Czy ludzie na "naszej klasie" to niemoty?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.08, 10:34
Jak dodać do znajomych - to ok, dodają na potęgę, ród Kowalskich,
wielbiciele hamburgerów, użytkownicy proszku Dosia itp. Ale jak do
dawno nie widzianej osoby wysyła się na priv wiadomość z
cyklu "Hej, co słychać, jak się masz, czym się zajmujesz" itd to
nawet nie raczy odpisać. Ciężko?!
    • Gość: hr_de Re: Czy ludzie na "naszej klasie" to niemoty? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 20.05.08, 22:38
      Musze przyzanc ze ja niechcacy kliknelam i sie zapisalam przez
      przypadek ,szczerze mowic klasa mnie rozwala i nudzi .
      Szydze sobie dodajac bzdurne ente znajomosci i tak mysle ktoregos
      pieknego dnia klikne zeby sie skasowac i zniknac .....;)
      • Gość: iza Re: Czy ludzie na "naszej klasie" to niemoty? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.08, 09:18
        A zniknieciem, to chcesz zrobić im przykrość, czy dowcip?
    • Gość: iza Re: Czy ludzie na "naszej klasie" to niemoty? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.08, 09:17
      A może nie maja ochoty odnawiac tej znajomosci?
      • the_dzidka Re: Czy ludzie na "naszej klasie" to niemoty? 21.05.08, 12:02
        To po co najpierw Cię dodają do znajomych?
        E tam, i tak wszyscy wiedzą, po co. Durna moda, jak na najwiecej
        komentarzy na różowych blogaskach...
        • Gość: trusiaa Re: Czy ludzie na "naszej klasie" to niemoty? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.08, 12:26
          Wydaje mi się, że to niestety usterka portalu - zdarza mi się, że
          wiadomości pisane do znajomych nie trafiają do adresatów. To nie są
          ludzie, którzy mnie celowo unikają :)
    • Gość: Ivuś Re: Czy ludzie na "naszej klasie" to niemoty? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.08, 13:45
      Hmm.... też takie zjawisko zauważyłam. Wydaje mi się, że takie osoby
      zakładają tam konto nie po to, by odświeżyć stare znajomości, tylko
      żeby się prześcigac w liczbie znajomych, w kometarzach na profilu,
      ważne jest oczywiście multum zdjęć i zbieranie jak najwięcej
      komentarzy. jakby się kogoś zapytać na stronie głównej jego
      portalu "co słychać?" to to by była inna sprawa, bo to widać, że
      jestes lubiana, ktoś się Tobą interesuje itp, a tak na maila? Tak
      prywatnie? Jak nikt tego nie widzi?? Szkoda czasu przecież...

      Ehhh... straszne to....
      • cy.nick Re: Czy ludzie na "naszej klasie" to niemoty? 21.05.08, 15:38
        tez zarejestrowałem sie po wielu namowach. Dzięki temu odnalazłem parę osób ze szkoły. A trochę lat minęło...;-)
        Potraktowałem ten portal utylitarnie.
        Też jestem zapraszany do różnych kręgów. Zgrzytam zębami i... akceptuję :-(. Na razie. Sam jednak jeszcze nikogo nie zaprosiłem.
        Ale to wszytko to pikus w porównaniu z tymi kretyńskimi fotkami z wnuczusiami, dzidziusiami, pieskami i kotkami.
        Gdyby nie fakt, że jestem tam z imienia i nazwiska, nie pozostawiłbym na tym popierdzielonym towarzystwie suchej nitki:-(.
        • Gość: gosc Re: Czy ludzie na "naszej klasie" to niemoty? IP: *.toya.net.pl 21.05.08, 17:48
          A ja mam zero znajomych. Konsekwentnie odwalałam wszystkich, łącznie z
          najbliższą przyjaciółką ( nie obraziła się).
          Myślę, że formuła portalu już się wyczerpała - ludzie się odnaleźli, wymienili
          komórkami i kontaktują w inny sposób (z tymi, z którymi chcą).
          • Gość: ja Re: Czy ludzie na "naszej klasie" to niemoty? IP: *.crowley.pl 21.05.08, 18:45
            ja tez zauwazam tendencje do kolekcjonowania znajomych. juz pare
            osob z nadzieja w glosie pytalo, czy jestem zarejestrowana na n-k i
            czy moglabym ich zaprosic do znajomych, nie wiem po co, skoro
            spotykamy sie w realu niemal codziennie :)
            • joy76 Re: Czy ludzie na "naszej klasie" to niemoty? 21.05.08, 21:16
              kilka fajnych znajomości sprzed lat odnowiłam,kilka spraw wyjaśniłam. a im
              jestem dłużej na n-k tym bardziej zadziwia mnie poziom absurdu tam panujący. a
              najfajniejsze są fotki;-) jak mam kiepski dzień to wchodzę na profil kilku
              wyselekcjonowanych w tym celu osób i zaraz mi się nastrój poprawia,takiego
              targowiska próżności nie spotyka się często... i nie na wszystkie zaproszenia
              odpowiadam, jak nie czuję się czyjąś znajomą albo widzę,że ktoś chce sobie mną
              statystykę poprawić to idzie na odstrzał.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja