Teściowa- obiekt budzący agresję. Dlaczego?

IP: *.c246.petrotel.pl 17.05.07, 10:14
Macie swoje typy? moja naprzykład przy 120 kg wadzie i 175 cm wzrosu (czyli
dość pokaźna) potrafi iść do lekarza ginekologa na badanie piersi (chwała jej,
ze dba o takie rzeczy) potem chodzi po wszystkich i wywala swoje dość mało
estetyczne atrybuty kobiecości pokazując jak lekarz jej badał i, ze w tym oto
miejscu kiedyś miała torbiel. No poprostu obrzydliwość. Akacja miała miejsce
juz conajmniej 3 razy.
    • Gość: sunny Re: Teściowa- obiekt budzący agresję. Dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.07, 11:41
      Dlaczego? co do mojej teściowej odpowiedź jest prosta. W tajemnicy przed synem
      ułożyła mu życie (wybrała synową - córkę jej "psiapsiółki", wstępnie obgadała w
      lokalu wesele i pracę dla syna w sąsiedniej miejscowości, mieszkać mieli u
      niej). Pech/los chciał, że syn na studiach się zakochał i oznajmił,że się żeni
      ze mną i nie wraca do rodzinnego miasta. Odtąd uczyniła ze mnie wroga
      publicznego nr jeden, wygadywała o mnie niestworzone rzeczy. Szczytem
      wszystkiego było jak doniosła na syna WKU (bo się od niej wymeldował), gdzie on
      mieszka, żeby go wzięli do wojska (miało to na rozdzielić i popsuć związek).
      I można jeszcze wiele takich opowieści przytoczyć. Ale to ma być forum humorum a
      nie horrorum...
      • Gość: sellen Re: Teściowa- obiekt budzący agresję. Dlaczego? IP: *.c246.petrotel.pl 17.05.07, 17:13
        Witaj Sunny!!! Tak właściwie to masz rację to forum humorum, a nie horrorum ale
        co tam!!! Powylewam trochę żółci. Moja teściowa to też nie tylko grube
        bezprzypałowe paskudne babsko ale i wrodzona prostota. Stara dewota. Najlepsze
        to jest to, ze nie ma znaczenia czy ty sie dobrze czujesz czy źle, czy jesteś w
        szpitalu czy właśnie umierasz- jak jest impreza rodzinna: imieniny, chrzciny,
        komunia, pogrzeb to ty musisz być- MUSISZ!!!! Oczywiście wyprawiać imieniny też
        MUSISZ czy kasę masz czy nie. Mój mąż jak już się mieliśmy ku sobie i
        zamieszkaliśmy to musiał się wymeldować od niej bo płaciła 20 zł. więcej do
        czynszu za jego meldunek. Co za babon!!!! Mąż mój jest o 180 stopni inny ale
        zato jego siosta w 450% identyczna jak teściowa!!! Poprostu tragedia!!!
    • Gość: Pokojówka Re: Teściowa- obiekt budzący agresję. Dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.07, 21:52
      Moja teściowa jest Ok ale jej koleżanki... tragedia. Zawsze gotowe organizować
      cudze życie. Bardzo lubię teściową ale ona unosi się na chmurce jakieś pół metra
      nad ziemią. Ciężko mi pozbawiać ja złudzeń. To tak jakby zabrać dziecku zabawkę.
      Żeby przybliżyć wam temat powiem tylko, że koleżanki mojej teściowej najlepiej
      porównać do Hiacynty Bukiet. Kiedy one lub ich dzieci odniosą jakiś sukces,
      robią listę osób, którym natychmiast trzeba o tym powiedzieć. Swoim kołtuństwem
      mogłyby zawstydzić Dulską a skąpstwem Harpagona.
      • Gość: sellen Re: Teściowa- obiekt budzący agresję. Dlaczego? IP: *.c157.petrotel.pl 18.05.07, 11:18
        Gotowość do układania życia innym ta baba ma we krwi a działa do tego w spółce
        ze swoją córką. Oczywiście każdy może mieć swoje zdanie pod warunkiem, że będzie
        ono takie samo jak obu pań. Oczywiście hipochondria- choroba dopada właśnie
        wtedy gdy trzeba coś zrobić dla innych. Jedyne zajęcia to sporządzanie żarcia-
        żarcie jest jedyną forma spedzania czasu poza działka warzywną. Pani se kupiła
        działke a wszyscy muszą na niej robić. Oczywiście grzebie w ziemii a potem
        jęczy, ze ją wszystko boli. brrrr
    • Gość: Jacko Re: Teściowa- obiekt budzący agresję. Dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.07, 12:06
      Moja to jest dopiero fenomen. Ona żyje tylko cudzym życiem. Nikt jej nie lubi -
      nawet mąż i sąsiedzi, nie ma znajomych ani przyjaciółek. Nie przepadamy za sobą
      więc jak jestem w domu to mojej rodziny nie męczy. Ale jak ruszę w trasę i mnie
      nie ma kilka dni... Mieszka blisko nas. Ona wszystko wie najlepiej i dla
      wszystkich chce dobrze - wbrew nim samym i ich woli. Siedzi żonie na karku po
      12h/dobę pod pretekstem pomocy przy dzieciach. Wszystko kontroluje i krytykuje,
      nie mamy krzty prywatności. Żona ostatnio płakała, bo usłyszała od swojej matki,
      że jest złą i wyrodną matką, nie dba o dzieci i ona (teściowa) by się lepiej
      zajęła. Całą awantura o to, że dzieci się przeziębiły i miały katar. Najstarsza
      zaraziła się czymś w zerówce i przyniosła do domu, normalka na wiosnę. Poza tym
      teściowa słucha tylko radyja i jest nawiedzona w tym kierunku. Groziła, że
      odbierze nam sądownie dzieci, bo nie wychowujemy ich zgodnie z jej radiomaryjną
      wizją, a to jest działanie na szkodę dzieci...
      Nie wiem jak długo tam wytrzymam - pracuję ile mogę, żeby znaleźć mieszkanie jak
      najdalej od teściowej.
      • kinga296 Re: Teściowa- obiekt budzący agresję. Dlaczego? 18.05.07, 12:19
        No to może jak tak dla równowagi. Otóż moja teściowa to wspaniały człowiek.
        Bardzo ją kocham. Zawsze mogę na nią liczyć. Nie wtrąca się do naszego życia.
        Mieszkamy bardzo blisko siebie i zawsze kiedy potrzebujemy pomocy z mężem ona
        jest. Teraz też jej bardzo pomagamy odkąd zmarł mój teść. Uwielbiam chodzić z
        moją teściową na spacery. W ogóle jest bardzo wesołą i miłą osobą. Jesteśmy
        małżeństwem już 10 lat i ani razu się nie pokłóciłyśmy. Naprawdę potrafimy ze
        sobą rozmawiać. A kiedy mamy odmienne zdanie w jakiejś sprawie siadamy i
        dyskutujemy. Pozdrawiam
    • Gość: nin Re: Teściowa- obiekt budzący agresję. Dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.07, 14:25
      MOJA TEŚCIOWA NIE ODBIEGA OD WASZYCH:)) KILKA PRZYKŁADÓW: URODZIŁO SIĘ NAM
      DZIECKO I CHCIELIŚMY JE OCHRZCIĆ, CO ZWIĄZANE BYŁO Z ORGANIZACJĄ MAŁEJ IMPREZY.
      JAKO ZE MAMY MALEŃKIE MIESZKANIE ZAWSZE GDY BYŁA POTRZEBA ZAPROSZENIA KILKU
      OSÓB KORZYSTALIŚMY Z GOŚCINNOŚCI MOICH RODZICÓW. JAK MOŻNA SIĘ DOMYŚLIĆ DO
      GUSTU MOJEJ TESCIOWEJ TO NIE TRAFIŁO I SŁYSZAŁAM OD MĘŻA DUŻĄ ILOŚĆ JĘKÓW I
      STĘKÓW, ŻE MY JĄ ODRZUCAMY. (MA ZNACZENIE TO, ZE ONA MA TAKIE SAMO MIESZKANIE
      JAK MOI RODZICE). Z CHWILĄ GDY POJAWIŁA SIĘ KWESTIA CHRZCIN ONA WIERCIŁA DZIURĘ
      W BRZUCHU MĘŻOWI BY SIĘ ODBYŁY U NIEJ. OK. NIECH BĘDZIE (MYŚLĘ SOBIE).
      ZASKOCZYŁA MNIE: W DNIU CHRZCIN KIEDY WESZLIŚMY DO NIEJ, Z TORBAMI PEŁNYMI
      ŻARCIA, GARAMI,OBRUSAMI, NACZYNIAMI ITP., PATRZĘ A W MIESZKANIU JEST PO
      PROSTU ... BRUDNO. I JEJ TEKST: MYŚLALAM ZE PRZYJEDZIECIE WCZESNIEJ ABY POMÓC
      MI POSPRZĄTAC! I WIERZCIE MI LUB NIE, ALE SZOROWAŁAM JEJ WANNĘ WTEDY! PO CZYM
      SIĘ WPIENIŁAM I POŁOŻYŁAM ŚCIERKĘ MYŚLĄC SOBIE, ŻE TO ONA W GRUNCIE RZECZY NIE
      JA POWINNAM SIĘ WSTYDZIĆ.
      2. DZIECIĘ PODROSŁO. WIEK OK ROKU MOŻE TROSZKĘ WIĘCEJ. DAŁA MU PREZENT:
      LOKOMOTYWĘ (W OPAKOWANIU).
      MĄŻ MÓWI: DAJ WYJMĘ Z TEGO PUDEŁKA, ABYŚ MOGŁ SIĘ POBAWIĆ.
      NA CO ONA: MOŻE LEPIEJ NIECH ON SOBIE TYLKO POPATRZY, BO ON TAK WSZYSTKIE
      ZABAWKI PSUJE...
      3. NA POCZATKU WYJAŚNIENIE: PO MACIERZYŃSKIM TRWAJĄCYM NIEPEŁNE CZTERY MIESIĄCE
      WRÓCIŁAM DO PRACY, NA STANDARDOWO PEŁEN ETAT. KARMIŁAM MAŁEGO NADAL TYLKO
      PIERSIĄ CO MA ZNACZENIE TAKIE, ŻE OGÓŁEM BYŁAM PRZEMĘCZONA. (NIESTETY ALE NASI
      PRACODAWCY NIE WIEDZĄ JAKIE MOŻE MIEĆ PROBLEMY KOBIETA ŚCIĄGAJĄCA MLEKO W
      PRACY). NIEDZIELNE ODWIEDZINY U MAMUSI: MAMUSIA SIĘ O WSZYSTKO WYPYTUJE... NO
      TO JAK MUSI WSZYSTKO WIEDZIEC TO WYPALIŁAM Z GRUBEJ RURY, ŻE MÓJ MĄŻ WCALE NIE
      ZAJMUJE SIĘ DZIECKIEM. NIE CHODZI O CZYNNOŚCI KONIECZNE W POSTACI
      PRZEWINIĘCIA,KĄPANIA, ALE BYŁOBY CUDNIE JAKBY CHOĆ POBAWIŁ SIĘ Z NIM PÓŁ
      GODZINKI DZIENNIE. MAŁY TĘSKNI, CHOĆ JEST TYLKO NIEMOWLECIEM. NA CO ONA: NO JAK
      TO? ON MA SIĘ MAŁYM ZAJMOWAĆ? PRZECIEŻ ON PRACUJE!!!
      ZEŹLIŁAM SIĘ I MÓWIĘ: A JA MAMO CO ROBIĘ? W GRUNCIE RZECZY TEŻ PRACUJĘ I
      ZARABIAM DOKŁADNIE TYLE SAMO CO ON! TO ON MA PRAWO BYĆ ZMĘCZONY A JA TO NIE?


      POZDRAWIAM WSZYSTKIE SYNOWE I TESCIOWE:)))
      • Gość: becia Re: Teściowa- obiekt budzący agresję. Dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.07, 18:41
        Teściowa hm.nie darzę miłością.tydzień po ślubie zaprosiłam teściów i siostrę
        teściowej na obiad.Wszystko sama przygotowałam.Myślicie,że powiedzieli
        super,smakowało,dziękujemy.Nic z tego ciotunia męża uraczyła mnie komplementem
        "będziesz dobrą gosposią".
        teściowa jest fanką Radia Maryja,zadeklarowana "dobra chrześcijanka"jak mówi o
        sobie.Jednak gdy miałam poważny problem z mężem i chciałam do niej wpaść po
        pracy, ta odrzekła,że dziś ma spotkanie rekolekcyjne.
        dostałam od mamy piękną kapę z Cepelii na gwiazdkę.Traf chciał, że od teściowej
        też,tyle,że z biedronki.Wiecie co powiedziała"Nasz jest taka lekka, bo ta od
        mamy ciężka,my w takiej pochowaliśmy Kazana"!Ale jak jesteśmy u niej co chwila
        każe mówić,że smakuje,kiedyś prosiła,abym rzuciła mycie okien i przyjechała, bo
        Piotruś(mój mąż)jest u nich.Teściowie lubią przyjeżdżać bez zaproszenia, na
        szczęśćie przyjeżdżają rzadko.Co jeszce?Jest wiele, wiele takich kwiatków,ale
        nie chcę wam przynudzać, a sobie psuć humor tą Babą-Jagą
        • evvik do Beci 21.05.07, 08:54
          Dlaczego stwierdzenie <<Będziesz dobrą gospodynią" jest dla Ciebie złe? Ja
          pomyslałabym, że to pochwała!dziwczyny, opamiętajcie się , czy wy naprawdę
          musicie wszystko przekrecać na złe? Naprawdę Teściowe też chcą was pochwalić ,
          być z wami w normalnych stosunkach. Przecież kochamy tego samego człowieka. Jak
          to może być że taka okropna Teściowa wychowała takiego wspaniałego człowieka,
          którego wy pokochałyście. Dla mnie coś tu nie gra.
          Moja Teściowa- też nie wszystko mi się w niej podoba, ale to nie powód żeby na
          nią naskakiwać.Potakująi robię swoje. Troche samokrytyki i tolerancji dla
          innych.
          Bo skończymy jak , nie przymierzając, pewna liga.
      • quba Re: Teściowa- obiekt budzący agresję. Dlaczego? 19.05.07, 10:03
        Gość portalu: nin napisał(a):

        > MOJA TEŚCIOWA NIE ODBIEGA

        nie krzycz, proszę
      • Gość: . Re: Teściowa- obiekt budzący agresję. Dlaczego? IP: *.czechowice.net.pl 13.06.07, 11:05
        nie krzycz
    • Gość: Ola Re: Teściowa- obiekt budzący agresję. Dlaczego? IP: *.aster.pl 19.05.07, 00:13
      To moja widze też raczej standard;)
      Książke - prezent na pierwsze urodziny dziecka kazala schowac, zeby dziecko nie
      zniszczylo.
      Ogólnie powala mnie prezentami, zazwyczaj są to ciuchy dla dziecka (lub
      zabawki) z ciuchlandu, jakiś 3 a moze nawet cholera 4 sort. Nie dość że
      brzydkie, paskudne to jeszcze zawsze takie strasznie duże (zawsze ma pretensje
      czemu dziecka w to nie ubieram)
      Wszystko od niej jest najlepsze (i wyglada to tak, że jak robie jakis obiad
      rodzinny a ona przywiezie ze sobą choćby słoik grzybów, to te grzyby są
      najbardzije zachwalane ze wszystkich potraw)
      Nigdy do nas nie dzwoni, zawsze puszcza sygnaly. Bo ona ma wydatki - drugiego
      syna, któremu też puszcza sygnały ;)
      Gardzi ludzmi biednymi (moze być zlodziej, ale żeby miał kase) i tymi ze wsi
      (bo to wsioki). Przy tym wszystkim sama soba nic nie reprezentuje, to taka
      wypacykowana lala, żyjąca z naciąganej renty.
      A do tego jej (autentycznie) wygląd jędzy: długi zakrzywiony nos, wielki
      piperzyk na brodzie, czarne farbowane włosy nieczesane od lat, zwijane w coś na
      kształt gniazda, nad którym przeszedł huragan i pretensjonalny głos, powodują
      że już na dzień dobry dostaje drgawek :(
      • agulaszek Re: Teściowa- obiekt budzący agresję. Dlaczego? 19.05.07, 19:23
        O to u mnie też standart. Moja teściowa ma zwyczaj mówienia: ja się nie
        wtrącam, ale...I tu następuje próba organizowania nam życia i urządzania
        mieszkania. Z ostatniej chwili:wykupiła nam wczasy w Juracie, bo Żegiestów to
        dziura-a tam się wybieraliśmy. No ale jakaż różnica w treści: mój syn pojechał
        do Żegiestowa a mój syn pojechał do Juraty. Pewnie tam użyjemy jak pies w
        studni. Zresztą mój mąż też nie ma łatwego życia ze swoją teściową ;)
      • Gość: becia Re: Teściowa- obiekt budzący agresję. Dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.07, 20:59
        Olu uracz teściową grzybkami własnej roboty najlepiej w kropeczki.
        • Gość: mika Re: Teściowa- obiekt budzący agresję. Dlaczego? IP: *.kolonianet.pl 20.05.07, 09:52
          A ja jestem superteściowa. Widzenie raz w miesiącu, telefon raz na tydzień.
          Przed ślubem zapowiedziałam: przede mną jedno na drugie żalić się nie będzie.
          Problemy rozwiązujecie sami. Babcia wpada z wizytą ZAPROSZONA, najchętniej
          rzadko, a do mnie proszę bardzo, jeśli chcecie, a nie na obowiązkowy niedzielny
          obiadek. Może dlatego, że ja leniwa jestem i najszczęśliwsza, że synka
          wypchnęłam z domu, choć i tak specjalnie przy nim nie skakałam. Jak tak patrzę
          na boki, to skóra na mnie cierpnie. Kuma właśnie rozwiodła swojego syneczka i
          jest bardzo z siebie dumna, druga komentuje każdy krok przyszłej synowej. Tyle
          że większość z was skarżących się już przed ślubm powinno właściwie odbierać
          sygnały.
          • Gość: wrewa Re: Teściowa- obiekt budzący agresję. Dlaczego? IP: 195.117.18.* 21.06.07, 12:38
            Mika - proszę adoptuj mojego męża! ;)
        • Gość: Ola Re: Teściowa- obiekt budzący agresję. Dlaczego? IP: *.aster.pl 20.05.07, 20:47
          > Olu uracz teściową grzybkami własnej roboty najlepiej w kropeczki.
          Świetny pomysł:DDDDDDDDDDDDDDD
          tylko do jesieni tak daleko..............:(
    • komachi Re: Teściowa- obiekt budzący agresję. Dlaczego? 20.05.07, 20:58
      a moja teściowa?? przyjechała mi sprawdzać kurze, jak byłam w ciąży i
      jednocześnie chodziłam do pracy. przyjechała (choć bardzo rzadko przyjeżdżała)
      na dzień dziecka i kupiła mojemu synkowi 4 jabłka i 4 marchewki, bo "głodzimy
      dziecko" (ale to chyba już wątek dot. babci). rozpowiadała na mój temat
      niestworzone (i co najważniejsze) nieprawdziwe rzeczy. a ponieważ ja nie dam
      sobie w kaszę napluć....od jakiegoś czasu "mamusia" ani nie dzwoni, ani nie
      przyjeżdża, ani ja nie odwiedzam. I tyle spokoju;)
    • mario320 Re: Teściowa- obiekt budzący sympatie - dlaczego.. 21.05.07, 01:19
      • gross-on Re: Teściowa- obiekt budzący sympatie - dlaczego. 21.05.07, 18:39
        A moja tešciowa jest dla mnie až za dobra. I co wy na to, dziewczyny...
    • Gość: rybka Nemo Może być i tak... IP: *.w83-194.abo.wanadoo.fr 21.05.07, 11:11
      Niedoszła teściowa pierwszy raz wpadła do Nas w tygodniowe odwiedziny -
      zrozumiałe, bo nie mieszkamy blisko siebie. Atrakcyjnie zorganizowałam pobyt
      (jest z tych co lubią pozwiedzać), dom zadbany - słowem uśmiech i prawdziwa
      radość z wizyty. Wszystko pięknie - podsumowała mnie do synka, że jestem "sztuczna".
      Nauka z tego: nie należy być, miłym, grzecznym i w ogóle się starać, bo i tak
      będzie na NIE.
    • Gość: LEMUREK Re: Teściowa- obiekt budzący agresję. Dlaczego? IP: *.szczecin.mm.pl 26.05.07, 12:24
      MOJEJ TESCIOWEJ NOGI ŚMIERDZĄ. MA NIESAMOWITEGO GRZYBA, KTÓRY ZAATAKOWAŁ
      WSZYSTKIE PAZNOKCIE...
      BĘDĄC W CIĄŻY, MAJĄC WYCZULONY NA WSZYSTKO WĘCH I WYMIOTY TAK BŁYSKAWICZNE, NIE
      MOGŁAM WYSIEDZIEĆ Z NIĄ W JEDNYM POKOJU!
      MĄŻ SIĘ PYTA DLACZEGO JA WYMIOTUJĘ BĘDĄC U TEŚCIOWEJ Z WIZYTĄ. ONA SIĘ CZUJE
      DOTKNIĘTA, BO TO TAK JAKBYŚ MOWILA, ŻE ONA BEZNADZIEJNIE GOTUJE. MÓWIĘ DO MARKA,
      ŻE NIE W TYM RZECZ, ALE JEŚLI PORUSZYL TĄ SPRAWĘ, TO MÓWIĘ MU, ŻE JEJ WYJĄTKOWO
      NOGI ŚMIERDZĄ I TO JEST TEGO PRZYCZYNĄ.
      WIDOCZNIE SPRAWA POSZŁA DALEJ, BO MAREK MOWI: MAMO ZAPISZĘ CIĘ DO DERMATOLOGA...
      NA CO ONA: PRZECIEZ WCALE MI NOGI NIE ŚMIERDZĄ, O CO CI CHODZI...
      • jam-agru Re: Teściowa- obiekt budzący agresję. Dlaczego? 26.05.07, 22:07
        Ajajajaj, właśnie sobie uświadomiłam, że też będę teściową. Za jakieś ćwierć
        wieku, co prawda, ale zawsze.......... Już się siebie boję.
        • Gość: jhg Re: Teściowa- obiekt budzący agresję. Dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 14:07
          jam-agru napisała:

          > Ajajajaj, właśnie sobie uświadomiłam, że też będę teściową. Za jakieś ćwierć
          > wieku, co prawda, ale zawsze.......... Już się siebie boję.


          ty jak ty...
          a pomyśl o swojej biednej, przyszłej synowej ;->
    • aniuta75 Re: Teściowa- obiekt budzący agresję. Dlaczego? 26.05.07, 22:25
      Dlaczego? Bo ma doświadczenie życiowe i zawodowe :/. A poza tym lubi wymyślać
      sobie różne choroby i zamęczać nimi wszystkich :/. A najlepszy jej tekst ze
      wszystkich to: Jak coś mówimy na ciebie T. to on ciebie zawsze broni, nie to,
      żebyśmy coś mówili na ciebie" :/. Nie rozumiem tej baby i chyba nigdy nie będzie
      mi to dane.
      • Gość: sellen Re: Teściowa- obiekt budzący agresję. Dlaczego? IP: *.c158.petrotel.pl 31.05.07, 08:12
        Moja teściowa znów w natarciu. Ostatnio wymyśliła, że skoro ona tak się
        poświęcała dla swoich dzieci i przepłakała niejedną noc to teraz dzieci muszą to
        zrekompensować. Ponieważ jest w wieku jeszcze nie uprawniającym do emerytury to
        se wymyśliła, że jak straci pracę to ona będzie się opiekować którymś z wnuków-
        oczywiście za pieniądze. Problem w tym, że wszystkie są juz na tyle duże, że
        chodzą do szkoły lub przedszkola. Wynika z tego, że trzeba sobie zrobić kolejne,
        żeby pomóc mamusi. Szok!!! Ja bym tego nawet w najśmielszych snach nie
        wymyśliła, zeby kazać sobie płacić za opiekę nad wnukami. Gruby paskudny
        garkotłuk!!!
    • Gość: Ala Re: Teściowa- obiekt budzący agresję. Dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.07, 20:06
      Teściową posłałabym w kosmos bez powrotnego biletu.Dlaczego?
      -nie goli się pod pachami
      -kiedy składa nam wizytę odpala papierosa od papierosa,choć dobrze wie,że my z
      mężem nie palimy
      -podkreśla swoje wykształcenie(uczy matematyki w gimnazjum)dając mi do
      zrozumienia,że moja mama jest prostaczką "lubiłam się uczyć,pięłam się w
      górę,żeby nie być krawcową(moja mama nią jest)
      -na swoich śmieciach raczy mnie wątróbką i krupnikiem,choć wie,że tego nie cierpię
      -opowiada jakie dobre zrobiła leczo,pierogi,pomidorówkę(uwielbiam to),kiedy
      odwiedziła ją córcia
      -bez ustanku podkreśla walory niedoszłych synowych:Asi tata to świetny
      adwokat,Kasia miala dopiero figurę(mam nieznaczną nadwagę),Agnieszka skończyła 2
      fakultety(ja mam tylko średnie)
      -prezenty dla mnie od teściowej to;szampon zwalczający łupież,podręcznik savoir
      vivre,cerata na stół,kubeczki plastikowe do zębów.
      I co nikt mojej teściówki nie przebije.
      • ziuta111 Re: Teściowa- obiekt budzący agresję. Dlaczego? 02.06.07, 22:19
        Alu, myślę,że wiele teściowych przebije Twoją, natomiast nie wiem czy wiele
        synowych przebije Ciebie. Przemawia przez Ciebie nienawiść posunięta do absurdu.
        1. Co Cię obchodzi, że nie goli się pod pachami? Przecież z nią nie sypiasz.
        POza tym za komuny NIKT nie golił się pod pachami, więc mogłabyś zrozumieć, że
        nie każdy potrafi się przestawić.
        Jak raczy Cię wątróbką czy krupnikiem to nie jedz, za którymś tam razem
        poczęstuje Cię czymś innym, gwarantuję.
        To, że opowiada jakie zrobiła dobre leczo itd. to niestety u większości kobiet
        rzecz normalna (niekoniecznie u teściowych!)
        Skoro masz nadwagę i tak Cię to drażni to weź się za siebie, zamiast mieć
        pretenskje do teściowej (to nie ona jest winna Twojej nadwagi).
        Skończyłaś tylko srednią szkołę to fakt, więc czemu się dziwisz, że teściowa
        mówi, że inne skończyły kilka fakultetów skoro to prawda.
        Prezenty są idiotyczne, ale nie musisz ich przyjmowac, prawda?
        Jesteś strasznie zakompleksiona i z tym powinnaś cos zrobić, a wetdy wszystko
        to, co Twoim zdanie, źle robi teściowa będzie Cię po prostu śmieszyć.
        Pozdrawiam.
        PS. Twoja teściowa przy mojej to anioł ;))) ale wcale mnie to nie obchodzi.
        • kinky5 Re: Teściowa- obiekt budzący agresję. Dlaczego? 03.06.07, 08:13
          ziuta chyba troche przesadzilas.
          W zupelnosci rozumiem Ale bo mialam podobnie.
          - ciezko odmowic jedzenia, jesli ktos np. zaprosi cie na obiad?
          - tez mam tesciowa ktora notorycznie sie wszystkim przechwala- i to nie jest zakompleksienie Ali tylko
          tesciowej. A bywa wkurzajace.
          a co do nadwagi i wyksztalcenia to kwestia braku delikatnosci tesciowej.
          Nie kazdy jest chudy i nie kazdy chce sie odchudzac, a podkreslanie zalet eks to ewidentne chamstwo
          w mojej opinii. Ogolnie rozmawianie o eks z obecna partnerka syna wydaje mi sie nie na miejscu.
          Nie wiem tez czy Ala jest zakompleksiona, wydaje mi sie bardziej ze moze jeszcze nie potrafi
          powiedziec nie. Ale to niekoniecznie sa kompleksy.
          • kinky5 Re: Teściowa- obiekt budzący agresję. Dlaczego? 03.06.07, 08:36
            a ze to forum humorum:
            -moja tesciowa namietnie wstrzykuje sobie botox, dzieki czemu ma nienaturalnie wielkie usta.
            - naturalnie ma b. ciemne wlosy ale...zrobila z siebie blondynke (platynowa) i wg. jej opinii ludzie od
            razu lepiej ja traktuja.
            -swietnie gotuje (wg swojej opinii) podajac na wszelakie uroczystosci rodzinne (swieta, urodziny )
            makaron z sosem spagetti kupionym w sklepie.
            - probowala mi oddac swoje "nieuzywane" pigulki antykoncepcyjne- ja wtedy mialam 26 lat, ona
            47....jest pielegniarka z zawodu.
            -jednego dnia twierdzi ze zle odzywiam jej syna, drugiego zaprasza nas na pizze i coca-cole.
            -zabrania mi isc na swieta do polskiego kosciola bo teraz mieszkam w Kanadzie i powinnam chodzic
            do...jej wloskiej parafii, ale ma nadzieje ze tak wychowala swojego syna ze nawet jak bedzie mieszkal w
            innym kraju to bedzie obchodzil kanadyjskie swieta (?!)
            - dostalam 5 lat na urodzenie dziecka (oj, zegar tyka)
            • mozambique Re: Teściowa- obiekt budzący agresję. Dlaczego? 13.06.07, 12:54
              botoxu w usta sie nie wstrzykuje, botox paralizuje mięśnie , nie mogłaby ruszac
              wargami

              w usta wstrzykuje sie kolagen

              choc niektórym tesciowym i świekrom przydałby sie botox, to fakt
      • Gość: Ola Re: Teściowa- obiekt budzący agresję. Dlaczego? IP: *.aster.pl 15.06.07, 23:00
        > I co nikt mojej teściówki nie przebije.
        Jak nie przebije? Co nie przebije? Moja nie przebije?
        - Fakt, moja goli sie pod pachami, goli nogi ale tez nosi krótkie spódnice i
        zawsze kiedy sie schyla widac jej majty, a kiedy przyjechała na urodziny mojego
        dziecka, przebierała się normalnie w kuchni, mimo że dom był pełen gości
        - co do wykształcenia, to moja skończyła liceum ekonomiczne baaaardzo trudne,
        jej zdaniem, ja też kończyłam liceum ekonomiczne, ale nie miałam ekonomi
        politycznej, a to jest baardzo trudny przedmiot więc ja niestety nie znam bólu
        uczenia się;)
        - mój mąż skończył studia dzięki niej (nie wiem dlaczego?), ale powinien pójść
        jeszcze na pedagogike, bo nauczyciele mają pełno kasy z łapówek (podobnie jak z
        krawcową, moja mama jest nauczycielką;)
        - co do jedzenia, zawsze kiedy do nas przyjeżdza przywozi dwie wielkie torby
        jedzenia, to garmażeryjne jeszcze ujdzie, ale to robione przez nią - ohyda. I
        ciągle powtarza - jedzcie bo sie zmarnuje! No pewnie, że się zmarnuje, nikt
        normalny nie jest w stanie przemielić takiej ilości!!! Dodam jeszcze, że tłucze
        przez pół Polski rzeczy naprawde nieskomplikowane kulinarnie (bigos, naleśniki
        itp)
        - prezenty ostatnie to darmowe katalogi (bo ja sie podobno nudze, to żebym
        miała co czytac;) i kartki z kalendarza
        - z dziwnych przytyków: mąż latał po programach, bylo akurat "na dobre i złe"
        powiedział "Ola twój serial" teściowa z wyższością od razu "ja to nie ogladam
        seriali, jak tylko widze jakiś, od razu wyłaczam tv", za chwile mąz treafił
        na "Mamuśki" czy jakoś tak, teściowa od razu "zostaw to mój ulubiony FILM" nie
        dosc ze cały czas mówiła co sie zaraz wydarzy, to jeszcze co chwile uciszała
        nas, mówiąc głośno "CICHO"

        Za co jej nie cierpię? Za to, że jedząc dowolny owoc pluje mi pestkami do zlewu
        i tak zostawia i sie wypiera że to nie ona, za to że mówi z pełnymi ustami i
        widać jak jęzor przewraca jedzenie, za to że żre majonez łyżką prosto ze
        słoika, za to że liże moje dziecko po twarzy (to chyba jakas forma pocałunku?)

        Czego jej nie wybacze? Że stwierdziła, że tylko ciągne od mojego męża kase
        (jestem na wychowawczym) i że nazwała mnie kurwą, po podobno mój mąż schudł po
        ślubie.
        • Gość: becia Re: Teściowa- obiekt budzący agresję. Dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.07, 13:57
          1.Nie jedz jej jedzenia,może zawierać szkodliwy dla zdrowia i życia jad
          2.Ostentacyjnie gnieć i wyrzucaj kartki z kalendarza,ewentualnie podziękuj i z
          uśmiechem na ustach wyłóż nimi kuwetę,jeśli posiadasz kotka
          3.Zastanawiam się,co ci poradzić z tą otwartą gęba,mielącą
          resztki.Kropelkę,kit,budapren,istnieje prawdopodobieństwo,że nie przemówi.Moja
          przy jedzeniu siorpie,głośno,że umarłego obudzi.
          4.Majonez,wyrzuć, a łyżkę wyparz-toksyny szybko się rozprzestrzeniają
          5.Biedne to dziecko fuj,niedobrze mi się zrobiło
        • ania_2000 Re: Teściowa- obiekt budzący agresję. Dlaczego? 22.06.07, 00:27
          >Gość portalu: Ola napisał(a):

          > Za co jej nie cierpię? Za to, że jedząc dowolny owoc pluje mi pestkami do
          zlewu
          >
          > i tak zostawia i sie wypiera że to nie ona, za to że mówi z pełnymi ustami i
          > widać jak jęzor przewraca jedzenie, za to że żre majonez łyżką prosto ze
          > słoika, za to że liże moje dziecko po twarzy (to chyba jakas forma pocałunku?)
          ________________

          Olu:))))) dawno sie tak nie usmialam:)))) o jeny:)))))

          ps. ogromnie ci wspolczuje, co nie zmienia faktu, ze placze ze smiechu:))))
    • Gość: Agusia Re: Teściowa- obiekt budzący agresję. Dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 09:52
      Cmentarz.Kondukt pogrzebowy,za trumną idzie facet z owczarkiem niemieckim,za
      nimi kilkunastu panów.Przechodzień do jednego z żałobników:
      -kogo chowają?
      -teściową faceta z psem
      -a jak umarła?
      -zagryzł ją ten wilczur
      -ojoj chcę pożyczyć tego psa
      -to stawaj pan na końcu kolejki
    • tegreska Re: Teściowa- obiekt budzący agresję. Dlaczego? 16.06.07, 11:30
      Podobno, jeśli z rodzicami i noworodkiem mieszka mama mamy, noworodek jest mniej narażony na np. śmierć łóżeczkową, niż gdy mieszka z nimi mama taty. Dlaczego? Bo mama mamy jest pewna, że to jej wnuk i przedłużenie jej genów. Mama taty nie ma tej pewności. Doszukuje się podobieństwa między synem a wnukiem. Atmosfera w domu jest przez to gorsza i noworodek może np. czuć się zagrożony.
      • Gość: szczesliwaanka77 Re: Teściowa- obiekt budzący agresję. Dlaczego? IP: *.dobremiasto.net 18.06.07, 12:05
        Ajaj moja teściowa też jest świetna, jeszcze przed ślubem mówiła, że nie
        bedzie się wtrącać w nasze życie a robi to notorycznie. Nie dawno miałam z
        mężem ciche dni więc czyja to wina oczywiście moja, jeśli ma coś do mnie mówi
        to do mojej mamy a ta przekazuje, moja teściowa ma nawet pretensje oto, że
        jestem drobniutka i niska więc nie pasuje do męża rodziny aha dla niej liczą
        się wyłącznie pieniądze, i najlepiej by było, gdybyśmy nie mieli dziecka bo to
        same wydatki, a ja głupia bardzo chcę mieć dziecko wymyśliłam sobie co nie?
        Ale moja mama też jest fajna zawsze jak do niej zajdziemy karmi nas na siłę, a
        najlepeij by było, gdybym zachodziła do nich codziennie i siedziała po kilka
        godzin. Oj ci rodzice :)
        • Gość: green Re: Teściowa- obiekt budzący agresję. Dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 12:52
          Moja kochana teściowa przyjechała do mojego synka z okazji jego pierwszych urodzin 2 miesiące po tychże urodzinach i to na pół dnia akurat w momencie, kiedy synek był w żłobku. Niestety nie mogła inaczej, bo w domu pies został a teść oczywiście "nie poradzi" sobie z wyprowadzeniem go na dwór (nie wiem, dlaczego). Dodam, że na urodziny syna w pore nie przyjechała, bo jak wpadła w kwietniu w cug, to opuściła i jego urodziny i moje w maju i nawet nie dodzwoniłam się do niej w Dzień Matki z zyczeniami, bo pijana była w sztok. Jak przyjechała pierwszy raz zobaczyć mojego synka, to przywiozła mu w prezencie kapelusik dziewczęcy z kokardkami na wiek ok. 2 lata oraz półśpiochy wściekle różowe na ok. 2 lata a także parę skarpet na ok. 7-8 lat. Wszystko oczywiście nowe z metkami, wiem, że kupione specjalonie na tę okazję, więc przeciez mozna bylo te 10 zeta przeznaczyć na cos przydatnego lub bardziej pasujacego. Jak ja jade do niej, to przywoże zakupow za 200-300 zl, uzupelniam lodówke i to nie byle czym + środki czystosci. Nie oczekuję od niej rewanżu typu prezenty itp., ale jak mam urodziny mogłaby chociaż zadzwonić lub kupić mi symbolicznie czekoladę za 2 zl. Ja zawsze na każde jej święto dzwonię lub jeżdżę i starannie dobieram prezenty (np. sprzęt AGD do kuchni lub dobre kosmetyki). I niech mi ktos nie napisze, że nie ma moja teściowa kasy, bo na wódę jakoś zawsze ma.... W sumie rzadko ją widzę i nie jest tak, że jakoś jej nie cierpię czy coś. Jest mi obojętna, czasem nawet jest mi jej żal. Wkurza mnie tylko, że nie potrafi nigdy powiedzieć "dziękuję" czy "przepraszam", bo zawala na całej linii, a potem zjawia się i udaje, że jest śmiertelnie na wszystko chora, trzeba koło niej skakać, troszczyć się, wzywać pogotowie itp. a sama nawet nie spyta, jak się czuje moje dziecko... Ehhh... Szkoda mi najbardziej, że mój synek ma o jedną babcie mniej.
          • Gość: jaija Re: Teściowa- obiekt budzący agresję. Dlaczego? IP: *.elblag.dialog.net.pl 18.06.07, 16:07
            To przykre, ale Twoja teściowa jest po prostu alkoholiczką, więc nie ma też
            czego od niej wymagać, chyba, że leczenia.
            • Gość: green Re: Teściowa- obiekt budzący agresję. Dlaczego? IP: *.autocom.pl 18.06.07, 19:25
              Gość portalu: jaija napisał(a):

              > To przykre, ale Twoja teściowa jest po prostu alkoholiczką, więc nie ma też
              > czego od niej wymagać, chyba, że leczenia.

              Wiem. O leczeniu nie ma mowy, bo jak większośc alkoholików i ona wszystkiego się wypiera i nie dopuszcza do siebie mysli, że ma "z tym" jakis problem. Dlatego nie wymagam, ale marzy mi się, że pewnego dnia przyjdzie do mnie i powie: wiesz co, przepraszam, że nie przyjechałam, ale popiłam sobie i nawet nie zadzwoniłam, bo zwyczajnie miałam gorsze dni. A nie zjawia się nagle i udaje, że nie ma tematu, albo płacze co 5 minut z byle powodu, by tylko niewygodnego tematu uniknąć. I wtedy mogłabym powiedzieć, że moja teściowa jest alkoholiczką, ale poza tym to w porządku babeczka...
              Dobra, nie smucę :) Przecież to nie forum do smucenia :).
              Pozdrawiam
              • Gość: jaija Re: Teściowa- obiekt budzący agresję. Dlaczego? IP: *.elblag.dialog.net.pl 18.06.07, 22:26
                I wtedy mogłabym powiedzieć, że moja teściowa jest alkoholiczką, ale poza
                > tym to w porządku babeczka...

                No widzisz, z alkoholikami nie ma, że są fajni. Postępują właśnie tak, jak
                Twoja teściowa - uciekają, udają, kluczą. Niemniej życzę powodzenia i poprawy
                kontaktów, jak również tego, żeby teściowa przestała pić :)
    • Gość: Arik Re: Teściowa- obiekt budzący agresję. Dlaczego? IP: 142.204.20.* 18.06.07, 18:06
      A moja tesciowa jest super - wyluzowana, dorze pod sufitem poukladane, nie
      czepia sie i jest konkretna. Zycia latwego nie miala, teraz podchodzi do niego z
      dystansem i zrozumieniem.

      Co prawda milosc do tesciowej rosnie wprost proporcjonalnie do kwadratu
      odleglosci, wiec ja swoja kocham bardzo bo dzieli nas ocean.

      Nie bojcie sie byc tesciowymi, mysle ze znaczny odsetek jest w porzadku, tylko
      trzeba nie dac sie zwariowac. Problem sie tez kumuluje przez mieszkanie na kupie.
      • othala76 Re: Teściowa- obiekt budzący agresję. Dlaczego? 20.06.07, 16:03
        Co prawda milosc do tesciowej rosnie wprost proporcjonalnie do kwadratu
        odleglosci, wiec ja swoja kocham bardzo bo dzieli nas ocean.

        ŚWIETA PRAWDA!!!! odkąd moja teściowa mieszka 900km ode mnie jest swietnie: nie
        zrzędzi, nie wymadrza się (bo to taki typ co ma ZAWSZE rację), dzwoni rzadko...
        no miodzio!!!
    • Gość: Owca Mała Re: Teściowa- obiekt budzący agresję. Dlaczego? IP: *.chello.pl 18.06.07, 22:11
      A ja bardzo, ale to bardzo mam sobie za złe, że wkurzam się na swją teściową...
      W głównej mierze wynika to po prostu z ogromnej różnicy między nią a moją mamą.
      Na swoją mamę też się czasem wkurzam, nota bene. Serio, chciałabym być dobrą
      synową, bo teściowa złym człowiekiem nie jest, ale ma pewne irytujące przywary.
      Największą wadą mojej teściowej (niestety odziedziczył to po troszku mój mąż)
      jest nieumiejętność komunikowania się. Mimo tego, że istnieje coś takiego jak
      telefon, zawsze zaskakuje mnie swoimi pomysłami...
      Otóż... dzwoni wieczorem jednego dnia, żęby oznajmić, że następnego dnia w
      południe przyjeżdża do nas co najmniej na tydzień (małe dziecko, ja w ciąży,
      małe mieszkanie itp.). Zupełny brak liczenia się z planami innych osób.
      Kupuje nam masę niepotrzebnych rzeczy, a nie jest osobą majętną, co zawsze
      podkreśla. Wiem, jestem niewdzięczna i w ogóle, ale dlaczego np. nie zapyta,
      jaki rozmiar ubranek potrzebujemy dla dzieci, jaki rozmiar skarpet potrzebny
      jest dla jej syna a mojego męża...? Po prostu szkoda kasy na coś, z czego nie
      będzie w ogóle nikt korzystał. Kiedy teściowa zorientuje się, że kupiła rzecz
      zbędną, rozkłada ręce i mówi: "A skąd ja mogłam wiedzieć...?".
      Ale myślę, że jestem na dobrej drodze, żeby ją polubić i żeby dać jej szansę
      polubić mnie. Staram się...
      • Gość: aszu Re: Teściowa- obiekt budzący agresję. Dlaczego? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.07, 19:06
        moja powala wszystkie opisane tu tesciowe,bo ma alzheimera
        i wiem ze to tylko choroba ale kiedys ją mogę zabić bo jej syn
        sie na nią wypiął a ja zięć muszę się z nia meczyć. A fizycznie jest
        zdrowa jak kobyła mimo 75 lat. czasmi mamy naprawdę dość wszystkiego
        i to chyba świeta prawda że ktoś kto sam czegoś takiego nie przezył nie jest w stanie zrozumieć co znaczy opieka nad chorym na alzheimera. Opiekunki wytrzymują zaledwie kilka godzin i nik nie chce się podjąć opieki za zadne pieniądze, a my ja mamy 24 na dobe.... horror..Więc chyba powimo moich złorzeczeń pójdę żywcem i w gumowcach do nieba...nie sądzicie?
      • Gość: Flumka Re: Teściowa- obiekt budzący agresję. Dlaczego? IP: 82.146.230.* 21.06.07, 23:06
        A moja teściowa mnie nienawidzi. Uwielbiała ostatnią eks mojego Ukochanego, była
        bardzo zawiedziona, że zerwał z nią na moją korzyść. Naloty kontrolne na
        mieszkanie to był standard, a dokładniejsza była niż SANEPID. Niechlujna byłam
        strasznie, bo nie miałam czasu, żeby myć okna w całym mieszkaniu co tydzień,
        oczywiście to co gotowałam to były ochłapy w sosie z pomyj. Urządzała mi takie
        akcje, że raz nie wytrzymała moja połówka. Teściowa usłyszała o sobie kilka słów
        prawdy i od tego czasu zerwała z nami wszystkie kontakty. Naprawdę byłam dumna z
        tego, że mój mężczyzna stanął w mojej obronie, jak rycerz w obronie uciśnionej
        dziewicy:):)
    • kachna.kachna Re: Teściowa- obiekt budzący agresję. Dlaczego? 21.06.07, 23:36
      Ja na moja tesciowa sie uodpornilam-po 9 latach malzenstwa trzeba albo wrzucic
      na luz albo sie rozwiesc. Ale ogolnie jestem zla synowa poniewaz:
      -moi rodzice (juz nie zyja) byli do niczego- mama nie gotowala rodzinnych,
      niedzielnych obiadow na 10 osob i jej nie zapraszala, bo wolala sobie w
      niedziele poczytac(tesciowa nie zapraszala, jest po rozwodzie, ma jedna
      emeryture-a moi rodzice byli bogaczami bo mieli az dwie)a ojciec mial kosztowne
      hobby-wedkarstwo (kto to widzial wyrzucac kase na robaki)
      - ja tez odziedziczylam to po mamie-wole czasami pojsc z rodzina do restauracji
      zamiast sie katowac pol niedzieli w kuchni
      - jak juz cos ugotuje to do niczego, bo do zupy i sosow nie dodaje pol kilo
      maki i syn, biedne dziecko 178/85 jest zaglodzony
      - nie smaruje jej syna i wnuka "brynda" jak sa chorzy a wiadomo ze "brynda" to
      najlepsze lekarstwo
      -nie wierze w zjawiska paranormalne typu samoistne spadanie obrazow, luster-
      wtedy gdy ktos ma umrzec
      - nie lubie plot, szczegolnie w gronie sasiadek.
      Ach glupich przykladow znalazloby sie milion. Ale w niektore zjawiska
      paranormalne wierze. Kilka lat temu naciskala, zebysmy 2 mieszkania (male)
      zamienili na jedno wieksze i zamieszkali z nia. Mielismy wziac z mezem kredyt.
      Az siostra z zagranicy dzwonila, zebym tego nie robila. I bach-stracilam z dnia
      na dzien prace, kredyt oczywiscie nie dostalismy i do tej pory mieszkamy sobie
      spokojnie w naszym malym mieszkaniu i jest nam suuuuper dobrze.
      • kachna.kachna Re: Teściowa- obiekt budzący agresję. Dlaczego? 21.06.07, 23:47
        Ale chyba ten watek sie zrobil troche nie na temat-mialysmy opowiadac dlaczego
        jestesmy zlymi synowymi a nie najezdzac na tesciowe :)
        Ale pomimo to : wyjechalismy z rodzinka na wczasy-klucze od mieszkania miala
        moja tesciow i moi rodzice (podlewanie kwiatkow i opieka nad chomikiem).
        Tesciowa sie wkurzyla, ze wchodzila do mieszkania a tu kwiatki podlane lub
        wchodzi a tu moja mama. I wymienila nam zamki w drzwiach. Wracamy umeczeni po
        calodniowej podrozy, z kilkuletnim synem, walizami a tu klucze nam nie pasuja
        do naszego wlasnego mieszkania:) Zanim przytelepala dupsko minela godzina. Nie
        odzywalam sie do niej 10 miesiecy, a typem jestem wybuchowym-najpierw sie
        nakrzycze a za kilka minut mi przechodzi. W tym wypadku tak nie bylo.
        • Gość: kasia Re: Teściowa- obiekt budzący agresję. Dlaczego? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.07, 08:18
          Ha watki mi sie pomieszaly, trudno
      • siasiunia1 Re: Teściowa- obiekt budzący agresję. Dlaczego? 24.06.07, 13:56
        >Ale w niektore zjawiska
        > paranormalne wierze. Kilka lat temu naciskala, zebysmy 2 mieszkania (male)
        > zamienili na jedno wieksze i zamieszkali z nia.

        Kochan to nie bylko zjawisko paranormalne tylko Twoja siostra byla Twoim
        aniołem stróżem :D
    • Gość: Becia Re: Teściowa- obiekt budzący agresję. Dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 08:26
      Zadzwoniła najpierw do mnie czy może przyjechać.Taki rekonesans.Ostatecznie jak
      po moim jak mama ma ochotę zapraszam ochoczo skorzystała.z siostrą.W przedpokoju
      ściągnęły buty.mimo moich protestów.Paradowały na szczęście w
      rajstopach.Niestety śmierdzących.Teściowa nie myje nóg,bo woda droga.Dzięki
      wodomierzom ma nawet za nią zwrot.Piękne letnie popołudnie,mieszkamy w
      domku.Zrobiłam piknik na podwórku.Kolorowy obrusek,porcelanowe filiżanki
      talerze.Teściowa z kwaśną miną.Jednak cwałuje... w rajstopach.Na moje uwagi,że
      niby może założy na dwór buty,leci do stołu jak strzała.no bo nie ucierpi.Ona
      nie,ale moje dywany.Mąż przynosi pantofle.Teściowa zaczyna perrorę co ona by
      posadziła tu jeżynki,tam malinki,ówdzie tulipany.mnie wystarczy trawa,wnętrze
      domu ważniejsze,tak jak i człowieka.No ale Bogusia(sąsiadka z działki w wieku
      zbliżonym do nie)w ciąży,tyle posadziła.Teściowej zimno,ha w moim mieszkaniu
      jeszcze zimniej.Przywiozła mężowi koszulę(na imieniny).Niby dziewicza bo w
      folii.folia dziwnie pachnie.Nic to.Koszula 100% poliester.siedzimy wszyscy,a ona
      do męża co dostałeś od teściowej.Szkoda,że nie pokazał(też koszula w kratkę
      100%bawełna).Teściowej zimno.no czas jechać,chyba,że przejdziemy do
      pokoju.Pomijam tą sugestię,mówiąc o świeżym powietrzu,o tym jak chętnie
      wykorzystujemy czas wolny nawet jedząc przed domem.Wychodzą.Teściowa proponuje
      zamknąć okna w domu,bo się przeziębimy.Ha,przy 25 stopniach.Koniec
      wizyty:).Pobyły może w sumie ze 20 minut w mieszkaniu,ale pozostał smród starego
      potu,także z pod pach.Wiadomo do syńcia elegancko,w koszulowej bluzce ze
      sztucznego tworzywa,ale w koralach.Dzwoni,że dotarła.Standartowe słowa,wspominam
      o książce.Kobieta w szoku,że czytam,bo ona nie miała czasu.Ciekawe.Nie miała
      gospodarstwa,jedno dziecko,mieszkanie w bloku.Nie powiedziałam,że moi rodzice
      ciężko pracowali,w domu robili wszyscy,a jednak książki się czytało.Wiadomość z
      ostatniej chwili.Koszula jest za mała.Opięte rękawy,nie dopima się.Oddaliśmy na PCK.
      • Gość: wesa Re: Teściowa- obiekt budzący agresję. Dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 22:49
        ile masz lat i czy przezylas jakas powazna chorobe w rodzinie, ktora zakonczyla
        sie smiercia kogos bardzo bliskiego dla ciebie?...........
    • Gość: tolo Re: Teściowa- obiekt budzący agresję. Dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 11:14
      Chyba jestem pierwszym facetem na forum.Moja teściowa potrafi wyprowadzić
      człowieka z równowagi.Chętnie bym jej przyłożył,ale kobiet nie biję.W tym
      wypadku nawet szkoda.Odwiedza nas regularnie co dwa tygodnie i od progu
      atakuje.bo nie chodzimy do kościoła,bo rozpuszczamy psa,bo za mało jej zdaniem
      zarabiam,przecież mogę dorobić zamiast siedzieć przed kompem.Żonę też
      poucza.Ciągle dopytuje o wnuki.A co ją to obchodzi.Uważa,że żyje zgodnie z
      doktryną kościoła.Tylko,że ciągle obgaduje wszystkich do żony i do mnie jak ma
      dzień dobroci dla zięcia.U siebie poprawia po mnie kapę,krzesła.Nie lubi mojej
      rodziny i daje to odczuć werbalnie.Znosi nam masę niepotrzebnych rzeczy.Pewnie
      chciałaby księcia z bajki,a ja co?Człek przeciętnej urody,żaden lekarz tylko
      skromny nauczyciel,rodzice choć po studiach biedni jak myszy kościelne.Teściowa
      nie pachnie milutko,nie ma za grosz poczucia humoru.Za to teścia mam w
      pytę.Biedne chłopisko!!!
Pełna wersja