Gość: miki
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
15.01.08, 00:47
Mój mąż- jako miłośnik antyków- nie przepada (delikatnie mówiąc) za
bardziej współczesną stylistyką. Ostatnio zasugerowałam, żebyśmy
kupili do salonu (dawniej zwanego dużym pokojem, hi,hi), lampę z
Ikei i wywiązał się dialog:
Ja: Kochanie, może kupimy tą lampę? (pokazuję w folderze)
Mąż: Przecież wiesz skarbie, że nie lubię tandety- ty (tu zwraca się
do mnie) mam nadzieję też nie lubisz?
Ja: Nic podobnego, ja uwielbiam tandetę- dlatego wyszłam za Ciebie!!!
Na szczęście mój ukochany ma dystans do siebie....