początki korzystania z neta- wpadki, głupoty.

IP: *.zgora.dialog.net.pl 31.01.08, 12:19
Pamiętam do tej pory jak się cieszyłem jak głupi gdy po raz pierwszy
gadałem z kolezanka na gg.

a z głupot to :
- założyłem blog
-siedziałem kiedyś długo na chacie
- kupiłem z rozpędu na allegro mleko.

jak sobie przypomnę to jeszcze dopiszę
    • Gość: Rosa Re: początki korzystania z neta- wpadki, głupoty. IP: *.adsl.inetia.pl 31.01.08, 14:29
      Jak założyłam sobie skrzynkę mailową, to wszystkim podawałam swój adres. Ale
      kiedyś popsuł mi się komputer. Ponieważ akurat miałam dostać jakąś zwrotną
      wiadomość zadzwoniłam tam i powiedziałam ,że zepsuł mi się komp i dlatego proszę
      o wiadomość na adres BRATA, bo odbiorę wiadomość na jego komputerze:)
      • Gość: kirysyt Re: początki korzystania z neta- wpadki, głupoty. IP: *.zgora.dialog.net.pl 31.01.08, 16:31
        pierwszego mejla założyłem na wirtualnej polsce, bo wszyscy znjaomi
        mieli.
        o tym że wszystkie strony ( XXX też) widać w historii to
        dowiedziałem się w dosyć brutalny sposób.

    • Gość: ass Re: początki korzystania z neta- wpadki, głupoty. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.08, 16:38
      Zapomniales o dopisywaniu sie do swojego wlasnego watku pod roznymi
      nickami. To glupie.
    • Gość: męzaty kirysyt Re: początki korzystania z neta- wpadki, głupoty. IP: *.zgora.dialog.net.pl 31.01.08, 17:16
      to może się jeszcze zaloguj jak zwracasz na to jakąś szczególna
      uwagę?
      napisałem że jak sobie coś jeszcze przypomnę to napiszę.

      miłego dnia. :)

    • juliaiga Re: początki korzystania z neta- wpadki, głupoty. 01.02.08, 02:34
      zaczelam pisac z pewnym naukowcem nawet o bzdurach byle tylko miec
      informacje zwrotne
      posciagalam rozne bzdurne programy a juz najlepiej wszystko jak leci

    • Gość: A.Nonim Oj, lata temu to było.... IP: *.dip.t-dialin.net 01.02.08, 06:27
      Podpisywałem sie na forach imieniem i nazwiskiem... wdajac sie czasami w dyskusje i piszac bzdury.

      Potem, wpisujac moje imie i nazwisko w googla, mozna było te bzdury jeszcze długi czas znalezc...
      • Gość: wowo Re: Oj, lata temu to było.... IP: 62.29.136.* 03.02.08, 21:41
        I jaki z tego jest morał? Przestałeś pisać bzdury, czy jedynie przestałeś się
        podpisywać?
        • Gość: A.Nonim Re: Oj, lata temu to było.... IP: *.dip.t-dialin.net 06.02.08, 03:42
          Jak sie dyskutuje, zwłaszcza o czyms kontrowerysyjnym, to czasem sie palnie bzdure, na 100% nie da sie tego uniknac. W realu, co sie powie, mozna sprostowac, a na takim forum, nawet jak sie sprostuje, to nie wiadomo czy kazdy to sprostowanie przeczyta.

          Ale podpisywac sie juz nie podpisuje.
      • Gość: croyance Re: Oj, lata temu to było.... IP: 86.29.153.* 01.04.08, 22:01
        Zrobilam kiedys dokladnie to samo. Do niedawna mozna bylo znalezc
        moje posty przez wyszukiwarke.
    • gosja_1 Re: początki korzystania z neta- wpadki, głupoty. 01.02.08, 14:52
      - Spędzałam całe dnie na czacie, a tam nawet czatowe "śluby" były. I paru mężów
      miałam :-D
      - Prowadziłam z milion blogów. No co, człowiek w wieku 12 lat nie jest zbyt
      stały w takich kwestiach.
      - Ściągałam jak leci najróżniejsze gierki, takie proste nawet, ale warto było mieć!
      - Wdawałam się w dyskusje ze starszymi osobami, próbując udowodnić swoją
      dojrzałość i mądrość. Różnie to bywało.
      - O, jeszcze pamiętam miłość internetową przeżywałam, ale jak się zdjęciami z
      chłopcem wymieniliśmy, to kurczę, czar prysł i miłość też! Od razu :-D
      - No i jeszcze ściągałam uparcie teledyski, mp3, niezależnie od tego, czy to
      były w moim stylu i czy mi się podobały. Po prostu, żeby mieć. Bo czasem jakby
      mnie ktoś ze znajomych zapytał, czy mam i wyślę, a ja bym nie miała to co? :-P
      - Bardzo długo nie miałam gadu-gadu. Ale potem zainstalowałam, wyszukałam w
      katalogu jakiegoś gościa z mojego miasta i męczyłam go, żeby mi tłumaczył jak to
      działa. A potem rozdawałam wszystkim swój numer GG.
      - Aa, największa głupota - podałam kiedyś swój numer telefonu na czacie głównym..

      Dobrze, że w ciągu 6 lat człowiek potrafi się bardzo zmienić. I nauczyć na
      błędach ;-)
      • redd.s Re: początki korzystania z neta- wpadki, głupoty. 02.02.08, 23:30
        nooo, a jak te 12/13 latki uważały się za niezwykłe mądrale:DDD
        • gosja_1 Re: początki korzystania z neta- wpadki, głupoty. 05.02.08, 15:39
          Ale jednego błędu nie popełniłam - nie rejestrowałam się na forach i tam swojej
          "inteligencji" nie pokazywałam :-D To tylko na czatach było i w stosunku do osób
          nie starszych o całe wieki, a jedynie o 5-6 lat.
    • Gość: misia Re: początki korzystania z neta- wpadki, głupoty. IP: *.biskupice.sdi.tpnet.pl 01.02.08, 15:10
      > - kupiłem z rozpędu na allegro mleko.
      Jesteś moim idolem :)

      Ja myślałam, że przegladarka internetowa to osobne urządzenie, przypominające drukarkę. (na swoje usprawiedliwienie - nie miałam o internecie pojęcia...)
      • gosja_1 Re: początki korzystania z neta- wpadki, głupoty. 02.02.08, 00:32
        Ja kiedyś, na początku, nie mając jeszcze internetu, ale parę razy byłam w
        kafejce, rzekłam do koleżanki z miną znawcy... "ale żeby to znaleźć musisz
        wyszukiwarkę mieć! masz?!" (miała internet ze 2 miesiące może). A ona odrzekła:
        "ojjj, nie wiem, czy mam..." :-)
    • Gość: Julka Re: początki korzystania z neta- wpadki, głupoty. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.08, 00:57
      Spytałam, co znaczy up:)))
      • Gość: imbezillin Re: początki korzystania z neta- wpadki, głupoty. IP: *.chello.pl 02.02.08, 20:22
        pierwszy raz w życiu na czacie. Miałam nick niezupełnie sugerujący
        płeć. Jakiś chłopak mnie spytał "czy jesteś k?"
        A ja mu od ch.jów nawtykałam!!!
        myślałam, że k to k.wa, a nie kobieta. Ale przypał, co?
        • Gość: k Re: początki korzystania z neta- wpadki, głupoty. IP: *.238.78.1.ip.airbites.pl 02.02.08, 20:32
          nie wiedzialam ze w gg jest cos takiego jak import/eksport listy kontaktów.
          dlatego przed formatowaniem spisalam sobie na kartke numery z calej listy...a
          potem znow wstukiwałam na listę. Mialam chyba ponad 50 numerów :P Miało to
          jednak swoje dobra strone- kiedys gdzies znalazlam tę kartke z numerami i moglam
          z paroma osobami (poznanymi w necie) nawiązac kontakt ktory sie urwał.
    • zona_mi Re: początki korzystania z neta- wpadki, głupoty. 02.02.08, 22:44
      Myślałam, że forum ma tylko siedem stron, a każdy wątek czyta
      redakcja "Dziecka" i wybiera najlepsze listy do wydrukowania w
      miesięczniku (zaczynałam od eDziecka).
      :)
    • Gość: bete Re: początki korzystania z neta- wpadki, głupoty. IP: *.e-wro.net.pl 02.02.08, 22:46
      - siedzenie godzinami i nocami na czacie, a potem usiłowanie
      podtrzymywania tych znajomosci
      - szukanie tej jedynej w internecie, na portalach randkowych itp
      (żonę poznałem zupełnie w tradycyjny sposób, zresztą jak się
      okazało,.. nie miała internetu ;-)))).
    • redd.s Re: początki korzystania z neta- wpadki, głupoty. 02.02.08, 23:25
      no tak za wpadkę mogłabym uznać niewiedzę, że jest takie miejsce jak historia i inne ślady działlności internetowej (typu hasła wyszukiwane w google), w której pozostały ślady wchodzenia na stronki typu xxx ];->>> hehe jak to dorastająca młodzież ciekawość zwyciężyła;)
      • redd.s Re: początki korzystania z neta- wpadki, głupoty. 02.02.08, 23:27
        zakładanie głupich nicków na czatach, kilka nr gadu-gadu i pisanie do siebie na zmianę jednym słowem żenada:DDD
        • Gość: Amy Re: początki korzystania z neta- wpadki, głupoty. IP: *.it-net.pl 03.02.08, 18:28
          - Wszystkich męczyłam chomikami xDDDD
          - ściągałam duuuuużo gierek
          - ściągałam filmy z Digimonami (miałam 8 lat xD) po czym chowałam je
          w różnych miejsc na kompie

          a najlepszy był mIRC. Miałam go używac do nauki języka angielskiego
          przez wchodzenie na czaty. I to robiłam, dopóki nie wpadłam na
          pewien chat poświęcone mojej ulubionej kreskówce i nie zaczęłam sie
          z modem kłócić xDDDDDD A kiedyś to sie rozłączyłam, zmieniłam nicka
          zaczęłam różne głupoty na chacie pisać. Po 5 minutach sie
          rozłączyłam, wpisałam stary nick i mówiąc że to mój 6 letni kuzyn
          dorwał sie do komputera sprawdzałam jak ludzie reagują xDDDD W końcu
          moderator sie wkurzył i mnie zbanował. Mój kumpel który też wchodził
          na tego chata pisał mi co mod o mnie pisze xDDDD

          • Gość: miki Re: początki korzystania z neta- wpadki, głupoty. IP: *.limes.com.pl 03.02.08, 18:51
            A ja się bałam na początku klikać w linki. A głupota, raczej
            niechlujstwo,list prywatny zamiast na "odpowiedź" poszedł
            na "odpowiedź wszystkim". Podejrzewam zresztą, że nie raz...
    • veroy Re: początki korzystania z neta- wpadki, głupoty. 04.02.08, 11:44
      ja, gdy dowiedziałam się ,że będziemy mieli interenet nie wiedziałam
      jeszcze o istnieniu wyszukiwarek stron i nie wiedziałam, jak ludzie
      znajdują strony na interesujące ich tematy...zgadują co jest po
      www. ?
      • Gość: ania Re: początki korzystania z neta- wpadki, głupoty. IP: *.eastwest.com.pl 01.04.08, 22:53
        znam takiego, który szukając adresu jakiejś firmy wpisuje do skutku, np. firma x
        to : www.x.com.pl, www.x.pl, www.x.com, www.x.ini.pl itd. itp.
    • Gość: grenzik Re: początki korzystania z neta- wpadki, głupoty. IP: *.chello.pl 04.02.08, 17:06
      oj to było w pracy :D zachciało mi się w czasie wolnym pooglądać gołe tyłki i
      tak kompa w firmie zawaliłem, że mała głowa :D najlepszy był wyskakujący po
      załadowaniu win'a okienek z gif'em "ogórek vs pochwa" :D
      • Gość: farna500 Re: początki korzystania z neta- wpadki, głupoty. IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 28.04.08, 22:59
        "znam takiego, który szukając adresu jakiejś firmy wpisuje do skutku, np. firma x
        to : www.x.com.pl, www.x.pl, www.x.com, www.x.ini.pl itd. itp."

        ojej ja tez tak robilam jakies 7 lat temu, nie wiedzialam wtedy
        o istnieniu wyszukiwarek internetowych
    • Gość: Marcintel Re: początki korzystania z neta- wpadki, głupoty. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.08, 15:55
      To było w czasach gdy w powszechnym użyciu były jeszcze modemy łączące sie z
      tepsą przez 202122. ściągałem obrazki porno z jakiejś dziwnej strony i
      zainstalował mi się dialer. Potem dostałem rachunek na 900 zł za połączenia z
      Kajmanami.
      • Gość: mimi _ m Re: początki korzystania z neta- wpadki, głupoty. IP: *.adsl.inetia.pl 05.02.08, 19:14
        założyłam sobie konto na allegro z ówczesnym wiekiem w nicku. milcząco
        założyłam, że nick automatycznie aktualizował będzie się co rok...

        Dzis ma to nawet swoje plusy - co niektórym wydaję sie osiem lat młodsza :)))))))
        • Gość: gruby Re: początki korzystania z neta- wpadki, głupoty. IP: *.aster.pl 05.02.08, 19:21
          siedziałem kiedys sam wtedy jeszcze u dziewczyny i oczywiscie jak kazdy facet
          hehe chciałem poogladac sobie gołe panienki i zaje... kompa na maxa wiry i
          rozne trojany.na szczescie kolezka z pogotowia komputerowego dotarł pierwszy .
          dodam ze takie historie powtarzały sie jerszcze pare razy i co wizyta to o 100zł
          lzejszy
    • Gość: gość Re: początki korzystania z neta- wpadki, głupoty. IP: *.watf.cable.ntl.com 08.02.08, 00:10
      kupowało się karnety na 10 h w kafejce internetowej i starczało to
      na dwa posiedzenia na ..czatach hehe. pamiętam tez "imprezy"na
      głównym czacie, potem mini imprezy dla wybrańców hehe. scisłe grono
      tylko. ;)

      Kiedys przez jednego natreta musialam zmienic nr gg he
    • gazamate Re: początki korzystania z neta- wpadki, głupoty. 08.02.08, 13:34
      Kumpel w firmie (a był to rok '99) jako jedyny nie miał możliwosci
      podłączenia sie do internetu bo właściwie internet do pracy był mu
      niepotrzebny a kierownictwo jakoś nie chciało wyszarpac kasy na
      przeciagniecie 50 m kabla. No i wreszcie jak etgo kompa kumpla
      podłaczyli to zaczał włazić na strony xxx i ściagnał mu się jakiś
      trojan który władował na stronę startową IE jakaś strone "bizonio
      xxx" od tego czasu kumpel dostał ksywke bizonio (inna sprawa ze
      wyglądał z postury i twarzy trochę jak bizon ;)
    • Gość: lula Re: początki korzystania z neta- wpadki, głupoty. IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.04.08, 19:56
      Dawno, dawno temu kiedy internet w domowym komputerze mieli bardzo nieliczni z
      moich znajomych (ja nie miałam) a do przenoszenia danych używało się dyskietek
      bałam się, że jak ktoś włoży do mojego kompa dyskietkę, która wcześniej była w
      kompie podłączonym do netu to mój komp niechybnie "zarazi" się jakimś strasznym
      komputerowym wirusem.
      Chyba myślałam, że wirusy przenoszą się jak "ludzkie" choroby...
    • sklenia Re: początki korzystania z neta- wpadki, głupoty. 01.04.08, 21:37
      a ja pierwsze co jak dostałam komputer zawaliłam go grami. więc
      wpadłam na pomysł zrobienia pożadków i wyczyśćiłam kompa bardzo
      dokładnie łącznie z windowsem. hi hi. jak poszłam do firmy to
      powiedzieli że jestem pierwsza która takie jaja zrobiła. tak się ze
      mnie nabijali że aż wgrali mi wszystko od nowa za darmo.hehe
      • Gość: croyance Re: początki korzystania z neta- wpadki, głupoty. IP: 86.29.153.* 01.04.08, 22:06
        Siedzialam godzinami w usenecie, imprezy tam byly, potem sie
        zaczelismy wszyscy spotykac i byly imprezy na zywo.

        Trzy razy rozwalil mi sie komp dokumentnie, a raz twardy dysk
        poszedl z dymem (Romeo i Julia, Lenin i jeszcze jakis wirus, ktorego
        juz nie pamietam).

        Gadanie przez gg z 10 osobami naraz.
        • Gość: Martyna Re: początki korzystania z neta- wpadki, głupoty. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.08, 20:53
          Ja nie wiedzialam jak zrobić, żeby strona sie włączyła po wpisaniu
          adresu. Nie przyszło mi do głowy, że trzeba wcisnąć ENTER...
          • Gość: blondi Re: początki korzystania z neta- wpadki, głupoty. IP: *.crowley.pl 10.04.08, 11:00
            Ja tak samo nie miałam pojęcia, ze trzeba wcisnąć enter i wpisywałam
            obok adresu słowo ( wyszukaj)
      • kaszunia Re: początki korzystania z neta- wpadki, głupoty. 04.04.08, 01:13
        Ja w szale sprzątania kompa usunęłam kartę dźwiękową (czy coś w tym stylu), bo myslałam, że to jakiś niepotrzebny program :D
        A potem zachodziłam w głowę dlaczego nie ma dźwięku :D
    • Gość: Kaja Re: początki korzystania z neta- wpadki, głupoty. IP: *.ssnet.pl 04.04.08, 00:14
      Zakochałam się przez internet :P I przez to spędzałam noce na gg :P
      Wpędziłam w depresję pewnego forumowicza (nie chciałam :P )
      Brałam udział w różańcu na czacie :P

    • mallina Re: początki korzystania z neta- wpadki, głupoty. 04.04.08, 02:54
      nie wiedzialam, ze z poczty trzeba sie wylogowac, a wrzucenie maila do "kosza"
      nie usuwa go calkowicie.

      godziny spedzone na pewnym czacie, widac bylo o czym pisac:-)

      co chwile sprawdzalam swoje konto mailowe(pierwsze mialam na onecie), a jak
      przyszedl mail to odpisywalam natychmiast i denerwowalam sie gdy na odpowiedz
      musialam dlugo czekac.

      zalozylam gadu, ale pojecia nie mialam co z tym zrobic dalej..:-)

      nie wiedzialam jak sie kopiuje i gdy kiedys forumowicz Miecio na forum muzyka
      wkleil bardzo dlugi tekst na jakis muzyczny temat, bylam przekonana, ze
      przepisywal calosc:-)
      • Gość: zielonacytryna Re: początki korzystania z neta- wpadki, głupoty. IP: 83.238.70.* 04.04.08, 09:22
        a ja wkleiłam załącznik na gg
        • drzejms-buond Re: początki korzystania z neta- wpadki, głupoty. 04.04.08, 09:59
          wszedłem kiedyś , w pracy!
          na stronę biblioteka.pl
          (a to były pornosy...) coś się pod system podczepiło
          i przez tydzień przy włączaniu komputera
          witała mnie mocno czochrana przez jakiegoś pana
          NIEWIASTA.

          jak sie zostawiło dyskietkę w komputrze , to komputer nie odpalał
          - trzeba było trzech fachowców zeby to odkryć!

