Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to robił!

IP: 212.160.172.* 17.11.06, 15:34
Co robicie o czym nigdy nie słyszeliście żeby ktokowlwiek robił coś takiego?

Wyobrażam sobie że jestem bohaterem książki i kiedy np. dostanę kosza albo
siedzę sam przy barze pijąc piwo wyobrażam sobie jakby opisał to autor
książki, której jestem bohaterem. Takie spojrzenie na sytuację z zewnątrz
pomaga na doła.

Gdy np. oglądam sam jakiś film wyobrażam sobie jak by reagowala i jakby się
podobał jakiejś znajomej mi osobie gdyby była obok.
    • Gość: rapsodiagitana Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob IP: *.torun.mm.pl 17.11.06, 17:04
      Zmartwię Cię... Ja robię jedno i drugie :)
      • Gość: gilotynapowieszona Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob IP: *.stg.pl 17.11.06, 17:12
        Ja też. Może każdy tak ma i tylko boi się przyznać.
        Pamiętam też, że jak byłem mały to nalewałem wody do butelek po wódce i
        wyobrażałem sobie, że umiem tyle alkoholu naraz wypić.
    • grenzik Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob 17.11.06, 19:21
      Na przykład czasami pytam ekspedientki w sklepie jak przyrządzić jakąś potrawę,
      chociaż absolutnie nie jest mi potrzebna taka informacja
      • azaheca Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob 17.11.06, 20:03
        ten motyw był już wielokrotnie wykorzystywany w filmach (Woody Allen)lub w
        literaturze,także nie jesteś taki samotny w tym jak Ci się wydaje..;-)
    • Gość: spiwor. Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.11.06, 18:52
      Ależ jesteśmy bohaterami książki której autorem jest przeznaczenie.
      • Gość: mieczysław Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob IP: 212.160.172.* 20.11.06, 08:09
        a kto je czyta?
      • m.malone Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob 06.12.06, 02:18
        Gość portalu: spiwor. napisał(a):

        > Ależ jesteśmy bohaterami książki której autorem jest przeznaczenie.

        albo przypadek. Zresztą wychodzi na jedno:)
    • jazzkam Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob 19.11.06, 01:02
      piję herbatę miętową słodząc ją trzema łyżeczkami
      • nessie-jp Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob 30.11.06, 20:57
        > piję herbatę miętową słodząc ją trzema łyżeczkami

        I rozpuszczają ci się? Te łyżeczki? Łomatko, to może ty kwas solny pijesz przez
        pomyłkie? :))
      • microprofesor Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob 05.12.06, 16:44
        > piję herbatę miętową słodząc ją trzema łyżeczkami

        zmartwię Cię, ja robie to samo
    • Gość: antoni fikcyjny Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.11.06, 10:37
      Łe, co tam sobie wyobrażać, ja po prostu jestem bohaterem książki!!!

      Kiedyś kolega zwrócił mi uwage, że bohater pewnej mało znanej książki ma takie
      samo imię i nazwisko jak ja. Przeczytałem książkę i od tej pory nowo poznanym
      ludziom mówię, że jestem tylko fikcyjną postacią literacką - fajnie na to
      reagują ;-))))
    • Gość: nick Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob IP: *.kolornet.pl 30.11.06, 19:32
      Jem kanapki z żółtym serem i dżemem.
      • wampuka Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob 03.12.06, 20:09
        Heh, ja do tego dokładam wędlinę i pomidora :P
        • princessofbabylon Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob 03.12.06, 21:31
          znam parę osób które tak robią.z tym serem, drzemem, wędliną i pomidorem.moja
          kumpela jeszcze zajada sie ciastem drożdżowym z kiełbasą, ale oni to mają
          rodzinne.

          mi sie wszyscy dziwią że jak jem chleb z białym serem to z solą a nie z cukrem
          i że ciepłe mleczko tez ze solą a reszta z cukrem pije. ja to po prostu z domu
          wyniosłam i tyle. a już wk...ia mnie maksymalnie jak ktos mi mówi że ja jakś
          dziwna jestem bo tak jem czy piję.



          -------------
          nie, dziękuję, już w orlenie nie tankuję
          www.orlenowskikuba.pl/
          • aurelia_aurita Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob 04.12.06, 19:51
            > mi sie wszyscy dziwią że jak jem chleb z białym serem to z solą a nie z cukrem
            > i że ciepłe mleczko tez ze solą a reszta z cukrem pije. ja to po prostu z domu
            > wyniosłam i tyle. a już wk...ia mnie maksymalnie jak ktos mi mówi że ja jakś
            > dziwna jestem bo tak jem czy piję.
            >

            ja też w dzieciństwie do mleka i białego sera dodawałam szczyptę soli, ale przestałam, bo mi wszyscy mówili, że jestem jakaś dziwna...
            a teraz do mleka nie dodaję nic, a białego sera nie jem w ogóle :)
            • aurelia_aurita Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob 04.12.06, 19:53
              a w ogóle, kto pije mleko z cukrem?!? fuj!
              trzeba być jakimś dziwnym, żeby tak pić ;-)
              • princessofbabylon Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob 04.12.06, 20:11
                aurelia_aurita napisała:

