.09.06, 11:05
      gdy mialem okolo 6 lat, pamietam ze spalismy wtedy jeszcze z bratem w jednym
      lozku, pamietam do dzis ze zobaczylem malego czarnego pieska, patrzacego sie na
      mnie, krzyknalem do brata, "zobacz piesek" i gdy mrugnalem oczyma... pieska juz
      nie bylo...:) Brat go nie widzial.

      Mysle ze to byl diablek ktory mnie odwiedzil, wszak jako dziecko duzo broilem,
      i musze przyznac ze bylem dosc zlosliwy :)

      Ktos moze pomyslec ze to mi sie przysnilo, ale ja jestem pewnien na 100%
      procent ze widzialem ducha w postaci czarnego pieska.
    • Gość: monika Re: Czy widzieliście kiedyś ducha? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.06, 11:13
      Osobiscie nie widziałam nigdy ducha ,ale moj 3 letni wówczas synek obudzil sie
      pewnego ranka z pytaniem czy "babcia- prababcia" (tak nazywal moja babcie )
      żyje. Gdy odpowiedziałam ze zyje poprosił mnie abysmy odwiedzili "babcie -
      prababcie">pojechalismy do niej, babcia zrobila nam obiadek , zjedlismy
      porozmawialismy przyszla do niej kolezanka wiec my z synkiem pojechalismy do
      domu. Po dwuch godzinach od wyjazdu od babci zadzwonila do mnie kolezanka babci
      ktora do niej przyszla mowiac mi ze babcia zmarla. Do dzis mi przechodza ciarki
      na wspomnienie tego dnia. Moj synus nigdy wiecej nie zadawal takich pytan a ma
      dzis juz 12 lat. Wiem ze dzieki niemu 'pozegnalam" sie z moja babcia bo gdyby
      nie on napewno nie pojechalabym tego dnia do niej bo mielismy w planach wyjazd
      do innego miasta.
    • dirgone Re: Czy widzieliście kiedyś ducha? 14.09.06, 11:23
      Przez wiele lat przyjeżdżałam z przyjaciółkami do pewnej miejscowości nad morzem
      na wakacje.Poznałyśmy tam oczywiście wielu kolegów, których spotykałyśmy co
      roku, w szczególności jednego A., a którym utrzymywałyśmy stosunki w trakcie
      całego roku. Jako stare już baby (23 lata) pojechałyśmy tam ponownie i nie
      spotkałyśmy A. w najbardziej oczywistych miejscach. Niby było to logiczne, bo
      nie umawialiśmy się wcześniej i on nie wiedział, że przyjedziemy (kontakty nie
      były aż tak częste), więc głupio zaczęłyśmy się śmiac, że może umarł (wiem, mało
      to śmieszne). Poszłyśmy na miejscowy cmentarz niby szukać jego grobu. Cmentarz
      jest za kościołem, mały, zupełnie nieoświetlony, więc pomagałysmy sobie wątłą
      latarką. Nastrój był grobowy i w końcu do nas dotarło, że nasze żarty sa jednak
      mało zabawne. Zaczęłyśmy panikować straszliwie i jak najszybciej się stamtąd
      zbierać, szczególnie, ze akurat trafiłyśmy na godzinę 24, co dodatkowo dodawało
      nam strachu. Gdybyśmy wtedy zobaczyły jakiegoś człowieka na tym cmentarzu
      (miescowość nadmorska, więc wszystko możliwe), pewnie uciekłybyśmy stamtąd z
      krzykiem. A tak uciekłysmy chociaż bez krzyku.
      15 minut później spotkałysmy znajomego, który nam powiedział, że A. poprzedniego
      dnia został ciężko pobity i akurat przeszedł ciężką operację (pęknięta śledziona
      i tak dalej).
      To był wielki zbieg okoliczności - nasz przejaw głupoty i jego operacja, ale
      przez całe wakacje nie mogłyśmy się z tego otrząsnąć.
    • grenzik Re: Czy widzieliście kiedyś ducha? 14.09.06, 11:25
      Ducha nie widziałem, ale kiedyś zdarzyło mi się obserwować telekinezę "własnej
      produkcji" ! Siedziałem w kuchni przy stole trzymając rękę z papierosem nad
      popielniczką. W pewnym momencie poruszyłem ręką, a popielniczka podążyła parę
      centymetrów za jej ruchem. Oniemiały z wrażenia powtórzyłem ruch, zjawisko
      powtórzyło się. Po raz ostatni, więcej mi się nie udało. A nuż mam jakieś
      zdolności? Tylko czy znacie coś takiego, jak np, "policealna szkoła telekinezy" :) ?
    • Gość: dotuś szalona mysz Re: Czy widzieliście kiedyś ducha? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.06, 11:42
      Rok temu zmarła przyjaciółka mojej mamy, a w zasadzie przyjaciółka rodziny.
      Moja mama razem z moją bratową piekły ciasta na stype, żeby pomoc rodzinie itp.
      W domu były tylko one dwie i moj 2 letni wówczas bratanek. Siedzieli wszyscy w
      kuchni, drzwi od niej jak i od całego mieszkania były zamknięte. Nagle
      usłyszaly jak ktos puka do drzwi wchodzi (drzwi cały czas zamkniete ) Podchodzi
      do drzwi od kuchni i śpiewa. Myslały ze to wracam ja i moj tata, ale kiedy
      otworzyły drzwi od kuchni nikogo nie były. Mama stwierdziła, ze to napewno pani
      Zosia przyszła podziękować za pomoc. Kiedy wróciłam do domu i usłyszałam o tym
      nie chciałam wierzyc i pewnie bym nie uwierzyła gdybym usłyszała to tylko od
      mojej mamy (wiecie jak jest - umiera bliska osoba, emocje itp.) , ale moja
      bratowa , która ma raczej racjonalne spojrzenie na swiat też to słyszała
      • Gość: Marek65 Re: Czy widzieliście kiedyś ducha? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.06, 12:01
        sceptyk ze mnie urodzony. Ale jednego wydarzenia nigdy nie zapomnę. Miałem
        wtedy jakies 12-13 lat i byłem u babci na wsi. Razem z tubylcami bawilismy się
        w chowanego - wlazłem pomiedzy dwa garaże, błocko prawie po kostki tam było i
        cierpliwie czekałaem aż mnie znajda. w penym momencie za sobą usłyszałem jak
        ktoś idzie po tym błocie (takie mlaszczące kroki)Pewien że mnie w półmroku nie
        zauważy stałem bez ruchu. Kroki zatrzymały sie tuż za mną. Odwróciłem się
        i ...nic. Nikogo. tylko ślady w błocie. Duże slady. Nigdy w życiu tak szybko
        nie pobiegłem jak wtedy :) Pozdr.
    • Gość: wtf Hmmmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.06, 12:00
      Co do wywoływania duchów za pomocą talerzyka czy tabliczki Ouija - kiedyś
      próbowałem i dużo jest w tym autosugestii. W takiej grupie siada psycha i
      nierzadko dochodzi do histerii.

