Gość: art IP: 195.116.246.* 28.04.03, 07:51 Czy lubicie własną robotę? Piszcie o durnotach w waszych firmach!! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Wonsz Re: Czy lubicie własną robotę? IP: 24.76.196.* 28.04.03, 20:32 Uwielbiam. Czytamy ksiazki i przegladamy internet od poniedzialku do piatku. W piatek okazuje sie, ze musimy to czy tamto na wczoraj i w weekend po 13 nadgodzin dziennie. A dzis poniedzialek i znow internet, wszystko juz zrobione :))) K. PS: dzis moje obowiazki sa nastepujace: zaniesc klientowi dokumentacje do samolotu, odprowadzic kilku sympatycznych litwinow przed hangar i pomachac :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frrancuzka Re: Czy lubicie własną robotę? IP: *.mm.pl 28.04.03, 21:00 u mnie nie wolno za zadne skarby swiata kupować długopisów ze skuwkami :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: art Re: Czy lubicie własną robotę? IP: 195.116.246.* 29.04.03, 08:09 A u nas szefowa sprawdza porządki w szufladach (w naszych biurkach). A jak się nie daj Boże spóźnisz do roboty (pracujemy od 6.00) to ochrona musi natychmiast powiadomić o tym szefa, no....i wtedy to jest jazda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: art Re: Czy lubicie własną robotę? IP: 195.116.246.* 29.04.03, 08:15 Nooo... i jeszcze co dzień nowe formularze, okólniki, zarządzenia...bleee no rzygać się chce. A byłbym zapomniał "pozdrawiam naszego administratora" i mam gdzieś że poleci do szefa z informacją że pół dnia spędzam na forum humorum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dim Re: Czy lubicie własną robotę? IP: 195.116.246.* 29.04.03, 10:49 A my musieliśmy podpisać kwit że rzucamy palenie, a jak się komuś nie podoba to proszę do kadr. Notabene parę osób wyleciało z roboty bo szefostwo widziało ich palących na ulicy. XIX wieczny kapitalizm.... Odpowiedz Link Zgłoś
nancyboy Re: Czy lubicie własną robotę? 29.04.03, 11:20 A co produkujecie? Gume do zucia Nicorete? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dim Re: Czy lubicie własną robotę? IP: 195.116.246.* 29.04.03, 11:43 w tym sęk że nie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hasse Re: Czy lubicie własną robotę? IP: *.telia.com 01.05.03, 20:53 Nie kapitalizm, tylko w pozniejszym wieku zachorujesz na raka i bedzisz oskarzal firme i Ona bedzie placic.Takze chuchaja na zimne.To samo jest na zachodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gienek Re: Czy lubicie własną robotę? IP: 195.116.246.* 29.04.03, 11:44 A ja kocham swoją robotę!!! Jestem ginekologiem i uwielbiam jak przychodzą młode dziewczyny. KOCHAM WAS PSIOCHY!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mrzagi01 Re: Czy lubicie własną robotę? 29.04.03, 11:49 moj pryncypal zasugerowal, aby dokumentacje fotograficzna wrobu przeslac via e- mail bezposrednio do klienta w niemczech, a nie do agenta tamze gdyz, jak argumentowal, przeslany dalej moze byc niewyrazny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: art Re: Czy lubicie własną robotę? IP: 195.116.246.* 29.04.03, 12:17 no....nie spodziewałem się tak małej frekfencji, ale rozumiem "Wielki Brat" czuwa i strach padł na chłopstwo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fred Re: Czy lubicie własną robotę? IP: *.wodgik.katowice.pl 29.04.03, 13:27 No to dla podkręcenia atmosfery, ktoś z drugiej strony nieprzeźroczystych drzwi. Jestem wiceszefem zakładu pracy i co mnie wq!wia: I. U niektórych współpracowników 1) Postawa roszczeniowa w stosunku do całego wszechświata i do Pana Boga też, (ale atakują gł. szefowstwo i kolegów z pracy) 2) Jak ktoś ma za długi język 3) Jak ktoś kwestionuje mój autorytet (np. ja mu coś każę, a on się idzie radzić osób trzecich, czy tak ma zrobić) II. U własnych przełożonych niektórych szczebli Permanentny brak czasu na ważne sprawy (siedziałby taki na dupie w pracy zamiast jeździć po świecie, i dałoby się z nim pogadać, a jeszcze by za pięć minut o rozmowie nie zapomniał, to by zaraz robota poszła o przodu) III. Co myślę, że ludzi wq!wia we mnie: 1) Zboczenie zawodowe - upierdliwe poprawianie pism i umów (sorry kochani, tak być musi, choć czasem pewnie przesadzam) 2) Humory (ale jak coś powiem komuś głupiego w nerwach, to zawsze potem przeproszę) Ale, tak w ogóle to moja praca jest cool i mam zayebisty zespół super ludzi. I kocham ich wszystkich! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pio Re: Czy lubicie własną robotę? IP: *.kat.cdp.pl 30.04.03, 20:34 he he, to w geodezji taka robotka? Pio Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fred Re: Czy lubicie własną robotę? IP: *.wodgik.katowice.pl 02.05.03, 12:48 A żebyś wiedział/a/! I jeszcze z osiągnięciami! Bo to jest tak: Jak zespół ludzi sobie nawzajem nie ufa i każdy się każdego boi, są koterie, niektórzy kablują itp., to pomijając, że w takiej pracy się idzie powiesić, to i efekty są do dupy. A wrzucić trochę luzu i już się pracuje fajnie i efektywnie... (mam nadzieję, że innym ze mną też...) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rety Re: Czy lubicie własną robotę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.03, 22:37 zby was troche wk...wić jestem sam sobie szefem, pracuje sobie kiedy mie sie chce i moge przez mieasiac do roboty nie lazic a kasa jest pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Re: Czy lubicie własną robotę? 05.05.03, 01:22 Kiedys pracowalam w banku. Byly tam karty zegarowe. Kiedys weszlam w ostatniej chwili i zegar (mechaniczny nie eletroniczny, bo to bylo danwo temu) wybil mi na karcie godzine 9.00 oraz 9.01. Karty oddawalismy kierowniczce a ta zanosila je naczelnikowi dzialu. Pani naczelnik jak zobaczyla ze bylam na styk (a w zasadzie minute po czasie) nakazala mi napisac w zwiazku ze spoznieniem pismo, w ktorym prosze o zezwolenie na wejscie na teren zakladu pracy. Odmowilam, motywujac, ze juz jestem na terenie zakladu pracy wiec nie bede pisac prosby o wpuszczenie, bo to bzdura. Zrobila mi godzinny wyklad na temat dyscypliny. Zeby bylo smieszniej: to czego nie zrobilam przez te godzine musialam zrobic po godzinach. Wychodzac z pracy godzine pozniej odbilam karte i kadry zaplacily mi za to jak za nadgodzine:) A w tamtych czasach bylo to platne 150 procent stawki godzinowej. I tak na jednej minucie zarobilam pare zlotych:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fred Re: Czy lubicie własną robotę? IP: *.wodgik.katowice.pl 05.05.03, 07:58 O, to mi się skojarzyło: W pewnym urzędzie zrobili parę lat temu karty zegarowe - ale nie po to, żeby był ruchomy czas pracy, tylko, żeby kontrolować obecność (zaczynają o 7.15, choć nie jest to uzasadnione niczym oprócz tradycji). Nie wiem, jak jest teraz, ale jeszcze parę lat temu (słyszałem to od znajomych z kilku pionów, mieszczących się w różnych budynkach, więc było to widocznie powszechne) każdy poranek wyglądał tak: Powiedzmy o 7.12 ustawiała się przy każdym wejściu kolejka do odbicia karty. Kilku ostatnim osobom wybijało już powiedzmy 7.16 (zwłaszcza, gdy osobom z przodu kolejki np. kilka razy się nie udało zalogować, bo już się spieszyły, coś za szybko nacisnęły itp.). Ok. 7.20 kadrowa sprawdzała w komputerze, kto się "spóźnił". Osoba, która w ciągu tygodnia na tej zasadzie 2 razy się "spóźniła", dostała naganę z wpisaniem do akt, a inna, która wzięła na siebie pewien błąd szefowstwa i była dzięki temu w łaskach, po każdym 1-2 min. "spóźnieniu" musiała pisać podanie o zgodę na odrabianie tych minut po godzinach (napisanie i zaniesienie podania do kadr trwało jakieś 10 minut...). Odpowiedz Link Zgłoś
germanus Re: Czy lubicie własną robotę? 05.05.03, 08:10 Bardzo lubię, wprost uwielbiam... Zyski Pięknego dnia majowego, W piątek okołoświąteczny Przyszła do pracy dziewczyna W króciutkiej minisukience. Zgrabniutka była niezmiernie, Dwie nogi do samej ziemi, Szczuplutka, wycięta w pasie I miała to, co należy. W piątek okołoświąteczny Pracować nikomu się nie chce. Robiła głównie wrażenie Dziewczyna na drugim piętrze. Biegała do kuchni i z wiórek Mocną herbatę sprawiała, Siadała na brzegach biurek, A siadać to ona umiała. Mniejszych dwóch menedżerów Niejaki problem w tym widzi. Do tego wśród inżynierów Gruchnęła wieść o tej dzidzi. Zamiast więc dzwonić, gdy sprawa, Co chwila któryś się zjawiał. Widokiem oczy napawał, Na górę niechętnie wracał. Trudno rzec z całą pewnością, Jak wiele potencji męskiej Skrzesała swą półnagością Dziewczyna w minisukience. Gdyby dzień w dzień biuralistki Nosiły minisukienki, To firma miałaby straty, Czy miałaby taaakie zyski? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PraktycznaPani Re: Czy lubicie własną robotę? IP: *.waw.net.pl 06.05.03, 13:01 W mojej pracy szef, który nie oszczędzał bynajmniej przy zakupie swego nowego służbowego samochodu, ani w kwestii dofinansowywania swojej biurowej narzeczonej, odmówił koleżance, której praca polega m.in. na pakowaniu zdjęć w koperty, zakupu tychże kopert (takich najzwyklejszych, po 10 groszy, potrzeba ich ok. 80 miesięcznie). Dyr wytoczył argument, że "trzeba myśleć interesami firmy" (tak!), i kazał dziewczynie samodzielnie kleić koperty z papieru do drukarki, którego jeszcze trochę zostało. Aby dać dobry przykład, sam wziął kartkę papieru i przy pomocy taśmy klejącej oraz zszywacza wyprodukował model na wzór. I ja przy tym byłam, mało się herbatą nie zakrztusiłam... Koleżanka z początku strasznie się wkurzyła, zgniotła dzieło dyrektora i wrzuciła je do kosza, ale potem postanowiła je wygrzebać, coby zostawić sobie na wieczną pamiątkę... A my, jako kolektyw, postanowiliśmy w czynie społecznym wykonać dla Małgosi miesięczny przydział kopert... Niestety, nie mogliśmy się wykazać, bo w drodze do spożywczaka Małgosia wstąpiła do kiosku i z własnej krwawicy sobie te koperty kupiła (całe 8 zł.). Jasne, że lubię swoją pracę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fred Kopertowiec p..nięty IP: *.wodgik.katowice.pl 06.05.03, 13:54 No coż, ten pan "obalił" w ten sposób podstawowe prawo ekonomii, mówiące, że tylko praca wąskowyspecjalizowana może być wydajna. Zawsze jak coś sobie zrobisz w domu samemu to jest to gorzej zrobione a robota dłużej trwa niż by to zrobił prawdziwy fachowiec (no, ja osobiście majsterkuję, bo 1) lubię 2) mam parę groszy więcej w kieszeni i podziw moich pań 3) lipny fachowiec Ci spieprzy, a o kasę zawoła). Na tej zasadzie grupa studentów w Wlk. Brytanii zrobiła eksperyment: ile czasu trwa i ile kosztuje zrobienie swetra w taki sposób, że osoba osobiście hoduje i strzyże owcę, przędzie wełnę, robi na drutach itp. Okazało się, że taki sweter, by produkcja była opłacalna, musiałby kosztować ok. 1000 funtów. Dobra... A tak w ogóle to facet jest chujem jakich mało (pozdro i wyrazy współczu dla Małgosi) Odpowiedz Link Zgłoś