DOBRY DOWCIP ostatnio zaslyszany: reanimacja

23.07.07, 19:34
Dowcip lepiej sie opowiada niz pisze wiec zmienilem pare rzeczy.

DOWCIP O PANU JACKU:

Byl sobie raz pan Jacek ktoremu ciagle psul sie samochod. W pewien ulewny
wieczor znowu mu sie ten samochod popsul a ze lalo jak z cebra postanowil
skorzystac z okolicznego malego hoteliku. Niestety, wlasciciel powiedzial
panu Jackowi ze miejsc w hotelu nie ma.
- Poratuj pan - mowi pan Jacek - przeciez nie moge wrocic pieszo do domu w
taka ulewe.
- No dobrze- odpowiada wlasciciel - dam panu miejsce na strychu. Mam tam duze
lozko po tesciowej. Jest tylko jedna rzecz o ktora prosilbym pana: ja mam
taka strasznie glupia corke ktora lubi sie bawic w doktorka. Ona czesto
chodzi na strych w nocy, wiec jakby ja pan zobaczyl, prosze nie zwracac na
nia uwagi, ona naprawde ma niewiele w glowie. Nie wykorzysta pan glupiej -
niewinnej?
Pan Jacek dal slowo, zgodzil sie, oczywiscie, poszedl na strych, zdjal
skarpety, polozyl sie wygodnie na lozku tesciowej i juz mial zamykac oczy
kiedy uslyszal delikatny glosik zza drwi:
- Czy to pan Jacek?
- No... tak...
- A czy chcialby pan zabawic sie w doktorka?
Pan Jacek od razu pomyslal ze to musi byc ta glupia corka wlasciciela, wiec
dpowiedzial:
- Dziewczyno, wiem ze ty jestes bardzo glupia, idz spac i daj mi spokoj.
Po kilku minutach ciszy drzwi otworzyly sie skrzypiac. Pan Jacek poderwal sie
i zapalil swiatlo. I coz widzi! W drzwiach stoi przepiekna osiemnastolatka
skapo ubrana, tyleczek jak u Szakiry, cycuszki jak jabluszka, wlosy do pasa,
slowem miodzio. Dziewcze ociera sie przymilnie i pyta ponownie:
- Panie Jacku, moze zabawimy sie w doktorka?
Pan Jacek zaczal sie pocic, ale zamknal oczy i odpowiada twardo:
- Nie, ja wiem ze jetes glupia, prosze odejdz...
Na co dziewczyna ocierajac cycuszkami o drzwi:
- Pani Jacku, zabawmy sie w doktorka, rozloze nozki...
Pan Jacek zbity z tropu nie wiedzial co odpowiedziec. Poczul ze ma straszna
chec na dziewczyne ale przypomnialy mu sie slowa wlasciciela i sam fakt ze
wlascicielowi dal slowo, wiec odpowiedzial slabo:
- nie, prosze odejdz...
Dziewcze nie ustepowalo. Wyciagnelo cudne raczki i przemowilo:
- Pani Jacku, prosze spojrzec na te piekne raczeta... ja potrafie duzo rzeczy
nimi zrobic... pobawi sie pan w doktorka?
Pan Jacek caly czerwony, oddychac nie moze, czlonek mu sie gotuje, czuje ze
zaraz wybuchnie, wiec chrzaka prawie bez sil:
- Kochana, wiem ze jestes glupiutka, nie moge cie wykorzystac dalem slowo
Twemu ojcu, prosze odejdz, blagam!!!
Ale dziewczyna nie ustepowala. Spojrzala na pana Jacka pieknymi kocimi oczami
i wkladajac paluszek do buzi wyszeptala namietnie:
- Panie Jacku, jezeli pan sie zgodzi pobawic w doktorka to rozloze nozki,
zrobie co trzeba jedna raczka, druga raczka i jeszcze jezyczkiem!
Pan Jacek zemdlal prawie, tego juz zniesc nie mogl bo mu zona nigdy loda w
zyciu nie zrobila. Zerwal sie z lozka i podbiegl do dziewczyny i wola:
- a ch..j z tym ze jestes glupiutka, chodz tu do mnie pobawimy sie w
doktorka!!!
.....

