Gość: ala
IP: 80.51.247.*
27.06.03, 15:28
Pewnego dnia w rajskim ogrodzie Ewa zwraca sie do Boga .
- Mam problem.
- O co chodzi Ewo?
- Ja wiem, ze dzieki tobie istnieje i mam ten przepiekny ogrod,
wszystkie zwierzeta, tego zabawnego weza, ale ja po prostu nie jestem
szczesliwa. - Dlaczego Ewo?
- Jestem samotna i po prostu rzygac mi sie chce jablkami.
- Aha Ewo, w takim wypadku stworze ci mezczyzne.
- Co to jest mezczyzna?
- Mezczyzna bedzie wadliwym stworzeniem, majacym wiele zlych cech
Bedzie klamal, oszukiwal i bedzie prozny. Tak czy inaczej bedziesz miala z
nim
ciezkie zycie. Ale... bedzie wiekszy, szybszy i bedzie lubil polowac i
zabijac. Bedzie wygladal glupio, kiedy sie pobudzi, ale odtad nie
bedziesz narzekac. Stworze go w taki sposob, aby dostarczal ci fizycznej
satysfakcji. Bedzie nierozsadny i bedzie zabawial sie walka lub
kopaniem pilki. Nie bedzie zbyt sprytny, wiec rowniez bedzie
potrzebowal twojej rady, aby postepowac rozsadnie .
- Brzmi wspaniale - powiedziala Ewa z ironicznym usmiechem - ale w czym
tkwi pulapka?
- Hm... mozesz go miec pod pewnym warunkiem .
- Jakim?
- Bedzie on dumny, arogancki, egocentryczny, wiec musisz mowic mu, ze
zostal stworzony pierwszy. Pamietaj, to nasz malutki sekret.. . Wiesz, tak
miedzy nami kobietami... .