humor funeralny

    • Gość: bzorek Re: humor funeralny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.08, 10:54
      Przed laty ok 40 w mojej rodzinie zdarzyło się tak:
      Brat mojej babci dostał telegram: "Mama zmarła. stop. Pogrzeb [data] stop.
      Roman" Zaopatrzył się więc w ogromny wieniec i z szarfą miał problem, bo nie
      wiedział czy zmarła mu matka (brat jego miał na imię Roman), czy może siostra (
      syn siostry również nosił imię Roman). Przyjechał więc autobusem taszcząc
      wieniec i 2 szarfy w kieszeni. Parzy : na podwórku krząta się moja babcia. A
      więc to mama zmarła...pomyślał. Wita się z siostrą (czyli moją babcią) i oboje
      są zaskoczeni: moja babcia niespodziewaną wizytą brata i wieńcem a brat radością
      siostry. W tym momencie z domu wyszła moja prababcia. Brat babci zdębiał do
      reszty. Wyciągnął z kieszeni telegram i zapytał co to z koszmarne żarty. I
      okazało się, że telegram został nadany przez ich dalekiego kuzyna też o imieniu
      Roman, ale brat babci nie sprawdził miejsca nadania :). Podobno kogo się
      "pochowa" za życia długo żyje. Moja prababcia zmarła mając prawie 90, a babcia
      ma ponad 93 :).
      • Gość: iksik Re: humor funeralny IP: 217.153.77.* 06.06.08, 11:20
        1. W pewnym szpitalu dawno dawno przez niewielki okres pewien czas pan
        recepcjonista, który witał wszelkich petentów słowami - odbiór zwłok na
        lewo.. Ale został przeniesiony szybko na inne stanowisko

        2. W pewnym miasteczku na Podkarpaciu była wielka reklama Trumny dębowe z
        [nazwa miasta] najtaniej. A pod tą reklamą była niewielka tabliczka Szpital
        Miejski w [nazwa miasta]
      • Gość: aamg Re: humor funeralny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.08, 09:51
        Gość portalu: bzorek napisał(a):

        > Przed laty ok 40 w mojej rodzinie zdarzyło się tak:
        > Brat mojej babci dostał telegram: "Mama zmarła. stop. Pogrzeb
        [data] stop.
        > Roman".............

        Ciekawam: albo jesteśmy po rodzinie, albo z autentycznej historii
        urosła "urban legend"; raczej to drugie, bo nie Roman, tylko Józef,
        który zresztą już też nie żyje. Albo zbieg okoliczności...
        • zwierze_futerkowe Re: humor funeralny 09.06.08, 22:56
          To może też UL, ja usłyszałam to daaaawno temu jako autentyk. Rzecz działa się w
          czasach, gdy o komórkach to się jeszcze nawet Amerykanom nie śniło, a nawet i
          zwykły telefon był w Polsce rarytasem. W sytuacjach tzw. nagłych wysyłało się
          telegram. No i pewna rodzina otrzymała telegram o treści: "Bożenka umarła,
          pogrzeb w sobotę". Szok, bo rzeczona Bożenka była młodą i zdrową kobietą w ciąży
          - no ale wiadomo, różnie bywa... Wieniec kupili i jadą w tę sobotę. Na miejscu
          faktycznie zjazd rodzinny, a gości wita nie kto inny, jak Bożenka z dziecięciem
          na ręku. Telegram w oryginalnej formie brzmiał: "Bożenka urodziła, pępkowe w
          sobotę". Ot, zakłócenia na łączach czy co...
        • bzorek Re: humor funeralny 11.06.08, 08:39
          Historia jak najbardziej autentyczna. Co nie zmienia faktu, że podobna przydarzyć mogła się i innym. W dobie dość kiepskiej komunikacji o pomyłkę było nietrudno. Choć nawet stosunkowo niedawno moja sąsiadka miała podobną historię - ale w porę odkryła niedopatrzenie - w końcu w ciągu tych 40 lat telefonizacja poszła do przodu :).
          Pozdr.
          • bzorek miało być do aamg 11.06.08, 08:41
            źle podpięło
          • aamg Re: humor funeralny 23.06.08, 13:29
            bzorek napisała:

            > Historia jak najbardziej autentyczna. Co nie zmienia faktu, że
            podobna przydarz
            > yć mogła się i innym. W dobie dość kiepskiej komunikacji o pomyłkę
            było nietrud
            > no.

            Też prawda :)
            Do historii przeszła komenda wuja do towarzyszących mu kobiet
            wypowiedziana szeptem teatralnym: KAGAŃCE Z GŁÓW!! (chodziło mu o
            czarne woalki) :D
            Pozdr!
    • madziaq Re: humor funeralny 06.06.08, 12:24
      No to ja się dołączę :)
      Lubię chodzić sobie po cmentarzu w okolicach Święta Zmarłych wieczorem, kiedy
      już jest cicho i palą się lampki. No i jakiś czas temu byłam z rodzicami na wsi,
      z której pochodzą i poszłam się wałęsać po miejscowym cmentarzu. Ludzie w
      większości już sobie poszli. Nagle słychać niesamowite dźwięki - jakby wrzask,
      ale na pewno nie ludzki (chyba nawet jakby kogoś mordowali to by takich dźwięków
      nie wydał), na psa ani na kota też to nie pasowało. Momentalnie dostałam stanu
      przedzawałowego i chciałam zwiać jak najszybiej. Idąc (biegnąc ;)) do wyjścia,
      minęłam kilka wysokich pomników, które odsłoniły mi źródło hałasu - mianowicie
      przez płot cmentarza przelazły jakoś dwa indyki i zaczęły się naparzać z
      jakiegoś powodu :))) Smiałam się z siebie, ale odgłosy rzeczywiście były jak z
      dna piekieł :)
    • prober Mowa pogrzebowa wszech czasów? 06.06.08, 16:39
      Tego wydarzenia nie może zabraknąć w tym wątku.
      To nie jest skecz!
      youtube.com/watch?v=Vd7dJvP0K6M
      • keltoi Re: Mowa pogrzebowa wszech czasów? 07.06.08, 02:28
        Geeeeeeenialne, jak zwykle...

        :)
    • Gość: r Re: humor funeralny IP: *.tvgawex.pl 06.06.08, 17:51
      Pan Bogusław Ojczenasz jest znanym pośrednikiem nieruchomości w
      Bydgoszczy
      • zwierze_futerkowe Re: humor funeralny 22.06.08, 19:42
        www.joemonster.org/p/54032/
        :)
    • pani.jadzia Re: humor funeralny 06.06.08, 18:07
      w programie manna i materny sto lat temu pokazywano reklame
      zakladu "happy end".
      • Gość: zolza Re: humor funeralny IP: *.adsl.inetia.pl 06.06.08, 19:52
        Kilkanaście lat temu,bylam z 3-4 letnim synem na pogrzebie sąsiada,po
        słowach księdza zmówmy modlitwe czy jakos tak - zapadła cisza i w
        tej ciszy donośny głos mego dziecka : co pan ma w tym pudle ?
    • wojciech.mandryk Re: humor funeralny 06.06.08, 23:48
      W moim rodzinnym miasteczku otworzono kilka lat temu
      przedsiębiorstwo pogrzebowe "Amadeo". Przedsiębiorstwo mimo monopolu
      na gminnym rynku upadło. Lokal wynajmowany do-ówczas przez rzeczoną
      firmę dość szybko zajął sklep mięsny. Początkowo nie cieszył się
      dużą odwiedzalnością klientów. Bynajmniej nie ze względu na
      lokalizację- leży niemal w centrum.
    • clooney-g Re: humor funeralny 07.06.08, 11:38
      Zastanawiali się na Ukrainie, co posadzić wokół Czarnobyla:
      - Buraki.
      - Nie, bo krowy pozdychają.
      - No to może ziemniaki.
      - Nie, bo się ludzi potruje.
      - A to ch*j! Posadzimy tytoń, a na papierosach napiszemy MINISTER
      ZDROWIA OSTRZEGA PO RAZ OSTATNI...
    • ideologiczna Re: humor funeralny 07.06.08, 13:13
      > A inny numer to gdzieś w okolicach Bydgoszczy jest zakłąd którego właściciel
      > nosi godność Ojczenasz a na imię Bogusław. Gosć stworzony do tego interesu
      > normalnie ;-)

