jak to jest z tym sylwestrem?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.06, 14:47
nie lubicie witać nowego roku czy wrecz przeciwnie?
    • s.u.n.d.a.y Re: jak to jest z tym sylwestrem? 27.12.06, 15:03
      Nie lubię - dla mnie to dzień jak codzień. Nie lubię tego "przymusu zabawy
      sylwestrowej" (baw się, sylwester yeah!!). Idealne powitanie Nowego Roku:
      maraton dobrych filmów, lampka szampana i już kolejny rok za mną.
      • drzejms-buond Re: jak to jest z tym sylwestrem? 27.12.06, 15:06
        nawet nie wiem,czemu TEN dzień ma być aż tak bardzo uroczysty?
        i czemu jest to dzień świeta ponadnarodowego? ...bo co?
        • mana_mana Re: jak to jest z tym sylwestrem? 27.12.06, 15:13
          BO każda okazja do dobrej zabawy jest dobra i warto z niej skorzystać. A
          świadomość tego, że miliony innych ludzi bawią się dokładnie w tej samej chwili
          co my wywołuje efekt zjednoczenia mas i wspólnego dążenia do osiągnięcia
          odgórnie ustalonego celu - godnego pożegnania Starego Roku.
          • Gość: ^ Re: jak to jest z tym sylwestrem? IP: 213.134.181.* 27.12.06, 18:03

            fascynujące...
    • Gość: ona21 Re: jak to jest z tym sylwestrem? IP: *.biskupice.sdi.tpnet.pl 27.12.06, 15:29
      Ja lubie jedynie to, że można sobie uprzyjemnic wieczor kieliszkiem szampana. Nie myslę jednak o tym w kategoriach "witanie nowego" - kojarzy mi sie to z zakonczeniem jakiegos etapu, zaczynaniem sie kolejnego - ma to w sobie jaka taka smutną nutke.
      • drzejms-buond Re: jak to jest z tym sylwestrem? 27.12.06, 17:55
        wolałbym żeby "święto kupały" było wolne
        :-/
    • Gość: ^ Re: jak to jest z tym sylwestrem? IP: 213.134.181.* 27.12.06, 18:02
      po ch.olere

      śmieszy mnie szał ludzi, to prześciganie sie kto le[iej spędzi , żeby sobie później poopowiadać

      leje na sylwestra

      gdyby kalendarz nie istniał ludzie byliby bardziej spontaniczni, a tak jak takie stado: jak jest zabawa to sie bawimy, bo "trzeba", bo "wszyscy"

      blablabla
    • anatola_k Re: jeden rok więcej 27.12.06, 18:05
      Oj, bardzo nie lubię żegnać starego roku i nie znoszę tej wiedzy,że jestem o rok
      starsza.
      • mana_mana Re: jeden rok więcej 27.12.06, 18:21

        "fascynujące..."

        Ło mamo... Nie rozumiem dlaczego wszyscy tak naskakują na Sylwestra - zresztą
        kto powiedział, ze jest przymus <dobrej> zabawy w ten właśnie dzień? Róbta co
        chceta - imprezka, super! Maraton dobrych filmów - jeszcze lepiej! Dzień jak co
        dzień - wedle woli. Zauważcie jednak własną hipokryzję - święta Bożego
        Narodzenia też mamy co roku, co roku biegamy jak szaleni za nietrafionymi
        prezentami, liniejącym drzewkiem, karpikiem, którego krew okrasi nasze płytki
        łazienkowe. Po długiej nieobecności w kościele idziemy masowo do spowiedzi, przy
        stole łamiemy się opłatkiem składając sobie często nieszczere lub obojętne
        życzenia... To dopiero jest przykre! Dopiero tu szeroko przedstawia się
        psychologia tłumu, szał mas. Dla mnie Sylwester jest dobrym dniem na
        odreagowanie świątecznej gorączki, której szczerze nie znoszę!
        • Gość: zenotka Re: jeden rok więcej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.06, 22:06
          ( dobra rada:mozesz poprosic w supermarkecie ,zeby ktos z obslugi zabil ci go
          humanitarnie i wtedy nie masz okupacji wanny ani krwi na plytkach(??))
          • mana_mana Re: jeden rok więcej 27.12.06, 23:01
            Właśnie tak. Krew na płytkach... Mój tata ma dość specyficzne metody mordowania
            karpi. Powiedzenie "skrzela, ogon, mózg na ścianie" powstało właśnie dzięki jego
            twórczości łazienkowej :/
      • Gość: ^ Re: jeden rok więcej IP: 213.134.181.* 28.12.06, 16:18
        ale starzejemy się z dniem urodzin, a nie z dniem końca kalendarzowego roku
        • Gość: ^ Re: jeden rok więcej IP: 213.134.181.* 28.12.06, 16:18
          pomijając fakt że w każdej milionowej części sekundy o tyle jesteśmy starsi i co? i nic.
    • Gość: Moniala Re: jak to jest z tym sylwestrem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.06, 14:23
      Chyba to z wiekiem przechodzi, gdzieś 10 lat temu czułam prawdziwą radość z
      powodu nowego roku-większa nadzieja na poprawę a teraz to mi powszednieje
      tylko,że z zabawy nie rezygnuję,gdyż bardzo lubię imprezować.
    • nessie-jp Re: jak to jest z tym sylwestrem? 28.12.06, 21:01
      Lubię oglądać fajerwerki. Potem przeważnie idę spać i tyle. Jakoś nie lubię
      imprezować w ogóle, a w Sylwestra w szczególe.
    • yabol428 Re: jak to jest z tym sylwestrem? 28.12.06, 23:33
      Nie lubię tego przymusu, że "trzeba gdzieś pójść, bo to w końcu sylwester". Na
      szczęście od 7 lat spędzam tą noc zawsze w pracy i mam święty spokój od tego
      głupiego świętowania.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja