Co robilismy rodzenstwu za dzieciaka

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.03, 10:34
Moja siostra, gdy sie urodzilam, klula mnie szpilka.
Jak troche podroslam, rzucila mna o sciane i rozwalila mi glowe. To byl hard-
core! Lezalam na kanapie, krew sie lala, a mama zamiast zawiezc mnie na
pogotowie, gonila siostre po calym domu z pasem. W koncu siostra owinela sie
w firanke, zeby mniej bolalo.
Kolezanki siostra prawie zadusila ja na smierc, takie wrazenie (negatywne
oczywiscie) zrobily na niej jej narodziny.
    • Gość: Łuki Re: Co robilismy rodzenstwu za dzieciaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.03, 10:37
      moja byla zola, ze musi mnie pilnowac, wiec wyszla ze mna na spacer i
      zostawila w parku
    • the_dzidka Re: Co robilismy rodzenstwu za dzieciaka 23.09.03, 10:37
      Moja kuzynka (wówczas 4-letnia) bardzo pokochała swego nowego braciszka od
      pierwszego wejrzenia. Naprawdę. Przepadała za nim. Nawet poczęstowała go
      landrynką, gdy miał dwa miesiące :-)))))) Trzeba go było za nogi...
      • Gość: Justyna Re: Co robilismy rodzenstwu za dzieciaka IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 25.09.03, 16:20
        Ja swoją kuzynkę chciałam przez okno wyrzucić.
    • Gość: Inka Re: Co robilismy rodzenstwu za dzieciaka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.03, 10:55
      moja siostra wykorzystywała każda nieobecnośc rodziców żeby ugotowac mi kaszkę
      i następnie mnie nakarmić (siostra wtedy lat 5, ja 1 rok), skład kaszki do dziś
      nieustalony, nieco później obcięła mi tak rewelacyjnie grzywkę, że do czasu az
      mi odrosła musiałam w czapce chodzić przy ludziach, nawet w domu, raz mnie
      bujała z takim zawzięciem, że "wybujała" mnie z wózka, zabawa w policjanta i
      złodzieja - standart, ja zawsze byłam złodziejem i siedziałam w ciemnej
      łazience, siostra w tym czasie ogladała tv. Kocham moja siostrę.
      • makary0 Re: Co robilismy rodzenstwu za dzieciaka 26.09.03, 14:36
        Ja ja też ;)))
    • Gość: silla Re: Co robilismy rodzenstwu za dzieciaka IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 23.09.03, 13:02
      a moja siostra, jak chciala pokazac mojemu tacie pokazac, ze palę, wysypała mi
      na kołdre cała moja popielniczkę.

      Oprocz tego wylała budyn na moje plakaty...

      i znajac moja fobie, podrzuciła mi zdechłego karalucha do łożka...

      Trzeba zanaczyc ze to wszytsko miało miejsce, gdy siostra była w wieku 22-23
      lat...


      • Gość: Ew Re: Co robilismy rodzenstwu za dzieciaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.03, 15:33
        Gość portalu: silla napisał(a):

        > a moja siostra, jak chciala pokazac mojemu tacie pokazac, ze palę, wysypała
        mi
        > na kołdre cała moja popielniczkę.
        >
        > Oprocz tego wylała budyn na moje plakaty...
        >
        > i znajac moja fobie, podrzuciła mi zdechłego karalucha do łożka...
        >
        > Trzeba zanaczyc ze to wszytsko miało miejsce, gdy siostra była w wieku 22-23
        > lat...
        >
        >
        STRASZNA MASZ TA SIOSTRE!!!No comment!
    • magda_s4 Mój brat był świnkowaty! 23.09.03, 13:37
      Jest starszy ode mnie 4 lata. Kiedy wychodziliśmy na dwór, zawsze wpychał mnie i
      moje śliczne ubranka w największe błoto.
    • lami Re: Co robilismy rodzenstwu za dzieciaka 23.09.03, 15:17
      A ja pod nieobecność mamy wyciągnęłam jej tabletki z torebki nazywały się chyba
      TABAX (takie co by palenie rzucić) i nakarmiłam brata nimi mówiąc "Jedz
      Marcinku to dobre cukiereczki (ja lat 4,5 brat 3) Efekt - braciszek poszedł do
      mamy i mówi : Będę zygał, na co mama do niego : To co nie wiesz gdzie? I w
      chwili kiedy to mówiła dotarło do niej, ze nie wie co się właściwie stało.
      Pobiegła za nim do łazienki. Skończyło się na płukaniu żołądka i rozpaczy mego
      brata, że poplamili mu koszulę ;)
      • Gość: olivier Re: Co robilismy rodzenstwu za dzieciaka IP: 2.4.STABLE* / *.mostostal-slupca.pl 23.09.03, 15:25
        moim ulubionym miejscem za dzieciaka byl grzejnik (wlazilem na niego i tak
        stalem godzinke lub dwie) pilnowala mnie moja kochana siostra o 3 lata mlodsza
        i kazala mi z niego zejsc ja oczywiscie nie zszedlem (na czas) a jak juz sie
        pofatygowalem na dol to za kare nabila moje piekne (wtedy) czolo na owy
        grzejnik wiec dorastalem juz z 2 cm blizna na srodku czola
        pozdrawiam
    • Gość: kasia Re: Co robilismy rodzenstwu za dzieciaka IP: *.lodz.msk.pl / *.lodz.msk.pl 23.09.03, 17:54
      Mój dziewićioletni wówczas brat woził mnie półroczną w wózku. Kiedyś wpadli z
      kolegą na pomysł żeby się ścigać: kto szybciej obleci osiedle ze mną w wózku.
      Oni twierdzą, że mnie się bardzo podobało, ale moja mama podobno mało nie
      zemdlała jak to zobaczyła... Raz zapomniał mnie odebrać z przedszkola i
      siedziałam tam do szóstej (dzieci odbierano wtedy około trzeciej i ja te trzy
      godziny przesiedziałam sama). Raz pani "wydała" mnie innemu rodzicowi, bo jej
      się nazwiska pomyliły... Ech, gdzie te beztroskie lata dzieciństwa...
    • Gość: masza74 Re: Co robilismy rodzenstwu za dzieciaka IP: *.biaman.pl 23.09.03, 18:17
      Ja lat ok.5 z moim bratem 3 lata starszym bawiliśmy się w armatę, dzisiaj
      kojarzy mi się to z rosyjską ruletką. On kładł sie na plecach, podnosił
      złączone nogi do góry i zginał w kolanach. Ja stawałam przed nogami i
      naciskałam jego palce u nóg, zawsze jeden z nich wybuchał, ja nigdy nie
      wiedziałam który. Wybuch polegał na tym , że brat z całej siły prostował nogi
      do przodu a ja leciałam przez pół pokoju.Powtarzaliśmy to dotąd aż się
      porządnie nie stuknęłam i popłakałam. Wtedy przychodziła mama i zabraniała
      takiej zabawy.A po paru dniach znowu się bawiliśmy w to samo.(ach ten dreszczyk
      emocji) Dziś wydaje mi się to mało zabawne, ale wspominam z usmiechem :-)))
    • Gość: aka Re: Co robilismy rodzenstwu za dzieciaka IP: *.we.client2.attbi.com 23.09.03, 19:02
      brat nadal mi imie....
      • Gość: verte Re: Co robilismy rodzenstwu za dzieciaka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.03, 19:58
        Słyszałem.Brat 20 parę lat pływak sportowiec.Siosta ok 19 lat przed ważnymi
        zawodami pływackimi dosypała mu do picia sproszkowanej Viagry.Brat nie wystąpił
