Gość: Jezus Chytrus
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
25.01.07, 22:08
ja zwykle robie to "na meline"; jak przyczaje ze sie niebezpieczenstwo zbliza
to czekam na dzwonek, szybko otwieram drzwi i wciagam delikwentow do srodka;
sadzam w salonie i konspiracyjnym glosem mowie cos w stylu: mam nadzieje ze
jestescie od Rycha i macie towar...
po 10 sekundach mieszkanie pustoszeje...
macie inne sposoby?