                > a w ogóle, kto pije mleko z cukrem?!? fuj!
                > trzeba być jakimś dziwnym, żeby tak pić ;-)
                >

                :D no to nie jestem sama
            • pavvka Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob 05.12.06, 18:17
              Biały ser wyłącznie solony, a ciepłego mleka nie pijam, ale gdybym pijał, tobym
              nic do niego nie dodawał.
            • Gość: agnesia Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob IP: *.crowley.pl 10.12.06, 14:58
              ja tez zawsze , jak jem kanapke z bialym serem to ja sole i ddaje pieprzu albo
              papryki w proszku. to to nie jest takie powszechne jak mi sie wydawalo??;)
              mleka co prawda nie dosalm, ale sprobuje:)
              pozdrawiam
      • lidiakrzysztof Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob 05.12.06, 14:41
        to zupełnie tak jak mój Mąż i ja :) .....oczywiście polecamy :)
      • Gość: iza_crazy Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.06, 16:50
        uuu ale ja tez tak jadam :D
      • Gość: sad Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.06, 22:38
        ja też. I kanapki z pasztetem podlaskim i dżemem, serek topiony też z dżemem :)
    • ariwederczi Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob 30.11.06, 23:09
      Co najmniej raz dziennie wyobrażam sobie, że zostaję postrzelony, i odgrywam
      upadek. :)
      • Gość: Dieg Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob IP: *.stg.pl 03.12.06, 20:41
        > Co najmniej raz dziennie wyobrażam sobie, że zostaję postrzelony, i odgrywam
        > upadek. :)

        Jak leżę w łóżku wyobrażam sobie, że właśnie umieram, albo jestem co najmniej
        dotkliwie pobity. Brakuje tylko kobitki, coby się mną opiekowała :(
    • arieska Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob 01.12.06, 00:47
      Gość portalu: xxz napisał(a):
      > Gdy np. oglądam sam jakiś film wyobrażam sobie jak by reagowala i jakby się
      > podobał jakiejś znajomej mi osobie gdyby była obok.

      To rowniez mi sie zdarza.
      • bright_witch Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob 03.12.06, 19:51
        > Gość portalu: xxz napisał(a):
        > > Gdy np. oglądam sam jakiś film wyobrażam sobie jak by reagowala i jakby s
        > ię
        > > podobał jakiejś znajomej mi osobie gdyby była obok.
        >
        > To rowniez mi sie zdarza.

        mnie tez :-D mowie tez czasami do siebie, przedstawiam wtedy od a do z jakis swoj poglad na pewna sprawe tak jakby ktos mnie sluchal :-D przekrecam tez kluczyk przy puszce od piwa zawsze w bok na prawa strone, koniecznie... bo jak jest na lewa albo prosto to jest mi nie wygodnie :-D
        kazdy ma jakies odchyly... :-P
    • wolomin_w_nocy Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob 03.12.06, 20:20
      1. Wyjadam "kożuchy" z mleka. Dla mnie nie ma w nich nic obrzydliewego.

      2. Raz jadąc pociągiem, jeszcze za czasów studenckich, jadłem śniadanie:
      konserwa ryby w oleju, kajzerka, mleko w folii. Jeden ze współpasażerów
      zachowywał się tak jakby treść żołądka podchodziła mu do góry.
      • Gość: mniam Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.06, 20:43
        ja jak zjem np. śledzika to od razu musze go przegryżć czymś słodkim np.
        czekolanda alub kanapka z powidłami i odwrotnie:)
    • clockwork.orange Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob 03.12.06, 21:17
      eh, ja tez tak robie jak ty:) w dodatku nieraz sobie opisuje takie same
      sytuacje w róznych konwencjach, np. je specjalnie przejaskrawiam zeby wyszedł
      jakis krwawy dramat albo kiczowate romansidło itp.

      jeszcze nieraz robie jedna taka paskudna rzecz- zobacze np. pare scen z
      jakiegos filmu albo posłucham jednego kawałka z płyty i udaje ze doskonale znam
      calosc, mało tego, potrafie jeszcze bardzo przekonujaco o tym gadac:)

      pisze tylko niektórymi rodzajami długopisów i jak ich zapomne np. na wykład a
      ktos mi pozyczy inne, to nie jestem w stanie zrobic normalnych notatek i nieraz
      w ogole rezygnuje z pisania.
      • princessofbabylon Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob 03.12.06, 21:33
        clockwork.orange napisała:



        > jeszcze nieraz robie jedna taka paskudna rzecz- zobacze np. pare scen z
        > jakiegos filmu albo posłucham jednego kawałka z płyty i udaje ze doskonale
        znam
        >
        > calosc, mało tego, potrafie jeszcze bardzo przekonujaco o tym gadac:)

        hahahaha :))) no cos Ty, skąd ja to znam..???




        -------------
        nie, dziękuję, już w orlenie nie tankuję
        www.orlenowskikuba.pl/
        • rouge_et_blanc Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob 03.12.06, 22:29
          1.jem chałkę do jajecznicy
          2.słodzę odrobinę pomidory
          3.kiedy byłam młodsza słuchałam walkmana i z muzyką "odgrywałam" różne sytuacje
          będące wytworem mojej wyobraźni ... ;P
          • Gość: limetka Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob IP: *.ols.vectranet.pl 03.12.06, 22:53
            - słucham muzyki przez słuchawki wkładajac je odwrotnie - tę oznaczoną "L" do
            prawego ucha, a tę z "P" do lewego - po prostu nie wiem dlaczego, ale jakoś tak
            lepiej brzmi :)
            - gdy mam coś załatwić w urzędzie itp., "trenuję na sucho" - po prostu układam
            sobie całą rolę, którą muszę odegrać. Jestem osobą bardzo nieśmiałą i w takich
            sytuacjach zawsze się tremuję, a gdybym miała iść na żywioł, od razu
            zaplątałabym się w swojej wypowiedzi.
            - w ciągu roku obchodzę najpierw imieniny ( w maju), potem urodziny (w lipcu);
            wszystkie znane mi osoby mają odwrotnie, a gdy zapytałam dlaczego, nikt nie
            potrafił mi udzielić konkretnej odpowiedzi poza "taki jest zwyczaj".
            - odkąd pamiętam, tworzę "powieść w odcinkach", rozgrywająca się w mojej głowie
            - całkiem niezły sposób na nudę, zwłaszcza gdy się czeka na autobus lub siedzi
            na wykładzie ;) Wyobrażam sobie całe sceny, sytuacje, wiem dokladnie, jak
            wyglądają bohaterowie; czas tam rozgrywa się równolegle do naszego, a
            bohaterowie dorastają i starzeją się wraz ze mną. Jednak do tej pory jakoś nie
            zdobyłam się na zapisanie tych historii.
            - wszystkie liczby, litery, a także niektóre słowa (np. dni tygodnia czy
            miesiące) kojarzą mi się z określonymi kolorami; jako dziecko bardzo łatwo
            zapamiętałam ich kolejność, gdyż po prostu widziałam je w wyobraźni jako
            sekwencję barw.
            • Gość: zenotka Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.06, 23:34
              z tym bohaterami mam tak samo,wlasciwie kiedys zaczelam to pisac ale nie mialam
              dosc weny;) ,co do kolorów -masz jak Historynka z Montogmery -rzadki dar.Ja
              natomiast w taki dziwny sposob widzę miesiace i dni tyg.tzn.tak jakby na
              wykresie ..nie wiem jak to okreslic
              • the.ctphr Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob 04.12.06, 00:41
                O rety, a ja jak o tym pomyślałam, to właśnie sobie uświadomiłam, że kiedy
                myślę o miesiącach, to tak jakbym widziała koło podzielone na 12 części (jakby
                zegar) i w każdej części jest jeden miesiąc. O dziwo, na samej górze nie jest
                styczeń, tylko luty, a potem po kolei "w dół" zgodnie ze wskazówkami zegara. W
                życiu się nad tym nie zastanawiałam i dopiero teraz do mnie dotarło, że właśnie
                tak to widzę! Dzięki za otwarcie mi oczu! :D
                • Gość: zenotka Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.06, 19:30
                  ja mam tak ,ze styczen jest na gorze oczywiscie,na samym szczycie nastepnie po
                  kolei idzie w dol luty,marzec,kwiecien,maj,czerwiec-tu jest jakby półka,potem
                  jest lipiec ,ktory lekko sie wznosi,potem opada sierpien,zakret w kierunku koła
                  wrzesien ,pazdziernik jakby obok niego,listopad i w glebokim dole
                  grudzien ,ktory domyka sie ze styczniem na samym szczycie-idiotyczne wiem ,z
                  kolei dni tyg.na odwrót wznosi sie pon,potem wyzej wt tak do piatku ,ktory jest
                  rownolegly z sobota i spad do poniedzialku.
                  • Gość: Strzałka--> Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.06, 12:14
                    Gość portalu: zenotka napisał(a):

                    > ja mam tak ,ze styczen jest na gorze oczywiscie,na samym szczycie nastepnie po
                    > kolei idzie w dol luty,marzec,kwiecien,maj,czerwiec-tu jest jakby półka,potem
                    > jest lipiec ,ktory lekko sie wznosi,potem opada sierpien,zakret w kierunku koła
                    >
                    > wrzesien ,pazdziernik jakby obok niego,listopad i w glebokim dole
                    > grudzien ,ktory domyka sie ze styczniem na samym szczycie-idiotyczne wiem ,z
                    > kolei dni tyg.na odwrót wznosi sie pon,potem wyzej wt tak do piatku ,ktory jest
                    >
                    > rownolegly z sobota i spad do poniedzialku.

                    Widać tak nas zaprogramowano, czy jak? Dziwne, też tak mam.

                    I jeszcze liczby. Jeden po lewej, do dziesięciu w prawo, dalej w prawo i w góre do setki, potem w lewo w górę do tysiąca...A jeśli coś ma być w tysiącach, to podobnie tyle, że setka zastępuję jedynkę...

                    Widzę te liczby doskonale, jak na jakimś ekranie.

                    Tydzień wygląda tak: poniedziałek po lewej, potem wterek w prawo i jeszcze środa, POD spodem czwartek (tak jakby pod wtorkiem, trochę przesunięty...), piatek już w górę i w prawo...

                    Miałam koleżankę genialną matematyczkę, olimpijkę itd. Po prostu komputer w głowie. Liczyła w pamięci rzeczy tak skomplikowane, że aż nie prawdopodobne...Opowiadała, że widzi te wartości na takiej jakby płaszczyźnie, potem "nadjeżdżają" inne, zamieniają tamte...Np. mnożenie: 768 x 243 - widziane na jednej linii, błyskawicznie pierwsza wartość zamienia się w prostsze 700, druga w dwieście, dochodzi 60x40 i 8x3...a wynik mruga jej na czerwono, zastępując całe działanie. Przy czym takie mnożenie szło jej duuużo szybciej niż opowiadanie o tym jak...Mnożyła i dzieliła przez siebie tysiące, setki tysięcy i miliony...Wszelkie równania szły jej podobnie, nie rozumiała co tu jest do rozumienia, albo nierozumienia, na matmie się nudziła, bo wszelkie wykłady tylko zamącały jej ten obraz.

                    Z czasem dołączały się inne zdolności wyobraźni, zapamiętywanie rzeczy przedziwnych, np gdyby czytała to forum, jeden raz, podałaby ile wersów napisała zenotka, ile ktoś inny, ile razy powtarzają się posty tej samej osoby. Coś w tym stylu. I każdy z nas tutaj miałby przypisany kolor.

                    Skończyła studia humanistyczne (filozofia) i szło jej równie łatwo jak matematyka...Nie wiem, co się z nią dzieje, wyjechała z kraju i straciłyśmy sie z oczu.

                    Podała mi kiedyś jeden sposób na szybkie skupienie myśli: KULA. Masz ją w ręku (tylko w wyobraźni), obracasz, jest gładka, nie ma początku, kantów, patrzysz na nią, jest doskonała, bardzo ciężka, jeśli narysujesz na niej linię, to ona się zamknie....Jest tylko kula i ty. Umysł "ciąży" ku tej kuli, rozproszenie znika. Z czasem to trwa coraz krócej, wystarczy jedna, werbalna myśl: KULA. I to działa. Zwłaszcza jak coś zgubię i muszę uruchomić pamięć :)

                    Nie wiem czy to znane ćwiczenie, ona też nie wiedziała, tak robiła od dziecka, kupiłam to od niej i pomaga.
                    • Gość: zenotka Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.06, 12:49
                      niesamowite ,musze wyprobowac to cwiczenie z kulą.Niestety nie mam jakis
                      wiekszych zdolnosci matematycznych mimo kierunku studiow jakos zwiazanego z
                      matematyką,ale zadziwiliscie mnie z tym ukladaniem w myslach dni tyg.,miesiecy
                      itp.nigdy nie sadzilam,ze ludzie potrzebuja jakos widziec tego typu
                      rzeczy,widocznie nasz mozg w chaosie szuka porzadku i jest to w jakis sposob
                      warunkowane biologicznie ,moze w drodze ewolucji
              • Gość: kujka48 Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.06, 08:22
                Też tak mam.Widzę czas -lata- w postaci zakręcających kresek pod różnymi
                kątami, w zależności od epoki albo jakiegos okresu, miesiące krążące po krzywym
                kole i wszystkie liczby są ulożone na ścieżkach polączonych ze sobą pod różnymi
                kątami.
                • Gość: jaija Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob IP: *.elblag.dialog.net.pl 05.12.06, 15:08
                  Ja widzę poukładane od prawa do lewa dni tygodnia, które po piątku zakręcają w
                  górę -sobota, nad nią niedziela, potem poniedziałek i lecimy w lewo dalej ;)
                  Miesiące od lewa do prawa. Przy czym wrzesień i dalej trochę inaczej, jakby
                  ciemniejsze były i krótsze. W sumie ma to uzasadnienie w przyrodzie i
                  skracającym się dniu ;) za to wakacyjne miesiące są bardziej świetliste i
                  dłuższe.
            • nessie-jp Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob 04.12.06, 00:41
              Limetka! Bratnia duszo! Ty jesteś chyba moją zaginioną siostrą bliźniaczką :)

              Ja też opowiadam sobie historie w głowie (odkąd pamiętam!), piszę scenariusz
              rozmowy w urzędzie przed spotkaniem, mam najpierw imieniny, a potem urodziny, a
              liczby kojarzą mi się z kolorami. Np. 5 jest zawsze fioletowe...

