duch czasu, prostactwo czy ..jak to nazwać?

07.01.07, 17:50
Nadawanie dzieciom imion takich jak np.:

Jessica, Kevin,

wg mnie to krzywda wyrządzona dziecku.

Z drugiej strony jednak "powrót do korzeni" Władysław, Abraham, Wilhelm itp
też zalatuje.. no właśnie .. czymś.

Z pięćset osiemnastej strony - Ania zbyt popularne??
    • kicior99 Re: duch czasu, prostactwo czy ..jak to nazwać? 08.01.07, 05:53
      Anna to jedyne polskie imie, ktore nosi wiecej niz 1 000 000 osob.
    • kicior99 Re: duch czasu, prostactwo czy ..jak to nazwać? 08.01.07, 05:57
      a nie globalizacja przede wszystkim? To samo zjawisko masz w Niemczech lat 70-
      80. Podczes gdy w NRD rodzono kolejnych Jorgow, Helmutow, Helgi, w RFN mialismy
      wysyp Jessic, Robinow, Mario, Tobiasow itp. Wystarczy porownac ksiazki
      telefoniczne np. Drezna i Dortmundu. Dzis to juz nikogo nie dziwi, tak bedzie i
      u nas. Juz nie reaguje sie z niedowierzaniem na Andżeliki, Żanety, przyjdzie
      czas, kiedy za coś zwykłego uznamy Dżesikę Kowalską.
      • profes79 Re: duch czasu, prostactwo czy ..jak to nazwać? 08.01.07, 07:00
        Owszem, ale roznoczesnie ze zdumoieniem spotykaja sie stare imiona polskie -
        Bogumila np. Boguslawa, - imiona konczace sie na -slaw sa coraz rzadsze. A co
        maja powiedziec znani mi bracia (jeden niestety s.p) ktorym rodzice nadali
        imiona Swiatoslaw i Milosz?
Pełna wersja