Gość: pitupitu10
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
19.07.08, 19:50
Macie jakieś interesujące przeżycia w związku z kupowaniem / sprzedawaniem na
Allegro lub podobnych serwisach?
Ja kiedyś chciałam kupić podręcznik do angielskiego, ale nie miałam dostępu do
neta w mieszkaniu, więc nie mogłam śledzić aukcji. Istnieje możliwość wpisania
najwyższej kwoty, jaką można wydać na dany przedmiot, i wtedy system
automatycznie podbija stawkę, kiedy ktoś próbuje was przebić. Aukcja dopiero
się zaczynała, cena początkowa - 1zł. Ustawiłam moją maksymalną kwotę na 35zł
czy coś koło tego i poszłam do domu. Następnego dnia okazało się, że książki
nie wygrałam, za to w mojej skrzynce pocztowej znalazłam interesującą
wiadomość. Niestety już jej nie mam, więc nie mogę dosłownie zacytować. Autor
"pytał" mnie, czy ja wiem, że to, co robię jest niedozwolone, że napisze na
mnie skargę do Allegro, dodał "... a ja naprawdę potrzebuję tej książki!!" by
zakończyć melodramatycznym "Nie pozdrawiam". :)
Innym razem wystawiałam stanik. Na zdjęciu dołączonym do aukcji był tenże
biustonosz rozłożony na stole. Dostałam 'pytanie o przedmiot" - prośbę o
przesłanie zdjęć stanika na ciele, tak by można było zobaczyć, jaki ma krój i
jak wygląda na biuście. Mail był podpisany "Ania". Nazwa konta, z którego
wiadomość została wysłana: "jarek13". :)