pokolenie NIC

11.01.07, 08:57
"Wpłynąłem na suchego przestwór oceanu...", to poczatek sonetu Mickiewicza,
który mnie się kojarzy zawsze z jednym z komisków o Tytusie, Romku i A'Tomku.
Tak mi dzisiaj przyszło do głowy, że skoro sonet wieszcza kojarzy mi się z
komiskem, to może rację mają socjologowie, piszący o moim pokoleniu 24-30 lat
- "pokolenie NIC".
tylko, że ja nie oglądam telewizji, nie przepadam z komercyjną papką, mam
swoje wartości i ambicję i roię w zyciu to co lubię. i nie zgadzam się na
określanie mnie mianem pokolenia NIC

a wy się zgadzacie?
    • miziou Re: pokolenie NIC 11.01.07, 10:59
      zgadzam się

      Miziou - rocznik '81 - pokolenie COŚ

      ;p
    • aurelia_aurita Re: pokolenie NIC 11.01.07, 11:36
      > "Wpłynąłem na suchego przestwór oceanu...", to poczatek sonetu Mickiewicza,
      > który mnie się kojarzy zawsze z jednym z komisków o Tytusie, Romku i A'Tomku.

      a mi z "Dniem Świra" :)
      a socjologowie niech sobie mówią co chcą, ja tam z żadnym Pokoleniem jakoś się nie utożsamiam.
      • Gość: ktoś Re: pokolenie NIC IP: *.244.159.102.mielec159.tnp.pl 11.01.07, 22:08
        HAHA
        jesteśmy wszyscy pokolenie nic
        wy zamiast celów macie telewizory i komputery, a nie macie ideałów
        dziennikarze maja racje - my to POKOLENIE NIC
        • the_dzidka Re: pokolenie NIC 11.01.07, 22:18
          > jesteśmy wszyscy pokolenie nic
          > wy zamiast celów macie telewizory i komputery, a nie macie ideałów
          > dziennikarze maja racje - my to POKOLENIE NIC

          To w końcu wy czy my? Zdecyduj się.
          Może ty sie poczuwasz do bycia pokoleniem NIC - ja na pewno nie.
    • wampuka Re: pokolenie NIC 11.01.07, 23:32
      Mnie też się kojarzy z komiksem rzeczonym :) Ale też rymuje mi się z kawałkiem
      Słowackiego:
      Mickiewicz
      Wpłynąłem nasuchego przestwór oceanu,
      wóz nurza się w zieloność i jak łódka brodzi
      Słowacki:
      Być sternikiem duchami napełnionej łodzi
      I tak cicho odlecieć, jak duch, gdy odlata.

      Zatem, czy jeśli utwór wieszcza kojarzy mi się i z produktem popkultury
      (całkiem dobrej jakości zresztą) i z innym wieszczem, to jestem Pokolenie Nic,
      czy Pokolenie Coś?
      A może Pokolenie Coś Innego?
      • Gość: jaija Re: pokolenie NIC IP: *.elblag.dialog.net.pl 12.01.07, 00:02
        O, to jest myśl! Pokolenie COŚ INNEGO!
    • Gość: trzcina myslaca Re: pokolenie NIC IP: *.smstv.pl 12.01.07, 00:05
      W całej tej siekaninie mody, lansu i kiczowatości globalnych marek i
      korporacjonizmu, moda na bycie niemodnym też staje się modą, tyle, że w innym
      kierunku. Pokolenie JaPa 2 czy inne to fanaberia i uproszczenie, hie, hie:)
      • kiciiaa Re: pokolenie NIC 12.01.07, 07:39
        hihi
        podoba mi się pokolenie COŚ INNEGO :D

        i wcale mi nie chodzi o bycie niemodną, ale o to, że się mnie próbuje
        zaszufladkować do danej kategorii, a ja tego bardzo nie lubię.
        poza tym, odnoszę wrażenie, że my, te 25-cio, 30-latki, byamy bardziej
        indywidualni i orginalni, niż pokolenie przed nami. bo nam łatwiej, bo mamy się
        przeciw czemu buntować, bo w końcu możemy
        a pokolenie JP2 - to podobno według socjologów, ci 16-22/24 letni - to według
        mnie pokolenie istniejace jedynie medialnie
        • miziou Re: pokolenie NIC 12.01.07, 09:00
          to ja będę pokolenie NIC (CI DO TEGO KOLEGO dziennikarzu) ;p

          my już też nie bardzo mamy się przeciwko czemu buntować... może nie jesteśmy AŻ
          tak nastawieni na konsumpcję, jak młodziutkie, wschodzące dopiero pokolenie,
          ale jednak dopadło nas to w większym, lub mniejszym stopniu... 25-30latkowie
          też nie bardzo wiedzą co z tym wszystkim zrobić... generalizuję, wiem, ale
          inaczej się nie da :)

          my mieliśmy czas, żeby się wszystkim nowy zachłysnąć (ale potem z możliwością
          odrzucenia) - młodziaki już w tym wyrastają...

          a co powiecie na to?

          jakio społeczeństwa, pozbywamy się neurotyków - oto nowy znak czasu -
          narcyzi... i nie chodzi o lalusiów, a ludzi zorientowanych na JA, wolących
          umówić się na spotkanie via gadugadu, albo na innym czacie, ludzi, którym
          brakuje najbardziej podstawowych umiejętności w kontaktach z drugim
          człowiekiem - a i w tym ograniczeniu poszukujących tylko potwierdzenia, że są
          coś warci - a włściwie, że są wspaniali... szukających tylko i wyłącznie
          przyjemności - odrzucających wszystko to, co trudne i wymagające wysiłku....
          wychodzące z założenia, że ignorancja jest błogosławieństwem, które wynika nie
          tyle ze znajomości tego powiedzenia, a z lenistwa...


          hm?

          pozdrawiam :)
    • Gość: Niezorientowana Re: pokolenie NIC IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.07, 09:10
      A właściwie co ile lat występuje "nowe" pokolenie?? Bo nie wiadomo do jakiego
      sie zaliczyć...
      W rodzinie wiadomo: Dziadkowie, rodzice, dzieci, ich dzieci itd.
      A w społeczeństwie? Ile trzeba mieć lat, żeby się zaliczyć do pokolenia, o
      którym mowa? 25-30? To 35 to już inne pokolenie? A 22?
      • miziou Re: pokolenie NIC 12.01.07, 09:21
        tylko sobie generalizujemy na temat pewnego artykułu i poglądu, że pokolenie
        dzisiejszych 25-30latków to pokolenie NIC... takie tam bzdury :)

        a ile masz lat? też się czujesz jak pokolenie NIC? ;p
        • Gość: Niezorientowana Re: pokolenie NIC IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.07, 09:57
          No dobra, przyznam się: mam 38 lat, czyli chyba jestem za stara, żeby się tu
          wypowiadać.
          Ale też nie jestem pokolenie NIC. I nigdy nie byłam.
          Pozdrawiam.
          • kiciiaa Re: pokolenie NIC 12.01.07, 10:29
            w tym artykule o pokoleniu NIC, zdefiniowano to pokolenie (nasze?) jako tych,
            którzy mieli 10-16 lat w czasie zmiany ustrojowej, czyli takich którzy już nieco
            pamiętaja, ale sami byli jeszcze zbyt młodzi, żeby skorzystać albo bezpośrednio
            stracić na zmianie. no to mnie to wiekowo obejmuje, bo miałam własnie 10 lat i
            pamietam co nieco, ale reszta definicji mnie lekko irytuje, bo czytjąc to,
            mialam wrażenie, że pan socjolog opisał moich równieśników na podstawie pisemek
            dla nastolatków i innych kolorowych gazet. no, wariactwo
Pełna wersja