Czym uczeń mnie rozbawił.

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.07, 22:56
Hej nauczyciele i inni "uczestnicy procesu dydaktyczno-wychowawczego", coś was
ostatnio rozbawiło?

Zapytałam ucznia biegnącego w stronę ubikacji, po dzwonku na lekcję: "a ty
dokąd?" na co on: "Lece bo chce...", nie gniewałam się, tak mnie rozbroił.
    • Gość: patataj Re: Czym uczeń mnie rozbawił. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.07, 00:42
      Jako praktykantka w liceum prowadziłam lekcje w klasie maturalnej- język
      francuski. Była mowa o wyrażeniach, w których używa się nazw zwierząt. Padają
      różne propozycje :"łagodny jak baranek", " uparty jak osioł"...aż tu nagle
      wyrywa się jeden natchniony i krzyczy :"jesteś jak tygrys!!!". Zabrzmiało jakby
      do mnie:) Śmiesznie było...:)
      • Gość: Aglaja Re: Czym uczeń mnie rozbawił. IP: *.109.nas.net 07.02.07, 00:59
        Moja siostra, polonistka w liceum, klasa opracowuje "Kwiatki swietego
        Franciszka". Siostra pyta uczniow o zcharakteryzowanie Franciszka, padaja rozne
        przymiotniki, a siostra czeka na okreslenie "dobry". W koncu- naprowadzajac na
        trop- pyta sie jednego ucznia:
        "sluchaj, a gdybym ci tak postawila dwie piatki do dziennika i dala jeszcze 200
        zl, to jaka bym byla?"
        Uczen: "Naiwna?"


        Moja zas wpadka: pracuje jako lektor jezyka niemieckiego na kanadyjskim
        uniwersytecie. Studenci narzekaja, ze niemiecki jest trudny i ciagle robia
        bledy. Zeby ich jakos pocieszyc i zmobilizowac mowie: "no co wy, przeciez
        robienie beldow to nic wielkiego! sami wiecie, ze moj angielski jest floppy!" (
        chcialam powiedziec "sloppy", oczywiscie. Grupa oczywiscie rozryczala sie ze
        smiechu, ja zreszta tez. Ale potem sie nie bali mowic po niemiecku:)
        • Gość: Julka Re: Czym uczeń mnie rozbawił. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.07, 01:09
          Co to jest niż demograficzny? Odp: Małe przyrodzenie.
        • Gość: Barnaba Re: Czym uczeń mnie rozbawił. IP: *.chello.pl 07.02.07, 11:49
          Kiedyś przez przypadek uczestniczyłam w lekcji języka francuskiego. Temat:
          miłość. Padają różne wyrażenia, nauczycielka wymienia między innymi, że miłość
          może być a la folie (nie jestem francuskojęzyczny:), i pyta, co to znaczy.
          Zgodny chórek: Przez folię...?
          • Gość: patataj Re: Czym uczeń mnie rozbawił. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.07, 23:08
            :)))))oj pękam, bom francuskojęzyczna...
            Przypomnialo mi sie takie wydarzenie z lekcji w II klasie liceum.Lekcja
            francuskiego, nauczycielka tez prosila o wyrazenia ze slowem milosc (l'amour).
            Kumpel zrymowal tak: "Faire l'amour tout le jour"(=kochac sie caly dzien:))
            A francuzica uśmiala sie do lez i doradzila koledze, ze jak jakas Francuzka cos
            takiego mu powie, to zeby lepiej przed nia uciekal:)))
            • Gość: mina Re: Czym uczeń mnie rozbawił. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.07, 09:15
              "a la folie"

              Eeee, przepraszam, a możecie przetłumaczyć?

              • Gość: bez. Re: Czym uczeń mnie rozbawił. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.07, 11:39
                cos w rodzaju "do szalenstwa"
    • Gość: infor Re: Czym uczeń mnie rozbawił. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.07, 14:25
      Stoję sobie na dyżurze z grupką młodzieży. Nagle przez boisko pędzi niejaki
      "elvis" mamrocząc brzydkie wyrazy. Kiedy nas mijał usłyszeliśmy: "szed-madafaka"
      Na to jeden z uczniów: "rzeczywiście szedł" Długo nie mogliśmy opanować śmiechu : D
    • Gość: Hipka Re: Czym uczeń mnie rozbawił. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.07, 14:27
      Uczyłam w liceum fizyki. Na moje pytanie - co to jest ciało doskonale czarne? -
      Boguś B. odpowiedział: murzyn! Nie miałam siły dalej pytać, a lekcja przebiegała
      w doskonałym nastroju.
    • Gość: pan od PO Re: Czym uczeń mnie rozbawił. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.07, 14:32
      Jakieś 16 lat temu uczyłem "p.o." w liceum. Mieliśmy taką polową radiostację na
      korbkę. Uczyłem jej obsługi i na żarty zaczęliśmy z uczniami mówić teksty z
      filmów typu "czterej pancerni". Jeden z chłopaków rzucił do słuchawki:
      ja-wisła-ja-wisła-odbiór". Na to Bogdan, który nie uważał na lekcji, wyskoczył
      oburzony: to ja jestem wisła (bo taką miał ksywę). Klasa pokładała się ze
      śmiechu : )))
    • yabol428 Re: Czym uczeń mnie rozbawił. 09.02.07, 21:33
      Działo się to jeszcze w latach osiemdziesiątych, gdy religia była nauczana przy
      parafiach. Odprowadzałem młodszego brata (chodził do zerówki) na religię, po
      czym siadałem z tyłu salki wśród rodziców i innych opiekunów. Kiedyś byłem
      świadkiem takiej sceny:
      Siostra prowadząca lekcję pokazuje dzieciom obrazek, przedstawiający kielich
      mszalny i pyta dzieci, co to jest. Jakieś dziecko odpowiada: "kieliszek".
      Siostra prostuje, że nie kieliszek tylko kielich, i zadaje pytanie pomocnicze:
      "Dzieci, co się pije z kieliszków?" "Wódkę" - odpowiadają zgodnym chórem
      6-latki. Rodzice siedzący z tyłu byli "trochę" zmieszani...
      • Gość: biolożka Re: Czym uczeń mnie rozbawił. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.07, 20:51
        Na polecenie: podaj pięć cech niedźwiedzia świadczących o jego przynależności do
        ssaków uczeń szóstej klasy odpowiedział: niedźwiedź jest szybki, groźny, dziki,
        niebezpieczny i przebiegły. Dałam pół punktu z dopiskiem: za fantazję. :D
        • Gość: zołza Re: Czym uczeń mnie rozbawił. IP: *.skranetcan.pl 07.03.07, 21:35
          Rozbawiłaś mnie do łez, doskonałe!
      • tazega Czym uczeń mnie rozbawił - "wychowanie religijne" 09.03.07, 15:37
        to wprawdzie nie ze szkoły, ale... Bawiłam sie z moim 3-letnim chrześniakiem -
        pod nieobecnosc rodziców. Pokazywałam mu w ksiazce obrazki, a on nazywał, co
        sie na nich znajduje. Kiedy wskaałam na aniołka, odpowiedział: to dziewcynka.
        Zeby go naprowadzić na własciwy trop, mowię: przypatrz się uwazniej, przeciez
        ma skrzydełka. -Aaa - naprawia błąd - to ptasek!
    • Gość: Bozka Re: Czym uczeń mnie rozbawił. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.07, 21:11
      Moja siostra uczyła angielskiego w zawodówce. Był tam taki jeden uczeń, który
      nigdy nie był przygotowany, nigdy nie miał nic do powiedzenia, nie miał tez
      oczywiście żadnych pytań, problemów, ani wątpliwości i nie odrabiał prac
      domowych. Pewnego razu został po lekcji. Moja siostra ucieszyła się w duchu, że
      może wreszcie zainteresował się nauką, może ma jakieś pytanie, chce, żeby mu
      coś wyjaśnić. Tymczasem chłopak podszedł i powiedział : "Ale pani ma świetne
      nogi!" :-)
      • verdana Re: Czym uczeń mnie rozbawił. 07.03.07, 23:07
        Uczyłam kiedyś historii w liceum. Najlepszy tekst, jaki słyszałam "W dawnej
        Rzeczypospolitej każdy szlachcic mmiał prawo do erekcji".
    • mala-izunia Re: Czym uczeń mnie rozbawił. 08.03.07, 16:40
      Czemu Maly Ksiaze powiedzial :"Bylem za mlody, by umiec kochac"?
      Odpowiedz ucznia: "Pewnie mial za malego."

      Klasa piata, polecenie: "Uloz zdania z przyslowkami typu: zwolna, ukradkiem,
      znienacka."
      Uczen: "Ukradkiem walilem konia." Dopisek po mojej reakcji "...w grzywe."
      I jak tu nie kochac naszego zawodu!
    • Gość: wasa Re: Czym uczeń mnie rozbawił. IP: *.kat.3s.pl 08.03.07, 20:44
      Mam w klasie biurko na takim jakby podeście, wysokim na ok. 20 cm. Czasami
      schodząc z niego lekko sobie podskoczę. Kiedyś z jednej ławki pod ścianą
      dobiegł moich uszu szept szóstoklasisty do kolegi: "Widziałeś jak jej cycki
      skoczyły?" Nic nie zdradzając, wyszłam na zaplecze, tam pękłam sobie ze
      śmiechu, potem przybrałam pokerową twarz i przechodząc obok niego
      powiedziałam: "Ja mam doskonały słuch". Chłopak oblał się purpurą, za chwilę
      słyszę: "O k..., słyszała!". Potem się jeszcze "pastwiłam" nad nim nieco,
      zagadując od czasu do czasu, czy zawsze taki uważny jest na lekcjach ;-)
      Minęło już kilka lat, a chłopak dalej się czerwieni, gdy się mijamy na ulicy.
      Sympatyczne :-)
    • farelkaa Re: Czym uczeń mnie rozbawił. 09.03.07, 15:19
      jeszcze, jeszcze, jeszcze. Moja mam jest nauczycielką więc jak w końcu sie
      zacznę do niej odzywać to wypytam o różne historie. Póki co piszcie jeszcze :)
      • to.julia Re: Czym uczeń mnie rozbawił. 09.03.07, 23:39
        olgierd.files.wordpress.com/2007/03/komorka1.jpg
        • chantal10 <lol> 10.03.07, 00:12
          Boskie!!!
          Nobla mu!!!
    • Gość: Julka To też jest dobre IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.07, 16:57
      www.joemonster.org/article/7045/prosta-kartkowka-z-chemii
Inne wątki na temat:
Pełna wersja