one tak na serio???

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.07, 13:11
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=681&w=56283466&v=2&s=0
    • Gość: K. Re: one tak na serio??? IP: *.man.polbox.pl 08.02.07, 13:15
      o_O
      • Gość: miki Re: one tak na serio??? IP: *.kolonianet.pl 08.02.07, 13:31
        Zapewniam, że na serio. To ten sam sort, co wierzy, że ziemia jest płaska,
        sputniki nie latają, bo by spadły, a Darwin był Żydem i wiadomo. Z demokracji
        zrozumiały jedno: jest wolność i proszę szanować moje poglądy. I leją ten wosk
        na dzieci, poważnie.
    • uczen_121 Re: one tak na serio??? 08.02.07, 13:34
      "coś czerwonego" to nawet pamiętam ze swego dzieciństwa ...
    • Gość: kali Re: one tak na serio??? IP: *.ztpnet.pl 08.02.07, 14:12
      Niezle.
    • Gość: jaija Re: one tak na serio??? IP: *.elblag.dialog.net.pl 08.02.07, 14:26
      Ja pierniczę...
    • Gość: grubasek Re: one tak na serio??? IP: *.limes.com.pl 08.02.07, 14:46
      a jak dziecko jest chore to wkladaja je do pieca na 3 zdrowaski? ;-)

      co za glupie babony
      • uczen_121 Re: one tak na serio??? 08.02.07, 15:32
        Zaraz tam do pieca.
        Kąpiele ziołowe, jakieś witki pod łóżkiem, woreczki na serce z gryką czy czymś
        tam ...

        Pozdrawiam, chłopak ze wsi :)
        • princessofbabylon Re: one tak na serio??? 08.02.07, 15:54
          uczen_121 napisał:

          > Zaraz tam do pieca.
          > Kąpiele ziołowe, jakieś witki pod łóżkiem, woreczki na serce z gryką czy
          czymś
          > tam ...

          a po tych kapielach to z dzieci jakies robaki ponoc nawet wychodza ;)


          • Gość: jaija Re: one tak na serio??? IP: *.elblag.dialog.net.pl 08.02.07, 16:21
            Z tymi robakami to w ogóle była schiza... kobiety żyjące w XXI wieku, a wierzą,
            że przez kąpiele miodowo-krochmalowe, czy jakieś tam, można powywlekać jakoby
            pozostające w organizmie robale...
            • Gość: beel Re: one tak na serio??? IP: *.toya.net.pl 08.02.07, 16:49
              O raaaany!!!! A myślałam, że żyjemy w środku Europy w XXI wieku. Chyba się
              myliłam. Co prawda moje dziecko liczy już 16 wiosen,(czyli urodził się w
              ubiegłym wieku ;)), ale do głowy by mi nie przyszło, żeby mu cokolwiek
              gdziekolwiek wiązać, a już tym bardziej przelewać wosk nad główką (chyba, że
              one wolą leczyć dzieci z poparzeń zamiast z wysypki).
              Aaa, przypomniało mi się: podobno na ciemieniuchę najlepsze jest jajko od
              czarnej kury, na kołtun (łac. plica polonica )też działa ;)
          • gwiezdna.matylda Re: one tak na serio??? 08.02.07, 17:37
            princessofbabylon napisała:

            > a po tych kapielach to z dzieci jakies robaki ponoc nawet wychodza ;)

            no, to był dobry wątek na forum =D
            do dziś się zastanawiam, co im tam z tych pleców wychodziło ( jeśli rzeczywiście
            wychodziło ) :D
            • klymenystra Re: one tak na serio??? 08.02.07, 18:11
              nazjwyklejsze wągry :)
          • uczen_121 Re: one tak na serio??? 08.02.07, 18:19
            robaki to nie, ale jakieś takie farfocle, mety ...
            znaczy wywar był klarowny, polewało się ciało od głó do stop no i w misce
            jakieś takie farfocle sie robiły
            po ilus ta, kapielach mniej i mniej az potem wcale - wywar klarowny
            ni i niby to byl objaw polepszenia

            nie pamietam dokladnie na co wlasciwie byly te kapiele i jak sie korelowaly ze
            zdrowiem ... :)

            Pozdrawiam

            Ps - i ciszej z tymi robakami
            bo zaraz przylezie tu jakas marynia_iles_tam
            i podpierajac sie "autorytetem" jakies tam pani z Kanady
            udowodni wam że tak właśnei ejst - że wszystko przez robaki i inne pasożyty
            które się zabija pradem z pubełka na baterie :)
    • klymenystra Re: one tak na serio??? 08.02.07, 18:10
      u nas na uczelni jest taka pani doktor, co to jak najabrdziej wierzy w takie
      rzeczy. wyksztalcona i calkiem mila kobieta...
    • nutopia Re: one tak na serio??? 08.02.07, 20:16
      Gość portalu: ananas napisał(a):

      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=681&w=56283466&v=2&s=0


      o nie... to nie moze być prawda!
      :)))))))
      • Gość: mimi Re: one tak na serio??? IP: *.chello.pl 08.02.07, 21:35
        najlepsze to te majtochy męża......
        moze od tego dzieci dostają wysypki
    • Gość: Toy Re: one tak na serio??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.07, 23:39
      Zatkało mnie... o.O

      No proszęęęęęęęęęęęęę, mamy XXI wiek... :/
      • folkatka Re: one tak na serio??? 08.02.07, 23:46

        Ja cię nie kręcę...
    • Gość: ananas Re: one tak na serio??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.07, 10:20
      Tak w ogóle to większość postów na tamtym forum jest nieźle pokręcona. Jak można
      wierzyć w takie rzeczy?
      • toop.toop Re: one tak na serio??? 09.02.07, 10:35
        hmm.....................
        a może jednak wierzyć?
        jest coś takiego co się nazywa PLACEBO
        czyli lek obojętny dla organizmu ( nie leczy, nie szkodzi).
        Owo placebo podaje się zawsze podczas badań określonej liczbie osób, takiej
        samej liczbie osób podaje sie lek właściwy. Zgadnijcie jaki odsetek badanych
        leczonych placebem ( tak to się odmienia?) zostaje wyleczonych całkowicie z
        choroby "na wiarę". ???
        • agamama123 Re: one tak na serio??? 09.02.07, 10:47
          Wiesz, ale placebo to chyba działa na osoby, które wierzą, że sa
          leczone...niemowlak z wysypka na twarzy chyba tej świadomości raczej nie ma:)))))
          Majtochy męża rulezzzzzzzz:)
          • yoma Re: one tak na serio??? 09.02.07, 11:36
            A jak się nie ma męża?
            • agamama123 Re: one tak na serio??? 09.02.07, 12:00
              No to kłopot, nie wiadomo czy takie nie - męża zadziałają:( Wtedy zostaje ten
              wosk i zdrowaśki:)
          • uczen_121 Placebo? 09.02.07, 16:05
            " Moja prababcia kazała mi wtedy polizać czoło dziecka i ślinę wypluć a jak nie
            poskutkowało to trzeba przelac bla bla bla "

            Polizać młode - coś wam to przypomina? ....
            No i pewno że brudną ślinę wypluć :)

            > Majtochy męża rulezzzzzzzz:)

            Mnie się też podobało wkładanie dziecka do pieca na 3 zdrowaśki. "Szybko
            odmawiać" :)))
    • pavvka Re: one tak na serio??? 09.02.07, 11:42
      Ja miałem opiekunkę, która wierzyła w uroki (wiem z opowiadań, bo byłem wtedy
      niemowlakiem). Podobno wkładała mi ubranko na lewą stronę dla ochrony przed
      złym okiem.
    • gwiezdna.matylda My tu sobie śmichy-chichy, 09.02.07, 14:51
      ale pomyślcie - dziecko dostało wysypki, może ma alergię, może to jakaś poważna
      choroba, a laska, zamiast iść z dzieckiem do lekarza, odprawia nad nim gusła...
      To już nie jest takie śmieszne :/
    • Gość: zgredziszon Re: one tak na serio??? IP: *.imp.gda.pl 09.02.07, 16:36
      A nie uważacie, że połowa tych wpisów to jakieś trolle? No te majtochy, ten
      piekarnik?
      • Gość: patataj Re: one tak na serio??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.07, 22:22
        80% to trolle:)))ale jakie pomyslowe!!!Majciochy i lizanie czoła the bessst!
        Kwiczałam ze śmiechu:))))
        • kochanica-francuza WY LEPIEJ 09.02.07, 23:04
          się nie dopisujcie z tym piekarnikiem, bo uwierzą...
          • Gość: jaija Re: WY LEPIEJ IP: *.elblag.dialog.net.pl 10.02.07, 00:03
            No właśnie. A potem wiadoości z pierwszych stron gazet: upiekła dziecko, bo
            chciała, żeby wyzdrowiało :| Takie to są naprawdę gotowe uwierzyć.
            • Gość: grubasek Re: WY LEPIEJ IP: *.limes.com.pl 10.02.07, 16:39
              widze, ze sie lektur w podstawowce nie czytalo("Antek Muzykant") : stad ten
              piec nieuki ;-)))
              • Gość: grubasek no i sie wydalo ;-)))) IP: *.limes.com.pl 10.02.07, 18:20
                kto tu nieuk ;-)))) "Janko Muzykant" oczywiscie. jak widac czytanie wszystkich
                lektur tez nie najlepiej sluzy na rozum, hahaha.

                uff, zdazylam sprostowac, a cos mi nie pasowalo... ten Antek jakos tak...
                • Gość: józef cieśla Re: no i sie wydalo ;-)))) IP: *.org.pl 10.02.07, 18:54
                  > to tu nieuk ;-)))) "Janko Muzykant"

                  nieuk, nieuk, nic Ci nie pomoże
                  "Janko Muzykant" oczywiście też była taka nowelka, ale to właśnie w "Antku"
                  dziewczynkę wsadzono do pieca w celu wyleczenia, oczywiście ze skutkiem tragicznym
                  • Gość: grubasek Re: no i sie wydalo ;-)))) IP: *.limes.com.pl 10.02.07, 22:36
                    jak to sie mowi? wiem, ze dzwonia, ale w ktorym kosciele??? ;-))) potegocilo mi
                    sie dokumentnie, fakt...

                    wstyd, wstyd, wstyd ;-(((
                    • Gość: jaija Re: no i sie wydalo ;-)))) IP: *.elblag.dialog.net.pl 11.02.07, 01:06
                      My to wiemy, ale te panie nie wiedzą, bo gdyby lektury czytały, to wiedziałyby,
                      o co chodzi. A tak - pierwsze strony codziennych gazet czekają.
    • blumen1 Re: one tak na serio??? 11.02.07, 01:58
      Sprawa jest poważniejsza niż wam się wydaje. Przeczytajcie sobie w tym artykule
      o Madonnie i jej czerwonych niteczkach to zrozumiecie,że to sięga dalej niż
      tylko w Polsce.Nie ma żartów.

      kobieta.gazeta.pl/poradnik-domowy/1,63125,3714764.html?as=1&ias=2&startsz=x
      • uczen_121 Re: one tak na serio??? 11.02.07, 12:23
        > o Madonnie i jej czerwonych niteczkach to zrozumiecie,że to sięga dalej niż
        > tylko w Polsce.Nie ma żartów.

        72 złotych za metr?
        Cieniasy - audiofile płacą i 1000 za metr kabelka :)))

        Pozdrawiam
Pełna wersja