Jak sobie radzić z zasłaniaczami w Empikach?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.07, 23:41
Jest taki rodzaj empikowego czytelnika. Weźmie se taki czasopismo do łapek,
oprze je o regał z pozostałymi czasopismami i ogląda. Wisi mu to, że swoim
działaniem zasłonił co najmniej 10 tytułów. Kopnąć takiego, szturchnąć czy
rozłożyć swoją gazetę na jego gazecie?
    • vandikia Re: Jak sobie radzić z zasłaniaczami w Empikach? 02.01.07, 23:46
      powiedziec przepraszam czy mozesz sie odsunac? tak chyba najprosciej...
      • Gość: dyzio Re: Jak sobie radzić z zasłaniaczami w Empikach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.07, 23:47
        Mówiłem, ale nie wiedzą o co chodzi. Uważają, że to ja im przeszkadzam, bo teraz
        ich kolej na zajmowanie regału.
        • vandikia Re: Jak sobie radzić z zasłaniaczami w Empikach? 02.01.07, 23:50
          kopnac nie - bo nieladnie
          szturchnac - nie zawsze sie sprawdza, bo jak trafisz na wiekszego i
          silniejszego czytacza?
          pozostaje chyba najesc sie przed wizyta w empiku fasoli i puszczac bąki.
          :)
          • Gość: dyzio Re: Jak sobie radzić z zasłaniaczami w Empikach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.07, 23:55
            Dobry sposób :) ale jest też jeszcze jeden rodzaj zasłaniaczy: tak zwany
            zasłaniacz siedzący lub leżący. Walnie się taki pod regałem, wywali nogi na dwa
            metry i czyta całą książkę. Do takiego bąk nie doleci.
            • Gość: alef Re: Jak sobie radzić z zasłaniaczami w Empikach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.07, 09:22
              > Do takiego bąk nie doleci.

              O! Jesteś w błędzie.
              Jak schylisz się odpowiednio szukając czegoś na dolnej półce to facet wystartuje
              z drugą kosmiczną
          • Gość: pepto Re: Jak sobie radzić z zasłaniaczami w Empikach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.07, 15:37
            najlepiej olac empik i pojsc do trafica
    • Gość: wujek dobra rada Re: Jak sobie radzić z zasłaniaczami w Empikach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.07, 10:37
      1. Lekko się nachylić i użyć zapalniczki przy dolnej krawędzi czytanej gazety.
      2. Ubrać się w kufajkę malarza pokojowego i sięgnąć po cokolwiek pomiędzy gazetą
      a czytającym.
      3. Najeść się czosnku i głęboko westchnąć w stronę czytającego (uwaga - ryzyko
      identycznej reakcji odewtowej)
      4. Powiedzieć półgłosem "świetna jest ta dzisiejsza promocja - wszystkie gazety
      po 5gr, ale zostało jeszcze 5 minut".
      5. Użyć parasola w celu przypadkowego dziabnięcia czubkiem w kolano od tyłu.
      Wywołuje przyjemny efekt przykucnięcia połączony z chwilowym odkryciem regału z
      interesującym nas tytułem
      • morgen_stern Re: Jak sobie radzić z zasłaniaczami w Empikach? 05.01.07, 13:34
        Gość portalu: wujek dobra rada napisał(a):

        > 1. Lekko się nachylić i użyć zapalniczki przy dolnej krawędzi czytanej gazety.
        > 2. Ubrać się w kufajkę malarza pokojowego i sięgnąć po cokolwiek pomiędzy
        gazet


        Wujku - piękne :-)))
        • Gość: mnbvcx Re: Jak sobie radzić z zasłaniaczami w Empikach? IP: *.igf.fuw.edu.pl 08.01.07, 14:44
          nalezy stanac obok i zaczac czytac rozlozona przez niego gazete. nastepnie
          mozna probowac nawiazac konwersacje typu "a to jest ciekawe...", albo jak
          bedzie przewracac strone poprosic zeby tego nie robil, bo jeszcze masz kawalek
          do przeczytania. tylko wyjatkowo odporni wytrzymaja wiecej niz dwie minuty.
    • on-na Re: Jak sobie radzić z zasłaniaczami w Empikach? 03.01.07, 12:22
      A rzućcie jeszcze parę rad, bo ja ostatnio trafiłam na panią, która wjechała
      między regały z książkami dla dzieci takim samochodzikiem do którego wsadza się
      dziecko, żeby nie fikało,no i cudnie tym zatarosowała wejście a na pozostałej
      przestrzeni położyła się, zwyczajnie i po prostu! Jakby podłoga między regałami
      była jej domową kanapą. Nie sposób było wejść a na "przepraszam, mogłaby się
      pani przesunąć?" nie reagowała, Po polsku rozumiała - zrobiła koło siebie
      milutki stosik z interesujacych ją pozycji i z wielkim przejęciem czytała na
      głos swojemu dzieciątku jedną z książeczek. Nie wiem, co mnie powstrzymało przed
      wepchnięciem się na te 10 cm wolnej przestrzeni między jej włosami (malowniczo
      rozłożonymi blond półkolem na EMPIKowej wykładzinie) a regałem. Naprawdę, nie wiem.
      • Gość: jaija Re: Jak sobie radzić z zasłaniaczami w Empikach? IP: *.elblag.dialog.net.pl 03.01.07, 14:47
        Może trzeba było na te malowniczo rozłożone włoski nadepnąć?
        • radiomis Re: Jak sobie radzić z zasłaniaczami w Empikach? 03.01.07, 17:49
          "przepraszam!" po raz piaty powoduje ze kazdy zrezygnuje ze stania w jednym
          miejscu :)
      • zawsze_wolna_nilka Re: Jak sobie radzić z zasłaniaczami w Empikach? 06.01.07, 01:33
        on-na napisała:

        > A rzućcie jeszcze parę rad, bo ja ostatnio trafiłam na panią, która wjechała
        > między regały z książkami dla dzieci takim samochodzikiem do którego wsadza
        się
        > dziecko, żeby nie fikało,no i cudnie tym zatarosowała wejście a na pozostałej
        > przestrzeni położyła się, zwyczajnie i po prostu! Jakby podłoga między
        regałami
        > była jej domową kanapą. Nie sposób było wejść a na "przepraszam, mogłaby się
        > pani przesunąć?" nie reagowała, Po polsku rozumiała - zrobiła koło siebie
        > milutki stosik z interesujacych ją pozycji i z wielkim przejęciem czytała na
        > głos swojemu dzieciątku jedną z książeczek. Nie wiem, co mnie powstrzymało
        prze
        > d
        > wepchnięciem się na te 10 cm wolnej przestrzeni między jej włosami (malowniczo
        > rozłożonymi blond półkolem na EMPIKowej wykładzinie) a regałem. Naprawdę, nie
        w
        > iem.


        rany, już myslałam, że to o mnie! ale ten blond, na szczęście, ten blond...
        Na mnie, mame namiętnie tarasujacą i czytajaca w Empiku, podziałałoby:
        - wersja dla wyrozumiałych: zdzierasz z najblizszego małego plastikowego acz
        wbrew pozorom niezwykle solidnego krzesełka karteczke z napisem " tu siadaja
        tylko dzieci" i podsuwasz uprzejmie mamci (rezultat- owa z przyjemnym
        zaskoczeniem przenosi sie z pociechą na miejsca, gdzie nareszcie spokojnie może
        usiąść nadal czytajac dziecku)
        - wersja "banzai!"- korzystając z nieuwagi mamci otwierasz zamek w drzwiczkach
        samochodzika ( rezultat- ryzyko uszkodzeń, kiedy czerwona i wqrzona mama wróci
        z rozdartym bachorem pod pachą i z małym plastikowym acz wbrew pozorom
        niezwykle solidnym krzesełkiem z karteczką z napisem " tu siadaja tylko dzieci"
        w dłoni;-p)

        n.
        • Gość: empikolog [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.07, 18:30
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • yoma Re: Jak sobie radzić z zasłaniaczami w Empikach? 03.01.07, 20:15
      czy
      > rozłożyć swoją gazetę na jego gazecie?

      Na jego grzbiecie :)
    • Gość: Yanek Re: Jak sobie radzić z zasłaniaczami w Empikach? IP: *.mtvk.pl 03.01.07, 20:33
      ja bym zdzielił ofiarę gazetą
      ale w gazecie byłby łom

      :)
    • Gość: witek Re: Jak sobie radzić z zasłaniaczami w Empikach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.07, 16:21
      rozwiazanie jest proste - (choć przyczynia sie do atomizacji społeczeństwa :)) -
      wrócić do domu - ale z tarczą(nie na tarczy) i obejrzec sobie tytuły przd
      komputerem na stronce empikowej..
    • aurelia_aurita Re: Jak sobie radzić z zasłaniaczami w Empikach? 05.01.07, 16:21
      wybrać sobie takiego, który czyta interesujący nas tytuł, stanąć nad nim i czytać mu przez ramię. a co - niech się męczy i przewraca strony. jak za szybko będzie przewracał, to krzyczeć: "zaraz, zaraz, jeszcze nie przeczytałem/am!!!"
    • Gość: hihi Re: Jak sobie radzić z zasłaniaczami w Empikach? IP: *.smstv.pl 05.01.07, 18:51
      Ale macie problemy:) Sa duzo lepsze ksiegarnie niz empik, ci czytajacy cale
      gazety i ksiazki fantasy po 800 str. za friko mnie rozbrajaja:)
    • Gość: gonzo [...] IP: 82.139.9.* 05.01.07, 18:58
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: hłe hłe Re: Jak sobie radzić z zasłaniaczami w Empikach? IP: *.smstv.pl 05.01.07, 20:12
        Bo sknerzą, znam takich paru, co zarabiają po parę tys. i żal im na gazetę
        hobbystyczną czy kolorowy miesięcznik 10-15 zł, a meneli czytających tam nie
        widuję, no chyba, że filują oczyma jak bilardy na /tezetwu/ świerszczyki:)
      • Gość: n biblioteki... IP: *.acn.waw.pl 06.01.07, 21:33
        czlonkostwo w bibliotece (osiedlowej) tez jest darmowe, a jakos swieca
        pustkami...
        • kochanica-francuza Re: biblioteki... 07.01.07, 19:37
          Gość portalu: n napisał(a):

          > czlonkostwo w bibliotece (osiedlowej) tez jest darmowe, a jakos swieca
          > pustkami...
          W bibiliotece osiedlowej są z czasopism pierdoły typu "Olivia" i "Uroda".
          Głównych obiektów mojego zainteresowania, czyli wszechjęzycznych pism
          poświęconych dzierganiu na drutach ("Knitting", "Mani di fata" etc.) oraz pism
          modowych angielskich i francuskich jakoś nie stwierdziłam.
      • Gość: .lena Re: Jak sobie radzić z zasłaniaczami w Empikach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 21:41
        Ja nie wiem czemu te osoby czytają w Empikach. Pomyślałam, pomyślałam i nic z tego nie wyszło ;-) oświeć mnie, proszę!!!

        Ja całe życie myslałam że jak ktoś nie ma na ksążkę kasy to po to są BIBLIOTEKI... A i gazety najróżniejsze można w czytelniach znaleźć... ale może się mylę.

        A co do wrogości... to również się z Tobą nie zgodzę. Poprostu nie lubie kupować książek / gazet "wymymłanych" przez czytaczy.
        • Gość: Bibliotekarka Re: Jak sobie radzić z zasłaniaczami w Empikach? IP: *.tu.kielce.pl 06.01.07, 22:03
          Jeśli znasz taką bibliotekę w której można znaleźć i wypożyczyć w Empiku to daj
          mi proszę znać. Bo tak się akurat składa, że wyposażenie naszych polskich
          bibliotek jest niestety na bardzo niskim poziomie. Nawet jeśli od czasu do czasu
          są zakupywane nowości to są tak rozchwytywane że ciężko się do nich dostać.
          A skoro nie widzisz sensu w czytaniu książek w empiku ani nie lubisz kupować
          książek/gazet "wymymłanych" przez "czytaczy" to czemu w ogóle interesuje cię
          problem empikowych zasłaniaczy? co Ty w takim razie robisz w empiku?
          • kochanica-francuza Re: Jak sobie radzić z zasłaniaczami w Empikach? 07.01.07, 19:38
            "czytaczy" to czemu w ogóle interesuje cię
            > problem empikowych zasłaniaczy? co Ty w takim razie robisz w empiku?

            Badania socjologiczne/kulturoznawcze?
          • Gość: wq Re: Jak sobie radzić z zasłaniaczami w Empikach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.07, 15:48
            jest taka biblioteka, nazywa się internet ;)
        • kochanica-francuza biblioteki nie mają nowości wydawniczych 07.01.07, 19:38
          Gość portalu: .lena napisał(a):

          > Ja nie wiem czemu te osoby czytają w Empikach. Pomyślałam, pomyślałam i nic z t
          > ego nie wyszło ;-) oświeć mnie, proszę!!!
          >
          > Ja całe życie myslałam że jak ktoś nie ma na ksążkę kasy to po to są BIBLIOTEKI
          > ... A i gazety najróżniejsze można w czytelniach znaleźć... ale może się mylę.
          >

          Bardzo niewiele. A nowości księgarskich wcale, co stwierdziłam empirycznie.
    • tosia35 rozdeptać <nt> 05.01.07, 23:50
    • Gość: JOUKI Re: Jak sobie radzić z zasłaniaczami w Empikach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 02:10
      Powiedzieć: "Sorry." Jak nie działa "Możesz się KU**A przesunąć, bo dzięki Twym
      szerokim barkom nie widzę gazet na półkach?" - uchroni Cię to od dostania
      w.p.i.r.l, a pewnie poskutkuje.
    • Gość: wuj lepsza rada Re: Jak sobie radzić z zasłaniaczami w Empikach? IP: *.tpnet.pl 06.01.07, 03:13
      Nie chodzić do empików, a interesujące gazety kupować w kiosku i czytać w domu,
      gdzie nikt nie zasłoni
    • Gość: Marek Powiedziec głosno "przepraszam", a nastepnie IP: *.dip.t-dialin.net 06.01.07, 04:54
      pchac sie na tego kogos, niezaleznie czy sie posunie czy nie. Jezeli nadal bedzie stał w miejscu, powtórzyc "przepraszam" i pchac sie z wiekszym naciskiem.
      • Gość: nitka Re: Powiedziec głosno "przepraszam", a nastepnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.07, 15:10
        Gość portalu: Marek napisał(a):

        > pchac sie na tego kogos, niezaleznie czy sie posunie czy nie. Jezeli nadal
        bedz
        > ie stał w miejscu, powtórzyc "przepraszam" i pchac sie z wiekszym naciskiem.


        ale wiesz co, to nie działa jesli jest sie kobietą... im wiekszy nacisk, tym
        mocniejszy opór przeciwnika:-) chyba, ze nosi sie stanik najeżony igłami...;-)
        • kochanica-francuza Re: Powiedziec głosno "przepraszam", a nastepnie 06.01.07, 16:10

          >
          >
          > ale wiesz co, to nie działa jesli jest sie kobietą... im wiekszy nacisk, tym
          > mocniejszy opór przeciwnika:-)


          Jestem kobietą i nie stwierdzam. Stanik mam bez igieł. ;-)
      • Gość: Albercik Re: Powiedziec głosno "przepraszam", a nastepnie IP: *.tpnet.pl 06.01.07, 21:30
        Posunąć tego kogoś, niezależnie czy się pcha czy nie. Jeżeli nadal będzie
        stał w miejscu, powtórzyć "przepraszam" i posuwać z wiekszym naciskiem.
    • inessta Re: Jak sobie radzić z zasłaniaczami w Empikach? 06.01.07, 14:04
      ja delikatnie napieram na delikwenta i usuwam go siłą sprzed regału. Reagując na
      jego zdziwiona minę, zawszę mówię, że kanapka do czytania jest tam trochę dalej
      i tam mu będzie dużo wygodniej. Tu jest mało miejsca. Czasem niby przypadkowo
      zrzucam jakąś gazetkę na podłogę i czekam aż ją podniesie. Dodaje wtedy uwagę,
      że tu jest tak ciasno i mało miejsca, że niechcący strąciłam.Jak do tej pory
      działa zawsze.
    • Gość: leming Re: Jak sobie radzić z zasłaniaczami w Empikach? IP: *.aster.pl 06.01.07, 15:37
      Ja do takich strzelam. Ale potrzebny jest pistolet z tlumikiem. No i kiedy sie
      gosc malowniczo osuwa, trzeba go pochwycic i ulozyc na ziemi, zeby regalu nie
      przewrocil.
      • Gość: xp Re: Jak sobie radzić z zasłaniaczami w Empikach? IP: *.leeds.ac.uk 06.01.07, 17:37
        I co potem, dzwonisz na policje,
        czy sama przyjezdza?
        • jouki Re: Jak sobie radzić z zasłaniaczami w Empikach? 06.01.07, 18:58
          Myślę, że jak ekspedientka zapyta co się stało wystarczy powiedzieć, że kolega
          upuścił pieniądze... po czym wyjść z "lokalu" :) W takim ścisku, mało kto to
          zauważy, a nagranie wideo mało pokaże :) Ot, nagle zemdlał...
          • Gość: leming Re: Jak sobie radzić z zasłaniaczami w Empikach? IP: *.aster.pl 06.01.07, 19:28
            Ekspedientka, powiadasz? Jeszcze mi sie nie zdarzylo, zeby sie zainteresowala.
            Po prostu: ten jeden pan widocznie lubi czytac na lezaco. Malo takich w EMPiKach?

            I drugi watek: POLICJA(!) w EMPiKu? W zyciu nie widzialem.
    • kochanica-francuza Problem w braku siedzisk 06.01.07, 16:05
      w części "gazetowo-czasopismowej". W części książkowej są, więc dupę się usadza
      i jest OK.

      Może by empiki wstawiły?
    • nessie-jp Re: Jak sobie radzić z zasłaniaczami w Empikach? 06.01.07, 17:09
      Jeśli nosisz szpilki, to zawsze można specjalnie niechcący nastąpić na stopę
      zasłaniacza. Gwarantuję, że straci humor i chęć do czytania gazetek...
      • Gość: ewa Re: Jak sobie radzić z zasłaniaczami w Empikach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.07, 11:05
        a ja tam czytam w empiku.
        Notorycznie z kawusią w ręku. I kupuję tylko to co mi się podoba.
        Zwróćie uwagę,ze zaczytany człaowiek nie zawsze moze usłyszeć.Czytacze są
        zwykle uprzejmi i nalezy im tylko powiedziec zeby sie przesunęli lub
        zaproponowac miejsce w kawiarni.
        Jęsli chodzi o dzieci to niestety empik nie jest dostosowany dla dzieci i
        zdcecydowanie odradzam robienie z nimi zakupów.
    • tludzki4 Re: Jak sobie radzić z zasłaniaczami w Empikach? 07.01.07, 11:31
      czytając razem z nim tzn przytrzymywać kartki uniemożliwiając mu przekłądanie
      ich.
    • Gość: figa gorsi są ludzie którzy w empikach mieszkają!!! IP: *.aster.pl 07.01.07, 13:26
      sto razy gorsi! szlag mnie trafia jak widze tych smierdzieli którzy godzinami
      zalegają w działach z komiksami i miętolą książki jakby były ich własnością.
      trafia mnie, bo czasami pracuje w empiku (na promocji) - i wiem jak strasznie
      upierdliwy jest to typ ludzi, i współczuje obsłudze salonu która musi sie z
      nimi użerać. i trafia mnie jako klienta empiku, bo kiedy przychodze kupić
      komiks, najczęściej nie moge tego zrobić, bo jest pogięty, wytłuszczony
      paluchami, i brakuje sporej części stron. Najgorsze jest to że na tych ludzi
      foliowanie nie działa, bo mają to w dupie i po prostu odpakowują sobie co
      zechcą.
      Nie przecze, sama przejrzałam w empiku niejedną książkę, kilka komiksów nawet
      przeczytałam, ale ten upiorny fenomen mrocznych ludzi godzinami zalegających w
      swoich barłogach z plecaków, kurtek i szalików, obłożonych np dziesięcioma
      tomami mangi, i wałkujących wszystko po kolei, nigdy nie przestanie mnie
      przerażać, ble.
      • Gość: Jojo, Re: gorsi są ludzie którzy w empikach mieszkają!! IP: *.dip.t-dialin.net 07.01.07, 16:05
        ten temat to bomba,ale sie usmialem,zeby tylko"bossowie"empiku nie owineli
        wszystko w celofan jak tu trafia
        • Gość: figa Re: gorsi są ludzie którzy w empikach mieszkają!! IP: *.aster.pl 07.01.07, 16:41
          hehe, że co, jak tu trafią i przeczytają to wszystko, to ich olśni że
          gó..arstwo siedzi i obłapia np literature? żartujesz, oni sami doskonale o tym
          wiedzą, tylko to jest walka z wiatrakami. niektóre rzeczy są tak poniszczone że
          naprawde ludzie chodzą do konkurencji kupić. dizaster.
          powinni wszystko szczelnie foliować i zostawiać jeden egzemplarz pokazowy, nie
          wiem, dać info że egzemplarz odfoliowany samodzielnie to egzemplarz kupiony,
          czy coś w tym stylu, bo klęska mrocznych nieuczesanych młodzieńców w wojskowym
          obuwiu daje sie odczuć chyba każdemu miłośnikowi komiksu albo fantastyki.
          Szczęście mają ci co wolą np poezje albo literature historyczną, bo Czarni tego
          nie tykają ;]
          • Gość: Bonifacy Kot Re: gorsi są ludzie którzy w empikach mieszkają!! IP: *.tpnet.pl 09.01.07, 08:28
            Meh. Chciałem sobie kupić "D-Day" Ambrose'a i jedyny pozostały egzemplarz był
            wyszmelcowany jak nieszczęscie. Zdaje się, że były nawet ślady butów.

            Choć może to dlatego, że sam jest Czarny i Mroczny, pewnie książka wymięła się
            na wszelki wypadek na sam mój widok. Historia i poezja nadaje się dla czarnych i
            mrocznych nawiasem mówiąc, historię można wykorzystać do mrocznej sesji RPG, a
            poezję do wspierania czarnych myśli.
          • Gość: czedzu Re: gorsi są ludzie którzy w empikach mieszkają!! IP: 213.25.48.* 09.01.07, 10:32
            to co piszerz jest prawdą, ja tez nie lubie jak ktoś siedzi, czyta i takie
            tam o ile coś niszczy albo przeszkadza... ale od nieuczesanych to ty się
            odstosunkuj, dureń jesteś!!
    • Gość: MDD Re: Jak sobie radzić z zasłaniaczami w Empikach? IP: *.chello.pl 07.01.07, 17:12
      Zgadzam sie - strzelac do takich co bezmyslnie tarasuja. Straszliwie mnie to
      wkurza, wiekszosc jest na szczescie mobilna, ale czesc niestety nie...
      Najbardziej wkurzajacy jest typ fantastyczno girzasty, co rozwala sie miedzy
      dwoma rzedami i poleguje jak jakis ksiazkowy pasozyt. Rozumiem, ze ktos moze
      chciec nawet przeczytac cala ksiazke, ale niech sobie czyta nie utrudniajac
      zycia innym. To swietna sprawa, ze empiki na to pozwalaja, gdzie indziej trzeba
      wszystko w ciemno kupowac, ale wrrrr dac komus palec to zaraz cala reke
      wezmie... Jestem za zrobieniem jakiegos flashmobu empikowego wymierzonego
      przeciwko tarasowiczom. :>
    • Gość: ania Re: Jak sobie radzić z zasłaniaczami w Empikach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.07, 17:17
      to prawda, że zaczytana osoba może nie usłyszeć, że ktoś ją o cos prosi, mnie w
      metrze pan (głosem z taśmy)prosił o opuszczenie wagonu, bo ostatnia stacja i tez
      nie uslyszałam, dzieki czemu obejrzałam jak wyglada zajezdnia metra
      • Gość: ania Re: Jak sobie radzić z zasłaniaczami w Empikach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.07, 17:39
        ps
        czytałam "Sprawiedliwość owiec"
    • fagay Re: Jak sobie radzić z zasłaniaczami w Empikach? 07.01.07, 18:10
      Polecam wyprobowana metode: glosno krzyknac "f.. off you matherf..er !" a
      nastepnie pogrozic pistoletem.
    • alex-alexander Re: Jak sobie radzić z zasłaniaczami w Empikach? 08.01.07, 08:03
      Zwracalem sie w tej sprawie do personelu MPiK-u. Nic nie pomaga. Grupa
      czytajacych na krzywy ryj powieksza sie. Ci krzyworyjowcy slinia jeszcze przy
      przewracaniu kartki ilustrowanych pism.
      • Gość: dyzio Re: Jak sobie radzić z zasłaniaczami w Empikach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.07, 09:43
        Gość portalu MDD napisał o flashmobingu empikowym. Świetny pomysł. Umówmy się na
        taką akcję; O jednej godzinie wpadamy do empiku, najlepiej na dział z
        czasopismami, bierzemy pod pachę po dwadzieścia miesięczników i rozkładamy się z
        tym pod regałami w celu ich czytania. Następuje totalny paraliż salonu. Gdyby
        nas było nawet dwudziestu to już jest coś. Może po takiej akcji dyrekcja zauważy
        ten problem?
    • lambert77 Re: Jak sobie radzić z zasłaniaczami w Empikach? 08.01.07, 12:13
      elektroszokerem kotwicowym :DDDDDDDDDDDD i wszystko jasne
Pełna wersja