          - poczta: gazeta.pl jak dla mnie najwieksza wpadka!
          (przeniesienie z wp.pl.)
          • drzejms-buond Re: początki korzystania z neta- wpadki, głupoty. 04.04.08, 10:11
            o! własnie popełniłem kolejną głupotę.
            na stronie netowej jest
            dokument w PDFie, trzy strony
            a ja nie umiem wydrukowac dwóch stron dokumentu
            na jednej stronie
            A3 ...
            ale obciach...
    • asocial Re: początki korzystania z neta- wpadki, głupoty. 05.04.08, 02:21
      zainstalowano mi neta wieczorem i od razu wyslalam mojego chlopaka do domu, bo
      chcialam sama sie zapoznac z tym cudem:)

      zalozylam konto na interia.pl i myslalam ,ze to jedyna strona informacyjna.

      szybko znalazlam na interii czat, spedzalam tam cale dnie i noce, mialam
      'znajomych' (jedna z nich jest teraz znana rysowniczka), zakochalam sie,
      udawalam madrzejsza niz jestem, rozmawialam o bzdurach...
      zakochalam sie przez internet (no, poznalam go w realu, ale mieszkal kilkaset km
      od mojego miasta), rozmawialismy godzinami na gg...

      jakis dzieciak mnie meczyl na czacie, uzywal b. podobnego nika do mnie, zmienial
      tylko w moim nicku mala litere "L" na wielka litere "i", co wygladalo jakby
      istnialy dwa identycznen icki... dzieciak na pewno nie zdaje sobie sprawy w jaka
      paranoje mnie wprowadzil:D

      rozmawialam kiedys z jakims chlopakiem na prvie i bardzo szybko wg mnie pisal...
      zdradzil mi swoja tajemnice... to bylo 'wytnij, kopiuj, wklej'...

      pod trescia mejla pojawialo sie pytanie (reklama): googlujesz?
      pytalam sie internetowych znajomych co to jest, bylam bardzo ciekawa.
    • Gość: Marysia Re: początki korzystania z neta- wpadki, głupoty. IP: 121.90.65.* 05.04.08, 14:04
      Taaa uzaleznienie od czata - po 12 godzin dziennie przez ok 6 miesiecy (to bylo
      8 lat temu), wirtualne zycie bardziej realne niz prawdziwe. Zakochalam sie na
      smierc i zycie, rozwiodlam, a potem nic z tego nie wyszlo. Uzaleznienie przeszlo
      jak reka odjal, jak rowniez wiara w wirtual reality :)
    • dagine Re: początki korzystania z neta- wpadki, głupoty. 08.04.08, 18:21
      40 letni syn pomogl zainstalowac ojcu 70 letniemu komunikator gg. Na
      nastepny dzien dzwoni ojciec do syna i pyta co chce? Syn zdziwiony,
      odpowiada, ze nic nie chce. Ojciec na to, jak to nic? ciagle mi sie
      pojawia napis, ze jestes dostepny!!
    • speedymika Re: początki korzystania z neta- wpadki, głupoty. 10.04.08, 12:36
      na poczatku to w ogole nie za bardzo rozumialam idee internetu.. meczylam pare
      godzin swojego faceta pytaniem "to gdzie wlasciwie jest ten internet"...
      wyobrazalam sobie ze te dane wszystkie z calej sieci sie zapisuja na jakims
      gigantycznym komputerze, i meczylo mnie co bedzie jak on sie zepsuje i polowa
      danych zniknie... moj M., biedak nie umial pojac na czym polega moj problem,
      doprowadzil do tego ze uznalam ze nie ma centralnego komputera, tylko te dane
      biegaja po kablu w jedna i druga strone... po paru godzinach doszlismy do
      serwerow i ich roli :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja