Gość: fanta
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
15.02.08, 14:34
Chciałem dobrze.
patrzę, a stoi obok zlewu garnek z jakąś szaroburą breją.
zamieszałem łyzką i i jakieś farfocle powypływały.
Myslałem, że garnek jest zalany wodą, żeby łatwiej było zmyć.
Zawartość była zimna, nikogo nie było w chacie, więc poszedłem z tym
do kibla i w kanalizację poszedł gar zupy...
o cholewa, myslę sobie...