Gość: niepoprawny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.07, 17:25 Nie wiem jak wy ale ztamtego okresu najlepiej wspominam dworcowe jedzenie. Ach ten bigos m.... marzenie mniam. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: - Re: Dworcowe jedzenie w PRLu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.07, 18:42 Ha... bigos dworcowy rzeczywiscie byl niezly. Acz - wg mnie - przebijala go 'dworcowa' fasolka po bretonsku...:-) Ale najwiekszym hitem byla galaretka owocowa zapodawana w bufecie dworca pkp Olsztyn - jak akurat przejezdzal jakis pociag - to tak się fajnie trzesla... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gubasek Re: Dworcowe jedzenie w PRLu IP: *.limes.com.pl 18.01.07, 22:41 z tym bigosem to roznie bywalo. rodzice opowiadali, ze poszli gdzies zjesc, tata zjadl bigos, wyszli i tuz za drzwiami pieknie oddal jedzonko na chodnik. podobno paw byl niezly ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Warssowiak Re: Dworcowe jedzenie w PRLu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 17:33 A salcesonik, wyglądał strasznie , a smakowł.......... też. Odpowiedz Link Zgłoś
komnen Re: Dworcowe jedzenie w PRLu 25.01.07, 10:34 a cynaderki na dfworcu w Koluszkach - mmmm marzenie :) Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond Re: Dworcowe jedzenie w PRLu 25.01.07, 12:22 a "herbata" słodzona w kolorze wczesnego siana.. błeeeee i "pirezeszmalcem" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gastropata Re: Dworcowe jedzenie w PRLu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 17:41 Gość portalu: gubasek napisał(a): > z tym bigosem to roznie bywalo. rodzice opowiadali, ze poszli gdzies zjesc, > tata zjadl bigos, wyszli i tuz za drzwiami pieknie oddal jedzonko na chodnik. > podobno paw byl niezly ;-))) chyba musiało mu co innego zaszkodzić, zjedzenie czegoś niestrawnego powoduje problemy z żołądkiem po kilku godzinach :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grubasek Re: Dworcowe jedzenie w PRLu IP: *.limes.com.pl 25.01.07, 18:43 moj tata ma wrazliwy zoladek,reaguje momentalnie jak cos jest nie tak(zoladek, tata tak "posrednio" hihihi) to na 100% przez bigos. sama nie wiem co ich podkusilo jesc bigos na miescie - ja bym sie nie odwazyla ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
mallard Re: Dworcowe jedzenie w PRLu 25.01.07, 12:56 Gość portalu: niepoprawny napisał(a): > ten bigos m.... marzenie mniam. Tak taaak! Po takim bigosie, kiedyś pół nocy szalałem na desce! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond Re: Dworcowe jedzenie w PRLu 25.01.07, 16:11 > Tak taaak! Po takim bigosie, kiedyś pół nocy szalałem na desce! ;) > > ooooo , surfing? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grubasek Re: Dworcowe jedzenie w PRLu IP: *.limes.com.pl 25.01.07, 18:46 >Tak taaak! Po takim bigosie, kiedyś pół nocy szalałem na desce! ;) ooooo , surfing?< hahahahahahahahahahahahahahahahaha, swietne! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: newman Re: Dworcowe jedzenie w PRLu IP: *.centertel.pl 25.01.07, 13:13 Nie zapomne kiszki=kaszanki z ziemniakami i kapustą na dworcu we Wrocławiu. Sraka byla potem nie z tej ziemi. Ufff.... Odpowiedz Link Zgłoś
harthausen Re: Dworcowe jedzenie w PRLu 25.01.07, 18:43 często jeździłem mdzy Gdynią a Krakowem, a ze z kasą było na styk to o takiej rozpuście jak pospieszny, miejscówki, kuszetki itp. Pozostawał osobowy, przesiadka w Katowicach na Głównym. Bałem się eksperymentować ale jednego nigdy sobie nie odpuściłem, niemal się uzależniłem :))). Żurek śląski. Był rewelacyjny. Odpowiedz Link Zgłoś