      Nigdy nie zapomnę jak kolega opowiadał o seansie z talerzykiem i na zadane
      pytanie "Gdzie jesteś?" padła odpowiedź "Za waszymi plecami, za piecem". Co się
      stało z ludźmi w tamtym pokoju chyba wiadomo :D

      Dużo większe problemy miałem z automatycznym pisaniem, tzn. różne bluźnierstwa i
      okropne uwagi na temat ludzi których znam.

      A co do straszenia, byłem raz w mieszkaniu w Krakowie w którym nie da się
      mieszkać. Sprawą zajmował się znajomy ksiądz, dzwonił i prosił telefon do
      egzorcysty, pamiętam jak powiedział że potrzebuje telefon do znajomego księdza
      bo ma mieszkanie w którym straszy.

      Często słychać było kroki, czuło się czyjąś obecność. Dwoje ludzi mieszkających
      tam wyprowadziło się po miesiącu kiedy obudzili się w nocy i zobaczyli starą
      kobietę gapiącą się na nich w drzwiach sypialni. Inna historia to np. zapalające
      się światło w łazience i otwierające drzwi. Oczywiście nikogo tam nie było.
      Ogólnie chodziło o dziwne zjawiska takie jak dziwne cienie postaci, dźwięki itd.
      Jednym słowem mieszkanie było evil :D

      Z tego co wiem później mieszkał tam jakiś student i o mało nie wylądował na
      leczeniu :D tak więc ksiądz w tym mieszkaniu nie dał rady :D

      Samo mieszkanie i kamienica nie budziły żadnej grozy, chyba że ktoś już ci
      opowiedział o tym, co tam się działo. Nie polecam takich wypadów ludziom o
      słabym sercu.
    • civic2 Re: Czy widzieliście kiedyś ducha? 14.09.06, 12:09
      Kilka dni po pogrzebie mojej tragicznie zmarłej cioci odwoziliśmy babcię do
      domu. Mama weszła z nią do środka a ja z mężem zostałam w samochodzie. W pewnej
      chwili zobaczyłam, że chodnikiem, w naszą stronę idzie TA ZMARŁA CIOCIA.
      Patrzyła się na mnie a ja na nią ale byłam na tyle wstrząśnięta tym widokiem i
      dosłownie chłonęłam każdą sekundę,że bałam się nawet odezwać do męża, żeby
      spojrzał na nią. I tak przechodząc koło naszego samochodu przestała patrzeć na
      mnie i spojrzała przed siebie z taką niezwykle spokojną miną.
      Dopiero następnego dnia mogłam nieśmiało powiedzieć o tym bliskim.
    • Gość: mcguirre Codziennie w TV IP: *.euroconex.com 14.09.06, 12:13
      Tak codziennie w TV widzę upiory i koszmary, które mnie dręczą psychicznie. To
      koalicyjni przyjaciele, kórzy mówią i robią rzeczy okropne i irracjonalne.
      Jeszcze gorsze jest to, że nawet jak wyłączę TV to pozstaje mi świadomość, że
      one nadal istnieją chociaż ich nie widać. Pociesza mnie tylko fakt że podczs
      następnych wyborów będę egzorcystą.
    • Gość: x Re: Czy widzieliście kiedyś ducha? IP: 212.160.143.* 14.09.06, 12:14
      Możecie się śmiać lub nie z tego co teraz powiem... a bylo to kiedy miałem
      kilka lat (teraz mam 30pare), przez pewien czas, już nie pamiętam jak długi,
      śniło mi się co noc, że przychodzi po mnie jakaś postać, budzi mnie, bierze na
      ręce i wynosi do progu pokoju, stawia na nogi i odchodzi; do dzisiaj nie wiem
      czy był to sen, czy jawa, w kazdym bądź razie ja pamiętałem to potem w dzień i
      zawsze zastanawiałem się czy to samo zdrarzy się znowu, po jakimś czasie
      zaczęło się to zdarzać coraz rzdziej aż wogóle się skończyło; do dzisiaj nikomu
      o tym nie mówiłem - i tyle :-)
    • Gość: wierze w to Re: Czy widzieliście kiedyś ducha? IP: 80.48.247.* 14.09.06, 12:27
      Pierwsze: Mialam moze z 10 lat. Dzielilam pokoj z siostra, ale ona tej nocy
      spala z mama. Bylo kolo 23-24 (wiem, ze duchy "orzychodza zazwyczaj o 24, ale
      naprawde nie wymyslam tej godizny, tak bylo naprawde, wtedy dlugo nie moglam
      zasnac". Drzwi do mojego pokoju byly otwarte. Nagle uslyszalam skrzypniecie
      podlogi, u nas w jednym miejscu jka sie stapnie to wlasnie deska skrzypi, i
      robi to tylko pod jakims ciezarem. Tak wiec uslyszalam to skrzypniecie, nagle
      poczulam taki chlodny powiew (ona w calym domu byly pozamykane) i spadl plakat
      nad moja glowa. Schowalam sie po koldre i nie wyszlam stamtad do rana. A
      drugie: Bylo to niecaly rok temu (mam teraz 19 lat). Mam juz swoj pokoj. Od
      jkaiegos czasu czesto czulam, ze ktos jest w tym pokoju, ze mnie obserwuje.
      Kiedy umarla Babcia trumna lezala wlasnie w tym pokoju, wiec nie przejelam sie
      zbytnio tym uczuciem, bo czulam je rozniwez w innych pomieszczeniach i
      pomyslalam sobei, ze to Babcia mnie obserwuje, tak wiec sie nie balam. Ale tej
      nocy obudizlam sie w jej srodku (nocy)i poczulam ze ktos na mnie lezy! Lezalam
      na plecach. Na poczatku nie bylam jeszcze rozbudzona, wiec "pomyslalam", ze to
      sen, ale nagle sie rozbudizlam i autentycznie poczulam ucisk na mojej klatce
      piersiowej, i ten ucisk"poruszal sie", nie wiem jka to opisac. Przerazona
      chcialam krzyknac, ale nie moglam wydobuc z siebie glosu ani sie poruszyc.
      Kiedy juz odzyskalam te mozliwosci schowalam sie znowu pod koldre. Potem spalam
      przy zapalonym swietle. To juz sie nigdy nie powtorzylo.
      A teraz opowiem pare historii moich kolezanek. Zapewniam,ze nie sa zmyslone,
      poniewaz sa potwierdzone przez innych czlonkow rodziny. A jesli ktos nie wierzy
      to niech tego nie czyta, proste.
      Moja jedna kolezanka juz kilka razy widziala w swoim pokoju na fotelu
      jkaiegos mlodego mezczyzne. Odbywalo sie to zawsze, keidy obudizla sie w nocy.
      Mowila jednak, ze sie go wcale nie bala, on jej sie przygladal, ale ona czula
      taki blogi spokoj...W ogole w jej domu czesto samo wlacza sie bardzo glosno
      radio. Jej mam slyszala kiedys kroki na gorze kiedy byla sama w domu i nagle
      wlaczylo sie tam radio.Ta kolezanka tez kiedys byla sama w nocy, brala kapiel i
      tez radio wlaczylo sie w pokoju. To radio nie ma ustawionej funkji wlaczenia
      sei, zrestza zaczynalo grac zawsze o roznych godzinach.
      Z kolei moja druga kolezanka i jej brat mieli o wiele gorsze przezycia. To
      bylo jakies...no nie wiem 6 lat temu? Kilka razy zdarzylo sie tak,ze jka
      kolezaka polozyla sie spac, to w nocy budzil ja ruch na jej kanapie. Od razu
      paralizowal ja strach, nie mogla sie ani ruszyc, ani krzyknac, trwalo to
      zazwyczaj ok. minuty, dwoch. Czula, jakby ktos obok niej lezal, czula to
      wgniecenie. I kiedys udalo je sie lekko odchylic i zobaczyla zarys postaci.
      Kiedy zas jej brat spal w tym pokoju, czesto budzil sie w nocy czujac, ze ktos
      go dusi. Za kazdym razem widzial i czul siedzaca na sobie dziewczyne, ktora
      dusila go mowiac" juz niedlugo bedziesz moj, juz niedlugo bedziemy razem".
      Kiedys spal w tym pokoju ze swoja dziewczyna. Powiedzial jej, ze jelsi ona
      zauwazy takie cos w nocy, ze nie bedzie mogl oddychac itp to ma go natychmiast
      obudzic, szarpac itp. No i kiedys ta dziewczyna obudizla sie w nocy widzac, ze
      on sie dusi, ze sie trzepie, przerazona zaczela go potrzasac, a on nic, ma
      szeroko otwarte oczy, trzyma sie za gardlio i nie reaguje...W koncu udalo mu
      sie zlapac troche tdchu...znowu siedziala na nimta dziewczyna i dusila go z
      tmyi samymi slowami... Niedugo potem ten brat zmarl...Mial cos z nerkami, ale
      byl leczony, lekarze nawet nie pomysleli by, ze moze przez to umrzec...Czy
      nadal inni nie wierza w to wszystko?? Chlopak mial moze ze 20 lat.
      Ja wierze w duchy. Duchy to zjawiska nadprzyrodzone, to po prostu energia,
      nazwana duchem. Caly swiat to energia. Sama mialam z ta nadprzyrodzaona energia
      do czynienia, miesli moi znajomi, moja rodizna i wierze w to. A jelsi ktos nie
      che wierzyc, to niech tego nie robi, ale niehc nie wysmiewa ludzi, ktorzy to
      czynia.
      • Gość: Ola Re: Czy widzieliście kiedyś ducha? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.06, 12:51
        a ja zmarlego dziadka wraz z siostra. Czekalysmy na powrot do domu rodzicow,
        byla to rocznica zmierci dziadka, ale nikt o tym nie pamietal, jako ze
        dziadkowie srednio utrzymywali z nami kontakty. Ogladalysmy TV w pokoju,
        pamietam jak dzis dzien ze byl to festiwal w Sopocie. Pokoj z TV jest na
        parterze, trzeba go jakby obejsc (okna wokol) zeby wjesc do sionki,za TV okno z
        przeswitem do sionki. No i ogladamy, czekamy, pogoda deszczowa, naraz slyszymy
        skrzypniecie furtki, idzie sobie wysoka postac mezczyny wokol tego naszego
        pokoju, otwieraja sie drzwi, slychac normalnie kroki, w sionce ta posatc
        widzimy. Poniewaz nasz ojciec jest tez wysoki, a na dworze ciemnawo,
        myslalaysmy ze to po prostu on i nie zwracalysmy w ogole na to uwagi. Po pewnym
        czasie zorientowalysmy sie ze oprocz nas w domu nie ma nikogo, wpadlysmy w
        panike, ale na szczecie wrocili nasi rodzice, okazalo sie ze drzwi od domu i od
        sionki, ktora ten "ktos" przeszedl byly zamkniete. Podobne historie mialy kilka
        razy miejsce wlasnie pod koniec wakacji,zawsze w okolicach tej rocznicy
        smierci. Od kilku lat ustaly.

        Poza tym inna historia - moja ciocia (jakas daleka, przyszywana rodzina)
        szykowala sie od jakiegos czasu na smierc(wiedziala o raku) no i jako ze byla
        osoba towarzyska i sympatyczna a nie majaca blizszej rodziny czesc rzeczy
        oddala juz za zycia, a co do reszty zawsze mowila zeby brac po smierci, to ja
        ucieszy, ze komus sie choc przyda a nie na smietnik pojdzie. Jak zmarla, jako
        ze wlasnie urzadzalam nowe mieszkanie, kilka z wiekszych sprzetow przypadlo mi,
        wszystkie trafily do sypialni. Pewej nocy leze w lozku i czuje ze jakby "czas
        sie zatrzymuje" (znalam to wrazenie juz z wizyt dziadka, trudne do opisania),
        czuje obecnosc tej cioci i wyczuwam, ze jest zadowolona, ze jej rzeczy nie
        wyladowaly na przyslowiomym smietniku..no ale to tez trwalo chwile.

        i wiele innych
        (a pomyslec ze jestem osoba dorosla, wyksztalcona i wykonuje jeden z powazanych
        w spoleczenstwie zawodow)
        • Gość: Uapko Re: Czy widzieliście kiedyś ducha? IP: 217.153.130.* 14.09.06, 16:37
          > Pewej nocy leze w lozku i czuje ze jakby "czas
          > sie zatrzymuje" (znalam to wrazenie juz z wizyt dziadka, trudne do opisania)

          Ten stan jest fajnie przedstawiony w filmie Bergmana pt. "Fanny i Aleksander".
          Aleksander bawi sie w salonie. Nagle robi sie takie "dziwne" swiatlo, zegar zatrzymuje sie.
          Chlopiec widzi potem ducha. Za kazdym razem jak widze scene przechodza mi
          ciarki po plecach...

          Jeszcze przypomina mi sie film innego mistrza, "Zwierciadlo" (Tarkowski).
          Chlopiec wchodzi do mieszkania. Wyczuwa sie, ze cos sie stalo ("dziwny" klimat).
          Nagle widzi w salonie dwie osoby (chyba starsze panie) ktore do niego cos mowia.
          Potem jest dzwonek do drzwi, chlopiec cofa sie, otwiera drzwi, wpuszcza rodzica (chyba).
          Kamera robi ponowny ruch i pokazuje salon ale tam juz nikogo nie ma. Brrr...
      • Gość: reto Re: Czy widzieliście kiedyś ducha? IP: *.adsl.green.ch 14.09.06, 13:02
        a ja mialem nieco inna historie. Mianowicie bawilem sie troche narkotykami i
        sprawialy one ze przetalem zauwazac jak bardzo potrzebuje mnie rodzina
        (piekielnie ciezkie przejscia ale nie o to chodzi). Ku mojemu zdziwieniu a
        pozniej przerazeniu pojawiala sie liczba 666 w momencie zakupu czy kontaktu z
        narkotykami(n.p zakup). Wiem ze umysl moze weryfikowac rzeczywistosc w
        poszukiwaniu konkretnych liczb ale to bylo na tyle spontaniczne ze mialem lzy w
        oczach. Jednego wieczoru rachunek w markecie 66,60; auto ktore parkowalo obok
        mojego na tablicach 6661 , a gdy bylem parkowalem pod domem licznik
        przejechanych kilometrow( ten dzienny) wskazywal 666.
      • Gość: elgut Re: Czy widzieliście kiedyś ducha? IP: *.pools.arcor-ip.net 14.09.06, 15:30
        odp. Gosc "Wierzcie w to"
        sluchaj ja mialem to samo przezycie, ktos lezal na mnie i mnie dusil, nie
        moglem zlapac powietrza, calosc trwala jakies 1 min. zmobilizowalem cale sily i
        krzyknolem, wtedy to odeszlo, nie widzialem co to jest, ale mialem wrazenie ze
        byla to jakas kobieta, zanim zaczelo mnie to dusic uslyszalem glos z moim
        imieniem. Nie zycze takiego przezycia nikomu.
      • Gość: Scihy Re: Czy widzieliście kiedyś ducha? IP: *.chello.pl 14.09.06, 16:14
        Z tego co sie orientuje to duchy najczesciej pojawiaja sie w okolicy godziny 3.
        24 jest przypuszczam stereotypem powstalym poprzez opowiastki o duchach,
        ksiazki, filmy itp.

        Co do zdarzenia, ktore przytrafilo sie todzenstwu. Mysle, ze mozna to podciagnac
        pod zjawisko katapleksji (paralizu sennego) oraz z istotami nazywanymi INKUBAMI
        lub SKUBAMI. Troche kiedys o tym czytalem.

        Pozdrawiam.
        • Gość: Uapko Katapleksja IP: 217.153.130.* 14.09.06, 16:44
          W co drugim wypadku narkolepsji towarzyszy katapleksja, czyli nagły i krótkotrwały zanik napięcia
          mięśni, wywołany silnymi emocjami: gniewem, złością, radością lub wzruszeniem. Nie traci się wówczas
          świadomości. Atak katapleksji może być reakcją na czuły komplement, złośliwą uwagę lub
          niespodziewany sukces.

          Bywa, że dotyczy np. tylko mięśni karku, wtedy głowa opada na piersi, czasem powoduje nagłe
          porażenie ud, więc pod człowiekiem niespodzianie uginają się kolana. Zdarza się, że obejmuje
          wszystkie mięśnie ciała i pada się na ziemię jak kłoda. Spowodowane katapleksją zwiotczenie mięśni
          trwa od kilku sekund do kilku minut i znika tak nagle, jak się pojawiło.

          Co gorsza, ogarnięty napadem katapleksji człowiek może zacząć śnić na jawie na przeciąg od kilku
          sekund do 30 minut, a przejściu do stanu czuwania towarzyszy czasem całkowity paraliż i uczucie
          duszności. Nie da się wtedy poruszyć choćby palcem ani wydać żadnego dźwięku. Podczas ataku
          katapleksji mogą też pojawić się omamy wzrokowe: ma się wówczas wrażenie obecności kogoś lub
          czegoś w pobliżu, a to rodzi wręcz paniczny strach.
          • Gość: ja Re: Katapleksja IP: 217.153.180.* 15.09.06, 10:22
            Przeżyłam to.
            Kiedyś śniło mi się, że leżę na grobi i ktoś podchodzi żeby mnie zabić wymierza
            nóż. Ja chcę się wyrwać, uciec, krzyczeć i nie moge się ruszyć, wydobyć
            głosu...obudziłam się już wiedziałam, że jestem w swoim pokoju ale nadal nie
            mogłam się ruszyć, to było straszne, mogłam poruszać tylko oczyma, głos uwiązł
            mi w gardle, czułam jak dochodzi do pewnego momentu i nie wychodzi ze mnie, nie
            mogłam ruszyć nawet małym palcem. Trawało to może minutę albo i nie, ale dla
            mnie było to bardzo długo. I mimo, że to się stało kilka lat temu nigdy tego
            nie zapomnę.
        • to_fly Re: Czy widzieliście kiedyś ducha? 14.09.06, 16:47
          Gość portalu: Scihy napisał(a):

          > Z tego co sie orientuje to duchy najczesciej pojawiaja sie w okolicy godziny 3.
          > 24 jest przypuszczam stereotypem powstalym poprzez opowiastki o duchach,
          > ksiazki, filmy itp.

          O godzinie 3 w nocy pojawiają sie demony, czyli złe duchy. Dla innych to chyba
          wszystko jedno, chociaż ekspertem nie jestem...
      • Gość: croyance Re: Czy widzieliście kiedyś ducha? IP: *.server.ntli.net 14.09.06, 23:18
        Przy chorobach nerek zdarzaja sie halucynacje spowodowane zatruciem organizmu
        toksynami; uczucie, ze "ktos na tobie siedzi i cie dusi" zostalo naukowo
        wytlumaczone juz dawno i nawet na tym forum byl juz oo tym watek. tez jest to
        jakos zwiazane z organizmem, niewykluczone wiec, ze ten nieszczesliwy chlopak
        doswiadczal tego skutkow z powodu zlekcewazonej lub zle zdiagnozowanej i
        leczonej choroby.
      • Gość: agnes Re: Czy widzieliście kiedyś ducha? IP: *.crowley.pl 15.09.06, 02:12
        to nie były zadne duchy czy inne strzygi tylko po prostu dziewczyna ma problemy
        z układem oddechowym. sp. brat od dluzszego czasu musial chorowac i te objawy
        duszenia to byl zlekcewazony objaw!! niech kolezanka idzie szybko do lekarza!!
        wybaczcie, ale te hoistorie ze zmorami duszacymi nas we snie to ciemnogrod
        istny. chlopak po prostu sie dusil w nocy a mozg dorobil obrazek duszacej go
        dziewczyny. to tak jak spimy pod koldra to czesto wydaje sie we snie, ze
        toniemy np.
    • Gość: Te-rence Re: Czy widzieliście kiedyś ducha? IP: *.elb.vectranet.pl 14.09.06, 12:43
      ja widziałem kiedyś dziwne zjawiska na niebie nocnym... raz jasny punkt z jednej
      strony horyzontu na drugą przeleciał w takim tempie i tak nisko że aż oniemiałem
      (no nikt mi nie powie że to był samolot helikopter czy satelita!)... drugi raz
      dziwne zygzaki na niebie gdy byłem nad jeziorem, coś jak spadający meteoryt
      tylko wiele zygzaków i zakrętów i to przez ok 10 sek

