Gość: żonka Re: Wyczucie "momentu" przez teściową IP: 212.75.114.* 08.11.06, 10:16 Ha tam teściowa gorzej jak rodzina zawsze wtedy robi ci wizyte na tzw pogaduchy i kafke:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bel Re: Wyczucie "momentu" przez teściową IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 10:19 Ja z teściową mieszkam - ona na dole ja na górze. Też miała zwyczaj (wyczuwała czy słyszała?)wołać mnie lub męża (długo i natarczywie)właśnie jak się kochaliśmy... No i kiedyś, już PO zeszłam do niej i powiedziałam grzecznie: MAMO NIE MOGŁAM ZEJŚĆ WCZEŚNIEJ BO UPRAWIALIŚMY SEKS i to był jej ostatni raz... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nnn Re: Wyczucie "momentu" przez teściową IP: 81.210.87.* 08.11.06, 11:01 moja tesciowa przyniosla w trakcie kwiatka w doniczce :) serio Odpowiedz Link Zgłoś
radiomis Re: Wyczucie "momentu" przez teściową 08.11.06, 11:20 - Czy rozmawia Pani z mezem podczas seksu? - Jesli akurat zatelefonuje.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smarzyciel [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.06, 11:38 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
sol4000 pomylka-:))))) 08.11.06, 13:35 pewien czlowiek w miescie scunthorpe (anglia) spal sobie spokojnie, ale kiedy obrocil sie na druga strone i otworzyl oczy... zobaczyl w lozku zamiast zony, polskiego robotnika. zona pana graham handley'a nie mogac zasnac, przeszla do pokoju syna. w miedzyczasie, polak pomylil domy i wszedl do sasiada. zdjal buty, zjadl w kuchni kawalek ciasta czekoladowego i poszedl spac, zasnal natychmiast. byl tak bardzo zmeczony, ze policja nie mogla sie go dobudzic. nyhederne.tv2.dk/article.php/id-5312192.html?forside Odpowiedz Link Zgłoś
daimona Tu jest po angielsku :) 08.11.06, 14:13 www.mirror.co.uk/news/tm_headline=pole-dilocks-%26method=full%26objectid=18062215%26siteid=94762-name_page.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m jak dla mnie brak taktu IP: 83.230.26.* 08.11.06, 14:24 my mieszkamy z teściami-rodzicami meza, kiedy nie bylismy malzenstwem taka wpadka tez nam sie przydazyla... juz jest bardziej niz milo a tu wpada do pokoju matka z zapytaniem zrobic ci kanapki do pracy i stoi i sie patrzy czekajac na odpowiedz a my... tak jak nas Pan Bóg stworzył, daleko nie szukać wczoraj... dokładnie to samo i dokładnie ten sam tekst.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mimi9930 Re: jak dla mnie brak taktu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.06, 14:41 no to trzeba było powiedzieć, że żyjesz miłościa Odpowiedz Link Zgłoś
malenstwo123 Re: jak dla mnie brak taktu 09.11.06, 17:06 moja siostra ma takie wyczucie. Kiedys zdawalam ustne kolokwium z fizjologii. Telefon miałam w kieszeniu. Pierwsze pytanie...telefon brrrrrrr(dzwiek wylaczony ale wibrator czulam...)a ja odpowiadam na jakies koszmarne pytanie...cicza, telefon nie dzwoni...doktorek cos gada...drugie pytanie ...telefon znowu brrrrrr....ja znowu sie produkuje, Na szczęście zdałam nawet na 4. Strasznie przeszkadzało, teraz siostra boi sie do mnie dzwonic w czasie zajec bo podobna sytuacja zdazyla sie juz kilka razy :) "tesciow" mam za granica...wiec az tak czesto nie dzwonia :) Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: jak dla mnie brak taktu 10.11.06, 11:55 no to raczej Tobie należy pogratulować i wyczucia i przezorności - na egzamin (wszystko jedno jak ważny) z włączonym telefonem?? Człowieku jeszcze nie wiesz że one sa wyłączane? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pp Re: Wyczucie "momentu" przez teściową IP: *.aster.pl 08.11.06, 14:53 radzę kupić telefon z automatyczną sekretarką i nagrać zapowiedź: "Teraz nie odbieramy, bo się kochamy. Niech kochana mamusia zadzwoni jutro." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: madziaaa Re: Wyczucie "momentu" przez teściową IP: *.aster.pl 09.11.06, 13:33 jeszcze sie nie zdazylo ale rzeczywiscie te telefony od mamy to zmora codziennie ..jak nie odbiore dzwoni na komorke jak nie odbiore to dzwoni co 5 minut i wysyla smsy "dlaczego nie odbierasz" "gdzie jestes"...jak w koncu odbiore to afera a ja sie pytam a co sie stalo "nic" i rowniez nic szczegolnego nie ma mi do powiedzenia...bo co moze sie wydarzyc przez 1dzien ...czasem po pol dnia bo potrafi dzwonic 2 razy dziennie...rozmowy nie skutkujaa nie moge nie odbierac bo taka praca a mama ma zastrzezony...jestem po 30tce zeby nie bylo ze mam 11lat i moge sie bawic zapalkami sama w domku ;p Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WelcometoDisneyPL Rozwiązaniem jest robić to raz na kwartał :) IP: *.era.pl 08.11.06, 15:02 ...jak moja stara po slubie. Odpowiedz Link Zgłoś
wlodeusz Jedyny moment ,jaki powinna wyczuć teściowa.... 08.11.06, 15:47 to moment szybkiego odjazdu na łono Abrahama.Po cholerę kamień u szyi?.Ważne także,żeby korzystać z tlącej się jeszcze ochoty,nocą.Nie byle jak,z byle kim,byle gdzie i byle kiedy!. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaja Re: Wyczucie "momentu" przez teściową IP: *.chello.pl 08.11.06, 15:59 Następnym razem powiedz teściowej lub swojej mamie, ze kochaliście się z mężem i nie mogłas odebrać telefonu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monia Re: Wyczucie "momentu" przez teściową IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.11.06, 16:44 racja!wyczucie momentu mamusie (obie!!!) maja fantastyczne!i czesto im sie to zdarza:)jak one to robia????:) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
create Polska kultura wścibstwa 08.11.06, 17:30 jest powszechna widać. Wiecie jak zmieniać tę kulturę poprzez MÓWIENIE PRAWDY. Jak ktoś , dzwoni, wchodzi w niewłaściwym momencie, delikatnie a jak nie pomoże prosto z mostu mówić prawdę. Trochę będzie bulwersacji, ale sukces gwarantowany Jednym słowem Prawda was wyzwoli ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: donia Re: Polska kultura wścibstwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.06, 20:40 Poszłam za ciosem i tak zrobiłam. Ludzie - pomogło! Co prawda niektórzy uznali to za obsceniczne i się do mnie nie przyznają, ale akurat ci za którymi nie przepadam ; ) Odpowiedz Link Zgłoś
lili92 Re: Wyczucie "momentu" przez teściową 08.11.06, 18:05 Znalezlismy na to niezawodny sposob: obdzwaniamy nasze mamy w niedziele wieczorem wiec niespodziewany telefon od jednej lub drugiej to naprawde wyjatkowy przypadek ;) Odpowiedz Link Zgłoś
pan_biniu Re: Wyczucie "momentu" przez teściową 08.11.06, 18:48 Mamy to samo niestety. Kompletnie zatracamy się w miłosnym ferworze a tu dryyyń, dryyyń. Patrzę na wyświetlacz: Mama albo Teściowa (rzadziej). Albo natarczywe smsy od niej w trakcie: "co robisz?", "dlaczego nie odbierasz telefonu?". Po kilku godzinach teksty: "DLACZEGO NIE ODBIERAŁEŚ? nIE BYŁO WAS W DOMU? Przechodziłam sobie ulicą (mieszkamy blisko siebie) i widziałam, że paliło się światło." Zastanawiam się, czy nie powiedzieć kiedyś prawdy..... Odpowiedz Link Zgłoś
jerzya1 Re: Wyczucie "momentu" przez teściową 08.11.06, 20:58 No może nie teściowa, ale tekst niezły: " A co ty se sport urządzasz z tego przychodzenia nie w porę (teraz to byłoby: nie wtenczas). To tak, jak przyszedłem do kolegi "nie wtenczas" (było to w czasach 'sprzed telefonów'. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marchewa Re: Wyczucie "momentu" przez teściową IP: *.zgora.dialog.net.pl 08.11.06, 23:31 Nasz pierwszy raz z facetem. Winko, świece, nastrój, chata wolna i wiadomo, że do rana nikt się pojawi, wszystko idzie w dobrym kierunku, już, już... i nagle pukanie do drzwi. Przyszedł znajomy pożyczyć jakąś płytę :D A moja mama rzeczywiście ma tak, że bardzo często dzwoni "w trakcie". Nie po to, żeby kontrolować, ale np. zapytać gdzie położyłam to czy tamto, albo czy po drodze do domu kupię jej fajki. Moment jest zawsze wyczuty bezbłędnie :D Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: Wyczucie "momentu" przez teściową 09.11.06, 13:25 Telefon od mamy, czy teściowej, to drobiażdżek - hard-corem była pukająca "w trakcie" do drzwii eks żona mojego faceta, bo akurat była w okolicy i chciała wziąć jakieś rzeczy dla dzieci... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smutas13 Re: Wyczucie "momentu" przez teściową IP: 80.54.10.* 09.11.06, 19:56 Moja Mama też ma " takie " wyczucie - obiadowo - śniadaniowe . Przychodzi najczęściej o takiej porze . Mieszka blisko mnie , na tym samym osiedlu i mogłaby przyjść w innych godzinach . Ale Ona później , musi oglądać swoje seriale . Można się załamać . Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: Wyczucie "momentu" przez teściową 09.11.06, 20:00 To po cholerę otwierasz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moi Re: Wyczucie "momentu" przez teściową IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.06, 10:46 To ja mam chyba szczęście. Mój facet ma własną firmę-telefony od pracowników i klientów dzwonią o najprzeróżniejszych porach i to w ilościach hurtowych, ale nigdy nie zdarzyło się aby zadzwonił w trakcie. Jego mama nigdy nie dzwoni- czeka na tel. od syna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawy Re: Wyczucie "momentu" przez teściową IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.06, 11:04 no dobra tesciowe i mamy odłóżmy na boczki niech się wypowiedzą pary z dziećmi, co to w każdy kąt wejdą o kazdej porze dnia czy wtedy pozostaje tylko nocny pośpieszny, czy dajecie radę takze w ciągu dnia? Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: Wyczucie "momentu" przez teściową 10.11.06, 12:14 ooooooooooj tak, moje dziecko tez ma wyczucie chwili, spi z nami w pokoju i juz juz zaczyna byc fajnie, albo juz już się będzie kończyło (też fajnie) a on w tym momencie zaczyna kwilić. wrrrrrrrrrrrrr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grubasek Re: Wyczucie "momentu" przez teściową IP: *.limes.com.pl 10.11.06, 13:10 wielka sztuka to jest :-) pogodzic bara bara z "grasujacym" dzieckiem. jedyna pora to jak nasze dziecko spi popoludniu(a co:kazda pora jest dobra na male co nieco;-) ), niestety czasami dziecko sie budzi w najciekawszym momencie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gościówa Re: Wyczucie "momentu" przez teściową IP: *.pronet.lublin.pl 10.11.06, 13:50 Moja teściowa to jeszcze lepiej obi:) Jak nie odbieram telefonu to dzwoni do mojej mamy lub do mojego męża czego nie odbieram. Po czym oni dzwonia do mnie i pytaja lub nie czego nie odbieram:)Paranoja... może nie chcę??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grubasek Re: Wyczucie "momentu" przez teściową IP: *.limes.com.pl 10.11.06, 14:06 u mnie takie sytuacje nie maja miejsca:do tesciowej dzwonimy w konkretny dzien mniej wiecej o tej samej porze, a moja mama rzadko dzwoni, najczesciej ja do niej. czyli nie jest jeszcze tak zle. wspolczuje tym, co maja taki problem :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SoloPan Re: Wyczucie "momentu" przez teściową IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.06, 19:53 No, proszę, a myślałem, że tylko ja mam takiego pecha ;) Mnie dosłownie trafia jak telefon mi dzwoni "w trakcie". No to wyłączam, ale wtedy zawsze puka ktoś do drzwi. Nie otwieram, żeby się nie rozpraszać. To ten ktoś wrzeszczy pod drzwiami, że słyszał ,że ktoś w środku jest... Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: Wyczucie "momentu" przez teściową 12.11.06, 16:36 Ludzie!! Wy nic nie robicie tylko fikacie! Pogratulowac kondycji... A telefony sie po prostu wylacza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaska Re: Wyczucie "momentu" przez teściową IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.06, 18:14 Nie doczytałaś, że wyłączył? Tez mi się tak zdarza, że wyłączę wszystko i idę sie relaksowac do wanny, a tu łomot do drzwi. Odpowiedz Link Zgłoś