street_pop
08.02.07, 15:15
Kolega z 2 innych kolegów kupili za młodu dla jaj starą warszawę. Podjechali
do dyskoteki z planem "wyrwania" lasek. Kolega, bardzo przystojny i bardzo
inteligentny zaczłą rozmowę z jedna panienką:
"Kochana... ja to mam taka furę...własnie kupiłem, super-nówka-sztuka,
najwyższa klasa!"
- "a jaka marka?" - dopytywała panienka wpatrzona jak obraz w tego kumpla.
"Złotko...wszystko w swoim czasie..jak jadę to zyc mi się chce! Czuję się jak
król! Takiej fury prawie nikt nie ma...."
- "a przewieziesz mnie???" - pytała dalej dziewczyna.
"Jasne, złociutka, chodź!"
W końcu poszli na parking, kumpel z poważną miną otwiera jej kulturalnie drzwi
ona do niego,: "Ty swinio, ty!"
Gdyby mnie taki gośc podrywał w ten sposób to chyba zrywałabym boki, płakała
ze śmiechu i miałby u mnie 100 punktów! Ale każdy lubi chyba co innego...