Nie uspakaj mnie!!! Czyli nasze przejęzyczenia.

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 20:48
Moja córka po powrocie z religii:
"Wiesz mamo dzisiej z księdzem rozmawialiśmy o CHRZEŚCIE. O czym? Zapytałam
zdziwiona "o Chrzeście" powtórzyła pewnie.Na co mój młodszy syn: O CHRZTU!!
głupolu, a nie o chrzeście....
    • Gość: LEJLA Re: Nie uspakaj mnie!!! Czyli nasze przejęzyczeni IP: *.asta-net.com.pl 19.01.07, 22:17
      haha!! dobre! ale się uśmiałam!! ja słyszałam jak pani w toruńskim klubie
      fitnesowym powiedziala do kobitki obok, że musi SCHUŚĆ :)
      • kasi3k1 Re: Nie uspakaj mnie!!! Czyli nasze przejęzyczeni 19.01.07, 23:05
        kiedys uslyszalam jak bbeczka mowi do mza "...to musiały mieć dużo blokadów..."
        pfff... :P
      • the_dzidka Re: Nie uspakaj mnie!!! Czyli nasze przejęzyczeni 23.01.07, 22:47
        > haha!! dobre! ale się uśmiałam!! ja słyszałam jak pani w toruńskim klubie
        > fitnesowym powiedziala do kobitki obok, że musi SCHUŚĆ :)

        ... bo była za bardzo UTYTA? :)
    • Gość: gosc Re: Nie uspakaj mnie!!! Czyli nasze przejęzyczeni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 23:53
      Ja kiedyś -niestety-do przełożonego zamiast " szybciej szefie, bo sie jeszcze
      szef spóźni"to z przejęciem powiedziałam "szybciej szefie bo sie jeszcze szef
      spuści". Chyba nie musze dodawac jak żenująca była dla mnie ta sytuacja. choć
      dziś sie z teo śmieję:)
    • alfa70 Re: Nie uspakaj mnie!!! Czyli nasze przejęzyczeni 20.01.07, 17:59
      a moja corka zamiast powiedziec ze idzie do Kosciola na rozaniec to powiedziala
      ze idzie na paciorek.
      • Gość: MimI Re: Nie uspakaj mnie!!! Czyli nasze przejęzyczeni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.07, 18:10
        MOJEMU UKOCHANEMU PODCZAS KŁOTNI ZAMIAST "WIEM LEPIEJ" TO WYKRZYCZALAM "LEM WIEPIEJ" I Z KŁOTNI NICI, ALE BYLO SMIECHU
        • marudka1980 Re: Nie uspakaj mnie!!! Czyli nasze przejęzyczeni 21.01.07, 09:15
          ja kiedys kasujac bilet powiedzialam-mama nie skasuje bo kasownika zepsuta
          • Gość: l Re: Nie uspakaj mnie!!! Czyli nasze przejęzyczeni IP: *.aster.pl 21.01.07, 10:56
            a ja zamiast kropla w morzu powiedziałem morza w kroplu:):)
            • Gość: Gościówka Re: Nie uspakaj mnie!!! Czyli nasze przejęzyczeni IP: *.wro.vectranet.pl 25.01.07, 01:27
              Przytrafiło mi się przejęzyczenie na podobnej zasadzie. Zamiast - chcesz Rafał
              kawy? zapytałam - chcesz kawał rafy?
    • Gość: mandi.ole Re: Nie uspakaj mnie!!! Czyli nasze przejęzyczeni IP: *.range86-138.btcentralplus.com 21.01.07, 11:00
      bolalo mnie gardlo. moj wtedy jeszcze chlopak akurat na stazu w aptece byl jako
      farmaceuta. wiec prosze go ladnie: Kochanie, moglbys mi kupic na gardlo te
      tabletki, no wiesz, te co lubie.....yghh TYMIAN I PODBIALEK !!!
      do tej pory, jak sprzedaje je, to zaczyna sie sam do siebie smiac :)
      • Gość: mandi.ole Re: Nie uspakaj mnie!!! Czyli nasze przejęzyczeni IP: *.range86-138.btcentralplus.com 21.01.07, 11:01
        zamiast Podbiał i Tymianek oczywiscie :)
      • ibelin26 Re: Nie uspakaj mnie!!! Czyli nasze przejęzyczeni 21.01.07, 12:44
        Tymian i Podbiałek absolutny nr 1
        • nessie-jp Re: Nie uspakaj mnie!!! Czyli nasze przejęzyczeni 26.01.07, 04:10
          > Tymian i Podbiałek absolutny nr 1

          No! Super para. Niezłą bajkę można by o tym napisać, z zakrętasem i
          przymrużeniem oczka. W rolach głównych dwa krasnale, Tymian (wysoki, chudy,
          malkontent) i Podbiałek (krągły, złośliwy, skłonny do chichotów)...

          Lepsze niż Zwirek i Muchomorek!
    • Gość: ja Re: Nie uspakaj mnie!!! Czyli nasze przejęzyczeni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 12:29
      Mąż,wychodząc do pracy poprosił mnie zebym wyjzała przez okno i oceniła jaka
      jest pogoda. No i zerknęłam grzecznie, mówiąc: "chyba jest ciepło, bo facet
      idzie z podwiniętymi rękami" (zamiast oczywiście rękawami)
      • Gość: ja Re: Nie uspakaj mnie!!! Czyli nasze przejęzyczeni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 12:35
        Będąc jeszcze małą dziewczynką zapytałam pani w sklepie, czy jest MAJEZON. Pani
        lekko zdezorientowana wskazując palcem powiedziała -Chyba tam stoi. I tak już
        do dzisiej do sałatek używam wyłącznie majezonu a nie majonezu.
        • zajac321 Re: Nie uspakaj mnie!!! Czyli nasze przejęzyczeni 21.01.07, 23:05
          A moja żona tłumaczyła synowi ze językowi Juranda obcieli.
    • grenzik Re: Nie uspakaj mnie!!! Czyli nasze przejęzyczeni 22.01.07, 17:52
      Oj to daleko zaszedł mój kumpel, który chcąc powiedzieć Marcel Duchamp
      powiedział Michelle Dumas :D:D:D .. no ale cóż , obce nazwiska... :D od tamtego
      czasu mam jego numer w komórce pod Michelle Dumas właśnie :D
    • Gość: truskawka Re: Nie uspakaj mnie!!! Czyli nasze przejęzyczeni IP: *.chello.pl 22.01.07, 18:13
      Zamiast powiedzieć "dziwisz się, że sa mrówki" powiedziałam "mrówisz się, że są
      dziwki"
    • Gość: iiiii:) Re: Nie uspakaj mnie!!! Czyli nasze przejęzyczeni IP: *.lanet.net.pl 22.01.07, 18:40
      a może by tak wydudkać kogoś na strychu?
      .
      .
      .
      ....za miast wystrychnąć na dudka ?;>
    • Gość: skarbus Re: Nie uspakaj mnie!!! Czyli nasze przejęzyczeni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.07, 20:05
      hmm :) ja natomiast chcialam kolezanke poinformowac iz ratownik biegl trzymajac
      na rekach dziecko w kocyku a wyszlo mi "ryćko w kociku"
      • Gość: mandi.ole Re: Nie uspakaj mnie!!! Czyli nasze przejęzyczeni IP: *.range81-132.btcentralplus.com 23.01.07, 00:12
        kolejne mi sie przypomnialo: jest taki fragment w Biblii "pojdz leniwcze do
        mrowki", a nam co z tego wyszlo??? "pojdz mrowcze do leniwki" :):)
    • Gość: vixo Re: Nie uspakaj mnie!!! Czyli nasze przejęzyczeni IP: 80.50.166.* 23.01.07, 13:28
      moja koleżanka powiedziała kiedyś, że pokój DZIEDZICZY z kuchnią (zamiast
      graniczy of kors ;-))
      • iwu Re: Nie uspakaj mnie!!! Czyli nasze przejęzyczeni 23.01.07, 14:17
        Parę lat temu przybywszy do rodziców na Wigilię oznajmiłam z dumą, że upierłam
        pieknik (zamiast upiekłam piernik, ma się rozumieć). Od tamtej pory przed
        świętami zawsze pytają, czy już upierłam ten pieknik czy dopiero go pierę.
    • hanaria Re: Nie uspakaj mnie!!! Czyli nasze przejęzyczeni 23.01.07, 14:29
      Powiedziałam do szefa przy wyjściu z biura:
      "a drzwi sa w kluczach" zamiast rzecz jasna klucze sa w drzwiach...


    • Gość: ziuuu Re: Nie uspakaj mnie!!! Czyli nasze przejęzyczeni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.07, 14:39
      kiedys w LO recytowalismy Konrada Wallenroda i zamiast "narodowego pamiatek
      kosciola" wyszlo mi "pamiodowego naratek kosciola"..
    • mada.d.n Re: Nie uspakaj mnie!!! Czyli nasze przejęzyczeni 23.01.07, 15:42
      niecałe 2 lata temu, jakoś po śmiaerci Papaieża, jak w Watykanie zbierało się
      konklawe i wszelkie kolegia kardynalskie: jestem na uczelni, idę do profesora
      oddać pracę zaliczeniową, ale nie ma go; szukam więc po instytucie, wreszcie
      ktoś mówi, że jest na kolegium dziekańskim; wchodzę więc do jego asystenta i
      mówię: chciałabym oddać pracę do prafesora X, wiem, że jest an kolegium
      kardynalskim... co się z tym doktorantem naśmialiśmy :)))))


      151 dni :)
      Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
      jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
    • atojaxxl Koczelada 23.01.07, 16:45
      Mój syn miał dość długo problemy z wypowiadaniem "cz" w nagłosie, więc spryciarz
      odwracał kolejność sylab i było mu łatwiej: kapcza, koczelada, Chęczostowa,
      nosczek, keczaj itp... Zdarzało mi się, że po dłuższych ćwiczeniach u logopedy
      sama miałam ochotę na koczeladę:) Kiedy wreszcie opanowaliśmy wypowiadanie "cz"
      na początku wyrazu, syn zaczął odruchowo odwracać wyrazy, w których "cz" było w
      śródgłosie!!! I w ten sposób u nas w domu używamy ...czekupu !!! Dziś syn jest
      dorosły i mówi jak najbardziej poprawnie, ale ten nieszczęsny czekup pozostał.
    • Gość: Ewa Re: Nie uspakaj mnie!!! Czyli nasze przejęzyczeni IP: *.europe.hp.net 23.01.07, 17:55
      Jakies cztery lata temu postanowilam skorzystac z oferty operatora i zakupic
      sam telefon komorkowy bez karty. Uprzejmy sprzedawca dwoil sie i troil starajac
      sie namowic mnie na dodatkowa karte pre-paid. Gdy wszystkie triki zawiodly
      (poczta glosowa za darmo, sekundowe naliczanie, etc.), pan sprzedawca siegnal
      po 'dzialo' najciezszego kalibru i wypalil:

      - jesli wykupi Pani karte pre-paid bedzie pani miala w abonamencie dodatkowe
      100... MINET!!!

      Po czym sie splonil delikatnie a ja wybuchnelam smiechem. Szkoda mi go bylo
      strasznie...

      Pozdrawiam!
    • Gość: kasia Re: Nie uspakaj mnie!!! Czyli nasze przejęzyczeni IP: *.trzechwieszczy133.trustnet.pl 23.01.07, 21:24
      A wiedzieliście że "się nie leży kopiącego"? Ja zawsze myślałam że nie kopie
      się leżącego ale od wczoraj już nic nie wiem:)
    • the.ctphr Re: Nie uspakaj mnie!!! Czyli nasze przejęzyczeni 23.01.07, 22:01
      Już to napisałam w innym wątku, ale tu zdecydowanie bardziej pasuje!

      Sytuacja: leżę w łóżku chora i codzień odksztuszam sobie litry świństwa z płuc.
      Mama przychodzi pytać, czy będę jadła obiad, na co ja:
      -Nie chcę jeść, bo mi niedobrze... Ale to pewnie od ciągłego łykania tej
      spermy...

      Z ręką na sercu - na myśli miałam FLEGMĘ. Ale pan Freud i tak na pewno
      zinterpretowałby to inaczej... ;P
      • Gość: ja szpital psychopatyczny IP: *.globalconnect.pl 23.01.07, 22:45
        moj synus opowiadajac film powiedzial,ze gostka zabrali do szpitala
        psychopatycznego:(
        • Gość: beel Re: szpital psychopatyczny IP: *.toya.net.pl 24.01.07, 15:59
          Sytuacja wakacyjna.
          Rodzice po ognisku dosypiają w namiotach, dzieci (lat6) juz się obudziły, a że
          szkolone, to wiedzą, że należy zająć się samymi sobą, a rodziców zostawic w
          spokoju, dośpią, to dadzą sniadanie....
          Dzieci zajęły się bardzo interesującym zajęciem:
          mianowicie rozgrzebywaniem patykami ogniska. A w ognisku, jak to w ognisku
          niedopalone puszki i butelki...
          Budzę się i słyszę wyliczankę:
          Żywiec, Tyskie, KOCIE Mocne....
          Od tej pory nie ma innego niż Kocie Mocne ;)
    • Gość: moniq Re: Nie uspakaj mnie!!! Czyli nasze przejęzyczeni IP: 217.17.32.* 24.01.07, 20:07
      Moje dziecko jada parówki z kepiciem i manojezem. Ona od dawna mówi poprawnie,
      ale nam, rodzicom zostało...
    • Gość: moniq Re: Nie uspakaj mnie!!! Czyli nasze przejęzyczeni IP: 217.17.32.* 24.01.07, 20:11
      I zamokrowane oczka. To takie, które trzeba wytrzeć chusteczką.
    • dalenne Re: Nie uspakaj mnie!!! Czyli nasze przejęzyczeni 25.01.07, 09:02
      Kiedyś uparłam się, że "tej zimy koniecznie musimy iść na lowodisko"

      Chodziło o lodowisko oczywiście, ale do tej pory mamy ubaw z koleżanką jak
      sobie to przypomnimy :)
    • Gość: etna Re: Nie uspakaj mnie!!! Czyli nasze przejęzyczeni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 09:30
      Moja polonistka w LO:

      Nic co obce nie jest nam ludzkie (cytowała wiele razy i zawsze w tej wersji).
      Drugie jej hasło: Partyzant bredził w MAGLINIE.
      • mc_pele Re: Nie uspakaj mnie!!! Czyli nasze przejęzyczeni 25.01.07, 09:46
        ostatnio gdy byłem u swoich "młodych inaczej" w domu mój tata kichnął, na co
        mama "załatwiłeś się, będziesz chory", ojciec odpowiedział " krakasz krakasz i
        wykrakasz"
        • Gość: Azorek Re: Nie uspakaj mnie!!! Czyli nasze przejęzyczeni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.07, 15:01
          Zamiast: mnie to ani grzeje ani ziębi, rąbnęłam, że mnie to ani grzebie ani zieje. Coś mi nie grało, sekundę się zastanowiłam i znowu powiedziałam, że ani grzebie ani zieje.
          Do dziś muszę się sekundę zastanowić zanim wypowiem ten zwrot.

          Syn znajomych mawiał "polezon", zamiast polonez.
          Fisut, to chyba wszystkie dzieci...

          Cholerna "kordła" używana w domu dla żartu weszła nam w krew. Mój mąż, lekarz, polecił pacjentowi - w obecności innych pacjentów oraz studentów - żeby nie leżał odkryty, tylko dobrze owinął się kordłą. Stłumione studenckie chichoty zorientowały go co powiedział. Wieczorem oglosił, że od dziś nie mówimy już "kołdra". "No, przecież nie mówimy - roześmiałam się - mówimy "kordła". "Nie, nie, od dziś mówimy jak trzeba: Kordła. Cholera. KOŁDRA."
          Mieliśmy nawet pomysł, żeby kupić pierzynę :)))

          Kiedyś jakiś półgłówek przyczepił się na ulicy, że pies biega samopas i bez kagańca. Pies biegał samopas i bez kagańca ale we własnym ogrodzie, gdzie furtka jest zamykana na klucz, a ten krzyczał przez płot, że mu przeszkadza...
          Wywiązała się pyskówka. Nazwał mnie głupią babą. Ja jego...kretonem. Zamiast kretyn, huknęłam "kreton!" I dla mnie przepadło, zawsze dureń to będzie kreton.

          I jeszcze jedna rzecz - moja przyjaciółka opisywała mi czyjś taras. Tu jałowiec, tam tuja, petunie, a na lewej ścianie przepięęęękne torsje. Fuksje czyli :)))))))) Umarłyśmy razem.
          Nie miała pojęcia skąd się jej to wzięło. Mówiła szybko i w zachwycie, może dlatego?
          • Gość: Azorek Re: Nie uspakaj mnie!!! Czyli nasze przejęzyczeni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.07, 15:16
            Jeszcze jedna rzecz mi się przypomniała. Mieszkałam kedyś w domu dwurodzinnym, na parterze. Ludzie na piętrze, mieli gosposię, strasznego tłuka, panią Mariannę. Pewnego dnia w łazience - tragedia. Zapchany sedes, czyli dzień się fajnie zaczął. Byłam sama, mój mąż dopiero po południu wracał z nocnego dyżuru, zgłupiałam kompletnie, ale przyszła mi do glowy myśl, że to Marianna ciepnęła coś do kibla.
            Złapałam ja na schodach.
            - Co się stało do licha?!
            -A co się miało stać? ZAPKAŁO SIĘ.
            - Jak to się zapchało? czym?
            - Ścierkom. Wpadła i się zapkało.
            Baba spokojna, pewnie, wywalało u mnie.
            - I co ma pani zamiar zrobić? - pytam.
            -Łoj, pan przyjedzie weźmie szpilarę i odepka.

            Koło czternastej przyszedł mój mąż, ręce załamał, więc go uspokajam, że sąsiad odetka szpilarą...Bo co ja się na tym znam? Marianna powiedziała, że trzeba szpilarą...
            -Czym?
            -Szpilarą.
            -A co to jest? Może spiralą?

            Tak, tak ja na to mówiłam żmijka. Że to jest spirala nie miałam pojęcia. Ale i tak do dziś maluję się "szpilarą do rzęs" :)
            • Gość: autor Re: Nie uspakaj mnie!!! Czyli nasze przejęzyczeni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.07, 16:02
              Ja do mojego prezesa regularnie się zwracałam per: panie prezencie, panie
              prezydencie lub panie profesorze. Jakoś słowo prezes nie chciało mi przejść
              przez gardło.

              To może nie całkiem przejęzyczenie: kiedyś wchodząc do pracy, zamyślona,
              gromkim głosem krzyknęłam "Do widzenia" i poszłam do siebie do biura.

              Z zasłyszanych: jedna pani musiała sobie lakru na włosy dać, a innej podczas
              burzy strasznie łysło:))

              A i jeszcze moja teściowa kazała kiedyś swojemu synowi maryjanek kupić.
              • mada.d.n Re: Nie uspakaj mnie!!! Czyli nasze przejęzyczeni 25.01.07, 16:05
                > A i jeszcze moja teściowa kazała kiedyś swojemu synowi maryjanek kupić.
                marianek to u nas standard :) raczej celowy niż przypadkowy


                149 dni :)
                Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
                jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
    • Gość: gwiazdka Re: Nie uspakaj mnie!!! Czyli nasze przejęzyczeni IP: 80.48.225.* 25.01.07, 15:33
      "wszystko ma swoje zady i walety" - tak powiedział kiedyś
      mój teść.
    • gulnara1 Re: Nie uspakaj mnie!!! Czyli nasze przejęzyczeni 25.01.07, 20:10
      Ja mam znajomaych Witka i Danke. Nie wiem czemu, ale zawsze mowie ze idziemy
      do "Danka i Witki"
      • Gość: / Re: Nie uspakaj mnie!!! Czyli nasze przejęzyczeni IP: *.gorzow.mm.pl 25.01.07, 23:31
        pucze do kiwnicy klucze do piwnicy
        szampka lampana lampka szampana
        • ida-sierpniowa Re: Nie uspakaj mnie!!! Czyli nasze przejęzyczeni 26.01.07, 11:53
          rodziciec komitelski :)
    • Gość: to ja chlop IP: 165.72.200.* 26.01.07, 15:01
      moja siostra kiedys, calkiem serio:

      'bo glodnemu to zawsze chlop na mysli' :) i juz tak zostalo :)))

      pani z symanteca: ja tez sobie sciaglam ten program z sieci :))) hehehehe
Pełna wersja