              Co robię inaczej, niż wszyscy? Nie lubię i nie umiem robić "prawych" oczek na
              drutach. Zawsze najchętniej robię te "lewe" - dużo, dużo wygodniej!
              • henryczek-czewa Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob 06.12.06, 01:11
                nessie-jp napisała:

                > Limetka! Bratnia duszo! Ty jesteś chyba moją zaginioną siostrą bliźniaczką :)
                >
                > Ja też opowiadam sobie historie w głowie (odkąd pamiętam!), piszę scenariusz
                > rozmowy w urzędzie przed spotkaniem, mam najpierw imieniny, a potem urodziny, a
                > liczby kojarzą mi się z kolorami. Np. 5 jest zawsze fioletowe...
                >

                ha!, mam tak samo jak wy, przy czym układam sobie w głowie opcje awaryjną na wypadek gdyby pani biurwa miala mnie wqrwić- planuje jak ja to jej nie wygarne. Miałem tak zrobić np jak odbierałem dyplom w dziekanacie, ale zawsze jak sobie ułoże ten misterny plan to są jak na złość wszyscy mili:]

                mam jeszcze wiele takich "światów" w wyobraźni - np jako fan motoryzacji często przed snem wyobrażam sobie jazde jakimś fajnym samochodem (narazie nie mam żadnego ani nawet prawka:]) a dziwne jest w tym to, że wyobrażam sobie każdy szczegół jak zamykanie drzwi, wciskanie pedałów, zmiana biegów - chore co nie?

                ulubionej muzyki słucha mi sie najlepiej gdy wyobrażam sobie że to ja jestem liderem tej grupy/zespołu i wszystkim mięknie pała, bo nie spodziewali sie po mnie talentu:D
            • bright_witch Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob 04.12.06, 14:46
              w ciągu roku obchodzę najpierw imieniny ( w maju), potem urodziny (w lipcu);
              > wszystkie znane mi osoby mają odwrotnie, a gdy zapytałam dlaczego, nikt nie
              > potrafił mi udzielić konkretnej odpowiedzi poza "taki jest zwyczaj".

              ja tez obchodze imieniny wczesniej, w marcu, a urodziny w czerwcu. robi sie ogolnie odwrotnie, a skad to wynika nie wiem. moj przypadek z tego, ze moje imie jesli w ogole wystepuje w kalendarzu (w nie wielu egzemplarzach je wymieniaja) to tylko i wylacznie raz w roku, wiec za to ze sie urodzilam pozniej nic nie moge niestety :-)
            • clockwork.orange Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob 04.12.06, 15:11
              tez tak mam z kolorami i znam jeszzce pare takich osob:)
              niektore słowa, imiona i litery mi sie tak kojarza, liczby tez ale tylko od 0
              do 9, inne nie.

              słuchawki- to samo. jak mam źle załozone to mam takie głupie wrazenie jakby
              dzwiek leciał na boki a nie do własciwego ucha:)
              • princessofbabylon Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob 04.12.06, 19:07
                tez snuje w głowie różne opowiesći już od kilku lat, tez na wykładach sobie coś
                tam wyobrażam, dni tygodnia, miesiące i niektóre cyfry maja swoje kolory.



                -------------
                nie, dziękuję, już w orlenie nie tankuję
                www.orlenowskikuba.pl/
                • Gość: gupidesperat Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.06, 20:06
                  wstaję o 5;30 i jadę na drugi koniec miasta, żeby zdąrzyć zanim moja była
                  dziewczyna wyjdzie na tramwaj. Podkładam jej prezent na korytarzu i czekam aż
                  wyjdzie zeby towarzyszyć jej w drodze do pracy... i patrzeć w jej oczy. Potem
                  wracam do domu i obmyślam coby tu jutro jej podrzucić...
                  żałosne (wiem, nie dobijajcie mnie), ale nigdy nie słyszałem zeby ktoś poza mną
                  tak robił :)
                  • m.malone Kochasz, człowieku, po prostu:) 06.12.06, 02:30
                    To jest piękne i wzruszające, a nie żałosne:)

                    pzdr.
              • Gość: anka Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.06, 15:20
                0 - biały 1 - czarny, 2 - szary, 3 - zolty, 4 - niebieski, 5 - czerwony, 6 -
                ciemnoburaczkowy, 7 - ciemnozielony, 8 - szaroniebieski, 9 - brazowy :-) A
                wy? :-)
                • Gość: limetka Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.06, 17:12
                  0-biały, 2 - szaroniebieski, 3 - bladoróżowy, 4 - ciemnoróżowy, 5 - żółty, 6 -
                  brudnoróżowy jakby pomieszany z brązem, 7 - ciemnoniebieski, 8 - bordo, 9 -
                  ciemna zieleń
                  • Gość: Ahoo Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob IP: *.sds.uw.edu.pl 09.12.06, 15:37
                    0 - biały ale taki blady, 1 - biały bardziej intensywny, 2 - szary, 3 - żółty, 4 - czerwony, 5 - pomarańczowy, 6 - czarny, 7 - zielony, 8 - niebieski, 9 - brązowy, 10 - szary
        • clockwork.orange Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob 04.12.06, 20:15
          :)
          moze ktos sie jeszcze przyzna, chociaz nie ma sie za bardzo czym chwalic;)
          • clockwork.orange Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob 04.12.06, 20:16
            ale sie drzewko rozjechało, to do princess oczywiscie:)
      • Gość: croyance Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob IP: *.server.ntli.net 10.12.06, 21:37
        Mam to samo - moge pisac tylko czarnym cienkopisem, jesli go zgubie, koniec
        tragedia, nie jestem w stanie mysli ulozyc i napisac nic sensownego niczym
        innym.
    • Gość: ewa Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob IP: *.miechow.com 04.12.06, 20:59
      A ja to znowu myśle czasem o swoim pogrzebie. I to niekoniecznie kiedy mam
      doła. Tak poprostu. Myśle o tym kto by przyszedł, czy by płakali, co by mówili
      itp. Dziwaczne nie???
      • papelle Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob 05.12.06, 13:22
        wącham pieczywo. nie tylko takie śwież (jest najbardziej aromatyczne)
        po prostu nie zdecyduję się na dana bułke lub chleb po wyjęciu z chlebaka, o
        ile jej wczesniej nie powącham. wtedy już wiem na co mam ochotę:)
    • dr.verte Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob 05.12.06, 20:12
      jem ogórki z miodem,no nie kiszone bo to już byłoby przegięcie
      po prostu bardzo mi to smakuje,ogórek rozkrojony wdłuż na pół i
      polany miodem,pycha ale jakoś nikogo nie moglem do tego przekonać
      • princessofbabylon Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob 05.12.06, 20:44
        dr.verte napisał:

        > ale jakoś nikogo nie moglem do tego przekonać


        no się dziwsz ;)
      • pavvka Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob 05.12.06, 20:57
        Ogórki z miodem to tradycyjna staropolska potrawa. Dziwniejsze już chyba są
        ogórki z posłodzoną śmietaną, czyli mizeria.
        • Gość: jaija Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob IP: *.elblag.dialog.net.pl 06.12.06, 00:13
          Mizeria tylko na słono!
          • Gość: tree Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob IP: *.rybnet.pl 06.12.06, 00:41
            Pewnie, że na słono. Ja zamiast smietany daję jogurt naturalny i nie dosypuje
            cukru jak inni:)
      • pendragon_pl Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob 06.12.06, 03:15
        Ogórki z miodem powiadasz ...
        bylem w zeszlym roku na Targach (jako wystawca z firmy w ktorej pracowalem)
        Podczas odwiedzania innych stoisk jeden z Klientow mial akurat na stoisku
        jakiegos swojego waznego klienta ze wschodu i w zwiazku z tym czestowal ...
        wlasnie ogórkami kiszonymi z miodem. Traumatyczne przezycie :) Byly to Energetab
        2005 w Bielsku Bialej, moze ktos byl i tez mial okazje sprobowac.

        Wracajac do tematu: Czesto jak slucham jakiejs nowo odkrytej przeze mnie muzyki
        czesto wyobrazam sobie jaki stworzylbym do tego teledysk :)
      • Gość: agnesia Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob IP: *.crowley.pl 10.12.06, 15:06
        a ja lubie ogorki kiszone i grzybki marynowane w miodzie maczac:), pycha!!
    • Gość: Ida Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob IP: *.chello.pl 06.12.06, 07:57
      To ja jestem bardziej pokręcona: przeprowadzam ze sobą wywiady, kiedyś nawet
      pisalam je na kompie i zamieszczałam zdjęcia, żeniby to "Twoj Styl" albo inna
      gazeta...
      • princessofbabylon Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob 06.12.06, 12:14
        :DDDDD
        • Gość: jania Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.06, 12:21
          Mówię do siebie, ale nie jako ja, tylko inna osoba, wyobrażam sobie, że jestem kimś innym, np. jest XVI wiek, idę lasem, nie ma samochodów, tylko drzewa...

          Kiedyś mówienie do sibei, opowiadanie sobie historii mnie przeraziło, poszłam do psychiatry. Nie widział w tym nic dziwnego, powiedział, że wyobraźnia to piękna rzecz, gorzej gdyby zaczęła gubić rzeczywistość, ale jeśli w sekundę do rzeczywistości wracam, to tylko pozazdrościć umysłu. Nazwał to umysłem twórczym, kreatywnym.
          • Gość: zenotka Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.06, 12:42
            a juz sie zaczelam bac;),bo ja mowie do siebie i czasami opowiadam sobie
            historie;) ale podobno Agatha Christie miala to samo;)
            • Gość: e.w.u.n.i.a Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob IP: *.onocable.ono.com 06.12.06, 13:10
              jem zupe ogorkowa zagryzajac slodkimi waflami (poza mna robia to jeszcze moi
              bracia)
              moja kuzynka wcina milonaa kawe i twierdzi,ze to jest pyszne (dla mnie to
              tak,jakby piach wcinac)
    • Gość: anka Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.06, 15:43
      wszyscy jestescie niesamowici i wspaniali! :-)
    • mycha70 Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob 06.12.06, 23:29
      Czasem łapię się na tym, że gdy rozmyślam nad czymś, tak "tonę w myślach", przed oczami rysują mi się litery składające się na słowa, o których myślę. I to nie tak, jakbym czytała drukowaną książkę, ale jakbym dopiero ręcznie je pisała. A żeby było jeszcze dziwniej, "piszą" mi się w niemieckim gotyku, którego wiele lat temu przez przypadek nauczyłam się z jakiejś wykopaliskowej książki. Jak już tak mii się zacznie, nie mogę opędzić się od plątaniny literek przed oczami.
      • Gość: limetka Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.06, 17:17
        Dość często odrywam się od "tu i teraz" i w myslach staram się opisać
        rozgrywającą się wokół mnie scenę, tak jakbym była narratorem i pisała ksiażkę.
        Przy tym mam uczucie, jakby nie przydarzało się to mnie, tylko zupełnie komu
        innemu - jakby "właściwa ja" była kimś kompletnie zewnętrznym, obiektywnym
        obserwatorem, a nie tą osobą, która w tym wszystkim tkwi jako uczestnik.
    • Gość: fanfara Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob IP: *.acn.waw.pl 08.12.06, 17:47
      Ja czasem mówię w myślach wszystko to co pomyślę jeszcze raz ale z wyrazami od
      tyłu. To była moja mania i zastanawiałam się nawet czy by nie iść do lekarza ale
      widzę, że przechodzi :)
      • Gość: fanfara Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob IP: *.acn.waw.pl 08.12.06, 17:51
        A i jeszcze jedno. Jak idę ulicą i jest późno i ciemno to całą drogę wyobrażam
        sobie jak bym zareagowała gdyby ktoś mnie napadł: którą nogą kopnę, którą ręką
        uderzę itp :)
        i kluczyki trzymam w garści tak by jeden wystawał jak część w kastecie.
        albo palę papierosa z myślą że wrzucę go napastnikowi za koszulę.
        • coatlicue uciekam przed balonami 08.12.06, 18:20
          ~~Jak idę ulicą i widzę na przeciwko kogoś z balonem od razu przechodzę na druga
          stronę ulicy (w sumie pisałam o tym już na wątku fobie :])
          ~~kiedy przechodzę obok czegoś długiego i ostrego (drut, antena...) ZAWSZE
          wyobrażam sobie jak mi przebija oko, które wypływa..Chore, wiem... :]
          • bright_witch Re: uciekam przed balonami 09.12.06, 12:36
            ~~kiedy przechodzę obok czegoś długiego i ostrego (drut, antena...) ZAWSZE
            > wyobrażam sobie jak mi przebija oko, które wypływa..Chore, wiem... :]

            boze ja tak mam z cazkami i nozyczkami do paznokci..... fuj
            • Gość: Ane Re: uciekam przed balonami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.06, 20:01
              czasem mam ochotę zagrać słodką idiotkę, na przykład kiedy ktoś mi mówi, że był
              na koncercie Bacha, pytam niewinnym głosem, czy on przypadkiem nie umarł ;p
              albo pytanie czy pojechałbyś ze mną na koniec świata? tak. a do Warszawy? tak.
              a do Ameryki? tak. a do Azji? tak. a do Pcimia Dolnego? odp: ?!?!

              poza tym liczenie płyt chodnikowych, ale nie kwadratów, tylko jak są ułożone
              takie sześciokąty

              no i robienie wszystkiego "parzyście" (przez długi czas nie mogłam się tego
              pozbyć): jeśli podrapię się w policzek prawy ręką prawą, muszę zrobić to samo
              lewą ręką w lewy policzek, mało tego, jeśli mocniej podrapię się lewą ręką w
              lewy policzek, to prawą prawy muszę poprawić.. na szczęscie już mi minęło

              kiedy byłam mała, babcia zawsze robiła mizerię na słodko, a mama uczyła sypać
              cukrem placki ziemniaczane. kiedy podrosłam, zmieniłam cukier na sól.
              placki ziemniaczane smakują o wiele lepiej (;
    • Gość: monisia Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob IP: *.timplus.net 09.12.06, 20:50
      Zjadam jajecznice z ketchupem - od zawsze. Każdy kogo znam, patrzy na mnie jak
      na niedorobioną. W ogóle to wszystko jem z ketchupem...
      Czasem jak się zamyśle, to moje myśli są tak intensywne i głośne, że jak juz
      wypadne z tego transu to zastanawiam się czy ja to powiedziałam czy tylko
      pomyslałam.
      Mam tak rozwinętą wyobraźnie że potrafie wmówić sobie wszystko. Oglądam horror
      i za chwile wyobrażam to sobie na żywo, jest to tak realne że bardzo czeęsto
      albo płacze albo bardzo sie stresuje, czemu towarzyszy szybkie bicie serca. Jak
      się bardzo postaram to potrafię "dotkąć" czegoś, co sobie właśnie wyobraziłam.
    • Gość: acid monkey Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob IP: *.cable.ubr06.hari.blueyonder.co.uk 10.12.06, 15:03
      Od dziecinstwa lubie wchodzic na drzewa, dachy itp i zeskakiwac. Rekord: balkon na 1 pietrze. Ostatnio ze starego debu na wzgórzu w Epping. Fajny skok moze troche krotki. We wtorek chcialem z skoczyc dachu vana ale za duzo ludzi:( Skacze dla siebie i nie lubie publicznosci.
      Skaczesz, znasz kogos kto skacze?
      • Gość: Ane Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.06, 16:01
        Skaczę zwykle ze schodów, bo te się najczęściej zdarzają, efektownie przy tym
        skręcam tułów i zginam nogi w kolanach (;
        Ale publiczność niestety zawsze jest i się śmieje ze mnie
        • Gość: Pati Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob IP: *.chello.pl 10.12.06, 22:14
          hehe ;)

          też mam takie dziwne odchyły.. opowiadam sobie w myślach różne pierdółki,
          czasami sobie wyobrażam (podkreślam-wyobrażam), że jestem dwiema różnymi
          osobami. Z czymś tak mam, że układa mi się to w jedną logiczną całość, ale nie
          mogę sobie przypomnieć z czym. Ale wiem jedno, że bywa tak, że o tej rzeczy
          myślę i gdy ktoś gada, gada to ja gubię wątek i mnie wręcz rozstraja... Chyba
          to jednak nie matematyka, bo jestem trochę bardziej humanistką niż
          matematyczką. Boję się psychiatrów, mimo, że u żadnego nie byłam.. Chodzi o to,
          że nie chcę dostać jakichś psychotropów i umrzeć.. A, i wiem jaki chcę mieć
          grób.. Myślałam o tym, mimo że mam dopiero 15 lat. Mam też tak, że jak coś
          kupuję to muszę tej rzeczy dotknąć, w ogóle lubię dotykać i straszne ciary mnie
          przechodzą jak materiał jest jakiś 'dziwny'-nie umiem tego opisać, ale mam
          ciary.. brr! nie lubię dotykać kartki, na której jest coś napisane/namalowane
          itp. flamastrem.. znów ciary :/ i jeszcze muszę często zmieniać długopisy..
          znaczy się co jakieś dwa tyg/miesiąc muszę pisać innym długopisem bo denerwuje
          mnie jego kolor, miękkośc/twardość pisania i takie techniczne pierdółki. Też
          sobie wyobrażam, co zrobię jak mniee ktoś napadnie..
    • Gość: Ronja Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob IP: *.net.pulawy.pl 10.12.06, 23:13
      Kurczę, fajnie spotkać tylu...podobnych :)


      Wymyślam non stop mnóstwo historii, mam takie, które buduję od dzieciństwa, dodając ciągle nowe
      wątki. Zawsze "piszę" w myślach alternatywne zakończenia książek, filmów, zasłyszanych opowieści.

      Zdarza mi się "wychodzić z siebie" - tzn. obserwuję wszystko z boku, nie identyfikuję się z sobą samą.

      Jako mała dziewczynka przez pewien czas byłam przekonana, że jestem eksperymentem, otaczający
      mnie ludzie są w niego wtajemniczeni i każde ich posunięcie wobec mnie służy wywołaniu określonych
      reakcji (wiem, wiem, egocentryczka ze mnie straszna ;)).

      Często czuję przymus zrobienia, dotknięcia czegoś, mam rytualne czynności, których niewykonanie nie
      daje mi spokoju (mam w rodzinie przypadki nerwicy natręctw, więc mam nadzieję, że nie pójdę za
      daleko w tym kierunku ;)). W niektórych sprawach jestem przesadnie systematyczna - np. wykonuję
      notatkę wg określonego schematu, muszę mieć tyle a tyle linijek między tytułem a podtytułem,
      układam książki - też w określony sposób, itp. - drobna pomyłka autentycznie jest w stanie zepsuć mi
      humor. Co najśmieszniejsze z natury nie jestem pedantyczna - wręcz przeciwnie.

      Bezwiednie zaczynam odliczać czas w różnych sytuacjach.

      Jeśli chodzi o wspominane tu widzenie kolorami - moja wyobraźnia akurat idzie w inną stronę, ale mam
      pewne "systemy", których istnienie - im jestem starsza - tym częściej sobie uświadamiam :)


      Nie wiem, na ile to wszystko rzeczywiście jest "inne" - myślę, że wielu ludzi po prostu nie zastanawia
      się nad takim rzeczami, uznaje je za naturalne.
    • klymenystra Re: Nigdy nie słyszałem żeby ktoś poza mną to rob 11.12.06, 00:38
      iiiiiiii tam, ja tez tak mam i to od dawna.
Pełna wersja