        na tych zawodach.Nikt nie mógł zrozumieć dlaczego.Myśleli,że to z nerwów ale
        nie chodziło o nerwy...
    • Gość: vik Re: Co robilismy rodzenstwu za dzieciaka IP: *.chello.pl 23.09.03, 23:06
      W dziecinstwie byłem katowany pomidorówką. I ku zdziwieniu mojej rodzinki, nie
      tylko się do niej nie przyzwyczaiłem, ale wręcz nienawidziłem coraz bardziej.
      Któregoś dnia kiedy byłem w domu z siostrą, a pomodorówa wyjatkowo słabo mi
      wchodziła, wepchnęła mi twarz do talerza - mało się nie udusiłem...
      Pomidorówy nie jadam do dziś...
      • Gość: M. Re: Co robilismy rodzenstwu za dzieciaka IP: *.zefa.pl 24.09.03, 12:02
        Moja młodzsza o 9 lat siostra miała w okresie dziecięcym straszne łaskotki.
        Moja zabawa polegała na tym, że łaskotałam ja dotąd aż nie wytrzymywała i
        sikała w majtki. Czasem udawało się jej dobiec do łazienki, ale zabawa i tak
        najczęściej kończyła się przebieraniem. Nie wiem czemu, ale moją mamę zawsze to
        wkurzało..
        ;o))
    • wirszulka Re: Co robilismy rodzenstwu za dzieciaka 24.09.03, 00:20
      Mój brat w wieku ddorastania próbowal uprawiać wiele sportów. Jednym z nich był
      box. Przynosił do domu rękawice żeby poćwiczyć ale nie miał z kim. Wybrał mnie,
      siostre o 5 lat młodszą.Dostałam swoje rękawice i nieźle mi szło. Do czasu jak
      z dołu zawołała mnie mama i ja automatycznie zareagowałam i opuścilam ręce.
      Wtedy mój brat nie automatycznie uderzył. Padłam na ziemie i już nie pamiętam
      co było dalej. Nie wyszło mu to jednak na zdrowie po postanowiłam wiecej się
      nie dać i troche poćwiczyć. Przy kolejnej kłótni o telewizor, jak mi przełączył
      program dostał prawym sierpowym od młodszej siostry.Poleciała mu krew z nosa i
      musieli z nim jechać do szpitala bo nie mogli zatamować krwotoku. Ponieważ już
      przewidywal moje ruchy a nie zaprzestawał mnie sam dręczyć przerzuciłam się na
      gryzienie, przeważnie celem była klatka piersiowa.Nie miał szans!
      Jego narzędziem dręczenia mnie była szczotka którą walił po nogach, no i nie
      wytrzymałam wyjełam nóż stołowy...całkowicie nie ostry i dysfunkcjonalny dodam
      i tylko pogroziłam.
      Ale walcze, walcze z agresją:)))))
      pozdrawiam
    • ceboolka Re: Co robilismy rodzenstwu za dzieciaka 24.09.03, 00:33
      Kiedys, kiedy bylam mala, a moj brat starszy ode mnie zaledwie o rok (roznica
      utrzymala sie do dzis ;), postanowilismy pobawic sie w wojne. Pociskami byly
      kamienie uzbierane na podworku. On mial swoja baze w beczce, a ja w trawie
      nieopodal. Chcialam sie niepostrzezenie podczolgac, zaatakowac i wygrac, ale
      gdy juz prawie doczolgalam sie do beczki wsrod tych traw, dostalam nagle
      kamieniem w czolo (brat potem tlumaczyl, ze bylam tam, gdzie on myslal, ze mnie
      nie ma). Skonczylo sie mnostwem krwi, panika mojej matki, gdy wbieglam do domu
      z placzem i twarza w krwi i wizyta u chirurga. No i oczywiscie pamiatkowa
      blizna na czole, ktora mam do dzis ;)
      Pozdrawiam
      ceboolka
      • Gość: nacia Re: Co robilismy rodzenstwu za dzieciaka IP: *.um.krakow.pl / *.um.krakow.pl 24.09.03, 13:11
        ja z mlodszą o cztery lata siostrą bawiłąm sie w szkolę. oczywiscie - ja
        nauczycielka, ona - dziecko, ona zawsze byłą tez dyżurną i na "przerwie"
        sprzątała klasę - czytaj: nasz pokój
        do dzis jestem dumna z mojego sprytnego rozwiazania, ona do dziś ma zal o
        takie oszukanie dziecka
        • pstosia Re: Co robilismy rodzenstwu za dzieciaka 24.09.03, 13:30
          ja swojej sostrze wkladalam szczotki do wlosow pod przescieradlo, przestawialam
          stacje radiowa, oczywiscie sie bilysmy, tylko nie wiem dlaczego nasz pies
          zawsze stawal po jej stonie. wtedy musialam wskakiwac na biurko.
    • Gość: Lobelia Re: Co robilismy rodzenstwu za dzieciaka IP: 195.187.102.* 24.09.03, 15:37
      Nie mam rodzeństwa, ale wychowywałam się z rodzeństwem ciotecznym i szczególnie
      bratu młodszemu o 6 lat dawałam się we znaki. Np. jako 6-latka poproszona o
      popilnowanie wózeczka spuszczałam ten wózeczek z łagodnie nachylonego podjazdu i
      on sobie tak powolutku zjeżdżał... Fajnie było, dopóki nie trafił na kamień i
      się nie wywrócił. Dobrze, że był wtedy zwyczaj owijania małych dzieci w taką
      poduszkę, więc bratu nic się nie stało - ja byłam gorzej wystraszona. Do tej
      pory jak mi podpadnie to wzdycham i mówię, ze sama jestem sobie winna, bo go
      wyrzuciłam z wózka na głowkę... Straszyłam go też gumowym zaskrońcem, na widok
      którego dostawał histerii. On mi nie pozostawał dłużny i rzucał we mnie
      widelcami i nożami...
      Najfajniejszą historię usłyszałam od znajomych - ludzie mają dwie córeczki, 5 i
      9-letnią, mieszkają na 3 piętrze. Kiedyś zostawili je na trochę same w domu, a
      kiedy wrócili, to młodsza powiedziała z zachwytem w oczach "Ale ta Asia (starsza
      córka) jest silna - trzymała mnie za ręce za balustradą i nie puściła!"...
      Po przeczytaniu tego wątku to aż strach mieć dzieci...
      • zoocha Re: Co robilismy rodzenstwu za dzieciaka 24.09.03, 16:42
        moja ulubiona zabawa z siostra to zabawa w ....msze. ja oczywiscie bylam
        ksiedzem, a Magda ministrantem i wierna. Jako wierna musiala przyjmowac
        komunie sw. w postaci wycietych z papieru kolek. Oczywiscie musiala ten papier
        zjesc sparwdzalam!!!
        I tylko tyle robilam mojej siostrze, za to ona kiedys w przyplywie zlosci
        (miala jakies 4-5 lat pocielami nozyczkami getry czy leginsy najmodniejsze
        wtedy, nie to sie nazywalo narciarki... i do tornistra wlozyla zapakowana w
        papier najnormalniejsza w swiecie swoja kupe!!!!! myslalam ze ja zamorduje
        zyjejmy teraz w zgodzie. ale juz stare babskajestesmy kolo trzydziechy
    • Gość: fifi Re: Co robilismy rodzenstwu za dzieciaka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.09.03, 22:40
      Mój brat około 10 lat wpadł na wspaniały pomysł jak doprowadzić mnie (około
      4lat) do czystości po powrocie z dworu. Razem z kolegą odpalili Franię. I jak
      to zawsze opowiada moja mama: Wraca z pracy, ja siedzę brudny w przedpokoju, a
      braciszek z kolegą walczą z wylewającą się z pralki pianą, bo wsypali za dużo
      proszku. Choć znam to tylko z opowieści do dziś dziękuję pollenie, że proszek
      E tak wspaniale sie pienił. :P
      Pozdrówka
      • Gość: Mar poczekajcie na dzial spadku... IP: *.skorosze.2a.pl 25.09.03, 04:58
        Wtedy dopiero rodzeństwo się wam dobierze do dupy, jak trzeba bedzie podzielić
        to co zostało po starych :-)
        • Gość: aniel Re: poczekajcie na dzial spadku... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.03, 14:13
          Zasłyszane : starszy brat wmoil swojej duuzo mlodszej siostrze,ze jest
          adoptowana. uwierzyla, nie dalo sie jej przekonac,ze jest inaczej
          • Gość: M. Re: poczekajcie na dzial spadku... IP: *.zefa.pl 25.09.03, 15:23
            Hehehe a ja mojej siostrze wmawiałam, że mama znalazła ją w szambie....
            Oczywiście mi nie wierzyła, ale ksywkę gówienko miała u wszystkich domowników
            dość długo..
            ;o)))
            • Gość: verte Re: poczekajcie na dzial spadku... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.03, 16:51
              Gość portalu: M. napisał(a):

              >
              > ale ksywkę gówienko miała u wszystkich domowników
              >


              U twoich rodziców też?
              • Gość: M. Re: poczekajcie na dzial spadku... IP: *.zefa.pl 26.09.03, 11:51
                No właśnie to było najlepsze ze u rodziców też
                ;o))

                Np mama mówiła do niej z czułością : "Mamusine gówienko"...
    • wisenna Re: Co robilismy rodzenstwu za dzieciaka 25.09.03, 15:25
      Ja podbiłam bratu oko kijem o dł. ok 2 m (!!!!), że mu oka nie wykłułam, to cud
      boski. Opatrzność czuwa nad półgłówkami.

      Za to w sprzeczce kuchennej prawie odciął mi możem mały palec u nasady - blizna
      została do dziś - a ja mu wbiłam widelec w plecy.

      Że też to przeżyliśmy...
    • Gość: stoik Re: Co robilismy rodzenstwu za dzieciaka IP: *.eu.org / *.eu.org 25.09.03, 18:45
      jestescie pojebani !!
    • Gość: kazzek Re: Co robilismy rodzenstwu za dzieciaka IP: *.in-addr.btopenworld.com 26.09.03, 01:36
      Siostra kladla sie na lozku, mowila "Umieram!" i umierala :). A ja sikalem ze
      strachu :P Gdy bylem znacznie starszy (jakies 9 lat) poklocilismy sie o
      ogladanie telewizji. Jako ze siostra byla silniejsza wyszlo na ogladanie
      Dynastii a nie mecz. Nie myslac dlugo wlozylem u-ksztaltny drucik do kontaktu.
      Nie ma meczu - nie ma Dynastii! :)
    • peter.steele Re: Co robilismy rodzenstwu za dzieciaka 26.09.03, 07:30
      Nie mam rodzeństwa ale wujkowi wchodziłem na głowe wręcz go dreczyłem skakałem
      po nim tak długo az sie nie wywaliłem lub on mnie tak skrepował ze nie mogłem
      zrobic zadnego ruchu.
      Sąsiad mi trzasnął łopqtka po nosie do teraz mam bliznę
      mama tak obcięła swoja siostrę, mże jej rodzona matka nie poznała
      • Gość: konefka Re: Co robilismy rodzenstwu za dzieciaka IP: 217.153.87.* 17.11.03, 16:29
        Moja siostra kladla sie na podlodze i mowila umiera. Zabawa polegala na tym,
        zeby sprowokowac ja do poruszenia sie. Bardzo dlugo pzregrywalam w te gre, az
        pewnego razu wpadlam na pomysl, zeby wyjmowac jej gluty z nosa i wkladac do
        buzi. Potem nie chciala sie juz ze mna w to bawic.
    • Gość: Swaq Re: Co robilismy rodzenstwu za dzieciaka IP: *.szel-sat.com.pl 26.09.03, 11:48
      Mój brat-5lat młodszy jak miał lat 5 czy 6, miał w ręku plastikową paletkę do
      ping-ponga i podczas naszej kłótni po prostu mnie nią uderzył: trafił w środek
      czoła, między brwiami(mam sznytę pionową).
      Znowu mój brat. Tym razem współpracowaliśmy. On jak nie nosił już pieluch to i
      tak czasem jakąś kupkę w portki zrobił....było widać.
      No i pewnego dnia ja mądra siostra, włożyłam mu do spodni piłke małą z
      plastiku. Mama wraca i się wkurza, że znowu nic nie powiedział i narobił. On
      się śmieje, mama go niesie do łazienki i toalety, ściąga gatki a tu wyskakuje
      piłka!! Ale się uśmiala i zdenerwowala.....hihi
    • ceboolka Re: Co robilismy rodzenstwu za dzieciaka 26.09.03, 13:50
      Jeszcze mi sie cos przypomnialo: jak bylam mala dziewczynka, moj starszy brat
      wyciagal ode mnie kase (jakies drobniaki, ktore dostawalam od cioc, wujkow czy
      babc), wlasciwie to sama mu ja oddawalam, a tak naprawde to on ja ode mnie
      wyludzal, obiecujac, ze pokaze mi sztuczke. Bral takie 100 zl w dlonie,
      dmuchal, otwieral dlonie, a kasy nie bylo. Wierzylam, ze ja spala swoim
      oddechem (spala bez sladu oczywiscie ;).
      Powinnam sie chyba do niego zwrocic po jakies odszkodowanie ;)
      (po dluzszym czasie moja mama sie zlitowala nade mna i uswiadomila mnie, o co
      chodzi z ta "sztuczka")
      pzdr
    • Gość: master Re: Co robilismy rodzenstwu za dzieciaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.03, 19:22
      Ja za młodu jak sie z bracholem kłuciłem to stary dawał nam rekawice boksrskie
      i sie trzaskalismy az obydwoje padlismy ze zmęczenia!
    • mariusz.sanitariusz Re: Co robilismy rodzenstwu za dzieciaka 28.09.03, 22:10
      Mój brat starszy o 5 lat kiedy byłem pacholęciem zorganizował zawody. Mieliśmy
      chomika, za którego chodowle był odpowiedzialny mój brat. W jedną rękę wziął
      chomika a w drugą mnie i nosami przytknął nas do rozgrzanego pieca kaflowego
      oznajmiając że jest ciekawy kto dł€żej wytrzyma. Po kilkunastu sekundach nie
      wytrzymałem i wyrwałem się więć wygrał chomik....może nie do końca bo po
      godzinie dostał krwotoku i zdechł. Mój brat na szczęście wyrósł na normalnego
      człowieka.
      • Gość: naiwna Re: Co robilismy rodzenstwu za dzieciaka IP: *.proxy.aol.com 28.09.03, 22:41
        A ja mialam okolo 3 lat kiedy obcielam mojemu poltorarocznemu braciszkowi jego
        anielskie loczki - o ktore, podejrzewam, bylam wtedy zazdrosna (wszyscy zawsze
        zachwycali sie, ze on taki ladny z tymi loczkami, istna dziewczynka, a ja
        mialam wlosy proste i sie nimi nikt nie zachwycal - powiedzialam wiec bratu, ze
        pobawimy sie we fryzjera. Wspolpracowal, siedzial grzecznie po turecku z miska
        na kolanach, a ja do tej miski wrzucalam kolejne obciete loczki. Haha, kiedy go
        rodzice zobaczyli... Trzeba go bylo ogolic prawie na lyso, bo nierowno mi
        wyszlo to strzyzenie... Wiec chyba osiagnelam wtedy na jakis czas swoj cel ;)
      • Gość: anni Re: Co robilismy rodzenstwu za dzieciaka IP: 217.11.141.* 29.09.03, 14:17
        oo jezuuuuuuuuuuuuu
        • ilecka Re: Co robilismy rodzenstwu za dzieciaka 12.10.03, 20:29
          jak mialam pół roczku, moja siostra (starsza o 2 lata) była o mnie zazdrosna,
          siedziałyśmy na łóżku, a ona tak mnie spoliczkowała, że z tego łóżka spadłam.
          jak podrosłyśmy, naszą ulubioną zabawą była msza. ale odprawiałyśmy(na zmianę)
          tylko część gdzie się przyjmuje komunię. komunią była czekolada. pycha. potem
          to już tylko mnie wykorzystywała. mama ją wysyłałą do sklepu, ona mnie
          zabierała ze sobą, a kończyło się na tym, że ja w sklepie robiłam zakupy, a ona
          czekała na mnie na zewnątrz(może dlatego zawsze lubiłam pieniądze). albo
          mówiła: iwona przynies mi plecak z drugiego pokoju to ci coś powiem. na
          początku się nie zgadzałam. potem zawsze mówiła: przynieś mi, to ci coś powiem
          o pawle(znajomy), przynosiłam jej ten nieszczęsny plecak, a ona mi mówiła:
          paweł jest głupi!! ale byłam naiwna... ale siostra jedyna w swoim rodzaju...
          za to jak miałam z 9 lat pilnowałam z siostrą cioteczną jej nowonarodzonego
          braciszka. nie chciało nam sie przestawiać wózka z jego pokoju do salonu, to go
          tam zostawiłyśmy. no przecież słodko spał. poszłyśmy do salonu oglądać
          telewizję. byłyśmy tak zajęte, że nawet nie usłyszałyśmy jak maleństwo wypadło
          z wózka i płakało. dopiero wujek swoim wrzaskiem nas wyrwał z telewizyjnego
          transu... ale się najadłąm strachu. uciekłam do babci, do wsi obok... i jeszcze
          powiedziałam, że wujek zwariował... ale to były czasy...
          ao
      • ariwederczi Re: Co robilismy rodzenstwu za dzieciaka 13.10.03, 17:10
        mariusz.sanitariusz napisał:

        > Mój brat starszy o 5 lat kiedy byłem pacholęciem zorganizował zawody.
        Mieliśmy
        > chomika, za którego chodowle był odpowiedzialny mój brat. W jedną rękę wziął
        > chomika a w drugą mnie i nosami przytknął nas do rozgrzanego pieca kaflowego
        > oznajmiając że jest ciekawy kto dł€żej wytrzyma. Po kilkunastu sekundach
        > nie
        > wytrzymałem i wyrwałem się więć wygrał chomik....może nie do końca bo po
        > godzinie dostał krwotoku i zdechł. Mój brat na szczęście wyrósł na
        normalnego
        > człowieka.

        Wsadzić brata do pudła za tego chomika!!!
      • Gość: Justyna Re: Co robilismy rodzenstwu za dzieciaka IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 14.10.03, 08:33
        Niektórym dzieciom nie powinno się kupować zwierząt. Miałam kolegę, który jak
        był mały to wsadzał psa do pieca, aż zobaczyła to jego matka i poszukała psu
        innego domu.
    • bumtarara Re: Co robilismy rodzenstwu za dzieciaka 13.10.03, 12:17
      Moja 9 lat młodza siostra tak mnie wkurzyła że wsadziłem jej twarz w talerz z
      naleśnikami. Ale to było ze 20 lat temu, teraz jest OK
      • piasia Re: Co robilismy rodzenstwu za dzieciaka 13.10.03, 16:10
        Świetny wątek, miło poczytać, że wszyscy tłukliśmy się z rodzeństwem i
        robiliśmy sobie kawały.

        Mój brat zrobil mnie nieźle w konia, każąc mi trzymać pralkę podczas
        wirowania "bo się tak trzęsie". A ja głupia stałam zaparta nogami o ścianę i
        dzierżyłam to nieszcęsne pralczysko, żeby się nie tzręsła...
    • Gość: aleksiej Re: Co robilismy rodzenstwu za dzieciaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.03, 16:33
      Mam młodszą o 6 lat siostrę.
      1. Kręciłem "Quo Vadis" - ona była chrześcijanką, szczułem na nia naszego psa,
      który uwielbiał gryźć nogi, i gdy ona walczyła o życie na podłodze, ja biegałem
      dookoła i filmowałem "kamerą" (jakieś pudełko)
      2. Gdy kąpała sie wrzuciłem przez okno łazienki ślimaka do wanny.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja