obrona pracy magistersiej - ciekawe przypadki

05.02.07, 20:02
Moze ktos podzieli sie jakims opisem obrony pracy magsterskiej? Ja jestem
przed, i zaczynam sie bac, wiec potraktujcie to jako terapie odstersowującą:-)
    • fiefiura Re: obrona pracy magistersiej - ciekawe przypadki 05.02.07, 20:12
      Każda obrona pracy magisterskiej to 5 minut wstydu i cały dzień odbierania
      gratulacji. Ciekawym przypadkiem była moja obrona pracy na studiach
      podyplomowych - komisja uwinęła się szybciej niz ktokolwiek się spodziewał i w
      rezultacie przychodząc godzinę przed wyznaczonym terminem zderzyłam się w
      zamkniętymi na głucho drzwiami.
      Na szczęście profesorowie nie oddalili się zbyt daleko i udało mi się obronić.
      Szkoda tylko, że oderwałam ich od obiadu bo byli nieubłaganie srodzy i postawili
      4. Wstyd był i cały dzień gratulacji też :-)))
      • misiak38 Re: obrona pracy magistersiej - ciekawe przypadki 05.02.07, 20:55
        grggrgrgr !!!! pozabijałabym takich. jest wyznaczona godzina to do tej godziny
        ich zasranym obowiązkiem jest tam siedziec i czekać na studenta a nie iśc w
        pizdu dlatego ze sie wczesniej uwinęli, co to kogo obchodzi?tak jak na egzaminy
        wstępne na studia, na różne kierunki są w tym samym dniu i sie ledwo zdąży a ci
        se idą na obiad i mają wszystko gdzieś.i nieważne ze czekasz. ale to taka moja
        dygresja odnośnie Twego przypadku.

        gratuluje 4i rozumiem ze w tym przypadku tym wstydem to była historia z
        komisja, ale to co napisalaś na początku o tych 5 minutach wstydu to o co Ci
        chodziło dokładnie? o to że sie trzeba wydurniać przed komisją >???:)
        • kinky5 Re: obrona pracy magistersiej - ciekawe przypadki 06.02.07, 00:56
          a ja zagielam jedna pania z komisji.
          Bo niestety cialo profesorskie juz dawno zastyglo w swojej wiedzy i zamiast ja powiekszac to pielegnuje
          swoje wiadomosci z czasow studenckich z roku na rok przez te same nudne wyklady. I tak osiagniecia z
          2000 roku dla niektorych to czysty futuryzm.
          A Ty sie nie daj- tak jak ktos napisal przede mna 5 minut wstydu i caly dzien gratulacji!
Pełna wersja