gph
14.04.03, 16:27
W kilku podtatrzańskich wioskach na Słowacji zniknęła musztarda ze sklepów.
Mieszkańcy przestraszeni wojną w Iraku uwierzyli w plotkę, według której
przyprawa ta, rozsmarowana na dachu, jest najlepszym środkiem chroniącym
przed atakiem atomowym.
"Boją się szczególnie ci, którzy mają małe dzieci" - powiedział telewizji
jeden z miejscowych.
Przedstawiciele miejscowych władz tylko kręcą głowami i traktują to jako żart
primaaprilisowy. Pojawiły się również plotki, że wieść o ochronnych
właściwościach musztardy rozgłosili jej producenci.
Nie wszyscy mieszkańcy ulegli panice, są i tacy, którzy wykorzystują
musztardę jedynie w celach spożywczych. "Wolę kupić dwa kilo kiełbasy i zjeść
z musztardą, zamiast rozsmarowywać ją na dachu. To tylko wyrzucanie
pieniędzy" - powiedział jeden z okolicznych mieszkańców.
Największym problemem w tej sytuacji jest deszcz, który zmywa za każdym
razem "musztardową" osłonę.