      ...........
      NON OMNIS MORIAR
      • Gość: eva351 Re: Czy widzieliście kiedyś ducha? IP: 217.169.52.* 14.09.06, 13:04
        a ja mialam takie przezycia.....wyraznie ktos mnie napastowal w nocy....czulam
        ogromny ciezar na sobie....cos sciagalo ze mnie koldre a ja kurczowo trzymalam
        ja i ciagnelam w swoja strone....uscisk nog za kostki i sciaganie z lozka mocno
        lapalam zaglowek....slyszalam spiew....odglos tluczonego szkla.....mysle ze to
        byly sny...ale nie jestem pewna...to tak jakby cos z pogranicza snu i
        jawy....bardzo trudno okreslic....bo lek jest okropny...po sennym koszmarze po
        chwili uswiadamiasz sobie ze to sen i napiecia opada....moja przyjaciolka ktora
        jest psychologiem powiedziala mi ze wystapil tzw.paraliz senny...
    • mendrolek Re: Czy widzieliście kiedyś ducha? 14.09.06, 12:51
      moja babcia zmarla w 2002 roku, w wieku 94 lat, poniewaz mieszkala zaraz obok
      mojego domu na mnie spoczywal obowiazek opieki nad nia, ostatnie pol roku zycia
      spedzila lezac w lozku. babcia chorowala na bardzo zaawansowana skleroze
      praktycznie nie bylo z nia kontaktu, ale cale zycie byla bardzo uparta kobieta,
      pare dni po jej smierci przysnila mi sie, sen byl straszny i bardzo realny
      przyszla do mnie chwycila za reke i prosila o pomoc, obudzilam sie zlana potem,
      ten sen powtarzal sie wielokrotnie, gdy juz przestalam sie bac babcia prosila o
      konkretne modlitwy za siebie, dala mi do zrozumienia ze nie moze przedostac sie
      na tamta strone, ze potrzebuje pomocy zyjacych, wiec modlilam sie duzo za nia i
      chodzilam na msze w jej intencji, pomoglo, po roku czasu przyszla i powiedziala,
      ze juz odchodzi, teraz ostrzega mnie przed przykrymi rzeczami a zwlaszcza przed
      smiercia bliskich, za kazdym razem jak ktos ma umrzec ona sni mi sie lezaca w
      trumnie, nigdy nie wiem kto tym razem odejdzie ale nie zdarzylo sie by sie
      pomylila, teraz czesto snia mi sie zmarli, czuje ich opieke nad soba i ich
      obecnosc, jesli raz sie ich dopusci do siebie to oni beda przychodzic, nic zlego
      nam zrobic nie moga czesto sami potrzebuja naszej pomocy,
      • Gość: ja Duch babci IP: 217.153.180.* 14.09.06, 13:19
        Ostatnio byłam na pogrzebie babci mojego męża. Wszyscy już wyszli a my z mężem
        mieliśmy jeszcze poczkać w domu na resztę rodziny. Najpierw zostałam sama i
        wiecie co jakoś trudno mi było podejść do pokoju w którym zmarła babcia. Do
        łazienki szłam na górę i raczej robiłam wszystko żeby być stamtąd jak najdalej.
        Kiedy wrócił mąż siedzieliśmy jeszcze chwilę w salonie (pokój babci był za
        otwartą kuchnią) i nagle stamdąd usłyszeliśmy jakiś dziwny dzwięk, coś takiego
        jak przesuwany balkonik (babcia się poruszła z nim)i jęk. Spojrzeliśmy na
        siebie i jakoś żadne z nas nie miało odwagi iść zobaczyć co to było...
      • anduina76 Re: Czy widzieliście kiedyś ducha? 14.09.06, 13:21
        W mojej rodzinie (ze strony Mamy) istnieje głęboka wiara, że jeśli komuś z jej
        członków przyśnią się zepsute zęby, to niechybnie oznacza czyjąś śmierć. Trochę
        sobie z tego pokpiwam, ale... zwykle jak Mama albo ciotka wspominają o swoim
        śnie, po kilku dniach dociera do nas wiadomość o śmierci kogoś z bliskich.
        Kilka lat temu przeżyłam bardzo nieprzyjemne zdarzenie... Byłam sama w domu z
        moim psiakiem... W pokoju panował półmrok... siedziałam przy nocnej lampce,
        czytając książkę. Nagle poczułam, że ktoś stoi w kącie i sięprzygląda .
        Spojrzałam, ale oczywiście nikogo tam nie było. Zlekceważyłabym całą sprawę
        (często odnoszę wrażenie, że nie jestem sama w pustych pomieszczeniach ;),
        gdyby mój pies nie zaczął się jeżyć i przeraźliwie wyć... Brrr...
        • to_fly Re: Czy widzieliście kiedyś ducha? 14.09.06, 16:55
          Moja sąsiadka ma podobnie. Zawsze gdy przyśnią jej sie zeby, zdrowe lub chore, a
          czasem tylko dentysta to następnego dnia ktoś z jej rodziny umiera. Sprawdziło
          się to już 3 razy, no i tylko te 3 razy zęby jej się śniły. Trochę to przerażające.
      • Gość: xyz Re: Czy widzieliście kiedyś ducha? IP: *.alliedtrade.ch 14.09.06, 13:28
        Nie widzialam ducha ale przestraszyl mnie nie zle. Wiele lat temu bylam
        zakoczana po uszy, niestety nie moglismy sie dogadac. Raz szlam ulica zaplakana
        proszac o pomoc jego kilka lat wczesniej zmarlego brata. Nagle na calej ulicy
        wygasly latarnie. Jeszcze wtedy nie wzielam tego na powaznie. Kilka dni temu
        lezalam w lozku, sluchalam walk-man'a i znowu prosilam b. mocno tego brata o
        pomoc. Nagle muzyka zamarla i ja tez ale ze strachu. Magnetofon ruszyl po
        chwili. Od tego czasu przestalam zwracac sie do zmarlego i zerwalam z
        chlopakiem. Moze to nic nie potwierdza ale po 20 latach nadal uwazam to za b.
        nieprzyjemne wspomnienie.
    • Gość: Ania To prawda IP: 217.153.180.* 14.09.06, 13:00
      To było w wakacje 94' razem z rodzinką byłam na wakacjach w Sopocie.
      Zamieszkaliśmy w domu mojej cioci. Dom stary został postawiony na cmentarzu
      żydowskim z przed IWŚ, w II WŚ cała rodzina żydowska została zamordowana przez
      Niemców, w czasach późniejszych zmarli tam mój wujek i ciocia. I nawet jak mi
      to wtedy opowiadano (miałam 14lat) nie wierzyłam i nie robiło to na mnie
      większego wrażenia. Ale później moja wiara rosła wraz z nowymi sytuacjami. Już
      pierwsze momenty były dziwne. Np. na dworze mogło być około26 stopni a jak się
      wchodziło za bramkę domu to temperatura spadała, w domu też było dość chłodno -
      ktoś powie stare mury i może ma rację. Wszędzie i cały czas czuć było czyjaś
      obecność, szepty, szuranie krzeseł, przestawianie w nocy garnków, gasnące i
      zapalające się światło. Apogeum było którejś nocy, kiedy wraz z siostrą spałam
      na górze i w nocy z szafy!!! zaczęła dochodzić muzyka - jakiś marsz czy coś
      takiego na skrzypcach. Sceptyków uprzedzę dom stoi na odludziu, nie ma szans
      żeby muzykaq pochodziła z innego budynku, w nocy wszyscy spali i nic nie było
      włączone. Oczywiście nie muszę dodawać, że o mało nóg nie pogubiłyśmy uciekając
      z tego pokoju i nie zmrużyłyśmy oka do rana. Do końca pobytu działo się jeszcze
      kilka podobnych rzeczy i nie zaliczam tych wakacji do udanych.
      Moje inne historie?
      Po tragicznej śmierci mojego taty często się coś dzieje, ja, mama "widujemy"
      go, kiedyś zaraz po jego pogrzebie mój sąsiad miał pilnować naszego mieszkania -
      wiecie kwiatki itp i poszedł do nas, nie zdążył wejść. Z jego relacji wynika,
      że mieszkanie otworzył mu właśnie mój tata, oczywiście sąsiad uciekł
      zostawiając szeroko otwarte drzwi, jak później przyszedł z synem żeby je
      zamknąć jakie było jego zdziwenie, że były zamknięte na wszystkie zamki. Wiem,
      że ludzie nie wierzą w takie rzeczy ale ja to przeżyłam i wierzę, bardzo często
      kiedy jeszcze bywałam w naszym mieszkaniu, które w końcu sprzedaliśmy (z innych
      powodów niż duchy) czułam obecność mojego taty, wiem, powiecie że to emocje,
      ale żadna nawet nie wiem jak silna emocja nie otworzy okna, nie zapali lub
      zgasi światła itp.
      Pozdrawiam
      • Gość: Troche wierze Re: To prawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.06, 17:16
        Ania, tu chodzi o Twojego Tate. Jesli to sie rzeczywiscie wydarzalo, to by
        znaczylo, ze utknal tu, przy Waszym mieszkaniu - to nie jest dobre dla niego.
        Warto mu pomoc. Zamowcie z Mama cykl mszy za jego dusze (jesli jestescie
        wierzace) i po prostu pomodl sie za niego i jego dusze pare razy przez jakis
        czas
        Pozdrawiam Cie,
      • Gość: Wierze Ci ! do ANI ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.06, 17:19
        Ania, tu chodzi o Twojego Tate. Jesli to sie rzeczywiscie wydarzalo, to by
        znaczylo, ze utknal tu, przy Waszym mieszkaniu - to nie jest dobre dla niego.
        Warto mu pomoc. Zamowcie z Mama cykl mszy za jego dusze (jesli jestescie
        wierzace) i po prostu pomodl sie za niego i jego dusze pare razy przez jakis
        czas
        Pozdrawiam Cie
        • Gość: Ania Re: ! do ANI ! IP: 217.153.180.* 15.09.06, 09:22
          Jestem osobą wierzącą i modle się za niego cały czas, i co prawda już tam nie
          mieszkam, jaki pisałam sprawdałam to mieszkanie, ale ja sama czuję się
          spokojniej od jakiegoś czasu, a jeszcze kilka miesięcy temu wciąż żyłam w
          niepokoju, śnił mi się bardzo źle, teraz kiedy mi się śni, to poprostu się
          uśmiecha i jest przy mnie ;o) wiem że to emocje, tęsknota, nadzieja, że jemu
          jest "tam" dobrze.
          A tak apropo snów to często miewam tak, że osoby, które żyją śnią mi się jako
          martwe, a te, które już odeszły w moich snach są żywe...dziwne i często męczące
          i smutne...
    • Gość: hope Re: Czy widzieliście kiedyś ducha? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.06, 13:20
      ducha raczej nie widzialam jeszcze,ale czasem snia mi sie sny,w ktorych sa osoby
      (niewazne co robia,wazne ze ja je widze)ktore potem nastepnego dnia widze.Moze
      po takim snie,wmawiam sobie i podswiadomie robie wszystko aby dana osobe
      zobaczyc,niewiem moze rzeczywiscie tak jest,ale jak wytlumaczyc to,ze sni mi
      sie czlowiek,ktorego dotychczas nieznalam i w zyciu nie widzialam,a tu nagle
      takie deja vu...
      kiedys wlasnie przysnil mi sie czlowiek o ciemnej karnacji i czarnych
      wlosach,nic specjalnego,a na drugi dzien patrze a ten facet ze snu do
      mnie:"bilecik prosze".jak sie okazalo wysnilam sobie kanara,ja na szczescie
      kupuje czasem te bilety:)

      ...moze ktos mial cos podobnego?
      • milkamilka Re: Czy widzieliście kiedyś ducha? 14.09.06, 13:35
        pamiętam jak wprowadzliśmy się z mężem do przedwojennej kamienicy(zajmowanej
        przez wojsko radzieckie po wojnie) to była któraś noc z rzędu. Obudził mnie
        okropny krzyk (to było na granicy snu i jawy, więc nie wiem czy mi sie to śniło
        czy to było naprawdę)dziewczynki, która tupała przy tym nogami jakby domagając
        się czegoś. Pamiętam myśl, która nie opuszczała mnie tego ranka: ona ma 14 lat.
        Tego dnia mieliśmy z mężem do załatwienia kilka spraw w urzędach więc
        zapomniałam o całej sprawie i poszliśmy na przystanek. Niedaleko przystanku
        budowano sklep wwożony był gruz pod budowe, nagle zobaczyłam płytę kamienna, na
        której było coś napisane czego nie zrozumiałam, ale to była nagrobna tablica, bo
        były data ur. i śmierci:ur.1886 i +1900. Udaliśmy się do urzędu i powiadomiliśmy
        ,już nie pamiętam kogo, ale gościubył natyle mobilny, że odrazu tam z nami
        podjechał. Okazało się, że tablica pochodzi z miejsca gdzie obecnie jest
        żwirownia, a przed wojną był cmentarz. Po całym zdarzeniu był już spokój.
      • anduina76 Re: Czy widzieliście kiedyś ducha? 14.09.06, 13:38
        Nie śnią mi się osoby, tylko miejsca.
        Dwa lata temu byłam przejazdemu znajomych w miasteczku, w którym od niedawna
        mieszkali. Kiedy stanęłam na środku rynku, wiedziałam, co się mieści na
        dochodzących do niego uliczkach... Kilka miesięcy temu spacerowałam tamtędy we
        śnie, tyle że śniłam o zimie, a byłam tam latem. Znajomi do dzisiaj myślą, że
        sobie z nich żartowałam i już kiedyś odwiedziałam to miejsce (nie opisywali mi
        tego miejsca wcześniej).
        "Wyśniłam" też sobie mieszkanie, które teraz wynajmuję. Nie uświadomiłam sobie
        tego od razu. Dopiero kiedy skończyłam je meblować. Siedziałam w fotelu i
        zrozumiałam, że... trudno to wytłumaczyć... śniłam już kilka lat temu, że
        jestem w dokładnie takim pokoju. Tym razem nie chodziło o szczegóły, raczej o
        światło i przygniatające wrażenie, że już to przeżyłam... Sugestia, ktoś
        powie... może.
        • Gość: hope Re: Czy widzieliście kiedyś ducha? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.06, 13:59
          a rzeczywiscie,czytajac Twoj post,przypomnialo mi sie,jak ja wysnilam sobie
          pewien bardzo ladny,aczkolwiek stary(ale to tak zazwyczja jest z domami jak
          stary to ladny)dom,niepamietam dokladnie o co chodzilo we snie,ale na jawie
          przejezdzalam potem kolo tego domu,takie dziwne troche
          nigdy wczesniej go niewidzialam....musialam sie zatrzymac i popatrzec-byl
          identyczny
          • Gość: A Re: Czy widzieliście kiedyś ducha? IP: *.chello.pl 14.09.06, 20:20
            Ja widziałem ducha, było to bardzo dawno, była dość późna godzina, ciemno.
            Dróżka przechodziła koło stawu z jednej strony, z drugiej była plebania.
            Była po zwiewna postać, jakby dziewczyna, okryta jakąś opończą. Trochę
            wystraszyłem się, więc zatrzymałem. Po chwili otworzyło się okno plebanii
            i cichy głos powiedział - "choć moja duszyczko, mój aniołku" i postać ta
            leciutko jakby nie dotykając ziemi, jakby ktoś ją podniósł, wniknęła w to
            otwarte okno i zniknęła.
            • Gość: Pewex Re: Czy widzieliście kiedyś ducha? IP: *.cyberlex.pl 15.09.06, 12:33
              Po chwili otworzyło się okno plebanii
              > i cichy głos powiedział - "choć moja duszyczko, mój aniołku" i postać ta
              > leciutko jakby nie dotykając ziemi, jakby ktoś ją podniósł, wniknęła w to
              > otwarte okno i zniknęła.

              To pewnie jakaś miejscowa dziewczyna skocznym radosnym krokiem poleciała na plebanie ;)))))

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka