kobiety zdrabniają

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.07, 11:57
Zauważyłam ostatnio dziwny i irytujący zwyczaj panujący wśród wielu kobiet-
zdrabnianie wyrazów na potęgę. Pierwsze spostrzeżenia uczynione zostały w
oparciu o smsy od koleżanki, które są wprost najeżone zdrobnieniami- pracka,
kwiatuszki, sprzątanko, obiadek, mailik. Zwyczaj ten jest wyraźnie zauważalny
również podczas lektury forów nt. kosmetyków. Czytamy o kremikach,
balsamikach, brzuszkach, nóżkach, rzęskach, włoskach itp. Natomiast w czasie
bezpośredniej rozmowy z kobietami nie zauważyłam takiej tendencji do
zdrabniania...
A Wy macie jakieś spostrzeżenia w tym temacie?
    • alefajnie Re: kobiety zdrabniają 02.08.07, 12:25
      Ja też mam takie spostzeżonka, że nie malutko kobietek używa zdrobnionek.
      Papatki
      • Gość: zgrubiała Re: kobiety zdrabniają IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.07, 13:20
        A ja znam kilku facetów, którzy zdrabniają na potęgę.
      • Gość: Azorek Re: kobiety zdrabniają IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.07, 13:21
        Moja koleżanka zdrabniała "w temacie jedzonka"...Kawusia, herbatka, jajeczko, pomidorek, chlebuś z masełkiem, rosołek, kotlecik, rzodkieweczka i nalepsze - kakałko...
        W żadnym innym nie zdrabniała.

        Znam też panią, która zdrabnia wszystko: jej mąż zarabia pieniążki (daj nam Boże takie "pieniążki", to właściciel ogromnej, prężnej firmy...), pani jeździ autkiem (potężnym vanem), mają domek (coś ok.700m.kw.), przy domku ogródek (raczej park...), pani samruke brzuszek kremikiem...Ma ok. 50 lat i 90 kg najmniej i to wszystko brzmi zabawnie w jej usteczkach, choć jak najbardziej da się lubić, bo jest życzliwa, otwarta, pomocna.
        Mieszka w szerzej pojętym sąsiedztwie, spotykamy się na ulicy i zawsze pyta "Co tam serdeńko? Buźka zmartwiona?"
    • andulka7 Re: kobiety zdrabniają 02.08.07, 14:08
      Bardzo mnie irytują zdrabniające, szczebioczące ekspedientki oraz
      kelnerzy/kelnerki. To ma w zamyśle chyba zachęcić klienta do kupna/zamówienia,
      ale mnie i moją córkę odrzuca. Te wszystkie rozmiarki, numerki, żakieciki,
      perfumki, mydełka, klapeczki, rosołki, barszczyki, kotleciki, suóweczki
      Córce szczęka opadła najbardziej chyba wtedy, kiedy panienka w perfumerii
      zaproponowała jej "próbeczkę szmineczki". Od tego czasu obydwie mamy
      megauczulenie...
      A co do "pieniążków" to chyba jakieś narodowe skrzywienie. Tak, jakby mówienie
      o pieniądzach, nawet - a może przede wszystkim zwłaszcza dużych i legalnych -
      było czyms wstydliwym, a zdrobnienie miało w jakiś cudowny sposób
      legitymizować, "prać" te pieniadze. Skręcam się, kiedy polityk w TV
      mówi "pieniążki" o potężnych funduszach.
      W zasadzie nie zauważyłam, by kobiety zdrabniały częściej niż mężczyźni.
      Przynajmniej nie w moim otoczeniu. A ja wtedy nie owijam w bawełnę tylko pytam
      wprost: dlaczego tak zdrabniasz? Słyszę: "nooo... w zasadzie to nie wiem....
      tak się mówi..." Z reguły daję wtedy mini wykład (w tonie serdeczno-ugodowym),
      który o dziwo na ogół skutkuje. Nie wiem czy na stałe, ale takie osoby
      przynajmniej w moim towarzystwie się pilnują :)))
      Ponieważ jednak z reguły krępujemy się zwracać ludziom uwagę na błędy językowe,
      których oni są często zupełnie nieświadomi, długo jeszcze będziemy słyszeć
      teksty w rodzaju: " wczasy były drogie, ale bynajmniej pogoda dopisała". Nie
      zdajemy sobie sprawy, jak wiele osób nie zna znaczenia słowa "bynajmniej", a
      posługuje się z nim z lubością chcąc podkreślić swoją inteligencję, bo przecież
      to wyraz tak rzadki i "wykwintny", hehe
      Albo takie wtrącanie "jakby"... Wprawdzie już w odwrocie ale odpadłam, kiedy
      usłyszałam Patrycję Markowską mówiacą przez kamerami TV "jestem JAKBY córką
      swojego ojca..." Polak słuchający osobnika nadużywającego tego
      wyrazu "wygumkowuje" ten nieszczęsny wtręt i odbiera wypowiedź taką, jaką być
      powinna, ale cudzoziemcy odbierający zdania z "jakby" dosłownie, robią oczy jak
      filiżanki :DDD
      • papiezyca84 Re: kobiety zdrabniają 02.08.07, 14:21
        Nienawidzę zdrobnień, szczególnie u ludzi, od których wymaga się
        profesjonalizmu. Dobija mnie, kiedy jakaś pani np z banku w wypowiedzi
        dla "Wiadomości" używa słowa pieniążki.

        A co do ekspedientek - moim faworytem są rozmary: "eleczka", "emeczka"
        bleeeeehhh
      • Gość: zielona.malpa Re: kobiety zdrabniają IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.07, 14:42
        Ekspedientki i kelnerzy (kelnerki) to w ogóle jest osobny rozdział, ale
        rzeczywiście- rachuneczek, paragonik, rozmiarek, itp. wywołują u mnie lekkie
        poddnerwowanie. Natomiast odnośnie zdrabniających kobiet, z moich obserwacji
        wynika, że właśnie wypowiedzi na piśmie skłaniają dziewczyny do zdrabniania. W
        mowie raczej nie wychwytuję takiego nagromadzenia zdrobnień. I to właśnie mnie
        dziwi- dlaczego na piśmie tak, a w mowie nie. Chociaż właściwie dobrze, że nie
        na piśmie i w mowie. Być może się czepiam, ale taki sposób wypowiadania się u
        dorosłej osoby wydaje mi się strasznie infantylny. A jesli chodzi o nieszczęsne
        pieniążki to dostaję białej gorączki gdy słyszę jak dorosłe osoby mówią w ten
        sposób.
        • andulka7 Re: kobiety zdrabniają 02.08.07, 15:48
          Gość portalu: zielona.malpa napisał(a):

          właśnie wypowiedzi na piśmie skłaniają dziewczyny do zdrabniania.

          Otóż to. Czytam ja często fora dot. aranżacji wnętrz mieszkań, a tam co druga
          kobieta (bo z reguły kobiety tam się udzielają) pisze o swoim
          locum "mieszkanko". A następnie prezentuje foty owego "mieszkanka", daj Boże
          żeby mnie kiedykolwiek było stać na taaaaakie metraże....
          A już rekordy zdrobnień biją fora o ślubie, ciąży i dzieciach. Odmóżdżające.
          • klymenystra Re: kobiety zdrabniają 02.08.07, 16:27
            i o dietach.
            ja sama czytam regularnie forum o Montignacu i w co drugim poscie widze:
            sniadanko, chlebus, kawusia, rybka, ogoreczek, serek, dzemik. ueee...
            wypowiedzialam kiedys krucjate, ale wiekszych efektow nie dala.
            • ewa9717 Re: kobiety zdrabniają 03.08.07, 10:32
              Ba, a niektóre fora kulinarne! Oprócz zdrobniałych nazw potraw, koniecznie
              zdrobniały nick - jak się do siebie zwracają - a o chłopie inaczej niż mężuś
              nie spotkasz.
              • klymenystra Re: kobiety zdrabniają 03.08.07, 10:41
                oo, tyz prawda. mam wrazenie, ze kuchnia dziala podobnie jak ciaza (na
                coponiektore)- znaczy- wygladza zwoje mozgowe :P
          • Gość: jood Re: kobiety zdrabniają IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.07, 23:07
            Szczególnie o dzieciach - "sukienusia" budzi moją wyjątkową agresję, grrrr......
      • Gość: gosia Re: kobiety zdrabniają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.07, 10:58
        Kochanie byłam "szczebioczącą"ekspedientką w spożywczym.Zdrabniałam,gdy po iluś
        godzinach padałam na pysk.Tym bardziej iż pracowałam dzień w dzień.Moje
        zdrobnienia,słodki uśmieszek to maska.Ja po prostu chciałam tych wszystkich
        klientów,przychodzących 2 min przed zamknięciem i marudzących pozabijać kasą
        fiskalną,butelką piwa czy czymś równie ciężkim.
        • andulka7 Re: kobiety zdrabniają 03.08.07, 11:10
          Gość portalu: gosia napisał(a):

          > Kochanie byłam "szczebioczącą"ekspedientką w spożywczym.Zdrabniałam,gdy po
          iluś
          > godzinach padałam na pysk.Tym bardziej iż pracowałam dzień w dzień.Moje
          > zdrobnienia,słodki uśmieszek to maska.Ja po prostu chciałam tych wszystkich
          > klientów,przychodzących 2 min przed zamknięciem i marudzących pozabijać kasą
          > fiskalną,butelką piwa czy czymś równie ciężkim.


          Ale czemu ta maska miała służyć? Patent na odporność? Może trza było
          odwrotnie... Klient w potrzebie i tak kupi, nawet jeśli byś powarkiwała :)
      • Gość: hiolka Re: kobiety zdrabniają IP: *.terminus.pl 04.08.07, 23:52
        Andulka - od czego to zdrobnienie? ;-)
        • andulka7 Re: kobiety zdrabniają 06.08.07, 09:12
          Gość portalu: hiolka napisał(a):

          > Andulka - od czego to zdrobnienie? ;-)

          Jak to od czego ? Od papugi :DDD
    • Gość: nie bilety! Re: kobiety zdrabniają IP: *.smstv.pl 02.08.07, 14:34
      jedno co uważam ze zdrobnień za kultowe to "bileciki do kontroli"
    • Gość: macho Re: kobiety zdrabniają IP: *.chello.pl 02.08.07, 16:01
      Ja tam jak idę do sklepu to wrzucam krótki tekst:
      3 buły, nać pietruchy i słój ogórów. Acha, i piwsko z puchy.
      A pytany o drobne zawsze odpowiadam że mam same grube :-)
      • uccello nie tylko kobiety zdrabniają 03.08.07, 00:03
        i bywa to zabawne:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10322&w=22995790
        • Gość: inż Re: nie tylko kobiety zdrabniają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.07, 08:28
          Kilka lat temu dzwonilem do FACETA w jakiejs tam sprawie, po wstepnych
          ustaleniach mówi mi tak:
          "...to niech Pan przyslę, zapytanko, my zrobimy ofertkę i już będziemy mieli
          podkladkę pod ewentualne zamówionko..."
          No cóż,po rozmowie miałem ochotę na szkalnkę wody/szklaneczkę wódeczki*

          *- niepotrzbne skreślić

          pozdr.
    • Gość: bakalia Re: kobiety zdrabniają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.07, 10:51
      Sekretarka w kancelarii prawniczej dzwoniąc do klientów bądź różnych instytucji
      wygłaszała mantrę"dzień dobry mówi...z...mam PYTANKO..."Grr.
      Do szału doprowadzają mnie PIENIĄŻKI,KAWUSIA,BABISIA-tak mówi jedna pani o
      babciach,a babcia to babcia.
      Nazwy własne:Agnisie,Tadziki,zwłaszcza Kasie(bo sama jestem Katarzyna i tak mają
      do mnie mówić,Kaśka też można)
      Tylko czasem jak się wkurzę na swojego mężczyznę zdrabnian jego imię kalecząc je
      niemiłosiernie
      • kirke18 Re: kobiety zdrabniają 03.08.07, 11:32
        mnie nagminnie jeży pani rzecznik tut. KMP, która nagminnie mówi o "kradzieżach
        pieniążków" itp, ale rekord świata pobiła pewna mamusia mówiąc do dziecka
        (stojąc przy cmentarzu)
        -"Kupimy kwiatuszki i świeczuszki, i pójdziemy na GRÓBEK dziadzia".
        MAKABRA...
    • Gość: córka sąsiada Re: kobiety zdrabniają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.07, 11:31
      Szefowa pewnej firmy zwraca się do panienki w recepcji per Anulko.Panienka jest
      protegowaną szefowej,ja stałą klientką więc wszystko pozostaje w rodzinie.
      Ja natomiast pracuję z dziećmi i nie zdrabniam.No może czasami.Nie tłumaczymy
      tekściku,tylko tekst,dzieci nie zadają pytanek,tylko pytania.Za to uczą się
      słówek,korzystają ze słowniczka na końcu czytanki.Bez wyjątku
      Joasie,Anie,Piotrki,ale nie Joanki,Anulki,Piotrulki.
      • Gość: zielona.malpa Re: kobiety zdrabniają IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.07, 13:32
        Zdrabnianie w wypowiedziach kierowanych do dzieci jeszcze jestem w stanie
        zrozumieć, choć sama tak nie postępuję. Najbardziej zadziwiające jest takie
        infantylne wypowiadanie się wobec innych dorosłych osób. Pewnie zdarzają się
        również zdrabniający mężczyźni, ale z moich obserwacji wynika, że zdrabnianie
        jest raczej domeną kobiet.
        • Gość: zenotka Re: kobiety zdrabniają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.07, 13:46
          moja koleżanka zawsze wszystko zdrabnia -hitem są:kserulko ( ksero) ,do
          zobaczonka itd.ale ona ma taką po prostu osobowość ,jest miłą cieplą osoba i
          mysli może ,ze uzywajac tych zdrobnien w pewien sposob podkresla swoją
          serdeczność.A najbardziej wkurzaja mnie:pieniążki ,nożżżżżżżżż cholera bierze
          z kolei moj nauczyciel zawsze mawial ,ze przez nadmierne uzywanie zdrobnien
          dojdzie do tego,ze zaczniemy mowic:zwłoczki ,pogrzebek,itd.
        • Gość: Azorek Re: kobiety zdrabniają IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.07, 13:49
          Taak...
          Ale szczerze się przyznam, że moje koty jedzą chrupeńki, albo chrupcie, mają łapinki (takie mięciusie nie mogą być łapy...), brzuszki, ślipki; siedzą na parapetkach, piją picionko, bawią się myszeczkami...
          Ale to tak między nami ;)
          Nie przy gościach! Przy gościach to są potomkowie strasznych tygrysów, myśliwi, drapieżniki i zabójcy. Łapinki by je poniżały... ;)

          A psy mają łapska, michy, jedzą chrupy.

          Publicznie niczego nie zdrabniam, a mam takie uczulenie na to ćwierkanie po sklepach, że nawet waciki do demakijażu jakoś mi nie brzmią, choć SĄ wacikami.
          • krowa_w_kropki Re: kobiety zdrabniają 03.08.07, 14:08
            Gość portalu: Azorek napisał(a):

            > Publicznie niczego nie zdrabniam, a mam takie uczulenie na to ćwierkanie po skl
            > epach, że nawet waciki do demakijażu jakoś mi nie brzmią, choć SĄ wacikami.

            Taaa, dobrze że nikt jeszcze za waciki nie wystawia faktureczki vacik :)
    • Gość: M Re: kobiety zdrabniają IP: *.mpwik.com.pl 03.08.07, 14:26
      Ja mam w robocie kolege, który wszystko maksymalnie zdrabnia. Siedzimy - jeden
      facet, 3 baby i tylko on to robi :)Makabra!!!! Jak dzwoni do swojej panny to
      wybuchamy smiechem.Do swojej kobiety mówi, jak do 3miesięcznej niuni. To nie
      jest tylko zdrabnianie ale tez zniekształcanie głosu. No i mówi do
      niej: "Dzidziunia"Bleeeee.....Chciałysmy go tego oduczyc, więc zaczęłysmy
      miedzy soba tak gadac, mając ubaw po pachy ale nie dalo rady.... Mało tego, jak
      dzwoni do mamy i "babuni" to tez tak nawija. Haha
    • Gość: M Re: kobiety zdrabniają IP: *.mpwik.com.pl 03.08.07, 14:35
      Nionionio....nie irytuj się Zieloneczuńka Małpeczko... :))
      • Gość: sundry Re: kobiety zdrabniają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.07, 17:23
        a na dziecko w brzuchu-fasolka:/
        • andulka7 Re: kobiety zdrabniają 04.08.07, 08:03
          A na stosunek płciowy: "przytulanko", temperatura "tempka" i inne takie. To z
          forum o niepłodności akurat, generalnie temat poważny i nie robienia sobie
          jaj, ale teksty powalajace jednakowoż...
          • mayessa "kotleciczki" -cytat z mojej mamy n/t 04.08.07, 18:09

    • wsypialniipoza Re: kobiety zdrabniają 04.08.07, 19:11
      Przepyszniachny obiad.
      Przerozkoszniutkie dziecko.
      Nie lubię ;P
      • Gość: jaija Re: kobiety zdrabniają IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.08.07, 23:56
        Kolega - interesik, pytanko, papatki, upuścik, fakturka.
        A ja myślałam, że jak w temacie, ale człowiek cały czas się czegoś uczy :)
        • Gość: czeremcha7 Re: kobiety zdrabniają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.07, 10:53
          Byłam u ginekologa, który ma dobrą opinię jako lekarz. Jak usłyszałam: badanko
          i krwawionko to niedobrze mi sie zrobiło. Wydał mi sie obleśny ten lekarz .
          Więcej do niego nie pójdę.
    • czekolada_orzechowa Re: kobiety zdrabniają 06.08.07, 15:06
      osobiście w zupełnie niewesołych okolicznosciach słyszałam: 'szanowne ZWŁOCZKI"
      oraz TRUMIENKA...facet z firmy pogrzebowej.
      • Gość: zielona.malpa Re: kobiety zdrabniają IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.07, 15:51
        ZWŁOCZKI?? To już kompletne przegięcie... Z Waszych postów wynika, że faceci
        potrafią zdrabniać jeszcze bardziej "perwersyjnie" ;) niż kobiety.
        Rzeczywiście, nie należy dać się zwieść stereotypom.
    • Gość: translila Re: kobiety zdrabniają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.07, 16:15
      Najbardziej obrzydliwe zdrobnienie, z którym miałam do czynienia.
      Moja wiekowa ciotka (chyba pytając mnie, wówczas 13latkę,czy mam już okres)
      zapytała:
      "A leci Ci już taka WYDZIELINKA z PUPINKI?". Niech się cieszy, że nie miałam
      żadnego ciężkiego przedmiotu pod ręką, bo i za pytanie, i za sposób jego
      zadania, mogłabym zabić...
    • Gość: Magda Re: kobiety zdrabniają IP: *.messagelabs.net 06.08.07, 16:16
      te zdrobnienia doprowadzaja mnie do szalu ale udalo mi sie oduczyc moja siostre
      (nie wiem niestety czy na stale), jest kosmetyczka i ciagle slyszalam pazurki
      brr, masazyk, kremik, lakierek itd itd az raz nie wytrzymalam i powiedzialm co
      o tym sadze (inna sprawa ze dzieki niej przestalam mowic maseczka, zaczelam
      maska ;)))
      chociaz moja kochana siostrzyczka ma tez inny denerwujacy zwyczaj uzywania slow
      ktorych znaczenia nie rozumie albo ktore nie istnieja w jezyku polskim !! np
      futrowac brrrrrrrrr
      • uccello ależ Madziulku! 06.08.07, 17:21
        Słóweńko futrować jak najbardziej istniejusie.Nie wspominam o gwarze
        młodzieżusiowej, ale Słowniczuniek PeWueNikuSi podaje ,że: znaczy to
        ni mniej ni więcej:
        wyklejanie piecusia cegłusiami
        albo obijanie ścianuś deseczkami
        albo w gwareczce:
        karmienie gospodarskich zwierzątek!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja