Gość: jakija
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
23.09.06, 21:49
Ja chciałem, będac w wojsku i po wypiciu w kasynie, przestawić szatniarza, bo
uważałem, że jest szpiegiem komuchów. Oj,dawno to było w Gdańsku.
A później zasnąłem ...(ale tego juz nie powiem gdzie - wstyd mi)