l2m
17.02.07, 01:13
Niestety, nie wiem, kto jest autorem poniższego dzieła literackiego; ale
spodobał mi się bardzo - więc wklejam:
"- Ziemia ma kształt czajnika, wywróconego na lewą stronę.
- Nie, Ziemia ma kształz nieregularnej elipsoidy.
- Poproszę o źródło, gdze by było napisane, iż Ziemia ma kształz
nieregularnej elipsoidy.
- Proszę bardzo, szkolny podręcznik z astronomii.
- Wierzy pan podręcznikom z astronomii, napisanym przez Marsjan, by móc nam
robić wodę z mózgu?
- Oczywiście, wierzę podręcznikom z astronomii. Niemądrze byłoby zamiast tego
wierzyć w Marsjan.
- To pan tak sądzi swym wypranym mózgiem. Gdzie są dowody na to, że w
podręcznikach jest napisana prawda?
- Tam właśnie są, w podręczniku. Są dane spostrzeżeń z Ziemi i z przestrzeni
kosmicznej, są opisy odpowiednich eksperymentów.
- Te eksperymenty - to totalna bzdura. Wyniki są zmanipulowane. Kosmonauci,
którzy tam latali, najpierw widzieli tylko tę stronę Ziemi, która była
zwrócona ku statkowi, a później zostali zwerbowani przez Marsjan.
- Może pan przecież powtórzyć te eksperymenty sam. Podejrzenia zaś, że
kosmonauci są uczęstnikami spisku, są po prostu głupie. Są zdjęcia, video,
dane pomiarów.
- Mówi pan, powtórzyć eksperyment??? A sam pan próbował go powtórzyć? A
podrobić zdjęcia - to jest kwestia jednej minuty.
- Nie, osobiście nie próbowałem powtarzać ten eksperyment. Według reguł,
przyjętych w społeczeństwie naukowym, by uważać wyniki eksperymentów,
przeprowadzonych przez fachowców, za miarodajne - nie muszę powtarzać
wszystkich tych badań. Podróbkę zaś można łatwo ustalić drogą ekspertyzy.
- No właśnie! Nie próbował pan! A Klawdia Jerofejewna Pupkina próbowała! I
nic jej nie wyszło! A propos, niech no mi pan przedstawi wyniki ekspertyzy
zdjęć.
- Chyba Klawdia Jerofejewna robila ten eksperyment niepoprawnie. Naukowcy zaś
otrzymali poprawne wyniki. A danych ekspertyzy nie mam.
- No wie pan - to jest standartowy unik! Właśnie tak jest, że żadnych dowodów
pan nie posiada - nic pan nie ma, oprócz wiary w propagandę marsjańską!
- Jaki jeszcze standartowy unik?! Zaprzeczył pan podręcznikowi - więc to
akurat pan musi przedstawiać dowody. Niby dlaczego ja to mam robić?I co to
znaczy - "żadnych dowodów"?! Przecież dopiero co przedstawiłem podręcznik,
zdjęcia, wideo, pomiary.
- Oczywiście, po co człowiekowi z wypranym mózgiem martwić się o dowody? A
przecież już wyjaśniliśmy, że podręcznikowi, zdjęciom, wideo, pomiarom zaufać
nie wolno! A prawdziwe dowody pan nie przyjmuje do wiadomości! Oto jest
sprawozdanie Klawdii Jerofejewnej Pupkinej. Co konkretnie pan potrafi tu
sprostować?
- Nic konkretnie sprostować nie potrafię, bo nie jestem astronomem. Ale
astronom Iwanow mi powiedział, ze Klawdia Jerofejewna popełniła dość
pospolity błąd - zapomniała zdjąć przykrywkę z teleskopu.
- No tak, oczywiście! Jeśli Klawdii Jerofejewnej nie wyszedł jeden
eksperyment, to całą resztę ich też można określać jako bzdury?
- Jaką całą resztę? O czym mowa?
- Jak to, nie czytał pan słynnego dzieła Klawdii Jerofejewny Pupkinej "Tysiąc
i jeden nieludzki eksperyment (g)astronomiczny" (Muchosrajsk,
wyd.Bzdurpotrzebspółka, 1380 r. przed naszą erą, nakład 17 egzemplarzy swoim
kosztem, dostarczanie z piwnicy posztą karałuszą)?! Niech no pan spróbuje
podważyć miarodajność tych wszystkich eksperymentów!
- Ależ gdzie my z Iwanowym mamy znaleźć czas na wyszukanie i przeczytanie
ważących niejedną tonę prac Klawdii Jerofiejewnej?! Jesteśmu ludzie zajęci.
Przecież to źródło wcale nie zasługuje na zaufanie: Klawdia Jerofiejewna z
wykształcenia nie jest astronomem, tylko kucharzem trzeciej klasy. W jej
karcie zdrowia jest czarno na białym napisane: zespół Kandinskiego-
Clerambault.
- No tak - jak zawsze. Nie raczycie nawet zaznajomić się z przedstawionymi
dowodami, a zamiast tego czynicie uwagi osobiste w stosunku do naszych
ekspertów. I po tym wszystkim macie czelność twierdzić, iż my nie
przedstawiamy dowodów!
- Ależ dowody Klawdii Jerofiejewnej nie można uważać za miarodajne. Ona nie
jest ekspertem - a dane, zaprzeczające uzyskanym przez nią wynikom, są we
wszystkich wydaniach akademicznych.
- Jak już ustaliliśmy, tym wydaniom wierzyć nie wolno.
- A komu mamy wierzyć? Kucharce ze zwidami?!
- Ależ po co od razu w ten sposób? Mamy miliony ekspertów: ślusarz z
paranoją, dozorca z delirium, robotnik drogowy z depresją - i ja, Napoleon
Bonaparte.
- Ależ to nie eksperci, tylko szpital wariatów! Jesteście chorzy!
- Nie, to lekarze są chorzy, a my jesteśmy zdrowi!
- Po prostu brak mi słów!
- No właśnie. Otóż, jak dopiero co udowodniliśmy, Ziemia ma kształt czajnika,
wywróconego na lewą stronę."