Gość: ale-o-co-chodzi
IP: *.chello.pl
01.01.07, 21:33
1.W Anglii, w pensjonacie, w tzw. wspólnej kuchni, czajnik na
prad...postawiłam na ogniu.
2.W kościele na wsi,u mojej babci,gdzie wszyscy patrza na wszystkich i kazdemu
zalezy,zeby dobrze wypasc wybuchnelam smiechem na srodku,kiedy ksiadz
powiedzial, ze "tego meczennika zabito MECZETEM". Bylam jedyna,która sie smiała...
3.W podstawowce ucieklam z lekcji z dyrektorem,a potem stojac na dywaniku
uslyszalam: "Wszystkiego moglbym sie po tobie spodziewac,ale nie,ze jestes
NIEROZGRANIETA" i ze spuszczona glowa chichralam sie 15 minut.
4.Pojechalam na wycieczke z rodzicami i znajomymi z ich pracy,a w osrodku
wypoczynkowym,po kazdym prysznicu przynoszono poszczegolne czesci mojej
garderoby...