feminasapiens
22.02.07, 09:59
Jak byłam dzieckiem to moi rodzice chowali przed nami (mną i bratem) słodycze
w różnych skrytkach w domu.
Nie to żebyśmy mieli jakoś szczególnie zabronione jedzenie słodyczy, ale jak
ich było więcej (wiadomo, w czasach PRLu kupowało się na zapas - jak było coś
w sklepach) to nie chcieli żebyśmy zjedli wszystko od razu.
I chowali.
Teraz sama mam swoje dzieci i też przed nimi chowam, bo by w ogóle nie
zjedli "normalnego jedzenia" (obiadu, kolacji itd.).
Wymyślam kolejne skrytki, które oni oczywiście w końcu odkrywają i znajduję
tam puste opakowania :-)
To chyba jest proceder popularny, bo moi znajomi (i ich dzieci) też prowadzą
takie "podchody".
U Was też tak jest (było)?