Humor w Nauce i Sztuce

    • onufry_z_daleka Re: Humor w Nauce i Sztuce: gen dlugiego zycia 27.12.06, 08:14
      Podajemy za Rzeczpospolita:

      Odkryto gen długiego życia

      Mutację genetyczną, która wydłuża życie, chroni pamięć oraz zapobiega zawałom
      serca, odkryli amerykańscy naukowcy.

      Ludzie, którzy posiadają ten wariant genu, trzykrotnie częściej niż inni
      dożywają 95 lat - wynika z badań przeprowadzonych na Uniwersytecie Yeshiva.
      Lepiej też wypadają w testach wymagających koncentracji i pamięci.

      - Życie po przekroczeniu setki nie wydaje się atrakcyjne bez sprawnego umysłu -
      podkreśla dr Nir Barzilai. Badana przez jego zespół mutacja genu CETP sprawia,
      że cząsteczki cholesterolu mają większe rozmiary. Dzięki temu rzadziej odkładają
      się w naczyniach krwionośnych, co zapobiega chorobom układu krążenia, a także
      uszkodzeniom mózgu. Trwają już prace nad lekiem naśladującym działanie
      zmutowanego genu.
    • onufry_z_daleka Re: Humor w Nauce i Sztuce: tajemnica Majow 27.12.06, 12:00
      Za wp.pl:


      Majowie zbudowali wielką cywilizację. Jak to możliwe, że nagle przestała ona
      istnieć? To jedna z największych zagadek w historii ludzkości.

      W XIX wieku europejscy uczeni ze zdumieniem odkryli, że indiański lud Majów
      stworzył ponad tysiąc lat temu kulturę, która pod niektórymi względami
      przewyższała współczesną sobie cywilizację europejską. Kultura Majów przeżywała
      rozkwit od IV do IX wieku. Potem nadszedł tajemniczy kataklizm. Z czasem ta
      cywilizacja odrodziła się w zdegenerowanej formie, stopniowo zanikając. Dziś
      Majowie to zacofany lud żyjący w prymitywnych warunkach.

      Wiecej:


      media.wp.pl/kat,38202,wid,8652456,wiadomosc.html?rfbawp=1167217003.584
      • obrobka_skrawaniem Re: Humor w Nauce i Sztuce: tajemnica Majow 27.12.06, 15:42
        Sztuka Majów - płaskorzeźby i rzeźby:

        xoomer.alice.it/bxpoma/maya/palenque.jpg
        www.ancientsculpturegallery.com/images/0532.jpg
        mishami.image.pbase.com/u47/pinemikey/large/30207394.mayanart.jpg -
        Chichen Itza, Yucatan, Mexico
        www.unm.edu/~ahlfeldt/Stela.JPG
        www.nga.gov/press/2003/exhibitions/198/assets/198-095.jpg
        www.famsi.org/research/pohl/sites/fig_7.jpg
        www.bluffton.edu/~sullivanm/mexico/kabah/11cpsnout.jpg
        www.forovecindadgrafica.com/archives/mt-static/art/maya.jpg
        www.visitmexicopress.com/newsletters/0405_04/imgs/maya.jpg
    • onufry_z_daleka Re: Przypom. o konkursie na przeklad "Let it be" 27.12.06, 18:59
      Re: The Beatles: Konkurs Onufrego :-)))
      Autor: onufry_na_wyjezdzie
      Data: 09.12.06

      Chcialbym dzis zaproponowac taka zabawe. Moja najulubiensza piosenka Beatlesow
      jest "Let it be". Konkurs polega na tym by przetlumaczyc ta piosenke na jezyk
      polski. Oto tekst angielski:

      ***

      When I find myself in times of trouble, mother Mary comes to me,
      speaking words of wisdom, let it be.
      And in my hour of darkness she is standing right in front of me,
      speaking words of wisdom, let it be.


      Let it be, let it be, let it be, let it be.
      Whisper words of wisdom, let it be.


      And when the broken hearted people living in the world agree,
      there will be an answer, let it be.
      For though they may be parted there is still a chance that they will see,
      there will be an answer. let it be.


      Let it be, let it be, .....


      And when the night is cloudy, there is still a light, that shines on me,
      shine until tomorrow, let it be.
      I wake up to the sound of music, mother Mary comes to me,
      speaking words of wisdom, let it be.


      Let it be, let it be, .....

      ==================================

      Uwaga: Termin nadsylania przekladow uplywa 31.12.2006 o 24:00!

      Nagrode za najlepszy przeklad stanowi CD z muzyka suficka grana
      w czasie ceremonii derwiszow Rumi w Konii.

      Pozdrawiam,
      Onufry
    • obrobka_skrawaniem Re: Humor w Nauce i Sztuce - Zagadka 27.12.06, 19:51

      W Helsinkach znajduje się obiekt, który z góry wygląda jak latający spodek.
      Co to jest?
      • onufry_z_daleka Re: Humor w Nauce i Sztuce - Zagadka 27.12.06, 19:59
        Wieza Cisnien Roihuvuori ?

        • obrobka_skrawaniem Re: Humor w Nauce i Sztuce - Zagadka 27.12.06, 20:11
          onufry_z_daleka napisał:

          > Wieza Cisnien Roihuvuori ?

          Nie, chodzi o coś innego.
          Może ta wieża też tak wygląda z góry, nie widziałam.
          Na ten obiekt, o który chodzi wdrapałam sie, można zajrzeć do środka, bo cała
          kopuła jest oszklona (można też zwiedzać normalnie).
          • onufry_z_daleka Re: Humor w Nauce i Sztuce - Zagadka 27.12.06, 20:23
            Poddaje sie ;-)
            Moze inni zgadna.

            A propos Finow, architektury i latajacych spodkow, to motyw latajacego spodka
            byl wykorzystany przez 4 architektow finskich: Revell, Castren, Lundsten, Valjus
            przy projekcie ratusza dla Toronto (patrz P. Trzeciak "Przygody architektury XX
            wieku", str.345

            :-)
          • obrobka_skrawaniem Re: Humor w Nauce i Sztuce - Zagadka 27.12.06, 20:38

            Przepraszam, nie cała kopuła jest oszklona.
            • onufry_z_daleka Re: Humor w Nauce i Sztuce - Zagadka 27.12.06, 21:55
              To poprosimy o podanie rozwiazania zagadki. Poniewaz chyba tu nie chodzi
              o charakterystyczna dla Helsinek Luteranska Biala Katedre, wiec mamy
              male szanse (o ile w ogole) by zagadke zgadnac ;-)))

              Prosimy wiec o rozwiazanie.

              O.
              • obrobka_skrawaniem Re: Humor w Nauce i Sztuce - Zagadka 27.12.06, 22:02

                Mamy szanse, mamy. Możemy to zostawić do jutra.

                A katedra jest rzeczywiście piękna. Jej schody są chyba świetnym miejscem
                spotkań, bo zawsze latem siedzi na nich dużo ludzi.
                • onufry_z_daleka Re: Humor w Nauce i Sztuce - Zagadka 27.12.06, 23:11
                  Moze o to tu chodzi:

                  www.biocenter.helsinki.fi/bi/
                  • 3bezatu Re: Humor w Nauce i Sztuce - Zagadka 28.12.06, 08:57
                    Temppeliaukio kirkko ?

                    Jest to kościół wykuty wewnątrz wielkiej granitowej skały na środku zwykłego
                    placu. Kopuła jest zrobiona ze zwiniętego wielokilometrowego drutu miedzianego.
                    Usytuowana na sporym wzniesieniu świątynia wygląda z góry jak porzucony
                    latający spodek. Często odbywają się tu koncerty muzyki klasycznej, bowiem
                    surowe ściany przyczyniają się do wspaniałej akustyki.
                    • obrobka_skrawaniem Re: Humor w Nauce i Sztuce - Zagadka 28.12.06, 13:34
                      3bezatu napisała:

                      > Temppeliaukio kirkko ?

                      Tak, brawo!
                      Kościół zbudowano według projektu Timo i Tuomo Suomalainenów. Ukończono go w
                      roku 1969. Dach ma średnicę 24 m.

                      Temppeliaukio kirkko:
                      photoweb.lodestone.org/folder/367/en
                      www.muuka.com/finnishpumpkin/churches/helsinki/chteh/church_chteh.html
    • onufry_z_daleka Re: Humor w Nauce i Sztuce: von Neumann 28.12... 27.12.06, 20:35
      Jutro dzien urodzin Johna von Neumanna.

      Przypomnijmy garsc anegdot:

      John von Neumann (1903-1957) Matematyk i informatyk węgierski naturalizowany w
      USA, zajmował się logiką matematyczną, teorią mnogości, teorią liczb, stworzył
      podstawy matematyczne mechaniki kwantowej, twórca teorii gier i teorii
      automatów, jeden z pionierów informatyki, brał udział w budowie bomby atomowej,
      projektach rakiet balistycznych oraz w projekcie budowy bomby wodorowej.

      Von Neumann był cudownym dzieckiem i wcześnie wykazał geniusz matematyczny.
      Mając 6 lat dzielił w pamięci liczby ośmiocyfrowe. W wieku 8 lat znał już
      rachunek różniczkowy i całkowy. Jego rodzice zaniepokojeni tak wczesną
      fascynacją matematyką, próbowali początkowo odciągnąć syna od tej
      "niepraktycznej" dziedziny.

      ***

      Jak to zwykle bywa u geniuszy, von Neumanna był bardzo roztargniony. Pewnego
      razu wybrał się do Nowego Jorku samochodem, ale za jakiś czas zadzwonił do żony
      z przydrożnej stacji benzynowej z pytaniem:
      - Powiedz mi, po co ja właściwie mam jechać do Nowego Jorku?

      ***

      Przy innej okazji siedząca w ogródku żona poprosiła go o przyniesienie jej
      szklanki wody. Von Neumann udał się do kuchni, ale za chwilę wrócił, pytając:
      - Powiedz mi, gdzie są szklanki?
      Mieszkał już wtedy w tym domu od siedemnastu lat! W gospodarstwie domowym był
      całkowicie zagubiony, nigdy nie wziął do ręki młotka ani śrubokręta.

      ***

      Jeden z przyjaciół von Neumanna opowiadał, jak to przy pierwszych odwiedzinach
      został przez gospodarza przywieziony do jego domu samochodem. Chcąc następnym
      razem trafić tam samodzielnie, zapytał o adres, na co von Neumann bez namysłu
      odpowiedział: Trafić tu jest bardzo prosto, bo, jak widzisz, przed domem na
      murku siedzi gołąb.

      ***

      Von Neumanna był słabym kierowcą i często miał wypadki, na szczęście niegroźne.
      W Princeton ochrzczono żartobliwie jego nazwiskiem jedno ze skrzyżowań, ponieważ
      miał tam kilka stłuczek. Von Neumann z właściwym sobie humorem opowiadał:
      - Jechałem wzdłuż drogi i drzewa z prawej strony mijały mnie w równym szeregu z
      szybkością 60 mil na godzinę. Nagle jedno z nich wystąpiło z szeregu i stanęło
      mi na drodze.

      ***

      Pewnego razu jeden ze studentów zaczepił w korytarzu idącego szybkim krokiem von
      Neumanna.
      - Przepraszam, profesorze von Neumann. Czy mógłby mi pan pomóc w pewnym
      problemie rachunkowym?
      - Dobrze kolego, byle szybko. Jestem bardzo zajęty - odparł von Neumann
      - Mam kłopot z tym zadaniem.
      - Spójrzmy...
      Po krótkiej chwili słynny matematyk stwierdza
      - Odpowiedź brzmi dwa pi do potęgi piątej.
      - Wiem panie profesorze, bo rozwiązanie jest na odwrocie. Mam problem jedynie z
      dojściem do takiego wyniku -odparł student
      - Dobra, pokaż mi to jeszcze raz - zgodził się von Neumann
      Po krótkiej pauzie stwierdza
      - Prawidłowa odpowiedź to dwa pi do potęgi piątej.
      Sfrustrowany już nieco student
      - Ale ja znam odpowiedź. Chciałbym po prostu wiedzieć, w jaki sposób rozwiązać
      to zadanie... Zniecierpliwiony von Neumann zakończył
      - Nie rozumiem o co ci już chodzi kolego, przecież przy tobie rozwiązałem to
      zadanie na dwa różne sposoby!


      :-)))
      • onufry_z_daleka Re: Humor w Nauce i Sztuce: von Neumann 28.12... 27.12.06, 21:39
        Jeszcze 3 anegdoty o Johnnym:

        John von Neumann był bardzo bogaty i lubił luksusowe życie.
        Miał zwyczaj mawiać:
        - Nie wystarczy być bogatym, trzeba jeszcze mieć pieniądze
        w Szwajcarii.

        ***

        W czasie swojej wizyty we Lwowie, niedlugo przed wybuchem II Wojny Swiatowj
        John von Neumann naklanial Banacha do emigracji do USA by (podobnie jak w
        przypadku Stanislawa Ulama) wykorzystac jego talenty matematyczne do prac dla
        potrzeb militarnych. Otoz von Neumann mial czek, podpisany przez Norberta
        Wienera, na ktorym tenze postawil tylko jedna cyfre: "1". Banach mial dopisac za
        ta "1" tyle zer ile tylko zechce. I co zrobil Banach? Ano, odpowiedzial
        spokojnie, ze nie zna liczby zer, ktore by mu zrekompensowaly Polske, Lwow i
        Kawiarnie Szkocka. Podobno byl to jeden z rzadkich momentow, gdy von Neumann nie
        mogl z siebie wydusic slowa.

        (opowiedziane przez S. Ulama)

        ***

        John von Neumann staje po smierci przed obliczem Pana Boga.
        - Johnny, tak naprawde to ty nie masz do konca czystego sumienia; bedzie
        trzeba dokladnie przeswietlic twoje zycie - mowi Bog.
        - Alez Panie Boze, jesli taka bedzie Twoja wola to gotow jestem nawet pojsc
        do piekla, ale prosze zdradz mi odpowiedz na jedno pytanie, bo wprost umieram
        z ciekawosci - odpowiada Johnny.
        - Jakie to pytanie?
        - Czy Hipoteza Riemanna jest prawdziwa?!

    • 3bezatu Re: Wystawa fotografii Ilkki Halso w Poznaniu 28.12.06, 10:07
      W dniach 9.1. - 16.2.2007 w Galerii Fotografii pf Centrum Kultury "Zamek"
      odbędzie się wystawa fotografii Ilkki Halso pt."Muzeum Natury".

      Ilkka Halso (1965) urodził się w Orimattila w Finlandii. Jest absolwentem
      University of Art and Design w Helsinkach (1992). Brał udział w licznych
      wystawach indywidualnych i zbiorowych m.in. w Finlandii, Francji, Irlandii,
      Szwecji, Niemczech, Hiszpanii, Danii, Norwegii. Mieszka i pracuje w Orimattila.

      Wystawa w Galerii pf jest pierwszym pokazem prac fińskiego artysty w Polsce.
      Złożą się na nią fotografie z dwóch cykli: Restauracja i Muzeum natury.

      W pierwszym z nich Halso kreuje, jak pisze we wstępie do katalogu Arkadiusz
      Bednarczuk, obrazy fikcyjnych miejsc prac restauratorskich, którym zostaje
      poddany otaczający człowieka krajobraz. Na fotografiach pojawiają się otoczone
      przez rusztowania, osłonięte płachtami folii i oświetlone ostrym światłem,
      obiekty naturalne. Wyizolowane z krajobrazu drzewa, kamienie oraz kwiaty stają
      się świadectwem przedmiotowego traktowania przez człowieka natury oraz
      niezrozumienia właściwych jej praw. (…)

      Kontynuacją rozpoczętego w 2000 roku projektu Restauracja jest cykl Muzeum
      natury (2004), w którym artysta w pełni korzysta z możliwości, jakie daje
      cyfrowa obróbka zdjęć. Halso ukazuje projekty i konstrukcje budynków, których
      zadaniem jest obrona natury przed człowiekiem. Jak sam mówi: Wyobrażam sobie
      schronienie, ogromne budynki, gdzie wielkie ekosystemy mogłyby zostać
      odbudowane tak, jak istnieją obecnie. Te ogromne budynki chroniłyby lasy,
      jeziora i rzeki przed zanieczyszczeniem i, co ważniejsze, przed działaniem
      samych ludzi.

      • onufry_z_daleka Re: Wystawa fotografii Ilkki Halso w Poznaniu 28.12.06, 10:24
        Tak Finowie kochaja nature, przyrode, krajobraz.
        Miasto Tapiola to bodaj optymalne zespolenie architektury i
        krajobrazu. Patrz:


        en.wikipedia.org/wiki/Tapiola


        users.tkk.fi/~iisakkil/tapiola/index.html
        • onufry_z_daleka Re: Tapiola: Zagadka 28.12.06, 10:33
          Z jakim finskim kompozytorem kojarzy sie Tapiola?
          • 3bezatu Re: Tapiola: Zagadka 28.12.06, 11:02
            Jean Sibelius?
            Jedno z ostatnich jego dzieł nazywa się Tapiola op. 112...
            • onufry_z_daleka Re: J. Sibelius i Tapiola 28.12.06, 11:34
              3bezatu napisała:

              > Jean Sibelius?
              > Jedno z ostatnich jego dzieł nazywa się Tapiola op. 112...

              ==============

              Tak, chodzilo o Sibeliusa.

              Jean Sibelius (urodzony 8 grudnia 1865 w Hämeenlinna w Finlandii – zmarł 20
              września 1957 w Helsinkach) to wybitny fiński kompozytor muzyki poważnej.

              Urodził się w szwedzkojęzycznej rodzinie jako Johan Julius Christian Sibelius.
              Mimo tego pochodzenia, rodzice posłali go do fińskojęzycznej szkoły.

              Uważany jest za twórcę narodowego stylu w muzyce fińskiej. Od 1885 roku
              studiował prawo na uniwersytecie w Helsinkach, następnie zaś kompozycję u M.
              Wigeliusa i grę na skrzypcach. Przez dwa lata (1889/1890) był uczniem A. Beckera
              w Berlinie. W 1890/1891 w Wiedniu u R. Fuchsa i K. Goldmarka. Po czym wrócił do
              Finlandii.

              Niedługo potem stworzył pierwsze dzieła (Kullervo 1892, 4 legendy z Kalevali
              1895), które odniosły duży sukces. Podróżował po Europie (Wielka Brytania,
              Niemcy, Włochy) i USA. Stworzył siedem symfonii:

              * I Symfonia e-moll op. 39 (1899)
              * II Symfonia D-dur op. 43 (1902)
              * III Symfonia C-dur op. 52 (1906)
              * IV Symfonia a-moll op. 63 (1911)
              * V Symfonia Es-dur op. 82 (1915-1919)
              * VI Symfonia d-moll op. 104 (1923)
              * VII Symfonia C-dur op. 105 (1924)

              W swej twórczości nawiązywał do fińskiego folkloru, czerpał także inspirację z
              poezji i literatury narodowej. Komponował utwory na skrzypce, wiolonczelę,
              fortepian i poematy symfoniczne jak: Pieśń wiosenna i Finlandia. Ta ostatnia
              stała się bardzo popularna w Finlandii i rozbudziła uczucia patriotyczne wśród
              Finów, co poważnie zaniepokoiło władze rosyjskie, które rozpoczęły rusyfikację
              kraju. Inne dzieła kompozytora: Oceanidy op. 73 (1914), suita Karelia op.11
              (1893) i (ostatnie):

              Tapiola op. 112 (1926).

              Po roku 1926 Sibelius przestał komponować.


            • onufry_z_daleka Re: Sibelius 28.12.06, 12:30
              Gratulujac 3bezatu odgadniecia zagadki, przypominamy anegdote o Sibeliusie:

              Gdy zapytano fińskiego kompozytora Jana Sibeliusa (1865-1957), dlaczego o wiele
              chętniej przebywa między biznesmenami, niż między muzykami, odparł:
              - Gdy jestem wśród muzyków, wszyscy mówią o trudnościach finansowych, za to gdy
              jestem wśród biznesmenów, rozmawiają ze mną wyłącznie o muzyce!

              ;-)
              • obrobka_skrawaniem Re: Sibelius - Zagadka 28.12.06, 13:44

                Gdzie znajduje się pomnik Sibeliusa?
                • 3bezatu Re: Sibelius - Zagadka 28.12.06, 13:56
                  W Helsinkach, w Parku Sibeliusa. Skonstruowany jest z 24 ton stalowych rur,
                  przypomina wielkie, srebrne, surrealistyczne organy.
                  • obrobka_skrawaniem Re: Sibelius - Zagadka 28.12.06, 14:01

                    Tak. 3bezatu jest bezkonkurencyjna!

                    Zdjęcia pomnika Sibeliusa:
                    www.grandpoohbah.net/Grandpoohbah/images/sibelius.jpg (fragm.)
                    www.trekearth.com/gallery/Europe/Finland/photo363091.htm (fragm.)
                    photography-on-the.net/gallery/G1_photos/small/113-1313_CRW.jpg (fragm.)
                    www.axis-of-aevil.net/photos/sibelius/sibelius-whole2.jpg (całość)
    • onufry_z_daleka Re: Koniec "ludzkich" szachów? 28.12.06, 12:44
      Podajemy za Rz.pl:


      Koniec ludzkich szachów?

      W szachach człowiek przestał być dla komputera godnym partnerem. Ostatnim
      akordem w ponadczterdziestoletnim boju arcymistrzów ze sztuczną inteligencją
      była porażka mistrza świata Władimira Kramnika z programem komputerowym Deep
      Fritz 10.

      Program, zainstalowany w standardowym notebooku, analizuje 1,5 miliona posunięć
      w ciągu sekundy, a w pamięci ma zapisanych około 3,2 miliona partii. Na korzyść
      komputera przemawia nie tylko jego moc obliczeniowa, ale także to, że się nie
      męczy, nie denerwuje i nie popełnia czysto ludzkich błędów.

      W dominacji komputerów widzi zagrożenie Wiktor Korcznoj, były mistrz świata. -
      To zniszczy ludzkie szachy - podkreśla ze smutkiem. Inny znany arcymistrz
      Viswanathan Anand sugeruje, by odsunąć maszyny od rywalizacji i zorganizować dla
      nich osobne mistrzostwa świata.

      Ale pojedynki człowieka z komputerem zapewne będą organizowane, ponieważ
      pieniądze, jakie można wygrać, są coraz większe. Dziś to nie komputer i jego
      twórcy próbują sprawdzić, czy mogą zmierzyć się z człowiekiem. Teraz to człowiek
      chce udowodnić, że dorównuje maszynie. Ma jednak coraz mniejsze szanse.

      ;-)
      • 3bezatu Re: Historia szachów 28.12.06, 13:22
        Gra zwana szachami powstała w trzecim ćwierćwieczu VI wieku naszej ery.
        Kolebką szachów są Indie. Stamtąd dotarły one do Persji, gdzie w krótkim czasie
        zyskały sobie wielu zwolenników.
        Po podbiciu Persji przez Arabów szachy rozprzestrzeniły się na inne kraje. Gra
        w szachy została wzbogacona o nowe sposoby rozgrywania partii, przede wszystkim
        przez arabskich entuzjastów tej gry.
        Do Europy szachy dotarły już w VIII-IX wieku, początkowo do Hiszpanii, Włoch i
        Francji, potem do Niemiec, Anglii i Skandynawii. W Rosji znane były już w IX
        wieku, dokąd przywędrowały bezpośrednio ze wschodu.
        Na podstawie wzmianek w literaturze przypuszcza się, że szachy dotarły do
        Polski w XII wieku, za panowania Bolesława Krzywoustego.
        Umiejętność gry w szachy uznawana była za zaletę i zyskała sobie wysoką rangę
        na dworze królewskim.
    • onufry_z_daleka Re: Finowie nie mowia wiele ;-))) 28.12.06, 14:37
      Bedac w Norewgii, bylem kiedys zaproszony na przyjecie do domu chairmana
      instytutu, gdzie pracowalem. Wsrod gosci byl tez pewien Fin, ktory spedzil
      w tym instytucie rok. Wslawil sie tym, ze - oprocz wyglaszania wykladow,
      w czasie tego calego roku - wypowiedzial tylko jedno zdanie do spolecznosci
      instytutowej. Mialo to miejsce wlasnie na tym przyjeciu. Ow Fin nagle wstal
      i powiedzial:
      - To przyjecie jest dowodem na to, ze Norwegowie sa goscinni.

      ;-)))
      • onufry_z_daleka Re: Ach te Finki ! 28.12.06, 15:30
        Re: Piszemy limeryki-kontynuacja
        Autor: Gość: Onufry
        Data: 24.12.05

        CHOINKA Z FINKĄ

        Jest Finka z miasta Helsinki -
        jak ona stroi choinki (!)
        A jak stroi fochy ...
        to te nasze Zochy -
        niewinne przy niej dziecinki !!!

        :-)))
      • obrobka_skrawaniem Re: Finowie nie mowia wiele ;-))) 28.12.06, 16:19

        Wśród Finów są też tacy, którzy mówią dużo (choć zwykle tylko w ojczystym
        języku). Ja poznałam dziadziusia, który był bardzo komunikatywny. Łowiłam z nim
        raki i ryby. Jak tu nie lubić dziadziusiów? ;-)

        Natomiast nowe pokolenie mówi dobrze po angielsku: zdarzyło nam się, że
        przedszkolak podał nam dokładną instrukcję jak trafić na kemping.
        • onufry_z_daleka Re: Finlandia :-))))) 28.12.06, 19:27
          Dobrze nam idzie z Finlandia, wiec zerknijmy na strone:


          www.aurinko.krap.pl/

          :-)))))))
          • onufry_z_daleka Re: Finlandia :-))))) 28.12.06, 19:43
            Allemansrätten (szw.: Prawo wszystkich ludzi) - niepisane prawo, obowiązujące w
            Norwegii (norw. Allemannsretten), Szwecji (szw. Allemansrätten) i Finlandii
            (fiń. Jokamiehenoikeus) mówiące, że każdy człowiek ma prawo do kontaktu z
            naturą. Wynika ono z przekonania, że człowiek jest integralną częścią przyrody a
            cywilizacja ma z nią współistnieć, a nie rywalizować.

            Na podstawie tego prawa, każdy człowiek może korzystać z lasów, zarówno
            państwowych, jak i prywatnych, zbierać w nich grzyby, jagody, kwiaty, chodzić po
            górach, pływać w rzekach czy po jeziorach. Dla turystów istnieje możliwość
            rozbicia namiotu w dowolnym niemal miejscu, włączając w to teren prywatny, pod
            warunkiem, że ich obecność nikomu nie przeszkadza i nie narusza prywatności
            właściciela terenu.
            Korzystanie z tego prawa wymaga poszanowania natury, jak i innych ludzi.
            Niedopuszczalne jest śmiecenie, czy niszczenie bardzo cennej dla Skandynawów
            przyrody.
            • onufry_z_daleka Re: Finlandia :-))))) Kultura 28.12.06, 19:44
              Fińscy laureaci Nagrody Nobla:

              * Frans Sillanpää (1939) (literatura)
              * Artturi Virtanen (1945) (chemia)
              * Ragnar Granit (1967) (medycyna)

              Fiński epos narodowy:

              * Kalevala

              Najpopularniejsza bajka:

              * Muminki autorstwa Tove Jansson
              • obrobka_skrawaniem Re: Finlandia :-))))) Sport -zagadka 28.12.06, 19:59

                Jak się nazywał największy sportowiec fiński (9-krotny mistrz olimpijski)?
                • onufry_z_daleka Re: Finlandia :-))))) Sport -zagadka 28.12.06, 20:05
                  P. Nurmi
                  • onufry_z_daleka Re: Finlandia :-))))) Wielki Nurmi 28.12.06, 20:13
                    Paavo Nurmi (ur. 13 czerwca 1897 w Turku, zm. 2 października 1973 w Helsinkach),
                    wybitny fiński lekkoatleta, biegacz długodystansowy, 9-krotny mistrz olimpijski,
                    w tym 6-krotnie w konkurencjach indywidualnych: 1920 (10 km, bieg przełajowy -
                    indywidualnie i drużynowo), 1924 (1,5 km, 3 km - drużynowo, 5 km, bieg
                    przełajowy - indywidualnie i drużynowo), 1928 (10 km), 3-krotnie wicemistrz
                    (1920 i 1928).

                    Nurmi był wielokrotnym rekordzistą świata w biegach 1,5-20 km. Przed igrzyskami
                    w 1932 został zdyskwalifikowany za przekroczenie ówczesnych przepisów o
                    amatorstwie sportowców, a podczas Igrzysk olimpijskich 1952 w Helsinkach został
                    zrehabilitowany i dostąpił zaszczytu zapalenia znicza olimpijskiego. Paavo Nurmi
                    był jednym z najlepszych biegaczy w historii lekkoatletyki, był także pierwszym
                    sportowcem, któremu za życia wystawiono pomnik (na Stadionie Olimpijskim w
                    Helsinkach).

                    Legenda głosi, że ścigał się z pociągami i potrafił przybiec szybciej niż pociąg
                    relacji Helsinki - Turku.

                    :-)))



                    • obrobka_skrawaniem Re: Finlandia :-))))) Wielki Nurmi 28.12.06, 20:37
                      Paavo Nurmi był nazywany "Królem Biegaczy" i "Latającym Finem".

                      www.urheilumuseo.org/paavonurmi/pnhome.htm
                      Pomnik Paavo Nurmi w Helsinkach:
                      www.cs.mtu.edu/~shene/DigiCam/Gallery/Travel/Finland/Turku/paavo-nurmi.jpg
                      static.flickr.com/8/7296720_3d529bdbda_m.jpg
              • 3bezatu Re: Finlandia :-))))) Sauna 28.12.06, 20:11
                Gdyby któregoś dnia wszyscy Finowie jednocześnie zdecydowali się na wizytę w
                saunie, nie byłoby z tym żadnego problemu (pomijając fakt, że przez
                dłuższą chwilę Finlandia sprawiałaby wrażenie wymarłej).


                5-milionowe fińskie społeczeństwo ma do dyspozycji prawie 2 miliony saun,
                co jest absolutnym światowym rekordem. Nie jest to jednak spowodowane
                jakimś nowomodnym kaprysem - od setek lat Finowie korzystają z
                dobroczynnego wpływu gorąca na ciało i umysł. A raczej z wpływu gorąca i
                zimna, bo po wizycie w saunie często praktykowane jest zanurzenie się w śniegu
                i/lub lodowatej wodzie…


                W saunie co pewien czas należy polewać wodą kamienie (z reguły spore złomy
                granitu), które ułożone są na szczycie pieca. Każdorazowe polanie rozgrzanych
                kamieni wywołuje powstawanie kłębów pary rozchodzących się po całym
                pomieszczeniu, które na ogół ma 2-3 „kondygnacje” ( półki) na których im wyżej,
                tym wyższa temperatura. Używanie sauny można rozpocząć już w temperaturze 50ºC
                i stopniowo podwyższać temperaturę pomieszczenia.
                Warto jednak zapamiętać – że sauna nie wykonana z drewna lub nie wyłożona w
                całości drewnem – nie jest już sauną tylko łaźnią parową (rzymską).
                • obrobka_skrawaniem Re: Finlandia :-))))) Sauna 28.12.06, 20:24

                  W saunie fińskiej jest niska wilgotność powietrza, zaś polewanie kamieni wodą
                  służy podniesieniu temperatury w pomieszczeniu. Temperatura ta powinna wynosić
                  85-100 stopni C (jest ona różna na różnej wysokości). Wydaje mi się, że temp.
                  50 stopni C to zbyt mało, przebywanie w takiej saunie jest męczące.
                  Sauna świetnie „wyciąga” zmęczenie i po takim zabiegu jest człowiekowi ciepło
                  (może się więc polewać zimną wodą lub wykąpać zimą w jeziorze nie odczuwając
                  zimna).
                • onufry_z_daleka Re: Finlandia :-))))) Sauna 28.12.06, 20:30
                  Tak to sie zgadza. Kiedys lecialem z Osaki do Warszawy przez Helskinki i
                  w Helsinkach nocowalem. Gdy przybylem do hotelu FinnAir niedaleko lotniska,
                  zanim jeszcze powiedzialem "Dzien Dobry" do recepcjonistki, ta mi powiedziala:
                  -Sauna dla Panow jest na 3 pietrze i otwarta jest w takich to a takich godzinach.

                  :-)))
              • obrobka_skrawaniem Re: Finlandia :-))))) Kultura - Muminki 28.12.06, 20:57

                Muminki:
                i72.photobucket.com/albums/i168/shadowcast_one_only/muminki1.gif
                i72.photobucket.com/albums/i168/shadowcast_one_only/muminki111.gif
                • obrobka_skrawaniem Re: Finlandia :-))))) Złoto 28.12.06, 21:17

                  Może nie wszyscy wiedzą, że w Laponii wciąż można spotkać poszukiwaczy złota,
                  którzy przy pomocy prymitywnych narzędzi wydobywają ten kruszec z ziemi. Budują
                  przy potokach różne dziwne systemy drewnianych rynien i ślęczą godzinami po
                  kolana w wodzie wypłukując coś. Mieszkają w prymitywnych warunkach, w
                  drewnianych chatkach lub namiotach z kozą. Wydaje mi się, że są to emeryci.

                  Zdjęcia poszukiwaczy złota:
                  www.gold-gallery.com/Gold-Gallery/Europa/Nordeuropa/sf-19.jpg
                  www.gold-gallery.com/Gold-Gallery/Europa/Nordeuropa/sf-23.jpg
                  www.gold-gallery.com/Gold-Gallery/Europa/Nordeuropa/sf-11.jpg
                  www.gold-gallery.com/Gold-Gallery/Europa/Nordeuropa/sf-8.jpg
                  www.gold-gallery.com/Gold-Gallery/Europa/Nordeuropa/sf-21.jpg
                  www.gold-gallery.com/Gold-Gallery/Europa/Nordeuropa/SF-Old-Panner.jpg
                  • 3bezatu Re: Finlandia :-))))) Przysłowia 28.12.06, 21:22
                    Przysłowia fińskie:

                    -Ze słów mostu nie zbudujesz - do tego potrzebne jest drewno.

                    -Zabłąkanego o drogę nie pytaj.

                    -Siecią tchórzostwa nie złowisz jesiotrów szczęścia.

                    -Oszukując przyjaciela, zawsze oszukujesz siebie.

                    -Najbardziej głuchy ten, kto słuchać nie chce.

                    -Lepiej dzień pomyśleć, niż cały tydzień bezcelowo pracować.

                    -Nowy dzień pokazuje nową drogę.

                    -Mądry o poranku będzie jeszcze mądrzejszy wieczorem.

                    -Słońce i gwiazdy należą nie tylko do bogaczy.

                    -Pomagaj człowiekowi wspinającemu się na górę, a nie temu, który czeka na dole.

                    -Bezpieczeństwo osiągniesz nie wznoszeniem ogrodzeń, ale otwieraniem bram.

                    -Dobre dziewczęta, grzeczne córki: skąd się więc biorą wredne baby?

                    -Dziecko długo noszone na rękach nigdy nie nauczy się chodzić.

                    -Piwo i dziewczęta mają wiele szczęścia: piwo pije się bez pragnienia,
                    a z dziewczętami żenimy się bez próby.

                    -Gdy jedna owca beczy, cała owczarnia chce pić.

                    -Lepiej przetoczyć kamień, niż go przeklinać.

                • onufry_z_daleka Re: 2 anegdotki o finskich matematykach :-))) 28.12.06, 21:24
                  Na jednym z seminariuw w pewnej prestizowej instytucji naukowj w Polsce
                  referujacy powiedzial:
                  - Ten rezultat uzyskal juz Nevanlinna 150 lat temu!
                  Na to obecny na wykladzie, pewien wybitny profesor stwierdzil:
                  - To bardzo ciekawe bo ja rozmawialem z Nevanlinna w roku 1972.
                  Sala parsknela smiechem. Chairman dlugo uspakajal audytorium mowiac, ze
                  matematycy powinni byc dlugowieczni!

                  (Rolf Nevanlinna - wybitny matematyk finski 1895-1980)

                  ***

                  Lars Ahlfors - wielki finski mistrz analizy zespolonej i laureat Medalu Fieldsa
                  lubil tego popic. Byl znany z tego, ze wieczorem zdrowo zakrapial, a nastepnego
                  dnia rano, trzezwy i swiezy wyglaszal znakomity wyklad. Mial cudowna malzonke,
                  ktora na party, gdzie serwowano "tylko" piwo przynosila w torebce butelke whiski,
                  a wreczajac mu ja mowila:
                  - Lars, tak bedzie szybciej!

                  :-)))
                  • onufry_z_daleka Re: 2 anegdotki o finskich matematykach :-))) 28.12.06, 22:20
                    Re: Humor w nauce
                    Autor: Gość: Onufry
                    Data: 14.01.06

                    Tenże Ahlfors w czasie wojny musial sie pilnie przedostać z Finlandii
                    do Szwecji. Nie miał na to pieniędzy. Wpadł na pomysł aby zastawić w lombardzie
                    Medal Fieldsa, jaki otrzymał w 1936 r. (Medal Fieldsa uznawany jest za najwyższe
                    wyróżnienie w matematyce. Jest on przyznawany co 4 lata z okazji Kongresu
                    Unii Matematycznej kilku matematykom, ktorzy nie ukończyli 40 lat). Za uzyskane
                    pieniądze udało mu się przedostać do Szwecji, gdzie spotkał sie ze swoją żoną.
                    Żartował później, że był to jedyny Medal Fieldsa, który znalazł sie w
                    lombardzie. Po wojnie dzięki staraniom grupy przyjaciół, odzyskał on swój medal
                    (znaleziono go w jakimś lombardzie w ... Szwajcarii).
                • 3bezatu Re: Finlandia :-))))) Kultura - Muminki 28.12.06, 21:34
                  O Muminkach to można bez końca...

                  Polecam dla przypomnienia:


                  www.yellowfrog.pl/muminki/
                  • Gość: ewa Re: Finlandia :-))))) Kultura IP: *.dsl.club-internet.fr 29.12.06, 13:12
                    Jakiego koloru jest Salmiakki Koskenkorva, finski alkohol?
                    • 3bezatu Re: Finlandia :-))))) Kultura 29.12.06, 13:56
                      czarny?
                      • Gość: ewa Re: Finlandia :-))))) Kultura IP: *.dsl.club-internet.fr 29.12.06, 14:47
                        tak, czarny. od rozpuszczonych cukierkow Salmiakki
                    • obrobka_skrawaniem Re: Finlandia :-))))) Kultura 29.12.06, 14:05
                      Koskenkorva jest bezbarwna (o ile dobrze pamiętam), to fińska wódka,
                      podobno niesmaczna (ja nie piłam).
                      Zawiera 40% alkoholu i wyrabiana jest z jęczmienia.
    • onufry_z_daleka Re: Humor w Nauce i Sztuce: P. Jasienica wraca... 28.12.06, 16:55
      Za GW:

      Warszawski sąd przyznał prawa autorskie do książek Pawła Jasienicy wyłącznie
      jego córce. Syn drugiej żony znanego pisarza - która donosiła na niego jako
      agentka SB "Ewa" - ma w zamian zachować sobie książki po pisarzu.
      Poza reklamówką,w której był połamany grzebień, nie dostałam nic po ojcu -
      mówiła Ewa Beynar-Czeczott. Córka pisarza Ewa Beynar-Czeczott wytoczyła sprawę o
      tzw. dział spadku, nie chcąc, by pieniądze za wydawane książki trafiały do syna
      Neny O'Bretenny, która szkodziła jej ojcu. Spór uniemożliwia wydawanie książek
      pisarza. Jasienica (właściwie Leon Lech Beynar) autor esejów historycznych, w
      czasie II wojny światowej był oficerem Armii Krajowej, m.in. w kontynuującej
      walkę po 1945 r. 5. Wileńskiej Brygadzie AK; był adiutantem słynnego "Łupaszki",
      dowódcy brygady. Ranny, opuścił brygadę. W 1948 r. aresztowany przez UB; został
      wypuszczony na wolność dzięki interwencji szefa "Pax" Bolesława Piaseckiego,
      przez co uniknął losu kolegów z oddziału, skazanych na śmierć. W PRL był
      prześladowany za sprzeciwianie się cenzurze i aktywną działalność w opozycji.
      Poparł otwarcie protest młodzieży akademickiej w 1968 r. Szef PZPR Władysław
      Gomułka powiedział wtedy publicznie, że w latach 40. śledztwo przeciw Jasienicy
      zostało umorzone "z powodów, które są mu znane", co odebrano jako sugestię
      związków pisarza z UB. W tej atmosferze pisarz zmarł w 1970 r. Córka Jasienicy:
      Książki ojca jak najszybciej w księgarniach Córka Pawła Jasienicy zapowiedziała,
      że będzie chciała jak najszybciej doprowadzić do wydania wszystkich książek ojca
      - umowy wydawnicze będzie chciała podpisać zaraz po uprawomocnieniu wyroku sądu
      w tej sprawie.

      ***

      Polecamy ksiazke Ewy Beynar-Czeczott "Mój ojciec Paweł Jasienica".
      Ukazala sie wlasnie w ksiegarnich.

    • onufry_z_daleka Re: Sylwester w Filharmonii Narodowej :-) 28.12.06, 22:43
      Gala Sylwestrowa w Filharmonii Narodowej

      Warszawska Filharmonia Narodowa zamknie Rok 2006 koncertem Sylwestrowym 31
      grudnia o godz. 19:00.

      Arie i fragmenty orkiestrowe z najsłynniejszych oper i operetek przedstawi
      Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Narodowej pod batutą Dyrektora Antoniego Wita,
      który jak co roku będzie pełnił również honory gospodarza wieczoru i okraszał
      koncert anegdotycznymi opowieściami ze swojego bogatego życia artystycznego.

      W ariach usłyszymy wybitną polską śpiewaczkę Izabellę Kłosińską, solistkę Teatru
      Wielkiego - Opery Narodowej, znaną nie tylko z wielkich ról operowych (Roksany w
      "Królu Rogerze" Szymanowskiego, Neddy w "Pajacach" Leoncavalla, Paminy w
      "Czarodziejskim Flecie" i Hrabiny w "Weselu Figara" Mozarta, Hanny w "Strasznym
      dworze" Moniuszki, Violetty w "Traviacie" Verdiego, Liu w "Turandot" i
      Cio-Cio-San w "Madame Butterfly" Pucciniego, Królowej Rozamundy w "Ubu Króla"
      Pendereckiego i wielu, wielu innych), ale także z udziału w koncertach
      oratoryjnych i uroczystych galach.

      W programie wieczoru utwory Rossiniego, Pucciniego, Czajkowskiego, Suppé,
      Kalmana, J. Straussa, Lehara, Waldteuffla.

      W przerwie koncertu tradycyjna lampka szampana.

      :-)))))
    • onufry_z_daleka Re: Skandynawia: Zagadka :-) 29.12.06, 09:31
      Mowa tu o drugim co do wielkosci miescie w pewnym panstwie skandynawskim.
      Nazywane jest "brama do fiordow". Znajduje sie na liscie swiatowego dziedzictwa
      UNESCO.
      I co najbardziej charakterystyczne: posiada najwieksza na swiecie amplitude
      opadow. Jakie to miasto?
      • 3bezatu Re: Skandynawia: Zagadka :-) 29.12.06, 09:39
        Bergen w Norwegii
        • onufry_z_daleka Re: Skandynawia: Bergen 29.12.06, 10:31
          3bezatu napisała:

          > Bergen w Norwegii

          =============
          Tak, brawo !!!

          Oto garsc podstawowych informacji:

          Drugie co do wielkości miasto Norwegii, 237 000 mieszkańców (2004). Na styku
          Morza Północnego i Norweskiego. Nazywane bramą do fiordów. Na liście światowego
          dziedzictwa UNESCO. Specyficzny klimat; największa na świecie amplituda opadów.

          Założone około 1070 roku, przez Olafa III, pod nazwą Bjorgvin. Była to osada
          rybacko-kupiecka. W XII-XIII w. główny ośrodek polityczny Norwegii (siedziba
          biskupa, rezydencja królewska, miejsce koronacji). Od połowy XIII w. port o
          znaczeniu międzynarodowym. W latach 1343-1560 działała tu faktoria niemieckiej
          Hanzy. Do połowy XIX w. największe miasto i główny port Norwegii. Od 2 połowy
          XVIII w. także ważny ośrodek życia naukowego i kulturalnego kraju.

          Bergen to ośrodek naukowy i kulturalny. Z wyższych uczelni warto wymienić
          uniwersytet (założony w 1948) i wyższą szkołę handlową. Ponadto wybudowano
          konserwatorium, instytut morski, muzea (m.in. Muzeum Historyczne i skansen Gamle
          Bergen). Corocznie odbywa się tu festiwal muzyczny Festspillene, zapoczątkowany
          w 1898 przez E. H. Griega.

          Liczne kościoły, m.in.: NMP w stylu romańskim (XII, XIII w.), katedra św. Olafa
          (XII, XVI, XIX w.), kościół Św. Krzyża, zbudowany w stylu renesansowym (XVI w.),
          oraz również renesansowy kościół Nyrkirken (XVIII w.). Oprócz kościołów warto
          zwiedzić: ratusz (XVI w.), szpital trędowatych Św. Krzyża (XVI, XVIII w.), brama
          miejska (XVII w.), zamek Bergenhus (XIII w.), ze słynną salą Haakona IV, wieża
          Rosenkrantz (XVI w.), pałac Damsgaard (XVIII w.). Ponadto liczne drewniane domy
          mieszkalne z XVIII w., a wśród nich słynny zespół drewnianej zabudowy Bryggen
          (dwupiętrowe domy o wąskich fasadach) oraz gmachy uzyteczności publicznej z XIX
          i XX w. W pobliżu znajduje się drewniany kościół w Fantoft, z XII w.

          =================

          Bergen jest piekne zwlaszcza w maju. Wtedy dni sa tam bardzo dlugie i raczej
          nie pada. Pogaduszki z przyjaciolmi przy piwie do 3:00 nad zatoka przy Bryggen
          pozostaja na dlugo w pamieci. Natomiast wiosna moze zdarzyc sie deszcz, ktory
          trwa kilka tygodnii. Gdy wreszcie ustanie, na ulicach Bergen widac mnostwo
          porzuconych parasoli - ot taki krajobraz po bitwie.

          ;-)))
          • onufry_z_daleka Re: Skandynawia - Bergen: Zagadka 29.12.06, 10:42
            Jaki wielki kompozytor norweski mieszkal w Troldhaugen koło Bergen?
            Ktory z jego utworow lubisz najbardziej?

            :-)
            • onufry_z_daleka Re: Skandynawia - Bergen: Zagadka, wskazowka 29.12.06, 12:42
              Ulubionym utworem Onufrego tegoz kompozytora jest:

              Suita Z czasów Holberga na orkiestrę smyczkową, op. 40 (1885)
              • obrobka_skrawaniem Re: Skandynawia - Bergen: Zagadka, wskazowka 29.12.06, 12:58

                Kompozytorem tym jest Edvard Grieg.

                Mam pytanie: o jaką amplitudę opadów chodzi?
                • onufry_z_daleka Re: Skandynawia - Bergen: Zagadka, wskazowka 29.12.06, 13:07
                  obrobka_skrawaniem napisała:

                  >
                  > Kompozytorem tym jest Edvard Grieg.
                  >
                  =================
                  Tak, brawo!!!

                  Ale brak jest odpowiedzi na drugie pytanie ;-)


                  • Gość: ewa Re: Skandynawia - Bergen: Zagadka, wskazowka IP: *.dsl.club-internet.fr 29.12.06, 13:09
                    www.youtube.com/watch?v=KEG-v7Sm3Tw&mode=related&search=
                    • obrobka_skrawaniem Re: Skandynawia - Bergen: Zagadka, wskazowka 29.12.06, 13:31

                      Pieśń Solvejgi (Solveigs Sang).
                      • obrobka_skrawaniem Re: Skandynawia - Bergen: Zagadka, wskazowka 29.12.06, 13:34

                        Edvard Grieg - Peer Gynt Suite No. 2 Op. 55 - Pieśń Solvejgi:

                        www.youtube.com/watch?v=hIRMMhf8r_A
                        • 3bezatu Re: Skandynawia - Bergen: Zagadka, wskazowka 29.12.06, 13:55
                          www.youtube.com/watch?v=QExwgcXrB5c
                          • onufry_z_daleka Re: E. Grieg 29.12.06, 15:12
                            Tak, brawo - chodzilo tu o E. Griega.

                            ***

                            Edvard Hagerup Grieg (urodzony 15 czerwca 1843 w Bergen - zmarł 4 września 1907
                            w Bergen) - kompozytor, pianista i dyrygent norweski pochodzenia szkockiego.

                            Studia muzyczne w konserwatorium w Lipsku w latach 1858-1862. 1863 osiadł w
                            Kopenhadze. Zimą 1866 przebywał we Włoszech i tam poznał Henrika Ibsena.
                            Jesienią 1866 osiedlił się w Christianii (obecnie Oslo), gdzie działał jako
                            dyrygent. W 1868 skomponował Koncert fortepianowy a-moll op. 16. W 1869
                            odwiedził w Rzymie Ferenca Liszta. W latach 1874-1875 na zamówienie Ibsena
                            napisał muzykę do dramatu Peer Gynt, z której zestawione dwie suity Peer Gynt
                            przyniosły mu największą popularność.

                            1880 zamieszkał w Bergen, a następnie w Troldhaugen koło Bergen. Rozpoczął
                            wówczas wielkie podróże koncertowe jako pianista, dyrygent i akompaniator. 1884
                            z okazji uroczystości 200-lecia urodzin duńskiego poety i dramaturga norweskiego
                            pochodzenia Ludvika Holberga skomponował inne znane dzieło, Suitę w dawnym stylu
                            Z czasów Holberga.

                            Był twórcą narodowej szkoły norweskiej w muzyce. Jego utwory powiązane są z
                            literaturą (sagami, legendami, nordycką balladą, poezją ludową) oraz z muzycznym
                            folklorem skandynawskim, cechuje je liryzm i subtelna nastrojowość (w
                            miniaturach fortepianowych bliska już impresjonizmowi), ogromna inwencja
                            melodyczna. Pieśni odznaczają się idealną zgodnością tekstu i melodii w
                            akcentach oraz frazowaniu oraz bogatym akompaniamentem, z rozbudowaną harmoniką.

                            Najbardziej znane kompozycje:

                            * Koncert fortepianowy a-moll op.16 (1868)
                            * Suita Z czasów Holberga na orkiestrę smyczkową, op. 40 (1885)
                            * I suita Peer Gynt op. 46 (1888)
                            * II suita Peer Gynt op. 55 (1892)

                            :-)))
                            • onufry_z_daleka Re: E. Grieg 29.12.06, 15:15
                              Troche muzyki Griega i zdjec z nim zwiazanych:

                              commons.wikimedia.org/wiki/Category:Edvard_Grieg?uselang=pl
                              • onufry_z_daleka Re: Muzyka norweska: Zagadka 29.12.06, 16:13
                                Z jakim norweskim muzykiem kojarzy sie nazwa Lysøen ?
                                • obrobka_skrawaniem Re: Muzyka norweska: Zagadka 29.12.06, 16:17
                                  onufry_z_daleka napisał:
                                  > Z jakim norweskim muzykiem kojarzy sie nazwa Lysøen ?

                                  Ole Bull - skrzypek.
                                  • onufry_z_daleka Re: Muzyka norweska: Ole Bull 29.12.06, 16:25
                                    obrobka_skrawaniem napisała:

                                    > onufry_z_daleka napisał:
                                    > > Z jakim norweskim muzykiem kojarzy sie nazwa Lysøen ?
                                    >
                                    > Ole Bull - skrzypek.

                                    ================

                                    Tak brawo!!!

                                    Byl on bardzo slawny za zycia. Obecnie mniej, choc w Norwegii jest on nadal
                                    holubiony :-)

                                    Polecamy angielska strone Wikipedii:

                                    en.wikipedia.org/wiki/Ole_Bull

                                    oraz strone n/t jego muzeum:

                                    www.lysoen.no/engelsk/index.html


                                    • onufry_z_daleka Re: Muzyka norweska 29.12.06, 16:30
                                      Społeczność norweskich muzyków klasycznych wiele zawdzięcza kompozytorowi
                                      Edwardowi Griegowi (1843-1907). Mimo iż Norwegia odzyskała niepodległość
                                      zaledwie dwa lata przed jego śmiercią, kompozycje i działalność koncertowa
                                      Griega zapewniły krajowi znaczące miejsce na międzynarodowej muzycznej mapie.
                                      Uzyskanie przez Norwegię suwerenności dopiero w roku 1905 wywarło istotny wpływ
                                      na historię norweskiej muzyki. Przez pięćset lat Norwegia miała mocno
                                      ograniczony kontakt z arystokratycznymi i burżuazyjnymi tradycjami kulturalnymi
                                      Europy, przez co ma niewiele do zaoferowania jeśli chodzi o muzykę renesansową
                                      czy barokową.


                                      Niemniej jednak Grieg miał ważnych poprzedników: Halfdan Kjerulf (1815-1868)
                                      zdobył wielkie uznanie jako kompozytor utworów na fortepian, twórca pieśni i
                                      muzyki chóralnej w połowie XIX wieku. W tym samym czasie wirtuoz skrzypiec Ole
                                      Bull (1810-1880) zrobił błyskotliwą karierę w Europie i Stanach Zjednoczonych.
                                      Obaj kompozytorzy umożliwili rozwój dzisiejszej społeczności norweskich muzyków
                                      klasycznych i są kluczowymi postaciami Międzynarodowego Festiwalu w Bergen – w
                                      szczególności dzięki salom koncertowym w Muzeum Edvarda Griega i domu Ole Bulla
                                      w Lysøen.


                                      Obecnie najważniejszą rolę w życiu norweskiego świata muzyki klasycznej
                                      odgrywają: Orkiestra Filharmonii w Oslo, Orkiestra Filharmonii w Bergen,
                                      Norweska Orkiestra Kameralna, pianista Leif Ove Andsnes, wiolonczelista Truls
                                      Mørk i sopranistka Solveig Kringelbron.


                                      Okres między czasami Griega i Bulla a osiągnięciami czasów współczesnych
                                      wypełniło kilku światowej klasy solistów takich jak sopranistka Kirsten Flagstad
                                      (1895-1962). Obecne bogactwo solistów, zespołów i orkiestr o światowej sławie
                                      Norwegia zawdzięcza rozwojowi jakiego scena muzyczna doświadczyła w latach
                                      70-tych, najpierw dzięki wprowadzeniu powszechnej edukacji muzycznej, a
                                      następnie dzięki wzrostowi liczby festiwali oraz wzniesieniu sal koncertowych w
                                      największych miastach kraju. Kolejnym istotnym projektem jest budowa nowego
                                      budynku opery w Oslo, do którego Norweska Opera Narodowa wprowadzi się na
                                      jesieni roku 2008.
                                      Norwescy kompozytorzy nie pozwolili odejść dziedzictwu Edvarda Griega w
                                      zapomnienie. Po jego śmierci największym kompozytorem był Christian Sinding
                                      (1856-1941), którego styl znajdował się pod wyraźnym wpływem romantyzmu. W
                                      czasie gdy Norwegia znalazła się pod wpływem panującej w Europie tendencji ku
                                      atonalności, najwięksi kompozytorzy kraju nadal opierali się na tonalnych i
                                      narodowo-romantycznych elementach muzyki Griega. Wśród kompozytorów tych
                                      znajdują się: David Monrad Johansen (1888-1974), Ludvig Irgens Jensen
                                      (1894-1969), Harald Sæverud (1897-1992), Klaus Egge (1906-1979), Geirr Tveitt
                                      (1908-1981), Øistein Sommerfeldt (1919-1994) i Johan Kvandal (1919-1999).
                                      Najsilniej związanym z tą tradycją kompozytorem współczesnym jest Ragnar
                                      Söderlind (ur. 1945).
              • obrobka_skrawaniem Re: Skandynawia - Zagadka przyrodnicza 29.12.06, 16:38

                Jak nazywa się największy płaskowyż górski w Skandynawii?
                • onufry_z_daleka Re: Skandynawia - Zagadka przyrodnicza 29.12.06, 16:53
                  Ktorys z nastepujacych czterech:

                  Dovrefjell, Jotunheimen, Hrdangevidda, Telemark.
                  • 3bezatu Re: Skandynawia - Zagadka przyrodnicza 29.12.06, 17:09
                    Postawiłabym na płaskowyż Hardangervidda w Norwegii.
                    • obrobka_skrawaniem Re: Skandynawia - Zagadka przyrodnicza 29.12.06, 17:25
                      3bezatu napisała:
                      > Postawiłabym na płaskowyż Hardangervidda w Norwegii.

                      Doskonała odpowiedź.
                      Hardangervidda (vidda to po norwesku płaskowyż) znana jest z dużej populacji
                      dziko żyjących reniferów. Żyją tam też lisy polarne, lemingi, sowy śnieżne,
                      pardwy. Cały obszar usiany jest jeziorami, poza szlakami jest trudno dostępny
                      dla turystów.

                      Mapa:
                      www.dirnat.no/multimedia.ap?id=31416
                      Zdjęcia:
                      www.dirnat.no/content.ap?thisId=3086
                  • obrobka_skrawaniem Re: Skandynawia - Zagadka przyrodnicza -podpowiedź 29.12.06, 17:12

                    Telemark to region administracyjny a nie płaskowyż.

                    Na terenie, o który chodzi jest największy park narodowy Norwegii.
                    • 3bezatu Re: Skandynawia - Zagadka przyrodnicza -podpowied 29.12.06, 17:23
                      W takim razie chodzi o Jotunheimen. Jest najwyższy
                      • onufry_z_daleka Re: Norwegia: Zagadka z przymruzeniem oka;-))) 29.12.06, 17:35
                        Jakie sa 3 etapy rozwoju wspolczesnej cywilizacji norweskiej? ;-)))

                        Wskazowka: chodzi o poleczenie miedzy ladem stalym a wyspa.
                        • obrobka_skrawaniem Re: Norwegia: Zagadka z przymruzeniem oka;-))) 29.12.06, 17:39
                          onufry_z_daleka napisał:

                          > Jakie sa 3 etapy rozwoju wspolczesnej cywilizacji norweskiej? ;-)))
                          > Wskazowka: chodzi o poleczenie miedzy ladem stalym a wyspa.

                          1. łódka
                          2. prom
                          3. most
                          • onufry_z_daleka Re: Norwegia: Zagadka z przymruzeniem oka;-))) 29.12.06, 17:47
                            obrobka_skrawaniem napisała:

                            > onufry_z_daleka napisał:
                            >
                            > > Jakie sa 3 etapy rozwoju wspolczesnej cywilizacji norweskiej? ;-)))
                            > > Wskazowka: chodzi o poleczenie miedzy ladem stalym a wyspa.
                            >
                            > 1. łódka
                            > 2. prom
                            > 3. most

                            =============

                            Hmm... , niestety nie :-(((
                            Odpowiedz prawidlowa:

                            1. prom
                            2. most
                            3. tunel (pod dnem)

                            Przykro mi, ale gratuluje odwagii w ataku na problem ;-)))

                            (Okropny) Onufry

                            • obrobka_skrawaniem Re: Norwegia: Zagadka z przymruzeniem oka;-))) 29.12.06, 17:58
                              Ale przed promem była łódka, więc powinny być 4 etapy.

                              (Okropny) Onufry jeszcze mi nie odpowiedział na pytanie dotyczące amplitudy
                              opadów.
                              W Bergen jest wysoka suma opadów w roku (2250 mm) i bardzo mało słonecznych dni
                              w roku.
                              • onufry_z_daleka Re: Norwegia: Inna zagadka z przymroz. oka :-))) 29.12.06, 18:09
                                Czym sie wyroznia rzad norweski sposrod innych rzadow ?
                                • obrobka_skrawaniem Re: Norwegia: Inna zagadka z przymroz. oka :-))) 29.12.06, 18:21

                                  Czy chodzi o to, że premiera wybiera król?
                                  • onufry_z_daleka Re: Norwegia: Inna zagadka z przymroz. oka :-))) 29.12.06, 18:28
                                    obrobka_skrawaniem napisała:

                                    >
                                    > Czy chodzi o to, że premiera wybiera król?

                                    ======================
                                    To nie byloby z przymrozeniem oka.

                                    Chodzilo mi o to, ze znakomita wiekszosc ministrow stanowia kobiety ;-)
                                    Wprawdzie obecnie premierem jest mezczyzna, ale poprzednio premierami
                                    byly glownie kobiety. Gdy ja bylem w Norwegii, to mialem niezla zabawe
                                    obserwujac ten rzad w Tv. Kluczowa postacia byl tam minister od ryb,
                                    reprezentowany przez kobite o posturze "grubej Berty" ...

                                    To ma uzasadnienie w tradycji norweskiej. Mezczyzni zajmowali sie
                                    lowieniem ryb, a kobiety rzadzily pod ich nieobecnosc w gospodarstwach.

                                    ;-)))
                                    • obrobka_skrawaniem Re: Norwegia: Inna zagadka z przymroz. oka :-))) 29.12.06, 18:40
                                      > Kluczowa postacia byl tam minister od ryb,
                                      > reprezentowany przez kobite o posturze "grubej Berty" ...

                                      No ja nie wiem, czy to ładnie tak mówić.
                                      • onufry_z_daleka Re: Norwegia: Inna zagadka z przymroz. oka :-))) 29.12.06, 18:50
                                        obrobka_skrawaniem napisała:

                                        > > Kluczowa postacia byl tam minister od ryb,
                                        > > reprezentowany przez kobite o posturze "grubej Berty" ...
                                        >
                                        > No ja nie wiem, czy to ładnie tak mówić.

                                        ================

                                        Przyjmuje krytyke. Wycofuje to sformuowanie na rzecz:

                                        "Pani o rubensowskich ksztaltach"

                                        O.

                                        ;-)))
                        • obrobka_skrawaniem Re: Norwegia: Zagadka przyrodnicza 2 29.12.06, 18:09

                          Jak się nazywa największy lodowiec kontynentalnej części Europy?
                          • onufry_z_daleka Re: Norwegia: Zagadka przyrodnicza 2 29.12.06, 18:17
                            Jostedalsbreen
                            • obrobka_skrawaniem Re: Norwegia: Zagadka przyrodnicza 2 29.12.06, 18:37
                              onufry_z_daleka napisał:

                              > Jostedalsbreen
                              ------------------
                              Tak, świetnie.

                              Jostedalsbreen (breen - lodowiec (norw.)) ma powierzchnię 487 km².
                              Na tym obszarze utworzono w 1991 roku Park Narodowy Jostedalsbreen.
                              Najwyższym szczytem jest Lodalskåpa 2083 m.

                              Do poczytania i pooglądania:
                              www.jostedal.com/
                          • obrobka_skrawaniem Re: Norwegia - Bergen 29.12.06, 18:59
                            Film o Bergen (niestety bardzo mała rozdzielczość):

                            www.youtube.com/watch?v=ht4SpwKaDN0
                            Mam prośbę o zidentyfikowanie utworu, który wykorzystano w tym filmie
                            (to nie zagadka, bo ja nie wiem).
                          • obrobka_skrawaniem Re: Norwegia: Zagadka przyrodnicza 2 29.12.06, 19:15

                            Film o Geiranger z muzyką E. Griega:

                            www.youtube.com/watch?v=CI5VwL5UjwY
                          • obrobka_skrawaniem Re: Norwegia: muzyka Griega + film 29.12.06, 21:18
                            Film ze zdjęciami przyrodniczymi (poklatkowymi):

                            www.youtube.com/watch?v=UOsYAp1A5Hc
                          • onufry_z_daleka Re: Norwegia: Zagadka 30.12.06, 18:17
                            Jak nazywal sie wielki matematyk norweski, ktory podal
                            dowod na brak wzorow algebraicznych na pierwiastki
                            ogolnych rownan stopnia wiekszego niz 4?
                            • 3bezatu Re: Norwegia: Zagadka 30.12.06, 18:31
                              Niels Henrik Abel ?
                            • obrobka_skrawaniem Re: Norwegia: Zagadka 30.12.06, 18:32

                              Niels Henrik Abel
                              • onufry_z_daleka Re: Norwegia: Niels H. Abel 30.12.06, 18:42
                                Niels Henrik Abel - to poprawna odpowiesz.

                                Brawa dla 3bezatu i o_s !!!

                                =============================

                                Za Wikipedia:

                                Niels Henrik Abel (ur. 5 sierpnia 1802 r. w Findö koło Stavanger, zm. 6 kwietnia
                                1829 r. w Frolandsvark pod Arendal), matematyk norweski. Udowodnił niemożliwość
                                rozwiązania równania algebraicznego stopnia wyższego niż cztery przez
                                pierwiastniki, prowadził badania w dziedzinie teorii szeregów i całek eliptycznych.

                                Pochodził z biednej rodziny. Uczył się w szkole katedralnej w Christianii
                                (obecnie Oslo) i od najmłodszych lat wykazywał wielkie zdolności matematyczne. W
                                wieku 15 lat pod kierunkiem swego nauczyciela Bernta Holmboe'a Abel zaczął
                                studiować matematykę wyższą, czytając dzieła Eulera, Lagrange'a i Laplace'a. W
                                wieku lat 16 udało mu się udowodnić wzór dwumianowy dla dowolnego wykładnika
                                rzeczywistego. Po śmierci ojca w 1820 roku musiałby przerwać naukę w szkole i
                                zająć się zarobkowaniem na utrzymanie matki i rodzeństwa, na szczęście Holmboe
                                pomógł mu uzyskać stypendium i rok później Abel mógł podjąć studia wyższe na
                                Uniwersytecie w Christianii, które ukończył w 1822. W roku 1823 przebywał przez
                                29 dni na wyspie Jan Mayen należącej do Norwegii, gdzie żył w odosobnieniu od
                                świata zewnętrznego. W latach 1825-1827 przebywał na koszt państwa w Berlinie i
                                Paryżu. Od 1827 roku był docentem uniwersytetu w Christianii. Jeszcze w szkole
                                Abel podjął badania nad rozwiązaniem równań piątego stopnia przez pierwiastniki,
                                następnie zainteresował się równaniami całkowymi i całkami eliptycznymi, które
                                doprowadziły go do funkcji eliptycznych. W 1824 podjął na nowo badania nad
                                rozwiązalnością równań algebraiczych stopnia 5 i przy pomocy stworzonej
                                niezależnie od Galois teorii grup udało mu się udowodnić, że w ogólnym przypadku
                                równanie takie nie daje się rozwiązać przez pierwiastniki. Inne jego prace
                                dotyczyły zbieżności szeregów liczbowych i potęgowych. W 1829 Uniwersytet
                                Berliński, w uznaniu jego zasług, zaproponował mu objęcie katedry matematyki.
                                Niestety, kilka dni po otrzymaniu tej wiadomości Abel zmarł na gruźlicę, której
                                nabawił się wskutek złych warunków życia w dzieciństwie i młodości.

                                W 2001 r. rząd Norwegii zdecydował o ustanowieniu Nagrody Abela, która jest
                                przyznawana za najwybitniejsze osiągnięcia w dziedzinie matematyki.

                                ***

                                W Oslo znajduje sie piekny pomnik Abela.

                                • onufry_z_daleka Re: Norwegia: Zagadka 30.12.06, 18:57
                                  Jak nazywal sie znakomity dramatopisarz norweski, ktory w Bergen, w latach
                                  1851-1857 współtworzył wraz ze znanym nam juz skrzypkiem Ole Bullem teatr
                                  Det Norske Theater?
                                  • 3bezatu Re: Norwegia: Zagadka 30.12.06, 19:02
                                    Henryk Ibsen
                                    • onufry_z_daleka Re: Norwegia: Ibsen 30.12.06, 19:09
                                      3bezatu napisała:

                                      > Henryk Ibsen

                                      =======================

                                      Brawo!!!

                                      Ibsen Henrik (1828-1906), norweski dramatopisarz. 1851-1856 reżyserował w
                                      teatrze w Bergen. 1857-1864 dyrektor artystyczny teatru w Christianii (Oslo).
                                      Przyczynił się do stworzenia narodowego teatru Norwegii.

                                      W pierwszym okresie dramaty pod wpływem romantyzmu duńskiego, np. Catilina
                                      (1850). Następnie sztuki nawiązujące do historii i starych legend norweskich,
                                      jak Pani zamku Östrot (1854, wydanie polskie 1902), Rycerze Północy (1858,
                                      wydanie polskie 1902), Pretendenci do tronu (1863, wydanie polskie 1901).
                                      Niedoceniany przez rodaków i zniechęcony, 1864-1891 przebywał za granicą.

                                      Światową sławę przyniosły mu dwa poematy dramatyczne: Brand (1866, wydanie
                                      polskie 1903) i Peer Gynt (1867, wydanie polskie 1910). W serii dramatów
                                      obyczajowych poddał bezwzględnej krytyce mieszczańskie obyczaje i moralność, np.
                                      Podpory społeczeństwa (1877, wydanie polskie 1899), Dom lalki (1879, wydanie
                                      polskie 1882 pt. Nora), Upiory (1881, wydanie polskie 1891), Wróg ludu (1882,
                                      wydanie polskie 1891), Dzika kaczka (1884, wydanie polskie 1897 pt. Cyranka),
                                      Hedda Gabler (1890, wydanie polskie 1899).

                                      W niektórych dramatach pojawiają się tendencje naturalistyczne lub mistyczne,
                                      np. Rosmersholm (1886, wydanie polskie 1898), Mistrz Solness (1892, wydanie
                                      polskie 1893, w kolejnej edycji pt. Budowniczy Solness), a także symbolistyczne.
                                      Dzieła Ibsena były ogromnie popularne w Polsce na przełomie XIX i XX w. W języku
                                      polskim Wybór dramatów (1898), Dramaty (1956, 1958).

                                      ***

                                      Ciekawostki

                                      * Henryk Ibsen był ekscentryczną osobowością. Kiedy na stare lata zamieszkał
                                      w Kristianii, miał w zwyczaju codziennie w południe udawać się do kawiarni Grand
                                      Hotelu, gdzie przy zarezerwowanym dla niego stoliku czytał norweską prasę. Jego
                                      spacery odbywały się zawsze o tej samej porze. Mieszkańcy Kristianii żartowali,
                                      że według Ibsena można by nastawiać zegary.

                                      * Aby upamiętnić ten "szlak Ibsena" w 2005 przy okazji renowacji głównej
                                      ulicy Oslo Karl Johan Gate na trotuarze ułożono płyty w cytatami z dzieł Ibsena.

                                      * Rok 2006 ogłoszono Rokiem Ibsenowskim (100 rocznica śmierci dramataurga).
                                      Z tej okazji odnowiono Muzeum Ibsena w jego dawnym mieszkaniu, zaś tę część
                                      ulicy Drammensveien, przy której się ono znajduje, nazwano Henrik Ibsens gate
                                      (ul. Henryka Ibsena). W ten sposób zmienił się też adres siedziby norweskiego
                                      króla Haralda V, który do tej pory mieszkał przy Drammensveien 1, a teraz - przy
                                      Henrik Ibsens gate 1.

                                      * W Polsce do popularyzacji sztuk Ibsena przyczyniła się aktorka Helena
                                      Modrzejewska, która wykreaowała w wielkim stylu postać Nory.

                                      • onufry_z_daleka Re: Norwegia: Ibsen - maksymy 30.12.06, 19:18
                                        * Być poetą, znaczy być swoim własnym sędzią.

                                        * Miłość nie potępia - miłość oczyszcza i dźwiga.

                                        * Najsilniejszym człowiekiem w świecie jest ten, kto jest zupełnie sam.

                                        * Niechże pan nie posługuje się obcym wyrazem ,,ideały". Przecież na
                                        określenie tego mamy piękne rodzime słowo: kłamstwa.

                                        * Niewyśpiewane pieśni są zawsze najpiękniejsze.

                                        * Pisać to znaczy odbywać sąd nad sobą samym.

                                        * Tworzyć znaczy: sąd odbywać
                                        Nad swą własną duszą.


                                        * Wprost przeciwnie!

                                        o odpowiedź pisarza na słowa jego pielęgniarki, która stwierdziła, że
                                        tego dnia wygląda lepiej niż zwykle; po chwili pisarz zmarł (1906)


                                        * Wysoko się musi wznieść, kto upadł nisko.
                                • obrobka_skrawaniem Re: Norwegia: Niels H. Abel 30.12.06, 19:09
                                  Pomniki Nielsa H. Abla:

                                  www.math-inf.uni-greifswald.de/mathematik+kunst/pic/objekte/neu-abel-1-800.JPG
                                  www-history.mcs.st-andrews.ac.uk/~history/BigPictures/Abel_4.jpeg
                                  www.hovedstaden.info/bilder2/Abel-350.jpg
                          • obrobka_skrawaniem Re: Norwegia: Zagadka - architektura 30.12.06, 19:19

                            W Norwegii możemy zobaczyć drewniane obiekty sakralne z okresu średniowiecza.
                            1. jaką noszą nazwę?
                            2. od czego pochodzi ich nazwa?
                            3. żeby zobaczyć taki obiekt nie trzeba jechać do Norwegii. Gdzie się on
                            znajduje?
                            • 3bezatu Re: Norwegia: Zagadka - architektura 30.12.06, 19:39
                              1/2. Stavkirke (norw.) to nazwa drewnianych kościołów norweskich, wznoszonych
                              od X do XIII w. Należą one do najstarszych drewnianych zabytków Europy. Są to
                              świątynie o konstrukcji słupowej (stav), stromym dachu krytym gontem. Kalenice
                              zakończone są najczęściej rzeźbami smoków. W Norwegii znajduje się obecnie 28
                              kościołów typu stavkirke.

                              3. W Polsce jest Świątynia Wang w Karpaczu w Karkonoszach,
                              Jest to kościół przeniesiony z miejscowości Vang leżącej nad jeziorem o tej
                              samej nazwie w Norwegii.
                              Został zbudowany z sosnowych bali w miejscowości Vang w południowej Norwegii.
                              Pochodzi z przełomu XII i XIII w.
                              • obrobka_skrawaniem Re: Norwegia: Zagadka - architektura 30.12.06, 20:11

                                Brawa dla 3bezatu!

                                Oglądając stavkirke warto zwrócic uwagę na detale architektoniczne: pięknie
                                rzeźbione drzwi, portale, słupy:

                                upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/1/15/T%C3%B8njum_portal_detail.jpg
                                upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/f/f3/Hedal_stavkirke_portal.jpg
                                upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/9/90/Urnes_animals.jpg

                                Hopperstad Stavkirke
                                upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/5/5c/EgliseBoisDeboutNorvege2.jpg
    • onufry_z_daleka Re: Nowa ksiazka Andrzeja K. Wroblewskiego 29.12.06, 12:46
      Izaak Newton prześladujący Gottfrieda Leibniza czy James Joule badający
      zjawisko ciepła w podróży poślubnej. Te i wiele innych opowieści można znaleźć w
      fascynującej "Historii fizyki" Andrzeja K. Wróblewskiego. To pierwsze tego typu
      wydawnictwo na świecie

      Andrzej K. Wróblewski, profesor fizyki, były rektor Uniwersytetu Warszawskiego,
      od blisko 30 lat prowadzi wykłady z historii fizyki. Ściągają na nie tłumy, i to
      nie tylko studentów z jego rodzimego wydziału. W miesięczniku "Wiedza i Życie"
      pod pseudonimem AKW publikuje felietony, w których portretuje, z wielką swadą,
      erudycją i humorem, największych uczonych świata. Zebrały się już z tego dwa
      wspaniałe tomiki "Uczonych w anegdocie".

      Jestem zagorzałym czytelnikiem AKW i pochłaniam wszystko, co tylko wyjdzie spod
      jego pióra. Nie mogłem się też doczekać jego najnowszego dzieła - "Historii
      fizyki". I nie zawiodłem się. Opasła księga łączy w sobie naukową ścisłość i
      lekkość. Logiczną narrację, pasjonujące dygresje i przednie anegdoty.

      Nie było do tej pory podobnego kompendium. Nie tylko w Polsce, ale i na świecie.

      Ten złośliwy Newton

      Solą tego dzieła są cytaty. Jeśli AKW cytuje, a robi to często, to tylko
      oryginalne źródła, a nie ich późniejsze omówienia. Przytacza także - doskonały
      pomysł - fragmenty podręczników fizyki z minionych czasów. Czytelnika stawia w
      pozycji badacza historii, który sam może śledzić, jakim tropem podążały myśli
      wielkich mistrzów, i wyciągać wnioski.

      Postacie są tu z krwi i kości. Na przykład odkrywca prawa ciążenia Izaak Newton
      jako pamiętliwy i złośliwy prześladowca, który na niemieckim uczonym
      Gottfriedzie Leibnizu potrafił mścić się jeszcze dziesięć lat po jego śmierci
      (Leibnizowi zdarzyło się skrytykować Newtona). Albo chorobliwie nieśmiały
      tropiciel neutronu James Chadwick, który zaczął studiować obojętną mu fizykę, bo
      wstydził się przyznać, iż pomylił sale egzaminacyjne (chciał zdawać na matematykę).

      AKW należy do tych autorów, którzy wręcz przesadnie dbają o szczegóły,
      oczywiście z wielką korzyścią dla czytelnika. Nie omieszkał np. wspomnieć, że
      sławny XIX-wieczny eksperymentator brytyjski James Joule kontynuował swoje
      badania nad ciepłem nawet w czasie podróży poślubnej. A 14 lat po śmierci żony
      zakochał się powtórnie w dużo młodszej kuzynce choć skończyło się tylko na
      wymianie listów miłosnych.

      Mniej znany Robert Symmer, pionier badań elektryczności z połowy XVIII wieku,
      zimą zakładał - jak dyktowała moda - dwie pary pończoch, czarne z wełny i białe
      z jedwabiu. Te pończochy posłużyły mu do wysnucia popularnej swego czasu teorii
      o istnieniu dwóch fluidów elektryczności. Ale też naraziły na śmieszność i
      przyniosły przydomek "bosego filozofa".

      Z kolei Johann, członek słynnego w świecie nauki klanu Bernoullich, za stałą
      pensję "oddawał" wszystkie swe odkrycia majętnemu markizowi Guillaume de
      l'Hospitalowi. Dlatego do dziś jedna ze słynnych reguł w liczeniu wartości
      granicznych jest zwana regułą "de l'Hospitala", choć sam markiz nie miał z nią
      nic wspólnego.

      Takich smaczków jest w "Historii fizyki" mnóstwo. Przytoczyłem te, które
      wyłowiłem na chybił trafił, kartkując strony. Nie było to lenistwem z mojej
      strony - tę książkę można, a nawet trzeba tak czytać.

      Naukowa sfora

      AKW historii nie tworzy. Opisuje, jak było, a nie, jak być powinno. Nie pomija
      błędnych teorii, które prowadziły na manowce, ale znakomicie oddają ducha
      czasów. Zgodnie z tym, co pisał amerykański fizyk prof. Samuel Langley pod
      koniec XIX wieku:

      "Z rzadkimi wyjątkami kroki wstecz, tzn. błędy i omyłki, które w rzeczywistości
      stanowią niemal połowę, czasem ponad połowę całości, są opuszczane w historii
      nauki. Czytelnik, chociaż wie, że błędy się zdarzały, nie ma właściwego pojęcia
      o tym, jak ściśle błędy i prawda przeplatają się, niczym w związku chemicznym,
      nawet w pracach wielkich odkrywców; jak również o tym, że to przeważnie czas
      pozwala nam stwierdzić, co naprawdę jest postępem, gdy sam człowiek tego nie
      potrafi".

      AKW rozprawia się z rozpowszechnioną wiarą w to, że postęp nauki podobny jest do
      miarowego marszu armii do z góry upatrzonego celu. Za prof. Langleyem
      przyrównuje uczonych raczej do stada psów myśliwskich. Nim dosięgną w końcu swą
      ofiarę, często gubią trop albo biegną w błędnym kierunku za - jakże inaczej -
      najbardziej hałaśliwymi członkami sfory.

      Ilustracją niech będzie to, jak długo w Europie musiały się przyjmować
      rewolucyjne prawa Izaaka Newtona. Podobno za jego życia zrozumiało je do końca
      nie więcej niż pół tuzina uczonych. Królowała wtedy wymyślona przez Kartezjusza
      fizyka "wirów", które m.in. miały kręcić planetami na orbitach, a jej podręcznik
      obowiązywał w Cambridge jeszcze pół wieku po publikacji Newtonowskich "Zasad
      matematycznych filozofii naturalnej".

      Zabawne, że trudne matematyczne podejście, jakie zastosował w swym dziele
      Newton, nie odstraszyło innych od naśladownictwa. I to w całkiem nierachunkowych
      zagadnieniach. Pod koniec XVII wieku ukazał się m.in. traktat Johna Craiga
      "Zasady matematyczne teologii chrześcijańskiej", w którym autor na wzór Newtona
      "sformułował" trzy prawa teologii. Pierwsze brzmiało: "Każdy człowiek dąży w
      prostej linii do przedłużenia przyjemności w swym umyśle".

      AKW nie byłby sobą, gdyby nie okraszał tekstu smacznymi statystycznymi danymi.
      Jak zauważa, obecnie liczba zajmujących się nauką podwaja się co 15 lat! Na
      początku XX stulecia liczba fizyków na świecie ledwo przekraczała tysiąc.
      Obecnie jest ich ponad milion.

      Ciekawe, czy dziś prowadzą nas oni w dobrym kierunku? I którego z pionierów
      nowej fizyki jeszcze nie doceniamy, bo podążamy za innymi, bardziej hałaśliwymi?
      Jestem pewny, że wiele współczesnych teorii nie przetrwa próby czasu, ale
      "Historia fizyki" będzie czytana jeszcze i za sto lat.
      • onufry_z_daleka Re: Nowa ksiazka Andrzeja K. Wroblewskiego 29.12.06, 12:54
        Ta wiadomosc zostala podana za GW. Przypomnijmy, ze A.K. Wroblewski byl
        pierwsza osoba pozdrowiona przez nasz watek

        :-))
        • onufry_z_daleka Re: Nowa ksiazka Andrzeja K. Wroblewskiego 29.12.06, 17:44
          Nad ksiazka i osoba A.K. Wroblewskiego juz toczy sie dyskusja w watku
          "Nauka", ktora to dyskusje nasz watek transmituje na biezaco:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=54567173&v=2&s=0

          :-)))
          • onufry_z_daleka Re: Nowa ksiazka Andrzeja K. Wroblewskiego 29.12.06, 19:25
            Oto recenzja z Rzeczpospolitej:

            Andrzej Kajetan Wróblewski - Historia fizyki, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2006

            Isaac Newton, jeden z największych fizyków wszechczasów, pokłócił się z Robertem
            Hookiem (odkrywcą prawa fizyki określającego zależność odkształcenia od
            naprężenia, konstruktorem mikroskopu, przez który pierwszy oglądał żywe
            komórki). Od tego momentu Newton tępił Hooka. Po jego śmierci w 1703 r., będąc
            przewodniczącym Royal Society, Newton ponoć polecił zniszczyć jedyny jego
            portret i większość instrumentów, jakie zbudował. To tylko jedna z anegdot
            zaczerpnięta z "Historii fizyki". Wszystkie sylwetki uczonych są barwne, pełne
            humoru, czasami ironii. Autor pokazuje nastroje i atmosferę towarzyszącą
            odkryciom. Żywa narracja to na pewno atut tej pięknie napisanej i starannie
            wydanej książki. Jak zapewnia wydawca, to pierwsza na polskim rynku pozycja
            przedstawiającą główne ścieżki rozwoju fizyki, począwszy od kultur starożytnych
            do współczesności. Do lektury tej książki nie jest potrzebna znajomość wyższej
            matematyki ani fizyki. To pozycja dla wszystkich ciekawych świata.

            Krzysztof Urbański

    • onufry_z_daleka Re: W poscie 1400 pozdrawiamy 29.12.06, 13:02
      A. Wita, Orkiestre Symfoniczna i Chor Filharmonii Narodowej za znakomite
      nagranie VIII Symfonii Mahlera:

      ==============================

      Znakomite reakcje krytyki światowej i krajowej na płytę z VIII SYMFONIĄ Mahlera
      z udziałem Orkiestry Symfonicznej i Chóru Filharmonii Narodowej

      Jedna z najważniejszych na świecie internetowych witryn-magazynów płytowych
      ClassicsToday.com zamieściła recenzję płyty wytwórni NAXOS z VIII Symfonią G.
      Mahlera nagraną przez solistów i zespoły Filharmonii Narodowej z udziałem chórów
      gościnnych pod dyrekcją Antoniego Wita. Autor recenzji David Hurwitz daje
      nagraniu najwyższą możliwą ocenę za wartość artystyczną i techniczną (10/10).
      Omawia wiele aspektów kreacji Antoniego Wita, porównuje ją z wcześniejszymi
      interpretacjami Bertiniego, Nagano, Bernsteina, Tennstedta, Sinopolego, Soltiego
      i Kubelika konkludując:
      Ale jeśli chcielibyście posłuchać wykonania, które łączy najlepsze cechy
      wszystkich rywalizujących wersji i oferuje najbardziej dokładne odczucie, jak
      dzieło naprawdę brzmi (lub powinno brzmieć), to słuchajcie tego nagrania. Fakt,
      że jest ono osiągalne za rozsądną cenę, to bonus: zapłacilibyście z
      przyjemnością dwa razy tyle, by cieszyć się interpretacją na takim poziomie
      doskonałości. Cóż za nadzwyczajna i zachwycająca niespodzianka!
      (www.classicstoday.com/review.asp?ReviewNum=9914)

      The Guardian, 6 kwietnia 2006:
      Antoni Wit stawia czoła istotnym problemom owej symfonii przedstawiając
      interpretację, która jest zarazem głęboko religijna i niezwykle zmysłowa. Gra
      orkiestry jest wspaniała, śpiew chóru - porywająco piękny.

      ClassicalCDReview.com – Robert Benson – czerwiec 2006:
      Jest to nagranie najwyższej klasy pod każdym względem. Przekazanie detali przez
      Antoniego Wita jest nadzwyczajne, orkiestra doskonała. Poziom solistów od
      dobrego do doskonałego, cztery chóry jednakowo świetne. Realizatorzy nagrania
      Andrzej Sasin i Aleksandra Nagórko wykonali wspaniałą pracę w ujęciu masywnych
      brzmień muzyki i głosów solowych zapewniając ich perfekcyjną równowagę. To jest
      jedna z najlepszych Ósmych Mahlera na CD, w dodatku za rozsądną cenę.

      Classical.com – Robert Cummings – czerwiec 2006:
      Jest wiele doskonałych nagrań Ósmej Symfonii Mahlera poza pierwszym Bernsteina
      (Columbia), jak Sinopolego (DG), Soltiego (Decca), Tennstedta (EMI), Shawa
      (Telarc). Teraz mamy nowe na płytach Naxos, dokonane przez wciąż niedocenianego
      polskiego dyrygenta Antoniego Wita i jest ono chyba najlepsze z tej mnogości.
      (…) Doskonały jest dobór śpiewaków, szczególnie jego żeńskiej części prowadzonej
      przez soprany Barbary Kubiak i Izabeli Kłosińskiej. Uczestniczące chóry również
      znakomite. Ale najwięcej zasług przypisać należy Antoniemu Witowi, którego tempa
      są konsekwentnie dobrze wybrane, którego wyczucie dramaturgii jest wnikliwe i
      pogłębione: można usłyszeć wszystkie rodzaje znaczących szczegółów w tym
      wykonaniu – szczegółów, często schowanych w innych nagraniach. Orkiestra Wita
      gra dla niego również świetnie, tworząc jedno z najlepszych ze wszystkich nagrań
      tego dzieła ostatnich czasów. Jeśli miałbym zarekomendować tylko jedno nagranie
      tego utworu słuchaczom, niezależnie od stopnia ich znajomości tej symfonii, to
      byłoby to cudowne nagranie na płytach Naxos. Najwyższe rekomendacje!

      Turok’s Choice – Paul Turok – czerwiec 2006:
      VIII Symfonia Mahlera zyskała wspaniałe wykonanie siłami Warszawskiej
      Filharmonii prowadzonymi przez Antoniego Wita (Naxos). Wit oferuje energiczne
      odczytanie przyciężkiego dla wielu dzieła, zachowując wskazaną przez Mahlera
      dynamikę; w wielu nagraniach soliści (tu sami świetni polscy śpiewacy) mają
      tendencję do krzyku w swoich wysokich rejestrach, niwecząc wzniosły nastrój
      muzyki. Ale nie w tym wykonaniu.
      Nadzwyczaj doskonałe plany dźwiękowe. Zarówno ze strony dyrygenta, jak i samego
      nagrania.

      www.klassikheute.de – Rasmus van Rijn – 16 maja 2006:
      Gdyby chodziło wyłącznie o koncepcję interpretacji, którą Antoni Wit zbliżył się
      do najbardziej niemożliwego ze wszystkich niemożliwych dzieł w historii muzyki,
      to najwyższa ocena 10 byłaby niepodważalna. (…) Całość przedstawia więcej niż
      tylko godne podziwu osiągnięcie, które było albo a) w każdym szczególe
      przemyślane i ukształtowane, albo b) wynikiem instynktownego pojmowania,
      podobnie, jak na przykład u Klausa Tennstedta. U Antoniego Wita typuję jednak z
      przekonaniem a), ponieważ jego muzyczna interpretacja jest przemyślana w taki
      sposób i – gdzie tylko możliwe – jest tak przejrzyście zorganizowana, że
      spontaniczne momenty emocji schodzą na plan dalszy podporządkowane zdumiewająco
      plastycznej świadomości formy.

      Gazeta Wyborcza - Jacek Hawryluk - 9 czerwca 2006:
      Wit ma doskonałą rękę do dużych form, zwłaszcza tych z przełomu XIX i XX
      stulecia. I właśnie poprowadzona przez niego narracja Ósmej jest najbardziej
      satysfakcjonująca: niemal hedonistyczna część pierwsza zamienia się w
      wybrzmiewającą nostalgią część drugą. Wit świetnie zintegrował cały zespół
      orkiestrowo-chóralny, co w tym przypadku jest zadaniem kluczowym

      Oto pełna obsada wykonawcza nagrania:

      Barbara Kubiak (sopran), Izabella Kłosińska (sopran), Marta Boberska (sopran),
      Jadwiga Rappé (alt), Ewa Marciniec (alt), Timothy Bentch (tenor), Wojtek
      Drabowicz (baryton), Piotr Nowacki (bas),
      Orkiestra i Chór Filharmonii Narodowej, Chór Polskiego Radia w Krakowie, Chór
      Uniwersytetu Kardynała Wyszyńskiego, Warszawski Chór Chłopięcy,
      Henryk Wojnarowski, Ks. Kazimierz Szymonik, Krzysztof Kusiel-Moroz
      (przygotowanie chórów),
      Andrzej Sasin, Aleksandra Nagórko - CD Accord (reżyseria nagrania),

      Antoni Wit (dyrygent)

      :-)))))
      • onufry_z_daleka Re: W poscie 1400 pozdrawiamy 29.12.06, 13:28
        Oczywiscie pozdrawiamy WSZYSTKICH wykonawcow tego wspanialego nagrania:

        ***

        Barbara Kubiak (sopran), Izabella Kłosińska (sopran), Marta Boberska (sopran),
        Jadwiga Rappé (alt), Ewa Marciniec (alt), Timothy Bentch (tenor), Wojtek
        Drabowicz (baryton), Piotr Nowacki (bas),
        Orkiestra i Chór Filharmonii Narodowej, Chór Polskiego Radia w Krakowie, Chór
        Uniwersytetu Kardynała Wyszyńskiego, Warszawski Chór Chłopięcy,
        Henryk Wojnarowski, Ks. Kazimierz Szymonik, Krzysztof Kusiel-Moroz
        (przygotowanie chórów),
        Andrzej Sasin, Aleksandra Nagórko - CD Accord (reżyseria nagrania),

        Antoni Wit (dyrygent)

        ***

        Brawo!!!


        :-)))))
    • onufry_z_daleka Re: Jubileusz Prof. Labudy :-) 29.12.06, 17:16
      Podajemy za Rz.pl:

      90. urodziny profesora Labudy

      Jeden z najwybitniejszych polskich historyków - profesor Gerard Labuda obchodzi
      dziś 90-te urodziny. Naukowiec jest w znakomitej formie. Można się było o tym
      przekonać na uroczystym jubileuszu w poznańskiej Auli Uniwersyteckiej dwa
      tygodnie temu. Profesor nie tylko mówił o trwającej już ponad 70 lat pracy
      naukowej, ale i zaprezentował swoją najnowszą książkę - o Kaszubach w historii
      Pomorza. Gerard Labuda zawsze podkreśla swoje kaszubskie pochodzenie, jest dumny
      z roli, jaką w dziejach Słowiańszczyzny odegrała jego Mała Ojczyzna. Od czasów
      studiów aż do dzisiaj związany jest z Poznaniem Naukowe zainteresowania
      profesora Labudy koncentrowały się na najdawniejszej historii naszego państwa i
      jej zachodniego sąsiada, polskiego kościoła i Zakonu Krzyżackiego oraz
      Słowiańszczyzny. Jest autorem blisko 2 tysięcy publikacji. W tej chwili pracuje
      nad nową książką o teorii i historii kultury, która ma ukazać się już w
      przyszłym roku w Wydawnictwie Poznańskim. Profesor Gerard Labuda oprócz
      niezwykle intensywnej pracy naukowej pełnił też wiele ważnych funkcji - był
      rektorem Uniwersytetu im. Adama Mickiewcza, prezesem Poznańskiego Towarzystwa
      Przyjaciół Nauk, Polskiej Akademii Umiejętności i wiceprezesem PAN-u.

      (BS, Polskie Radio)
    • onufry_z_daleka Re: Humor w Nauce i Sztuce: co przyniosl rok 2006 29.12.06, 21:13
      Podajemy za PAP. To jest dlugi post, ale uwazam, ze jego dzielenie nie jest
      wskazane ;-)

      ***

      Wydarzenia naukowe 2006 roku

      Pięciu Amerykanów podzieliło między sobą przyznane na początku października
      naukowe Nagrody Nobla w medycynie, fizyce i chemii. Świat nie uwolnił się od
      ptasiej grypy - zmarło na nią co najmniej 150 osób; ptasia grypa dotarła także
      do Polski - w marcu, w Toruniu, padły zarażone jej wirusem łabędzie.
      Astronomowie odkryli nowe ciała niebieskie, a lekarze podjęli wiele pionierskich
      wyzwań. Wśród uczestników naukowych wydarzeń na światowym poziomie nie zabrakło
      w tym roku Polaków.

      STYCZEŃ

      12.1. - 325 centymetrów kwadratowych cienkiego na jedną dziesiątą milimetra
      naskórka przeszczepili lekarze z Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w
      Krakowie-Prokocimiu na twarz ciężko poparzonej 9-letniej Andżeliki.

      19.1 - Po siedmioletniej kosmicznej podróży kapsuła sondy Stardust, zawierająca
      cząstki z warkocza komety Wild 2, powróciła na Ziemię. Wylądowała na pustyni w
      stanie Utah.

      25.1 - Przy współudziale astronomów z Polski odkryto planetę
      OGLE-2005-BLG-390Lb. Ma ona własności wyjątkowe pośród ponad 170 znanych planet
      pozasłonecznych. Planeta ma około 5,5 razy większą masę od Ziemi, zbudowana zaś
      jest ze skał i lodu.

      25.1 - Polak Jacek Oleksyn znalazł się w grupie badaczy, którzy obalili
      powszechną w świecie nauki teorię na temat metabolizmu oddechowego - udowodnili,
      że w odróżnieniu od zwierząt, u roślin nie jest on uzależniony od ich rozmiarów,
      lecz od zawartości azotu.

      31.1 - Prof. Bohdan Paczyński otrzymał najwyższe wyróżnienie Amerykańskiego
      Towarzystwa Astronomicznego - Henry Norris Russell Lectureship. Wyróżnienie to
      jest przyznawane za życiowy dorobek w dziedzinie astronomii.

      LUTY

      1.2 - Unikatowy mosiężny cyrkiel datowany na XV wiek znaleźli archeolodzy
      podczas prac konserwatorskich na dziedzińcu Collegium Novum Uniwersytetu
      Jagiellońskiego w Krakowie. To pierwszy taki instrument odnaleziony w Polsce.

      1.2 - Naukowcy z Uniwersytetu Technicznego w niemieckim Ilmenau stworzyli
      najbardziej precyzyjną wagę na świecie. Przy ważeniu kilogramowego odważnika
      podaje ona wskazanie z dokładnością do 100 nanogramów, a w próżni - do 50
      nanogramów.

      3.2 - Analiza próbek z powierzchni komety Tempel 1, pobranych przez sondę
      kosmiczną Deep Impact, wykazała znaczną zawartość lodu. Naukowcy uzyskali w ten
      sposób, po raz pierwszy, dowód, iż komety są złożone głównie z wody.

      10.2 - Prof. Marek Siemek z Uniwersytetu Warszawskiego jest pierwszym polskim
      filozofem, który odebrał doktorat honoris causa niemieckiej uczelni. Uroczystość
      nadania tytułu odbyła się na Uniwersytecie w Bonn.

      9.2 - Papirus Artemidora, uważany za najstarszą mapę, jaka dotrwała do naszych
      czasów, został po raz pierwszy udostępniony publiczności na wystawie otwartej w
      Palazzo Bricherasio w Turynie.

      10.2 - Odsłonięciem trzech sal wykładowych antycznej akademii w Aleksandrii
      polscy archeolodzy dokończyli prace na terenie tej słynnej niegdyś uczelni.
      Archeolodzy zamierzają zrekonstruować akademię, tak by mogli ją obejrzeć
      zwiedzający.

      10.2 - W słynnej Dolinie Królów w Egipcie dokonano odkrycia pięciu sarkofagów z
      zachowanymi w nienaruszonym stanie mumiami. Jest to wydarzenie porównywalne ze
      słynnym odkryciem przez Howarda Cartera grobowca Tutanchamona.

      20.2 - Kamizelka kulo- i nożoodporna zarazem, antyterrorystyczny robot oraz
      bielizna z przędzy lnianej to niektóre z ponad 90 najlepszych polskich
      wynalazków, które zyskały w 2005 roku uznanie za granicą. W lutym pokazano je na
      XIII Giełdzie Wynalazków w warszawskim Muzeum Techniki.

      21.2 - Polsko-egipska ekipa archeologów odnalazła w Egipcie, w świątyni królowej
      Hatszepsut grób egipskiego wezyra z czasów XXV dynastii (VIII-VII w.p.n.e). Grób
      został wcześniej splądrowany, ale zachowały się fragmenty mumii i pięknie
      malowane okrycia mumii, tzw. kartonaże.

      MARZEC

      5.3 - Dwa martwe łabędzie, znalezione w Toruniu, były nosicielami wirusa grypy
      typu H5. Jak wykazały późniejsze badania u łabędzi stwierdzono niebezpieczny dla
      ludzi szczep ptasiej grypy H5N1. Był to pierwszy przypadek wykrycia ptasiej
      grypy w Polsce.

      10.3 - Dwóch naukowców - Polka i Niemiec - zostali pierwszymi laureatami
      polsko-niemieckiej nagrody naukowej Copernicus. Nagrodą podzielili się prof.
      Barbara Malinowska z Wydziału Farmaceutycznego Akademii Medycznej w Białymstoku
      oraz prof. Eberhard Schlicker z Wydziału Farmakologii i Toksykologii
      Uniwersytetu w Bonn.

      10.3 - Sonda Cassini znalazła prawdopodobny dowód na to, że na Enceladusie,
      jednym z księżyców Saturna, znajduje się woda w stanie ciekłym. Enceladus to
      jeden z księżyców Saturna. Został odkryty w 1789 roku. Ma średnicę 500
      kilometrów i obiega Saturna po prawie kołowej orbicie w odległości 238 tysięcy km.

      20.3 - Odległość między Słońcem a kulą ziemską co sto lat powiększa się o 10
      metrów - ogłosił w Monachium badacz z Bremy Claus Laemmerzahl. Fakt ten został
      potwierdzony przez nowe wyliczenia wielu grup naukowców, którzy jeszcze raz
      poddali badaniu dane dotyczące planet z ostatnich 120 lat.

      22.3 - Dwie półmetrowej wysokości złote figurki stojących mężczyzn odkryła
      Polska Ekspedycja Archeologiczna do Wschodniej Delty Nilu. Znalezisko pochodzi
      sprzed powstania zjednoczonego państwa egipskiego (ok. 3100 p.n.e.).

      30.3 - Wieloryb - humbak wpłynął do Zatoki Gdańskiej. Miał ok. 10-12 metrów
      długości. Został zauważony podczas żerowania na ławicy szprotów.

      KWIECIEŃ

      5.4 - Skamieniałość ryby o cechach upodabniających ją do współczesnych
      czworonożnych płazów znaleziono w Kanadzie. Odkrycie było elementem "brakującego
      ogniwa", czyli formy przejściowej pomiędzy rybami a kręgowcami lądowymi.

      6.4 - W Trzebnicy (Dolnośląskie) wykonano pierwszy w Polsce przeszczep ręki
      34-letniemu Leszkowi Opoce z Radomia. Dawcą był mężczyzna, który zginął w wypadku.

      11.4 - Nagrodę Europejskiego Towarzystwa Urologicznego (EAU) - medal Willy
      Gregoira - otrzymał polski urolog, prof. Andrzej Borkowski z Akademii Medycznej
      w Warszawie.

      19.4 - Andrzej Kassenberg, założyciel i prezes Instytutu na Rzecz Ekorozwoju,
      został uhonorowany tytułem Człowieka Roku 2005 Polskiej Ekologii. Konkurs
      zorganizowano w ramach obchodów Dnia Ziemi 2006.

      MAJ

      3.5 - Osiemnaście osób, w tym Polak, zostało zwycięzcami konkursu Unii
      Europejskiej na wynalazcę roku. Polski naukowiec pracujący w Niemczech Zbigniew
      Janowicz i niemiecki profesor Cornelius Hollenberg opatentowali metodę taniej
      produkcji nowoczesnej szczepionki przeciwko żółtaczce typu "B". Obaj pracują w
      Duesseldorfie.

      5.5 - Prawie 20 nowych gatunków drobnych stworzeń morskich odkryli naukowcy
      podczas trzytygodniowej wyprawy badawczej w głębiny Atlantyku. Uczestniczyło w
      niej 28 naukowców z 14 krajów.

      8.5 - Pierwsza w Polsce Klinika Papieru zajmująca się ratowaniem książek i
      archiwaliów wydrukowanych na tzw. kwaśnym papierze została otwarta w Bibliotece
      Jagiellońskiej w Krakowie. Zainstalowane urządzenia kosztowały prawie 6 mln zł.

      16.5 - Raport końcowy z realizacji programu wieloletniego "Rozwój niebieskiej
      optoelektroniki" zaakceptowała Rada Ministrów. Celem programu było stworzenie
      nowej gałęzi przemysłu - produkcji niebieskich laserów. Program działał w latach
      2001-2005. Na ten cel z budżetu państwa przeznaczono prawie 29 mln zł.

      22.5 - Tegorocznym laureatem nagrody im. Jerzego Kuryłowicza dla tłumaczy
      książek naukowych został Maciej Hildebrand za przekład pracy Davida J. Browna
      "Mosty. Trzy tysiące lat zmagań z naturą".

      24.5 - Przedstawiciele UE, Chin, Indii, Japonii, Korei Płd. i Rosji podpisali w
      Brukseli porozumienie o budowie pod Marsylią, na południu Francji, pierwszego na
      świecie reaktora termojądrowego ITER. Szacuje się, że koszt powstania ITER-a
      wyniesie 10 mld euro.

      31.5 - W Łodzi zainaugurowało działalność Europejskie Regionalne Centrum
      Ekohydrologii (ERCE), pod auspicjami UNESCO. Jest to pierwsza tego typu placówka
      • obrobka_skrawaniem Re: HwNiSz: 10 największych osiągnięć roku 2006 29.12.06, 21:26
        Podajemy za PAP

        10 największych osiągnięć roku 2006 według "Science"

        Udowodnienie hipotezy Poincarego zostało uznane przez tygodnik "Science" za
        największe wydarzenie naukowe roku 2006.
        Hipoteza Poincarego dotyczy gałęzi matematyki zwanej topologią. Topologia
        zajmuję się możliwościami wzajemnych przekształceń figur geometrycznych,
        traktując je tak, jakby były z gumy. Według hipotezy zaproponowanej w roku 1904
        przez Henri'ego Poincare przestrzeń jest odpowiednikiem "hipersfery",
        trójwymiarową powierzchnią czterowymiarowej kuli.

        Udowodnienie hipotezy okazało się niezwykle ciężkim zadaniem. W roku 2000 Clay
        Mathematics Institute zaliczył ten problem do najważniejszych zagadnień
        matematyki trzeciego tysiąclecia i wyznaczył za jego rozwiązanie milion dolarów.
        W roku 2002 rosyjski matematyk Grigorij Perelman zamieścił w Internecie
        pierwszą z trzech prac dotyczących rozwiązania problemu. Jednak po wizycie w
        USA w roku 2003 Perelman odciął się od świata i przestał odpowiadać na telefony
        czy maile. Dopiero połączone siły wielu matematyków pozwoliły dopełnić pracę
        Perelmana i udowodnić hipotezę Poincare. Perelmanowi przyznano najwyższe
        matematyczne wyróżnienie - Medal Fieldsa, którego jednak nie przyjął

        A oto 9 innych ważnych osiągnięć naukowych:

        KOPALNE DNA. Nowe techniki rozszyfrowywania i analizy DNA pozwoliły uzyskać
        informacje genetyczne dotyczące mamutów i człowieka neandertalskiego.

        LÓD SIĘ KURCZY. Naukowcom udało się udokumentować niepokojący trend. Coraz
        szybciej topnieją pokrywy lodowe Antarktyki i Grenlandii.

        RYBA Z NOGAMI. Odkrycie skamieniałości ryby o mocnych płetwach wyposażonych w
        stawy wypełniło kolejną lukę w naszej wiedzy o tym, jak kręgowce wyszły z morza.

        CZAPKA NIEWIDKA. Specjalne okrycie pozwala ukryć chroniony obiekt przed
        mikrofalami w taki sposób, że nie powstają ani odbicia, ani cienie.

        PRZECIWDZIAŁANIE ŚLEPOCIE. Ranibimuzab to nowy lek, który poprawia wzrok osób
        cierpiących na zwyrodnienie plamki żółtej - jedną z najważniejszych przyczyn
        ślepoty wśród starszych ludzi. Udało się także zidentyfikować geny
        odpowiedzialne za podatność na tę chorobę.

        EWOLUCJA W DZIAŁANIU. Badania na myszach, muszkach owocowych i motylach
        pozwoliły naukowcom zaobserwować zmiany genetyczne, które prowadzą do ewolucji.

        NANOWIDOKI. Biolodzy zastosowali nowe techniki, pozwalające zobaczyć szczegóły
        komórek mniejsze niż 200 nanometrów.

        ZROZUMIEĆ PAMIĘĆ. Liczne odkrycia pozwoliły lepiej poznać sposób, w jaki mózg
        zapisuje nowe wspomnienia. Proces tak zwanej "długoterminowej potencjacji",
        który wzmacnia połączenia pomiędzy neuronami, wydaje się być podstawą
        zapamiętywania.

        NOWA KLASA MAŁYCH RNA. Nowa klasa małych cząsteczek RNA, które wyłączają
        aktywność genów, została nazwana krótkimi interferującymi RNA (piwi-interacting
        RNA).

        MACIERZYSTE OSZUSTWO. Raczej wydarzenie, a nie osiągnięcie, czyli oszustwa
        popełnione przez Woo Suk Hwanga i jego kolegów, którzy opublikowali między
        innymi dwa oparte na zmyślonych osiągnięciach artykuły o komórkach
        macierzystych na łamach "Science"


        Zdaniem redakcji Science, w roku 2007 najbardziej obiecującymi dziedzinami będą
        badania nad ludzkim genomem, zjawiska optyczne, poszukiwania planet podobnych
        do Ziemi wokół innych gwiazd oraz porównywanie genomów ssaków naczelnych.
        • onufry_z_daleka Re: HwNiSz: Naukowe hity roku 2006 wg GW: 31.12.06, 21:43
          Za GW:

          Przestraszeni ptasią grypą, pozbawieni jednej planety, przeświadczeni (choć nie
          wszyscy) o istnieniu ewolucji. Przedstawiamy najgłośniejsze wydarzenia ze świata
          nauki w mijającym roku.

          ***

          W cieniu ptasiej grypy

          Pierwsze miesiące 2006 roku w Polsce, Europie i na całym świecie charakteryzował
          strach. Strach przed ptasią grypą. Choć, jak wielokrotnie uspokajali eksperci,
          była to epidemia dotycząca zwierząt - mało kto się tym przejmował. Ważne były
          ludzkie ofiary - do końca grudnia wirus H5N1 zaatakował 114 osób, 79 zabił. W
          naszym kraju na szczęście nie umarł nikt. Nie oznacza to jednak, że możemy spać
          całkiem spokojnie.

          Zdaniem specjalistów prawdopodobieństwo, że w ciągu najbliższych trzech lat
          wybuchnie globalna pandemia grypy (tym razem ludzkiej), wynosi jak jeden do
          sześciu. Szczepionka będzie dostępna dopiero po blisko sześciu-dziewięciu
          miesiącach od pojawienia się wirusa. Wcześniej pozostanie nam tylko lek
          przeciwwirusowy Tamiflu.

          Hipoteza Poincarego - już nie hipoteza

          W 2006 r. została rozwiązana matematyczna zagadka stulecia. Rosjanin Grigorij
          Perelman dowiódł, iż hipoteza, którą postawił w 1904 roku Henri Poincare, jest
          prawdziwa. Dotyczy ona własności trójwymiarowych sfer (do niedawna sądzono, że
          takiego kształtu jest czasoprzestrzeń Wszechświata). Ale w tym wypadku od samego
          rezultatu ważniejsze są nowe matematyczne metody, jakie zostały rozwinięte, by
          przeprowadzić dowód. Perelman przedstawił go już cztery lata temu, a potem
          zamilkł, wycofał się z życia naukowego. W tym roku matematycy uzupełnili kilka
          ostatnich ogniw w jego wywodzie oraz przyznali mu swego Nobla - medal Fieldsa. W
          Instytucie Claya w Cambridge czeka na niego 1 mln dol. Ale Perelman nie
          odpowiada na listy i telefony.

          Neandertalczyk w pierwszym czytaniu

          Naukowcy po raz pierwszy odtworzyli fragmenty jądrowego DNA neandertalczyka -
          gatunku człowieka wymarłego 30-40 tys. lat temu. Na razie odczytano około
          miliona par zasad (cegiełek budujących DNA) - to niewiele, bo tylko niecały
          procent materiału genetycznego naszego kuzyna. Mimo to zerknięcie w
          neandertalskie geny pozwoliło już coś ustalić.

          Przede wszystkim potwierdziło datę oddzielenia się naszych gatunków od wspólnego
          przodka - ok. 450 tys. lat temu. W antycznym DNA odkryto również domieszkę
          materiału genetycznego ludzi współczesnych. To sugeruje, że jednak sporadycznie
          krzyżowaliśmy się z neandertalczykiem.


          Gen człowieczeństwa

          Co sprawiło, że to właśnie ludzie wygrali ewolucyjny wyścig i stali się
          dominującym gatunkiem na naszej planecie?

          Jedną z możliwych odpowiedzi przyniósł sierpniowy numer "Nature". Naukowcy z
          USA, Belgii i Francji opublikowali w nim pracę, w której porównali materiał
          genetyczny wielu gatunków kręgowców (m.in. kurczaków, myszy, małp i ludzi).
          Badacze odkryli u człowieka fragment DNA, który 5-6 mln lat temu (gdy z Ziemi
          zniknął ostatni wspólny przodek ludzi i szympansów i oba gatunki nieodwracalnie
          oddzieliły się od siebie) zaczął się zmieniać zdecydowanie najszybciej i
          najbardziej.

          Co więcej, okazało się, że to właśnie w tym fragmencie znajduje się gen, który
          prawdopodobnie kieruje kluczowym etapem rozwoju ludzkiego mózgu.

          Pluton to już nie planeta

          Ostatnia do niedawna planeta Układu Słonecznego stała się pierwszą, która
          straciła dumne miano planety. Obradująca w sierpniu w Pradze Międzynarodowa Unia
          Astronomiczna przeniosła Plutona do ad hoc utworzonej klasy planet karłowatych,
          a więc zrównała go z dużymi asteroidami. Nie obyło się bez protestów - głównie
          ze strony astronomów amerykańskich, bo to była dotąd jedyna planeta odkryta
          przez Amerykanina Clyde'a Tombaugha w 1930 r.

          A jednak ewolucja... płaza

          Na początku mijającego roku na naukowców czekała paleontologiczna gratka.
          Odnaleziono kolejne zaginione ogniwo ewolucji - rybę, która była wyraźnie
          przygotowana do wychodzenia z wody i na stopniową przemianę w płaza. Tiktaalik
          (tak ją nazwano) żyła 375 mln lat temu w płytkich zbiornikach z mulistym
          brzegiem. Była to bezsprzecznie ryba, ale ze "stawami" w płetwach piersiowych,
          co pozwalało jej zginać je i obracać, a w efekcie chodzić po dnie zbiornika.

          Tiktaalik miała też szyję (niespotykaną u innych ryb). Inną cechą
          charakterystyczną dla czworonożnych zwierząt lądowych były mocne, zachodzące na
          siebie żebra.

          ;-)
    • onufry_z_daleka Re: Humor w Nauce i Sztuce: S. Saks 30.12.06, 08:47
      Dzis urodziny obchodzilby polski matematyk Stanislaw Saks (1897-1942).
      Byl on czlonkiem lwowskiej szkoly matematycznej.

      Podstawą do oceny uczonego są w pierwszym rzędzie jego prace zamieszczone w
      czasopismach naukowych. Zdarzają się jednak wyjątki, kiedy uczony matematyk
      przechodzi do historii matematyki głównie jako autor udanej monografii. Do
      takich właśnie wyjątków należy polski matematyk Stanisław Saks.
      Znany jest on jako autor monografii poświęconej szczególnemu działowi funkcji
      rzeczywistych - teorii całki. W roku 1930 ukazuje się książka Saksa pt. „Zarys
      teorii całki". W następnych latach ukazują się jej poszerzone wydania w obcych
      językach („Thćorie de Fintegrale", „Theory of the Integral", a „Teorija
      integrała" już po śmierci autora). Ten podręcznik uniwersytecki zawiera tak
      wiele oryginalnych wyników czy sformułowań, że bywa w literaturze matematycznej
      cytowany na równi z innymi źródłami. Dodajmy, że Saks jest też współautorem (z
      Antonim Zygmundem) monografii „Teoria funkcji analitycznych". I tę książkę
      cechuje duża ścisłość wykładu i oryginalność ujęcia zagadnienia.

      ***

      Przypomnijmy anegdote, w ktorej bierze on udzial:


      Re: Humor w Nauce i Sztuce: pasztet zajeczy
      Autor: onufry_na_wyjezdzie
      Data: 20.11.06

      Stanisław Saks zatrzymując się przed oknem sklepowym, w którym widniał napis
      "pasztet zajęczy" zapytał towarzyszącego mu Bronisława Knastera (matematyk
      1893-1980):
      - Jak myślisz, czy to rzeczywiście zajęczy pasztet?
      Na to Knaster:
      - Kto go zje, zaraz pozna. Jeśli nie zajęczy, to zajęczy, a jeśli zajęczy to
      nie zajęczy.

      :-)))

    • 6uldv8 Konkurs Onufrego 30.12.06, 10:17
      Postanowiłem wystartować w konkursie Onufrego, głównie dlatego, że do tej pory
      nigdy nie próbowałem tłumaczyć poezji ani piosenek. Kosztowało mnie to kilka
      godzin wysiłku i parę piw. Proszę ocenić, czy było warto.


      Nie jest źle

      Gdy spadnie na mnie kłopot jakiś, Matka Maria wita mnie
      mówiąc do mnie ciepło: nie jest źle.
      A gdy ponury nastrój mam, ona stoi zawsze blisko mnie
      szepcząc mądre słowa: nie jest źle.

      Nie jest źle, nie jest źle, nie jest źle, nie jest źle
      szeptaj mądre słowa: nie jest źle.

      I wielu zakochanych, których ciężki los doświadczyć chce
      mówi wciąż do siebie: nie jest źle.
      Bo chociaż przestrzeń dzieli ich, nadejdzie dzień, by spotkać się,
      dzień, w którym wykrzykną: nie jest źle!

      Nie jest źle, nie jest źle...

      A kiedy ciemna noc zapadnie, światło, co prowadzi mnie,
      świeci aż do rana - nie jest źle.
      Gdy budzę się na dźwięk muzyki, Matka Maria wita mnie
      mówiąc do mnie ciepło: nie jest źle.

      Nie jest źle, nie jest źle...


      6UL DV8
      • onufry_z_daleka Re: Konkurs Onufrego 30.12.06, 10:26
        Dziekuje bardzo za przeklad :-)

        Przypominam, ze termin nadsylania przekladow "Let it be" uplywa
        31.12.2006 o godz 24:00.

        Pozdr.
        O.
        • obrobka_skrawaniem Re: Konkurs Onufrego 30.12.06, 15:14
          Ja nie lubię konkursów. I nie mam kilku piw.
          • 3bezatu Re: Konkurs Onufrego 30.12.06, 18:22
            Tak ma być

            Gdy czas kłopotów przyjdzie znowu, Matka Maria już tu jest
            Mądrze mnie pociesza: tak ma być.
            A kiedy ciemność po mnie sięga, ona blisko przy mnie jest
            Zawsze mnie pociesza: tak ma być.


            Tak ma być, tak ma być, tak ma być, tak ma być
            Wciąż powtarzam w myśli: tak ma być.


            A gdy ktoś o złamanym sercu z trudem życia trzyma się
            Jedna jemu rada: tak ma być.
            Bo choć samotność boli, ciągle szansa jest, by spotkać się
            Wtedy będzie jasne: tak ma być.


            Tak ma być, tak ma być….


            I nawet, kiedy noc jest ciemna, światło, które we mnie tkwi
            Świeci mi do rana: tak ma być.
            Gdy budzę w dźwiękach się muzyki, Matka Maria chowa sny
            Ciepło się uśmiecha: tak ma być.


            Tak ma być, tak ma być…
            • onufry_z_daleka Re: Konkurs Onufrego 30.12.06, 18:32
              Dziekuje bardzo za przeklad i serdecznie pozdrawiam,

              Onufry

    • onufry_z_daleka Re: Humor w Nauce i Sztuce: Carl Siegel 30.12.06, 22:09
      Jutro obchodzilby urodziny Carl Siegel, wielki niemiecki matematyk
      specjalizujacy sie w teorii liczb. Wiecej patrz:

      en.wikipedia.org/wiki/Carl_Ludwig_Siegel

      Przypomnimy anegdote, w ktorej bierze on udzial:

      ***

      Re: Humor w nauce: Siegel i Weil
      Autor: onufry_na_wyjezdzie
      Data: 11.05.06

      Byl taki okres w Ameryce, gdy wsrod firm wynajmujacych samochody bylo 2
      zdecydowanych liderow, powiedzmy A i B. Firma A znajdowala sie na pierwszym
      miejscu, ale firma B byla tuz, tuz za A. W zwiazku z tym firma B reklamowala
      sie ze jest... 1.5 .

      W tym samym czasie za najwiekszego matematyka swiata uchodzil C. Siegel.
      W czolowce matematykow znajdowal sie, znany juz nam, A. Weil.
      Kiedys Siegel mial wyklad na uniwersytecie Columbia w Nowym Jorku,
      bodaj z okazji przyznania mu Doktoratu Honorowego. Sala byla wypelniona
      po brzegi, a w pierwszym rzedzie siedzial A. Weil.

      I nie byloby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, ze na policzku
      A. Weil mial namalowane grubym flamastrem ... 1.5 .


      ;-)))
    • onufry_z_daleka Re: Humor w Nauce i Sztuce: Sylwester 31.12.06, 12:13
      Podajemy za PAP:

      Zwyczaje i wróżby w sylwestrowy wieczór

      Sylwestrową noc, ostatnią w roku, tradycyjnie żegna się hucznie na balach i
      prywatkach. Potocznie mówi się, że "jaki sylwester, taki cały rok". Z tą
      wyjątkową nocą związanych jest wiele zwyczajów i przesądów. Jeden z nich mówi,
      że należy pozbyć się starych problemów, aby nie wchodzić z nimi w nowy rok.
      Jeśli chcemy się uwolnić od przykrych wspomnień, w sylwestrową noc warto spisać
      zmartwienia na czerwonym papierze, żeby później móc je spalić. Może to być
      również kosmyk włosów, bilecik albo list miłosny. Noworoczny płomień unicestwi
      raz na zawsze pamiątki po niemiłych wspomnieniach.

      Wszelkie długi i pożyczki najlepiej uregulować jeszcze przed sylwestrem, żeby
      nie wchodzić w nowy rok z długami i w najbliższej przyszłości nie stać się
      ofiarami niesłownych dłużników. Żeby nie cierpieć na brak pieniędzy, 31 grudnia
      do portfela warto włożyć łuski z wigilijnego karpia.

      Pewien przesąd mówi też, że warto w dzień przełomu włożyć na siebie nową
      bieliznę, koniecznie z metką, a tego dnia szczególnie zadbać o piękny wygląd.
      Wróży to powodzenie u płci przeciwnej w następnych miesiącach.

      W ten dzień zdecydowanie nie wolno sprzątać, bo „wymiata się" szczęście z domu.
      Gospodynie dawniej dbały, aby spiżarnia nie straszyła pustkami; to odganiało
      biedę w następnym roku.

      Pomyślność przynosi nakręcenie zegarów tuż po północy. Kiedy zegar wybije
      północ, wówczas najstarsza osoba w rodzinie powinna szeroko otworzyć okno lub
      drzwi; w ten sposób zaprosi do środka Nowy Rok i życzliwe domowi duchy, a to co
      stare szybko opuści cztery ściany.

      Rozwiedzione kobiety i panny, które chcą dowiedzieć się, jakie będzie imię ich
      przyszłego wybranka, po północy powinny pilnie nasłuchiwać prowadzonych dookoła
      rozmów. Pierwsze męskie imię, które usłyszą, będzie prawdopodobnie imieniem
      przyszłego męża.

      Kolejny sposób na poznanie przyszłości to wróżba z bąbelkami w kieliszku z
      szampanem. Duże bąbelki, chaotycznie poruszające się w kieliszku, zapowiadają
      rok przemian, wypadków i romansów. Eleganckie, drobne i unoszące się równymi
      łańcuszkami do góry, zwiastują zdrowie oraz pogodne dni w życiu rodzinnym. Jeśli
      łańcuszki krzyżują się, nie należy szastać pieniędzmi i przede wszystkim zadbać
      o zdrowie.

      Ponieważ w sylwestrową noc również gwiazdy zapowiadają przyszłość, warto zwrócić
      uwagę, co dostrzeżemy na nocnym niebie. Jasne i piękne gwiazdy, a rankiem nad
      horyzontem promienne słońce na bezchmurnym niebie, wróżą bardzo pomyślny rok.

      Nowy Rok oraz zabawa sylwestrowa rozpoczynają okres karnawału - i czas hucznych
      zabaw tanecznych.


      PAP - Nauka w Polsce, Ewelina Salwińska

      • 3bezatu Re: Humor w Nauce i Sztuce: Sylwester 31.12.06, 13:00
        Głównym zwyczajem sylwestrowym jest oczywiście huczne pożegnanie starego i
        przywitanie Nowego Roku. W tym celu na całym świecie organizowane są bale
        sylwestrowe. Do najbardziej znanych należą: Sylwester na Times Square w Nowym
        Jorku gdzie, co roku bawi się ok. miliona osób, Sylwester na Polach Elizejskich
        w Paryżu, w Londynie na Trafalgar Square, oraz bardzo prestiżowy Sylwester w
        Wiedeńskiej Operze.
        Bardzo popularne jest także organizowanie zabaw domowych w gronie najbliższych
        przyjaciół. Nowy Rok tradycyjnie witany jest szampanem i pokazami sztucznych
        ogni.

        • 3bezatu Re: Humor w Nauce i Sztuce: Szampan 31.12.06, 13:42
          (z Wikipedii)

          Szampan (z franc. champagne, od vin de Champagne) - szczególny rodzaj wina
          musującego, znany na całym świecie i potocznie kojarzony ze świętowaniem i
          luksusem. Nazwę swą zawdzięcza Szampanii, regionowi w północno-wschodniej
          Francji, głównemu miejscu jego produkcji.

          Szampan jest produkowany bez sztucznego nasycania napoju dwutlenkiem węgla.
          Dwutlenek węgla tworzy się w nim na skutek naturalnego procesu dojrzewania wina
          w butelkach. Do butelek nalewa się młode, nie do końca przefermentowane wino, a
          następnie przechowuje się lekko pochylone w stronę korka butelki w piwnicach, w
          stałej temperaturze 3-5oC.



          Szampan a zdrowie

          Szampan jest polecany przez jego promotorów jako rzekomo "rozpraszający
          niepokoje i stany depresyjne". Kanonik Godinot w 1718 roku w swym traktacie o
          szampanach zapewniał: "Ze wszystkich win nie masz lepszego dla zdrowia niż wino
          z Szampanii, szare lub koloru oczu kuropatwy".

          Własności szampana:

          •dwutlenek węgla w bąbelkach pochodzi tylko z drugiej fermentacji i nie jest
          dodawany sztucznie tak jak w innych winach musujących albo napojach gazowanych

          •nie podrażnia żołądka mimo słabego odczynu pH, nie szkodzi trawieniu, a wręcz
          pomaga rozpuszczając kwasy i przeciwdziałając wzdęciom

          •jak wszystkie wina białe, jest moczopędny

          •jest bogaty w przyswajalne sole mineralne, w szczególności potas, wapń, magnez
          i siarkę. Posiada więc własności oczyszczające, detoksykacyjne i
          przeciwzapalne. Działa też na reumatyzmy, stany zapalne górnych dróg
          oddechowych i alergie.

          •zawiera również oligo-elementy (pierwiastki potrzebne organizmowi w śladowych
          ilościach), z których np. cynk wpływa korzystnie na regulację w systemie
          nerwowym; przed wynalezieniem leków psychotropowych szampan był znany jako
          środek antydepresyjny. Zawiera on również fosfor i lit, pierwiastki ważne dla
          równowagi nastrojów.


          Cytaty

          Szampan jest jedynym winem, po wypiciu którego kobieta pozostaje piękną, mówiła
          o nim Madame de Pompadour.

          W 1961 roku Madame Bollinger w odpowiedzi na pytanie dotyczące picia szampana,
          zadane przez dziennikarza "London Daily Mail", powiedziała: Piję go, gdy jestem
          radosna i gdy mi smutno. Czasem wypiję w samotności. Uważam to za obowiązek,
          gdy jestem w towarzystwie. Zabawiam się z nim, gdy nie mam apetytu i piję go,
          gdy jestem głodna. Poza tym nie dotykam go nigdy, chyba, że chce mi się pić.



          • onufry_z_daleka Re: Humor w Nauce i Sztuce: Sylvester 31.12.06, 22:03
            Podajemy za PAP:

            Sylwester na Litwie - huczna zabawa i tańce do rana

            Sylwester na Litwie jest kojarzony z huczną zabawą i tańcami do białego rana.
            Socjolodzy zauważają, że w społeczeństwie panuje nawet presja bawienia się
            podczas tej ostatniej w roku nocy.
            Rezerwacja miejsc w restauracjach, klubach, kawiarniach rozpoczyna się na długo
            przed sylwestrową nocą. Cieszące się coraz większą popularnością gospodarstwa
            agroturystyczne przyjmują już zapisy na Sylwestra 2008 roku.

            Hotelarze i restauratorzy zauważają, że z każdym rokiem Litwini, na wzór
            mieszkańców zamożniejszych państw, coraz chętniej okres noworoczny spędzają poza
            domem. Najczęściej odwiedzają krajowe kurorty, m.in. w uzdrowisko w
            Druskiennikach i wyjeżdżają nad morze, gdzie od miesiąca nie ma już wolnych
            miejsc. Rośnie też popularność spędzania świątecznych wakacji w ciepłych krajach.

            Zmiana upodobań uwarunkowana jest nie tylko europeizacją Litwy, ale także
            rosnącymi dochodami mieszkańców kraju. Cena zabawy sylwestrowej w litewskim
            lokalu waha się od 100 do 400 litów (30-120 euro). W droższych sięga nawet 650
            litów (prawie 200 euro).

            Większości Litwinów nie stać na taki wydatek, dlatego też 70 proc. deklaruje, że
            w Sylwestra będzie bawiła się w domu - w gronie rodziny, znajomych, przyjaciół.

            Tysiące osób w Wilnie tradycyjnie Nowy Rok przywitają na placach Katedralnym i
            Ratuszowym. Nadejście 2007 roku oznajmi bicie zegara z dzwonnicy katedralnej i
            pokaz sztucznych ogni.

            AKI
            PAP - Nauka w Polsce
            • obrobka_skrawaniem Re: HwNiSz: Zwyczaje noworoczne-pieczywo obrzędowe 01.01.07, 21:39

              Na Kurpiach, Podlasiu, Warmii i Mazurach w okresie noworocznym wypiekano byśki
              (stworzunka). Było to pieczywo obrzędowe, służące pierwotnie zabiegom magicznym
              a przedstawiające zwierzęta gospodarskie (krowy, woły, kozły) i dzikie
              (jelenie, sarny, zające, wiewiórki), symbolizujące życie i płodność. Miały one
              przynosić pomyślność w hodowli, polowaniu i szczęście w nowym roku.
              Wypiekano też Nowe Latko: krąg z ciasta, na którym umieszczano pastuszka w
              otoczeniu zwierząt (często dwunastu). Podstawa w kształcie kręgu była symbolem
              kręgu magicznego, który miał zabezpieczać przed wszelkim złem.

              www.kadzidlo.com/fotki/sztuka/17.jpg byśki
              img514.imageshack.us/img514/5347/byski4ls.png byśki
              www.webmedia.pl/glos/1.03/tradycja/5.jpg byśki i Nowe Latko
    • onufry_z_daleka Re: Zyczenia Noworoczne 01.01.07, 10:47
      Wszystkim piszacym w tym watku oraz go czytajacym,

      NAJLEPSZE ZYCZENIA NOWOROCZNE

      przesyla

      Onufry

      :-)))
      • 3bezatu Re: Zyczenia Noworoczne 01.01.07, 13:11
        Wszystkim uczestnikom wątku, piszącym i czytającym, stałym i przypadkowym
        składam serdeczne życzenia szczęścia w Nowym Roku
        3bezatu
        • obrobka_skrawaniem Re: Zyczenia Noworoczne 01.01.07, 17:12

          Żebyście byli zdrowi, weseli,
          Jako w niebie anieli
          Cały rok.

          Żeby Wam się darzyło, kopiło wodziło
          I dyszlem do stodoły obróciło!
          Żebyście mieli pełne komory,
          Pełne pudła
          I żeby Wam gospodyni u pieca nie schudła!

          Żebyście mieli żyto jak koryto,
          Ziemniaki jak buraki, buraki jak pniaki
          Owiesek wąsaty, co by był gospodarz bogaty!

          Tyle wołków co w płocie kołków ,
          Owieczek co w lesie mróweczek!
          Cieliczki jak jedliczki,
          Konie jak gronie,
          Aby białe grzywy miały
          I trzema pługami orały,
          Jak nie trzema, to dwoma,
          Jak nie dwoma, to jednym,
          Ale godnym.
          Tak Wam Boże daj!

          --------------------------------
          To życzenia składane przez kolędników okresie Bożego Narodzenia
          i w Nowy Rok.

          WSZYSKIEGO, CO NAJLEPSZE W NOWYM 2007 ROKU
          składa o_s.
          • obrobka_skrawaniem Re: Zyczenia Noworoczne 01.01.07, 20:03

            Życzenia kolędników, zwanych "nowoleciętami" lub "scodrocorzami" w gminie
            Żegocina (u stóp Beskidu Wyspowego):

            "Na szczęście, na zdrowie, na ten Nowy Rok,
            niech się wam tu rodzi pszenicka i groch,
            niech się wam tu rodzi pszenicka, sazycka,
            zeby była na drugi rok największa kuklicka".

            Gdy gospodarze nie przyjęli kolędników i nic im nie dali życzenia były inne:

            "Przyleciała sarna, nasrała w żarna,
            sama gospodyni kukiełki zeżarła,
            niech się wam tu rodzi pszenicka jak igły,
            sazycka jak szpilki, bo tu nie dostanie kukiełki nigdy"

            --------------------------------------------------------
            wg Czesław Blajda "Żegocina dawna i współczesna", Żegocina 1993
            • Gość: ewa Re: Zyczenia Noworoczne IP: *.dsl.club-internet.fr 01.01.07, 22:51
              A Dosiego Roku co znaczy?
              • 3bezatu Re: Zyczenia Noworoczne 02.01.07, 12:14
                W dzień Nowego Roku, i najbliższe następujące po nim dni, składamy sobie
                życzenia. Powtarza się w nich staropolski, dość trudny do objaśnienia zwrot,
                drukowany również na świątecznych, noworocznych kartkach "Do siego Roku".
                Oznaczać ma on życzenia dostatniego i szczęśliwego, tego właśnie, zaczynającego
                się roku lub - jak chcą niektórzy - doczekania sędziwych lat, jak żyjąca
                rzekomo, przed wiekami, długowieczna Dorota, zwana Dosią.
    • onufry_z_daleka Re: Humor w Nauce i Sztuce: S. Mazur 1.01. ... 02.01.07, 10:05
      Wczoraj urodziny obchodzilby Stanislaw Mazur, wybitny matematyk, czlonek
      Lwowskiej Szkoly matematycznej, bliski wspolpracownik S. Banacha.

      Za Wikipedia:

      Stanisław Mazur (ur. 1 stycznia 1905 we Lwowie, zm. 5 listopada 1981w Warszawie)

      W 1923 ukończył gimnazjum we Lwowie, w latach 1923-1926 studiował matematykę na
      Uniwersytecie Jana Kazimierza i uniwersytecie w Paryżu. W latach 1926-1935 był
      asystentem II katedry analizy matematycznej i I katedry analizy matematycznej
      UJK. W 1936 habilitiwał się z matematyki. W latach 1936-1939 był adiunktem i
      docentem II katedry matematyki Politechniki Lwowskiej, w latach 1939-1941 i
      1944-1946 profesorem nadzwyczajnym, kierownikiem katedry geometrii Uniwersytetu
      Lwowskiego; w latach 1946-48 profesorem Uniwersytetu Łódzkiego, od 1948
      Uniwersytetu Warszawskiego; od 1947 członkiem PAU, od 1952 PAN; najbliższy
      współpracownik Stefana Banacha i jeden z głównych współtwórców Lwowskiej Szkoły
      Matematycznej; wprowadził i rozwinął metody geometryczne w analizie
      funkcjonalnej oraz w 1938 zapoczątkował ogólną teorię przestrzeni liniowych
      topologicznych; jeden z czołowych specjalistów w zakresie teorii limesowalności
      (sumowalności); Computable Analysis (1963).

      Był świetnym wykładowcą akademickim; mówiono, że notatki z jego wykładów można
      od razu kierować do druku. Cechował się wspaniałym, bardzo zjadliwym poczuciem
      humoru.

      Słynne stało się wręczenie przez niego publicznie (obiecanej w Księdze
      szkockiej) żywej gęsi młodemu matematykowi szwedzkiemu w nagrodę za rozwiązanie
      pewnego problemu sprzed lat. :-)))


      Zawsze dostępny dla swoich studentów i asystentów był przez nich zasłużenie
      uwielbiany.

      • onufry_z_daleka Re: Humor w Nauce i Sztuce: S. Mazur 1.01. ... 02.01.07, 11:19
        Jeszcze o Mazurze. Uwielbial prace zespolowa. Publikował mało - ukazało się
        zaledwie 40 prac w polskich (głównie w "Studia Mathematica") i obcych
        czasopismach. A oyo zdjecie S. Mazura wreczajacaego ges za rozwiazanie
        problemu szwedzkiemu matematykowi Enflo:


        pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:MazurGes.jpg
    • onufry_z_daleka Re: Humor w Nauce i Sztuce: Kwadrantydy! 02.01.07, 11:54
      Za Rz.pl:

      Na niebie pojawiły się Kwadrantydy. Gdyby tylko wyłączyć Księżyc...

      Od 1 do 5 stycznia możemy zobaczyć ma niebie meteory z roju Kwadrantydów. W
      maksimum, które wystąpi w nocy z 3 na 4 stycznia, ich aktywność sięgnie poziomu
      nawet kilkudziesięciu meteorów na godzinę - dr Arkadiusz Olech z Centrum
      Astronomicznego PAN w Warszawie. - W tym roku niestety warunki do obserwacji
      nie są najlepsze. Maksimum oczekujemy w nocy z 3 na 4 stycznia około godziny 2
      naszego czasu. Będzie to moment korzystny dla obserwatorów w Polsce, bo to
      środek nocy, a ponadto radiant roju, znajduje się wtedy ponad 40 stopni nad
      północno-wschodnim horyzontem - tłumaczy astronom. - Całą popsuje Księżyc w
      pełni. Gdyby dało się go wyłączyć, moglibyśmy liczyć nawet na sto meteorów na
      godzinę. Niestety jego blask spowoduje, że przegapimy najsłabsze zjawiska,
      przez co obserwowana liczba godzinna spadnie do około 30-40 - dodaje.

      (zyt, PAP)
      • obrobka_skrawaniem Re: HwNiS: Dzisiaj Ziemia jest najbliżej Słońca 02.01.07, 15:07
        Dzisiaj Ziemia jest najbliżej Słońca

        Dziś Ziemia znajdzie się najbliżej Słońca. Oba ciała będzie wtedy dzielił
        dystans 147.1 milionów kilometrów - poinformował dr Arkadiusz Olech z Centrum
        Astronomicznego PAN w Warszawie.
        W starożytności i w średniowieczu uważano, że wszystkie planety poruszają się
        po orbitach idealnie kołowych. Pogląd ten zrewidował Jan Kepler, który
        udowodnił, że ciała Układu Słonecznego poruszają się po krzywych stożkowych:
        elipsach, parabolach i hiperbolach.

        Miarą spłaszczenia elipsy jest parametr "e" zwany mimośrodem. Im bliższy jest
        on wartości zera, tym bardziej elipsa przypomina okrąg, a im bardziej zbliża
        się on do jedności, tym bardziej orbita ciała staje się wydłużona.

        W przypadku Ziemi mimośród jej orbity wynosi e=0.0167. Wynika z tego prosty
        fakt, że nasza planeta nie znajduje się w stałej odległości od Słońca. Chociaż
        podręczniki podają, że odległość dzieląca Ziemię i Słońce wynosi 149 600 000
        km, jest to tylko wartość średnia. W rzeczywistości dystans dzielący oba ciała
        zmienia się od 147 100 000 km (astronomowie mówią, że Ziemia znajduje się wtedy
        w peryhelium) do 152 100 000 km (Ziemia w aphelium).

        Wbrew temu, co moglibyśmy sądzić, Ziemia znajduje się najbliżej naszej dziennej
        gwiazdy na początku stycznia, a więc w środku zimy, a najdalej na początku
        lipca, a więc w środku lata. Świadczy to o tym, że odległość dzieląca Ziemię od
        Słońca nie jest podstawowym czynnikiem, który warunkuje występowanie pór roku.
        Największy wpływ na nie ma bowiem nachylenie osi obrotu naszej planety do
        płaszczyzny jej ruchu orbitalnego.

        Tak więc 3 stycznia o godzinie 21, kiedy Ziemię od Słońca dzielić będzie
        rekordowo niska odległość 147.1 milionów kilometrów, nie powinniśmy oczekiwać
        upałów. Tarcza naszej dziennej gwiazdy będzie jednak miała średnicę aż 32.6
        minuty łuku, czyli o ponad jedną minutę więcej niż w momencie, gdy Ziemia
        znajduje się w aphelium.

        Kształt orbity Ziemi ma jednak mierzalny wpływ na nasze pory roku. Ponieważ w
        najbliższej okolicy Słońca Ziemia porusza się nieznacznie szybciej niż w
        momencie, gdy dzieli ją największa odległość, pory roku nie trwają tyle samo
        czasu. Na półkuli północnej wiosna średnio trwa 92 dni i 21 godzin, lato 93 dni
        i 14 godzin, jesień 89 dni i 18 godzin, a zima 89 dni i 1 godzinę. Ponieważ na
        półkuli południowej sytuacja wygląda dokładnie na odwrót, jesteśmy w niejako w
        nieznacznie uprzywilejowanej sytuacji, bowiem nasze lata są o ponad 4 dni
        dłuższe.

        Z drugiej jednak strony, ponieważ w styczniu, kiedy na półkuli południowej
        panuje lato, Ziemia jest właśnie najbliżej Słońca, tamtejsze lata są średnio
        rzecz biorąc nieznacznie cieplejsze niż nasze.

        (PAP, msu)
        • obrobka_skrawaniem Re: HwNiS: Zdjęcia Słońca 02.01.07, 15:28

          Zdjęcia Słońca (Instytut Astronomiczny Uniwersytetu Wrocławskiego)
          - uaktualniane raz na dobę:

          www.astro.uni.wroc.pl/kma/snazywo.html
          www.astro.uni.wroc.pl/kma/snazywo/filmy.html film
          • obrobka_skrawaniem Re: HwNiS: Zdjęcia Słońca 02.01.07, 15:49

            Zdjęcie Słońca:
            www.ccsn.nevada.edu/planetarium/Images/sun.jpg
    • onufry_z_daleka Re: Humor w Nauce i Sztuce: "Moc natury" 02.01.07, 18:15
      Podajemy z PAP:


      "Moc Natury" - pod takim hasłem rok 2007 będzie obchodzony w najstarszym w
      Polsce parku narodowym - Białowieskim Parku Narodowym. 30 lat temu, 17 stycznia
      1977 roku, park został włączony do prestiżowej sieci światowych rezerwatów
      biosfery UNESCO. Dwa lata później park wpisano także na Światową Listę
      Dziedzictwa Kulturalnego i Przyrodniczego Ludzkości UNESCO. W 2007 roku przypada
      również 55. rocznica wypuszczenia na wolność pierwszej pary żubrów w ramach
      restytucji tego gatunku podjętej po wojnie przez naukowców.

      Rocznice będą obchodzone na konferencjach naukowych, podczas spotkań
      edukacyjnych oraz na innych cyklicznych imprezach organizowanych przez park. Jak
      zaznacza dyrektor parku Józef Popiel, wszystkie one będą nawiązywać do
      dziedzictwa kulturowego Puszczy Białowieskiej.

      Popiel podkreśla, że rok 2007 dla żubrów będzie rokiem bardzo dobrym. W tym roku
      ruszy bowiem program "Kraina Żubra", którego celem jest m.in. poprawa warunków
      życia tych zwierząt oraz łagodzenie konfliktów z człowiekiem w miejscach, gdzie
      żubry wyrządzają szkody rolnikom.

      Program "Kraina żubra" miał być zainaugurowany w Zakładzie Badania Ssaków (ZBS)
      PAN w Białowieży w grudniu 2006 r., jednak inaugurację przełożono, z uwagi na
      konieczność sprawdzenia szczegółowych warunków w tej sprawie w Ministerstwie
      Środowiska. ZBS, który w ramach programu LIFE otrzymał na ten cel z UE dotację w
      wysokości 956 tys. euro, będzie wdrażał program z kilkoma partnerami.

      "Liczebność stada żubrów w polskiej części Puszczy Białowieskiej przekroczyła
      czterysta sztuk" - ocenia Jerzy Dackiewicz, kierownik ośrodka hodowli żubrów w
      Białowieży. Podkreśla, że - jeżeli prognozy się sprawdzą - zostanie pobity
      kolejny rekord liczebności żubrów w tej puszczy. Dokładna liczba żubrów będzie
      znana po dorocznym liczeniu, które na razie opóźnia się z powodu braku śniegu.
      Zwierzęta liczone są przede wszystkim w kilkunastu miejscach ich stałego,
      zimowego dokarmiania, a ocena opiera się na tropach pozostawionych na śniegu.

      Dackiewicz uważa, że w tym roku urodziło się ok. 50-60 młodych żubrów. Ponieważ
      stado jest zbyt duże w stosunku do obszaru, na których bytuje, Białowieski Park
      Narodowy zwrócił się do ministra środowiska o zgodę na odstrzał selekcyjny
      czterdziestu sztuk starych i chorych. Szuka też możliwości przekazania lub
      sprzedaży zwierząt do innych hodowli w kraju i za granicą.

      Białowieski Park Narodowy i park narodowy "Bieławieżskaja Puszcza" po
      białoruskiej stronie puszczy porozumiały się już w sprawie organizacji obchodów
      600-lecia objęcia puszczy przez królów pierwszymi formami ochrony. Jubileusz
      przypadnie na 2009 rok.

      PAP - Nauka w Polsce
      • 3bezatu Re: Humor w Nauce i Sztuce: "Moc natury" 02.01.07, 18:40
        arosiew.webpark.pl/zubry/male/16.jpg
        "Pozwólcie przedstawić sobie:
        Pan żubr we własnej osobie.
        No, pokaż się, żubrze. Zróbże
        Minę uprzejmą, żubrze. "

        Jan Brzechwa "Żubr"

        :-))
      • obrobka_skrawaniem Re: Humor w Nauce i Sztuce: Zagadka przyrodnicza 02.01.07, 18:43

        W Europie żyły 2 podgatunki żubra. Jeden to żubr nizinny, zwany także
        białowieskim (Bison bonasus bonasus).
        Jakie tereny zamieszkiwał drugi podgatunek i jak się on nazywał (nazwa polska)?
        Gdzie można jeszcze zobaczyć osobniki tego podgatunku?
        • onufry_z_daleka Re: Humor w Nauce i Sztuce: Zagadka przyrodnicza 02.01.07, 19:06
          Byc moze chodzi tu o zubra kaukaskiego i Bieszczady.
          • 3bezatu Re: Humor w Nauce i Sztuce: Zagadka przyrodnicza 02.01.07, 19:15
            Onufry mnie wyprzedził.
            Dodam jeszcze, że to żubr górski, kaukaski (Bison bonasus caucasicus).
            Żubry kaukaskie nie dotrwały do naszych czasów. Ostatni żubr tego podgatunku
            zginął na Kaukazie w 1927 r. Jeden tylko przetrwał w prywatnym zwierzyńcu w
            Niemczech. Potomstwo jego z samicami żubra białowieskiego hodowane jest
            oddzielnie, pomimo, że różnic w wyglądzie nie ma, bo i domieszka krwi gatunku
            kaukaskiego jest niewielka.
            Żyją na Kaukazie.W Polsce, tak jak Onufry napisał, żubry linii nizinno-
            kaukaskiej bytują tylko w Bieszczadach.

          • obrobka_skrawaniem Re: Humor w Nauce i Sztuce: Zagadka przyrodnicza 02.01.07, 19:27
            onufry_z_daleka napisał:

            > Byc moze chodzi tu o zubra kaukaskiego i Bieszczady.


            Tak, drugi podgatunek to żubr górski, inaczej kaukaski (Bison bonasus
            caucasicus).

            Drugie pytanie było podchwytliwe, bowiem nigdzie nie można zobaczyć osobników
            czystego podgatunku. Żyjące zwierzęta są mieszańcami podgat. nizinnego i
            górskiego (pochodzą od jednego samca żubra kaukaskiego krzyżowanego z samicami
            żubra nizinnego). Zwierzęta te można spotkać na terenie Kaukazu i w Polsce w
            Biesczadach.
            Populacja bieszczadzka liczy ok. 200 osobników, żyją w małych stadach. Ja
            miałam szczęście zobaczyć je i sfotografować z bliska (jeśli człowiek zachowuje
            się spokojnie to nie są one bardzo płochliwe).

            Polecam strony o żubrach:
            www.bpn.com.pl/zubr/zubr.htm#_polsce_swiecie Białowieski PN
            www.travelpolska.pl/content/view/3231/ o żubrach bieszczadzkich
    • onufry_z_daleka Re: Dlaczego Duńczycy są szczęśliwi? 02.01.07, 19:43
      Podajemy za PAP:

      Duńczycy znajdują się na szczycie światowego rankingu najbardziej zadowolonych z
      życia narodów (uwzględniającego przedstawicieli 178 nacji), ale nie tylko.
      Nieprzerwanie od ponad 30 lat zajmują oni także najwyższą lokatę wśród
      najszczęśliwszych ludzi w Unii Europejskiej - czytamy w grudniowym numerze pisma
      "British Medical Journal". Na czym polega tajemnica ich szczęścia i dlaczego tak
      znacznie przewyższa poziom zadowolenia mieszkańców sąsiedniej Szwecji czy Finlandii?

      Naukowcy zdecydowani zgłębić tę zagadkę przedstawili różne teorie, począwszy od
      dość absurdalnych (jak kolor włosów, geny, narodowe jedzenie lub język), aż po
      bardziej prawdopodobne, uwzględniające udane życie rodzinne, zdrowie i dobre
      warunki ekonomiczne.

      Najczęściej wymieniano jednak dwa czynniki. Pierwszym z nich była wygrana Danii
      w Piłkarskich Mistrzostwach Europy w 1992 roku, która wywołała w narodzie stan
      niespotykanej wręcz euforii. Drugi to charakterystyczne dla Duńczyków niewielkie
      oczekiwania w stosunku do nadchodzącego nowego roku.

      Zajmujący znacznie niższe pozycje w rankingu Włosi, Grecy, Szwedzi i Finowie,
      pytani o to czego pragnęliby w nowym roku, wymieniają dużo więcej rzeczy.
      "Powody wysokiego poziomu satysfakcji życiowej Duńczyków są bez wątpienia
      złożone" - mówią naukowcy. "Duński futbol, który zatriumfował w 1992 roku, z
      pewnością do nich należy, ale jak wytłumaczyć fakt, że już dużo wcześniej
      uważano ich za naród ludzi bardzo szczęśliwych? Kluczowym czynnikiem może być
      to, że mieszkańcy Danii bardzo realistycznie patrzą w przyszłość i nie mają zbyt
      wygórowanych oczekiwań" - dodają.

      "Można powiedzieć, że im mniejsze są nasze oczekiwania, tym lepszy będzie
      przyszły rok" - podsumowują autorzy artykułu.

      (PAP - Nauka w Polsce, Katarzyna Pawłowska)



      • onufry_z_daleka Re: Dania: Zagadka 02.01.07, 20:09
        Jakiej wysokosci siega najwyzsze wzniesienie w Danii?
        • obrobka_skrawaniem Re: Dania: Zagadka 02.01.07, 20:18

          Najwyższy szczyt kraju - Gunnbjorn 3693 m (Grenlandia)
          • onufry_z_daleka Re: Dania: Zagadka 02.01.07, 20:28
            Jesli zaliczyc Grenlandie do Danii, to jest to prawidlowa odpowiedz :-)
            Przyznam sie jednak, ze mialem na mysli Danie bez Grenlandii.
            Co wtedy? :-)
            • obrobka_skrawaniem Re: Dania: Zagadka 02.01.07, 20:36

              To zależy, czy tylko część kontynentalną - Yding Skovhoj 173 m n.p.m.
              czy również Wyspy Owcze - Slættaratindur, 882 m n.p.m.
              • onufry_z_daleka Re: Dania: Zagadka 02.01.07, 20:51
                obrobka_skrawaniem napisała:

                > To zależy, czy tylko część kontynentalną - Yding Skovhoj 173 m n.p.m.

                ====================
                Tak brawo!!! Chodzilo mi o czesc kontynentalna.
                Chcialem uswiadomic, jaka rownina jest Dania ;-)))
                • obrobka_skrawaniem Re: Dania: Zagadka 02.01.07, 20:57
                  onufry_z_daleka napisał:

                  > Chcialem uswiadomic, jaka rownina jest Dania ;-)))

                  Dlatego tam nie byłam.
                • 3bezatu Re: Dania: Zagadka 02.01.07, 21:13
                  onufry_z_daleka napisał:

                  > Chcialem uswiadomic, jaka rownina jest Dania ;-)))


                  I oto mamy odpowiedź na pytanie dlaczego Duńczycy sa szczęśliwi. Po prostu
                  donikąd nie mają pod górkę.
                  ;-))
                  • obrobka_skrawaniem Re: Dania: Zagadka 02.01.07, 21:21
                    3bezatu napisała:
                    >
                    > I oto mamy odpowiedź na pytanie dlaczego Duńczycy sa szczęśliwi. Po prostu
                    > donikąd nie mają pod górkę.
                    > ;-))

                    Są takie osoby, które są szczęśliwe, gdy mają pod górkę i lubią sobie zawsze
                    utrudniać (czy pokonywanie trudności nie jest przyjemne?).
                    • 3bezatu Re: Dania: Zagadka 02.01.07, 21:33
                      obrobka_skrawaniem napisała:

                      >> Są takie osoby, które są szczęśliwe, gdy mają pod górkę i lubią sobie zawsze
                      > utrudniać (czy pokonywanie trudności nie jest przyjemne?).

                      Oczywiście, że się z tobą zgadzam. Też wybieram wakacje w górach i rzucam się
                      na wyzwania w przeróżnych dziedzinach. Ale nie jestem Dunką. Może ich co innego
                      uszczęśliwia?

                      ;-))
            • obrobka_skrawaniem Re: Dania: Zagadka 02.01.07, 20:37
              Proszę o precyzyjne pytania.
              • onufry_z_daleka Re: Dania: Zagadka 02.01.07, 20:53
                obrobka_skrawaniem napisała:

                > Proszę o precyzyjne pytania.

                ===============
                Postaram sie :-)))))
                • onufry_z_daleka Re: Dania: Zagadka2 02.01.07, 21:12
                  Jaki filozof dunski uwazany jest za tworce filozofii egzystencjalistycznej?
                  • 3bezatu Re: Dania: Zagadka2 02.01.07, 21:16
                    Søren Aabye Kierkegaard
                    • onufry_z_daleka Re: Dania: Kierkegaard 02.01.07, 22:54
                      3bezatu napisała:

                      > Søren Aabye Kierkegaard

                      ================

                      Tak, brawo!!!

                      Za Wikopedia:

                      Søren Aabye Kierkegaard, wym. ˈsœːɔn ˈkʰiɔ̯g̊əˌg̊ɔːˀ (ur. 5 maja 1813 w Kopenhadze,
                      zm. 11 listopada 1855 tamże) – duński filozof, uważany za twórcę filozofii
                      egzystencjalistycznej.

                      Filozofia Kierkegaarda kształtowała się pod wpływem głębokiej religijności domu
                      rodzinnego i przejawianej przez jego ojca obsesji grzechu; duży wpływ na niego
                      miały też zerwane zaręczyny z Reginą Olsen.

                      Kierkegaard nie stworzył żadnego pełnego systemu filozoficznego, a jego prace są
                      bardzo osobistymi, na wpół poetyckimi esejami, w których próbował rozprawiać się
                      z własnymi, dręczącymi go wątpliwościami natury
                      etyczno-religijno-egzystencjalnej. Przy okazji jednak rozważał szereg
                      podstawowych zagadnień filozoficznych z teorii bytu i teorii poznania w sposób,
                      w jaki nikt przed nim tego wcześniej nie czynił. Wnioski z tych rozważań stały w
                      silnej opozycji do dominującego wówczas w filozofii racjonalizmu heglowskiego i
                      panteizmu i za życia Kierkegaarda przeszły właściwie bez echa.

                      Podstawowym zagadnieniem dręczącym Kierkegaarda, które przewija się przez jego
                      wszystkie dzieła, było poczucie absurdu śmiertelnej, ludzkiej egzystencji w
                      obliczu czy to wszechmocy i nieskończoności Boga, czy też w obliczu niewiary w
                      Boga i przyjmowania istnienia całkowicie obojętnej dla losu człowieka, wiecznie
                      istniejącej przyrody.

                      wiecej patrz:

                      pl.wikipedia.org/wiki/S%C3%B8ren_Kierkegaard
                • obrobka_skrawaniem Re: Dania: Zagadka 02.01.07, 21:38

                  Co łączy miasto Roskilde (Dania) z Krakowem?
                  • onufry_z_daleka Re: Dania: Zagadka 02.01.07, 23:02
                    obrobka_skrawaniem napisała:

                    >
                    > Co łączy miasto Roskilde (Dania) z Krakowem?

                    ================

                    Podobnie jak Krakow jest to byla stolica (Danii).
                    • obrobka_skrawaniem Re: Dania: Zagadka 03.01.07, 14:03
                      onufry_z_daleka napisał:

                      > obrobka_skrawaniem napisała:
                      > > Co łączy miasto Roskilde (Dania) z Krakowem?
                      > ================
                      >
                      > Podobnie jak Krakow jest to byla stolica (Danii).

                      Tak.

                      www.linda.dk/images/roskilde.jpg
                    • onufry_z_daleka Re: Dania: Niels Bohr 03.01.07, 14:06
                      Teraz na tapecie Dania, wiec warto przypomniec anegdoty o N. Bohrze:

                      Niels Henrik David Bohr (1885 - 1962)
                      Fizyk duński, stworzył model atomu wodoru, który wyjaśniał powstawanie linii
                      widmowych, za co otrzymał Nagrodę Nobla w 1922 roku.

                      Bohr słynął z tego, że referaty wygłaszał w języku, który jego zdaniem był
                      angielskim, ale naprawdę była to mieszanina niemieckiego, duńskiego i
                      angielskiego. Na niektórych konferencjach zatrudniano tłumaczy, którzy
                      tłumaczyli język "bohrish" na język angielski.

                      Gdy jednego razu Bohr wykładał na konferencji o zawiłościach budowy bomby
                      atomowej to wszyscy byli sfrustrowani, bo Bohr mówił jak zwykle mało zrozumiale,
                      urywanymi zdaniami, mieszaniną duńskiego, niemieckiego i angielskiego. Prawą
                      ręką trzymał kredę, którą pisał na tablicy a w lewej gąbkę, którą niemal
                      natychmiast ścierał. W pewnej chwili jeden z naukowców krzyknął:
                      - Bohr proszę oddaj gąbkę - i dalej wzory pozostawały na tablicy.

                      Niels Bohr był nałogowym fajczarzem. Charakterystyczne dla Bohra było to, że
                      miał nieustanne kłopoty z "uruchomieniem" swej fajki. Kiedy bowiem zapalił już
                      zapałkę i zbliżał do cybucha, by rozżarzyć tytoń, przychodziła mu do głowy jakaś
                      nowa idea, którą chciał się natychmiast podzielić z rozmówcą. Zastygał więc z
                      palącą się zapałką w ręku, aż zgasła lub zaczynała go parzyć w rękę. Brał więc
                      nową zapałkę i zabawa zaczynała się od nowa. Świadomi tych kłopotów,
                      współpracownicy Bohra przy każdej okazji obdarowywali go największymi pudełkami
                      zapałek, których mu stale brakowało, bo zużywał ich tysiące.

                      Pod koniec życia Bohr unikał trudnych pytań zadawanych mu przez studentów.
                      Znalazł na to zresztą znakomity sposób. Podczas wykładu, gdy ktoś ze słuchaczy
                      próbował zapędzić słynnego fizyka w "kozi róg", naukowiec brał pudełko zapałek i
                      udając, że chce zapalić wygasłą fajkę, niby przypadkowo rozsypywał zapałki po
                      podłodze. Następnie dłuższy czas poświęcał na zbieraniu zapałek nie przerywając
                      wywodu. Miał to taki skutek, że nikt (włącznie z pytającym) nie wiedział, czy
                      wypowiedziane w trakcie tego zamieszania słowa profesora dotyczyły pytania, czy
                      też nie.

                      W trakcie czytania szczególnie skomplikowanej teorii z fizyki (konkretnie
                      chodziło o pracę Diraca leżącą u podstaw odkrycia pozytonu), Niels Bohr
                      ironicznie stwierdził, że mogłaby być szczególnie przydatna w charakterze
                      pułapki na słonie:
                      - Trzeba tylko przybić gwoździem afisz z tą teorią na drzewie w dżungli. Jestem
                      przekonany, że każdy przechodzący obok słoń (zwierzę znane przecież z wielkiej
                      mądrości), zatrzymywałby się natychmiast i próbował ją zgłębić. Zanim
                      zrozumiałby o co w niej chodzi, można by go zapakować i dostarczyć do zoo w
                      Kopenhadze.

                      Bohr miał zwyczaj głośnego myślenia w towarzystwie swoich współpracowników.
                      Najczęściej jednak zdarzało się, że Bohr chodził długo po pokoju, mrucząc
                      wielokrotnie pod nosem jakieś słowo, podczas gdy zastanawiał się nad
                      sformułowaniem swych myśli. Jednego razu Bohr wprost biegał po pokoju, mrucząc:
                      Einstein, Einstein... Potem podszedł do okna, zapatrzył się na rozciągający się
                      stamtąd widok, nie przestając powtarzać: Einstein, Einstein.
                      W tej właśnie chwili cichutko otworzyły się drzwi i do pokoju wszedł na palcach
                      Einstein. Zobaczywszy współpracownika Bohra położył palec na ustach i z
                      uśmiechem zaczął się skradać do stolika, gdzie stało pudełko Bohra z jego
                      tytoniem do fajki. W tym okresie stan zdrowia Einsteina był już tak zły, że
                      lekarze zabronili mu w ogóle kupować tytoniu. Ale niezdolny do pokonania nałogu
                      Einstein doszedł do wniosku, że owszem, zabroniono mu tytoń kupować, ale nikt
                      jeszcze nie zakazał mu go kraść. Właśnie w tym celu zajrzał do pokoju Bohra.
                      Nieświadomy niczego Bohr nadal powtarzał: Einstein, Einstein...
                      W pewnym momencie nagle się odwrócił i zamarł ze zdziwienia, stanąwszy twarzą w
                      twarz z Einsteinem, bo wyglądało to tak, jakby wywołał go mruczeniem jego
                      nazwiska. Za moment wszyscy wybuchli śmiechem, kiedy Einstein wyjaśnił
                      gospodarzowi cel swojej nie zapowiedzianej wizyty.

                      Nad drzwiami swojego wiejskiego domu Niels Bohr powiesił podkowę, która jakoby
                      przynosi szczęście. Jeden z gości zapytał zdziwiony:
                      - Czyżby pan, taki wielki uczony, wierzył, że podkowa przynosi szczęście?
                      - Nie - odpowiedział Bohr - ale powiedziano mi, że podkowa przynosi szczęście
                      także tym, którzy w to nie wierzą.
                      • obrobka_skrawaniem Re: Dania: Niels Bohr 03.01.07, 14:31

                        Niels Bohr – wykład w Fayerweather Hall (grudzień 1923):
                        www.teslasociety.com/columbiaphysics12.jpg
                        Niels Bohr i Albert Einstein (Leiden, grudzień 1925):
                        skocz.pl/ctxx
                        skocz.pl/ctxy
                      • obrobka_skrawaniem Re: Dania: Niels Bohr 03.01.07, 14:36

                        Zdjęcie A. Einsteina i Nielsa Bohra, 1930 rok:
                        lexikon.freenet.de/images/de/f/f4/Niels_Bohr_Albert_Einstein2_by_Ehrenfest.jpg
                      • obrobka_skrawaniem Re: Dania: Niels Bohr 03.01.07, 14:56
                        Życiorys Nielsa Bohra:
                        web.visionlearning.com/events/Bohr_Oct7_2004.htm
                        Zdjęcie Nielsa Bohra z synem Aage Bohrem:
                        photos.aip.org/history/Thumbnails/bohr_aage_c5.jpg
                        Niels Bohr na nartach:
                        www.aip.org/history/newsletter/spring2003/bohr-image.htm
                • obrobka_skrawaniem Re: Dania: Zagadka 03.01.07, 16:40

                  ”Miałam w Afryce farmę u stóp gór Ngong...”

                  Skąd pochodzą te słowa?
                  • 3bezatu Re: Dania: Zagadka 03.01.07, 16:57
                    Karen Blixen "Pożegnanie z Afryką"

                    • obrobka_skrawaniem Re: Dania: Zagadka 03.01.07, 17:13
                      3bezatu napisała:

                      > Karen Blixen "Pożegnanie z Afryką"

                      -----------------------------------------------
                      Karen Blixen (17 kwietnia 1885 - 7 września 1962) - duńska pisarka, publikująca
                      też pod pseudonimami Isak Dinesen, Pierre Andrezel i Osceola, poza Danią znana
                      głównie ze wspomnień o swoim życiu w Kenii wydanych jako "Pożegnanie z Afryką".

                      Blixen urodziła się w Rungsted w Danii. Kształciła się w Kopenhadze, Paryżu i
                      Rzymie. Pierwsze teksty literackie zaczęła publikować jako Osceola w duńskich
                      czasopismach w 1905.
                      W 1914 wyszła za mąż za swojego kuzyna, po czym wraz z mężem przeprowadziła się
                      do Kenii, gdzie para zajęła się uprawą kawy. Liczne zdrady męża doprowadziły do
                      separacji (1921) i rozwodu (1925). W rezultacie Blixen sama zajmowała się
                      plantacją przez 10 lat (od 1921 do 1931, gdy z powodu załamania się rynku kawy
                      powróciła do Danii).

                      Po powrocie, w 1934 r. wydała "Siedem niesamowitych opowieści". Później nadal
                      tworzyła głównie opowiadania, po angielsku i duńsku, choć napisała także
                      powieść Niewinne mścicielki. W 1952 roku odznaczona nagrodą literacka Złote
                      Laury.
                      Zmarła w 1962 w miejscu swego urodzenia, Rungsted.

                      (Wikipedia, styczeń 2007)
                      • obrobka_skrawaniem Re: Dania: Zagadka - Karen Blixen 03.01.07, 17:32

                        Zdjęcia Karen Blixen:

                        www.alalettre.com/Images/blixen.jpg
                        www.africaontheroad.it/images/Karen%20Blixen.JPG
                        www.mundofree.com/aurora_boreal/Blixen01.jpg
                        www.viajeros.com/imagenes/oscar/blixen/blixen.jpg
                        • 3bezatu Re: Dania: Zagadka - Karen Blixen 03.01.07, 19:37
                          Po sprzedaniu farma Karen Blixen w Kenii popadła w ruinę. Dopiero sukces filmu
                          Sydneya Pollacka spowodował, iż wielu turystów przybywających na safari chciało
                          również zobaczyć miejsce romansu Karen Blixen i Denysa Finch-Hattona. Rząd
                          Kenii wraz z Duńczykami wyłożyli potrzebne pieniądze na odrestaurowanie domu;
                          dziś jest tam muzeum, które ściąga tłumy wielbicieli filmu i literatury.
                          Natomiast duński dom pisarki w Rungsted na mocy jej testamentu przeszedł w ręce
                          fundacji Rungstedlundfonden, która zarządza również jej prawami autorskimi.
                          Mimo tego, iż książki Blixen dobrze się sprzedawały na całym świecie, fundacja
                          miała cały czas kłopoty finansowe; dopiero ogromny sukces filmu spowodował
                          przypływ pieniędzy, za które odremontowano rodzinny dom pisarki i w 1991 r.
                          duński minister kultury otworzył go jako jej muzeum.

                          • 3bezatu Re: Dania: Karen Blixen 03.01.07, 19:44
                            Karen Blixen używała dużej ilości pseudonimów literackich; swoje książki
                            sygnowała jako Peter Lawless, Osceola, Nozdref's Cook, Isak Dinesen, Tania
                            Blixen, Pierre Andrezel. Co ciekawe, Pożegnanie z Afryką w krajach anglosaskich
                            jest nadal wydawane pod nazwiskiem Isak Dinesen. Również w filmie pokazuje się
                            informacja, że powstał on na podstawie powieści pisarza o tym nazwisku
                            • obrobka_skrawaniem Re: Dania: Karen Blixen 03.01.07, 19:50

                              www.karen-blixen.dk/engelsk/ Muzeum K. Blixen, Dania
                              www.museums.or.ke/regkbm.html Muzeum K. Blixen, Kenia

                              Widok wzgórz Ngong z domu K. Blixen:
                              www.kenyalogy.com/images/kbmnh001.jpg
    • onufry_z_daleka Re: Pozdrawiamy "Humor zydowski" 02.01.07, 20:59
      W zblizajacym sie poscie 1500 pozdrawiamy watek FH "Humor zydowski",
      a zwlaszcza jego liderow: mister1 i harthausen za trzymanie wysokiego
      poziomu w serwowanym nam humorze zydowskim.

      Watek FH GW HwNiSz

      :-)))
      • xarte Re: Pozdrawiamy "Humor zydowski" 03.01.07, 00:26
        to moze ja tak "na dziendobry" rzuce garscia aforyzmow o B(b)ogu.

        "Gdyby nawet Boga nie było, należało by Go wymyślić."
        -Voltaire

        "Najbardziej boskie byłoby gdyby Bóg po zejściu na ziemie zamiast karać całą
        wine wziął na siebie." - Nietsche

        "Bóg mi wybaczy. To jego fach." (Dieu me pardonnera. C'est son métier.)
        - Heinrich Heine, na łożu śmierci (1856)

        "Bóg jest jeden i nigdy samotny"
        - ks. Jan Twardowski

        "Jeśli Bóg z nami, któż przeciwko nam?"
        - List do Rzymian, 8,31.

        "Jakiegoś mnie, Panie Boze, stworzył, takiego mas."
        - Sabała (przytoczone przez Stanisława Witkiewicza, Na przełęczy, 1891)

        "Bóg stworzył człowieka, bo nie spodobała mu się małpa. Dalszych eksperymentów
        zaprzestał."
        - Mark Twain

        "Bez wątpienia byłbym chrześcijaninem, gdyby chrześcijanie byli nimi 24 godziny
        na dobę."
        - Franz Buggle

        "Wiara w autorytety powoduje, że błędy autorytetów przyjmowane są za wzorce."
        - Friedrich Wilhelm Nietzsche

Inne wątki na temat:
Pełna wersja