Gość: mnietek IP: *.aster.pl 10.11.06, 00:04 C.h.u.j c.h.u.j.a nie wybuja.Alfons alfonsa nie pokąsa.Lata 70-te warszawska ASP -wydział grafiki. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: pitubi Re: powiedzonka profesorów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.06, 17:58 miałam w liceum nauczycielkę, która wymieniając różne fakty ze świata przyrody mówiła " po pierwsze primo..., po drugie primo..., po trzecie primo..." itd Odpowiedz Link Zgłoś
devil_ka Re: powiedzonka profesorów 10.11.06, 19:41 "to sie bardzo rzadko zdarza ale jak sie zdarza to bardzo rzadko" lekcja PO :) Odpowiedz Link Zgłoś
yanoooosh Re: powiedzonka profesorów 10.11.06, 19:46 Nauczyciel mojego brata od PO ,nie zyje juz co prawda ,ale zawsze w mojej szkole byl milo wspominany jak pisali sprawdzian i podal pytania mowil "Rżnij Walenty Bóg się rodzi" i wychodzil z sali Odpowiedz Link Zgłoś
henryczek-czewa Re: powiedzonka profesorów 06.12.06, 01:27 yanoooosh napisał: > Nauczyciel mojego brata od PO ,nie zyje juz co prawda ,ale zawsze w mojej szkol > e byl milo wspominany jak pisali sprawdzian i podal pytania mowil "Rżnij Walent > y Bóg się rodzi" i wychodzil z sali chyba wiem o kogo chodzi. Ja pamiętam jak nazywał przywódce Chińskiej Republiki Ludowej - Ciul ciula Ciągł Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mała Re: powiedzonka profesorów IP: 212.87.241.* 10.11.06, 22:03 "mięszaniny mięszamy mięszadełkiem" - chemia liceum Odpowiedz Link Zgłoś
mana_mana Re: powiedzonka profesorów 10.11.06, 22:18 ja vs profesor matmy podczas koła: - panie profesorzeeeeee...... kartka mi się skończyła.... - dziecko drogie! nie ma co się pieścić, wszystko musi się zmieścić! <nie rozwiązałam całki, do której potrzebna mi była ta kartka, nie byłam w stanie ;)> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iveta2 Re: powiedzonka profesorów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.06, 22:22 Moja nauczycielka z chemii w szkole pods.wrzeszczala do opornych na wiedze uczniow"ty debilu!powiedz ojcu,zeby ci zawczasu na karuzele zbieral" miala to byc jedyna dostepna dla delikwenta forma zarobku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :-))) Re: powiedzonka profesorów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.06, 15:47 aaaaaaaaaaaaaaaaaahahahahaha :-) Boskie. Moja pani klasa I-III, pyta sie nas "Czy czy jest liczba parzysta?" Czy - czytaj trzy ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karcia85 Re: powiedzonka profesorów IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 10.11.06, 23:07 Kiedyś, kiedy jeszcze studiowałam biotechnologię mieliśmy wykłady z przedmiotu "Zoologia ogólna". Profesor opowiadał o ciekawych przypadkach gwałtów wśród zwierząt(!!), co na końcu okrasił pysznym stwierdzeniem, że: "ja przyjdzie ochota to pies kota wychrobota":D. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karcia85 Re: powiedzonka profesorów IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 10.11.06, 23:09 miało być :"jak przyjdzie ochota..." :D Odpowiedz Link Zgłoś
arieska Re: powiedzonka profesorów 10.11.06, 23:55 Psorka od matematyki do opornego delikwenta katowanego przy tablicy: "Boże spuść bombę i zabij tą trąbę". Odpowiedz Link Zgłoś
ankab29 Re: powiedzonka profesorów 11.11.06, 00:22 mój profesor od teorii literatury, I rok fil.romańskiej: "Chłopi" to historia bodbrzusza Jagny... Analizując jakiś wiersz o wróbelku, co zjadł pająkowi pajęczynę zadaje nam pytanie:"Kim jest wróbelek?"Cisza...Profesor krzyczy wnerwiony brakiem reakcji : "Bo wy wszyscy na tych filologiach to jesteście takie matoły, co zamiast myśleć, to słowników się na pamięć uczą!" A zaraz potem zabłysnął wnikliwą odpowiedzią:"Bo wróbelek to jest taki sku...n, co wszystko w świecie niszczy!" I jeszcze na zaliczeniu po pierwszym semestrze : Musieliśmy na zaliczenie wypocić pracę o fikcji literackiej na podstawie wytypowanego przez profesora utworu. Mi sie trafiło jakieś opowiadanie o cadykach...to dopiero była dla mnie fikcja:)A on tak patrzy na tą moją pracę z politowaniem i mówi:"Pani chyba nadal nie rozumie czym jest fikcja literacka...To ja Pani podpowiem inaczej.Na przykładzie. Jak Kobieta ma skrzydła, 4 cycki i dwie łechtaczki, to jest prawdziwa czy nie?"Ja na to, że nieprawdziwa...Profesor:"No!I to jest właśnie fikcja literacka!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szach_i_mat Re: powiedzonka profesorów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.06, 01:03 Liceum. Lekcja PO. Facet opowiada o krwotoku i sposobach jego tamowania X- to jest obżydliwe Facet od PO- widze że nigdy nie miałeś okresu i nie wiesz co to jest obżydliwe Ten sam facet- kolega usilnie próbuje założyć rękawiczke z lateksu Facet- musisz ćwiczyć bo przyjdzie co do czego i dziewczyna Cię wyśmieje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roto Re: powiedzonka profesorów IP: *.attu.pl 11.11.06, 17:27 Profesorka od rosyjskiego tak mówiła kumplowi który nie rozumiał jej pytania wlepiając wzrok w ławkę . Smatriu w knigu wiżu figu ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mysia Re: powiedzonka profesorów IP: *.promax.media.pl 28.11.06, 17:21 Egzamin-chem. nieorganiczna,profesor po prawie 2 godzinach gnębienia "Nawet pan sie dość dobrze przygotował,niedostateczny." Odpowiedz Link Zgłoś
yabol428 Re: powiedzonka profesorów 01.12.06, 16:50 Miałem na I roku studiów wykładowcę filozofii, z gatunku takich co są przekonani o wyższości swojego przedmiotu nad wszystkimi innymi dziedzinami wiedzy. Szczególną niechęcią darzył socjologię i socjologów - uważał tą dziedzinę nauki za "popłuczyny po filozofii". Pewnego razu (było to wczesną wiosną, okres przed Wielkanocą) dowiedział się, że w programie studiów politologicznych jest przedmiot o nazwie "socjologia stosunków politycznych". Skomentował to we właściwy sobie sposób: "co to za bzdury, socjologia stosunków politycznych? Ja mogę stworzyć socjologię stosunków seksualnych, to studenci będą walili na wykłady drzwiami i oknami!" Powrócił do treści wykładu, w pewnym momencie - ni stąd ni zowąd - nagle się odezwał: "A wiecie państwo, to rzeczywiście ciekawy pomysł z tą socjologią stosunków seksualnych. Wymyślę taki przedmiot w ramach przemyśleń wielkopostnych!". Wspomniany wykładowca bardzo nie lubił biegaczy (dziś powiedzielibyśmy - osób uprawiających jogging). Kiedyś podczas wykładu zza okna było słychać sygnał karetki pogotowia. Wykładowca wyraźnie się ucieszył i rzucił hasło: "Pewnie jadą po jakiegoś biegacza!". Inne powiedzonko tego profesora: "Zapiszcie sobie państwo kilka pojęć. Może przyda się to wam do krzyżówek. Do Koła Fortuny raczej nie, Pijanowski w życiu takich słów nie słyszał!". Było to w okresie największej popularności wspomnianego teleturnieju. Odpowiedz Link Zgłoś
uccello Re: powiedzonka profesorów 01.12.06, 18:21 Boska Maria -próbująca nauczyć nas w liceum historii, nieodmiennie pod koniec semestru mawiała: JA MAM OKRES! JA MUSZĘ PYTAĆ! Odpowiedz Link Zgłoś
uccello Re: powiedzonka profesorów 05.12.06, 13:48 Przełom lat 80tych/90tych, wernisaż malarstwa Pana ,który poszedł właśnie w ASPowe derektory. Trwają mowy powitalne, oczywiście niezmiernie pochwalne dla Artysty, że wciaż poszukuje nowych dróg i zgłębia i rozwija się na tej drodze...i tak przez 10 minut, leje się ów przypochlebny miód. Jerzy Nowosielski rozgląda się po obrazach i mówi szeptem scenicznym : no, jak on się rozwija, to ja się zwijam. Odpowiedz Link Zgłoś
bezsilna5 Re: powiedzonka profesorów 05.12.06, 14:09 po egzaminie dwie moje koleżanki poszły do egzaminatora z zapytaniem dlaczego jedna z nich nie zdała i argumentują: panie doktorze ale my się razem uczyłyśmy,z tych samych materiałów,te same definicje na pamięć umieny siłą rzeczy merytorycznie nasze prace są niemalże identyczne a Ania zdała a ja nie dlaczego? Na co pan doktor odpowiedział: - bo wiecie panie 1/2 prac sprawdzałaem ja,a pozostałą 1/2 sprawdzał... -pana magister?- uprzedzaja koniec odpowiedzi -nie drogie panie mój pies Odpowiedz Link Zgłoś
bezsilna5 Re: powiedzonka profesorów 05.12.06, 14:18 a jeszcze jedno mi się przypomniała z minionej sesji.Może tekst nie jest oryginalny ale zważywszy na okoliczności zabawny. Tym razem bohaterem jest profesor.Egzamin mija czas zbieranie prac, i prof ogłasza że dla wytrwałych wyniki bedą na ok 2 godz.Zwazywszy że większość dojeżdza z dość daleka została przeważająca część grupy.Siedzimy więc pod gabinetem.Mija godzina,druga zbliża się trzecia wychyla się profesor i krzyczy: -jeszcze 30 min i wywieszę listę osób które zdały,ci których na tej liście nie będzie zapraszam na II termin poprawkowy. ok czekamy,mija 30 min,40 50 wreszcie otweraja się drzwi wszyscy studenci zrywaja sie na równe nogi(a było nas ok 140 osób) i biebgą do gabloty.Profesor odwraca się do nas ze słowami: -DZISIAJ JA JESTEM "SPRAJT" A WY JESTEŚCIE PRAGNIENIE!!! I wywiesił listę 24 osób które zaliczyły egzamin Odpowiedz Link Zgłoś
ygloo Re: powiedzonka profesorów 06.12.06, 16:06 1. było to daaawno, LO: geografica, postrach szkoły: -jakie znacie Państwa na "E" wszyscy, jak jeden mąż w atlas i pokolei ze sposu treści recytują. Koniec na co pada wprawiające w osłupienie i paraliż stwierdzenie: - to wszystko?? są jeszcze dwa! patrzymy na nia jak na debila (zresztą słusznie) i słyszymy: -Enerde i Erefen 2. ta sama geografica: - Wstań i zobacz jak Ty siedzisz; - co to jest: m.in. chipsy, frytki, spirytus?? - GALANTERIA ziemniaczana! - upadek ZSRR, stare podręczniki uczyć się nie ma z czego. na pytanie gdzie jest największa hodowla: ziemniaków, kukurydzy i innych pasz koleżanka odpowiada: byłe kraje związku radzieckiego. na co z krzykiem pada odpowiedź (do uczeninicy 3 klasy LO): TY TO CHYBA JAKAŚ KOMUNISTKA JESTES! oj dużo by o tej słynnej Pani opowiadac ;-D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: okka Re: powiedzonka profesorów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.06, 18:06 O rany, toż to żywcem moje wspomnienie o pewnej geograficy o wdzięcznej ksywie "mucha"... miała także zwyczaj przytaczać "ja nie jestem rasistką, ale asfalt powinien wiedzieć, gdzie jego miejsce" i wiele innych. Tak właściwie to ma chyba nadal, bo wciąż straszy w tej szkole :( Odpowiedz Link Zgłoś
sundry Re: powiedzonka profesorów 06.12.06, 16:40 Mój profesor z cywila:"człowiek wytrzeźwieje i znów jest piękny..Nie dotyczy to ludzi dotkniętych brzydotą". Profesor z pr.administracyjnego:"kiedyś robiono akcję"Posesja",przy tym występ Dody to jest nic!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: corner Re: powiedzonka profesorów IP: 217.153.246.* 06.12.06, 16:58 pani profesor od chemii: I baran syty i owca cała. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lika Re: powiedzonka profesorów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.06, 18:30 Do studenta,który po raz kolejny podchodzi do egzaminu z matematyki: Odpierwiastkuj się ode mnie bo jak Ci przyparabolę do kwadratu to Ci zęby poza nawias wylecą....i wpisał dostateczny :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asiek Re: powiedzonka profesorów IP: *.ols.vectranet.pl 06.12.06, 18:32 w podstawówce pamietam na histori jak wszyscy ciągle wychodzili do kibla na rzekome siku " a co to za pochody!!" w kolegium językow obcych jeden z wykładowców miał zabójcze teksty typu " żegnaj Genia świat się zmienia!":) " Bystry jak woda w klozecie" a kiedyś do calej sali wypelnionej prawie przez same kobietki-studentki powiedział " Proszę Pań proszę nie przychodzić na moje zajęcia po obiedzie, bo później mi tu Panie bekają, no i jak wiadomo mamy różne rodzaje kadzenia" -wszyscy ryknęli śmiechem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miko Re: powiedzonka profesorów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.06, 19:11 A mój psor z matmy odpowiadał na "Dzień dobry" - dobry, dobry, dostateczny Odpowiedz Link Zgłoś
seggio Re: powiedzonka profesorów 07.12.06, 13:48 prof. od fizyki (daaaawno temu): "To jest tak proste, że trywialne". Jedyne zdanie powtarzane w trakcie zajęć do szaleńczego obłędu... Odpowiedz Link Zgłoś