      Ten pan prowadzi biuro pośrednictwa nieruchomości w centrum Bydgoszczy, a
      niezakład pogrzebowy... ;-))))
      • Gość: Annade Re: humor funeralny IP: *.klc.vectranet.pl 07.06.08, 17:55
        Mój syn mial 5 lat,kiedy zmarł jego dziadek.Pochowano go na cmentarzu pod
        Lublinem.Wkrótce potem odwiedziliśmy cmentarz,oddalony od poprzedniego o
        kilkaset kilometrów.Zapalając znicze,powiedziałam,ze tu leży jego dziadek
        /drugi/.Syn z podziwem i zdumieniem zapytał: Aż tu się przekopał?
        • minniemouse Re: humor funeralny 08.06.08, 11:31
          ssswietne!! :D

          Minnie
      • kika781 Re: humor funeralny 07.06.08, 18:19
        Moja znajoma była kiedyś na pogrzebie i nie mogła sie powstrzymać od
        parsknięcia śmiechem. Naprzeciwko były trzy groby w których
        spoczywali GRYZ, CYC i FIUT...
    • mandryk Re: humor funeralny 07.06.08, 21:40
      News w tym temacie. Jest koło mojego bloku kiosk warzywny. Jeden z
      czterech w promieniu pół kilometra. Właściciel zamknął go jakoś w
      marcu, narzekał na zdrowie. Wczoraj wchodzę do sąsiedniego kiosku po
      truskawki, a tam ryk rodzeństwa, które warzywniak prowadzi. Z
      uciechy. Co się okazuje: w gazecie był nekrolog faceta o tym samym
      imieniu i nazwisku, co niedomagający od marca... Konkurencja zrobiła
      ściepę na wieńce, pojechali zbiorowo na pogrzeb (zawsze to sąsiad i
      z branży), w przeddzień napili się za pamięć zmarłego - i na
      pogrzebie okazało się, że to tylko przypadkowa zbieżność imienia i
      nazwiska. Niedomagający otworzył po prostu biznes w innej
      dzielnicy....
    • angel_karolcia Re: humor funeralny 08.06.08, 19:02
      Przypomniało mi się coś jeszcze. Jeden z pierwszych odcinków mojego
      ulubionego serialu - Coupling - jest zatytułowany "Giggle loop" i
      prezentuje teorię, że w najmniej odpowiednich momentach myśl o tym,
      jak źle byłoby się roześmiać, powoduje samonakręcającą się spiralę
      śmiechu. Oczywiście finał ma miejsce na pogrzebie... Cały odcinek
      jest pełen czarnego humoru, nie da się opowiedzieć. Trzeba zobaczyć!
      Polecam!

      kilka dni temu sama rzuciłam tekst może nie dosłownie funeralny, ale
      na pewno pasuje do wątku. Mama opowiadała mi, że mają się zmienić
      przepisy dotyczące praw jazdy, że już nie będą dożywotnio wydawane
      tylko na jakiś czas a potem badania. A te, które są dożywotnio
      wydane mają stracić ważność w 2033 roku. Moja mama: "No, ty w 2033
      to będziesz miała prawie 50 lat to ci zrobią badania na prawko" na
      co ja "Tobie może się upiecze, bo może nie dożyjesz". Dopiero po
      chwili do mnie dotarło co powiedziałam, ale obie popłakałyśmy się ze
      śmiechu :)
      • drzejms-buond Re: humor funeralny 09.06.08, 13:44
        angel_karolcia napisała:

