tragi-komiczne oferty pracy

    • Gość: arrren Podobnie, krótko i treściwie IP: *.spray.net.pl 02.02.07, 14:49
      Kobietę do kurnika.
    • Gość: tom.. Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: *.gprspla.plusgsm.pl 02.02.07, 15:00
      "Praktykantów. Wymagana praktyka w banku." - ogłoszenie jednego z banków we Wrocławiu. ale to już pare lat temu.
    • kajuwo Re: tragi-komiczne oferty pracy 02.02.07, 15:01
      Natknęliśmy się kiedyś na ogłoszenie: "Praca w charakterze świętego Mikołaja. CV
      proszę przesłać na adres...". Mój mąż co jakiś czas sobie o nim przypomina i
      bawi się w redagowanie tego CV, np. " Świętym Mikołajem jestem od lat
      dziesięciu...itp."
      • Gość: Ola Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: *.gwo.pl 02.02.07, 15:19
        A ja kiedyś widziałam ogłoszenie "zdrowego psychicznie informatyka" :-)
        • gildarius Re: tragi-komiczne oferty pracy 02.02.07, 23:58
          I co, znaleźli? Znam paru i wiem, że mogli mieć problemy ;-).
        • Gość: mirrors Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: *.socrates.org.pl 06.02.07, 10:35
          Dla mnie - oferta pracy pisana pod kogoś konkretnego - najczęściej znadują się
          ona w dziale "praca u nas" na stronie internetowej, choć na GW też (niektóre
          firmy muszą w ten sposób przeprowadzić nabór.
          Ogłoszenie ukazuje się w lutym, ludzie składają podania po czym okazuje się, że
          od stycznia ktoś tam na tym stanowisku pracuje.
      • Gość: kajti Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 15:23
        Wiem maiły byc dziwne zapewne troche e innym sensie ale...
        Czy nie wydaje się wam dziwne zjawisko darmowych praktyk???Mnie to strasznie
        irytuje, np wczoraj miałam telefon z Orange i propozycje 3 miesiace BEZPŁATNEGO
        stażu , no bez przesady wielka bogata firma z zagranicznym kapitałem i
        ugruntowana pozycja na rynku i ja mam u nich zapitalać za 0 kasy, nie
        wierzę ,że nie mogliby dać nawet tego minimum ,żeby człowiek kupił sobie obiad
        w bufecie .Jak również zjawisko zastępowania w wakacje pracowników na urlpoach
        praktykantami.Porażka.Kumam ,że oni w nas coś tam zainwestują czegos nauczą ale
        bez kitu ja też daję coś z siebie.Ja olewam bezpłatne praktyki !!!!A
        przynajmniej te dłuższe niż 1 miesiąc i bez szans na przedłuzenie
        współpracy.Studenci wszelkich uczelni łączcie się! A może potrzeba jakiejs
        prawnej regulacji???
        • Gość: mnt Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 20:44
          Zgadzam się z Tobą. Oni po prostu poszukują taniej, jeśli nie darmowej, siły
          roboczej. Wykorzystują kogoś przez 3 miesiące, potem na jego miejsce na pewno
          zjawi się kolejny chętny. W ten sposób spora część potrzebnej roboty jest
          wykonywana prawie bez przestojów zupełnie za friko i nie trzeba nikomu pensji
          wypłacać, a student-praktykant zadowolony z ładnego wpisu w CV. Za moich czasów
          pracodawca zapłacił mi 500 zł za miesiąc praktyk. I to było całkiem fair :)
        • sleepingbyday Re: tragi-komiczne oferty pracy 02.02.07, 20:52
          darmowe staże są bezprawne
    • Gość: ryste Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 17:00
      Jestem osobą bezrobotną i poszukuję pracy. Aby dostosować się do zachodzących
      zmian ciągle zdobywam nowe umiejętności. Dzięki nauce oprócz uzyskanego
      wykształcenia, potrafię kanalizować fale entuzjazmu, z którymi ludzie nie
      wiedzą co robić, a co pozwala mi być ekspertem od spraw trudnych, jak i
      wprowadzać działania ocieplające wizerunek i być ich kreatorem.. Ciągłe
      doskonalenie spowodowało, że potrafię skupować produkty wygrzebane na
      śmietniku, być organizatorem czasu wolnego jak i identyfikować działania nie
      dodające wartości. Umiem zbierać piłki tenisowe i opanowałem do perfekcji
      sprawy przewiertu sterowanego. Sprzątam tak, że nie zostawiam nawet odcisków
      palców, co umożliwia mi pracę przy produkcji wyrobów mokrych. Umiem wykryć
      prymitywne sztuczki skandalizującego brukowca i określić stany i sytuacje
      doskonale wszystkim znane, lecz nie wyrażone. Ukończyłem kurs brzydkiego
      szycia flagi polskiej na maszynie i mógłbym pracować jako krawiec zjeżdżalni
      dmuchanych. Opanowałem teorię smarowania, oraz brałem udział w lekcji
      odmawiania łapówek. Potrafię zamawiać towar za pomocą jednego kliknięcia
      klawiszem. Jednak pracy znaleźć nie mogę ….
      Zrezygnowała z moich umiejętności oraz wykształcenia hurtownia alkoholi, która
      chciała zatrudnić handlowca z rynkiem zbytu, bo okazało się, że brakuje mi
      samochodu na „gaz” i „smykałki” do handlu.
      Nie znalazłem zatrudnienia przy pracach przepakowaniowych polegających na
      rozcinaniu kartonów nocą, bo kiedy pojawiłem się w umówionym miejscu zastałem
      tylko policję. Do dziś nie zwrócono mi narzędzi, a nawet poradzono mi, bym
      ciekawej pracy nocą szukał przy dmuchaniu balonów pod hipermarketem. .
      Nie znalazłem też pracy jako wołowy wykrawacz serc, bo okazało się, że mam
      zbyt „miękkie serce”.
      Z powodu drastycznych widoków zabrakło mi odwagi, aby zatrudnić się w tak
      zwanym wydziale zabójstw charakterze pracownika z doświadczeniem przy żywym
      drobiu do zabijania kurczaków, lub też jako rozbieracza części środkowych. Z
      tych samych przyczyn musiałem zrezygnować z pracy w charakterze kierownika
      wykańczalni. Odmówiono mi zatrudnienia w dziale konfekcjonowania obciągów, oraz
      w charakterze wykwalifikowanego ćwiekacza, przy czym fachowcy od tworzenia
      błędów uznali, że nie mam predyspozycji aby być samodzielnym tłumikarzem.
      Krótko rozmawiałem ze specjalistą od przyszłości, bo ekspert od długich
      relacji wraz z pracownikiem do badania rezonansu medialnego doszli do wniosku,
      że nie posiadam umiejętności tworzenia teorii umysłu, co eliminuje mnie do
      pracy nawet w charakterze specjalisty od nawożenia buraków. Nie przeszkodziło
      mi to w ukończeniu kursu naturalnego piękna, po którym mógłbym pracować jako
      specjalista do spraw sprzedaży dóbr luksusowych, bądź też jako mobilny
      sprzedawca. Chciałem zostać dozorcą wędrownego więzienia dla ochotników, jednak
      okazało się, że nie potrafię obsługiwać instrumentów klawiszowych.
      Według specjalistów do spraw walki z nietypowymi zachowaniami nie mogę być
      kasjerem, ponieważ nie jestem ani garbaty, ani zezowaty, ani kulawy, to znaczy
      nie posiadam w swojej figurze znaków szczególnych, które umożliwiają szybkie
      odnalezienie w przypadku ucieczki z kasą.
      Mylącą dla mnie okazała się oferta - zatrudnię kopacza, bo to była praca
      przeznaczona dla piłkarza. Nie sprostałem także wymaganiom aby zostać zmyślnym
      i brawurowym sprzedawcą tkanin.
      Aby polepszyć pogarszające się moje psychiczne samopoczucie dałem ogłoszenie –
      przestrzeń reklamowa na całym ciele do wynajęcia – ale chętnych podobnie jak
      pracy nie znalazłem.
      Gdy próbowałem rozpocząć własną działalność to jako osoba bezrobotna, zostałem
      wyrzucony z kursu dla bezrobotnych, który był zorganizowany w celu ograniczenia
      bezrobocia. Gdy wystąpiłem o pomoc związaną
      z dofinansowaniem swojej przyszłej działalności, odmówiono mi, bo złożyłem za
      dużo podpisów i teraz przeciwko mnie mogą zostać użyte narzędzia, które kiedyś
      odebrała mi policja.
      Podczas wizyty w Urzędzie Pracy osoba obsługująca zapytała - co pan potrafi ?
      Zanim zacząłem wymieniać usłyszałem – niezłe wykształcenie, język obcy, dobry
      zawód, dużo uprawnień, a jakieś dodatkowe umiejętności ?
      Dałem kolejne ogłoszenie – sprzedam materiał do szarpania – oczywiście miałem
      na myśli własne nerwy. Nikt się nie zgłosił. A ja mam jeszcze szare komórki do
      wynajęcia….
      Dalej się uczę. Potrafię już profesjonalnie rozbroić nie zdetonowane głowice
      jądrowe leżące wśród ruin. Nauczyłem się również tanio sprowadzać deszcz,
      negocjacyjnie kręcić nosem, a przy sobie noszę gotowe formularze donosów.
      Poznałem trochę język Inków, może zacznę z nimi handlować, podobno nieźle
      płacą złotem.
      Chciałem się zapisać na kurs sposób na lepsze życie, ale kiedy zobaczyłem jego
      cenę, straciłem orientację, dla kogo za tą sumę to lepsze życie jest
      przeznaczone. Ostatnio znalazłem – zatrudnię ucznia z doświadczeniem – nie
      wiem, gdzie można teraz kupić tornister.
      • skorpionica11 Re: tragi-komiczne oferty pracy 02.02.07, 18:27
        Chyba z tydzien temu w wyborczej znalazlam ogloszenie
        agencja foto modelek poszukuje recepcjonistki wymagania:
        komunikatywnosc,sumiennosc, oraz 90-60-90

        sie usmialam bo powinni powiedziec ze raczej na stanowisko modelki potrzebuja
        niestety ja kryteria spelniam tylko 2 a ten o rozmiarach nie ;))

        • callistemon Re: tragi-komiczne oferty pracy 02.02.07, 19:26
          W pewnej znanej firmie produkującej gumy do żucia, pracownice biurowe, muszą
          mieć obowiązkowo bluzki z dekoltem, tak aby było widać "rowek" i spódniczki
          przed kolanka...:)
          • Gość: mnt Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 20:53
            Ale po co? :) Raczej nie podnosi to efektywności pracy zarówno panów, którzy są
            nieco rozkojarzeni jak i pań, które muszą się wiercić na krzesełkach tak, aby
            im nie było czegoś widać lub muszą marznąć, jeśli ogrzewanie się popsuje. Nie
            mówiąc już o oczkach w rajstopach...
            • gildarius Re: tragi-komiczne oferty pracy 03.02.07, 00:04
              Ale podnosi efektywność pracy szefostwa, a przecież wiadomo że zadowolony i
              uśmiechnięty szef to podstawa firmy! ;-) P.S. Fajne. Podoba mi się ;-).
      • suprice1 Re: tragi-komiczne oferty pracy 05.02.07, 13:34
        ryste-zajebiste!!
    • Gość: SleepingByDay Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: *.inpoland.pl 02.02.07, 21:09
      najpiękniejszy ever - repatriant z usa, emeryt poszukuje młodej panny ze wsi,
      bez wykształcenia i nałogów. serio, ze 2 lata temu w kilku wydaniach GW pod
      rząd się ukazywało...
    • niess Re: tragi-komiczne oferty pracy 03.02.07, 11:27
      Mój mąż pracuje jako "specjalista ds. kadr i płac, księgowy,informatyk" ( tak
      jest w umowie i rzeczywiście takie obowiązki) w firmie zatrudniającej ponad 100
      pracowników. Dojeżdża do pracy 40 km i zasuwa po 12 godzin, a jak jest ustalany
      budżet czy sprawozdania to i więcej. To wszystko za jedyne 1500 na rękę. NA
      SZCZĘŚCIE ZŁOŻYŁ WRESZCIE WYPOWIEDZENIE!!! Niech ten pierd... de... dyrektor
      znajdzie teraz kogoś. A tak w ogóle, LUDZIE, GDZIE MY ŻYJEMY???????
      • Gość: wujekdobrarada Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: *.range81-151.btcentralplus.com 03.02.07, 12:15
        Informatyk? Więc pewnie zna angielski. UE to nie tylko Polska, na szczęście.
        • Gość: baba67 Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: *.acn.waw.pl 03.02.07, 13:53
          ja z wlasnego podworka-zaznaczam Warszawa.
          Kobieta poszukiwala -doswiadczonego nauczyciela jez angielskiego z dojazdem-2
          razy w tygodniu 90 min nie wiecej jak 200zl miesiecznie.
    • n_nicky Re: tragi-komiczne oferty pracy 03.02.07, 16:26
      Jakiś czas temu jeden z wrocławskich supermarketów poszukiwał do pracy
      rzeźników. Wymagania: miła aparycja i doświadczenie.
    • spacey1 Re: tragi-komiczne oferty pracy 04.02.07, 01:15
      "Uśmiechniętych mężczyzn do rozbioru mięsa"
    • Gość: loth Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: *.net.autocom.pl 04.02.07, 02:14
      Z ciekawszych ogłoszeń prasowych: "Chłopaków na kebab" i "Kobietę do stajni"... :D
      • mona817 Re: tragi-komiczne oferty pracy 04.02.07, 11:13
        u nas było "Chłopaka o egzotycznej urodzie do sprzedawania kababów"
    • Gość: Ida Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: 80.72.34.* 04.02.07, 09:40
      Mnie powalił anons MCDonalda.Ukazywał się długo i zawsze wywoływał salwę śmiechu;)
      Brzmiało to tak;
      "Poszukujemy pracowników na pełen i niepełen etat".
      Co to jet "niepełen etat";)Ha, ha, ha...
      Mam łzy w oczach;)
      Pzdr. Ida
    • zefir15 Re: tragi-komiczne oferty pracy 04.02.07, 11:33
      ze 2 lata temu w GW ogloszenie drobne: ciezka praca za niewielkie pieniadze. nr
      tel. xxxxxx :-)
    • Gość: strzyga Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: *.piaseczno.robbo.pl 04.02.07, 21:41
      Mnie kiedyś w Wyborczej rozwaliło "dam pracę wróżce doświadczonej"
      • Gość: hipcia Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: *.uz.zgora.pl 04.02.07, 22:11
        A może ktoś chce pracować w roli asystentki iluzjonisty jako osoba przecinana
        piła?

        PRACA SEZONOWA NR 25
        Pracodawca niemiecki zgłosił zapotrzebowanie na pomocników: 1 kobieta
        w branży: wystawca
        Opis czynności: praca na imprezach objazdowych przy okazach iluzjonistycznych
        jako asystentka iluzjonisty (m.in. jako kobieta przecinana piłą), także pomoc w
        kuchni. Dobra prezencja. Proszę o numer telefonu bo pracodawca chce przedtem
        porozmawiać z kandydatką.
        Wymagania wobec kandydata / -ów: Kandydatka musi posiadać zadowalającą
        znajomość języka niemieckiego
        doświadczenie: wymagane rolnicze.
        kandydat musi posiadać znajomość języka niemieckiego: zadowalająca
        wiek: 18-25 lat.
        Przypuszczalny czas zatrudnienia: 08.03.07 do 15.11.07
        czas pracy: 40 godzin / 5 dni / tydzień;
        wynagrodzenie brutto: 915 € / miesiąc;
        Koszty zakwaterowania: 0,00 € / dzień;
        Koszt wyżywienia: we własnym zakresie
        Region: Hamburg, 21033
        oferta ze strony:
        www.lubuska.ohp.pl/ohpl/index.jsp?place=Menu07&news_cat_id=137&layout=1
        • leigif tragi-komiczne oferty pracy 06.02.07, 09:45
          ok 3 lat temu na wystawie sklepu na ul.Chmielniej (Warszawa) widziałam
          wywieszoną karteczkę "zatrudnię ekspediędkę"
    • suprice1 portal onet.pl -oferty pracy 05.02.07, 13:28
      He he dzis rano na onecie-tam, gdzie wielu z nas szuka pracy
      młody, dyspozycyjny,obsluga komputera z zakresu wyszukiwania na www czegos tam
      i sterowników, umiejetnosc skonfigurowania urzadzen z komputerem, znajomosc
      gospodarki magazynowej,prawo jazdy, mile widziane uprawnienia na wozek widlowy,
      znajomosc oprogram. magazynowego-prace magazynowe, utrzymanie czystosci na
      magazynie, przygotowywanie i wydawanie towaru do wysylki plus do
      klientow,serwisowe prace typu npraw drukarke czy skaner (oczywiscie tez
      umiejetnoc drobnych napraw-serwis:)).Praca w Warszawie-etat-900zl na dzien
      dobry do reki, potem 1500 netto 9potem nie bedzie bo wywala ich po 3 miesiacach
      i wezma kolejnych co sie zglosza za 900zl na start i tak wiecznie).Chetnych- 8
      osob.Ja bym poszla, ale za 1500 na dzien dobry.

      Inne z GW-ze 2 tyg. temu; magazynier-ogrodnik, wykształcenie wyższe (albo do
      hurtowni-ogrodnik-wyzsze ogrodnicze czy jakies takie).Ciekawe kto z wyzszym
      magazynierem zostanie :)
      • Gość: hermenegilda_zenia Re: portal onet.pl -oferty pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.07, 19:21
        Wszystkim wykształconym z ambicjami wykonywania dobrze płatnej pracy polecam
        budownictwo - pracownik fizyczny od przerzucania piachu ma dzisiaj przynajmiej
        20 netto/godzinę.
        • Gość: Żurawinka Re: portal onet.pl -oferty pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.07, 23:01
          Jakiś czas temu natknęłam się na ofertę pracy w Anglii. Brzmiała mniej więcej
          tak: młodą kobietę do prowadzenia domu, wymagany język angielski biegły, zakres
          obowiązków: kompleksowe utrzymanie domu, sprzątanie, gotowanie, pranie,
          prasowanie, opieka nad czterema psami, opieka nad dziećmi (w tym rozwożenie do
          szkół itp.), pomoc w odrabianiu lekcji, prace w ogrodzie i sadzie i jeszcze coś
          tam było. Kolejne z cyklu ,,zatrudnię cyborga"...
          • antidotumm Mlodych zdrowych rencistów 06.02.07, 11:55
            Pare lat temu:
            "Mlodych zdrowych rencistow (wiek do 28 lat) zatrudnie"
            • lilarose Re: Mlodych zdrowych rencistów 06.02.07, 13:20
              Mnie rozwaliło ogłoszenie:
              "Do zbioru pomidora"
              (jednego??? duży ten pomidor...)

              Oraz takie:
              "Miłą panią do lepienia pierogów zatrudnię"

              W dziale ogłoszeń drobnych: dwa ogłoszenia obok siebie:
              "Poszukuję opiekunki do małej suczki"
              i drugie:
              "Poszukuję opiekunki do małej Zuzi"
              (zaczęliśmy się zastanawiać, czy ta Zuzia to suczka, czy dziewczynka)
      • heart_of_ice Re: portal onet.pl -oferty pracy 07.02.07, 01:04
        > Inne z GW-ze 2 tyg. temu; magazynier-ogrodnik, wykształcenie wyższe (albo do
        > hurtowni-ogrodnik-wyzsze ogrodnicze czy jakies takie).Ciekawe kto z wyzszym
        > magazynierem zostanie :)

        suprice, nie zrozumialas ogloszenia:)
        jest takie cos jak SGGW, po ktorej mozesz zostac ogrodnikiem z dyplomem (inz.
        lub mgr inz.)
        a potem zatrudniasz sie w hurtowni roslin, to wcale nie jest taka zla robota:) a
        juz na pewno niewiele ma wspolnego z tym, co masz przed oczami na dzwiek slowa
        "magazyn":D

        Pauli
        --
        "Miotłę z wystrzelonym airbagiem. Niewielki przebieg. Na chodzie. Sprzedam."
    • Gość: Misza Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.07, 14:51
      Rozbawiło mnie ogłoszenie pewnej firmy, która poszukiwała pracownika do działu
      marketingu. Były oczywiście wysokie oczekiwania wobec tej osoby,a na koncu
      wielkimi litarami napisano, że poszukują osoby dla której pieniądze nie są
      najwazniejsze! :) pewnie!!!...ja pracuję dla przyjemności, zabicia czasu ale
      nie dla pieniędzy :)
      • Gość: prawnik Kancelaria Prawnicza "Skarabeusz" IP: *.chello.pl 07.02.07, 00:27
        Kancelaria Prawnicza "SKARABEUSZ" prawnika Andrzeja Kiliszewskiego pilnie
        zatrudni ulotkarza do rozdawania ulotek przez TYDZIEŃ CZASU LUB MOŻE 2 TYGODNI
        w centrum Warszawy (PRZY SĄDZIE OKRĘGOWYM NA AL.SOLIDARNOŚCI 127) po 5 zł za h
        jest płacone, a praca po 7 godzin rozdawania dziennie od pon.do piąt. od 8:30
        do 15:30.

        Adres biura:ul.Jaworzyńska 11 lok.4, 00-634 Warszawa, tel: 0-513-039-225 lub 0-
        668-698-179 lub 0-880-682-263 lub (022) 831-93-57.

        Nie zwlekaj z podjęciem decyzji, zgłoś się do naszego biura, a zostaniesz od
        razu - natychmiastowo zatrudniony u nas!


        Jezuniu co to za prawnik???porada prawna pewnie jest w tresci zblizona do
        ogloszenia "panie dowod maja ale my go obalim i siedziec pan nie pojdziesz
        chyba ze na rok czasu albo na 2 ale tam jest dobrze karmia dobrym jedzeniem do
        konsumpcji i bulka chleba tez/
        jedyny plus (no moze 2 bo wynagrodzenie fantastyczne) to rekrutacja
        przychodzisz-pracujesz:) gdyby tak na stanowiska prezesow wielkich spolek
        bylo...nie wiem jak wy ale po czyms takim gleboko wierzac ze nie pisal tego pan
        prawnik mimo wszystko nigdy nie poszedlbym do kogos takiegoo po porade i
        poinformowal wszystkich znajomych o tym zeby ich nic po dostaniu ulotki od
        ulotkarza rozdajacego ulotki nie skusilo pojscie do kp skarabeusz
        ogloszenie znalazlem w necie kilka dni temu pozdrawiam
    • Gość: bunia777 Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.07, 10:35
      A mnie najbardziej podobają się oferty typu: młoda, z dobrą prezencją, po
      studiach, znająca język ( a najlepiej kilka), minimum 3-5 lat praktyki i wiek
      nie więcej niż 22 lata. Fajne już kilka takich widziałam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja