Dodaj do ulubionych

Wasze szczególne przypadki roztargnienia :)

IP: 195.136.126.* 03.10.03, 22:42
Moje są następujące
-Dwa razy wsiadłam do złego pociagu, przy czym raz tak zajechałam, że nie
było już przesiadki i na następny pociąg musiałam czekać do rana. Jako że
działo się to na wsi i nie było poczekalni to chcąc nie chcąc postanowiłam
poszukać noclegu. W końcu wylądowałam na nocleg u księdza.
-Kupiłam film do aparatu i pojechałam na wakacje. Robię zdjęcia. Jest już 36.
Robię dalej (czesto zdarza się zrobić 40 na jednej kliszy). Mam już ponad 40
i aparat dalej robi zdjęcia. W końcu otwieram go, żeby sprawdzić co się stało
z filmem. Diagnoza - nie ma filmu.

--
Kto śpi, ten nic nie widzi
Obserwuj wątek