        > Przypomniało mi się coś jeszcze. Jeden z pierwszych odcinków mojego
        > ulubionego serialu - Coupling - jest zatytułowany "Giggle loop" o!

        znalazłem...
        pl.youtube.com/watch?v=-iKjkPgVQcE
    • Gość: <><><> Re: humor funeralny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.08, 19:51
      Do szpitalnej sali wchodzi facet:
      - Kto miał analizy robione dwudziestego?
      - Ja - jeden z pacjentów podnosi rękę.
      - Ile pan ma wzrostu?
      - Metr siedemdziesiąt.
      - Aha - facet odwraca się na piecie i wychodzi.
      - Panie doktorze, jak moje wyniki? - wola za nim pacjent.
      - Nie jestem lekarzem, tylko stolarzem.
    • Gość: fikumiku Re: humor funeralny IP: *.215.86.23.static.cablesurf.de 08.06.08, 20:10
      Zaslyszana historia spod Żywica sprzed dwudziestu lat.
      Sroga zima umarl dziadek. Kondukt zalobny wyszedl z polozonego na
      zboczu domu. Szedl w kierunku kaplicy pod stokiem. Jeden z mezczyzn
      niosacych trumne poslizgnal sie. Inni chcac utrzymac trumne stacili
      rownowage i w koncu wszyscy wychrzanili sie. Trumna poleciala za
      nimi, zaczela nabierac tempa. Faceci nie mogli sie pozbierac,
      zjezdzali z trumna po zboczu. Na dodatek podcieli ministrantow,
      ksiedza i wszystkich idacych z przodu i dojechali z nimi na sam dol.
      Dziadka ponoc cale zycie trzymaly sie zarty...
    • mmoni Re: humor funeralny 08.06.08, 21:31
      W Kanadzie, gdzie za dodatkową opłatą można mieć dowolny tekst na tablicy
      rejestracyjnej, o ile nie przekracza 8 znaków (tzw. vanity plates), moja siostra
      widziała karawan z rejestracją "RUNext".
    • stedo Re: humor funeralny 09.06.08, 01:51
      Zmarła koleżanka z pracy.Większość kolegów była na pogrzebie.Ja niestety nie
      mogłam.Następnego dnia pytam się jednej z obecnych na pogrzebie osób,jak
      było.Odpowiedż: aaa, bardzo przyjemnie.
      • croyance Re: humor funeralny 09.06.08, 13:50
        Moja babcia opowiadala, jak to jej kolega z pracy, kiedy mial zly
        dzien, narzekal, ze nikt go nie lubi i 'jak umrze, to pewnie nikt na
        pogrzeb nie przyjdzie'.

        Babcia kolege lubila, chciala go pocieszyc i powiedziala: Alez Panie
        Tadziu, co tez Pan opowiada, ja z przyjemnoscia przyjde!
    • stedo Re: humor funeralny 09.06.08, 01:56
      Cudzoziemiec, niezbyt obeznany z naszymi zwyczajami i zawiłościami jęz.
      polskiego kończył swój pobyt w Polsce i postanowił elegancko pożegnać się z
      osobą sprawującą nad nim pieczę podczas pobytu.Idąc na pożegnalne spotkanie
      kupił okazały bukiet kwiatów,ze wstęgami i jak mu się wydawało stosownym
      napisem.Cóż była za konsternacja obdarowanej gdy przeczytała napis na
      wstędze.Brzmiał on: ostatnie pożegnanie.
      • Gość: trusiaa Re: humor funeralny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.08, 08:43
        Znajomy Irlandczyk opowiadał mi, że pogrzeby na prowncji, zwykle
        podczas stypy, nabierają charakteru radosnej zabawy. Bywa i tak, że
        feta odbywa się przed pogrzebem, nieboszczyk "bierze w niej udział" -
        żałobnicy do niego przepijają, a często bywa i tak, że trumnę wynosi
        się do drugiego pokoju, żeby nie zawadzała w tańcach. Twierdził, że
        ten ludyczny charakter pogrzebów był reakcją na liczne klęski, które
        dotykały Irlandię - uważano, że zmarli są nareszcie wolni od
        nieszczęść i trosk.
      • Gość: Azorek Re: humor funeralny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.08, 09:43
        stedo napisała:

        > Cudzoziemiec, niezbyt obeznany z naszymi zwyczajami i zawiłościami jęz.
        > polskiego kończył swój pobyt w Polsce i postanowił elegancko pożegnać się z
        > osobą sprawującą nad nim pieczę podczas pobytu.Idąc na pożegnalne spotkanie
        > kupił okazały bukiet kwiatów,ze wstęgami i jak mu się wydawało stosownym
        > napisem.Cóż była za konsternacja obdarowanej gdy przeczytała napis na
        > wstędze.Brzmiał on: ostatnie pożegnanie.


        Matko, jakie piękne!!!!! :))))))))))))))
        • mandryk Re: humor funeralny 09.06.08, 10:11
          makabra z opowieści wojennych babci. Wileńszczyzna. 1943 rok.
          Dziadek wraca z kilkudniowej wyprawy po mięso na wieś. Pyta, co
          nowego.
          - A nic, tylko Niemcy starego K...skiego powiesili. Tego, co na
          Zarzecznej mieszkał.
          - Powiesili? Jak - powiesili?!
          - Normalnie. Nie za wysoko, nie za nisko...
        • Gość: ja Re: humor funeralny IP: 77.223.217.* 06.07.08, 23:13
          My tak zrobiliśmy z naszą wychowawczynią na koniec gimnazjum.
          • Gość: jjjj Re: humor funeralny IP: *.agora.pl 07.07.08, 15:52
            znaczy powiesiliście; nie za wysko, nie za nisko????:)
    • speedy13 Re: humor funeralny 09.06.08, 10:43
      Jest w Krakowie (a dokładniej chyba w Podgórzu) cmentarz
      przylegający do kamieniołomu. Kamieniołom już nie jest
      wykorzystywany od wielu lat no ale kiedyś był. I z tamtych czasów
      zostało sporo tablic ostrzegawczych w rodzaju: UWAGA! STREFA ROZLOTU
      ODŁAMKÓW, albo
      • speedy13 Re: humor funeralny 09.06.08, 10:50
        Ooops coś mi się nacisnęło. To jeszcze raz. Jest w Krakowie cmentarz
        przylegający do starego kamieniołomu i z czasów kiedy ów kamieniołom
        funkcjonował, pozostało na cmentarzu sporo tablic ostrzegawczych w
        rodzaju UWAGA! STREFA ROZLOTU ODŁAMKÓW, albo ROBOTY STRZAŁOWE W
        GODZ. OD ... DO ... PO USŁYSZENIU SYRENY NALEŻY OPUŚCIĆ CMENTARZ W
        CIAGU 10 MINUT itd. itp.
        • mandryk Re: humor funeralny 09.06.08, 14:22
          w wojsku była kiedyś (nie wiem, jak teraz), tzw. pełna pozoracja
          pola walki - z trupami krów i koni, manekinami, „filmowo”
          porobionymi na poszarpane zwłoki itd. Ojciec-lekarz wojskowy
          przytachał pewnego razu NA SOBIE plastikową nakładkę, imitującą ranę
          brzucha. Ohyda: zielonkawe kichy na wierzchu, strzępy organów,
          realistyczne mięso, do tego pompka z pojemniczkiem na czerwony płyn -
          jednym słowem, jak w filmie. Wszedł z tym do kuchni, rozpiął mundur
          i powiedział: „Patrzcie, co mi się zrobiło...”
          Ja zemdlałem. Mama, stara sanitariuszka z AK, zachowała zimną krew i
          od razu połapała się, że to „dowcip. Do mnie wezwali pogotowie -
          byłem w szoku. Jak przyjechało, zaczęła się właściwa zabawa - lekarz
          w pierwszej kolejności rzucił się do ojca...

          Rodzina wspominała też wyczyn ciotki. Ciotka przy obieraniu
          ziemniaków przecięła sobie tętnicę w przegubie. Ponieważ na wojnie
          nie takie rzeczy widziała, spokojnie zacisnęła tętnicę palcem i
          poszła na pogotowie. Tam pielęgniarka spytała, co jest, kazała
          puścić palec - krew siknęła na sufit, pielęgniarka zemdlała. Wpadła
          druga. Na widok zakrwawionej koleżanki i równie zakrwawionej kobiety
          też zemdlała. Dopiero lekarz jako tako opanował sytuację. Pogotowie
          wyglądało podobno jak jatka. Koszalin, 1960 rok.
          W Koszalinie nota bene na cmentarzu rosły kiedyś piękne rydze.
          Niejeden orszak pogrzebowy dyskretnie rozłaził się po krzakach,
          zwłaszcza w istniejącej wówczas i zaniedbanej części niemieckiej.
          Zbiory bywały imponujące...
          • Gość: ellgie Re: humor funeralny IP: *.lubin.dialog.net.pl 09.06.08, 14:43
            Do mojego domu,(który jest w głębi wioski) od głównej drogi przy
            której zatrzymywał sie autobus jest około 3 km. Dreptam sobie
            pewnego razu tą wiejska drogą - zatrzymuje sie karawan gostek
            mówi "podwioze panią" wsiadam a facet do mnie przepraszam za bałagan
            w samochodzie ale nie wiedziałem, że będe klienta dzisiaj wiózł hehe.
    • Gość: Veritaserum Re: humor funeralny IP: 85.222.86.* 09.06.08, 19:02
      Mnie powala warszawski Zakład Pogrzebowy "Galaxy"
      • zakladka Re: humor funeralny 09.06.08, 20:01
        W moim mieście szyld zakładu pogrzebowego i sklepu
        wisiały obok siebie dając się czytać jednym tchem:
        Zakład pogrzebowy Hades-galeria przedmiotu.

        A mój syn podejmując naukę w szkole stolarskiej obiecywał babci:
        - Jak zostanę stolarzem to ci trumnę zrobię, taką na kółkach i z motorkiem.

        Wyobraźnia podsuwa mi widok konduktu podążającego truchtem za ową
        trumną, która samodzielnie zmierza w kierunku cmentarza:)

        • Gość: atojaxxl Re: humor funeralny IP: *.is.net.pl 11.06.08, 15:09
          Normalnie padłam !!!! Też mam bujną wyobraźnię :)
    • clooney_g Re: humor funeralny 22.06.08, 21:24

    • clooney_g Re: humor funeralny 22.06.08, 23:52
      Jest pogrzeb... Trumna w dole, ludzie rzucają kwiaty... Nagle coś
      uderzyło w trumnę. Ludzie patrzą po sobie. Facet stojący przy dole
      mówi:
      - Przepraszam bardzo, kwiaciarnia była zamknięta, kupiłem
      bombonierkę.
    • clooney_g Re: humor funeralny 22.06.08, 23:53

      Spotykają się dwie sąsiadki:
      - A co to sąsiadka tak dziś na czarno?
      - A no, bo to mąż mój nie żyje.
      - O mój Boże. A jak to się stało? Przecież jeszcze wczoraj go
      widziałam jak kopał w ogródku.
      - A kopał, kopał. A potem poszliśmy do sklepu kupić mu nowe buty. No
      i mierzy jedną parę, drugą, trzecią... dziesiątą...
      Mówię mu "Nie śpiesz się Stefan, przymierzaj dokładnie żeby na pewno
      dobre były." W końcu po paru godzinach wróciliśmy do domu, on
      zakłada te nowe buty i mówi, że ciasne.
      NO NIE ZABIŁABY PANI?
    • clooney_g Re: humor funeralny 23.06.08, 00:05

      Przychodzi grabarz do lekarza i mowi:
      - Baba juz nie przyjdzie!
    • clooney_g Re: humor funeralny 23.06.08, 01:46

      Jasiu jest pierwszy dzień w szkole i pani uzupełnia dane w
      dzienniku.
      - Jasiu, co robi twoja mamusia?
      Jaś (daunowatym głosem) odpowiada:
      - Pracuje w agencji towarzyskiej.
      - Hmm, no cóż, a twój tatuś?
      - Jest alfonsem.
      - Tak, to przykre....... ale na pewno masz rodzeństwo. Co robi np.
      siostra?
      - Pracuje w agencji towarzyskiej.
      - No dobrze.... a brat?
      - Brat jest na uniwersytecie.
      Pani, trochę zdziwiona ale ciekawa , już z większa dozą optymizmu,
      pyta:
      - No to świetnie, a co brat robi na tym uniwersytecie?
      - Stoi w słoiku.
      • yabol428 Re: humor funeralny 28.06.08, 19:47
        clooney_g napisał:


        > - No to świetnie, a co brat robi na tym uniwersytecie?
        > - Stoi w słoiku.

        Słyszałem w ostrzejszej wersji:
        - Stoi w formalinie, bo się z dwoma ch.ujami urodził.
    • clooney_g Re: humor funeralny 23.06.08, 02:10

      Szkot wysłał żonę na wakacje na Karaiby. Po tygodniu otrzymuje
      depeszę z hotelu:
      "Pańska żona się utopiła STOP Jej zwłoki oklejone krewetkami
      wyłowiła straż przybrzeżna STOP Co robić? STOP".
      Szkot idzie na pocztę i nadaje telegram:
      "Krewetki sprzedać STOP Pieniądze przelać na moje konto STOP
      Przynętę zarzucić ponownie STOP".
    • clooney_g Re: humor funeralny 23.06.08, 02:35

      Stewardesa dostała polecenia od kapitana, by w sposób dyplomatyczny
      i delikatny poinformowała pasażerów o tym, że samolot ma awarię i za
      kilka chwil się rozbije.
      Stewardesa wychodzi do pasażerów i pyta:
      - Czy wszyscy maja paszporty?
      Pasażerowie z entuzjazmem odpowiadają:
      - Taaak!
      - W takim razie niech wszyscy je podniosą i zamachają do mnie.
      Pasażerowie podnoszą paszporty w górę i radośnie machają.
      - A teraz wszyscy rolujemy paszporty nad głową. Rolujemy...
      ciaśniutko, ciaśniutko...
      Pasażerowie entuzjastycznie zwijają dokumenty, ciaśniutko...
      - A teraz niech wszyscy wsadzą sobie je głęboko w pupę, żeby zwłoki
      dało się łatwo zidentyfikować.....
      • Gość: Oka Re: humor funeralny IP: *.bos.east.verizon.net 23.06.08, 07:15
        Pracuje w bostonskim szpitalu.
        Mam kolekcje kartek od wdziecznych pacjentow (nie mowiacych po
        angielsku) z napisem "With sympathy". Ludzie mysla, ze to znaczy "z
        sympatia", ale niestety to cos w rodzaju "wyrazy
        wspolczucia"...hehehehe
    • clooney_g Re: humor funeralny 23.06.08, 19:41

      Zaraz po narodzinach lekarz wychodzi z zawiniętym bobasem w rękach
      do szczęśliwego ojca. Już ma mu przekazać bobaska, gdy nagle puszcza
      niemowlaka na na podłogę.
      Podnosząc zawadza jego główką o parapet, a następnie miażdży nóżki
      miedzy drzwiami. Ojciec dostaje szoku i mdleje. Cucąc go lekarz
      woła:
      - proszę Pana ja żartowałem. Dziecko zmarło przy porodzie!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja