onufry_z_daleka Re: Humor w Nauce i Sztuce: Aforyzm na dobranoc 08.02.07, 00:32 Woody Allen: Dobrzy ludzie śpią lepiej niż źli, ale złym lepiej się wstaje. Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_z_daleka Re: Humor w Nauce i Sztuce: Collegium Vocale Gent 08.02.07, 01:31 O wczorajszym koncercie w FN, za Rz.pl: *** Flamandzkich wokalistów pamiętamy z polskich estrad przede wszystkim z surowych, ale pełnych emocji wykonań obu "Pasji" Bacha. Urok tych interpretacji musiał docenić każdy, kto ma w sobie choć odrobinę wrażliwości na muzykę Jana Sebastiana. Ale Collegium Vocale Gent nie tylko dzięki nim zyskał sławę jednego z najsłynniejszych zespołów wokalnych. Tym razem przyjechał z pianistą Kristianem Bezuidenhoutem. Z nim to zaproponował wieczór kameralny i wysmakowany. Refleksje o Bogu mieszały się z żartobliwym opisem małżeńskiej harmonii czy przestrogami do przyjaciół, by wystrzegali się gadulstwa. :-))) Rzadko w polskim życiu koncertowym zdarzają się tego typu koncerty, pozbawione rozmachu, by nie powiedzieć zadęcia, a pozwalające delektować się niuansami i błyskotliwymi pomysłami. Kompozytorem tych utworów jest wielki wiedeński klasyk Joseph Haydn, twórca 108 symfonii, 20 oper i kilkudziesięciu kwartetów smyczkowych. Przez cale życie pisał też pieśni, uważał je za muzyczne drobiazgi, nie szukał do nich wybitnych tekstów, służyły powszechnemu w jego epoce obyczajowi zespołowego śpiewania. Ale Haydn zawsze przywiązywał wagę do kunsztownej formy, więc i wśród jego chóralnych drobiazgów sporo jest prawdziwych klejnotów muzycznych. Wszystkie ich walory potrafił wczoraj ukazać Collegium Vocale Gent, w kameralnym 12-osobowym składzie. Zespół o świetnie zestrojonych głosach, pełen wokalnej finezji i na dodatek dysponujący dobrymi solistami. W tym salonowym wieczorze ważną rolę odgrywał Kristian Bezuidenhout. Jego solowe interpretacje fragmentów fortepianowych sonat Haydna wydały się jednak nazbyt wykalkulowane, nastawione na chęć epatowania ciekawymi rozwiązaniami brzmieniowymi. Znacznie swobodniej i lepiej wypadł jako partner Collegium Vocale Gent, bo i jemu udzieliła się wówczas zespołowa radość muzykowania. Jacek Marczyński *** Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_z_daleka Re: Humor w Nauce i Sztuce: Demon Maxwella 08.02.07, 11:08 Za serwisem naukowym PAP: Demon Maxwella ożywiony Grupa brytyjskich naukowców stworzyła związek chemiczny zachowujący się jak demon Maxwella - hipotetyczna istota potrafiąca złamać drugą zasadę termodynamiki - donosi tygodnik "Nature". W swoim eksperymencie myślowym z 1876 r. szkocki fizyk James Clerk Maxwell zaproponował istnienie małego demona, strzegącego otworu łączącego dwa zbiorniki z gazem. Stwór ten przepuszcza szybko poruszające się cząstki tylko z lewej strony na prawą, a cząstki powolne - z prawej na lewą. Po pewnym czasie w jednym zbiorniku pozostaną tylko cząstki szybkie, a więc gaz będzie gorący, w drugim zaś zbiorniku znajdować się będą tylko powolne cząstki gazu chłodniejszego. Taka spontaniczna ucieczka od stanu równowagi łamałaby drugą zasadę termodynamiki. W dużym uproszczeniu druga zasada termodynamiki głosi, że w układzie zamkniętym samorzutnie zachodzą procesy, podczas których entropia układu wzrasta (procesy nieodwracalne), a więc ciepło będzie się rozkładać równomiernie. Demon, wymyślony przez Maxwella dla zobrazowania zasad rządzących termodynamiką, znalazł swoje wcielenie dzięki współczesnej chemii syntetycznej. David A. Leigh i jego współpracownicy z Uniwersytetu w Edynburgu stworzyli związek chemiczny w postaci niewielkiego pierścienia nawleczonego na nić cząsteczek. Takie molekuły, nazywane rotaksanami, znane są już ze swych niezwykłych możliwości. Rok temu na ich bazie zbudowano maleńki, czterosuwowy silnik zasilany energią słoneczną. Wszystkie jednak poprzednie "urządzenia" działające dzięki rotaksanom prowadziły do równowagi termodynamicznej. Szkockim naukowcom udało się osiągnąć efekt przeciwny. Umieścili oni na "nici" z cząsteczek, na którą nawleczony jest pierścień, rodzaj zgrubienia działającego na zasadzie zapadki: przepuszcza ono pierścień ze strony A na stronę B, ale nigdy w stronę przeciwną. Układ wielu takich molekuł szybko uciekłby od stanu równowagi. Cały proces wymaga dostarczenia energii w postaci światła. Jednakże energia ta nie jest pochłaniana przez poruszający się pierścień, a wykorzystywana jedynie do przekazywania "demonowi" informacji o położeniu pierścienia. Pomimo więc, że sama ucieczka od stanu równowagi nie wymaga dostarczenia energii, do przekazywania demonowi informacji i jej zbierania energia jest wymagana. Dlatego druga zasada termodynamiki póki co jest ocalona. PAP - Nauka w Polsce :-) Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_z_daleka Re: Humor w Nauce i Sztuce: Demon Maxwella 08.02.07, 11:32 I anegdota o Maxwellu: Zjawisko refrakcji stożkowej (załamania światła przy przechodzeniu przez ośrodki o różnej gęstości optycznej) najpierw zostało przewidziane przez matematykę, a dopiero później odkryte doświadczalnie. Jednakże doświadczenie było trudne i rzadko się udawało. Jamesowi Maxwell'owi pewnego razu udało się wywołać to zjawisko. Ucieszony wybiegł z laboratorium, aby podzielić się z kimś swoim triumfem. Spotyka kolegę - profesora matematyki - i pyta: - Czy chce pan zobaczyć refrakcję stożkową? - Nie dziękuję, przez całe życie o niej wykładam i wcale nie pragnę, aby moje wyobrażenie o niej uległo jakimś zmianom. :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_z_daleka Re: Humor w Nauce i Sztuce: Wygraj meteoryt :-) 08.02.07, 14:51 Za serwisem naukowym PAP: *** Wygraj meteoryt Upadki meteorytów zdarzają się rzadko. Chociaż w mediach można czasem trafić na wiadomość, że kamień z kosmosu zniszczył komuś samochód, to jednak szansa, że przytrafi się to akurat nam, jest znikoma. Dużo większą nadzieję na zdobycie kamienia z nieba daje udział w niecodziennym konkursie. Jeżeli ktoś jest zbieraczem minerałów albo zapalonym kolekcjonerem meteorytów, może odwiedzać miejsca upadku znanych meteorytów w poszukiwaniu pozostałości po nich. Nie zawsze trzeba jednak biegać po polach i lasach w poszukiwaniu materii spadłej z kosmosu albo jeździć po całym świecie na giełdy i targi kamieni z nieba. Otóż można taki meteoryt ... wygrać. A dokładniej do wygrania są aż dwa meteoryty, jeden pochodący z Algierii, drugi z Burkina Faso. Konkurs z niecodziennymi nagrodami zorganizował portal Astronomia.pl razem z Polskim Towarzystwem Meteorytowym (PTM). Wystarczy prawidłowo odpowiedzieć na pytanie, aby wziąć udział w losowaniu kamieni z nieba. Pytanie, jakżeby inaczej, dotyczy meteorytów. Więcej informacji i formularz zgłoszeniowy znajduje się na stronie www.astronomia.pl/konkursy. Meteoryty będą pochodzić z kolekcji Marcina Cimały, który kolekcjonuje kosmiczne kamienie od 10 lat. Niektóre swoje okazy zdobywał aż w Maroku. W ciągu trwającej 3 tygodnie ekspedycji odwiedził m.in. wioskę Auli koło Mideltu, gdzie w górach szukał okazów różnych minerałów. W Maroku udało mu się także kupić meteoryty od lokalnych sprzedawców. "Polskie Towarzystwo Meteorytowe zajmuje się popularyzowaniem wiedzy o meteorytach i astronomii oraz integrowaniem środowiska kolekcjonerów, miłośników i badaczy meteorytów. Organizuje spotkania kolekcjonerów, konferencje naukowe, prelekcje o meteorytach, współpracuje z innymi organizacjami astronomicznymi. Więcej na temat Towarzystwa można przeczytać na stronie internetowej: www.ptmet.org.pl, mówi Jacek Płaczek z Polskiego Towarzystwa Meteorytowego. PAP - Nauka w Polsce Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_z_daleka Re: Humor w Nauce i Sztuce: swiatlo i materia 08.02.07, 18:11 Za serwisem naukowym Rz: *** Światło zmienione w materię Badaczom z Uniwersytetu Harvarda udało się sprawić, że promień świetlny zniknął nagle i pojawił się w innym miejscu przestrzeni. Aby to zrobić przemienili światło w materię, która przemieściła się na nowe miejsce i tam znowu przemieniła się w światło. Niezwykłe doświadczenie opisuje najnowszy numer tygodnika naukowego "Nature". Kiedy promień świetlny natrafił na chmurę bardzo zimnych atomów sodu (nazywanych kondensatem Bosego-Einsteina), zniknął, ale wybił kilka atomów sodu do podobnej chmury oddalonej o jedną szóstą milimetra. Tam znowu materia zmieniła się w promień światła. Podróż atomów sodu do drugiej chmury odbywała się bardzo wolno, bo z prędkością 200 metrów na godzinę. Naukowcy uważają, że odkrycie znajdzie zastosowanie w optycznej elektronice. Chcą chwytać materię, w którą zmienia się światło, manipulować nią i przetwarzać, a następnie znowu przeistaczać w światło. łk *** Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_z_daleka Re: Czarny humor: minister J. Szyszko i Rospuda!!! 08.02.07, 18:36 Za serwisem naukowym PAP: *** Komisja Europejska: Budowa obwodnicy przez Dolinę Rospudy sprzecznia z unijnym prawem Minister środowiska Jan Szyszko wydał decyzję w sprawie obwodnicy Augustowa. Jest to ostatni dokument potrzebny, by wojewoda podlaski mógł pozwolić na budowę obwodnicy, mającej przebiegać przez dolinę Rospudy. Nad tymi cennymi przyrodniczo obszarami ma być zbudowana estakada. "Minister powinien mieć świadomość, że to oznacza złamanie prawa" - oświadczyła rzeczniczka unijnego komisarza ds. środowiska, Barbara Helfferich. Przypomniała, że już w połowie grudnia Komisja Europejska uznała budowę obwodnicy Augustowa przez Dolinę Rospudy za sprzeczną z unijnym prawem, bowiem inwestycja ma nastąpić na obszarze chronionym w ramach europejskiej sieci Natura 2000. W wysłanym wówczas do Polski liście Komisja zażądała wstrzymania prac do czasu wyjaśnienia wątpliwości dotyczących skutków inwestycji dla środowiska. "Wciąż czekamy na odpowiedź ze strony polskiej" - dodała rzeczniczka. Termin mija w połowie lutego, ale już teraz Helfferich przestrzegła: "ignorowanie naszych upomnień nie doprowadzi do zamknięcia procedury karnej. Komisja Europejska nie jest co prawda policją, i siłą nie może Polski do niczego zmusić, ale to nie oznacza, że Polska nie musi przestrzegać prawa". PAP - Nauka w Polsce *** Wniosek: Albo premier powinien odwolac ministra Szyszke, albo Polska powinna wystapic z UE. Rospudy wymazac sie z mapy nie da!!! Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_z_daleka Re: Czarny humor: minister J. Szyszko i Rospuda!! 08.02.07, 18:47 Oto obszerniejszy artykul z serwisu naukowego PAP na ten temat. Sprawa zakrawa na kosmiczny skandal. Czy my aby zyjemy w wolnym kraju ?!?! *** Minister środowiska nie chciał "ułaskawić" Doliny Rospudy Minister środowiska Jan Szyszko podpisał ostateczną zgodę na budowę obwodnicy Augustowa przez najcenniejszą przyrodniczo część Doliny Rospudy. Jest to ostatni dokument potrzebny, by wojewoda podlaski mógł wydać pozwolenie na rozpoczęcie inwestycji. Jeszcze w lutym na bezcenne przyrodniczo torfowiska mogą wjechać buldożery. Tymczasem, jak podkreślają naukowcy, Dolina Rospudy jest praktycznie nietknięta ręką człowieka i charakteryzuje się nienaruszonymi stosunkami wodnymi. Dlatego tereny te są miejscem występowania niezwykle rzadkich i zagrożonych gatunków roślin i zwierząt. BYŁA SOBIE ROSPUDA Decyzję podjęto mimo protestów społecznych, negatywnych opinii naukowców i interwencji Komisji Europejskiej. Decydując się na budowę obwodnicy w takim kształcie, zrezygnowano tym samym również z możliwości otrzymania na nią funduszy unijnych, ponieważ Unia Europejska nie dofinansuje inwestycji, która narusza obszar chroniony Natura 2000. W obecnym wariancie obwodnica (część drogi krajowej nr 8 i planowanej drogi międzynarodowej Via Baltica) ma przebiegać - w postaci estakady - przez unikatowe w skali europejskiej i światowej torfowiska, chronione w ramach Europejskiej Sieci Ekologicznej Natura 2000, jako terytorium specjalnej ochrony ptaków. Naukowcy i ekolodzy od kilku już lat protestują przeciwko tej budowie, argumentując, że prace budowlane, jak m.in. wbicie pali po estakadę, naruszy delikatne stosunki wodne w okolicy i spowoduje degradację torfowisk. wiecej: www.naukawpolsce.pap.pl/nauka/index.jsp?place=Lead01&news_cat_id=228&news_id=17122&layout=6&forum_id=7389&page=text Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_z_daleka Re: Czarny humor: minister J. Szyszko i Rospuda!! 08.02.07, 19:06 * Przyroda jest lekarzem dla wszelkich chorób. Hipokrates * Przyroda nie znosi kłamstwa. Thomas Carlyle * Przyroda zawsze jest piękna nawet we łzach. Autor nieznany Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_z_daleka Re: Czarny humor: minister J. Szyszko i Rospuda!! 08.02.07, 19:14 Phil Bosmans: Wpatruj się w niebo i śpiewaj z radości, gdyż słońce otula cię ciepłem i opromienia światłem - za darmo. Cyceron: Dobrem najwyższym jest zgadzać się z naturą i stosownie do niej żyć. Bolesław Prus: Doświadczony żeglarz nie walczy z prądem ani wiatrem, ale pozwala im unosić się w obranym przez siebie kierunku. Baruch Spinoza: Bóg czyli natura. Seneka Młodszy: Jeśli będziesz żyć w zgodzie z naturą, nigdy nie będziesz ubogi. Si ad naturam vives, numquam eris pauper. (łac.) Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_z_daleka Re: Czarny humor: minister J. Szyszko i Rospuda!! 08.02.07, 19:33 Horacy: Choćbyś naturę wypędzał widłami, ona zawsze powróci. Johann Wolfgang Goethe: Im bliżej natury jesteśmy, tym więcej czujemy w sobie Boga. Albert Einstein: Naszym celem musi być wyzwolenie się... poprzez rozszerzenie kręgu współczucia na wszystkie żywe istoty i na cały cudowny świat natury. Georg Christoph Lichtenberg: Zawsze podobało mi się u człowieka to, że on, który zbudował Luwry, wieczyste piramidy i katedry, przygląda się z podziwem pszczelim celkom czy domkom ślimaczym. Johann Wolfgang Goethe: Kwiaty są pięknymi słowami i hieroglifami natury, którymi daje nam ona poznać, jak bardzo nas kocha. Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_z_daleka Re: Czarny humor: minister J. Szyszko i Rospuda!! 08.02.07, 19:38 George Bernard Shaw: Zwyczaje twego plemienia nie są prawami natury. Leonardo da Vinci: Natura nie łamie swych praw. Johann Wolfgang Goethe: Nie wszędzie, gdzie jest woda, muszą być żaby; ale gdzie słychać żaby, tam jest woda. Antoni Kępiński: Natura jest zawsze mądrzejsza od ludzkich pomysłów. Karol Darwin: Piękno natury jest uzewnętrznieniem natury. Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_z_daleka Re: Czarny humor: minister J. Szyszko i Rospuda!! 08.02.07, 19:46 Johann Wolfgang Goethe: Tylko w zbiorowości poznajemy naturę: tylko zbiorowo przeżywamy prawdziwe człowieczeństwo. Seneka Młodszy: Wszelka sztuka jest naśladowaniem natury. Omnis ars naturae imitatio est. Donatus: Natura ciągnie wilka do lasu. Seneka Młodszy: Nikt zdrowy na umyśle nie gniewa się na naturę. (Komentarz Onufrego: Jest wyjatek - min. J. Szyszko) Johann Wolfgang Goethe: Z dziełami sztuki łączy się wiele tradycji. Dzieła natury są zawsze jak wypowiedziane słowa Boga. Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_z_daleka Re: Czarny humor: minister J. Szyszko i Rospuda!! 08.02.07, 19:55 Fryderyk Chrystian Hebbel: Natura powtarza wiecznie w szerszych rozmiarach tę samą myśl: dlatego kropla jest obrazem morza. Gottfried Wilhelm Leibniz: Natura nie czyni skoków. *** i do pana ministra J. Szyszki: Mikołaj Gogol: Ludzie ograniczeni a przy tym fanatycy stanowią plagę ludzkości. Biada państwu, w którym tacy ludzie mają władzę. Są nietolerancyjni i pozbawieni wszelkich skrupułów. Uważają, że cały świat kłamie, a tylko oni mówią prawdę. Fryderyk Nietzsche: Władza czyni głupim. Mark Twain: Życie i zdrowie człowieka są zagrożone, kiedy obraduje Parlament. Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_z_daleka Re: Czarny humor: minister J. Szyszko i Rospuda!! 09.02.07, 11:00 Oto co dzisiaj o sprawie pisze Gazeta-Matka: www.gazetawyborcza.pl/1,75248,3906854.html Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_z_daleka Re: Czarny humor: minister J. Szyszko i Rospuda!! 09.02.07, 13:02 Za onet.pl: *** Wojewoda Podlaski zezwolił na budowę obwodnicy Augustowa przebiegającą przez dolinę Rospudy - poinformował TVN24. Na budowę obwodnicy zezwolił wcześniej minister środowiska. Budowie sprzeciwiły się wcześniej organizacje ekologiczne oraz Komisja Europejska. Przeciwny obwodnicy przecinającej strefę chronionego krajobrazu był także Prezydent Kaczyński. Dolina Rospudy stanowi strefę ciszy oraz jest chroniona przez projekt "Natura 2000". Komisja Europejska zamierza w tej sprawie wystąpić na drogę prawną przeciwko Polsce - poinformował TVN24. Czytaj także artykuły w Wiem.onet.pl: Pociągiem na ratunek Rospudzie oraz o tym jak UE ratowała Rospudę *** To jest Forum Humorum, wiec powinno byc zabawnie. Nie jest zabawnie - przepraszam. Ale powinniscie o tym wiedziec. Powinniscie wiedziec jacy ludzie wydaja decyzje, za ktore wysoka cene beda placily przyszle pokolenia Polakow w tym i Wasze dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_z_daleka Re: Humor w Nauce i Sztuce: Aforyzm na dobranoc 08.02.07, 20:05 Stanisław Jerzy Lec: Sny zależą od pozycji śpiącego. :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Humor w Nauce i Sztuce: SMS na dobranoc IP: *.dsl.club-internet.fr 09.02.07, 00:14 Podobnie jak rozmowy e-mailowe, wysylanie SMS-ow stalo sie nowa forma kontaktow. Wszystkie dzieci juz zasnelyW kolorowych snu poduszkachA Ty, czemu jeszcze nie spisz?Prosze, kladz juz sie do lozka. W przyszlosci konsultowanie przez internet ksiazek i dokumentow stanie sie chlebem powszechnym. UE jest w trakcie przygotowania elektronicznej biblioteki europejskiej. Obecnie zapis elektroniczny posiada 15 tys. tytulow, a do 2008 bedzie ich o 30 tys wiecej. Siedziba i miejscem opracowan jest biblioteka im. F. Mitteranda w paryzu. Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Humor w Nauce i Sztuce 09.02.07, 11:44 Chciałabym zwrócić uwagę na artykuł Wojciecha Orlińskiego o Janie Brzechwie. www.gazetawyborcza.pl/1,75475,3906662.html *** Co za czasy nadeszły, żeby Brzechwy trzeba było bronić... Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_z_daleka Re: Humor w Nauce i Sztuce 09.02.07, 11:59 A ja proponuje lekture cytatow z Brzechwy. Wybor pochodzi z Wikipedii-Wikcytaty: *** Jan Brzechwa (1900-1966), polski poeta, znany zwłaszcza z utworów dla dzieci *** (... ) Ściga Pan swoją wzgardą „żołdactwo " sowieckie, Chciałby widzieć Pan inne stosunki sąsiedzkie, Może Pan wobec tego zmieni geografię, Tej części Europy? Boja — nie potrafię. (... ) W Londynie, oczywiście, myśli się inaczej, Tam nie wie się, co dla nas wyzwolenie znaczy Stamtąd manifestuje Pan swoją odwagę. Jak ten, co krzyknął „ veto" i uciekł na Pragę. (... ) Napisał Pan o rządzie dosyć obelżywie. Mamy to przedrukować? Ja się Panu dziwię, Czyż możność znieważania naszych mężów stanu Ma stać się tą wolnością, co dogadza Panu? (... ) Niech Pan wraca do domu, Ojczyzna przebaczy. Źródło: Marianowi Hemarowi — odpowiedź *** A to feler - westchnął seler. Źródło: Na straganie *** Chowa spekulant worki w sklepie, Kołtun z trwogi pacierze klepie (... ) Wiedźmy po domach straszą dzieci, — Masła nie ma, wzięli „Sowieci" (... ) Pasibrzuch wiejski chłopów judzi — Na Sybir będą wywozić ludzi — Żyje, mąci, knowa podziemie, — Walka trwa nadal, wróg nie drzemie, Kto nie z nami, będzie z nami, Kto przeciw nam —piła go złamie! Który tam? Z drogi, Partia kroczy Twoja partia ludu roboczy (... ) Źródło: Czerwony marsz *** Co głowa to rozum, co rozum to głowa, I woda sodowa, i woda sodowa. Źródło: Palcem w bucie. Woda sodowa., 1947 *** Korci Mac Arthura, Choć nią Truman straszy Cierpnie na nim skóra, Bo choć i bezpiecznie Siedzieć w Ameryce, Wciąż mu norymberskie Śnią się szubienice. Lud przy KimIr senie Stoi niewzruszenie. Źródło: Koreańska piosenka *** Mam rodzinę wyjątkową: Tato mój do pieca sięga, Moja mama - taka tęga, Moja siostra - taka mała A ja jestem - samochwała! Źródło: Samochwała *** Na tapczanie siedzi leń, Nic nie robi cały dzień. Źródło: Leń, 1953 *** Nadto na emigracji są również i tacy Którzy lubią pieniądze, a nie lubią pracy Warszawa cała w gruzach, Polska cała w zgliszczach, Praca przy odbudowie męczy i wyniszcza, Niech inni wykonają tę czarną robotę, Wtedy oni zmieniwszy swe funty na złote Wjadą na białych koniach i obejmą władzę (... ) Źródło: Wracać czy też nie wracać? *** Nie pieprz, Pietrze, pieprzem wieprza. wtedy szynka będzie lepsza. Niech mi każdy powie szczerze, Skąd się wzięły dziury w serze? Źródło: Wrona i ser, 1938 *** Plotkarze, malkontenci, szczwacze i pyskacze, Do was kieruję słowa chłoszczące i gniewne! —Kazano mu tak pisać —powiecie zapewne. Tak! Serce mi kazało. Nie mogę inaczej. (... ) Już dosyć ma Europa was i waszych waliz Waszego plotkarskiego po świecie nieróbstwa, Więc tu siejecie zamęt i płodzicie głupstwa, Szkalując tych, co w znoju budują socjalizm. (... ) Pędzi Plan Sześcioletni, wali w przyszłość sztormem, Zmiecie śmiecie i z waszą rozprawi się zgrają: Przyjdą wnuki, prawnuki i szczęście poznają Dzięki tym, którzy dzisiaj, przekraczają normę. Źródło: Apostrofa *** Śmierć? Nieważne! Życie? Nieważne! Ważne - zwyciężyć. Źródło: Ważne - zwyciężyć, 1944 *** Tańcowała igła z nitką, Igła - pięknie, nitka - brzydko. Źródło: Tańcowała igła z nitką, 1938 *** Tu mówi Nowy Jork! Słyszycie głos Ameryki! Głos tej Ameryki, co świat dolarem mierzy, Ameryki giełdziarzy łgarzy i szalbierzy Ameryki bezprawia, chamstwa i ucisku, Ameryki gangsterów żądnych krwi i zysku, Ameryki grożącej pałaszem Goliata, Ameryki zbrodniczych podpalaczy świata (... ) Leżą imperialiści na pokładach yachtów, Chcą agresji, chcą wojny, rynkowych konszachtów, A tu Apel Sztokholmski: stek złośliwych szykan! Kwakrzy i metodyści liczą na Watykan, Watykan cud uczyni i Hitlera wskrzesi, Wiedział Hitler, co warci Polacy i Czesi, Wiedział jak trzeba walczyć z czerwoną zakałą — Trumanjest za łagodny, Tito — to za mało. Gdyby Hitler zmartwychwstał, na rękę by szedł nam (... ) Źródło: Głos Ameryki *** Tu życie nie dla Pana, Bo czyż wiarę Pan da, Że gorzej tu, niż głosi wasza propaganda (... ) U nas, jeśli do baru wejdzie kto na wódę, Od razu wpada konny oddział N. K. W. D., By gościa, jego żonę i ojca i matkę Całkiem nagich traktorem wywieźć na Kamczatkę (... ) Mikołajczyk przemawia, lecz podczas przemowy Ma lufę pistoletu przytkniętą do głowy Po czym go się pakuje za kolczaste druty, Gdzie czeka nań już Kiernik w kajdany zakuty. Takie to u nas życie, drogi Panie Janie, Zatem lepiej dla Pana, jeśli Pan Zostanie, A gryps ten proszę spalić (... ) Źródło: Gryps do Jana Lechonia *** Tylko u mnie! Tylko za grosze! Za bezcen! Brać i wybierać proszą: Miasta i wioski. Fabryki, huty, Wszystko za trochę oddam waluty Za ciężką pracę mych robotników Razem trzydziestu żądam srebrników Inna postać Szopki — Amerykanin — śpiewała: Dolarów rzeka płynie I rośnie, rośnie Wehrmacht mój Z gadziny na gadzinę. Moi ludzie w więzieniach szukają, Zaglądają w okienka, wołają, Bo ci z SA i ci z SS To skarb nasz największy jest.(...) HITLEROWIEC: Lecz się jednak dogadać trzeba w sprawie granic. EMIGRANT: Po co się dogadywać? Nikt nie będzie łez lał, Gdy Szczecin nazwiesz Stettin, a Wrocław znów Breslau. Zaraz, zaraz... Pan bodaj przeżył okupację Jako okupant w Łodzi, to jest w Litzmannstacie? HITLEROWIEC: Tak jest. I pięknych wspomnień tkwią w mym sercu drzazgi. EMIGRANT: Więc Łódź wasza! Nie mówmy o tym, to drobiazgi! Źródło: Szopka satyryczna 1953 *** W Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie i Szczebrzeszyn z tego słynie. Źródło: W Szczebrzeszynie *** Będzie trwał tak jak miłość do dziecka / Będzie trwał tak jak przyjaźń radziecka (O Pałacu Kultury i Nauki) *** Źródło: "pl.wikiquote.org/wiki/Jan_Brzechwa" :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_z_daleka Re: HNSz: Nie zabierajcie J. Brzechwie ulicy!!! 09.02.07, 15:00 Gazeta-Matka wlasnie opublikowala artykul, o tym, ze w ramach dekomunizacji LPR proponuje odebrac ulice J. Brzechwie we Wroclawiu: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3907012.html Bijac sie w piersi, Onufry oswiadcza, ze nie ma z ta inicjatywa nic wspolnego. Poprzedni post mial uzmyslowic mlodemu Czytelnikowi jak trudno bylo wyzyc z pisania w okresie stalinowskim... Przy okazji anegdota, ponoc(?) prawdziwa: Jakis czas temu, takze wladze miasta Ostroleki zajmowaly sie zmiana nazw ulic. Podpadl im niejaki ... Kopernik - ja twierdzono - ulubieniec komuchow. Dlugo zastanawiano sie jak przemianowac ul. Kopernika, az w koncu przemianowano ja na - dla calkowitego bexpieczenstwa - na ulice ... Wszystkich Swietych. :-))) Nie zabierajcie J. Brzechwie ulicy !!! Lepiej juz poczytajcie jego bajki :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_z_daleka Re: W poscie 2100. pozdrawiamy 09.02.07, 12:09 stowarzyszenie "Pracownia na rzecz Wszystkich Istot", ktore od lat walczy o uratowanie Doliny Rospudy. Zajmuje sie taez ofiarnie innymi zagrozeniami przyrody w Polsce: www.pracownia.org.pl/prac/ Serdecznie pozdrawiamy :-))) Watek FH GW "Humor w Nauce i Sztuce" Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_z_daleka Re: Humor w Nauce i Sztuce: Rewizor na opak 09.02.07, 18:11 Za TP: *** Rewizor na opak (Zapowiedź Teatru TV) Mądry spektakl Piotra Cieplaka z satyrycznym zacięciem i wyrozumiałością portretuje polski katolicyzm i przenikliwie ukazuje, jak mit Jana Pawła II funkcjonuje dziś w zbiorowej świadomości. Zaczyna się jak u Gogola: w Granatowych Górach wybucha sensacyjna wiadomość, że oto Jan Paweł II udaje się na emeryturę i przeprowadza do miasteczka, gdzie w młodości jeździł na nartach. Wieść ta zrazu wywołuje popłoch (koniec beztroskiego pijaństwa) i mobilizuje przedsiębiorczość (liczne pomysły, jak zarobić na sławie niezwykłego mieszkańca). Potem jednak – choć krętą i wyboistą drogą – prowadzi grzesznych bohaterów sztuki do autentycznej poprawy, aktywuje ukryte głęboko w ich duszach wrażliwość i dobro. Spektakl jest przeniesieniem przedstawienia, którego premiera odbyła się w Teatrze Narodowym w 2004 roku. Sztuka Jerzego Pilcha to udana próba przełożenia skomplikowanych problemów na groteskową przypowieść z podwójnym dnem. Z pozoru to baśń o szczęśliwym zakończeniu: w finale wszyscy bohaterowie okazują się lepsi, niż mogłoby się wydawać; w szerszej perspektywie bilans jest jednak ujemny. W komicznym i przejmującym finałowym monologu „nawiedzony" nauczyciel porównuje życie Jana Pawła II do kariery wielkiego piłkarza, a wiernych – do otępiałych kibiców, chętnie skandujących w tłumie, ale niesłuchających słów, które im już spowszedniały. Rodzajowo-groteskowy spektakl, który na scenie mógł być rozczarowaniem dla wielbicieli wizyjnego, autorskiego teatru Piotra Cieplaka, w wersji telewizyjnej znacznie zyskuje. Tradycyjna realizacja i znakomite, zdystansowane, a zarazem rozumne aktorstwo wszystkich bez wyjątku wykonawców pozwalają wsłuchać się w to, co autor i reżyser mają nam do powiedzenia. Bawią, ale nie przesłaniają smutnego metaforycznego sensu ukrytego w aluzjach do Wyspiańskiego: Polacy, głusi na pozostawione im przesłanie, wciąż drepcą w chocholim tańcu oczekując cudu. Anna R. Burzyńska /2007-02-06 JERZY PILCH, „NARTY OJCA ŚWIĘTEGO", reż.: PIOTR CIEPLAK, zdj.: Jacek Petrycki, scenogr.: Andrzej Witkowski, kierownictwo produkcji: Hanna Winnik, wyst.: Janusz Gajos, Jerzy Radziwiłowicz, Beata Fudalej, Władysław Kowalski, Krzysztof Stelmaszyk, Grzegorz Małecki, Jarosław Gajewski. Emisja w programie 1 TVP: 12 lutego 2007 r., godz. 21.00 *** Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_z_daleka Re: Humor w Nauce i Sztuce: aforyzm na dobranoc 09.02.07, 19:42 Immanuel Kant: Dla przeciwwagi wielu uciążliwości życia niebo ofiarowało człowiekowi trzy rzeczy: nadzieję, sen i śmiech. Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_z_daleka Re: HwNiSz: aforyzm na przerwany sen 09.02.07, 22:22 Stanisław Jerzy Lec: Śniła mi się we śnie rzeczywistość. Z jaką ulgą się obudziłem. Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_z_daleka Re: HNSz: Ratujmy przyrode Rospudy! Szyszko precz! 10.02.07, 00:48 Za GW: *** W ramach akcji przeciw budowie obwodnicy przez Dolinę Rospudy - pt.: "Nie tędy droga! Nie dla obwodnicy przez Rospudę!", organizacje ekologiczne oraz partia Zieloni 2004 organizują w sobotę w Warszawie dwie pikiety - poinformowało biuro prasowe Zielonych 2004. Jako wyraz protestu wobec decyzji ministra środowiska Jana Szyszki o pozwoleniu na budowę obwodnicy Augustowa przez bezcenne przyrodniczo torfowiska Rospudy, Partia Zieloni 2004 organizuje w sobotę, 10 lutego o godz. 12.00 pikietę pod Ministerstwem Środowiska w Warszawie. - Nie godzimy się na wandalizm i niszczenie przyrody. Nie godzimy się na łamanie prawa. Domagamy się zmiany decyzji ministra albo zmiany ministra! - można przeczytać w komunikacie zapowiadającym pikietę. Niemal cztery godziny później - o 15.45, z okazji wizyty przewodniczącego Komisji Europejskiej Manuela Barroso w Polsce, pod Pałacem Prezydenckim odbędzie się wspólna pikieta organizacji ekologicznych i Zielonych 2004 pod hasłem "Ratujcie Rospudę!". Aktywiści planują zwrócić się z apelem do przewodniczącego o zdecydowane działania w kierunku ratowania Doliny Rospudy. O godz. 16:00 Barroso ma się spotkać prezydentem RP Lechem Kaczyńskim. Polska partia Zielonych, wraz z fińską partią Zielonych, planują też przedstawić wspólne stanowisko w sprawie przebiegu trasy Via Baltica (międzynarodowa droga, której częścią ma być obwodnica Augustowa). *** Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_z_daleka Re: HNSz: Ratujmy przyrode Rospudy! Szyszko precz 10.02.07, 10:33 Za serwisem naukowym PAP, 2007-02-10: *** Cyglicki: "Zrównoważony rozwój" w ustach wojewody podlaskiego to puste słowa. "Zrównoważony rozwój", na który powołuje się wojewoda podlaski, decydując o dewastacji Doliny Rospudy, to puste słowa - powiedział PAP specjalista ds. funduszy unijnych Robert Cyglicki z Polskiej Zielonej Sieci (PZS). Zdaniem Cyglickiego, w uzasadnieniu podjętej przez wojewodę decyzji nie ma mowy o tym, że wybrany wariant zniszczy cenne siedliska przyrodnicze oraz że opóźni budowę obwodnicy Suwałk. Co więcej, przemilczany został fakt, że wybrano najdroższe z możliwych rozwiązań, którego koszty zwiększają się w zastraszającym tempie. Jak przypomniał specjalista, jeszcze w 2006 r. wspominało się o 250 mln złotych potrzebnych do wybudowania obwodnicy, a dziś koszty sięgają ponad 500 mln złotych. Cyglicki podkreślił, że w uzasadnieniu wojewody brakuje też odniesienia się do zarzutów Komisji Europejskiej, która wszczęła w tej sprawie postępowanie wobec Polski, zarzucając łamanie prawa unijnego o ochronie bezcennych przyrodniczo obszarów sieci Natura 2000. W piątek wojewoda podlaski Bohdan Paszkowski, wydając zgodę na budowę obwodnicy Augustowa przez cenną przyrodniczo dolinę rzeki Rospudy, zapewnił, że decyzja ta jest zgodna z zasadami "zrównoważonego rozwoju". Jak podkreślił podczas konferencji prasowej w Białymstoku, ta decyzja to "zwieńczenie" wieloletnich prac nad tym, jak ma przebiegać droga w okolicach Augustowa. Zdaniem wojewody, "godzi ona z jednej strony konieczność modernizacji tej drogi, a z drugiej zachowuje i ochrania elementy środowiska w tym regionie". Podjęcie decyzji o budowie obwodnicy Augustowa, która ma przejść przez Dolinę Rospudy, spowodowała, że KE rozważa zastosowanie przyspieszonej procedury karnej przeciwko Polsce po to, by wywrzeć presję na polski rząd i nie dopuścić do strat w środowisku naturalnym. "Wszystko wskazuje na to, że owe +zwieńczenie wieloletnich prac+ to kolejny bubel urzędników, którzy nie odnajdują się we współczesnej, europejskiej rzeczywistości prawnej i politycznej. Chciałoby się wierzyć, że żyjemy w czasach, kiedy decyzje polityczne ustępują miejsca analizom ekonomicznym i opiniom naukowców. Niestety, sprawa Rospudy sprowadza nas skutecznie na ziemię" - podsumował Cyglicki. PZS jest polską grupą członkowską międzynarodowej organizacji CEE Bankwatch Network, która zajmuje się monitorowaniem sposobu wydawania funduszy z UE i z międzynarodowych instytucji finansowych oraz aktywnie wspiera inicjatywy korzystne dla społeczeństwa i środowiska naturalnego, czyli zgodne z zasadami zrównoważonego rozwoju. PAP - Nauka w Polsce *** Serwis naukowy PAP przygotowal specjalna strone o "sprawie Rospudy": www.naukawpolsce.pap.pl/nauka/index.jsp?place=Menu07&news_cat_id=273&layout=2 Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_z_daleka Re: HNSz: Ratujmy przyrode Rospudy! Szyszko precz 10.02.07, 10:42 Za strona internetowa "Stowarzyszenia Pracowni na rzecz Wszystkich Istot": *** Stowarzyszenie Pracownia na rzecz Wszystkich Istot ul. Jasna 17 43-360 Bystra tel. 33-8171468 e-mail: biuro@pracownia.org.pl www.pracownia.org.pl/rospuda INFORMACJA PRASOWA Skandaliczna decyzja wojewody w sprawie Doliny Rospudy 9 lutego Wojewoda Podlaski Bohdan Paszkowski wydał decyzję o pozwoleniu na budowę obwodnicy przez niezwykle cenną Dolinę Rospudy. Ta haniebna decyzja jest wyrokiem na przyrodę Rospudy. Już za kilkanaście dni może rozpocząć się dewastacja - na pierwszy ogień pójdzie 26 tysięcy drzew okalających cenne torfowiska. Stowarzyszenie Pracownia na rzecz Wszystkich Istot, które już prawie od 10 lat prowadzi działania dla zachowania Doliny Rospudy, uważa za skandaliczne podjęcie decyzji o pozwoleniu na budowę przez jej teren. Naszym zdaniem decyzja ta została podjęta ze złamaniem prawa wspólnotowego, za co Polskę mogą spotkać wysokie kary finansowe, a w konsekwencji obowiązek przywrócenia zdewastowanej przyrody do stanu pierwotnego. Nim jednak tak się stanie zniszczona zostanie przepiękna Dolina Rospudy. - "Uważamy że decyzja o budowie obwodnicy Augustowa przez cenne bagna Rospudy została podjęta pod naciskiem posłów i samorządowców z Podlasia" - mówi Adam Bohdan z Podlaskiego Oddziału Pracowni na rzecz Wszystkich Istot - "Kładzie się ona cieniem na polskim rządzie i służbach odpowiedzialnych za stan polskiej przyrody i służbach odpowiedzialnych za przestrzeganie prawa". W ubiegłym tygodniu minister środowiska Jan Szyszko podtrzymując decyzję środowiskową dla budowy obwodnicy zignorował głos Komisji Europejskiej, wielu Eurodeputowanych, Prezydenta RP, kilkuset polskich naukowców, wielu ekspertów, Rzecznika Praw Obywatelskich, głos Ludzi Kultury oraz ponad 150 tys. sygnatariuszy petycji Gazety Wyborczej, którzy domagali się zaniechania budowy obwodnicy w wariancie przez Dolinę Rospudy oraz wykorzystania możliwości poprowadzenia jej w alternatywnym wariancie, który ominąłby cenne tereny przyrodnicze. Pracownia na rzecz Wszystkich Istot podejmie wszelkie możliwe działania, aby nie dopuścić do zdewastowania Doliny Rospudy. Więcej informacji: Osoba kontaktowa: Adam Bohdan, tel. 600-053181 O ratowaniu Doliny Rospudy więcej informacji na: www.pracownia.org.pl/rospuda *** Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_z_daleka Re: HNSz: Ratujmy przyrode Rospudy! Szyszko precz! 10.02.07, 18:06 Ta strona zawiera informacje GW z dzisiejszych pikiet ekologow w sprawie Rospudy: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3910062.html Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_z_daleka Re: HNSz: Ratujmy przyrode Rospudy! Szyszko precz! 10.02.07, 20:12 Podajemy za onet wypowiedz Przewodniczącego Komisji Europejskiej Jose Manuela Barroso. Jest ciekawe, ze ta wypowiedz nie ukazala sie w materiale o sprawie Rospudy, podanym w dzisiejszych Wiadomosciach TVP. A ten material byl podany bardzo tendencyjnie. *** Barroso: jestem zdziwiony decyzją ws. obwodnicy Augustowa 18:50 10.02.2007 Jestem zdziwiony decyzją o rozpoczęciu budowy obwodnicy Augustowa - oświadczył w Warszawie przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso. W oświadczeniu, przekazanym PAP przez przedstawicielstwo KE w Polsce, Barroso ocenił też, że "jest to decyzja niezrozumiała, w kontekście niedawnego spotkania polskich ministrów środowiska, rozwoju regionalnego i transportu z unijnymi komisarzami odpowiedzialnymi za te dziedziny." Przewodniczący KE przypomniał, że Komisja Europejska do 15 lutego oczekuje wyjaśnień w sprawie planów budowy obwodnicy. W komunikacie przedstawicielstwa KE przypomniano, że podczas spotkania trojga polskich ministrów w Brukseli ustalono, iż w procesie podejmowania decyzji w sprawie Rospudy, Polska będzie przestrzegać unijnego prawa. *** wiecej: finanse.wp.pl/POD,1,wid,8726241,wiadomosc.html?rfbawp=1171134039.448&ticaid=1332d Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_z_daleka Re: HNSz: Ratujmy przyrode Rospudy! Szyszko precz! 11.02.07, 11:28 Sprawa Doliny Rospudy w dzisiejszej relacji GW (sa tam tez linki do innych artykulow): www.gazetawyborcza.pl/1,75478,3909712.html Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_z_daleka Re: HwNiSz.: Interesujace twierdzenie! 10.02.07, 14:26 To zrozumie kazdy: *** Twierdzenie. Wszystkie liczby naturalne są interesujące. Dowód. Załóżmy, nie wprost, że istnieją liczby nieinteresujące. Utwórzmy zbiór z nich złożony - M - i wybierzmy w nim (istniejący na podstawie zasady minimum) element najmniejszy - ozn. m. Zatem m-1, m-2, m-3, ... są już interesujące. Oznacza to, że liczba m ma bardzo ciekawą własność - wszystkie liczby od niej mniejsze są interesujące, a ona nie (!) - co przeczy definicji zbioru M. :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_z_daleka Re: HNSz: To sie powinno podobac Paniom :-) 10.02.07, 14:41 (Znalezione w internecie): *** Poemat młodej matematyczki Na śniadanie bardzo zdrowe Pyszne grupy abelowe Również zdrowo jest od rana Kilka całek zjeść Riemana Zanim swoje skończę lekcje Zdążę spożyć trzy bijekcje A na obiad by się chciało Skonsumować sigma - ciało Porozkładać na talerze I cieplutkie zjeść macierze Kiedy jestem trochę głodna Duża marzy się pochodna Gdy zaś jestem trochę chora Lekkostrawny zbiór Cantora Dobrze na me ciało wpłynie I choroba wnet przeminie A gdy podwieczorku pora To rozwinę wzór Taylora Funkcji cztery albo sześć Ile będę mogła zjeść Po dniu całym na kolacje Symetryczne zjem relacje Oczywiscie zanim zasnę Zjem ze dwa wektory własne Poten w spójny sen zapadnę Co się przysni niechaj zgadnę Po tej diecie w snu krainie Geniusz do mej głowy spłynie Liczbom pierwszym podam wzór I na zawsze zgaszę spór A w nagrodę cud oferta Flirt w przestrzeni von Hilberta Będąc tak na zwartej diecie Wy też trochę pochudniecie Zakosztujcie więc i twierdzeń i lematów Ale - błagam - nie zjadajcie aksjomatów *** Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_z_daleka Re: Humor w Nauce i Sztuce: polszczyzna w nauce 10.02.07, 17:47 Ułatwieniem w porozumiewaniu się ludzi różnych narodowości, a także w przyswajaniu obcej mowy jest to, że w wielu językach terminy naukowe i techniczne brzmią podobnie, ponieważ zostały utworzone od rdzeni greckich lub łacińskich. Mało kto już pamięta, że niegdyś budziło to protesty. Kuriozalnym dokumentem z 1850 roku jest "Słownik wyrazów grecko-łacińskich w poznawaniu Rody używanych... bezpłatnie dodany do dzieła Treść nauki przyrodzenia". Jego autorem był Andrzej Radwański, absolwent fizyki Królewskiego Uniwersytetu Warszawskiego. Nauczał on fizyki w różnych szkołach i napisał kilka niezłych podręczników, w tym obszerne "Zasady fizyki doświadczalney" (1837). Był pionierem dagerotypii (pierwszej techniki otrzymywania obrazów fotograficznych, w której materiałem światłoczułym była warstewka jodku srebra na powierzchni posrebrzonej płytki miedzianej). Kiedy wiadomość o wynalazku Louisa Daguerre'a dotarła do Warszawy, Radwański wykonał pierwsze dagerotypy i już w październiku 1839 roku pokazywał je na wystawie w Towarzystwie Dobroczynności przy ul. Krakowskie Przedmieście. Pod koniec życia zaczął fanatycznie zwalczać nazwy wywodzące się z greki lub łaciny. Jego celem było zwrócenie uwagi na ową wstrętną dzikość, jaka z powodu łaciny i greczyzny, w naukach grasuje. Co większa, zwrócić prócz tego chcemy baczność na straty, jakie z powodu używania tej trupiej cudzoziemczyzny nauka ponosi... W liczącym aż 32 strony słowniku Radwański proponuje polskie odpowiedniki dla trupiej cudzoziemczyzny. Matematyka. Jej przedmiotem są ilości: ona je liczy i mierzy - a więc zwać się może liczymierstwem, ilostnictwem lub ilościoznawstwem. Algebra to jest nauka liczenia głoskami, więc to głoskownictwo, arytmetyka zajmuje się liczbami, więc to liczebnictwo, geometria to miernictwo, geodezja to ziemiomierstwo, geometria analityczna to kreślictwo równań. Dodajmy, że w trygonometrii już od końca XVIII wieku stosowano polskie nazwy funkcji; zamiast sinus i cosinus była więc wstawa i dostawa (ze skrótami wst i dst) oraz styczna i dotyczna - zamiast tangens i cotangens. Chemija, jest nauką o wewnętrznych własnościach ciał, i tego celu dopina przez śledzenie zachowywania się niedziałek różnorodnych ze sobą: z tego powodu nazywam ją niedziałkownictwem. Z tego wynika, że chemik to niedziałkowniczy. Analiza chemiczna to rozbiór niedziałkowniczy, a zamiast destylacji mamy przekraplanie. Niektóre pierwiastki chemiczne też dostają oryginalne nazwy: lżeń (wodór) - od największej ze wszystkich lekkości i żywień (tlen) - wiadomo dlaczego. Chronologia zalatuje greką, a więc zmieńmy ją na czasoznawstwo. Radwański strasznie nie lubi minut i sekund i proponuje: Godzina dzieli się na 60 godzinek, a godzinka na 60 godzineczek. Jeśli chodzi o miary kątowe, to stopień dzieli się na 60 stopników, stopnik na 60 stopieńków, a stopieniek na 60 stopniczków. Teraz reforma astronomii (gwiazdarstwa): ekliptyka to zaćmica, bo jest płaszczyzną zaćmień, planety to ziemice (bo są bryłami obiegającymi Słońce jak Ziemia). Ich torami są oczywiście kolice (a nie żadne elipsy). Widzimy też czasem na niebie ogonice (każdy się domyśli, że chodzi o komety); bywa, że one czasem poruszają się po odnożycach albo po rzutnicach (ciskownicach), czyli hiperbolach i parabolach. Trudniej się domyślić, że powietrzojawy to są meteory. Atmosfera to powietrzokrąg. Księżyc obiega Ziemię po kolicy, a jego odległość od nas jest najmniejsza w przyziomku i największa w odziomku. Kwadra to też podejrzane słowo, więc lepiej czwartka. Fizyka to nazwa obca, zatem ma być wyklęta. Wówczas dzielono jeszcze fizykę na naukę o nieważkich fluidach (jak cieplik) i fizykę właściwą. Według Radwańskiego ta pierwsza to nieważnictwo, a druga - rodnictwo albo częciownictwo (bo jest nauką rody lub częci - tak nazywa on przyrodę). Reformie podlegają też nazwy działów fizyki, tak więc mechanika to silnictwo, a akustyka - głosownictwo. Barometr to trupie nazwisko, które pospolicie mięszane bywa z podobnemi sobie trupami, jako to, z thermometrem, hygrometrem, areometrem, i które mięszałoby się jeszcze z trzydziestoma innymi metrami, gdyby w potocznej mowie używane były. Właściwą nazwą jest więc parciomierz. Odnotujmy też, że kamerton to strojnik. Elektryczność można by spolszczyć na bursztynowość (bo elektron to po grecku właśnie bursztyn). Radwańskiemu jednak się to nie podoba i proponuje gromło. Mamy więc gromło stojące i prądujące (elektrostatyka i elektrodynamika). W badaniach używamy gromoskazów i gromłomierzy, gromło bierzemy z prądników (baterii) lub iskiernic (butelek lejdejskich). Kondensator elektryczny to tajnik albo utajacz, bo "utaja elektryczność", którą tam możemy przechować, mając tajnik pełen gromła. Zamiast termoelektryczność powinniśmy mówić ognioprądnictwo, a stos termoelektryczny to ciepłoprądnik. Dodajmy jeszcze, że anatomia to członkownictwo, botanika - zielnictwo, a zoologia to zwierzoznawstwo albo zwierzownictwo. Na szczęście (?!) zwariowane propozycje Radwańskiego pozostały na papierze. W drugiej połowie XIX wieku przywrócono też sinusy i tangensy, więc teksty matematyczne z tego okresu wyglądają swojsko. Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_z_daleka Re: Humor w Nauce i Sztuce 10.02.07, 18:48 Za serwisem naukowym Rz.pl: *** EKOLOGIA Wysoka nagroda za uratowanie Ziemi 25 mln dolarów otrzyma osoba, która wymyśli sposób pozbycia się z atmosfery dwutlenku węgla. Tę najwyższą w historii nagrodę ustanowił ekscentryczny brytyjski miliarder Richard Branson. - Ziemia nie może czekać 60 lat - tłumaczył na konferencji prasowej. - Chcę, by zarówno moje dzieci, jak i wnuki miały przyszłość. Najlepszym sposobem uratowania planety jest, jego zdaniem, właśnie oczyszczenie atmosfery z gazów cieplarnianych. Nagrodzony pomysł musi spełniać kilka warunków. Dzięki niemu atmosfera powinna zostać oczyszczona z jednego miliarda ton dwutlenku węgla rocznie, a cała operacja musi trwać minimum dziesięć lat. i.r., pap *** Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_z_daleka Re: Humor w Nauce i Sztuce 10.02.07, 19:12 Jako dodatek do poprzedniego postu, podajemy za serwisem naukowym PAP: *** W Kielcach polska prapremiera filmu "Niewygodna prawda” Polska prapremiera filmu dokumentalnego Davisa Guggenheima "Niewygodna prawda” (An Inconvenient Truth), poświęconego zgubnym skutkom globalnego ocieplenia odbędzie się we wtorek 13 lutego w Kielcach na Międzynarodowych Targach Energetyki i towarzyszących im Targach Odnawialnych Źródeł Energii ENEX - Nowa Energia. Głównym tematem filmu jest zjawisko globalnego ocieplenia klimatu widziane przez pryzmat prezentacji byłego wiceprezydenta USA Ala Gore'a. Uważa on, że istnieje możliwość ocalenia naszej planety przed nadmierną koncentracją dwutlenku węgla w atmosferze i możemy jeszcze zapobiec katastrofie. Al Gore zwraca się do Amerykanów, aby przyłączyli się do wspólnych wysiłków w celu ratowania Ziemi. Film zdobył wielkie uznanie krytyków i widzów w Stanach Zjednoczonych. Jego polska premiera zaplanowana jest na 16 lutego. „Kielecka prapremiera odbędzie się dwa dni wcześniej, dzięki uprzejmości ambasady USA w Warszawie” – powiedziała PAP w czwartek Edyta Ruszkowska z Targów Kielce, które organizują imprezy wystawiennicze spod znaku ENEX. Opracowany w 1997 roku protokół z Kioto zobowiązuje 35 najbardziej uprzemysłowionych państw świata do redukcji - do 2012 roku - emisji gazów cieplarnianych o 5 proc. poniżej poziomu z 1990 r.; wycofały się z niego jednak przodujące w emisji tych gazów Stany Zjednoczone. Prowadzone są rozmowy w sprawie zastąpienia protokołu z Kioto bardziej restrykcyjnym dokumentem. Unia Europejska chce w ramach Konwencji Klimatycznej radykalnego ograniczenia emisji dwutlenku węgla o 30 proc. do 2020 r. oraz o 60-80 proc. do 2050 r. Na targach ENEX zostanie zaprezentowana kompleksowa oferta rynkowa w zakresie nowych technik pozyskiwania, magazynowania i dystrybucji energii. Wystawom towarzyszyć będą liczne konferencje i seminaria poświęcone aktualnym problemom energetyki. MCH PAP - Nauka w Polsce Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_z_daleka Re: Humor w Nauce i Sztuce: "Zycie to sen" 10.02.07, 20:24 Szukajac na dzisiejszy wieczor czegos na powyzszy temat, znalazlem przypadkiem material o uczonym, ktorego chyba (?) jeszcze nie przerabialismy. *** Paul Ehrlich - jeden z pionierów chemioterapii urodził się 14 marca 1854 roku w Strzelinie (wówczas Strehlen w Niemczech). Jego ulubionymi przedmiotami w szkole były matematyka i łacina, natomiast miał kłopoty z pisaniem wypracowań. Egzaminów nie znosił, zresztą często dostawał marne stopnie. Trudno się temu dziwić, skoro na przykład na egzaminie maturalnym z niemieckiego, gdy miał opracować temat "Życie jest snem", Ehrlich napisał, że sny są aktywnością mózgu, a aktywność mózgu polega na utlenianiu [...] sny są więc czymś w rodzaju fosforescencji mózgu. :-))) Nie lepiej szło mu na studiach medycznych kolejno we Wrocławiu, w Strasburgu, Breisgau i Lipsku. Swą pracę doktorską poświęcił problemowi barwienia tkanek. Po doktoracie pracował jako lekarz w szpitalu w Berlinie, a w 1890 roku został asystentem Roberta Kocha w Instytucie Chorób Zakaźnych i rozpoczął tam badania immunologiczne. Tamże zaraził się gruźlicą (prądki Kocha!), ale na szczęście wykurował podczas długiego pobytu w suchym klimacie Egiptu. W 1896 roku został dyrektorem nowego Instytutu Szczepionek i Surowic w Berlinie, a od 1899 roku kierował Doświadczalnym Instytutem Terapii we Frankfurcie nad Menem. Za badania nad odpornością organizmu otrzymał w 1908 roku Nagrodę Nobla z medycyny. Ehrlich opracował metodę barwienia preparatów biologicznych do badań mikroskopowych. Barwiąc preparaty barwnikami anilinowymi, zauważył ich działanie na żywe organizmy. Wtedy przyszło mu do głowy, by zastosować środki chemiczne do zwalczania chorób zakaźnych. Mawiał, że musi znaleźć "magiczne kule" zabijające tylko zarazki, a nieszkodliwe dla organizmu. Do historii medycyny przeszedł dzień 31 sierpnia 1909 roku. W tym dniu Ehrlich przeprowadził kolejną, 606. próbę na kilku królikach zarażonych kiłą - wstrzykując im badany właśnie "preparat 606" - później nazwany salwarsanem. Nazajutrz zarazki znikły z krwi zarażonych królików, a po miesiącu zwierzęta były już całkiem zdrowe. Potem wypróbowano tę substancję na ludziach. Jako ludzkie króliki doświadczalne wystąpili dwaj lekarze - wszczepiono im zarazki, a potem salwarsan. Nowy lek okazał się potężną bronią, ale był trudny w użyciu, ponieważ powodował przykre efekty uboczne i nie dawał się rozpuszczać w wodzie. Ehrlich próbował ulepszyć lek i po 308 nowych próbach znalazł preparat 914, neosalwarsan, pozbawiony wad poprzednika, którego wkrótce całkowicie wyparł. Po tym odkryciu ponownie wysuwano kandydaturę Ehrlicha do Nagrody Nobla, ale zmarł, nie doczekawszy tego zaszczytu. Ehrlich był postacią bardzo barwną. Mówiono, że jest uosobieniem ekscentryzmu i prawdziwego geniuszu. Liczne anegdoty o jego dziwactwach i niezwykłych zachowaniach przytoczyła w biografii uczonego jego długoletnia sekretarka Martha Marquardt. Był strasznie nieporządny i roztargniony. Na łańcuszku od zegarka miał stale zawiązany węzeł, ale nigdy nie pamiętał, dlaczego go zrobił. Swoim asystentom codziennie wypisywał na karteczkach zadania. Nie chcąc zapomnieć o ważnych sprawach, przygotowywał kartki także dla siebie i żeby mieć pewność, że ich gdzieś nie zapodzieje, wysyłał je sam do siebie pocztą. :-))) Stale obawiał się, że zgubi jakieś ważne dokumenty, toteż na wszystkich teczkach wielkimi literami pisał swój adres i prośbę do znalazcy o odniesienie za nagrodą. :-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_z_daleka Re: Humor w Nauce i Sztuce: aforyzm na dobranoc 10.02.07, 21:47 Joseph Conrad: Żyjemy tak jak śnimy - samotnie. Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_z_daleka Re: HNSz: Alfred Brendel i Lang Lang w FN !!! 10.02.07, 23:55 Za wp.pl: *** Alfred Brendel vs Lang Lang - Recitale Mistrzów w Filharmonii Narodowej. Dwie mega-gwiazdy, fenomenalne osobowości w świecie pianistyki - Alfred Brendel i Lang Lang wystąpią w Filharmonii Narodowej w odstępie zaledwie 10 dni. Dzieli ich wiele - wiek, doświadczenie, kręgi kulturowe, z których pochodzą, łączy zaś fortepian, talent, nadzwyczajne umiejętności, wielka kariera i międzynarodowe uznanie krytyków i publiczności. Alfred Brendel (recital w niedzielę, 11 lutego o godz. 19:30) to jeden z największych pianistów XX w. Jego kariera trwa nieprzerwanie od ponad pół wieku. Jako pierwszy pianista na świecie nagrał wszystkie sonaty Beethovena, wykonując je również w komplecie w największych salach koncertowych Europy i Stanów zjednoczonych. Jego specjalnością jest muzyka okresu klasycyzmu i wczesnego romantyzmu. Mimo skończonych 75 lat wciąż daje wybitne, entuzjastycznie przyjmowane recitale i zbiera nagrody za liczne nagrania. Związany jest kontraktem z firmą Philips Classics, która wydała m.in. 25-płytowy album "The Art of Alfred Brendel". Nagrania austriackiego pianisty są inspiracją dla kolejnych pokoleń pianistów. Obok muzyki drugą dziedziną zainteresowań artysty pozostaje literatura. Brendel jest autorem esejów muzycznych a także tomików poetyckich. Pianista słynie także z ogromnego poczucia humoru, w ankiecie wymienił "śmiech" jako swoje ulubione zajęcie, a jego wykład na Uniwersytecie w Cambridge w 1984 roku był próbą odpowiedzi na pytanie "Czy muzyka poważna musi być całkowicie poważna?". :-))) Na recitalu w Filharmonii Narodowej wykona swój koronny repertuar: Sonaty fortepianowe Haydna, Mozarta i Beethovena, oraz Impromptus Schuberta. Urodzony w Shenyang w Chinach Lang Lang choć ma tylko 25 lat, triumfalnie zdobywa sale koncertowe całego świata. Warto zaznaczyć, że jego kariera trwa dopiero od 1999 roku, kiedy w nagłym zastępstwie na festiwalu w Rawennie wykonał I Koncert fortepianowy Czajkowskiego z Chicago Symphony Orchestra. Już dwa lata później odbył się jego błyskotliwy debiut w nowojorskiej Carnegie Hall, a od 2003 r. jest jedną z gwiazd słynnej wytwórni płytowej Deutsche Grammophon. W ciągu ostatnich trzech lat wystąpił z wszystkimi najlepszymi orkiestrami świata. Pojawia się w popularnych programach telewizyjnych Stanów Zjednoczonych, artykuły o nim drukują najpoczytniejsze magazyny, a Teen People (wariant młodzieżowy popularnego magazynu People) zaliczył go do dwudziestki "dwudziestolatków, którzy zmienią świat". :-))) Na recitalu w Filharmonii Narodowej we wtorek, 20 lutego o godz. 19:00 wykona utwory Mozarta, Chopina, Schumanna, Rachmanionowa i Liszta. Trzy dni później weźmie udział w dwóch koncertach symfonicznych (piątek, 23 lutego godz. 19:30 i sobota, 24 lutego godz. 18:00) wraz z Orkiestrą Symfoniczną Filharmonii Narodowej pod batutą Antoniego Wita zagra najsłynniejsze koncerty fortepianowe - Koncert e-moll F. Chopina i Koncert b-moll P. Czajkowskiego. *** Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_z_daleka Re: HNSz: Alfred Brendel dzis w FN !!! 11.02.07, 16:49 Nastroje wsrod melomanow przed koncertem Brendla: *** Muzyka klasyczna Alfred Brendel - FN 11.02.2007 Autor: jdrk Data: 10.02.07, 17:43 Niestety nie udało mi się kupić biletu, ale ciągle liczę na wejściówkę. Ktoś wybiera się na ten koncert? A propos Brendela. Jest taki film o nim pt. "Alfred Brendel Man and Mask", w którym na początku mówi o sobie tak: "Nie byłem cudownym dzieckiem, z tego co wiem nie jestem żydem, nie pochodzę z krajów europy wschodniej, moi rodzice nie byli muzykami, w domu nie było muzyki. Mam dobrą pamięć, ale nie fenomenalną... Zupełnie nie potrafię wytłumaczyć jak mi się to wszystko udało". Wielki, ale i skromny Artysta :) Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_z_daleka Re: Humor w Nauce i Sztuce: aforyzm na sniadanie 11.02.07, 09:44 Alessandro Volta był wielkim miłośnikiem kawy, którą pił zawsze bez cukru i śmietanki. Kiedy go zapytano, dlaczego pije kawę w ten sposób, odpowiedział: - Jeżeli w filiżance nie ma mleka ani cukru, to znaczy, że jest w niej więcej kawy... *** Alessandro Giuseppe Antonio Anastasio Volta (ur. 18 lutego 1745 - zm. 5 marca 1827) - włoski fizyk, wynalazca, konstruktor i fizjolog. W roku 1774 skonstruował elektrofor, umożliwiający elektryzowanie ciał. W roku 1776 odkrył metan - główny składnik gazu błotnego. Eksperymentował z zapalaniem gazów w zamkniętej przestrzeni przy użyciu iskry elektrycznej. W roku 1781 skonstruował elektroskop, służący pomiarom elektryczności. W roku 1782 skonstruował kondensator. W roku 1800 skonstruował ogniwo Volty poprzez zanurzenie płytek srebra i cynku w słonej wodzie. W 1779 został profesorem fizyki na uniwesytecie Pavia i zajmował to stanowisko przez 25 lat. W 1794 Volta pojął za żonę Teresę Peregrini, córkę Ludovico Peregrini; mieli trzech synów. Na jego cześć jednostkę napięcia elektrycznego nazwano wolt. Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_z_daleka Re: HNSz: Apel: Nosmy zielone wstazki dla Rospudy! 11.02.07, 11:44 Podaje za Gazeta-Matka: *** List: Zielone wstążki dla Rospudy Kalina Burnat, biolog, Julita Korczyńska, biolog, Sławomir Nałęcz, socjolog 2007-02-08 23:09 Szanowni Państwo! Nośmy zielone wstążki na znak akcji ochrony zielonego dziedzictwa narodowego - Doliny Rospudy. Nie jesteśmy działaczami ekologicznych organizacji, ale uważamy, że w sprawie Rospudy miejsce każdego człowieka myślącego o tym, jaki świat przekażemy naszym dzieciom, jest po stronie obrońców przyrody. W najbliższych dniach podejmowane będą ostateczne decyzje stanowiące o być albo nie być tej pięknej doliny. Prosimy Państwa o pokazanie, że ochrona najcenniejszego dziedzictwa naturalnego Polski i Europy nie jest Państwu obojętna. Przypnijmy do naszych ubrań zielone wstążki! Pokażmy urzędnikom, że ochrona przyrodniczego dziedzictwa narodowego jest ważna dla bardzo wielu obywateli Rzeczypospolitej! Niech nasze zielone wstążki będą sygnałem, że wyborcy nie darują zniszczenia Rospudy. *** Niech wstążki kłują w oczy Adam Wajrak Zielona wstążka to znakomity pomysł. Nie każdy będzie mógł pojechać nad Rospudę, by tam jej bronić. Nie każdy ma na to czas i zdrowie. Ale niech ci, którzy wydali wyrok na Rospudę, mają świadomość, ilu nas jest i że nie zapomnimy im tej decyzji. Niech zielone wstążki ich kłują w oczy. Ja od dziś zaczynam nosić zieloną wstążkę. Bo wiem, że będzie ona symbolem ludzi którzy szanują przyrodę, piękno, a dobro wspólne jest dla nich dobrem najwyższym. Że to znak ludzi, dla których wspólne polskie i europejskie dziedzictwo to nie tylko puste słowa. Będę z nią chodził wszędzie i jak będzie trzeba, z zieloną wstążką przypnę się do drzewa nad Rospudą. Choć wciąż mam nadzieję, że w Polsce jest ktoś, kto nie pozwoli, by nasz kraj się okrył się taką hańbą. *** Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Humor w Nauce i Sztuce 11.02.07, 19:48 Jak wiadomo, Król Zjednoczonego Królestwa, Jerzy IV (był królem w pierwszych dekadach XIX w.), miał duże problemy ze swoją żoną, Karoliną Brunszwicką. Małżeństwo to było totalną klapą uczuciową, jednak z różnych przyczyn nie mogło być rozwiązane. Któregoś dnia, wkrótce po śmierci Napoleona, do gabinetu króla Jerzego wpadł zdyszany jego osobisty sekretarz z radosną nowiną: - Wasza Wysokość, twój zaprzysięgły wróg nie żyje. Król złapał oddech, po czym odparł: - Ale, aaale, powiedz mi, czy zmarła śmiercią naturalną? Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_z_daleka Re: Humor w NiSz: Aforyzmy o malzenstwie 11.02.07, 20:02 Droga e_d, dzieki za wsparcie! - juz bylem zmeczony tym monologiem. No to nie pozostaje mi nic innego jak podrzucic troche aforyzmow o malzenstwie :-))) *** Julian Tuwim: Cnotliwa kobieta nie goni za mężem, bo kto widział, by pułapka goniła mysz? Oscar Wilde: Najprędzej starzeje się kobieta, która poślubiła przeciętnego mężczyznę. Arthur Schopenhauer: Ożenić się, to jest pozbyć się połowy swoich praw i podwoić w zamian swoje obowiązki. Julian Tuwim: Nie pożądaj żony bliźniego swego nadaremno. Woody Allen: Jedyny raz osiągnęliśmy z żoną równoczesny orgazm, gdy sędzia podpisywał nasze dokumenty rozwodowe. Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_z_daleka Re: Humor w NiSz: Aforyzmy o malzenstwie 11.02.07, 20:06 Oscar Wilde: Bardzo niebezpiecznie jest spotkać kobietę, która nas całkowicie rozumie. Kończy się to zawsze małżeństwem. Woody Allen: Moja żona jest obiektem seksualnym. Za każdym razem, gdy proszę o seks, ma obiekcje. Alfred A. Konar: Żony bywają zazdrosne nawet o mężów, których nie kochają. Julian Tuwim: Tragedia: zakochać się w twarzy, a ożenić z całą dziewczyną. Emile Herzog: Szczęśliwe małżeństwo to gmach, który odbudowywać trzeba, co dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_z_daleka Re: Humor w NiSz: Aforyzmy o malzenstwie 11.02.07, 20:11 Autor nieznany: Małżeństwo to loteria o całe życie. Zdzisław Dolatowski: Małżeństwo jest zgodne, kiedy żona panuje nad mężem, a mąż nad sobą. Charles Chaplin: Prawda, że wielu mężczyzn nie znajduje w małżeństwie tego, czego pragnęli. Ale prawdą jest też, że nie rzadko spotyka ich los, na jaki zasłużyli. Fryderyk Nietzsche: Kobieta, która zrozumiała, że hamuje loty swego męża, powinna odejść. Dlaczego nie słyszy się o takich aktach miłości? Soren Kierkegaard: W każdym małżeństwie to nie droga jest trudna, lecz trudności są drogą. Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_z_daleka Re: Humor w NiSz: Aforyzmy o malzenstwie 11.02.07, 20:18 Johann Wolfgang Goethe: Miłość to sprawa idealna, małżeństwo - realna. Połączenie rzeczy realnej z idealną nigdy nie uchodzi bezkarnie. Alfred A. Konar: Mąż może nie być pierwszym kochankiem swojej żony, lecz bywa najczęściej ostatnim. Magdalena Samozwaniec: W małżeństwie ważne jest nie tylko dobrać się zaletami, ale i wadami. Magdalena Samozwaniec: Małżeństwo nie jest stanem, jest umiejętnością. Napoleon Bonaparte Uznanie związku małżeńskiego za nierozerwalny to prowokacja do zbrodni. Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_z_daleka Re: Humor w NiSz: Aforyzmy o malzenstwie 11.02.07, 20:24 Wolter: Nie ma znaczenia z kim się ożenisz - nazajutrz i tak stwierdzisz, że to ktoś zupełnie inny. Sacha Guitry: Gdy jakiś mężczyzna kradnie ci żonę, to nie ma lepszej zemsty za to, niż pozwolić mu ją sobie zatrzymać. Paul Samuel Leon Johnson: Drugie małżeństwo jest triumfem nadziei nad doświadczeniem. John Stuart Mill: Małżeństwo jest jedyną formą rzeczywistego niewolnictwa uznanego przez prawo. Żarko Petan: Obrączka ślubna jest pierwszym ogniwem łańcucha. Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_z_daleka Re: Humor w NiSz: Aforyzmy o malzenstwie 11.02.07, 20:33 Agatha Christie: Dbałość o męża podkopuje intelekt żony. Magdalena Samozwaniec: Należy zawsze być zakochanym - to powód dla którego nigdy nie powinno się brać ślubu. Jerzy Jurandot: Małżeństwo, jak każda sztuka, nie może się obejść bez scen. Oscar Wilde: Gdyby mężczyźni żenili się z kobietami, na które zasługują, mieliby bardzo ciężkie życie. Jan Izydor Sztaudynger: Żona mi odpowiada, bo mi nie odpowiada. Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Humor w NiSz: Królowie bigamiści 11.02.07, 20:35 Również polscy władcy nie zawsze prowadzili przykładny tryb życia i przynajmniej dwóch było bigamistami: Bolesława Chrobry i Kazimierz, syn Władysława Łokietka. Pierwszy swoją żonę Odę (Hemnildę, Herminildę) przepędził z dworu, gdy sojusz z jej ojcem, margrabią Miśni Rygdagiem, był mu już niepotrzebny. Druga, nieznana z imienia córka księcia węgierskiego Gejzy (matka Bezpryma), podzieliła los Ody w nie ustalonych okolicznościach. Trzecią żoną (poślubioną jak najbardziej za życia dwu poprzednich) była Emnilda. Podobnie poczynał sobie Kazimierz Wielki. Jego pierwszą żoną była poślubiona w 1325 roku Anna Aldona, księżniczka litewska. Po jej śmierci (1339) Kazimierz poślubił Adelajdę Heską. Małżeństwo – podobnie jak poprzednie – było typowo dynastyczne i nieudane. Już w 1356 roku Kazimierz zawarł związek małżeński z Krystyną Rokiczaną. Udzielający ślubu opat klasztoru benedyktynów w Tyńcu nie protestował – zapewne pomny losu kanonika Marcina Baryczki, który za napominanie dość swobodnego obyczajowo króla został utopiony w Wiśle… Obrażona Adelajda demonstracyjnie opuściła Kraków i wróciła do Hesji. Na tym jednak się nie skończyło. W lutym 1365 roku monarcha zawarł kolejny – już trzeci – za życia poprzednich żon – związek małżeński, z Jadwigą, córką Henryka V Żagańskiego. Tym razem jednak zareagował papież Urban V, który Kazimierzowi przypomniał o ważności związku z Adelajdą. Pismo to zostało zlekceważone przez polskiego monarchę. Zrezygnowany papież wreszcie oficjalnie uznał prawa Anny i Kunegundy, córek zrodzonych ze związku króla Kazimierza z Jadwigą, do dziedziczenia tronu polskiego. Oczywiście, oprócz trzech równoczesnych żon Kazimierz Wielki słynął z wielkiej liczby kochanek i nałożnic; była wśród nich słynna Esterka. Zajmował jednak takie stanowisko i takie miał możliwości odwetu, że nikt nie ośmielił się temu przeciwstawić. A i tak zrobił dla kraju tyle, że zasłużenie zdobył przydomek Wielki. Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_z_daleka Re: Humor w NiSz: Królowie bigamiści 11.02.07, 21:01 Droga 3bezatu, dzieki za wsparcie! Rewanzuje sie aforyzmem: Autor nieznany: Bigamia polega na tym że ma się o jedną żonę za dużo. Monogamia też. Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_z_daleka Re: Humor w NiSz: Aforyzmy o malzenstwie 11.02.07, 21:04 Sacha Guitry: Mądry mężczyzna powinien zaślubić tylko bardzo piękną kobietę. To mu pomoże, aby w przyszłości ktoś go od niej uwolnił. Henryk Horosz: Mężowie dzielą się na: wytrzymałych, mniej wytrzymałych oraz na tych, którzy się rozwodzą. Hagiwara Sakutaro: Na znak, że miłość będzie zawsze gorąca, wymienia się obrączki. Zwyczaj ten ma głęboki sens. Miłość ulega zmianie, przedmiot pozostaje niezmienny. Mark Twain: Są trzy rzeczy, które kobieta potrafi stworzyć z niczego: kapelusz, sałatę i scenę małżeńską. Monteskiusz: Powiadano o Rzymianach, iż rozkazywali narodom, ale słuchali żon. Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_z_daleka Re: Humor w NiSz: Aforyzmy o malzenstwie 11.02.07, 21:29 Autor nieznany: Pesymista to facet, który żyje z optymistką. Autor nieznany: Mężczyzna, któremu się wiedzie, to taki, który zarabia więcej, niż jego żona jest w stanie wydać. Autor nieznany: Bardzo niewielu mężczyzn posiada klucz do serca kobiety, pozostali obywają się wytrychem. Albert Camus: Człowiek ma dwie natury: jedną własną, drugą przypisaną mu przez żonę. Victor Kova: Dobre małżeństwo składa się z lepszej połowy i z mocniejszej połowy. i na koniec: Przysłowie chińskie: Pewien mąż tak kochał swą jednooką żonę, że sądził, iż wszystkie inne kobiety mają jedno oko za dużo. :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Humor w Nauce i Sztuce 12.02.07, 09:25 W temacie małżeństwa, przypomniał mi się ten słynny Anglik, Henryk VIII i jego żony, z których najukochańsza była Joanna Seymour, poślubiona nazajutrz po ścięciu Anny Boleyn. Podobno Joanna Seymour ujęła go zamiłowaniem do … obżarstwa. Sam Henryk, jak wiadomo, był bardzo „ucztowny” , a Joanna towarzyszyła mu do ostatniego kęsa przy stole. Kiedy najznakomitsza kompanka od stołu zmarła, wydając na świat następcę tronu, królewski kanclerz Tomasz Cromwell, znany z chamskich dowcipów wystosował lapidarne zawiadomienie „Królowa, która więcej zjadała niż ważyła, wyzionęła ducha” . Nie tylko przeciwieństwa, jak mówią, się przyciągają, podobieństwa też, vide sesja zdjęciowa z ostatnich Wysokich Obcasów . Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Humor w Nauce i Sztuce 12.02.07, 09:41 upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/9/94/JaneSeymour.jpg/180px-JaneSeymour.jpg Stypa po Joannie trwała długo,biografowie wspominają, że Henryk jadł i jadł, przesuwając brzuchem stół.A potem rozmiłował się w tym portrecie Anny de Cleves, który wykonał Holbein: upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/5/54/AnneCleves.jpg/449px-AnneCleves.jpg Rzeczywistość jednak nie odpowiadała portretowi, Henryk rozwiódł sie z nią po czterech miesiącach. Potem były jeszcze dwie Katarzyny, Howard i Parr. Jedną ściął, drugiej już nie zdążył... Odpowiedz Link Zgłoś
obrobka_skrawaniem Re: Humor w NiSz: Aforyzmy o malzenstwie 12.02.07, 19:55 Bohdan Łazuka: Ja powiem może taki paradoks, żeby istniała jakaś ciepła więź i uczucia między ludźmi, wystarczy się rozwieść. Żon miałem cztery. Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_z_daleka Re: Humor w NiSz: Aforyzmy o kobietach 12.02.07, 21:11 Dziekujac o_s za wsparcie, pragne zamiescic teraz troche aforyzmow o kobietach. *** Stanisław Jerzy Lec: Mężczyźni wolą kobiety ładne niż mądre, ponieważ łatwiej im przychodzi patrzenie niż myślenie. Albert Camus: Czy istnieje coś gorszego niż miłość brzydkiej kobiety? Owszem - przyjaźń pięknej kobiety. Oscar Wilde: Mężczyzna uczyni wszystko dla kobiety, którą niegdyś kochał, nigdy jednak nie zakocha się w niej powtórnie. Oscar Wilde: Między mężczyzną a kobietą przyjaźń nie jest możliwa. Namiętność, wrogość, uwielbienie, miłość - tak, lecz nie przyjaźń. Magdalena Samozwaniec: Nie ma kobiet niezrozumiałych, są tylko mężczyźni niedomyślni. Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_z_daleka Re: Humor w NiSz: Aforyzmy o kobietach 12.02.07, 21:16 Marcel Proust: Pozostawmy piękne kobiety mężczyznom bez wyobraźni. Demostenes: Co mężczyzna przez rok obmyślił, kobieta w jednym dniu obali. Joseph Conrad: Być kobietą to strasznie trudne zajęcie, bo polega głównie na zadawaniu się z mężczyznami. Jean de La Bruyére: Kiedy się już uczyniło wszystko, aby posiąść kobietę, a skutku to nie odniosło, pozostaje jeszcze jeden środek - a to trzeba zaprzestać zabiegów; wtedy właśnie sama się o ciebie upomni. Napoleon Bonaparte: Bóg także był autorem: jego proza to mężczyzna, jego poezja to kobieta. Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_z_daleka Re: Humor w NiSz: Aforyzmy o kobietach 12.02.07, 21:21 Khalil Gibran: Kochająca kobieta wybacza wszystko, lecz nie zapomina niczego. Oscar Wilde: Kiedy kobieta nie ma racji, pierwsza rzecz, którą należy zrobić, to natychmiast ją przeprosić. Oscar Wilde: Jeżeli chcesz wiedzieć, co ma na myśli kobieta, nie słuchaj tego co mówi - patrz na nią. Oscar Wilde: Mężczyźni pragną zawsze być pierwszą miłością kobiety. Kobiety zawsze pragną być ostatnim romansem mężczyzny. Jan Paweł II: Cała zewnętrzna konstytucja ciała kobiety, jego szczególny kształt, to właściwości, które mocą odwiecznej atrakcji stoją u początku poznania. Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_z_daleka Re: Humor w NiSz: Aforyzmy o kobietach 12.02.07, 21:28 Mark Twain: Po wielu latach przyznaję, że byłem w błędzie, jeśli chodzi o Ewę. Lepiej jest bowiem żyć poza rajem z nią niż w raju bez niej. Julian Tuwim: Jak mądre byłyby kobiety, gdyby miały te rozumy, które dla nich potracili mężczyźni. Oscar Wilde: Do wszystkich kobiet mów tak, jakbyś je kochał, a do wszystkich mężczyzn tak, jakby cię nudzili. Magdalena Samozwaniec: Największym marzeniem mężczyzny jest umieć utrzymać kobietę za jej własne pieniądze. Sakaguchi Ango: Kobieta nie słowami mówi prawdę, lecz ciałem. Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_z_daleka Re: Humor w NiSz: Aforyzmy o kobietach 12.02.07, 21:34 George Sand: Kobieto, kobieto, jesteś otchłanią, piekłem, tajemnicą, i ten kto powiedział, że cię poznał, jest po trzykroć głupcem. Jean de La Bruyére: Kobieta, która patrzy na jednego tylko mężczyznę albo na jednego tylko nie patrzy - nasuwa to samo podejrzenie. Albert Einstein: Nie ma złego tytoniu, tak jak nie ma brzydkich kobiet. Szekspir: Jak się kobieta uprze to diabła przegada. Magdalena Samozwaniec: Pocałunek wymyślili mężczyźni, aby kobiecie nareszcie usta zamknąć. Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_z_daleka Re: Humor w NiSz: Aforyzmy o kobietach 12.02.07, 21:49 Julian Tuwim: Mężczyzna pozostaje zazwyczaj bardzo długo pod wrażeniem, jakie zrobił na kobiecie. Oscar Wilde: Twarz mężczyzny jest jego autobiografią, twarz kobiety - jej powieścią. François de La Rochefoucauld: Miłość - jedyny środek, by osiągnąć względy tych kobiet, których nie można mieć za pieniądze. Tadeusz Dołęga Mostowicz: Gdzie u kobiety zaczyna się miłość, tam kończą się wszystkie zasady. i na koniec: Jarosław Kaczyński: Kobiety udowadniają, że nie ma żadnych różnic pomiędzy nimi, a mężczyznami. A przecież gołym okiem widać, że tak nie jest. :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Humor w NiSz: Aforyzmy o kobietach 12.02.07, 22:18 ...O żesz, skoro Kaczyński zagościł na tym forum w charakterze aforysty, to pozostaje mi się tylko pożegnać, cytując człowieka, który, jak wielu twierdzi był wielkim,wybitnym i co najważniejsze, nieomylnym wizjonerem: "Na szczęście Kaczyńscy przeminą, choć zdążą popsuć gospodarkę...Potem naród jak koń, któremu ktoś przystawił kaktus pod ogon, zacznie wierzgać i wszelki ślad po bliźniakach zaginie. Oni po prostu znikną w tym bezmiarze obietnic bez pokrycia". Stanisław Lem Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_z_daleka Re: Humor w NiSz: do e_d 12.02.07, 22:46 Droga e_d, Wybacz Onufremu ten maly wybryk (Onufry jako czlek czasem nieco zlosliwy, takze cytuje negatywnie - liczac na zdrowy rozsadek Czytelnika :-) ) Co ja moge zrobic aby Pania udobruchac? A juz wiem! Pani lubi samochody z klasa. Oto taki samochod: bestcars.free.fr/Mondial2002/Benthley%20Arnage%20Limousine.jpg Dla e_d od Onufrego! :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_z_daleka Re: Humor w NiSz: do e_d 12.02.07, 23:40 Zapomnialem napisac, ze to Benthley Arnage Limousine - absolutne dzielo sztuki. W odroznieniu od wiekszosci obecnie produkowanych pojazdow, ten samochod wyglada jak ... samochod. :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
obrobka_skrawaniem Re: Humor w NiSz: Aforyzmy o malzenstwie 13.02.07, 18:48 Dobrane małżeństwo — kiedy oboje małżonkowie w tym samym czasie odczuwają potrzebę kłótni. Jules Renard Jedyną rzeczą, zdolną uświęcić małżeństwo jest miłość. Jedynym prawdziwym małżeństwem jest to, które uświęca miłość. Lew Tołstoj Małżeństwo jest instytucją. Więc czy nie za mało pracowników? Stanisław Jerzy Lec Małżeństwo to wspólnota złożona z władcy, władczyni oraz dwóch niewolników, co czyni razem dwie osoby. Ambrose Bierce Małżeństwo — próba rozwiązania tych problemów, których samemu nigdy by się nie miało. Eddi Cantor Małżeństwo — zdarzenie, po którym mężczyzna przestaje kupować kwiaty, a zaczyna kupować warzywa. Antoni Uniechowski Małżeństwo bez miłości to dożywotnie galery. George Sand Małżeństwo funkcjonuje najlepiej, gdy obie strony pozostają odrobinę niezamężne. Claudia Cardinale Małżeństwo jest mostem, który trzeba codziennie na nowo budować - najlepiej z obu stron. Ulrich Beer Małżeństwo jest sakramentem tylko dla tych, którzy się kochają. Oscar Wilde Odpowiedz Link Zgłoś
obrobka_skrawaniem Re: Humor w NiSz: Aforyzmy o małżeństwie 13.02.07, 19:08 Małżeństwo nie jest stanem, jest umiejętnością. Magdalena Samozwaniec Małżeństwo powinno ciągle zwalczać potwora, który pożera wszystko... a tym jest spowszednienie. Honore de Balzac Małżeństwo to bardzo sprawiedliwe urządzenie: żona musi codziennie gotować, mąż musi codziennie jeść. Alberto Sordi Małżeństwo składa się ze wspólnych interesów i wzajemnego pożądania. Pierwsze wzrasta z latami, drugie zanika. John Galsworthy Małżeństwo to stan, który kobiety muszą znosić z godnością i siłą. Margaret Mitchell Małżeństwo, jak kalectwo, należy znosić cierpliwie. Karol Bunsch Między czystością a zmysłowością niekoniecznie musi istnieć sprzeczność. Każde dobre małżeństwo, każdy prawdziwy poryw serc wznosi się ponad tę sprzeczność. Friedrich Nietzsche Szczęśliwe małżeństwo to takie, w którym mąż rozumie każde słowo, którego żona... nie wypowiedziała! Alfred Hitchcock Znam tylko jedną rzecz gorszą od małżeństwa bez miłości: małżeństwo, w którym istnieje miłość, ale tylko z jednej strony. Oscar Wilde Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_z_daleka Re: Humor w NiSz: Aforyzmy o małżeństwie 13.02.07, 20:34 Dziekujemy - droga o_s - za uzupelnienie naszej wiedzy o malzenstwie. Jakosc przedstawionego materialu swiadczy o doglebnej znajomosci tematu :-) Mysle, za na kursach przedmalzemskich lektura naszych postow z aforyzmami powinna byc obowiazkowa! Jeden z rozdzialow "Piorek" Jana Sztaudyngera nosi tytul "Milosc i malzenstwo". Wybieram na chybil-trafil: *** Moje plany Moje zyciowe plany? Kochac i byc kochany! *** Przekora Czasem sie wlasnie mowi: "Nie", Kiedy sie bardzo czegos chce. *** Uwaga (po sprzeczce z zona) Uwaga, kwiatki polne, Serce mam wolne!!! :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_z_daleka Re: Humor w NiSz: w temacie małżeństwa 14.02.07, 17:22 Za serwisem naukowym PAP: *** 83-letni Kozak żeni się po raz 33. Aleksandr Kapitonow, 83-letni Kozak spod Krasnodaru, chce się ożenić po raz 33., licząc na to, że tym razem doczeka się syna, który spełni jego oczekiwania. Dotychczasowych 16 jego męskich potomków - jak powiedział - "do niczego się nie nadaje" . Rosyjska gazeta "Moskowskij Komsomolec", która o tym informuje, podała, że w okolicach Krasnodaru odnalazła również 77-letnią kobietę, która wychodziła za mąż 28 razy. Dziadek-rekordzista po raz pierwszy ożenił się w 1948 roku - z kobietą 23-letnią. Rozwiódł się niedługo potem - z powodu teściowej. Kolejne żony wybierał wśród dziewczyn, które nie przekroczyły 20 lat. Nie miał z tym kłopotu, był bowiem dyrektorem technikum handlowego. PAP - Nauka w Polsce *** :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_z_daleka Re: Humor w Nauce i Sztuce: aforyzm na dobranoc 11.02.07, 23:24 Kohelet: Dulcis est somnus operanti. (i zagadka: Jak to zabrzmi po polsku?) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: scyzoryk Re: Humor w Nauce i Sztuce: aforyzm na dobranoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.07, 09:58 onufry_z_daleka napisał: > Kohelet: > Dulcis est somnus operanti. > > > (i zagadka: Jak to zabrzmi po polsku?) > Słodki jest sen dla pracującego. Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_z_daleka Re: Humor w Nauce i Sztuce: aforyzm na dobranoc 12.02.07, 12:02 > Słodki jest sen dla pracującego. Tak, brawo!!! Dlatego Ci co pracowicie pisza w tym watku, maja dobre sny :-) Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_z_daleka Re: HNSz: Sejny - koniec swiata czy jego srodek? 12.02.07, 08:19 "Wszyscy mówią, że Sejny to koniec świata, ale tak naprawdę to jego środek. Tu są mniejszości, ale w większości - śmieje się Bożena Szroeder." Podajemy za Za Rz.pl: *** WYRÓŻNIENIE Nagroda im. profesora Aleksandra Gieysztora, którą odbierze dziś w Warszawie dyrektor Ośrodka "Pogranicze", trafia do Sejn. Jak Krzysztof Czyżewski mosty między ludźmi buduje. Przed osiemnastu laty Czyżewski wjechał do Sejn cygańskim wozem i objął w posiadanie zapuszczoną synagogę. Dziś to miejsce znane jest w Europie jako Ośrodek Pogranicze. Wyjątkowość i dokonania "Pogranicza" pierwszy docenił Jerzy Giedroyć. W 1999 r. Redaktor otrzymał Złote Berło Fundacji Kultury Polskiej. Jako drugiego laureata wybrał wtedy Krzysztofa Czyżewskiego, 41-letniego współzałożyciela i dyrektora sejneńskiego "Ośrodka Pogranicze - Sztuk, Kultur i Narodów". Krzysztof stworzył "Pogranicze" wspólnie z żoną Małgorzatą oraz Bożeną i Wojciechem Szroederami z Lęborka. - Razem szukaliśmy miejsca, w którym moglibyśmy podjąć działania na rzecz pogranicza kultur. Byliśmy na Kaszubach, na Łemkowszczyźnie. W Sejnach dotknęliśmy atmosfery niezwykłej - bo i Polacy, i Litwini, i staroobrzędowcy... Po Żydach została jeszcze jesziwa, poczta, fragmenty cmentarza, stare domy. Po Niemcach - kościół protestancki. Wokół też kulturowa mieszanka. W Augustowie - Cyganie, w Suwałkach - grekokatolicy, w Białymstoku - Białorusini, a w Baniach Mazurskich - Ukraińcy. Wszyscy mówią, że Sejny to koniec świata, ale tak naprawdę to jego środek. Tu są mniejszości, ale w większości - śmieje się Bożena Szroeder. Ośrodek pielęgnuje i oswaja kulturę przygranicznych narodów. Pracownicy gromadzą literaturę i spisują wspomnienia mieszkańców. Jest fundacja, wydawnictwo, pismo "Krasnogruda". Powstają filmy o polskich mniejszościach, są spotkania, spektakle, wystawy, zajęcia z dziećmi. Przez 18 lat działalności Pogranicze stało się znane w całej Europie. Czyżewski właśnie wrócił ze Stanów. W Kalifornii uczestniczył w spotkaniu podobnych sobie ludzi dialogu, którzy potrafią budować mosty między rożnymi kulturami, poglądami czy postawami. - Ta praca jest niezbędna, bo żyjemy w świecie pełnym sprzeczności, szowinizmów i nacjonalizmów. Aby zrozumieć innych, musimy ich najpierw poznać. Po Sejnach widzę, że to, co robimy w Pograniczu, ma sens. Nawet niechętni nam mieszkańcy miasteczka, przywykli do nas przez lata i posyłają dzieci na zajęcia do Ośrodka - opowiada. Wolą noblisty Czesława Miłosza i jego brata Andrzeja Pogranicze objęło patronatem pobliski dwór rodzinny Miłoszów w Krasnogrudzie. Miłosz chciał, by powstało tam Europejskie Centrum Dialogu. - Na pierwszy etap potrzeba ponad milion euro. Trzy lata temu napisaliśmy wniosek o unijne dofinansowanie. Został bardzo dobrze oceniony w Unii. Niestety podlascy urzędnicy uznali, że region ma pilniejsze potrzeby - przyznaje Krzysztof Czyżewski. Ale broni nie składa. Nowy wniosek jest gotowy, a na kupionej w Krasnogrudzie ziemi wyrosły już fundamenty domu Czyżewskich. IWONA TRUSEWICZ PS. Nagrodę im. Profesora Aleksandra Gieysztora (50 tys. zł) przyznaje od 1999 r Fundacja Kronenberga działająca przy Citibanku Handlowym SA. Przyznawana jest za szczególne osiągnięcia na rzecz ochrony polskiego dziedzictwa kulturowego. Wśród dotychczasowych laureatów jest m.in. Społeczny Komitet Opieki nad Starymi Powązkami, prof. Tadeusz Chrzanowski, Stefan Sutkowski dyrektor Warszawskiej Opery Kameralnej i Kazimierz Zaleski kierujący Biblioteką Polską w Paryżu. Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_z_daleka Re: HNSz.: Sztuka filmowa z Bollywood 12.02.07, 12:00 Za Rz.pl: *** Ucieczka w nierealny romans Indie są co prawda najliczniejszą demokracją świata i liderem technologii informatycznych, jednak naprawdę niedoścignione pozostają w kręceniu absurdalnych filmów, w których nonsens goni nonsens. Klasyczna próbka tej sztuki - megaprzebój "Żona dla zuchwałych", właśnie wszedł na nasze ekrany. Indyjscy filmowcy stronią od logiki z premedytacją, ale i wdziękiem. :-))) Dlatego warto poddać się ich nieskrępowanej wyobraźni i na trzy godziny przenieść w świat niedorzecznych kadrów. Zaręczam - będzie zabawnie. :-))))) Również dzięki wykorzystanym w niej kostiumom. Komedia powstała w 1995 r. i już wtedy nie mieściły się one w granicach dobrego smaku. Teraz, po 12 latach, wystarczy spojrzeć na stroje aktorów, by śmiać się do łez. Nie mniej kuriozalna jest fabuła tego romansu epoki globalizacji, gdzie miłość prowadzi do dramatycznego zderzenia surowej indyjskiej moralności ze swobodą obyczajową Europy. Z jednej strony historia jest tak nielogiczna i nierealna, że razi głupotą, z drugiej jednak - zawiera wiele ukrytych znaczeń i pochwałę wielowiekowych tradycji. Raj i Simran są nastolatkami, dorastają w rodzinach indyjskich imigrantów w Londynie. On właśnie zawalił rok w college'u, ona - zanim wyjedzie do Indii, by poślubić wybranego dla niej mężczyznę - chce zwiedzić Europę. Poznają się w pociągu do Francji. Zdjęcia w Paryżu były zbyt kosztowne, więc sceny rozgrywają się na tle fototapety przedstawiającej, jakżeby inaczej, wieżę Eiffla. Dalej akcja toczy się w Alpach, bo dla Hindusów widok ośnieżonych szczytów to egzotyka. Tym lepiej, jeśli przystojniak Raj przemierza tę scenerię w czerwonym cadillacu lub gra na mandolinie rozłożony w marzycielskiej pozie nad górskim potokiem. A ubrany jest w ramoneskę i bawarski kapelusik z piórkiem. Tymczasem Simran najefektowniej wygląda, kiedy - zmuszona przenocować z Rajem w stodole - wyskakuje z siana z lubieżną miną i butelką koniaku. A przecież porządna Hinduska nigdy nie spędziłaby nocy w towarzystwie nieznajomego, no i nie tknęłaby alkoholu. Nic dziwnego, że ojciec na wieść, iż jego córka zadurzyła się w zeuropeizowanym - czyli zepsutym - lekkoduchu, wytrzeszcza ze złości oczy. Robi to zresztą wielokrotnie, jako że grający go aktor innego środka ekspresji nie opanował. Konserwatywny ojciec broni tradycji: aranżowanych małżeństw, posłuszeństwa kobiet, pobożności. Ale i on ulegnie sile miłości, zezwoli zakochanym na ślub. Wcześniej jednak będziemy świadkami romantycznych schadzek, melodramatycznych szlochów oraz krwawej bijatyki z wykorzystaniem niebezpiecznych narzędzi i akrobatycznych figur. Twórcy filmu, najpotężniejszy w indyjskim showbiznesie tandem Yash i Aditya Chopra, sprawnie manipulują widzami. Sprzedają nam bajkę o zwycięstwie uczuć nad surową moralnością, ale jednocześnie stawiają pomnik indyjskim ceremoniom i rodzinnej hierarchii. "Żona..." rozpoczęła modę na fabuły rozgrywające się wśród imigrantów. Bo tylko dzięki nim - indyjskim widzom w Europie i Ameryce - Bollywood zarabia dziś krocie. Paulina Wilk "Żona dla zuchwałych", scen. i reż. Aditya Chopra, występują: Kajol, Shah Rukh Khan, Indie, dystrybucja Gutek *** Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Humor w Nauce i Sztuce 12.02.07, 15:20 Za pozwoleniem, choć niezbyt humorystycznie, chciałabym przedstawić miłośnika sztuki Ludwika II Wittelsbacha, zwanego też Bajkowym Królem. Był piękny, miał delikatną twarz, ojciec chciał go kształcić na uniwersytecie, ale Ludwik sprzeciwił się, bo nie lubił tłoku. Od dziecka milczący, wrażliwy, nerwowy i rozpoetyzowany, zakochał się w muzyce Wagnera, gdy ten, jako kompozytor był na dnie („Tannhausera” wygwizdano w Paryżu, a w Wiedniu odrzucono w ogóle pomysł wystawiania „Tristana i Izoldy” , uznano to za rzecz niewykonalną). Mawiano, że bez Ludwika II nie byłoby Wagnera.Był on jedynym sponsorem niedocenianego kompozytora i oddanym wielbicielem, opłacał go z prywatnych zasobów. Król, który był miłośnikiem sztuki, przeciwnikiem wojny ( dla swoich wartowników kazał poustawiać sofy, żeby się nie przemęczali) powoli całą władzę scedował na ministrów, porozumiewał się z nimi listownie. Powoli stawał się coraz bardziej samotny, samotnie oglądał przedstawienia teatralne i operowe, samotnie chodził po górach, coraz rzadziej rozmawiał z ludźmi. Budował zamki, wszystkie to reprodukcje już istniejących zamków, z wyjątkiem jednego, absolutnie wyjątkowego zamku Neuschwanstein, który został zaprojektowany przez dekoratora teatralnego, Chrystiana Planka. Króla uznano za wariata, oświadczenie wydała komisja psychiatrów zaocznie, nie oglądając Ludwika na oczy. Pierwszy zamach stanu się nie powiódł, gdy wysłannicy bawarskiego rządu oświadczyli, że przybyli aresztować króla, górale rzucili się na nich i oddali w ręce królewskich żandarmów, ale nie znoszący przemocy król, kazał ich wypuścić. Następnym razem nie popełniono błędu – król został potajemnie uwięziony w zamku Berg, wkrótce potem zwłoki Ludwika znaleziono w pobliskim jeziorze Starnberg, w tak płytkiej wodzie, że stojącemu człowiekowi przeciętnego wzrostu sięgałaby do pasa… Nie dla wszystkich był wariatem, poeta, Paul Verlaine witał go kiedyś słowami: „ Pozdrawiam cię, jedyny królu w tym stuleciu nędznych monarchów”. lescompagnons.ca/Image/chateau/neuschwanstein-800.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
obrobka_skrawaniem Re: Humor w N i Sz - Kazimierz Przerwa-Tetmajer 12.02.07, 20:43 Dziś przypada rocznica urodzin Kazimierza Przerwy-Tetmajera. Zaręczony z bogatą panną, gorąco w nim zakochaną, niefrasobliwie, jednym żartem, rozbił związek, po którym się wiele spodziewał. Gdy panna poprosiła go o wpisanie się do sztambucha Tetmajer palnął fraszkę: Dobranoc cudzie kochany, Obróć się, czym chcesz, do ściany... Odpowiedz Link Zgłoś
obrobka_skrawaniem Re: HwNiSz - Kazimierz Przerwa-Tetmajer - Aforyzmy 12.02.07, 21:19 Fatalnością kameleonów jest to, że umiejąc zmieniać barwę, nie potrafią zmienić kształtu. I konsekwentni, i niekonsekwentni wymagają konsekwencji u innych. Instynkt idzie, refleksja wędruje. Kiedy tysiąc baranów pozna, że razem mają dwa tysiące rogów, nie ma tam co robić ani pasterz, ani pies. Lubię patrzeć oczyma wewnątrz zwróconymi w świat, co się niezmierzony sam w człowieku stwarza. Melancholia jest ojczyzną myśli. Na dwie rzeczy nie ma lekarstwa: na śmierć i na bezczelność. Niechęć zgryzie chęć – ma więcej liter. Pisarz rozsądny nie czyta nikogo: gorszych od siebie, bo po co? Lepszych, żeby się nie martwić. Wojny dla ludzkości są jak porody dla kobiety: nie chciałaby więcej rodzić, gdyby nie zapomniała cierpienia. Odpowiedz Link Zgłoś