Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej

07.12.07, 10:47
Mój - zdecydowanie Gustaw - Konrad z Dziadów. Nie mogłem nigdy zrozumieć o co
do końca mu chodzi i dlaczego wygłasza sążniste monologi tam, gdzie de sie
sprawę wyłuszczyć we trzech zdaniach. No i na końcu o niego pytali...
A wasi?
    • sequndant Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej 07.12.07, 11:17
      Mnie nie tyle bohater wkurza,co cały "Pan Tadeusz". W ciągu jednej godziny
      języka polskiego dostałem trzy "pały". Książkę przeczytałem,ale jak się było
      dzieckiem, to różne głupie pomysły do głowy przychodziły.
      Gorzej później było wracać do domu ;]
      • Gość: nocny patrol czuwa Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej IP: *.eranet.pl 07.12.07, 11:37
        całe 'Dziady'..dalej nie wiem,o co w tym biegło:/
        A najgorsze,że wiedziałam,że na pewno dostanę to na maturze..i tak
        było..ale dobrze,że był jeszcze drugi temat,na który byłam
        przygotowana:)
        • Gość: mag. Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.08, 19:52
          Jagna z 'Chłopów' - dawała d.upy aż miło.
    • party.up Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej 07.12.07, 11:27
      Zdecydowanie-Młody Werter i jego wydumane ,metafizyczne,miłosne
      cierpienia...Dobrze ,że sie chociaż na końcu zastrzelił.Jak by tego
      nie zrobił sam bym go powiesił(ale już tak w okolicach trzeciej
      strony,humanitarnie)
      • drzejms-buond Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej 07.12.07, 11:50
        szukam, szukam w pamięci...
        dostałem , podobnie jak sequndant, trzy pały na jednej lekcji
        ale za LALKĘ.To przez polonistkę-wariatkę, która chciała ,żebyśmy przeczytali
        całość przez łikęd.
        Najgorszy bohater?- Azja T.
        • Gość: nocny patrol czuwa Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej IP: *.eranet.pl 07.12.07, 12:02
          Autentyk:
          Zadanie klasowe.Baba napisała na tablicy temat:'Scharakteryzuj
          bohatera romantycznego'.Ktoś z tyłu:-Pani profesor,czyli to
          rozprawka ma być? ..:)
          • Gość: sdfvhsdiufhysidu Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej IP: *.wroclaw.mm.pl 14.12.07, 16:13
            To nie na temat głupku nocny patrol czuwa!
            • Gość: nocny patrol czuwa Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej IP: *.eranet.pl 14.12.07, 20:20
              jakby wątek o powiedzonkach szkolnych był założony wtedy,kiedy ten
              wątek albo wcześniej,to tam bym o tym napisała,ale go NIE BYŁO.więc
              cisza.kolejną cenzurę wprowadzacie?:/
      • listekklonu Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej 08.12.07, 17:13
        > Zdecydowanie-Młody Werter

        Podpisuję się. Ach jak bardzo się cieszyłam, kiedy w końcu umarł.
        • Gość: autor Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej IP: 80.54.192.* 10.12.07, 23:00
          hahaha

          to tak jak ja, a najbardziej cieszylo mnie to ze palant nawet nie potrafil sie
          porzadnie zastrzelic i odalal kite przez pare godzin . ale to tylko fikcja .... :)
        • Gość: homard Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.07, 21:08
          ja tez tago pajaca nie trawie....az mnie sciska jak o nim słysze
      • Gość: titta Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej IP: *.botany.gu.se 08.12.07, 18:59
        Ja na trzeciej stronie dalam sobie spokoj. I dostalam jedyna pale z
        polskiego (mialam potwierdzana dyslekscje wiec za pisownie dawc nie
        mogli;) bo na pytanie jakiego koloru mial kamizelke (ponosc wazne)
        odpowiedzialam, ze zielona... Wiecie jaka mial?
        • Gość: Arnika Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej IP: 87.246.210.* 10.12.07, 15:18
          Werter miał żółtą kamizelkę.Potem w romantycznej Europie nastał szał na część
          garderoby w tym kolorze. I na masowe "romantyczne"samobójstwa;)
      • magaly3 Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej 11.12.07, 15:22
        party.up napisał:

        > Zdecydowanie-Młody Werter i jego wydumane ,metafizyczne,miłosne
        > cierpienia...Dobrze ,że sie chociaż na końcu zastrzelił.Jak by
        tego
        > nie zrobił sam bym go powiesił(ale już tak w okolicach trzeciej
        > strony,humanitarnie)

        ...no i oplulam monitor:)
    • gibki Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej 07.12.07, 12:08
      Łysek z pokładu Idy

      ja bym na jego miejscu sam się o ścianę rozbił
    • cza_arna Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej 07.12.07, 13:22
      Zdecydowanie Janko Muzykant :/ Czytałam chyba z 10 razy, raz za razem, bo
      musiałam wiedzieć o czym to jest, a że było to strasznie nudne więc za każdym
      razem samoistnie wyłanczał mi się umysł po około kartce, a że jest to króciutkie
      to po chwili kończyłam "czytanie" nie wiedząc co czytałam. I tak w koło macieju...
      • matthias_88 Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej 07.12.07, 13:43
        dziady sa super,
        nienawidze za to wszystkich postaci z trylogii oraz niedorozwinietej zosi z pana
        tadeusza.
        • Gość: anty-sien trylogia... IP: *.gdynia.mm.pl 10.12.07, 15:57
          istny horror :/ naprawdę lubię czytać, ale cały Sienkiewicz jest dla mnie po prostu NIESTRAWNY
          • Gość: polacco głupki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.12.07, 18:09
          • Gość: Bongo Re: trylogia... IP: *.emergency.qld.gov.au 11.12.07, 05:34
            Ja mialem klopoty bo bibliotekarz chcial mnie zmusic (a czytalem
            zawsze duzo) do przeczytania Ogniem i Mieczem, na co mu
            odpowiedzialem, ze nie czytam ksiazek o rzeznikach. Wmusil to we
            mnie i powiedzial, ze bedzie przepytywal. Zasnalem po pierwszych
            trzech stronach. Lata pozniej probowalem przeczytac w Pustyni i w
            Puszczy i odlozylem widzac, ze facet nie mial pojecia o czym pisal.
            • titta Re: trylogia... 11.12.07, 14:01
              Lata pozniej probowalem przeczytac w Pustyni i w
              > Puszczy
              Bo to sie czyta majac 10 lat :)
            • Gość: dżińgdziong Re: trylogia... IP: *.acn.waw.pl 26.07.08, 11:58
              Gość portalu: Bongo napisał(a):

              > Ja mialem klopoty bo bibliotekarz chcial mnie zmusic (a czytalem
              > zawsze duzo) do przeczytania Ogniem i Mieczem, na co mu
              > odpowiedzialem, ze nie czytam ksiazek o rzeznikach. Wmusil to we
              > mnie i powiedzial, ze bedzie przepytywal. Zasnalem po pierwszych
              > trzech stronach. Lata pozniej probowalem przeczytac w Pustyni i w
              > Puszczy i odlozylem widzac, ze facet nie mial pojecia o czym pisal.

              Na całe szczęście wyemigrowałeś do Australii. W obydwu krajach podniósł się
              poziom kultury.
          • Gość: ABC Re: trylogia... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.07, 13:08
            Bo "Trylogię" trzeba czytać w odpowiednim wieku. Ja przeczytałem
            pierwszy raz jak miałem 10 lat i do dzisiaj jest to jedna z moich
            ulubionych książek, zwłaszcza "OiM". Wracam do niej z sentymentem co
            kilka lat będąc już dorosłym. Zresztą w mojej rodzinie to od pokoleń
            powieść "kultowa". Gdybym miał jednak czytać poraz pierwszy mając
            więcej lat to może też bym się zniechęcił. Wiele postaci faktycznie
            razi schematyzmem (chociaż to należy do konwencji) a "Potop" i "PW"
            są miejscami zbyt rozwlekłe. Jednak mistrzowskiej stylizacji
            językowej i wczucia się w "ducha czasów" nikt chyba Sienkiewiczowi
            nie odmówi!
            • Gość: mistrz wszechswiat Re: trylogia... IP: 195.33.106.* 19.12.07, 11:42
              odmawiam!!!!!!!!
      • Gość: studencik Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej IP: *.wh-burse.uni-wuppertal.de 11.12.07, 14:00
        chyba zawsze "wylanczal" ci się mózg, bo dalej po polsku pisać nie umiesz
    • curly1981 Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej 07.12.07, 13:50
      Pisarz ze "Szkiców weglem" Zołzikiewicz.Brrrrrrrrr i Bleee
      • Gość: nocny patrol czuwa Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej IP: *.eranet.pl 07.12.07, 14:11
        opisy przyrody z 'Pana Tadeusza':/
        • kicior99 Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej 07.12.07, 14:16
          te z "Nad Niemnem" były jeszcze gorsze...
          • Gość: dzidek Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.07, 14:35
            kicior, twoj blog jest super. Zastanawiam sie tylko nad kolejna
            rocznica otwarcia tunel pod kanalem :). Chyba angole jakos
            przegapili....
            • Gość: dzidek Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.07, 14:45
              i jeszcze w temacie - nigdy nie lubilem zadnej lektury. Sama nazwa
              odoychala mnie od ksiazki. Istna meczarnia. Zeby bylo ciekawiej to
              czytalem i czytam mnostwo ksiazek, lektur tez. Wiele z nich
              przeczytalem zanim jeszcze doszedlem do nich w szkole. Ale jak
              zabrzmaial nazwa "lektura" jakas blokada u mnie sie wlaczala.
              • Gość: agata Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej IP: *.resnet.st-andrews.ac.uk 10.12.07, 20:29
                mam dokladnie to samo :D
      • kochanica-francuza Ze "Szkiców Węglem" - szlachetny drwal 08.12.07, 16:55
        który, w odróżnieniu od obślizgłego pisarza, jest nieskażony zepsuciem miejskim
        oraz czysty moralnie, i dlatego, gdy dowiaduje się, że żona go zdradziła (a
        uczyniła to mamiona obietnicą, że jej mąż nie dostanie się na 20 lat do wojska)
        - szlachetnie i czysto, NIE WYSłUCHUJąC NAWET JEJ RACJI, zabija ją siekierą.

        "Szkice" specjalnie są tak napisane, żeby za głównego ch...a robił obślizgły
        pisarz, ale nieeeeee. Drwal o szlachetnych zasadach go przebija.
        • Gość: ajasobiestudiuję:) Re: Ze "Szkiców Węglem" - szlachetny drwal IP: *.uni.lodz.pl 13.12.07, 12:10
          Właśnie! Jeden ją wykorzystał, drugi zabił, no i uwierz tu facetowi
          kobieto... Zdradzającego drwala żona nie mogłaby nawet opierdzielić,
          ale zdradzająca żonę drwal może zabić bez mrugnięcia okiem. Ech, te
          podwójne standardy...
    • Gość: Romano Germano Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej IP: *.smstv.pl 07.12.07, 14:53
      Józio z Ferdydurke.
      • Gość: lukasz Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej IP: *.med.uni-heidelberg.de 07.12.07, 15:27
        Zenon Ziebiewicz
        • Gość: vifxen Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej IP: *.wroclaw.mm.pl 07.12.07, 16:42
          wszyscy, wszyscy wszyscy bohaterowie "syzyfowych prac, no, może
          oprócz kolesia w żóltych butach (?)... ahh się męczyłam nad tą
          książką... ;P
          I Danusia. straszna była.
          • ggigus Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej 07.12.07, 17:32
            ten koles z Potopu, caly Potop, trylogia - te wsz. swiry
            Kapitan Pirx - nie moglam go doczytac
            Porwanie w Tiutiurlistanie, mieszkancy Skapiradlowa, zaszywajacy sobie oczy,
            zeby oszczedzac wzrok
            mysl o tej ksiazce wywoluje u mojej mamy, polonistki na emeryturze, wciaz
            dreszcze obrzydzenia
            • the_dzidka Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej 09.12.07, 13:02
              Bo chyba jakiś kretyn zatwierdził "Porwanie..." jako lekturę dla
              dzieci!
              Przecież to jest ksiażka dla dorosłych, a matoły uznały, że jak
              występuje kogut, kot i coś tam jeszcze, to musowo bajeczka!
              Brrr...
            • goblin.girl Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej 12.12.07, 10:40
              ggigus napisała:

              >
              > Kapitan Pirx - nie moglam go doczytac
              Pilot Pirx, jeśli już.

              Za moich czasów jakieś mądre istoty zatwierdzily Pirxa jako lekturę V klasy
              podstawówki. Nikomu w klasie się nie podobało. To nie jest ksiażka dla dzieci,
              na litość boską. Co dzieci moga z tego zrozumieć?

              Mnie się akurat Pirx podobał, ale widac miałam nietypowy gust. Ale i tak
              przeczytałam go z pełnym zrozumieniem dużo pozniej.
        • laenia Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej 07.12.07, 18:07
          Ziembiewicz, matołku.
          Też go wpisuję :)
        • Gość: Q Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej IP: *.icpnet.pl 11.12.07, 20:31
          ZieMbiewicz
      • Gość: vp Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej IP: *.rzeszow.mm.pl 09.12.07, 10:45
        > Józio z Ferdydurke.

        O tak. Całe Ferdydurke kompletnie niestrawne ze wszystkimi
        bohaterami.
        Skrzetuski plus Staś - tacy idealni bohaterowie bez skazy, że aż
        niedobrze się robi.
        • brunosch Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej 11.12.07, 19:38
          jak to napisał Prus o Skrzetuskim - Jezus Chrystus w pancerzu.
          Masz rację, Sienkiewicz tworzył okropne manekiny. Obojętnie - Staś,
          Zbyszko, Wołodyjowski czy Skrzetyski - postaci wypreparowane,
          napchane pakułami.
    • Gość: qń Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.07, 18:41
      Cezary Baryka
      Za niedopasowanie wieku do życiorysu. Gó..arz taki nie może mieć
      usposobienia, charakteru trzydziestoparolatka. Sztuczne to jakies
      • haaania Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej 10.01.08, 15:08
        a mnie najbardziej w tym wkurzył opis sceny miłosnej Baryki i
        Laury,która została przerwana w najciekawszym momencie.
    • bleblebubu Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej 07.12.07, 19:26
      Nienawidzę Nemeczka.... Debil jakich mało. Bronił jakiegoś
      zabłoconego placu, uciekł z domu dla obrony tego bagna. Biedna ta
      jego matka, która za wszelką cenę chciała idiotę wyleczyć z
      zapalenia płuc, a on musiał walczyć.... Totalny kretynizm
      • Gość: domela116 Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.07, 22:42
        Nemeczek był spoko w porównaniu ze Stasiem, Nel i całą drużyną z "Krzyżaków".
        Masakra! Nie mam nic do Sienkiewicza, w końcu pisał jak chciał, ale nie uważam,
        żeby akurat "Krzyżacy" to była lektura edukacyjna dla ludzi na poziomie I gimnazjum.
        A jak by mi ktoś powiedział,że zamiast Latarnika, Dziadów, Krzyżaków, Ani z
        Zielonego Wzgórza, W pustyni i w puszczy, Syzyfowych prac, Skąpca oraz
        fascynujących fragmentów mitologii mam przez tydzień przeczytać wszystkie części
        Władcy Pierścieni, bo będziemy w szkole omawiać, to bym była bardzo szczęśliwa.
        Niestety nie zawsze to co chcemy idzie w parze z tym co musimy. Ale nikt nie
        mówił,że będzie łatwo.
      • Gość: mmaupa Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej IP: 163.1.80.* 29.07.08, 18:27
        Tez nie cierpialam cholernego "bohaterskiego" Nemeczka i calej tej bandy. Durne
        to bylo, tak sie przejmowac jakims gruzowiskiem.
    • mohikanka Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej 07.12.07, 19:45
      "Nad Niemnem"-tu chodzi bardziej o samą powieść niż o bohaterów. Chryste, 30
      stron opisu przyrody mnie rozwaliło. Nie przeczytałam do końca, więc nie wiem o
      co tam chodziło ;p
      Cezary Baryka-za całokształt
      Zarówno Puc jak i Bursztyn z durnej lektury z 1 klasy podstawówki :)
      cierpiący Wolter
      i jak na coś wpadnę jeszcze, to dopiszę :)
      • sqwind Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej 10.12.07, 20:05
        1/Noce i dnie-przeczytałem z mozołem 17 stron i dałem sobie
        spokój.Zostalismy z kolega złapani na nieprzeczytaniu-no cóż-
        rozdalismy klasie 58 pytań i poprosilśmy,by przepytali nas koledzy,a
        nie polonistka,bo tej wmówiliśmy stronniczość.Udało się matactwo....
        2/Chłopi-po dziś dzień mam wyrzuty sumienia,że doszedłem tylko do
        wesela,ale naprawdę się nie dało
        3/Latarnik-bez komentarza,jak cały Sienkiewicz
        4/Nad Niemnem-podejrzewam,ze oprócz autorki nikt tego nie
        czytał.Książeczka ta pobiła chyba rekord-moja polonistka też
        przyznała się,że nie była w stanie jej przeczytać....Wyznała to po
        maturze.
        • Gość: nana Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 11.12.07, 09:05
          sqwind napisał:

          > 1/Noce i dnie-przeczytałem z mozołem 17 stron i dałem sobie
          > spokój.Zostalismy z kolega złapani na nieprzeczytaniu-no cóż-
          > rozdalismy klasie 58 pytań i poprosilśmy,by przepytali nas koledzy,a
          > nie polonistka,bo tej wmówiliśmy stronniczość.Udało się matactwo....
          > 2/Chłopi-po dziś dzień mam wyrzuty sumienia,że doszedłem tylko do
          > wesela,ale naprawdę się nie dało


          Hm, tu się nie zgodzę, choć naturalnie każdemu wolno mieć swoje zdanie. IMO obie
          książki są świetne, a postacie nakreślone są z jajem :)


          > 3/Latarnik-bez komentarza,jak cały Sienkiewicz
          > 4/Nad Niemnem-podejrzewam,ze oprócz autorki nikt tego nie
          > czytał.Książeczka ta pobiła chyba rekord-moja polonistka też
          > przyznała się,że nie była w stanie jej przeczytać....Wyznała to po
          > maturze.


          Tu się zgadzam w 100% :)
          • nighthrill Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej 11.12.07, 21:21
            A ja czytałam, i mi się, o zgrozo, podobało, choć serial bardziej. Więc nie
            mówcie, że nikt nie czytał:)
            Pamiętam, że nie przeczytałam "Powrotu posła" jako jednej z nielicznych lektur i
            nie wiem o co tam chodziło do tej pory.
            I jeszcze "Kordian", chyba udało mi się przebrnąć, ale nędzny był.
            • bogdanekb Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej 11.12.07, 21:24
              No tak, taki Hamlet to w porownaniu do Judyma,
              problemow nie mial wcale...
            • Gość: miasto.mania Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.07, 19:53
              Kordian był fajny. to była jedna z nielicznych lektur tej epoki i przyszłych,
              którą dało się czytać lekko, łatwo i przyjemnie. zero jakichś super
              interpretacji, jak w Dziadach na przykład. więc dziwię się stwierdzeniu "przebrnąć".
          • Gość: vinga Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej IP: *.zgora.dialog.net.pl 12.12.07, 15:54
            Zgadzam się, że "Noce i dnie" to bardzo mądra i piękna książka z postaciami z
            krwi i kości. Nie pozwólmy jej szkalować! Za to "Trylogia" jest na swój sposób
            "kultowa" w mojej rodzinie - nikt nie dał rady jej przeczytać, mimo że
            czyniliśmy próby. Wszyscy się poddaliśmy - "jak zachwyca kiedy nie zachwyca?".
        • agresiolka Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej 17.12.07, 09:48
          sqwind napisał:

          > 1/Noce i dnie-przeczytałem z mozołem 17 stron i dałem sobie
          > spokój.Zostalismy z kolega złapani na nieprzeczytaniu-no cóż-
          > rozdalismy klasie 58 pytań i poprosilśmy,by przepytali nas koledzy,a
          > nie polonistka,bo tej wmówiliśmy stronniczość.Udało się matactwo....
          > 2/Chłopi-po dziś dzień mam wyrzuty sumienia,że doszedłem tylko do
          > wesela,ale naprawdę się nie dało
          > 3/Latarnik-bez komentarza,jak cały Sienkiewicz
          > 4/Nad Niemnem-podejrzewam,ze oprócz autorki nikt tego nie
          > czytał.Książeczka ta pobiła chyba rekord-moja polonistka też
          > przyznała się,że nie była w stanie jej przeczytać....Wyznała to po
          > maturze.

          moja polonistka też nie lubiła nad Niemnem. a ja uwielbiam tą książkę. zwłaszcza
          opisy przyrody i bardzo perwersyjny wątek miłosny między Justyną i Janem
          Bochatyrowiczem - spoconym oraczem ubrudzonym glebą:) nie lubię za to wątku
          patriotycznego
      • Gość: Monia Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej IP: 80.72.196.* 18.01.08, 09:39
        Opis przyrody z Nad Niemnem był osłabiajacy, tak samo opisy w
        Chłopach i palący się Rzym w Quo Vadis, opószczałam je i czytałam
        dalej, to sie dało przeżyć.
        Zdecydowanie nie do przejścia jak dla mnie było Ferdydurke,
        obejżałam tylko teatr telewizji, a i tak był niestrawny.
        Najbardziej osłabiające były jednak pamiętniki starego subiekta z
        Lalki, jak zresztą reszta bohaterów - Wokulski idiota czy ona nie
        miał rozumu?, a ta ccała Izabela Łęcka - robi się niedobrze
        • Gość: :\ Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej IP: *.ksknet.pl 29.07.08, 23:52
          ja przez te izabele łecką to mam awersje do samego imienia IZABELA az mnie
          trzepie jak sobie przypomne jaka to byla żenua ta postać i ten Wokulski
          tez-kawal durnia ktory robil z siebie blazna niz dizwnego ze tak wyszlo jak
          wyszlo :)
    • francobegbie Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej 07.12.07, 19:51
      Mendel Gdański brr....
      • Gość: k Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej IP: *.acn.waw.pl 07.12.07, 20:50
        Danusia, Cezary Baryka, Nel,
    • wiberg Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej 07.12.07, 21:26
      Siłaczka, która pisała "Fizyke dla ludu", tak jakby temu ludowi
      własnie to było potrzebne do szczescia. Bezsens totalny.
    • denishka Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej 07.12.07, 22:12
      wlasciwie to zawsze jak myslalam o przerabianiu jakiejkolwiek lektury szlo mi na
      wymioty, te wszystkie "co autor mial na mysli?" "....jako bohater
      romantyczny/pozytywistyczny.." itepe itesre az sie zyc odechciewa,schemat zawsze
      ten sam...

      najbardziej sprany to byl chyba Kordian.... najpierw tu potem tam na chmurze
      jakies sie przemieszcza.....imposible:)
      • Gość: jaija Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.12.07, 23:16
        Te wszystkie Siłaczki i Judymy. Debilstwo do kwadratu.
        Niewiarygodne, jak cholera.
      • kicior99 Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej 08.12.07, 00:52
        Polonistce na lekcji powiedziałem ze Kordian pieprzy głupoty. Roześmiała sie
        tylko, co mnie zdziwiło bo byłem pewny że siądę z dwóją...
        • ledzeppelin3 Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej 08.12.07, 11:11
          Mickiewicz był starym sk..nem jeśli chodzi o postaci kobiece. jak
          Telimena miała jaja, to nie miała zęba, a jak Zosieńka miała ząbki,
          to była pół- dzieckiem i pół- debilką
          Nie znosiłam też lorda Jima. O co mu chodziło?????
          • czarna9610 Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej 08.12.07, 18:20
            Barbara z "Nocy i Dni" straszna idiotka
          • kicior99 Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej 08.12.07, 19:17
            Ja w ogóle nie cierpiałem literatury romantycznej a bohaterowie utworów tamtych
            czasów według mnie bredzili jak pewien polityk na konwencji partii. Polonistka
            uznała wtedy że dla zrozumienia poezji jestem stracony na wieki. Dopiero kiedy
            przyszedł czas na omawianie poezji lingwistycznej (Leśmian, futuryści, Tuwim,
            Białoszewski) wyraziłem łaskawie zainteresowanie i zrozumienie.
            • kochanica-francuza Werter miał bodaj granatową kamizelkę 08.12.07, 19:24
              i żółte spodnie.

              Jest to o tyle istotne, że zapoczątkowało modę na ubierających się w ten sposób
              pozerów udających romantyczne rozterki. ;-)
              • Gość: nocny patrol czuwa Re: Werter miał..jak już,to.. IP: *.eranet.pl 08.12.07, 20:52
                Werter miał żółtą kamizelkę i niebieski frak,a Lotta białą sukienkę
                z różowymi kokardkami..
                • kochanica-francuza Całkiem możliwe 08.12.07, 20:58
                  pamiętałam tylko kolory, bez szczegółów. ;-)
                • sol_bianca Re: Werter miał..jak już,to.. 11.12.07, 21:55
                  Gość portalu: nocny patrol czuwa napisał(a):

                  > Werter miał żółtą kamizelkę i niebieski frak,a Lotta białą sukienkę
                  > z różowymi kokardkami..

                  az zeby bola ;)
          • aiczka Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej 11.12.07, 11:07
            > Nie znosiłam też lorda Jima. O co mu chodziło?????
            Beznadziejna ciapa ^_^.
      • Gość: :\ Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej IP: *.ksknet.pl 29.07.08, 23:54
        przypuszczam ze autorzy tych idiotyzmow typu konrad wallendrod kordian lalki nad
        niemnem dobrze ćpali :D
    • Gość: rybka Nemo Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej IP: *.dsl.club-internet.fr 08.12.07, 18:46
      Niekumata Zosia z "Pana Tadeusza" BIS!
      W ogole cala lekturka wpadla w szpony mojej krytyki na maturze
      ustnej. Dla jasnosci - zdalam.

      • meduza7 Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej 08.12.07, 19:02
        Większość bohaterów Żeromskiego z Judymem na czele. Jakoś mi kompletnie ich
        rozterki nie trafiały do przekonania.
        Trudno co prawda powiedzieć, żeby "Iliada" była lekturą, ale odkąd się
        zapoznałam z jej treścią (jeszcze w podstawówce, czytając takie ni to
        streszczenie, ni to przeróbkę "Pod Troją"), bardzo nie lubiłam Achillesa.
        Dopiero Brad Pitt mnie do niego odrobinkę przekonał ;)
    • Gość: malkontent Hamlet. IP: *.hsd1.md.comcast.net 09.12.07, 05:25
      Chyba nikt nie przebije Hamleta. "Być albo nie być?" Co oni pili w
      Anglii w tamtych czasach?
      • kicior99 Re: Hamlet. 09.12.07, 09:23
        Przecież akcja toczy się w Danii :)
        • Gość: barnaba Re: Hamlet. IP: *.lodz.msk.pl 09.12.07, 16:03
          > Przecież akcja toczy się w Danii :)

          A Norwegia prowadzi wojnę z Polską (chyba jeden z 3-4 narodów Europy, z którym
          nigdy nie wojowaliśmy).
          • Gość: nocny patrol czuwa Re: Hamlet. IP: *.eranet.pl 09.12.07, 16:46
            a mnie zawsze mylił się Makbet z Hamletem.Do dziś ich nie
            rozróżniam.Pamiętam tylko,że 'Makbet oparł swoje życie na mordzie':)
            • kochanica-francuza Re: Hamlet. 09.12.07, 17:17
              Gość portalu: nocny patrol czuwa napisał(a):

              > a mnie zawsze mylił się Makbet z Hamletem.Do dziś ich nie
              > rozróżniam.Pamiętam tylko,że 'Makbet oparł swoje życie na mordzie':)

              Ja znam wersję "Makbet opierał się na mordzie".
              • Gość: morda Re: Hamlet. IP: *.dip.t-dialin.net 11.12.07, 04:19
                Mordo Ty moja...
        • Gość: malkontent Re: Hamlet. IP: *.hsd1.md.comcast.net 11.12.07, 01:45
          Ale autor to Anglik. :)
      • floo77 czy ktoś czytał do końca monolog Hamleta? 11.12.07, 18:41
        monolog zaczynający się sławnym być albo nie być? ciekawa jestem :))
    • Gość: fanta Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.07, 16:24
      MAŁY KSIĄŻĘ!!!!!!

      Zdecydowanie!
      • Gość: nocny patrol czuwa Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej IP: *.eranet.pl 09.12.07, 16:40
        tak.na pierwszym miejscu.kicz totalny.prawie takie dno,jak 'Oskar i
        pani Róża'-szkoda,że nie lektura,bo też bym ją tu ujęła.
        • meduza7 Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej 09.12.07, 17:57
          "Mały książę" był kiedyś nowy, świeży i odkrywczy. Jednak kiedy zrobił się
          modny, kiedy wszyscy zaczęli się zachwycać, cytować i nawiązywać, stał się
          "kiczem przez powtarzanie". Tak ja to widzę.
          • titta Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej 11.12.07, 14:10
            "Maly ksiaze czarowal mnie do czasu...przeczytania "Pamiantnika
            Rozy" Konsueli Saint-Exupéry. Po tym jakos nie moge sie pozbyc
            wrazenia, ze Maly Ksiaze jest utworem autoironicznym. Cala sympatia
            poszla sie pasc :(
      • Gość: alexa Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej IP: *.26.184.martel.pl 29.12.07, 21:18
        "Mały książę", "Pinokio" i "Alicja wkrainie czarów" do dziś budzą we
        mnie wstręt
    • czwarty.wymiar Bohaterowie epoki romantyzmu 09.12.07, 17:17
      Paranoicy, neurotycy, schizofrenicy, typy autodestrukcyje... Coś w ten deseń. ;)
    • yabol428 Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej 09.12.07, 23:47
      Pan Kleks (IV klasa podstawówki). Pamiętam, że rówieśnicy się tą
      książką zachwycali, a jakoś mojej sympatii nie budziła ani jej
      bohater też. Może to zasługa filmu, który akurat wtedy gdy
      przerabialiśmy tą lekturę, miał w kinach premierę, a był zrobiony w
      klimatach takiego typowego kiczu lat '80.
      • Gość: anja Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej IP: *.dhcp.bluecom.no 10.12.07, 19:52
        ksiazki nigdy nie czytalam , ale widzialam film... Do dzis pozostaje na 1
        miejscu mojej prywatnej listy najstraszniejszych horrorow. Przez 3 tygodnie
        mialam koszmarne sny...
        • Gość: pkp Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej IP: *.aster.pl 10.12.07, 20:20
          mam to samo.. do tej pory widze ten pochod wilkołaków z
          pochodniami.. brrr
          • croyance Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej 11.12.07, 11:43
            Jezu, nie przypominajcie nawet ... co za koszmar, te wilkolaki ...
            brrrr. Stara baba jestem, a jak sobie przypomne ...
            • saurapl Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej 13.12.07, 10:39
              Film uwielbiam, ale zawsze omijałam pochód wilków- myślałam, że tylko ja tak
              mam, a tu proszę, więcej osób się bało :-)
      • Gość: MK Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej IP: 217.153.191.* 11.12.07, 09:52
        Pan Kleks jest straszny.
    • manu74 Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej 10.12.07, 14:14
      Wokulski - za brak jaj :)
      zresztą cała "Lalka" przez niego nie nadaje się do czytania
      • Gość: Dana Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej IP: *.chello.pl 10.12.07, 21:05
        tak zgadzam się,powiedziałam polonistce,ze był "ciotą ruską" pały mi nie
        dała,ale kazała oduczyć się takich tekstów jesli zamierzam studiować polonistykę.
        • Gość: ka-mi-la789 Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.07, 22:21
          Wokulski zachowywał się jak zadurzona piętnastka i to mnie do niego
          zraziło. Z drugiej jednak strony ma tę zaletę że - w odróżnieniu od
          innych lekturowych gierojów - pracuje zarobkowo. Inni, jeżeli już
          wykonywali jakiś zawód (a niewielu takich było w kanonie za moich
          czasów), to wyłącznie dla niesprecyzowanej bliżej idei. W ogóle,
          bohaterowie lektur "przerabianych" (cóż za trafne określenie, swoją
          drogą) w moich szkolnych czasach sprawiali wrażenie, że władze
          szkolne przy ich pomocy usiłują propagować wśród młodzieży brak
          poczucia odpowiedzialności (choćby Skawiński z "Latarnika"),
          paranoję (Konrad z "Dziadów") i histerię (Baśka Niechcicowa),
          szowinizm (calusieńska "Trylogia"), masochizm (Stasia z "Siłaczki" i
          Judym), tępotę połączoną z zachowaniami obsesyjno-kompulsywnymi
          (Ślimak z "Placówki"), puszczalstwo (Jagna z "Chłopów") i nieróbstwo
          (wszyscy jak leci). Z tym, że wtedy nazywało się to
          wszystko "patriotyzm" i "współczucie dla biednych". Naprawdę nie
          dziwię się tym, którzy czytali tylko streszczenia. Aha, podobnie jak
          inni piszący w tym wątku nie przebrnęłam przez "Nad Niemnem" - po
          trzeciej stronie dostałam silnych odruchów wymiotnych.
          • niewygodny Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej 11.12.07, 13:16
            Gość portalu: ka-mi-la789 napisał(a):

            > W ogóle, bohaterowie lektur "przerabianych" w moich szkolnych
            > czasach sprawiali wrażenie, że władze
            > szkolne przy ich pomocy usiłują propagować wśród młodzieży brak
            > poczucia odpowiedzialności (choćby Skawiński z "Latarnika"),
            > paranoję (Konrad z "Dziadów") i histerię (Baśka Niechcicowa),
            > szowinizm (calusieńska "Trylogia"), masochizm (Stasia z "Siłaczki"
            i
            > Judym), tępotę połączoną z zachowaniami obsesyjno-kompulsywnymi
            > (Ślimak z "Placówki"), puszczalstwo (Jagna z "Chłopów") i
            > nieróbstwo (wszyscy jak leci).

            I niestety udało im się w przypdaku sporej części narodu wszystkie
            te "wartości" dość skutecznie wpoić ;(
            • Gość: ka-mi-la789 Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.07, 22:08
              Zgadza się. Wszystko, co w cywilizowanym świecie dyskwalifikuje
              człowieka, u nas jest powodem do chwały. Mam też wrażenie, że
              właśnie pod wpływem tego bełkotu (z Żeromskim na czele) narodek
              nabrał niezachwianego przekonania, że lekarze i nauczyciele mają
              obowiązek zapieprzać za darmochę.
          • Gość: nocny patrol czuwa Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej IP: *.eranet.pl 11.12.07, 13:25
            kwindesencja lektur szkoły średniej!brawo dla tej pani!
          • floo77 świetnie napisane, masz rację 11.12.07, 18:35
            ale to też jest pomysl na omawianie lektur w szkole - popowieszac
            psy na bohaterach lektur :)
          • Gość: Jan i Justyna Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.07, 12:39
            z Nad Niemnem przeczytałam tylko dialogi - wyszedł kiepski
            harlequin ;)
          • konwalia9 Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej 13.12.07, 23:38
            ka-mi-la- no i czyścisz mi monitor bo po przeczytaniu Twojej
            wypowiedzi oplułam go ze śmiechu!!!
    • Gość: Mua Zagłoba IP: *.chello.pl 10.12.07, 14:29
      Nie cierpię Zagłoby. Wcale nie bawił mnie te jego dowcipasy. Były denne.
      Sienkiewicz po każdym jego bon mocie wmawiał czytelnikowi, że to strasznie
      zabawne. O jakoś tak:
      "[...]
      -Pomidor!- Powiedział Zagłoba, co wszyscy obecni uznali za arcyzabawną ripostę.
      Ach co za kunszt dowcipu, co za koncept i błyskotliwość waszmości! - zakrzyknęli."

      To gorsze niż śmianie się z własnych dowcipów.
      • floo77 to działa - uśmiałam sie jak norka :-)))) 11.12.07, 18:39
        coś w tym jest ;-)
      • kochanica-francuza Mua - dobre! 13.12.07, 22:03
        Opowiedziałam to mojej mamie, która jest wielbicielką Zagłoby, i też nie mogła
        powstrzymać się od śmiechu.
    • nosterek Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej 10.12.07, 14:38
      Zdecydowanie Płoszowski Z 'Bez dogmatu' Sienkiewicza. Szumny artysta bez działa,
      niby przełomowiec, ale całkiem nijaki i niesympatyczny. Zawsze niezdecydowany,
      zbyt pewny siebie. Przebił wszystkich moich pozostałych faworytów do miana
      najgorszego bohatera: mickiewiczowskich: Tadeusza i Konrada, Frankę z 'Chama',
      chociaż nad nią też lamentowałam niemiłosierni. A jeszcze tytułowa bohaterka
      'Marty' Orzeszkowej - sierota ( oczywiście, że biorę poprawkę na to, że O. była
      pisarką programową).
      Znalazłoby się więcej, oczywiście. To tylko wstępna selekcja.
      • Gość: aga Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.07, 14:51
        a czy tez macie tak ze niektorych ksiazek, ktore z cala pewnoscie
        czytaliscie nie mozecie sobie nic przypomniec? Ani jednego nazwiska
        bohatera na przyklad? Oczywiscie to nie dotyczy tych, ktore nam sie
        podobaly bo te sie che zapamietac po przeczytaniu. Ale czasem sie
        zastanawiam jak to mozliwe - na pewno czytalam (bo nie przeczytalam
        tylko 2 lektur przez cala szkole) a nic nie pamietam z niektorych ;-
        (
        • Gość: vp Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej IP: *.rzeszow.mm.pl 26.07.08, 23:30
          > a czy tez macie tak ze niektorych ksiazek, ktore z cala pewnoscie
          > czytaliscie nie mozecie sobie nic przypomniec?

          Zdarzyło się chyba miesiąc po przeczytaniu "Dzieci z Bullerbyn"
          zapomniałam wszystko dokumentnie, choć mi się podobało. Ambitnie
          przeczytałam wcześniej niż trzeba było "na lekturę" i tym sposobem
          dostałam pierwszą w życiu pałę w drugiej klasie podstawówki :-(
      • floo77 ale... 11.12.07, 18:30
        jakoś mnie rozbawiło strasznie, że Marta popełniła samobójstwo
        rzucając się pod.. dorożkę. Nie wiem czemu taka reakcja. "Marta"
        była powieścia tendencyjną, schematyczną, dlatego była taka sobie,
        ale w tamtych czasach była konieczna, nie było przecież telenowel,
        żeby naświetlić pewne problemy - kobieta, któa straciła męża nie
        była się w stanie sama utrzymać, bo nie miała wykształcenia do
        wykonywania jakiegoś zawodu (nawet tłumaczeń, jej obce języki
        nadawały się do konwersacji, a nie porządnego tłumaczenia), a nie
        mogła się wykształcić, bo miała męża, bo taki był system.

        A Płoszowski? Był taki nijaki, bo był dekadentem, a to się chyba
        czytało po to, żeby zobaczyć co Sienkiewicz próbował zrobić pod
        koniec zycia, no i jeszcze ta forma - pamiętnika, to było chyba
        jakos niezwykłe, nie pamiętam
        • Gość: ruby Re: ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.07, 12:42
          Marta była taka sobie? nawet mój wykładowca na studiach - entuzjasta
          pozytywizmu twierdził że to gniot jakich mało :D
        • the_dzidka Re: ale... 12.12.07, 15:20
          To był ciężki omnibus, a nie dorożka :DDDDDD
          Marta wam sie nie podobała? Ani Nad Niemnem? No toście nie
          czytały "Pamiętnika Wacławy". Przeczytałam, bo sie zaparłam, że
          dojade do końca. Normalnie druga Mniszkówna. Koralowe usta dziewicy
          z których spływa szept i takie tam. Przeżyłam, ale przysięgam, że
          więcej tego do reki nie wezmę :-)
          • floo77 ja się wychowałam na takich rzeczach 12.12.07, 17:47
            i przedwojennych melodramatach... i teraz jestem do niczego zupełnie
            eh...
          • Gość: midnight Re: ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.07, 09:48
            eech jak byłam dziesięcioletnim dziecięciem była to jedna z moich
            ulubionych powieści I ten Witold... heros ekstremalny Los się
            zemścił na studiach - musiałam napisać referat na temat patriotyzmu
            w powieściach Rodziewiczówny Oddałam po terminie ciężko obrażona na
            psora, że kazal mi takie gnioty czytać
          • pink_hamster Re: ale... 10.09.08, 15:11
            uaaa!ktos czytal "Pamietnik Waclawy"!myslalam,ze tylko ja sie skusilam na te ramotke(bo ja ogolnie lubie Orzeszkowa,chociaz "Marta" to faktycznie bieda)
    • Gość: antyhippa śmierdziała koniem... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.07, 15:44
      nasza szkapa, bo śmierdziała koniem całe 1.90 na nią wydałam na merlinie -
      zaszalałam, wzięłąm dwa egzemplarze - drugi na mikołajki dostała taka jędza ode
      mnie z klasy - ona lubi czytać o zwierzętach :DDD
      merlin.pl/frontend/browse/product/1,351831.html
      • Gość: tolkas Re: śmierdziała koniem... IP: *.zamosc.mm.pl 10.12.07, 16:11
        Również sierotka Marysia jest niestrawna - i pomyśleć tylko, że do
        tej pory męczą dzieci pasaniem gąsek. Makabra. Co do Wertera -
        sierota, nawet się zastrzelić nie potrafił. Żeby strzelić sobie w
        głowę i spudłować? I jeszcze jedna postać - Pinokio!!! Moja żona
        polonistka, kiedy ma omawiać to wiekopomne dzieło, szczerze cierpi.

        Pytanie do polonistów - pamiętacie Oziminę i Próchno albo może
        Pałubę? No i co Wy na takie dictum?
        • in_di_ra Re: śmierdziała koniem... 10.12.07, 17:21
          Werter nie spudłował. trafił w głowę tylko miał pecha i kula ominęła mózg, w
          konsekwencji umierał 12 godzin.
          Nie lubię Judyma, za szlachetne ideały lecz durne poświęcenie.
          Izabela Łęcka, za odrzucenie Wokulskiego.
          myślałam o Kordianie, ale nie wiemy co mogło sie stać w kolejnej części, może by
          się zrehabilitował.
          Sajetan Tempe i cała reszta z "Szewców", zwłaszcza niewyżyta księżna Irina.
          Sierotka i krasnoludki, co za makabra.
          Bohaterowie Sienkiewicza, z wyjątkiem Petroniusza.
          Bohaterowie "Pana Tadeusza" z wyjątkiem Jacka Soplicy.
          i pewnie jeszcze sporo, przeczytałam wszystkie lektury.
          • croyance Re: śmierdziała koniem... 11.12.07, 11:50
            Jaki mozg?
            • floo77 heh :)) 11.12.07, 18:44
              croyance napisał:

              > Jaki mozg?

              lol :-)
        • Gość: wasa Re: śmierdziała koniem... IP: 85.14.85.* 10.12.07, 17:40
          Gość portalu: tolkas napisał(a):
          > Pytanie do polonistów - pamiętacie Oziminę i Próchno

          Pamiętamy ;- ) Wacław Berent wymiata!
        • Gość: Agata Re: śmierdziała koniem... IP: *.adsl.inetia.pl 11.12.07, 10:08
          Niestety, Sierotka jest już lekturą klasy trzeciej...
          Jak mam zmusić dzieci do przeczytania?
          • tygrysssska Re: śmierdziała koniem... 18.05.08, 20:56
            A w następnej - Pinokio. Niedawno przerabiał go mój brat, ale się wściekał (choć na codzień jest spokojnym człowiekiem)
        • Gość: jaija Re: śmierdziała koniem... IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.12.07, 22:28
          Poloności, jak poloniści ;) ale Próchno i Pałubę przeczytałam -
          pierwsze mi się podobało, drugie było niestrawnym koszmarem, nigdy
          więcej!
        • Gość: ajasobiestudiuję:) ozimina, próchno, pałuba IP: *.uni.lodz.pl 13.12.07, 12:22
          Tak, ja pamiętam. W zeszłym roku to czytałam. Ani trochę mnie nie
          zachwyciły, umęczyłam się jak dziki osioł i nie rozumiem tych,
          którym się te "dzieła" podobają. Ale to kwestia gustu :)
        • drobiazg_lesny Re: śmierdziała koniem... 04.09.08, 23:23
          próchno i ozimina - dreszcze na samo wspomnienie. a pałuby chyba nie
          zapomnę, miałam po niej koszmary ;)
    • Gość: ja Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej IP: *.sulechow.net 10.12.07, 16:15
      Róża z "Cudzoziemki" Kuncewiczowej. Dosłownie wkur...załem się jak
      czytałem tę książkę.
    • Gość: A. Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.07, 16:21
      Zdecydowanie doktor Judym. Nigdy nie mogłam zrozumieć, dlaczego zostawił moją
      imienniczkę dla tak durnych ideałów.
      • yah_42 Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej 10.12.07, 16:36
        miala za male piersi
        • Gość: nocny patrol czuwa Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej IP: *.eranet.pl 10.12.07, 18:42
          pewnie był pedałem..
        • Gość: Bongo Re: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej IP: *.emergency.qld.gov.au 11.12.07, 06:00
          A ja lubie male piersi
    • Gość: Wrecekrzepki Werter! IP: 83.13.98.* 10.12.07, 16:40
      Protoplasta dzisiejszych emo. Jego samobojstwo pomoglo ludzkosci.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja