Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-)

    • Gość: furtianka Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) IP: *.icpnet.pl 24.05.07, 16:25
      Mam ciało jak Wenus z Milo i brzoskwiniowy kolor skóry,
      co z tego, skoro to wszystko przykrywa zakonny habit bury.

      Przechodzę męki Tantala kochany, gdy sobie wyobrażę,
      co wczoraj robiłeś z tą ci/pą starą, że się tak wyrażę.

    • Gość: furtianka Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) IP: *.icpnet.pl 24.05.07, 16:25
      Po co mam się wysypiać z tobą kochana,
      jak mogę z dziewczynami robić bara bara.

      Rankiem wkradnę się po kryjomu,
      by przespać się po tej nocy w domu.
    • Gość: furtianka Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) IP: *.icpnet.pl 24.05.07, 16:54
      Ach, żebyś Ty mnie tak szybko rozbierał,
      jakżeś rano galoty przywdziewał.

      inspirowane śląskim wątkiem
    • Gość: lonia Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) IP: *.adsl.inetia.pl 24.05.07, 22:29
      Jesteś finezyjny jak w zeszycie szlaczek,
      lecz gdy się uśmiechasz z grozą patrzę na cię.
      • wariant_b Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 24.05.07, 23:05
        Skórę masz tak gładką, jak dziecko nieduże...
        Kup sobie pampersa - promocja w Carrefour-ze.
        • Gość: lonia Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) IP: *.adsl.inetia.pl 24.05.07, 23:13
          Jesteś tak przystojny, jak pensjonarki marzenie
          Lecz dlaczego ciuchy masz czyste tylko w niedzielę?
          • palnick Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 13.04.08, 08:10

            Jesteś piękna jak senne marzenie
            ale przeszukujesz mi kieszenie.
    • obrobka_skrawaniem Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 25.05.07, 14:04
      Chciałabym się do ciebie przytulić, gdy gołąb zagrucha.
      Powiedziałam przecież: do ciebie, nie do twojego brzucha.
      • wariant_b Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 25.05.07, 15:33
        Padła byś w me ramiona, gdy turkawka grucha?
        Dobrze wiem, że nie padniesz, przecież jesteś głucha.
        • obrobka_skrawaniem Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 25.05.07, 15:47
          Chciałabym się całować dziś z Tobą pod dębem,
          ale co by tu zrobić z Twym sterczącym w przód zębem.
          • wariant_b Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 25.05.07, 16:24
            Chciałbym się całować dziś z Tobą pod grabem,
            Powiedzą: z czci ograbiłem znowu jakąś babę.
            • obrobka_skrawaniem Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 25.05.07, 16:53
              Chciałabym się całować z Tobą tam, gdzie sosna powalona,
              może zdążę to zrobić, nim dostaniesz Parkinsona.
              • wariant_b Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 25.05.07, 18:59
                Chciałabym się całować z Tobą pod omszałym bukiem
                Co go sosną nazwałaś, gdyż jesteś nieukiem.
          • wariant_b Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 25.05.07, 16:29
            Chciałbym się całować z Tobą pod tą sosną,
            Lecz jeszcze poczekam - może Ci urosną...
            • obrobka_skrawaniem Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 25.05.07, 16:58
              Chciałabym się całować z Tobą w tych zaroślach grądu,
              może zdążę, zanim dostaniesz starczego uwiądu.
          • wariant_b Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 25.05.07, 16:34
            Chciałbym się całować z Tobą pod tą gruszą,
            Może zdążę zanim zęby Ci się skruszą.
            • obrobka_skrawaniem Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 25.05.07, 16:49
              Chciałbym się całować z Tobą pod orzechem włoskim,
              może zdążę zanim wypadną Ci już wszystkie włoski.
    • obrobka_skrawaniem Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 25.05.07, 21:02
      To był maj, pachniała Saska Kępa.
      No qrwa, tego też nie pamiętasz?
      • wariant_b Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 25.05.07, 21:53
        Jesień już, już palą chwasty w sadach
        Z tą sklerozą to, ,,,,,,, przesada.

        (te przecinki dodatkowo wstawione - to dla zabajone)
        • obrobka_skrawaniem Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 25.05.07, 22:16
          Otwórz na ościerz okno mój Miły.
          Pory roku Ci się popie.dzieliły!
          • obrobka_skrawaniem Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 25.05.07, 22:31
            Przepraszam: oścież.

            Otwórz na oścież okno, wpuść wiosnę do domu,
            że już nie kontaktujesz nie powiem nikomu.
            • wariant_b Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 25.05.07, 22:57
              Otwórz szeroko okno, wyjrzyj, jak trawa rośnie
              Słabo dziś kontaktuję - chyba mnie za to nie ościesz

              Przepraszam: oszcz...
              • wariant_b Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 26.05.07, 11:22
                Powiał wiatr, przyniósł deszcz, trawa moknie -
                Już nie staje mi przy na oścież oknie.
      • straszna_czaszka Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 25.05.07, 22:05
        To był maj, i "pachły" polany,
        ja byłam rześka, tyś był obs.ny.
        • obrobka_skrawaniem Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 25.05.07, 22:13
          To był maj, były cudowne zapachy.
          Czy to z łąki, z ogrodu? Nie, spod Twojej pachy!
          • straszna_czaszka Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 25.05.07, 22:19
            To był maj, pachniała cała dzielnica,
            jeno trąd nie chciał zejśc z twego lica.
    • wariant_b Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 26.05.07, 11:01
      Kiedy biegłem do Ciebie przez pole
      Pier.... łbem o topolę.

      Teraz wlokę się do Ciebie steczką
      Z mokrą na czole chusteczką.

      Ścieka woda z chusteczki - zdaje mi się
      Że wilgoć mam aż na penisie.
      • obrobka_skrawaniem Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 26.05.07, 11:06
        Kiedy biegłam do Ciebie przez las
        jakiś żuczek w pi.kę mi wlazł.

        Teraz wlokę się do Ciebie miedzą
        o qźwa, dwa żuczki tam siedzą!

        Lezę w końcu ornymi polami
        do cholery z tymi żuczkami!
        • wariant_b Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 26.05.07, 11:19
          Kiedy patrzę na pi.kę Twą, to zgoła
          Się wydaje, że nie żuczek to był, ale pszczoła.
          • obrobka_skrawaniem Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 26.05.07, 11:23
            Ciągle myślę o Tobie, kiedy idę lasem;
            zajmij się może lepiej swoim mokrym ku...
            • wariant_b Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 26.05.07, 11:47
            • wariant_b Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 26.05.07, 11:55
              Idąc lasem z drzew strącam nim liście,
              Myśląc o Twojej p..., oczywiście.

              Lecz uważam, kiedy brnę przez chaszcze,
              Przecież pragnę go wepchać Ci w p....aszczę.

              Gdyby kolce w nim tkwiły z maliny,
              Nie na seks mógłbym liczyć, lecz kpiny.
              • obrobka_skrawaniem Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 26.05.07, 12:05
                Przybądź do mnie w godzinę. Nie, w trzy
                (lepiej będzie jak się dłużej powietrzy).
                • wariant_b Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 26.05.07, 12:23
                  Dopiero w środę do Ciebie przyjść wolę -
                  Dłużej sobie powietrzę, z uwagi na mole.
                  • obrobka_skrawaniem Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 26.05.07, 12:34
                    Przyjdź do mnie pod koniec tygodnia -
                    niech się wywietrzy też strona spodnia.
                    • wariant_b Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 26.05.07, 12:57
                      Dobrze, może być piątek
                      Przewietrzę każdy zakątek.

                      PS.
                      Drugą stroną się nie przejmuję,
                      Wsadzam szlaucha i przepłukuję.
                      • obrobka_skrawaniem Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 26.05.07, 13:17
                        Uważaj przy furtce na ten krzak porzeczek,
                        aby nie uszkodził Ci się Twój woreczek.
                        • wariant_b Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 26.05.07, 13:26
                          Nie obawiaj się o mój woreczek.
                          Obrałem wczoraj ten krzak porzeczek.

                          Za to śliwę obchodzę na pół mili,
                          Żeby ktoś się, zrywając, nie pomylił.
                          • wariant_b Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 26.05.07, 13:33
                            Leżałem sobie pod gruszką, na boku dowolnie wybranym,
                            Tak do Ciebie mi biło serduszko, że aż gruszki spadały - o rany!
                            • wariant_b Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 26.05.07, 13:40
                              Leżę na wznak pod jabłonią, myśląc o Tobie, rozmarzony
                              Sięgam rękami gałęzi - a członkiem drzewa korony.
                              • obrobka_skrawaniem Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 26.05.07, 13:44
                                Leżymy pod gruszą, lubujemy się cieniem
                                a Ty się wciąż bawisz swoim przyrodzeniem.
                                • wariant_b Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 26.05.07, 13:52
                                  Diagnoza Twoja jest porażająca -
                                  Nie lubisz gruszek - nie będę strącał.
                                  • obrobka_skrawaniem Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 26.05.07, 13:58
                                    Powiem Ci w sekrecie, że nie lubię gruszek,
                                    wolę jednak śliwki i Twój hmm... paluszek.
                                    • wariant_b Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 26.05.07, 14:04
                                      A piersi Twe w kształcie jakie - jabłuszko, czy raczej gruszka.
                                      Dobrze - możesz nie mówić - sprawdzę z pomocą paluszka.
                                      • obrobka_skrawaniem Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 26.05.07, 14:15
                                        Oj w tym roku nici z gruszek i jabłuszek,
                                        bo Ci od sprawdzania uschnie ten paluszek.
                                        • wariant_b Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 26.05.07, 14:29
                                          Co do tego paluszka, zupełnie nie masz racji
                                          Albowiem regularnie poddaję go konserwacji.
                                          • obrobka_skrawaniem Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 26.05.07, 14:47
                                            Dziwię się, mój drogi Twojej dużej werwie,
                                            skoro ów paluszek trzymasz se w konserwie.
                                  • obrobka_skrawaniem Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 26.05.07, 14:02
                                    Leżymy pod gruszą z jakimś piwem zimnym,
                                    gruszki postrącałes Ty jednak czymś innym.
                            • obrobka_skrawaniem Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 26.05.07, 13:50
                              Leżymy na łące, patrzymy na gwiazdy.
                              Żesz! Nas obsikały dwa owczarki gazdy.
                              • wariant_b Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 26.05.07, 13:58
                                Leżymy nocą na łące, Niedźwiedzica lśni Mała
                                Jeden z nich to była suczka, gdybyś nie widziała.
                                • obrobka_skrawaniem Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 26.05.07, 14:04
                                  Leżymy na łące, chodzi po mnie żuczek,
                                  jakie Ty masz oko mój Miły do suczek!
                                  • wariant_b Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 26.05.07, 14:17
                                    I znowu nie wiesz, Kochanie, że żuczek od krówki* się różni,
                                    Uważaj, gdy leżysz na łące, bo krówka się może wypróżnić.

                                    *bożej
                                    • obrobka_skrawaniem Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 26.05.07, 14:50
                                      Uważam na żuczki oraz różne krówki,
                                      a Ty zrób coś, bo w gacie już wlazły Ci mrówki.
                                      • obrobka_skrawaniem Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 26.05.07, 14:57
                                        Uważaj: masz w gaciach też żuczka polnego.
                                        Jeszcze Ci wyniesie stamtąd coś cennego!
                          • obrobka_skrawaniem Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 26.05.07, 13:38
                            Uważaj też Miły na miejsce do grilla,
                            by jakaś z kiełbaską go nie pomyliła.
                            • wariant_b Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 26.05.07, 14:13
                              Szkoda kiełbaski na grilla, nacięta traci wszystko -
                              Co byś na to powiedziała, gdyby zastąpić ją kiszką?
    • wariant_b Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 26.05.07, 19:53
      Jak głębokie jest me uczucie, tego jeszcze zapewne nikt nie wie,
      Zastrzelę się, jeśli mnie rzucisz; jak nie rzucisz - zastrzelę Ciebie.
    • wariant_b Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 26.05.07, 19:56
      Ach, wyjdź na balkon dziewico -
      To rzucę w ciebie donicą!
      • obrobka_skrawaniem Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 26.05.07, 20:03
        Spotkajmy się pod kaliną
        uduszę Cię grubą liną.
        • wariant_b Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 26.05.07, 20:08
          Broń Boże pod miłorzębem!
          Jedynym zagryziesz mnie zębem.
          • obrobka_skrawaniem Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 26.05.07, 20:14
            Możemy pod platanem,
            tylko zmień gacie zasrane.
            • wariant_b Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 26.05.07, 20:16
              Najchętniej leżałbym bykiem
              pod osiką albo osikiem.
              • obrobka_skrawaniem Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 26.05.07, 20:22
                Raczej nie pod osikiem:
                tam Cię uduszę stanikiem.
                • wariant_b Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 26.05.07, 20:24
                  To może lepiej pod tują,
                  Jeśli zasadzisz mi tu ją.
                  • obrobka_skrawaniem Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 26.05.07, 20:27
                    To lepiej pod bukszpanem.
                    Kopnę Cię w jaja glanem.
                    • wariant_b Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 26.05.07, 20:35
                      Może być jodła
                      Dziewczyno podła?
                      • obrobka_skrawaniem Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 26.05.07, 20:40
                        Tylko błagam, nie pod bukami.
                        Pobodziesz mnie swymi rogami.
                        • wariant_b Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 26.05.07, 20:44
                          Ani tym bardziej nie modrzew -
                          Twój mąż ze skóry nas odrze.
                          • obrobka_skrawaniem Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 26.05.07, 20:54
                            Moglibyśmy pod jarząbem,
                            lecz go nie poznasz, jesteś głąbem.
                            • wariant_b Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 26.05.07, 20:58
                              Niezłe byłyby jesiony
                              Taki jestem napalony.
                              • obrobka_skrawaniem Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 26.05.07, 21:00
                                A może tak przy sośnie?
                                Tam Ci bardziej urośnie.
                                • wariant_b Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 26.05.07, 21:01
                                  Byle nie w kosodrzewinie
                                  Bo tam to nam zapał minie.
                                  • obrobka_skrawaniem Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 26.05.07, 21:06
                                    A może by tak w malinach?
                                    Będę mocniejsza od wina.
                                    • wariant_b Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 26.05.07, 21:12
                                      Podoba mi pomysł się taki -
                                      Uwielbiam malinowe chruśniaki.
                                      • obrobka_skrawaniem Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 26.05.07, 21:17
                                        Chruśniak malinowy kłuje
                                        kiedy się gacie zdejmuje.
                                        • wariant_b Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 26.05.07, 21:21
                                          To może na chrobotku
                                          spotkamy się, mój kotku.
                                          • obrobka_skrawaniem Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 26.05.07, 21:30
                                            Chrobotek strasznie chrobocze
                                            i może podrapać krocze.

                                            • wariant_b Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 26.05.07, 21:37
                                              Chrobotek - chroboce, skrzyp - skrzypi, dzięcielina - pała
                                              Nie bardzo się nam dzisiejsza wycieczka udała.
                                              • obrobka_skrawaniem Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 26.05.07, 21:53
                                                Może jutro pójdzie lepiej.
                                                Może my spotkać sie w rzepie.
    • sweetwaterpearl Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 27.05.07, 01:49
      "Wśród nienawiści i trwogi
      nad grozą powszechną bytu"
      sypialni mej przekroczyłeś progi
      nie pomnąc higieny odbytu.
      • wariant_b Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 27.05.07, 08:54
        "Jak gwiazda na tle błękitu,
        Niebiańskim płonie światełkiem"
        Tak brąz twojego odbytu
        Gdzieniegdzie tknięty Fa mydełkiem.
        • sweetwaterpearl Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 27.05.07, 18:28
          "Z namiętnych zmysłów ukojeń,
          z cielesnych pragnień i szału"
          nie pojmuję Twoich urojeń
          o stanie Twojego kału.
          • wariant_b Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 27.05.07, 19:40
            "Coraz to wyżej i dalej
            Chór duchów wiedzie skrzydlaty"
            Nie mówmy więcej o kale,
            Może znasz inne tematy?

    • Gość: kizia-mizia Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) IP: *.icpnet.pl 27.05.07, 19:00

      Mam jak butelki od szampana nogi,
      lecz nikomu nie smakują moje pierogi.

      • wariant_b Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 28.05.07, 22:42
        Skoro pieróg wzięcia nie ma, Duszko,
        To może zaproponuj uszko.
    • Gość: kizia-mizia Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) IP: *.icpnet.pl 27.05.07, 19:04

      Figura moja ma kształt kontrabasu,
      lecz wszystkie chłopy sięgają mi ino ku pasu.

      (co się dla rymu nie zrobi?
      bez skrupułów język polski się przerobi)

      • palnick Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) 01.04.08, 20:19

        Figura Twoja na kształt baryły
        choć ja tu widzę i podlejsze bryły.
    • Gość: kizia-mizia Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) IP: *.icpnet.pl 27.05.07, 19:06

      Włosy mam płowe, błyszczące i długie,
      lecz wszyscy mówią, że na twarzy mam wypisaną obłudę.

    • Gość: kizia-mizia Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) IP: *.icpnet.pl 27.05.07, 19:07

      Żarzą się moje oczy,
      lecz dlaczego ucieka każdy, kto mnie zoczy?

    • Gość: kizia-mizia Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) IP: *.icpnet.pl 27.05.07, 19:10

      Jestem jak Boska Greta Garbo.
      Tylko wśród pospólstwa żyć mi przypadło.

    • Gość: kizia-mizia Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) IP: *.icpnet.pl 27.05.07, 19:11

      Stąpam tylko po czerwonym dywanie,
      lecz nikt mi jeszcze nie powiedział „kochanie”.

    • Gość: kizia-mizia Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) IP: *.icpnet.pl 27.05.07, 19:14

      Mój strój jest seksownie obcisły.
      A za ten pryszcz na nosie, rzucę się jak Wanda do Wisły.

    • Gość: kizia-mizia Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) IP: *.icpnet.pl 27.05.07, 19:15

      Palce mam długie, dłonie wypielęgnowane,
      lecz w życiu mam wszystko przechlapane.

    • Gość: kizia-mizia Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) IP: *.icpnet.pl 27.05.07, 19:17

      W poniedziałek założyłam T-szert nowy.
      Na randkę nie przyszedł z rodu Romanowych.

    • Gość: kizia-mizia Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) IP: *.icpnet.pl 27.05.07, 19:18

      We wtorek przywdziałam z koronki bluzeczkę.
      Roman wprawdzie przyszedł, lecz znikł gdzieś za troszeczkę.

    • Gość: kizia-mizia Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) IP: *.icpnet.pl 27.05.07, 19:19

      W środę postanowiłam nie wychodzić.
      I nikt nie raczył zapukać, zadzwonić.

    • Gość: kizia-mizia Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) IP: *.icpnet.pl 27.05.07, 19:20

      Jestem w romansach biegle oczytana,
      a w czwartek nikt nie chciał ze mną gadać.

    • Gość: kizia-mizia Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) IP: *.icpnet.pl 27.05.07, 19:21

      W piątek zastawiłam na Edka pułapkę.
      I jak myślicie? Kto miał nieprzyjemną wpadkę?


    • Gość: kizia=mizia Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) IP: *.icpnet.pl 27.05.07, 19:23

      Wczoraj szłam biodrami falując, podrywać.
      I nikt nie chciał się przy mnie zatrzymać.

    • Gość: kizia=mizia Re: Wierszyki romantyczne acz dychotomiczne :-) IP: *.icpnet.pl 27.05.07, 19:25

      Dzisiaj niedziela. Co się będę martwić.
      Wszystkich przecież jednym powłóczystym spojrzeniem potrafię załatwić.

      W tango idę właśnie.
      Zobaczymy, kto przede mną drzwi zatrzaśnie.
Pełna wersja