A ty się temu nie Wielgus...

16.01.07, 10:39
Kazałeś gdzieś w Płocku nad Wisłą
Dawałem Ci sam na tacę
Gdy ingresu przyszła bliskość
To skarżą Cię o współpracę

A Ty się temu nie Wielgus
Wiesz dobrze, co byłoby dalej
Jak byśmy byli szczęśliwi
Gdybyś nie przyznał się wcale

Przed papieżem żywisz obawę
Gdy wyda się, coś za facet
Zrobią z tego wielką sprawę
Oskarżą Cię o współpracę

A Ty się temu nie Wielgus
Wiesz dobrze, co byłoby dalej
Jak byśmy byli szczęśliwi
Gdybyś nie przyznał się wcale

Gdzieś na ulicy Fabrycznej
O tej słyszałem drace
Jakie Watykanu wytyczne
Gdy skarżą Cię o współpracę

A Ty się temu nie Wielgus
Wiesz dobrze, co byłoby dalej
Jak byśmy byli szczęśliwi
Gdybyś nie przyznał się wcale

Czy Ci to kiedyś wybaczą
Gdy dzisiaj wzięli Cię na cel
Czy Twoje czyny coś znaczą
Gdy skarżą Cię o współpracę

A Ty się temu nie Wielgus
Wiesz dobrze, co byłoby dalej
Jak byśmy byli szczęśliwi
Gdybyś nie przyznał się wcale

www.joemonster.org/article/6840/a-ty-sie-temu-nie-wielgus
Pełna wersja