Na co dziewczyna usmiechnela sie szczerze, stanela w rozkroku, zlapala za
uszy
rekami i krecac lokciami wywalila jezyk mowiac: "aaaaaa"...
    • zielony.koala Re: DOBRY DOWCIP ostatnio zaslyszany: reanimacja 24.07.07, 09:47
      Jedzie sobie baba i się cieszy, ze jej się koła kręcą... =)
      • Gość: madzia Re: DOBRY DOWCIP ostatnio zaslyszany: reanimacja IP: *.messagelabs.net 24.07.07, 10:46
        Wrócil syn z pracy w Anglii na swoja wies. Zwraca sie do niego ojciec
        -Idz rozrzuc gnój
        -What ?- pyta syn.
        -Lot krowy I lot konia -odpowiada ojciec.
    • czwarty.wymiar Zależność 24.07.07, 16:59
      Dowcipność tej historyjki jest odwrotnie proporcjonalna do jej długości.
      • wymiatator1 Re: Zależność 24.07.07, 23:04
        To fakt, beznadziejny ten dowcip. Ja znam lepszy:
        Jak długo trzeba patrzeć na teściową jednym okiem??

        Aż się muszka ze szczerbinką zejdzie.
        • Gość: Marek Re: Zależność IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.07, 13:07
          Nie jednym okiem, tylko przymrużonym.
          • czwarty.wymiar Re: Zależność 27.07.07, 16:13
            Bez sensu gadasz.
    • Gość: xyz Re: DOBRY DOWCIP ostatnio zaslyszany: reanimacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.07, 17:07
      Spotyka się dwuch kolesi:
      - jaki prezent zrobiłeś swojej żonie na 25. rocznicę ślubu?
      - zafundowałem jej wycieczkę do Bangladeszu.
      - oooo musi być zadowolona!
      - a jaki prezent zrobisz jej na 50. rocznię?
      - pojadę po nią.
      • Gość: DanTel Re: DOBRY DOWCIP ostatnio zaslyszany: reanimacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.07, 14:14
        dowcip starego rury banalny i sprośny.Znam lepszy.
        Wiecie co się dzieje z niepuszczonymi bąkami.
        Otóż niepuszczone bąki trafiają do mózgu i tak rodzą się gó..ane pomysły.
        • 1234t4 Re: DOBRY DOWCIP ostatnio zaslyszany: reanimacja 26.07.07, 15:56
          Do domu klienta apteki dzwoni aptekarz:
          - Dzień dobry, przepraszam, że pana niepokoje, ale zaszła pomyłka przy
          wczorajszym zakupie.
          - Taaak? A co się stało?
          - Kupował pan tymianek dla teściowej, a my omyłkowo wydaliśmy cyjanek.
          - No i jaka to różnica?
          - Cztery pięćdziesiąt

          Wypadek samochodowy.
          Kierowca siedzi w rozpierdzielonym samochodzie z wybałuszonymi oczami, a
          policjant zwraca się do niego z ojcowskim pouczeniem w te słowa:
          - No i widzi pan? Pan zapiął pas i nawet pan nie draśnięty, a pana kobieta nie
          zapięła i teraz się wala tam w krzakach z penisem w zębach.

          Ok godz. 16:00 młoda kobieta zatrzymuje na Marszałkowskiej taksówkę:
          - Proszę pana, na Okęcie, muszę zdążyć na samolot o 17:00.
          - Ależ oczywiście, migusiem - odpowiada taksówkarz i "rusza z kopyta"
          Jadą tak 20 minut, 40 minut...
          - Daleko jeszcze? - pyta kobieta
          - O Boże, kto tu jest? - podskakuje taksiarz




          --------------------------------------------------------------------------------



          Zdażył sie wypadek - Polak (fiat 126p) z Niemcem (VW passat) się zderzyli,
          samochody do kasacji, totalna rozpierducha.
          Z samochodu wychodzi Niemiec, machnął ręką:
          - Etam.. 3 miesiące pracy.. a co tam, kupie sobie nowy.
          Polak wyłazi cały zapłakany:
          - Eh.. całe życie pracowałem, co ja teraz zrobię.
          Niemiec na to:
          - To po ch.. sobie taki drogi kupowałeś?

          Młody chłopak pierze dżinsy i mruczy:
          - Nikomu nie można ufać, nikomu
          Na moment przerywa pranie:
          - Nawet sobie - kontynuuje wściekły - Przecież tylko pierdnąć chciałem...

        • 1234t4 Re: DOBRY DOWCIP ostatnio zaslyszany: reanimacja 26.07.07, 15:57
          Opowiada przy herbacie hydraulik Patryk.
          - Dostalim kiedyś wezwanie. Jedziem, patrzym, a tam roboty do ch..a. Zakasalim
          rękawy i po 3-ech godzinach roboty było do kolan.

          Wczoraj na skrzyzowaniu rownorzednym zderzyly sie BMW 850 i Jeep Cherokee.
          Kierowcy i pasazerowie odniesli niegrozne rany postrzalowe.




          --------------------------------------------------------------------------------



          - Wiesiek, co robisz?
          - Palę.
          - Co palisz?
          - Trawkę.
          - Jaką trawkę, Wiesiek?!
          - Co "jaką trawkę"?
          - Palisz.
          - Palę.

          Sa dwa okopy: niemiecki i polski.
          I tak walcza ze soba, strzelaja do siebie, ale jak na razie zadna ze stron
          nikogo nie trafila. Az wreszcie jeden z Polaków powiedzial:
          - Te, jakie jest najpopularniejsze imie niemieckie?
          - Hmmmm... Moze Hans?
          - O! Dobre! Krzykniemy Hans, i moze jakis jelen sie wychyli to go zastrzelimy.
          No i wolaja:
          - Hans!
          - Ja!? - Szwab sie wychylil... JEB! Dostal kulke.
          - Hans!
          - Ja!? - JEB! Nastepny...
          - Hans!
          - Ja!? - JEB!
          I tak ich powybijali, zostalo tylko kilku... Siedza te szwaby i mysla:
          - Moze my tez tak zrobimy?
          - Ja! Jakie jest popularne imie polskie?
          - Moze Zdzichu?
          - Ja gut!
          I rycza:
          - Zdzichu!
          - (cisza)
          - Zdzichu!
          - (cisza)
          - Zdzichu!
          - Zdzicha nie ma jest na wakacjach... To ty Hans?
          - Ja!
          - JEB

        • 1234t4 Re: DOBRY DOWCIP ostatnio zaslyszany: reanimacja 26.07.07, 15:58
          Zenek po pracy poszedł na piwko. Kiedy lekko podchmielony wrócił do domu,
          zastał w przedpokoju żonę w masce p-gaz i stroju sado-maso, którą od tyłu ostro
          zapinał sąsiad. Wpie..ł sąsiadowi, żonę wyrzucił na klatkę schodową a sam
          wyciągnął piwko z lodówki i zasiadł przed telewizorem. Pstrykając kanałami
          zastanawiał się co zrobić z tą dziwną sytuacją. W końcu rozejrzał się po
          pokoju, wstał, przeprosił sąsiada, wpuścił sąsiadkę z powrotem do środka i
          poszedł do swojego mieszkania.


          Żyło sobie dwóch myśliwych. Jeden do domu przychodził zawsze z pustymi rękami,
          drugi natomiast codziennie upolował sarnę, wilka czy jakiegoś innego zwierza.
          Pierwszy myśliwy nie wytrzymał w końcu i zapytał drugiego
          - Jak ty to robisz, że zawsze jesteś w stanie coś upolować?
          - To proste. Najpierw znajduję jakąś norę, podchodzę do niej, wołam uu uu!
          Odpowiada mi uu uu! Potem wkładam do nory lufę i strzelam - zawsze coś upoluję.
          Drugi myśliwy nie bardzo chciał wierzyć, ale poszedł do lasu, odnalazł norę
          królika, zawołał uu uu! odpowiedziało mu uu uu! strzelił, potem rozkopał norę i
          miał królika!! Zadowolony zaczął polować w ten sposób - najpierw na
          małe zwierzęta (króliki, lisy), potem wpadł na to, że jaskinia niedźwiedzia to
          też taka wielka nora i udało mu się i jego upolować. W końcu, gdzieś pośrodku
          lasu znalazł wieeelką norę, większą nawet od tej niedźwiedziej.
          Podchodzi więc do niej, woła uu uu! odpowiedziało mu uu uu!, strzelił i...
          przejechał go pociąg...

        • 1234t4 Re: DOBRY DOWCIP ostatnio zaslyszany: reanimacja 26.07.07, 15:59
          Nauczycielka (rok 1945) pyta dzieci:
          >- Dzieci kto i jak z was pomagał żołnierzom na fronciei?
          >Nastia:
          >- Wysyłałam na front tabakę i tytoń.
          >Masza?:
          >- Pomagałam mamie robić opatrunki.
          >Nauczycielka:
          >- Zuchy! Wowa a Ty:
          >- A donosiłem żołnierzom pociski!
          >- Wowa, to ty jesteś bohaterem dzisiejszego dnia! A czy Tobie podziękowali?
          >- Tak, powiedzieli mi "Sehr gut, Władimir!"
          >
        • 1234t4 Re: DOBRY DOWCIP ostatnio zaslyszany: reanimacja 26.07.07, 16:00
          na pogotowie wpada chlop, z zawinietymi dlonmi w pokoszulek i krzyczy:
          Pomocy!!!!!
          Lekarz odwija, patrzy a gosc nie ma palcow u obu rak.
          Zdenerwowany doktor mowi, widzi pan przy dziesiejszej technice medycznej
          doszylibysmy panu te palce gdyby je pan przyniosl.
          Przyniosl? A czym je qorwa mialem pozbierac?:(


          • buc12 Re: DOBRY DOWCIP ostatnio zaslyszany: reanimacja 26.07.07, 17:33
            up
    • stary_rura Re: DOBRY DOWCIP ostatnio zaslyszany: reanimacja 26.07.07, 17:37
      dowcip o panu jacku traci jak jest napisany. W ustach mlodej damy jest
      miodzio!!!!
    • Gość: Sven Hannawald Re: DOBRY DOWCIP ostatnio zaslyszany: reanimacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.07, 19:16
      moze to nie dowcip, ale komentarze na onecie czasami tez sa dobre...
      dzisiaj na przyklad przeczytałem artykul pt. "Mateja odżył", o tym, ze na
      ostatnich treningach w Zakopanem spisywał sie on bardzo dobrze, oddal dwa równe
      skoki ponad 120 metrów, nie zamierza konczyc kariery, itp...

      oto niektore komentarze:

      to dlatego zawsze tak kiepsko skakał, bo był nieżywy:-)
      Powrót żywych trupów - wpisujcie inne horrory z Mateją.
      Zakopiańska masakra nartami Mateji
      Wiem ile skoczyłeś ostatniej zimy
      Skocznie mają oczy
      Klątwa Czarnego Roberta "Na krańcu buli"
      Mumia
      Koszmar minionej zimy
      Latająca furia
      Straszny film 5 - Mateja w konkursie druzynowym
      Zabójcze deski 3
      Helikopter w ogniu
      Dywizjon 303
      Czy leci z nami Mateja
      Biali nie potrafią skakać (z wyjątkiem Matei)
      Latający Cyrk Roberta Matei
      Władca przestrzeni
      Mateja - człowiek, który został skoczkiem
      Robert - skoczek, który pozostał człowiekiem
      Szeregowiec Ryanair
      Kapitan Grawitacja
      Stawiam na Roberta Banana
      40latek - Motylem jestem
      3 Mateje i pogrzeb
      Ostatni Mohikanin
      Przekroczyć próg nadziei
      Orzeł wylądował
      Daleko od skoczni
      O jedną Mateję za daleko (Mateja = ok 88 metrów, podobno na igrzyskach w
      Pekinie zostanie rozegrany sprint na dystansie jedej Matei)
      Lot nad kukułczą bulą
      Robert M. - nowy serial Tvn
      Robert może skacze, ale tylko latem, bo w zimie niszczy organizatorom dekoracje
      z choinki na buli:-)

      Pozdrawam onetowcow i oczywiscie Roberta Mateję:-)


    • nurse_manager Memorandum 27.07.07, 15:02
      Do: Stary_rura
      Od: Nurse_manager
      Data: 27.07.07
      Re: Dobry Dowcip - reanimacja

      Watek "Najlepszy uslyszany DOBRY dowcip" istnieje i nie wymaga leczenia. Nie
      zauwazony zatrzymania krazenia oraz czynnosci oddechowej. Powyzszy watek ma sie
      dobrze i ma blisko 400 postow do konca, po ktorym moze byc OTWAERY na nowo po
      nazwa np. "bis". Reanimacja tegoz watku NIE JEST POTRZEBNA.
    • carwszechrusi Przychodzi pedal na basen... 27.07.07, 23:06
      Przychodzi pedal na basen i sie pyta drugiego

      -ty stary jaka woda
      -ch..owa
      -super to skacze na dupe
      • zuziala Re: Przychodzi pedal na basen... 30.07.07, 17:10
        syn do ojca :
        tatooo daj 10 zł
        5 zł?! a na co ci 2 zł?
        masz 1 zł , przynieś resztę!!!
    • Gość: julka Re: DOBRY DOWCIP ostatnio zaslyszany: reanimacja IP: 62.87.236.* 30.07.07, 20:52
      Miala baba papuge w oknie .przechodzil policjant droga a papuga do niego wola
      -Polijant ty glupi .Policjant popatrzyl w okno i poszedl .Tak przez 3 dni papuga
      wolala az policjant poszedl do baby i mowi zeby uspokoila ta papuge bo zaplaci
      mandat .W kolejnym dniu policjant idzie do pracy a papuga wola policjant ..
      .Policjant popatrzyl w okno a papuga mowi Ty wiesz co ci chcialam powiedziec .
    • Gość: vp Re: DOBRY DOWCIP ostatnio zaslyszany: reanimacja IP: *.rzeszow.mm.pl 30.07.07, 21:59
      Nie zasłyszany, ale przeczytany na forun bankier.pl
      Jeżeli ktoś nie wie, to forum dotyczy spraw finansowych, ze szczególnym
      uwzględnieniem gry na futach (kontraktach terminowych) ;-)

      Środek nocy, z baru wychodzi nawalony facet i chce iść do domu, jednak
      nogi odmawiają mu posłuszeństwa. Pod barem stoi jedna taksówka, więc facet
      sprawdza swój portfel i wylicza że ma 15zł. Podchodzi więc do taksówkarza
      i pyta:
      -Panie ile za kurs na Sienkiewicza?
      -O tej porze to 20.
      -A za 15 nie da rady?
      -Za 15 nie opłaca mi się silnika odpalać.
      -Panie niech Pan się zlituje, późno jest, zimno, ja jestem wcięty, do
      domu daleko.
      -Facet spadaj i nie zawracaj mi głowy.
      Więc nie było wyjścia facet poszedł na pieszo do domu. Następnego dnia
      idzie ten sam facet ulicą i widzi długą kolejkę taksówek a na samym końcu
      kolejki stoi ten niemiły taksówkarz. Facet podchodzi więc do pierwszej
      taksówki i
      mówi:
      - Ile za kurs na Sienkiewicza?
      - 20zł. - mówi taksiarz.
      - Ja dam panu 50zł za kurs ale w czasie jazdy zrobi mi pan loda.
      - Spadaj zboku bo zaraz ci dowale.
      Facet podchodzi do 2 taksówki: Ile za kurs na Sienkiewicza?
      - 20zł. - mówi taksiarz.
      - Ja dam panu 50zł za kurs ale w czasie jazdy zrobi mi pan loda.
      - Spadaj zboku bo nie ręcze za siebie.
      Facet podchodził do każdej taksówki i sytuacja powtarzała się.
      Podchodzi do ostatniej taksówki - tej spod baru - siada i mówi do
      kierowcy:
      - Proszę na Sienkiewicza. Tylko proszę ruszać powoli, chciałbym pomachać
      do wszystkich taksówkarzy.
      • Gość: vp Re: DOBRY DOWCIP ostatnio zaslyszany: reanimacja IP: *.rzeszow.mm.pl 30.07.07, 22:20
        He, he drugi z tego samego źródła co powyżej ;-)

        Facet miał problem, bo jego "ptaszek" miał pół metra długości. Chodził do
        lekarzy, znachorów... wreszcie trafił do wróżki. Wróżka poradziła mu, aby
        udał się do lasu i znalazł duży kamień, a pod nim krasnoludka. Facet
        musiał
        zadać mu takie pytanie, na które odpowiedź brzmieć będzie "nie". Gość
        poszedł do lasu, znalazł krasnoludka i zastanawia się, jakie mu tu zadać
        pytanie. Wreszcie pyta:
        - Krasnoludku... wyjdziesz za mnie?
        Krasnal zdziwiony odpowiada:
        - Nie!
        Facet wraca do domku. Mierzy, patrzy, a tu 40 cm!!! No ale tak sobie
        myśli,
        że to jeszcze trochę za dużo. Wraca do krasnala i pyta jeszcze raz:
        - Krasnoludku, wyjdziesz za mnie?
        - Nie! - odpowiada już trochę zniecierpliwiony krasnoludek.
        Po powrocie do domu facet stwierdza, że teraz ma już tylko 30 cm. Tak
        sobie
        myśli, że jak będzie miał 20 cm to już będzie idealnie! Wraca do lasu i
        jeszcze raz pyta:
        - Krasnoludku... wyjdziesz za mnie?
        A wnerwiony krasnoludek wrzeszczy:
        - Nie, nie i jeszcze raz nie!!!
        • Gość: vp Re: DOBRY DOWCIP ostatnio zaslyszany: reanimacja IP: *.rzeszow.mm.pl 30.07.07, 22:24
          No ja nie mogę, ten najlepszy, źródło jak wyżej ;-)))

          Mówi ojciec do syna:
          - Synu, znalazłem ci wspaniałą kandydatkę na żonę!
          - Ale tato... sam potrafię znaleźć sobie dziewczynę... kto to jest?
          - To córka Kulczyka!
          - Suuuper! Trzeba było tak od razu!
          Ojciec udaje się do Kulczyka na rozmowę:
          - Dzień dobry Panu! Wydaje mi się, że znalazłem doskonałego kandydata na męża
          Pańskiej córki!
          - Wie Pan... ale ja nie szukam męża dla mojej córki...
          - Ależ to wiceprezes Orlenu.
          - Cudownie! To zmienia postać rzeczy!
          Następnie ojciec udaje się do prezesa Orlenu:
          - Witam Pana Panie prezesie! Przychodzę z dobrą nowiną - mam idealnego
          kandydata na wiceprezesa w Pańskiej firmie.
          - No tak.. Ale ja nie szukam nikogo na tę posadę.
          - Jest Pan pewien?! To zięć Kulczyka!
          - Ooo! Chyba, że tak!
      • Gość: hehe;-)) ja znałem w oryginale:) IP: *.smstv.pl 30.07.07, 23:43
        A businessman takes a vacation in Vegas. He has a horrible run of luck, and
        spends his life savings and maxes out his credit cards. All he has left is his
        airline ticket home.

        Getting into a taxi, he explains his plight to the cabbie. He offers to leave
        his drivers license or anything else until he can mail the fare to the taxi driver.

        "You ain't got ten bucks for the cab fare to the airport? Get out of my cab!"
        yelled the taxi driver.

        The man walks to the airport, flies home, and for the next year, he works very
        hard, and builds back his fortune. He goes back to Vegas, and this time he wins big.

        Feeling good about himself, he steps out of his hotel to leave for the airport.
        At the end of a long line of taxis, he sees the cab driver who refused to help
        him last year in his hour of need.

        He immediately figures out a way to get even with this guy.

        He gets into the first taxi and asks what the fare to the airport is. "Ten
        dollars." says the driver. He then asks how much for a blow job. "What? Get out
        of my cab."

        He proceeds down the line of taxis repeating the process and getting the same
        results.

        He finally gets into the cab with his old friend, and asks him how much to get
        to the airport. "Ten bucks," says the driver. "Good." he says to the driver.

        And as they cruise past all the other drivers in their cabs, he gives them all a
        smile and a thumbs up.
    • Gość: Asia Re: DOBRY DOWCIP ostatnio zaslyszany: reanimacja IP: 62.87.236.* 31.07.07, 07:10
      Wszedl sledz do zoladka polozyl sie na boku i lezy .Wszedl ogorek polozyl sie i
      lezy .Wslizglo sie jajko i lezy .Wlala sie wodka i mowi .A Wy co tu tak lezycie
      na gorze jest impreza .No to wracamy .I wrocili .
      • Gość: Herrher Re: DOBRY DOWCIP ostatnio zaslyszany: reanimacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.07, 08:41
        Zameldował się facet w hotelu, poszedł do pokoju. Patrzy, a tutaj pościel w
        nieładzie - no, wyraźnie uąywana. Łapie za telefon, dzwoni na recepcję i z
        pretensjami: - Proszę pani, ktoś spał w moim łóżku!!!
        Recepcjonistka: - E tam, zaraz spał! Kasłał całą noc.
      • Gość: Gwidon Re: DOBRY DOWCIP ostatnio zaslyszany: reanimacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.07, 18:15
        (Stare, ale niedawno słyszałem na nowo.)
        Facet na dyskotece przystawia sie do panienki. W pewnym momencie mówi:
        - Mój mały ma dziesięć centymetrów.
        - Phi!
        - Nie phi, tylko fi...
        • Gość: AgaL Re: DOBRY DOWCIP ostatnio zaslyszany: reanimacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.07, 17:10
          Był sobie polak rusek, niemiec i diabeł.
          Każdy z nich dostał od diabła Rottweiler'a , umieścił ich w osobnych
          pomieszczeniach i kazał każdemu nauczyć psa mówić w tydzień.
          Po tym czasie diabeł wchodzi do pokoju niemca: na kanapie leży
          Rottweiler, niemiec siedzi skulony ,pogryziony, znerwicowany w kącie
          i się trzęsie.
          Diabeł pyta: nauczyłeś psa mówić? nnnnieee - odpowiada niemiec.
          W pokoju ruska sytuacja się powtarza.
          Wchodzi do pokoju polaka: a na kanapie przed telewizorem leży polak
          a w kącie siedzi Rottweiler i się trzęsie.
          Diabeł pyta: Nauczyłeś psa mówić? nie - odpowiada polak a z kąta
          słychać: kłamie,C**j, kłamie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja